czekam i czekam, a jest tak - 29 dc, temperatura hmmmmm..... 36,4... ale
zawsze mam niską... a brzuch boli tak jakoś inaczej niż zwykle na @. bo czuję
go cały czas od przedwczoraj i nie są to typowe skurcze, te potrafię
rozpoznać

i kłuje prawy jajnik, a nigdy nie kłuł... i jeszcze takie gorąco,
które czuję co jakiś czas, rozlewa się we mnie, od klatki piersiowej w dół,
też nigdy wczesniej nic takiego... nie testuję, bo cały czas powtarzam -
jeszcze dzień poczekam, jutro już na pewno - i czekam kolejny

a z rzeczy
merafizycznych: dziś w nocy śniła mi się przepiękna zorza polarna. sprawdzam
w senniku: szczęśliwa wiadomość

buziaki dla Was.