Dodaj do ulubionych

Witajcie... jestem tak jakby nowa ;)

01.02.06, 08:22
Witajcie dziwczyny,

Pisalam kiedys dawno na tym forum, staralam sie o dzidziusia... ale jakos nie
wyszlo, a potem zycie sie rozsypalo sad Teraz skladamy z mezem od nowa i znow
staramy sie o dzidzie smile Bardzo chcemy malenstwa, maz juz od dluzszego czasu
mnie namawial i "zgodzilam sie" wink Od paru miesiecy staramy sie ale znow nie
wychodzi. Zwalam wszystko na fakt, ze za malo sie staramy wink Staram sie nie
wmawiac sobie jakis medycznych problemow... choc mam mala hipochondrie wink

@ spoznia mi sie 3 dni. Niewiele, ale nie mam typowych przed @ objawow takich
jak: bole piesi, dol emocjonalny. Brzuch jednak pobolewa, jednak jest szansa,
ze to z nerwow. Co prawda czasem okres spoznial mi sie nawet tydzien, ale mam
tez jakies takie... "przeczucie" wink

Boje sie cieszyc na zapas, tyle razy urzadzalam falstart sad

Wiem, powiecie zrob test i po klopocie... ja tez to wiem. Ale chcialam po
prostu sie wygadac. M wyjechal, byc moze nie bedzie sposobnosci, zeby
skutecznie sie znow starac o dzidzie. Z drugiej strony jesli jestem w ciazy
zostane z nia sama sad Ulatwiloby mi to jednak zmiane pracy - chce ja zmienic,
ale mam narazie korzystna dlugoterminowa umowe i chcialabym ja wykorzystac na
urlop macierzynski.

Bardzo sie denerwuje. Mam stwierdzona depresje ze stanami lękowymi. Biore
antydepresanty, moze to one cos rozregulowały. Ostatnio znow zmienialam lek,
chociaz lecze sie juz dobre pol roku i nie zauwalylam wplywu lekow na @. Moga
mnie one jednak chronic przed dolkiem emocjonalnym przed @.

Nie chce jeszcze robic testu, poniewaz jesli wyjdzie pozytwnie to powinnam
odstawic leki. A jest chyba jeszcze za wczesnie, zeby ciaze potwierdzil
lekarz. Jesli odstawie leki a okaze sie ze to nie ciaza to przerwe leczenie,
co jest bardzo niewskazane. Wiec musze czekac... tydzien, dwa dla pewnosci.
A jesli test wyjdzie negatywnie... nie chce sie rozczarowac sad

Przytulcie mnie i dajcie nadzieje, ze moze jednak sie udalo.
Tak trudno jest mi zyc z depresja, do tego chwilowo samej. Marze o dziecku,
mam juz 28 lat wiec z medycznego punktu widzenia to juz ostatnie dzwonki na
pierwszego malucha. I jakos tak bardzo go pragne.

M dostal dobra prace, wreszcie mogloby sie wszystko ulozyc.

Jestem cala w stresie. Ale brzuch troche przestal bolec. Moze mi sie wydaje,
ale chyba boli jakos tak inaczej niz przed @. wink

Pozdrawiam goraco.
Obserwuj wątek
    • giovanita Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 08:48
      trzymam kicuki i przytulam mocno.
      Za parę dni wszystko się wyjaśni. Cierpliwości smile))
    • enterek77 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 09:22
      Przytulam Cię mocno! Nie daj się złym nastrojom. Postaraj się! Nie będę Ci
      mówić, że będzie super, bo.... sama teraz miałam nadzieję i nic. Ale w końcu
      będzie dobrze, zobaczysz.
      • greta18 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 10:12
        Uśmiechnij się do siebie i popatrz jaka mozesz byc piękna!
        A ja Cię przytulam i obiecuję, ze wszystko sie ułoży.
        Jesteś baaaardzo silna!
        Buziaki - Grecia
        • niepewna85 do adanik 01.02.06, 10:40
          trzymam za ciebie kciuki i życze powodzena wszystko będzie dobrze, mój mąż też mnie naawia i w końcu się zdecydowałam odstwiłam tabletki ale jemu jeszcze nic nie mówie o tym niech ma biespodzinke
    • pecia3 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 11:29
      Witam.Przytulam Cię z całego serca.Wiem co to znaczy mieć depresję, wiem co to
      znaczy być samotnym i czekać.Bardzo dobrze byś miała przy sobie maleńką
      dzidzię.Ale jeśli chodzi o twoje leczenie to jaknajszybciej musisz odstawić
      leki będąc w ciąży, ale nie chcąc Cię pogrążyć powiem /Ci tylko że w wyniku
      brania antydepresantów i stabilizatorów możesz nie mieć @ nawet pare
      miesięcy.Pozdrawiam
      • adanik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 11:58
        Hej... wlasnie tymi moimi lekami sie martwie chyba najbardziej. Z jednej strony
        nie moge za kazdym razem kiedy cos podejrzewam odstawiac lekow, bo to sie mija
        z celem. Efekty przeciwdepresyjne uzyskuje sie po kilku tygodniach brania leku.
        A testy bywaja zawodne.
        Dlatego chcialabym moc zrobic test i popedzic w razie czego do lekarza zeby
        potwierdzil.
        Do tej pory nie mialam problemow z @ podczas leczenia. Bralam juz 3 rodzaje
        lekow, i zaden nie wplywal na @. Teraz jestem na czwartych - Efectin. Moze ktos
        cos wie wiecej na ten temat?

        Mysle, ze ten brzuch boli mnie dzis ze zdenerwowania wink

        Hehe, biegam co pol godziny do WC i sprawdzam, a jak na zlosc ktos zalozyl
        rozowy papier toaletowy wink

        Dziekuje Wam dziewczyny za wsparcie - jestescie kochane big_grin
    • ememik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 12:51
      Hej Adani!

      Przytulam cię mocno, bo po przeczytaniu Twojego postu czuję się jakbyśmy się
      znały... może dlatego że to prawie jak moja historia...

      Domyślam się jak się czujesz - ponieważ też brałam leki p/depresyjne (fevarin)
      przez ost. pół roku . Nie wpłynęło to wcale na @, długość cyklu cały czas taka
      sama 27-28 dni. Moja psycholożka zdecydowanie podkreslała, że jak tylko dowiem
      się o ciaży mam przestać brać. Więc zdecydowałam , że przestanę brać wcześniej -
      już od grudnia nie biorę - no i od pocz. roku staramy się o maleństwo. Nadal
      nie czuję się zupełnie dobrze, ale już jest prawie OK, zresztą chyba mało jest
      ludzi którzy żyją zupełnie bezstresowo i się niczym nie martwią i nie wiedzą co
      to smutek....

      Mój m. mi bardzo w tym wszystkim pomaga no i mamy nadzieję, że nasza miłość
      zaowocuje w ten cudowny sposób... Bardzo na to czekam... Czego i Tobie życzę,
      przesyłam Ci mocne uściski, buziaki i masę pozytywnej energii do życiowych
      zmagań.

      ps. ale teścik zrób smile
      • adanik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 18:50
        Moze masz racje z tymi smutkami... tylko... ja czasem nie mam sily zyc, robic najprostrzych czynnosci.
        Gdzies ktos proponowal, ze mozna zaakceptowac swoja depresje, ale to nie dla mnie. Kiedys bylam wesola, mialam cele, usmiechalam sie.
        A teraz...
        Niby jakos sie trzymam na lekach, ale wystarczylo ze tescik wyszedl negatywny i juz mam noc w plecy. Ide plakac. Przepraszam sad
    • moreno500 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 13:15
      może potraktuj zrobionie testu jako takie wskazanie medyczne? czasem przed
      wzięciem niektórych leków nalezy test ciążowy wykonać obowiązkowo bez względu
      na to, czy istnieje teoretyczna szansa bycia w ciąży. testy są czasem zawodne,
      ale raczej tylko w jedną stronę - tzn. pokazują wynik negatywny, mimo, że jest
      się w ciąży. bo szkoda by było, jakby się okazało, że jesteś w ciąży, a leki
      wszystko zepsują....
      • adanik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 16:15
        Kupilam tescik - quik'a. I nie wiem, czy czekac na poranne testowanie, czy od razu go zrobic uncertain Bardzo sie denerwuje. Ja sie boje zawodu raczej takiego, ze test pokaze wynik ujemny... a ja tak bardzo chce dzidziusia... a tak to moge sobie poudawac(albo i nie wink ) ze jednak jestem w ciazy wink
        Kiedy lekarz jest w stane stwierdzic ciaze powiedzmy w 99,99% ? Slyszalam, ze w 4-6 tc., czy to prawda?
        Teraz brzuch mnie nie boli.. czasem cos pobolewa, ale to raczej takie rozpieranie na boki i ku gorze (jakby w strone jajnikow, nie wiem sama). Poza tym czuje sie swietnie wink
        • ememik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 16:24
          Adani - teścik można zrobić o kazdej porze dnia, tylko są wskazania na mocz
          poranny bo stężenie związku jest największe. Ja też czekam na testowanie (jeśli
          nie będzie @) ale nie w stylu: "już nie mogę się doczekać" tylko: "o kurcze, a
          jeśli pokaże 1 kreskę?..."

          czy wy też tak bardzo chciałybyście poczuć ten stan? - że rośnie w was nowy
          człowiek.... to nadaje taki sens życiu...

          Magda
    • julka130 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 17:10
      Mocno cię przytulam.
      Czujesz jak mocno
      Dalej jesteś smutna
      TO NOSKI ESKIMOSKI
      UŚMIECHNIJ SIĘ
    • adanik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 01.02.06, 18:46
      Zrobilam wlasnie test - wyszla jedna kreska.
      Bardzo mi smutno sad
      • adanik Dziwne 01.02.06, 19:09
        Po jakis dwoch godzinach wyjelam test z kosza na smieci... i jest jakby leciutenka druga kreska... co o tym myslicie?
        Ta druga kreseczka jest naprawde lecisieniusienka... prawie niewidoczna.
        • ememik Re: Dziwne 01.02.06, 20:39
          nie chcę Cię martwić Adani ale po jakimś czasie pojawia się ta druga kreska na
          chyba każdym teście i nie ma to niestety nic wspólnego z ciążą... zresztą piszą
          tak na instrukcji, żeby po upływie np. 15 min (pre-test) nie odczytywac już
          wyniku bo wskazanie nie bedzie prawidłowe....

          a @ nie przyszła??
          • adanik Re: Dziwne 02.02.06, 13:38
            Dziekuje ememik,

            Nie do konca wiem jak te testy dzialaja, a wlasciwie jakie maja kruczki wink

            Fakt pozostaje faktem, ze czuje sie inaczej niz zwykle przed @. No i @ nie ma big_grin
            Wiec moze jednak... i test sie pomylil?
            Pluje sobie w brode, ze jednak nie zrobilam go rano, gdy stezenie hormonow jest
            wyzsze.
            A moze jakies schorzenie (np. nerki) moga zaklucac wynik testu? Albo leki,
            ktore biore? (przyp. Efectin er 75).

            Hm...
            • ememik Re: Dziwne 02.02.06, 20:26
              Hmmm... nie znam się na tym zupełnie... ale jeśli @ nadal nie ma to ja bym
              zrobiła jeszcze raz test (inny i rano), no i badanie krwi na ciążę...

              trzymaj się ciepło smile myślę o Tobie i przesyłam wszystkim oczekującym pozytywną
              energię, której dziś wieczorkiem mam dużo - rozdaję zatem przed snem - łapcie
              **********smile

              duża buźka!!!
              • adanik Re: Dziwne 02.02.06, 21:35
                A co u Ciebie? Kiedy sie testujesz?
                Trzymam za Ciebie kciuki, wierze ze dzicko odgoniloby od nas zle mysli wink

                Pozdrawiam gorąco!
                • ememik Re: Dziwne 03.02.06, 09:34
                  witam wszystkich piątkowo smile

                  Adanik - teścik powtórzony? ja będę testować dopiero jak @ będzie się spóźniać,
                  czyli może ok 7-go.

                  A z tymi złymi myslami - czasem boję się że ciąża przyniesie oprócz radości i
                  nadziei również nowe "strachy", i że tych ostatnich będzie więcej... ale ja
                  zawsze się martwię na zapas wink
    • kulka_76 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 03.02.06, 11:34
      Nie powiem Ci dokladnie dlaczego, bo sama nie wiem, ale bardzo Cie po tym
      poscie lubie. Po prostu. Masz mi bliski sposob wyslawniania sie i podobne
      podejscie do samej siebiesmile i do otoczenia.


      Wiem, ze chcialabys byc bardzo w ciazy (ja tez, ale na razie sie nie udaje),
      wiem, jak boli rozczarowanie, ale mam doswiadczenie z effectinem i z tym, co
      sie dzieje, jak sie go odstawi. Tego w zadnym wypadku nie wolno robic samemu i
      nagle! Uwierz mi. To jest koszmar - przez miesiac potem "nie zyjesz" (zalezy
      jeszcze jakie dawki bierzesz). Nie chce, zeby zabrzmialo to bolesnie, ale moze
      lepiej, ze test wyszedl Ci negatywny. Rzeczywiscie natychmiast musialabys
      przerwac leczenie, a to na dobre nie wplywa. Na Twoim miejscu najpiew
      odstawilabym effectin, a potem zaczela starania. Naprawde. NIe pisze tego, zeby
      Cie zmartwic, wrecz przeciwnie.

      Mi @ sie spozniala dlatego, ze myslalam, ze jestem w ciazy. Do momentu jak nie
      robilam testu nie przychodzila. Jak juz zrobilam test albo badania krwi,
      natychmiast przychodzila. Nigdy wczesniej nie myslalam, ze to co dzieje sie w
      mojej glowie ma az tak duzy wplyw na organizm. To moze byc przyczyna
      Twoich "opoznien".

      Bedzie dobrze. Kazdy miesiac to nowa szansa, niezaleznie od tego jak bardzo
      sprzyjajacy masz teraz okres w zyciu na bycie w ciąży, jesli przydarzy Ci się
      to pare miesięcy pozniej, tez będzie dobrze, tez będzie to się komponowało z
      tym, co sie dzieje w otoczeniu. Zobaczyszsmile.

      Mam tez podobna zagwozdke: zmienic prace na lepsza, czy zostac w obecnej
      przebywajac na macierzynskim? Nie wiem, co zrobic, po prostu zobacze, co
      przyjdzie pierwszewink

      pozdrawiam Cie serdeczniesmile
      • ememik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 03.02.06, 12:00
        ja też się zastanawiałam w poprzedniej pracy, czy ją zmienić czy "zaciążyć" i
        iść na zwolnienie i potem macierzyński... ale widocznie za długo się
        zastanawiałam, bo życie samo dokonało za mnie wyboru - po prostu mnie
        zwolnili... sad co przeżyłam, to moje...

        teraz próbuję znów, trochę w strachu bo życiowych w okolicznościach "nowej
        pracy", ale "już" 28 lat na karku i nie ma na co czekać dłużej...
      • adanik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 03.02.06, 12:23
        Jejku, ale mi milutko smile
        Nie wiem co powiedziec wink

        Pewnie masz racje z odtsawieniem lekow, ale widzisz... ja wymagam leczenia,
        inaczej moze sie to niestety dla mnie zle skonczyc. Mialam takie doly, ze sama
        sie dziwie, ze nie skoczylam z mosty albo z okna. Niestety nie bywalo ze mna
        najlepiej. Wlasciwie w tym momencie znalazlam dla siebie odpowiedni lek,
        dopiero sie wpracowal (skotki uboczne minely, czuje wyrazna poprawe). Po prostu
        nie chce z tego rezygnowac. Nie powinnam... nie moge.
        A dzieciatka bardzo bardzo chce. Wiem, ze brak dzicka jest jedna z przyczyn
        tego co sie ze mna dzieje. Czuje, ze gdyby bylo, gdybym miala dla kogo zyc, dla
        kogo wstawac rano to wszystko byloby inaczej. Gdyby tak mozna zajsc w ciaze "na
        rzadanie", zaraz po odstawieniu lekow wink

        Wiem, zycie nie jest proste i niestety jest pelne dylematow i trudnych wyborow.
        Nie wiem czy wszyscy reaguja tak zle na odstawianie. Ludze sie, ze u mnie
        bedzie lepiej. Niektorzy odstawiaja bez wiekszych problemow. To juz cos, skoro
        zakladam wariant optymistyczny wink Biore mniejsza dawke, er 75.

        Z tymi szansami co miesiac to troche niestety nie w moim przypadku - jutro
        pakuje meza i wyrusza w swiat (bez przylotow w miedzyczasie). Planowo na pol
        roku, moze uda sie z przerwa. A wiatropylna nie jestem wink

        Co do powtornego testowania to nie ma sensu... dzis przyszedl malpiszon sad

        Pozdrawiam Was dziewczyny i zycze dwoch kreseczek. Swoja droga nie wyobrazam
        sobie swojego szczescia gdy zobacze te kreseczki na tescie big_grin

        Ps. Ja tez Was bardzo polubilam wink
        • ememik Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 03.02.06, 12:53
          Adani -a to małpiszon, no....

          ale zawsze można też spojrzeć na życie "z drugiej strony" - oczywiście łatwiej
          komuś z zewnątrz, dlatego ja sama na własne nie umiem wink - gdyby się okazało
          własnie teraz, że jesteś w ciąży , a Twój m. wyjeżdża i np. nie ma mozliwości
          bycia przy Tobie w chwilach kiedy zaczniesz odczuwać obecność waszego dziecka -
          a faceci też bardzo przeżywają ciążę i myślę że np. mój m. chciałby być przy
          mnie aby móc mnie od czasu do czasu pogłaskać po brzuchu, być blisko dziecka,
          wtedy bedzie miał poczucie że się nami opiekuje jakoś bardziej.... więc może
          tak miało być i tak się stanie, że twój m. będzie przy Tobie podczas całej
          ciąży a nie tylko "na odległość"...

          no nie wiem czy z tego słowotoku coś zrozumiecie smile

          buziaki - Magda
        • kulka_76 Re: Witajcie... jestem tak jakby nowa ;) 03.02.06, 13:37
          Doskonale rozumiem, ze jesli bierzesz effectin to naprawde potrzebujesz
          leczeniasmile akurat effectin to nie witamina i rozumiem, ze bierze sie ja w
          naprawde ciezkich przypadkach. Wiem tez jak to jest, jak znajdziesz lek, ktory
          Ci pomagasmile i ze nie mozesz teraz bez nich zyc. Naprawde. To jest wazne.
          Effectin ma po prostu bardzo meczace skutki po odstawieniu, trwajace nawet
          kilka miesiecysad(.
          Ale tez mam nadzieje, ze w Twoim przypadku nie bedzie to normasmile. I mam
          nadzieje, ze dojdziesz do siebiesmile.

          Pol roku - koszmarnie duzo czasusad jedyne chyba co mozna robic, to sie do ciazy
          przygotowywac w takiej sytuacji: po prostu przekonac sama siebie, ze to wymaga
          czasu. W tej sytuacji taka namiastka ciązy moze byc wlasnie "dojrzewanie" do
          niej: zmiana trybu zycia, dieta, sport, ktory uprawiasz z mysla o tym, zeby
          lepiej czuc sie w ciazy, witaminy... mi to troche pomaga.
          Wmawiam sobie, ze musze sie oczyscic ze zlych nawykow, niezdrowej diety, etc.
          Zalatwiam wszystkie zalegle sprawy (nawet te najdrobniejsze) przyspieszam
          skonczenie pracy doktorskiej, zeby nie musiec sie tym zajmowac pozniej,
          oszczedzam pieniadze na oddzielnym koncie, ograniczam ilosc przedmiotow ktore
          mnie otaczaja do minimum, bo wydaje mi sie ze w ten sposob panuje nad
          otoczeniem i przygotowuje je dla dziecka, etc. itd. Wmawiam sobie, ze to, ze mi
          sie nie udaje, jest zupelnie normalne i to oczekiwanie jest po prostu
          konieczne. Pytanie jednak, czy to nie pulapka i kiedy przestanie dzialac. Na
          razie jest oksmile))
          sciskam Cię, trzymam za Ciebie kciuki
          (pierwszy raz w zyciu kogos tak polubilam nie znajac go zupelniesmile)))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka