10.01.06, 07:07
Hej dziewczyny, mam pytanie do dziewczyn, które mają w domu pieski. Otóż jak
urodzi nam sie dzidzi moj piesek bedzie miał juz 1 rok. Powiedzcie co zrobic,
zeby nasze przybycie do domu było jak najmniej problemowe. Problem w tym, że
po pierwsze moj piesek kocha dzieci, ale jest niedelikatny. Teraz ma 7 m-cy i
juz wazy 31 kg. A po drugie jest strasznie zazdrosny o mnie i meza. Jak na
razie to on jest najwazniejszy. Spi z nami z łóżku, ale nie da sie go tego
oduczyc. Myslalam ze sobie jakos z tym poradzimy ale ostatnio przeszedl sam
siebie smile. Poszlismy sie z mezem kąpać no i zazdrosnik wskoczył nam do
wanny smile. Boje sie ze moze zrobic mu krzywde swoja niedelikatnościa, że
bedzie chcial sie z nia bawic ale ta jego "delikatnosc"
Obserwuj wątek
    • dawida25 Re: pies 10.01.06, 08:45
      mój w wieku siedmiu miesięcy ważył około 60 kgsmile)) I powiem ci że też myślałam,
      że jest niedelikatny dla wszystkich. Owszem dla dorosłych tak (teraz ma 14
      miesięcy), ale dla dzieci zmienia się w potulnego bernardynka. Twój pies jest
      jeszcze za młody, ale zobaczysz że sie zmieni. Tylko musicie uważać, bo może
      być zazdrosny o dziecko. Był kiedyś program o tym, jak przyzwyczaić psa do
      noworodka. Radziłabym ci zasięgnąć porady jakiegoś fachowca, a zobaczysz że
      twój pies będzie uwielbiać dziecko
    • jasminar Re: pies 10.01.06, 08:46
      Oj Wasz piesek chyba rzadzi w domu i tak naprawde czuje sie najwazniejszy.
      To nie za dobra sytuacja nawet pomijajac fakt ze bedzie jeszcze dziecko.
      Piesek to zwierzatko stadne i niestety wbrew temu co nam serce mowi kiedy
      patrzymy na takiego malucha musimy od poczatku pokazac mu ze w stadzie my
      rzadzimysmile
      Jesli jest to na dodatek piesek z ktorejs z duzych ras to problem jest o tyle
      wiekszy ze dochodzi masa psiaka.
      Patrzac na jego wiek jest juz dosc pozno na nauke ale zawsze warto
      probowac,pies musi znac swoje miejsce,miec jednego "przewodnika" stada kogos do
      kogo czuje absolutny respekt i kogo bezwarunkowo słucha.
      Wiadomo ze respektu nie bedzie czuł do dziecka ale "przewodnik" moze
      mu "nakazac" pewne zachowania.
      Lepiej zacznijcie od dzis im wczesniej tym lepiej!!!!!!!!
      Jestem szkoleniowcem i sedziom kynologicznym jesli macie jakies pytania jestem
      do dyspozycjiwink
      Pozdrawiam.
      • taternica Re: pies 10.01.06, 19:14
        Jasminar, dziekuje za odpowiedz. Musze pare rzeczy tez powiedziec dobrych o
        maszym piesku. Generalnie jak na bokserka jest on bardzo grzeczny. Nawet sie
        slucha. Czasami trzeba mu powtorzyc z dwa, trzy razy ze czegos nie moze zrobic
        ale tylko wtedy gdy sa goscie i chce z nimi przebywac. Generalnie nie ma
        wiekszego problemu. Tylko... no wlasnie tylko on jest bardzo zazdrosny jesli
        chodzi o mnie i meza. Jak my sie przytulamy to on tez chce. Zreszta na codzien
        ma duzo pieszczot i duzo czasu z nim spedzamy wiec boje sie jak bedzie reagowal
        jak bedzie na drugim miejscu. Kiedy bedziemy poswiecac nasz czas dziecku. Wiem
        ze on nie bedzie mogl pojsc w odstawke i ze nie zrobi nic złego dziecku z
        zlosliwosci (chowany z starszymi dziecmi). Tylko on jest strasznie
        niedelikatny. Jak czasami widze jak sie bawi z kotem to mi zal kota, ale jakos
        ten kot to leje (np. jak kot lezy to on sie polozy obok i polozy na niego lape
        tak ze kot jest przcisniety do "zoli" i nie moze sie ruszyc ale spi dalejsmile)
        • karolcia86 Re: pies 10.01.06, 19:31
          Ja mam owczarka, też strasznie nie delikatny, jak lezie to stratuje wszystko na
          swojej drodze, ale nasz synek (teraz 2,5 roku)jakoś sobie radzi. Staramy się po
          prostu pilnować ich. Zdarzyło się parę razy, że przewrócił dziecko, np. jak się
          cieszy albo bawi, ale synek też wie że musi uważać. To się samo jakoś dotarło.
          Psy nie są głupie i jak się czegoś bezwzględnie wymaga to się słuchają. Nasz
          np. jak ktoś dzwoni albo chodzi po klatce to strasznie szczeka, ale jak mu się
          powie "Antek śpi" to nawet nie ośmieli się mruknąć, gdzie w innej sytuacji mogę
          sobie gadać bez skutku, żeby nie szczekał.
        • diablica26 Re: Ja mam sunie boksie :)) 10.01.06, 19:39
          Nazywa sie Sara i ma 2,5 roku...jest cholernie rozpieszczona i zazdrosna o nas
          oboje,z chęcią na nas włazi,oczywiście śpi z nami albo jak ma fącha idzie do
          siebie na kocyk.....uwielbia spanie pod kołderką od malucha tak się nauczyła a
          teraz nie ma rady.....Co do ciąży mej to śmiać mi się chce cały czas wącha mi
          brzuch,pyrga nosem,i liże albo kładzie pysk i tak stoji smile)Jestem prawie w 38tc
          więc niedługo mała bedzie z nami...też mamy opory jaka Sarcia będzie dla
          dziecka,czy nie będzie zazdrosna bo wkońcu ona była piersza.....ale ona bardzo
          kocha dzieci,które nie widzi to by zaraz zalizała na śmierć,skacze do wózków i
          piszczy tak lgnie do dzieci,niewiem jak psy ale suczki są ogromnie
          kochliwe......wogóle rasa Bokser jest stworzona dla dzieci,uwielbiają się z nimi
          bawić,ganiać i dbają o nie i co ważne sa bardzo cierpliwe.Moja Srcia ma ful
          maskotek takich jak ja to nazywam melepet i sie ciągle bawi,śmieje sie,że jak
          nasze dziecko będzie miało zabawki będzie stale kłótnia.
          Jestem dobrej myśli,że nasza sunia da rade,wiadomo pierszy będzie szok,że coś
          płacze,leży w łóżeczku,bedzie skakać i wachać,bedzie próbować lizać....będzie
          dobrze musi być.
        • gosiaa_p Re: pies 10.01.06, 22:15
          Z własnego doświadczenia ( jetem psiarą juz bardzoooo długo smile)
          1.Jak wejdziecie z maluchem do domu to postawie go na ziemi ( bedzie w
          nosidełku) i pozwólcie psu go obwąchać ! tak, tak. Ale patrzcie uwaznie na
          niego. niech powącha czy nawet dotknie nosem ( ja tak zrobiłam mój posokowiec
          miał 6 lat i tez był pieszczochem rodzinnym) nic dziecku nie zrobi.
          2. Ktos może go wyprowadzic na ten moment jak będziecie zblizali sie do domu i
          przyjsc z nim jak juz bedzie Dzidziuś w domu.
          Ja wybrałam waiant pierwszy i jak położyłam Młodego na łóżku naszym i
          powiedziałam psu "pilnuj Mateusza" to położył sie wzdłuz niego i nawet warknął
          na moja mamę ( a są razem w domu) jak chciała Młodemu poprawić kocyk. Do tej
          pory Mati (ma 22 m-ce) może robić z nim dokładnie wszystko ( ja nie na
          wszystko pozwalam!) i sa najlepszymi kumplami od miski i zabawy.
          Ale oczywiście psisko nadal jest chołubione przez rodzine smile)
          Pozdrawiam

          ~~~~~~~~~~
          M$M
          • kayah73 Re: pies 10.01.06, 23:40
            gosiaa_p napisała:

            > Z własnego doświadczenia ( jetem psiarą juz bardzoooo długo smile)
            > 1.Jak wejdziecie z maluchem do domu to postawie go na ziemi ( bedzie w
            > nosidełku) i pozwólcie psu go obwąchać ! tak, tak. Ale patrzcie uwaznie na
            > niego. niech powącha czy nawet dotknie nosem ( ja tak zrobiłam mój posokowiec
            > miał 6 lat i tez był pieszczochem rodzinnym) nic dziecku nie zrobi.

            Bardzo nieodpowiedzialna rada...
            To ze zadzialalo z Twoim psem, nie znaczy ze mozna to robic z kazdym.
            Postepowanie nalezy dostosowac do temperamentu psa, jego nastawienia do obcych,
            itd.
      • shamsa Re: pies 10.01.06, 20:23
        po pierwsze, nigdy nie jest "dosc pozno" na nauke
        po drugie, piesek nie "czuje sie najwazniejszy" tylko robi to, na co mu sie
        pozwala. to sie nazywa oportunizm.
        po trzecie nie kazdy pies potrzebuje jednego przewodnika
        po czwarte nie musimy pokazywac psu kto tu rzadzi, a jedynie nauczyc tego,
        czego od niego wymagamy; pies rzadzenie ma w nosie, zwlaszcza ze doskonale wie,
        ze nie jestesmy psami a rodzina nie jest stadem. a jak "rzadzi" to po prostu
        konkuruje z nami o pewne dobra, bo sadzi ze mu sie to oplaca.

        zgadzam sie w jednym - do roboty!!! i od dzis koniec ze spaniem w lozku.

        tez układam psy i dopiero będe sędziĄ kynologicznym
    • kayah73 Re: pies 10.01.06, 19:26
      Polecam lekture:
      www.dogs.gd.pl/kliker/sprawozdania/pies_dziecko.html
      Czy to moze labrador? wink
      Pies MUSI znac przynajmniej jedna komende, a solidnie. Dla mnie podstawa
      jest "lezec", ktore moje psy wykonuja bez wzgledu na okolicznosci.
      Twojego psa koniecznie nauczylabym tez schodzenia z lozka na komende.
      Jesli chcesz go oduczyc spania z Wami - co polecam, zwlaszcza jesli chcecie
      spac z dzieckiem (klaki) - zainstalujcie w pokoju klatke i stopniowo
      przyzwyczajcie spac tam.
      Zaopatrzcie sie w duza ilosc barierek i separujcie dziecko od psa kiedy nie
      mozecie brac udzialu w ich kontaktach.

      Moj najmlodszy pies jest straszliwie niedelikatny, ale dziecko (7 mies) poki co
      traktuje jak jajko. Nauczyl sie sprawdzac czy lezy na lozku zanim na nie
      wskoczy, nauczyl sie nie leciec do dziecka z jezorem, nie klapac machajacej mu
      przed nosem lapki, itd. Uczylam go tego jak najmniejsza iloscia zakazow,
      natomiast bezustannym chwalenim kiedy cos robi dobrze. Czyli kiedy jest w
      poblizu dziecka (ale nie ZBYT blisko) bezustannie go chwale. Bardzo go chwale
      kiedy od dziecka odchodzi, kiedy widze, ze powstrzymal sie od polizania, itd.
      Interesujace jest to, ze na nas zdarza mu sie skoczyc przy powitaniu (zwlaszcza
      na meza), natomiast nigdy na nas nie skoczyl kiedy mamy na rekach dziecko.

      Generalnie chcesz byc przy psie jak najbardziej pozytywna, bo o wyrobienie
      negatywnych skojarzen z dzieckiem bardzo latwo.

      U mnie pierwsze 3 tygodnie byly troche ciezkie, trzeba bylo bardzo na nie
      uwazac (mam w sumie 3 psy), ale po trzech tgodniach wszystko sie uspokoilo.
      DAlej oczywisice uwazam, ale nabieram troche wiecej zaufania do tego
      najmlodszego, ze jakostam potrafi sie opanowac przy corce.

      Przepisy jak co psa nauczyc mozesz znalezc tutaj:
      www.dogs.gd.pl/kliker/praktyka.html
    • mamadawidka20 Re: pies 10.01.06, 19:31
      tez mam psa ale mniejszego bo spanielka teraz wazy ok 7 kg i na poczatku bylo
      trudno nie dlatego ze balam sie o dziecko tylko dlatego ze moja suczka od
      malego byla najwazniejsza jak moj synek sie urodzil miala 4 miesiace i czula
      sie chyba odstawiona,byla smutna nie chciala jesc ani sie bawic teraz jest juz
      dobrze moj synek ma prawie 4 miesiace a suczka pilnuje go i zabawiasmilewiec jesli
      tylko zalezy ci na piesku pogodzisz to jakos wiadomo ze kazdy piesek jest inny
      ale twoj nauczy sie napewno ze nie wolno skakac po dziecku a co do lozka my
      teraz czesto musimy spac w 4 bo piesek choc juz nie zawsze chce spac z namismile
    • marychna31 Re: pies 10.01.06, 19:40
      Ogladałam odcinek, w którym Zaklinaczka Dzieci radziła jak postępowac kiedy w
      domu z pieskiem pojawi się dziecko.

      Przede wszystkim, kiedy jeszcze bedziesz w szpitali nich ktoś zaiesie do domu
      łaszki albo pieluszki z zapachem dziecka, tak aby pies mógł się z tym zapachem
      oswoić. Kiedy maluszek przybędzie do domu, niech w tym momencie piesek bedzie
      na spacerze, tak aby nie było go podczas wnoszenia dziecka do domu, tylko,
      zeby je już zastał po powrocie. Potem pozwólcie mu się z dzieckiem zapoanzać,
      nie ukrywajcie go przed nim, niech pies je pozna, powącha, zapozna się z jego
      zapachami. POWODZENIAsmile
      • jasminar Re: pies 10.01.06, 19:47
        najwazniejsze to pokazac psu chierarchie waznosci,nie odrzucac go bron Boze
        ale " uswiadomic" mu ze dziecko jest w chierarchi wyzej od niegosmilei ze za
        zrobienie krzywdy maluchowi (oczywiscie nie celowej) zostanie napewno skarcony
        ale skarcony (ale nie na zasadzie kony piesuniu nie wolno tylko kategorycznie)
        Trzeba powoli zapoznawac dziecko z psem i vice versa.
        Najwazniejsze to pamietac ze psy to nie ludzie i nie mysla takimi kategoriami
        jak my dla niego maluch to członek stada ale "troszke gorszy" bo młodszy i
        nieporadny, własciwie teraz zalezy od Was jakie relacje beda miedzy psiakiem a
        maluchem.
        Oczywiscie malucha trzeba pilnowac !!!!!!!smile
        • shamsa Re: pies 10.01.06, 20:27
          no to juz przesada, ale nie bede komentowac bo to nie forum "szkolenie psow"
          "gorszy w Hierarchii", dla policji szkolisz te psy? oni maja takie teorie
          • shamsa Re: pies 10.01.06, 20:28
            rodem ze Średniowiecza
    • kalina_p Re: pies 10.01.06, 20:41
      pies to pies i musisz sie nauczyć wychowywac psa. Sorry, mam 2 psy ale nie
      wyobrazam sobie, żeby mi sie ładowały do łózka czy wanny. jak ta dalej pójdzie,
      to pies wam wlizie na głowę, niestety...
      Polecam jakąs tresure, albo pogadajcie z dobrym weterynarzem-psim psychologiem,
      poradzi, co robic, żebyscie wy mieli psa a nie pies was.
      powodzenia, reszta sie sama ułoży.
    • femian Re: pies 10.01.06, 21:25
      A to niedobrze, piesek widać czuje się Panem w Waszym stadzie. W pierwszej
      kolejności powinniście pokazać mu, jakie jest jego miejsce w herarchii, czyli w
      żadnym razie nie przepuszczać pierwszego w drzwiach, nie karmić przy stole,
      choćby niewiem jak patrzył na Was smutnymi oczami, jeść może dopiero kiedy
      wszyscy domonicy się na jedzą. No i bardzo ważne na koniec: oduczyć spania w
      łóżku. Niestety będziecie musieli być brutalni i wręcz zwalać go z łóżka. jeśli
      pies okaże przy tym usuwaniu z łóżka wyraźne niezadowolenie, warczenie to już
      jest duży sygnał ostrzegawczy, że to on się czuje SZEFEM. Tak nie może być i
      musicie być bardzo konsekwentni i zacząć tak postępować jak najwcześniej, aby
      potem dla psa nie stało się szokiem, kiedy pojawi się dziecko. W żadnym razie
      pies nie powinien kojarzyć tej diametralnej zmiany pozycji w stadzie w związku
      z przybyciem nowego członka rodziny. Mogłoby to być nawet bardzo niebezpieczne
      dla dziecka. Niestety nawet najłagodniejsze rasy mogą wówczas okazać sprzeciw.
      My też mamy pieska (ale dużo mniejszego- mały pies spanielowaty), i też ten
      piesek wychowuje się z dzieckiem. Kupiliśmy go kiedy dziecko miało 3 lata i nie
      było z tym psiakiem żadnych problemów, choć w hierarchi piesek czuje się chyba
      równy z moim dzieckiem. Ale to nie jest tragedia, bo piesek nawet kiedy się z
      nim bawi, używa delikatnie zębów, to nie jest w stanie mu żadnej krzywdy
      zrobić. Jest to piesek o wyjątkowo dobrym charakterze. Niedługo pojawi się
      następne dziecko i sama jestem ciekawa reakcji naszego pieska. Ciekawa jestem
      czy przyjmie postawę opiekuńczą czy raczej rywalizujacą o względy. Z naszym
      synkiem te relacje pies-dziecko bardzo przypominają relacje między rodzeństwem
      i ogólnie jeest wesoło. Niestety częściej muszę psa bronić przed dzieckiem,
      choć zdarza mi się czasem skarcić psa.
      • kayah73 Re: pies 10.01.06, 23:45
        femian napisała:

        > A to niedobrze, piesek widać czuje się Panem w Waszym stadzie. W pierwszej
        > kolejności powinniście pokazać mu, jakie jest jego miejsce w herarchii, czyli
        > w żadnym razie nie przepuszczać pierwszego w drzwiach, nie karmić przy stole,
        > choćby niewiem jak patrzył na Was smutnymi oczami, jeść może dopiero kiedy
        > wszyscy domonicy się na jedzą.

        Te rady mozesz sobie darowac, nie maja one wplywu na reszte zachowan psa.
        Psa trzeba szkolic i wymagac od niego tego co chcesz zeby robil. Jesli chcesz
        pierwsza przechodzic przez drzwi, to tego nie wymagaj, ale jesli Ci na tym nie
        zalezy to wymagaj tego na czym Ci zalezy.

        > No i bardzo ważne na koniec: oduczyć spania w
        > łóżku. Niestety będziecie musieli być brutalni i wręcz zwalać go z łóżka.

        To juz jest kompletny bezsens, wlasnie zwlaszcza jesli pies reaguje warczeniem -
        przerodzi sie to w walke o zasoby, a po co sie w to wdawac? Psa mozna bardzo
        latwo nauczyc schodzenia z lozka, a jeszcze prosciej jest go pozytywnie nauczyc
        wchodzenia na jego poslanie po prostu czesto go tam nagradzajac. Wtedy
        zamiast "zejdz z lozka" mowi sie psu "idz na poslanie". Rozwiazania silowe
        prowadza jedynie do agresji.

        > potem dla psa nie stało się szokiem, kiedy pojawi się dziecko. W żadnym razie
        > pies nie powinien kojarzyć tej diametralnej zmiany pozycji w stadzie w
        > związku
        > z przybyciem nowego członka rodziny.

        Z tym sie zgadzam - nie czekajcie na urodzenie sie dziecka z wprowadzaniem
        zmian.
    • zabkab Boksio ?! 10.01.06, 21:40
      Masz boksera?? Super. Ja mam 2 (2 lata i 1 rok) i za ok.11 tygodni bociek
      przyniesie dzidzię. Śpi z Wami? Wskakuje do wanny ? Wykonaliście prawdopodobnie
      dużą pracę aby wychować Alfę w Waszym stadzie. NAJWYŻSZA pora pokazać, gdzie
      miejsce Waszego fafluna. Zapewniam jest jeszcze czas. To Wy musicie okazać mu
      stanowczość i przede wszystkim konsekwencję. Z bokserem nie wygra się nigdy
      siłą, a tylko konsekwencją. Musi wiedzieć jasno i wyraźnie co mu wolno, a co
      nie. Oba moje boksie sa po szkoleniach posłuszeństwa i dzieki temu nawet teraz
      zdarza mi się spacerować z dwójeczką. Idą grzecznie przy nodze, choć krew
      buzuje, a Pańcia chodzi powolutku kroczek za kroczkiemsmile

























    • kropka.kreska Re: pies 10.01.06, 22:06
      ja też mam psa...w sumie pieska smile waży może ze 3 kilo i mimo że od pewnego
      czasu śpi z nami w łóżku(mąż ją nauczył chociaż teraz tego żałuje) to trochę
      się martwię jak to z nią będzie, bo jest dosyć przestraszona...tzn ma bardzo
      dobry charakter: łagodna, miła - taki pieszczoch ale umie też poszaleć i póki
      dziecko będzie malutkie to nie widzę żadnego problemu (ona zwykle schodzi
      dzieciom z drogi chyba że jakieś już zna to wtedy traktuje zupełnie normalnie)
      boję się tylko że skoro jest to malutki piesek to jak dziecko podrośnie to
      psina może trochę ucierpieć....ale nie pozwolę ani jej ani dziecku na żadne
      wybryki oczywiście
    • aisza24 Re: pies 11.01.06, 09:35
      Mam w domu dobermana, suke 3,5letnia i 3,5miesiecznego synka. Dodam ze moj pies
      zawsze cierpial na ciąże urojona, czyli okolo dwa miesiace do cieczce Hera
      zaczynala nosic jakas zabawke, wpychala ja sobie pod brzuch, robila gniazdo,
      czyli kopala w koce, nie jadla, wyła i miala pokarm w piersiach. Ostatnio
      dalismy jej zastrzyk, ktory spowodowal brak cieczki a co za tym idzie brak
      ciazy.Podjelismy taka decyzje, gdyz cieczka wypadalaby we wrzesniu a ja wtedy
      mialam rodzic.
      Pies poczatkowo byl zazdrosny o dzieciaka, gdy my nosilismy go i mowilismy go
      niego czule, Hera piszczala i tulila sie do nas.Teraz chyba sie przyzwyczaila,
      podchodzi, powacha go i odchodzi. NIGDY nie zostawilabym jednak malutkiego z nia
      samego, to duzy pies, niewiadomo, co mogloby jej do glowy strzelic.
      trzeba zachowa rozsadek przy psie,naprwde i nie zostawiajcie psa z dzieckiem.
      Aha, warto przyniesc psu jakas rzecz Malenstwa, kiedy jest jeszcz w szpitalu,
      aby pies mogl sie oswoic z nowym zapachem
    • aga_aga75 Re: pies 11.01.06, 13:59
      My mamy owczaraka, który ma teraz 9,5 m-ca. Dziecko ma 6 m-cy. Pies jest na
      maksa zazdrosny. Nie można mu pozwolić podejść do dziecka bo od razu próbuje
      ugzyźć (nie za mocno ale dziecku może zrobić krzywdę). Jeżeli ma możliwość
      zabrać coś z kanapy czy stołu i jest tam 10 rzeczy zawsze zabierze rzecz
      dziecka. Jak trzymam dziecko na rękach pies natychmiast przychodzi z zabawką
      zeby z nim sie bawic. Pies chodzi na tresurę ale nie widać jakiejś dramatycznej
      poprawy. Szczerze powiem że się bardzo martwię co zrobimy latem jak dziecko
      będzie w ogrodzie i pies też. Co ciekewe pies nie śpi z nami w łóźku (ma kojec
      w naszej sypialni). Na tresurze nawet reaguje ma komendy (w domu jak chce).
      Tylko problem z dzieckiem - jak go do niego przekonać? Może obie panie treserki
      coś doradzą?
      • melba7 do autorki wątku 11.01.06, 14:19
        Moje gratulacje, wychowaliscie sobie przewodnika stada.Sądzę,że potrzebna jest
        profesjonalna pomoc tresera albo, jeszcze lepiej , lekarza weterynarii, który
        zna się ( a nie uważa,ze się znawink) na zoopsychologii.
        Trzeba przywrócić włąściwą hierarchię w rodzinie (z punktu widzenia psa- w stadzie)
        Zadbajcie o to już teraz, taka terapia zazwyczaj trwa.
        • jasminar Re: do autorki wątku 12.01.06, 17:09
          Nie ma sie co obrazac na "stwierdzenia jak ze srednowiecza" bo psychika psow od
          tego czasu niewiele sie zmieniła i nie jest to obelga poprostu stwierdzenie
          faktu.Pies nie mysli i nie czuje jak człowiek i nikt nic tego nie zmieni.Jesli
          jest to maly kanapowiec to poł biedy kiedy pozwolimy mu wejsc nam na głowe co
          najwyzej nas pokasa w ramach sprzeciwu ale juz duzy pies moze nawet nam "niby
          jego włascicielom" zrobic sporo krzywdy.To przez złe podejscie ludzi do psow
          jest tyle tragedii i zgryzien.To moze ciezko zrozumiec ale pies to nie jest
          ktos na rowni z nami a jesli do tego doprowadzimy to zrobimy krzywde sobie
          (pies moze nas zaatakowac,osobom postronnym bo kiedy pies zaatakuje nie bedzie
          reagował na nasze komendy i psu bo w efekcie byc moze bedzie trzeba go oddac do
          azylu lub uspic)
          Tylko konsekwetne i "twarde' reguły moga przyniesc skutek ,pies musi czuc przed
          nami respekt.Metoda kary i nagrody!!!!!!
          Jesli cos mu nakazujemy to on bezwzglednie musi to zrobic jesli nie zostanie
          ukarany jesli sie uda musi wiedziec ze zrobił dobrze.
          Pies je zawsze na koncu.Tzn jesli sypiecie mu karme rano najpierw wy zjedzcie
          sniadanie niech wie ze to od was zalezy czy dostanie jedzenie tak jest w
          stadzie najpierw jedza przewodnicy...
          Byc moze to wydaje sie brutalne lub smieszne ale naprawde konieczne zeby czuc
          sie pewnie i bezpiecznie.
          Powodzenia!
          • cloisia Re: do autorki wątku 12.01.06, 19:59
            Ani powyższe stwierdzenia nie są brutalne ani smieszne. Popieram w 100%. Sama
            mam 2-letnia Amstafke - w mediach tzw. pies morderca sad(( Wlasnie min.z uwagi
            na to, ze wiedzielismy, ze kiedys pojawi sie dzidzia od poczatku nasza
            NAJKOCHANSZA NA SWIECIE sunia uczona byla przestrzegania pewnych zasad.
            Chodzilismy na przedszkole, potem PT a teraz rekreacyjnie na agility. Nigdy nie
            bede miala 100% pewnosci, ze przy dzidzi wszystko bedzie ok, na pewno nie
            zostawie piesa samego z dzidzia bo choc bardzo ja kafam i mam duze zaufanie to
            wiem, ze jest to niestety zwierze. Zazdrosc psa o nas - tu raczej chodzi o
            dominacje, choc pewno nam ludzim bardziej milo sie robi gdy powiemy o zazdrosci.
            Dlatego popieram - pieska trzeba wiele nauczyc, najlepiej zawczasu, najlepsza
            nauka w oparciu o kary i nagrody (gdzie nagroda jest zabawa a kara jest brak
            zabawy). Mamy nadzieje, ze twoj bokserek zaakceptuje dzieciatko i wszystko
            bedzie ok. Mam nadzieje, ze i u nas tez tak bedzie. Zycze powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka