Dodaj do ulubionych

Porażka:(:(8 m-ąc starań

22.01.06, 09:13
Witam Dziś 34 dc niestety temp. spadła 36,7 -więc tesu nie robiłam nie ma
sensu dzuję już jak zbliża się okres...Kolejny miesiąc był pełen nadziei
jednak i ona mnie zawiodła...Nie mam ochoty na nic...
Obserwuj wątek
    • ane576 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 09:24
      Renne trzymaj się dzielnie i nie załamuj. Trzymałam mocno kciuki za Ciebie i
      nawet z Twojego powodu tutaj zajrzałam. Ja teraz jestem w połowie 7 cyklu
      starań, już też trochę tracę nadzieję, ale wiem że tak nie można. Nie można się
      poddawać. Czy jesteś pod kontrolą jakiegoś gina, cy robiłaś jakieś badania? Ja
      ten cykl trochę odpuszczam - z powodu zimowego wyjazdu, ale od następnego chcę
      iść do gina na monitoring.
      • renne2 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 09:29
        Tak jestem pod stala opieka ginekologa-orynatora szpitala chodze na wizyty
        prywatnie teraz w styczniu nie bylam on wyjechal z rodzinka na 2 tyg urlop na
        narty...Nie wiem czy nie zmienic ginekologa?Wiesz ane576 odziwo dzis jakos
        czuję się spokojniejsza ,w ub cyklu wylam jak bóbr a teraz wyłącznie zabrakło
        mi już nadziei...zycie staje się dla mnie szarością...chociaż za oknem duzo
        sniegi mrozu...jak masz ochote pogadac to moj nr gg3495110
    • nanna75 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 10:15
      Sama nie wiem jak Cie pocieszyc. A moze wyjedziecie gdzies z mezem na narty i
      oderwiesz sie troche a potem zaczniesz dzialac od nowa z nowymi silami. A moze
      warto udac sie do kliniki leczenia nieplodnosci? Oni jednak maja wieksze
      doswiadczenie w tej sprawie niz zwykly lekarz.
      Zycze Ci z calego serce, zeby sie udalo!! Nanna
      • erga4 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 10:27
        Rene - wiem co czujesz. Ja tez tak reagowałam na każdy cykl który kończył się
        małpą. Staram się już półtora roku.. I nabrałam dystansu do tego. Nie można się
        tak nakręcać.. choć wiem że łatwo się mówi.. Ja próbuję się dodzwonić do mojego
        ginka i nic.. telefon głuchy - może też wyjechał na narty - a może to ten sam -
        też ordynator szpitala smile
        • meme13 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 10:46
          Rene a badałas prolaktyne? bo moja kumpela miala niby wszystko ok nawet w
          cyklach wyglądało ze ok, śluz byłtemp była a w ciąze nie zachodziła przez 3
          lata!! pamiętam jej doły, a żaden dr nie wpadł na to ze trzeba ją przebadać pod
          kątem prolaktyny. Przebadali: niewielka hiperprolaktynemia, leczyli , po pół
          roku zaszła w ciążę
          • renne2 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 12:16
            oczywiście caly uklad hormonalny łacznie z prolaktyna mam przebadany...i nie ma
            wciąz ze mna mojej fasolinki
            • antyka Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 12:35
              a maz sie badal?
    • renne2 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 22.01.06, 13:07
      oczywiscie ze sie badal jest oki
      • iga73 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 23.01.06, 10:22
        renne nie załamuj sie ja zaszłam po 15 miesiacach starań kiedy wogole sie nie
        spodziewałam dziś jestem w 9 tyg.
        • renne2 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 23.01.06, 10:48
          dziękuje ...gratuluję i zycze szczesliwego rozwiązania
          • asw3 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 23.01.06, 11:26
            Nie martw się - na pewno się uda smile Niektórym potrzeba więcej czasu smile A miałaś
            robioną drożność jajowodów ? U nas było wszystko oki, ale okazało się że mam
            niedrożne jajowody - a właściwie sklejone. Przeszłam laparoskopię i po 4,5 m-ca
            byłam w ciąży smile A widomo że pierwszy cykl po laparo były bezowoluacyjny, czyli
            raz dwa. Nie chcę cię straszyć tylko pocieszyć smile
            • martawie2 Re: Porażka:(:(8 m-ąc starań 23.01.06, 17:20
              Nie denerwuj się i nie załamuj!!! pogarszasz tym samym. Ja starałam sie ok 7
              miesięcy i tez było wszytsko ok. po prostu zablokowałam się. nie mysl o tym, a
              przynajmniej postaraj się. Moze porozmawiaj z lekarzem o monitoringu? To może
              ułatwi troszkę sprawę. U mnie podczas monitoringu okazało się ze nie mam owu.
              Także brałam clo i udało się. Także wierzę że ci również się uda i nie wynajduj
              u siebie chorób tylko daj sobie luzu troszkę. Tzrymam kciuki. pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka