yskyerka 26.04.06, 19:01 Zapożyczyłam tytuł od Iw, mam nadzieję, że się na mnie nie obrazi. Dziewczynki, sytuacja wygląda następująco: dziś drugi dzień plamień i beta 5,93 U/l. Trzymajcie kciuki, żeby tym razem się udało... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ineze Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 19:05 strasznie się cieszę,ż nowy wątek założyłaś!- mocno trzymam kciuki!!!Oby wszystko było jak trzeba! Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 19:07 dołaczam swoje kciuki))))) wszystkie cztery Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskyerko!!!!!!! 26.04.06, 19:10 Trzymam kciuki!!!! Bedzie dobrze!!! Jestes pod opieka lekarza, wezmiesz leki (acard, heparyna) bedzie dobrze!!!! To dzis tez sie za Ciebie pomodle, jesli chcesz az do konca I trymestru )))) Gratuluje!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 19:16 Dziękuję, dziewczynki. Ja jeszcze nie mogę w to uwierzyć. Poczekam do soboty, powtórzę betę i może wtedy się trochę uspokoję. A jutro rano wizyta u gina... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka gratulacje z sąsiedniego wątku:) 26.04.06, 20:06 Yskerko z całego serduszka gratuluje i trzymam kciku żeby sie udało Masz jakieś objawy? i jakie różnice zauważyłaś pomiędzy cyklem który kończy się okresem, a ciążowym? pozdr M. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: gratulacje z sąsiedniego wątku:) 28.04.06, 12:41 Feromonko, u mnie jest tak, że jak po owu czuję ćmienie jajników, to znaczy, że jestem w ciąży. To się potwierdziło po raz trzeci. A potem plamienia tuż przed @, które nie zmieniły się już w krwawienie. Reszta objawów za każdym razem inna. Teraz praktycznie nie ma ich wcale. Za pierwszym razem po tygodniu od owu miałam jazdę na mleko, którego nie piłam ładnych naście lat, i na mięso. No i powiększyły mi się piersi. Za drugim razem pochłaniałam niesamowite ilości czekolady i bardzo chciało mi się spać. Odpowiedz Link Zgłoś
niezapominajka76 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 20:04 tak cichutko trzymałam kciuki, super że się udało, życzę spokojnej ciąży Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 20:13 Yskyerko, nawet nie wiesz jak sie ciesze!!!! Tym razem musi sie udac, ja tez sie pomodle. Musi, musi, absolutnie MUSI byc dobrze. Yskyerko, napisz zaraz jak wrocisz od lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 20:15 Na razie żeby nie zapeszać nie gratuluję głośno, ale ściskam Cię mocno i równie mocno trzymam kciuki. Ale mnie się to w głowie nie mieści żeby tyle dni po owu test nie wychodził. Ty chyba zawsze tak miałaś prawda?? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 26.04.06, 20:31 Tak, mi testy zaczynały wychodzić dopiero kilka dni po terminie @, ale też takie mało wyraźne te kreski były. Może mam jakiś labirynt zamiast jajowodów i trochę czasu musi minąć, zanim to biedne jajeczko dotrze do macicy i będzie mogło zacząć się zagnieżdżać? W każdym razie czekam do soboty na wyniki kolejnej bety. Dopiero wtedy zacznę się cieszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka miejsca parkingowe dla ciężarnych 26.04.06, 21:04 A może by tak i u nas? wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3308630.html Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miejsca parkingowe dla ciężarnych 26.04.06, 23:13 Jeszcze ja na sam koniec dnia Do naszej nowej koczkodanicy - Iw: wg mnie nie musisz od razu robic wykresow, tony badan itd. Ja z badan mialam zorobione hormony tarczycy, mialam kilka usg (tak zlozyly sie okolicznosci), robie wykresy - wszystko wyglada ok. Zacznij martwic sie jak zaczniesz sie starac, a nic nie wyjdzie z dwoch kresek przez 3, 4 cykle. Mysle, ze jedna z waznjeszych rzeczy to suplementacja kwasem foliowym - najtatniej kupic jest kwas foliowy Puritans Pride - wychodzi najtaniej i najwiecej Yskyerko badz dobrej mysli. Jak na te dobra nowine zareagowal maz? A teraz dobrej nocy dla wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: miejsca parkingowe dla ciężarnych 26.04.06, 23:23 Marudko, mąż jeszcze nic nie wie. Wraca do Polski za dwa tygodnie. Jeśli wszystko będzie ok, to napiszę mu sms-a w sobotę. Nie chcę, żeby się denerwował niepotrzebnie, bo ma teraz na głowie sporo ludzi, a musi się dobrze spisać, bo jeszcze jest na cenzurowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miejsca parkingowe dla ciężarnych 26.04.06, 23:34 Yskyerko - rozumiem. Ja bym pewnie nie wytrzymala na Twoim miejscu dzis bylismy na kolacji u znajomych (6 dzieci kazali mi o siebie dbac i w ogole. Ja na razie nie chce sie stresowac badaniami - moga nie wyjsc jednoznacznie, a tak jak lekarz powiedzial jednej z nas - nawet pary o slabych parametrach zachodza... Mam teraz czas dla siebie - jak zajde - bede szczsliwa. Jak sie nie uda - zrobimy badania. Juz mam nawet plan jakie He he - taka jestem cwana Cos mi sie wydaje, ze bede musiala poszukac gina, ktory bierze pod uwage zdanie pacjentki i traktuje ja powaznie Yskyerko a Ty sie nie przemeczaj tylko idz spac - musisz wypoczywac za dwoje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: miejsca parkingowe dla ciężarnych 26.04.06, 23:41 Marudko, ja dziś pół popołudnia przespałam, więc na razie jeszcze nie jest źle. Czekam do 12, żeby wziąć luteinkę, a potem idę grzecznie spać, bo o 9 odbieram wyniki progesteronu, a na 10:15 mam wizytę u gina. A co do tych par o słabych parametrach, to ja właśnie jestem dzieckiem takiej pary. Moi rodzice usłyszeli po badaniach, że wyniki taty są tak słabe, że z tego małżeństwa dzieci nie będzie. Mama się podobno strasznie spłakała, a dwa miesiące później była już w ciąży. Tak więc planuj sobie na spokojnie, ale nie przerywajcie starań. W końcu trzeba mieć z nich też trochę przyjemności. Jeśli się nie uda, zrobisz badania, a w razie konieczności - zaczniesz leczenie. Nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miejsca parkingowe dla ciężarnych 26.04.06, 23:47 Dokladnie. Co do staran ja jak mam sluz plodny to mam libido siegajace Alp I nie interesuje mnie czy to "ten" dzien czy nie - mam ochote i juz!!! Potem mi przechodzi - jak robilam jeszcze wykresy to zaobserwowalam, ze przechodzilo w dniu skoku... Nawet myslalam, ze trzeba sie starac tez po skoku, ale ze i wczesniej powiedzielismy sobie "nic na razie na sile" to sie nie "zmuszalam" do prokreacji ))))) tak wiec szanse na ciaze jakies sa - wszak wg npr trzeba sie starac jak sie zaobserwuje sluz plodny. Pozyjemy - zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 08:51 Witam po przerwie, miesiac temu przyłączyłam się do was a potem przestałam pisać bo już zaczęły mnie denerwować te nieudane starania, ale teraz wracam. Yskyerko gratuluję serdecznie i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. U mnie sytuacja następująca: po luteinie cykl strasznie mi sie skrócił do 20-22 dni. Więc zamiast wuluzowania i bezstresowych starań postanowiłam wziąć się ostro za siebie. Po długim weekendzie idę do lekarza, prawdopodobnie na monitoring, chyba że gin stwierdzi że to bez sensu przy tak krótkich cyklach. Zobaczymy, w każdym razie poprosze o skierowania na rozmaite badania bo jeszcze nic nie robiłam, a jak nie będzie chciał mi dać to bedę nalegać albo zrobie na własna rękę. Ostatnio jestem w bojowym nastroju, a wy mnie jeszcze bardziej mobilizujecie, takie aktywne jesteście w staraniach Odpowiedz Link Zgłoś
potwors pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 09:32 Yskyereczko!!! Jaka wspaniala wiadomosc!!! Strasznie sie ciesze i gratuluje!! Jak pisalas - do trzech razy sztuka, wiec na pewno wszystkobrze bedzie!! Marudko, ja niby mam (i duzo - za duzo - korzystam) internet b.o., czesto rozmawiam Skypem z rodzina i niektorymi przyjaciolkami, ale to jednak nie to samo. Jak juz tu dluzej jestem, to sie przyzwyczajam i tak bardzo nie tesknie, ale ciezko mi zwlaszcza w okolicach wyjazdow. ze takie zycie troche tu troche tam jest meczace, ze niejako "wypadam z obiegu" i nie uczestnicze juz tak w zyciu bliskich mi osob jak wczesniej, i jak bym chciala. Aha, no i ja przyzwyczajona do zycia w duzym miescie jestem, a tu w malym miasteczku (bez wlasnego samochodu) jakos mi dziwnie. No ale nic to. Sie przyzwyczaje i naucze Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita yskyerko 27.04.06, 10:58 cuuuuudowne wieści ))))))))))))))) Trzymam kciuki za maleństwko ))) Wszystko będzie dobrze! Nareszcie ))))))))))))))))))))))))) Gratuluję po cichutku Przede mną HSG. Po zmianie gina nic się nie zmieniło. Powiedział że moje wyniki hormonów są super. Wyniki mojego męża nasion, również super. USG mi zrobił i widział że owu była bo był płyn w zatoce i ciałko żółte... endo 9 mm i też ponoć super! No i wziął posiew i za tydzień idę byśmy mogli coś ustalić w sprawie HSG. No to jednak. A i byłam u wrózki wczoraj - znów mi przepowiedziala 3 dzieci... ciągle to samo... powiedziała też, że widzi że byłam 2 razy w bardzo wczesnej ciąży... i mogłam nawet o tym nie wiedzieć .... No w każdym razie mam polepszony humor. Niestety dla odmiany w pracy się zaczyna walić. I nie wiem czy czekać czy już szukać drogi ucieczki... muszę to szybko przemyśleć buziaki jeszcze raz yskyerko! Gratuluję! Cudownie! matko jak cudownie! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Giovanita 27.04.06, 11:07 Ja juz pisalam w jednym z watkow, ze brat naszej wloskiej znajomej po 3 latach staran zostal ojcem. Przyczyna lezala po stronie jego zony - endometrium pozaklejalo ujscie jajowodow. W 2 cyklu po zabiegu zona tego brata zaszla w ciaze. Malutka ma sie dobrze. Tak wiec trzymam kciuki. Acha moze wiesz czym sie rozni HSG od laparoskopii? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Giovanita 27.04.06, 12:23 Giovanitko, to ja trzymam kciuki za twoje hsg. Może faktycznie gdzieś tam coś się przyblokowało i stąd te problemy. Mam nadzieję, że potem już wszystko pójdzie z górki. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 11:04 Witam Po pierwsze dwa slowa do Alki - moj najkrotszy cykl (taki z mierzeniem temp.) trwal 20 dni - teoretycznie ok, gdyz skok temp. byl w 10 dc i 2 faza trwala 10 dni. Bralam przez 2 cykle Duphaston - wydluzyl mi cykl do 28 dni - 2 faza trwala 12 dni, potem lekarka przepisala mi Lutenyl - wydluzone cykle do 33 dni a 2 faza do 18 dni. Dziwne, ze lutenina skrocila Ci cykl... Monitoring zrob sobie - tylko pamietaj, nie stresuj sie Potwors - mi tez czasem smutno, bo jakby nie bylo tu inna mentalnosc, no i ja osobiscie z moim wloskim swobodnie nie moge sobie podyskutowac na wszystkie tematy... Jednakze nie tesknie az tak bardzo jak myslalam, ze bede tesknila. Pozdrawiam wsyzstkie koczkodanice Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita marudko 27.04.06, 11:23 HSG - to wstrzykiwanie kontrastu poprzez pochwę do macicy i jajowodów. Podczas wstrzykiwania robią zdjęcia. Ma to na celu wykrycie drożności jajowodów, usunięcie małych ewentualnych zrostów, i sprawdzenie czy prawidłowo zbudowana jest macica. Laparoskopię z tego co wiem robi się poprzez małe nacięcie w okolicach pępka, wprowadza się sądę i usuwa zrosty na jajnikach... może również w jajowodach... ale o laparo wiem niewiele... więc nie daję sobie uciąć głowy za to co napisałam o laparo. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: marudko 27.04.06, 11:38 Rozumiem. Ten lekarz do ktorego poszlam przedstawil nam nastepujacy plan: - czekanie do roku - badanie faceta - jesli wsio ok mozna zastanowic sie nad kobieta, ale jesli cykle ma regularne i wsio wyglada ok to laparoskopia... A ja wolalabym zaczac od monitoringu ;P niz od laparoskpii...No bo jesli np. pecherzyki mi nie pekaja? albo endo jest zbyt cienkie? No,ale o badania zostawiam sobie na potem. Odpowiedz Link Zgłoś
agusiak77 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 12:00 yskyerka TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI!!!!!!!!!Mnie się nie udało, ale wrzucam 6 bieg i jade. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 12:27 Dziękuję wam wszystkim. I... nie puszczajcie tych kciuków. Nie macie pojęcia, jak to dobrze móc się wygadać. Odebrałam dziś wyniki progesteronu: 53,18 nmlo/l (norma 52-154), więc słabiutko. Na usg widać było ładne, grube endometrium. To znaczy, lekarz stwierdził, że jest ładne, bo ja na tym monitorze nic nie widziałam. Dostałam duphaston zamiast luteiny i clexane. Mam sobie codziennie robić po zastrzyku. Już nawet byłam dzielna i pierwszy zrobiłam. Nie takie to straszne, jak się obawiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 12:50 Yskyerko - pierwszy raz najogrszy zobaczysz potem te zastrzyki to bedzie dla Ciebie "pestka" Trzymam kciuki Oj ale jestes dzielna!!! Odpowiedz Link Zgłoś
giovanita yskyerko 27.04.06, 12:57 zobaczysz, wszystko będzie cudownie, zobaczysz. Nasze kciuki pomogą, a jeszcze te zastrzyki. Wszystko będzie dobrze )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 16:26 yskyerko. Bardzo mi miło, ze w tytule poszłaś tropem pogromczyń Trzymam za was kciuki (!) i dziękuję za wskazówki od marudki i za ogólnie za miłe przyjęcie. Pozdrawiam wiosennie i ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 27.04.06, 13:28 Yskyerko-trzymam mocno kciukasy, na pewno wszystko będzie ok Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomocy 27.04.06, 14:07 Wczoraj byłam we Wrocku, Odczytty lekarza z USG spadły na mnie jak grom. ZNOWUSZ MAM WIELOWODZIE od wczoraj nie śpie tylko płacze. Niewiem co robić i nie mam z nikąd pomocy. za tydzień w piątek jadę do Łodzi do instytutu Matki i dziecka oczywiście jeżeli jeszcze będę w ciąży.Niechce mi się już żyć . Jestem bezsilna i bezradna. Mam do was pytanie czy należałby mi się zasiłek macierzyński jeżeli jestem na zasiłku dla bezrobotnym z prawem do zasiłku. Bo słyszałam że tak . A te pieniążki przydałyby się na ewentualny pochuwek .? Acha na USG wyszła cipciucha tak więc będzie chyba dziewczynka. To i tak już nie jest ważne. Pomóżcie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:23 Malgos!!!! Trzymam kciuki, zebyscie razem z malutka dotrwaly! Na pewno w Lodzi Wam pomoga. Bardzo mi przykro, ze znow przezywasz taki koszmar. Nie wiem jak Cie pocieszyc Jestesmy z Toba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:24 Co do macierzynskiego to musze pogrzebac w necie w ustawie. Moze ktoras z dziewczyn bedzie wiedziala dokladniej. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:29 Kochanie, nie wiem, jak moge pomoc, na zasilkach itp. sie zupelnie nie znam...( Zdrowaske za Was zmawiam! Wierze, ze wszystko bedzie dobrze!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:32 Małgosiu, jesteśmy z tobą! Podam, co znalazłam: Polskie przepisy prawne w zakresie poronienie są niestety dalekie od ideału. Traktują to tragiczne zdarzenie jak chorobę, chwilową niedyspozycję i dlatego nie przewidują dla kobiet po poronieniu żadnych świadczeń prócz zwykłego zwolnienia L 4 wystawionego przez lekarza. W związku z tym, że jest to zwykłe zwolnienie musimy spodziewać się od pracodawcy wypłaty 80% naszej pensji. ZUS nie różnicuje czasu w którym nastąpiło poronienie (wg dokumentacji medycznej poronienie ma miejsce do 22 tygodnia ciąży), dla tej instytucji podstawą do przyznania świadczeń jest akt urodzenia dziecka martwego lub akt zgonu. Wiadomo z praktyki, że żaden szpital nie wystawi aktu zgonu dziecku poronionemu w pierwszym trymestrze, natomiast znane są przypadki, w których lekarze na prośbę rodziców wystawiali akty zgonu dzieciom urodzonym już w 15 tygodniu ciąży. W razie urodzenia dziecka martwego lub zgonu dziecka przed upływem 8 tygodni życia, zasiłek macierzyński przysługuje w wymiarze 8 tygodni (56 dni) po porodzie, nie krócej jednak niż przez 7 dni od dnia zgonu dziecka. PRZYKŁAD: Jeśli dziecko umiera po 40 dniach to mama może wykorzystać jeszcze 16 dni zasiłku macierzyńskiego oraz dodatkowo 7 dni wolnych od pracy. Nawet jeśli dziecko umrze w pierwszej dobie życia, kobiecie należy się 8 tyg. zasiłku macierzyńskiego. W razie zgonu dziecka po upływie 8 tygodni życia ubezpieczona zachowuje prawo do zasiłku przez okres 7 dni od dnia zgonu dziecka. PRZYKŁAD: Jeśli dziecko umiera po 60 dniach to mamie z racji wykorzystania połowy czasu urlopu macierzyńskiego przysługuje dodatkowo 7 dni wolnych od pracy. www.poronienie.pl/prawo_zus.html Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:41 Malgos widze, ze Yskyerka zajela sie strona prawna. Ja pogrzebalam w necie w poszukiwaniu info o wielowodziu. Wcale nie musi to byc koniec Twojej ciazy!!! W skrocie to co przeczytalam: wielowodzie wystepuje gdy polod ma wiele wad: cytat" Najczęściej patologia ta współistnieje z różnymi wadami rozwojowymi płodu" - MALGOS MIALAS PRZECIEZ ROBIONE USG genetyczne!!! Wsio bylo ok? BYLO OK!!! Przeciez pamietam jak sie cieszlas. W innym artykule przeczytalam, ze do konca nie wiadomo dlaczego tego plynu jest wiecej, ale nawet jak jest wiecej to nie koniec swiata- cytat: "W przypadku wielowodzia, tak jak w każdym powikłaniu ciąży, konieczne są częstsze wizyty lekarskie. Wielowodzie o umiarkowanym nasileniu nie wymaga interwencji i możliwe jest leczenie zachowawcze. Ciężarnej można jedynie zalecić prowadzenie oszczędzającego trybu życia oraz obserwację powiększania się brzucha i ewentualnych innych objawów". Jesli lekarz wykonujacy u Ciebie USG zdecydowal, ze do Instytutu jedziesz za tydzien i nie kladzie Cie od razu do szpitala to sytuacja wcale nie musi byc tragiczna!!! Wierze, ze w Lodzi pomoga Ci przebadaja i wszystko bedzie dobrze!!! Pamietaj tylko, ze gdyby i tu znow cytat: "WEZWIJ LEKARZA, GDY... W przypadku, gdy następuje nadmierny przyrost brzucha w ciągu kilku dni wraz z takimi objawami jak uczucie rozpierania, ucisku, bolesność brzucha należy niezwłocznie zgłosić się do lekarza. Może to sugerować o wystąpieniu ostrego wielowodzia, które stanowi poważne zagrożenie dla dalszego przebiegu ciąży a nawet dla życia matki i płodu. Po wykonaniu ultrasonografii położniczej lekarz określi ilość płynu owodniowego i podejmie odpowiednie decyzje." Postaraj sie pomyslec pozytywnie!! Wiem, ze to bardzo trudne, ale nie wszystko stracone. Co dokladnie powiedzial Ci lekarz??? Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:39 ze stron zus Zasiłek macierzyński przysługuje objętym ubezpieczeniem chorobowym: pracownikom, członkom rolniczych spółdzielni produkcyjnych i spółdzielni kółek rolniczych, osobom wykonującym pracę nakładczą, osobom wykonującym pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia oraz osobom z nimi współpracującym, osobom prowadzącym pozarolniczą działalność oraz osobom z nimi współpracującym, osobom wykonującym odpłatnie pracę, na podstawie skierowania do pracy, w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania, duchownym. więc nie wiem co bezrobotnymi Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:49 Wklejam artykul: www.forumginekologiczne.pl/txt/print,2648,0 Malgos wielowodzie jest niebezpieczne dla ciazy, bo moze swiadczyc o wadach plodu. Ty na pewno bralas kwas foliwy, zreszta powtarzam mialas robione usg genetyczne i wszystko bylo ok. Jak Twoje wyniki jesli chodzi o glukoze? Moze przyczyna wielowodzia jest u Ciebie nieprawidlowy cukier? Wielowodzie to nie PRZYCZYNA to SKUTEK problemow... Dlatego nie przejmuj sie!!! Na pewno wszystko bedzie dobrze. W Lodzi Cie przebadaja, bedziesz pod opieka lekarza. Tylko do jasnej ciasnej nie rozpaczaj, bo stres rzeczywiscie moze doprowadzic do poronienia!!! Pomysl, ze wszystko bedzie w porzadku, ze jestes pod opieka lekarzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:56 cukier wporządku (80 ) robiłam dziś rano na czczo. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 15:01 Cukier ok a nerki? Badanie moczu??? Zreszta nastepny cytat:"Wyróżniamy różne przyczyny wielowodzia, często niemożliwe do ustalenia. Czasami wielowodzie współistnieje z wadami płodu, najczęściej można je uwidocznić w trakcie badania USG." Widzisz nie zawsze wszystko jest jasne, jak chcesz poczytac cala wypowiedz to podam Ci linka: www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4046&alt=85 Najwazniejsze, zebys sie nie poddawala i nie myslala o najgorszym! Bedzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:54 dzieki że jesteście ze mną i dizęki za artykuły . A jeżeli chodzi o wielowodzie Marudko to wiem że może to nie być tak strasznę . ale ja już przeżyłam jedno wiem co mi zrobili i wiem jak moje ciało sie zachowało dlatgo tak się boję. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 14:59 Biedactwo!!! Trzymaj sie!!! A ile dokladnie masz wod plodowych? Jakie wyniki? Najwazniejsze, ze USG genetyczne wyszlo ok!!! Najwazniejsze, ze malutka jest zdrowa - zreszta dziewczyny sa silne!!! A z wielowodziem moga byc problemy dopiero przy porodzie, ale i na to sa sposoby - cesarka i juz. Na pewno wszystko bedzie dobrze. Gdyby bylo tragicznie lekarz od razu polozylby Cie do szpitala we Wroclawiu i ew. stamtad przetransportowaliby Cie do Lodzi. Jesli mozesz poczekac tydzien to nie jest zle. Na pewno wszystko dobrze sie skonczy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 15:17 Małgosiu, Marudka ma rację. Skoro lekarz kazał ci czekać cały tydzień, to znaczy, że nie jest tak źle. Ja też mam nadzieję, że w Łodzi zajmą się tobą fachowcy i wszystko skończy się dobrze. Masz prawo się bać po takich doświadczeniach, ale trzeba ufać, że tym razem wszystko się ułoży. Ja przynajmniej mocno w to wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 15:47 No właśnie, skoro idziesz do szpitala dopiero w przyszły piątek to na pewno nie jest tak źle.Bądź dobrej myśli. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje dzieciątko. Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 16:13 słuchajcie kobitki to że ja jadę do łodzi to jest mój własny pomysł jak zaszłam w ciążę to od razy zaczęłam szukać w łodzi dobrego specjalisty bo tam też miałam trafić z bliźniakami, i żaden lekarz tam mnie nie wysłam po prostu ja tam sama chce jechać wiecie co trzy głowy to nie jedna. Lekarz z Wrocka kazał mi do siebie przyjechać za dwa tygodnie 10 maja i on nic nie wie że ja jadę do łodzi . Wie tylko mój lekarz prowadzący ze Świdnicy. A jeżeli chodzi o wody płodowe to mam AFI 20,6. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 16:22 Wielowodzie uznaje sie od ponad 20,5 - rzeczywiscie masz troche norme przekroczona, ale czy sprzet byl rzeczywiscie dobry? 20,6 to nie jest tak koszmarnie duzo... Na pewno bedzie wszystko w porzadku. Dobrze, ze "wymyslilas" sobie Lodz Na pewno bedzie dobrze!!! A Twoj lekarz prowadzacy co powiedzial na wyniki? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: dziewczyny potrzebuje od was wsparcia i pomoc 27.04.06, 16:36 Małgosiu, jedź spokojnie do Łodzi i nie denerwuj się niepotrzebnie. Na pewno trafisz w dobre ręce i ktoś zdoła ci pomóc. Jeszcze nie masz tak strasznie przekroczonej normy, więc musi być nadzieja. I tego się trzymajmy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskyerko 27.04.06, 16:26 A Ty jak sie czujesz? jak plamienia? Mam nadzieje, ze przeszly! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko 27.04.06, 16:38 Marudko, ja ogólnie czuję się dobrze. Czasem zaćmią mnie jajniki, wieczorami czuję też, że mam macicę, ale łykam na noc no-spę i jest spokój. Rano jeszcze plamiłam, teraz jakby przechodzi. Albo po duphastonie, albo po clexanie. I mam nadzieję, że to poprawa na stałe i plamienia się nie powtórzą. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Yskyerko 27.04.06, 16:40 )))))))))))))))))))))))))))))) Na pewno bedzie dobrze. Znajoma jednej z "moich styczniowek" - a propos tez styczniowka na pocz ciazy dostala krwotoku. Dzieciatko udalo sie uratowac - wszystko jest z malcem ok No a nasza Tankgirl tez plamila na poczatku. Yskyerko wierze, ze "do trzech razy"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Yskyerko 27.04.06, 16:41 Yskyerko, teraz koniecznie musisz sie ze mna spotkac, bo mam niepotrzebne opakowanie Duphastonu, ktore wtedy kazal mi lekarz lupic malgos, bedzie dobrze, musisz w to mocno wierzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko 27.04.06, 21:40 Finko, ja myślę, że to najwyższy czas, żeby się spotkać, bo umawiamy się już kilka miesięcy. Niestety, w moim przypadku kawa odpada, bo przez ineze, a właściwie przez polecaną przez nią dietę, odzwyczaiłam się od kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Yskyerko 28.04.06, 18:42 dzielna z ciebie dziewczyna z tymi zastrzykami, trzymamm kciukasy)) I jestem pewna że tym razem to już bedziesz miała brzuchal pod samą brodę Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Hmmm 27.04.06, 17:20 Tyle ostatnio "brzuszkow" sie pojawilo - Meg, Finka, Yskyerka Czy ktoras ze starajacych sie koczkodanic ma apetyt na odchudzanie? Jesli tak to wklejam linka do stronki z cwiczeniami: agk.20a.w.interia.pl/CWICZENIA%20glowna.htm Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: Hmmm 27.04.06, 17:42 ja zapisuję sie na ćwiczonka - przydałoby sie zgubić 2-3 kg. Dwa dni temu kupiłam hula-hop i... haha za nic nie umiem znaleźć sposobu na kręcenie no ale cóż trening czyni mistrza. Nie poddaje się. Miłego popołudnia Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Hmmm 27.04.06, 17:49 Ja jestem w koszmarnej formie i ciezko mi sie zabrac za konkretne cwiczenia. Steper sie kurzy - jedynie rower ostatnio nie proznuje No, ale ja mialam sobie robic odwyk od forum a tu co? Znow jestem najczesciej i siedze oklapem No ale jak ja moge Was zostawic? )))))) Hmmm ale na razie spadam - trzeba ruszyc swoje cztery litery! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Cos dla Malgos 27.04.06, 20:16 To znow ja Oj produkuje te posty, produkuje... A co do tematu - Malgos zajrzyj tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=32085062&v=2&s=0 i tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=13073770&v=2&s=0 Wielowodzie moze spowodowac infekcja wirusowa - np. cytomegalia. Mam nadzieje, ze te watki podniosly Cie na duchu. A jesli nie to moze ten watek Ci poprawi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25018&w=23470494&a=24499416 Czyli i krwiak i podejrzenie wielowodzia a dziecko zdrowe! Malgos, bedzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Cos dla Malgos 27.04.06, 20:22 Malgos a tu cala historia: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=17000200&a=17000200 Odpowiedz Link Zgłoś
malgos.ty Re: Cos dla Malgos 27.04.06, 20:56 Dziękuję wam za wsparcie i pościki niektóre przeczytałam a resztę przeczytam jutro . Oby , trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Cos dla Malgos 27.04.06, 21:42 Małgosiu, trzymamy kciuki za ciebie i maleństwo. Nie trać wiary. Po prostu musi być dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: Cos dla Malgos 28.04.06, 06:29 Małgośiu-ja też myślę o Tobie. Najskuteczniej to chyba Marudka cie pocieszyła, szperając za odpowiednimi wiadomościami i wątkami. Kurcze-ale zrobiłaś dobrą robotę. Yskierko jak Ci sie to udało z kawą?!- mam nadzieję, że nie klniesz mnie w duchu za terapie kawową, choć teraz wg zaleceń to ci sie nawet przyda (choć ja w ciaży piłam-jak karmiłam przestałam ale na krótko, ja jestem nałogowiec). Tradycyjnie przed okresem jestem chora-gardło, objawy przeziebienia, przyjdzie @ miną, ale mnie to meczy co miesiąc! Pozdrawiam wszystkie "pogromczynie" Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka kawa 28.04.06, 08:34 Ineze, ja byłam nałogowcem od wielu lat. Każdy dzień zaczynałam od kawy. Śniadanie jadłam dopiero ok. 10-12, ale kawę musiałam wypić zaraz po wstaniu z łóżka. Czasem nawet przed prysznicem. Potem drugą, po południu. Kiedyś było gorzej, bo pijałam ich więcej, ale po jakimś czasie dzielnie ograniczyłam się tylko do dwóch. A jakieś trzy dni po rozpoczęciu diety kapuścianej kawa przestała mi "wchodzić". Najpierw piłam pół kubeczka i miałam dosyć, później już 4-5 łyków. A teraz, jak mamy z mężem ochotę na kawę, to robimy jedną, za to rozlewamy ją do dwóch filiżaneczek do espresso. W sumie, to nawet dobrze, że rzuciłam kawę, bo i tak zawsze miałam wysokie ciśnienie. Wczoraj założyli mi holter. Strasznie to irytujące, więc pewnie wyniki będą nie najciekawsze. Powinni brać poprawkę na wpływ samego urządzenia na samopoczucie pacjenta. No i mój gin wczoraj od razu przepisał mi leki na nadciśnienie. Mam zacząć brać, jak zdejmą mi holter. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: kawa 28.04.06, 09:33 Ja tez nie pije kawy, jakos tak nagle przestala mi smakowac, ale to juz bylo gdzies rok temu. Wczesniej tez pilam bardzo duzo kawy. A teraz sobie wypije od czasu do czasu, od poczatku ciazy wypilam moze 3-4. ja z kolei mam bardzo niskie cisnienie, czasmi ta pierwsz liczba jest nawet ponizej 100. Pierwsze wpisane do karty ciazy mam 120/60, ale tylko dlatego takie wysokie ze bylam w niezlym stresie Yskyerko, a co to jest holter? dzisiaj poszlam w koncu na badanie na ktore mialam pojsc w srode ale nie zdazylam. Troche mi zabrali tej krwii. A poza tym to umieram z radosci ze zbliza sie dlugi weekend. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: kawa 28.04.06, 09:37 Holter to coś jak ciśnieniomierz, który nosi się przez 24 godziny. Opaska na ramieniu i pudełeczko z bateriami przy pasku. Uruchamia się toto co jakiś czas - w dzień co 15 minut, w nocy - co pół godziny. Z tym, że ja nie widzę odczytów. Dostanę wydruk dopiero później. Ale muszę powiedzieć, że wkurzające jest takie mierzenie ciśnienia co 15 minut. Już mnie ręka boli. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: kawa 28.04.06, 09:42 Malgosiu, jak sie miewasz?Nieoceniona Maruda odwalila wczoraj kawal dobrej roboty!Mysle o Was cieplo i wierze, ze bedzie dobrze! Dobrze robisz, ze sie wybierasz do Lodzi! Marudko, dzieki za linka do cwiczen! Mi przez niejedzenie slodyczy i ograniczanie sie generalnie 2 kg udalo sie schudnac przed Swietami. Teraz musze sie dalej starac, wiec strona z brzuszkami bedzie jak znalazl!(oby silnej woli starczylo, bo z tym u mnie krucho, ale brzuchol mi taki brzydki wywalilo, ze przed latem milo byloby go troche zmniejszyc) Yskyerko, a dlaczego ten Holter? Problemy jakies mialas? Mnie akurat do kawy nigdy nie ciagnelo... tutaj pije czesciej, z reguly po niedzielnym obiedzie u tesciow. Fineczko, a kiedy wyniki tych badan?dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: kawa 28.04.06, 09:43 Ja kawy nie pilam przez caly post czyli 40 dni Cere mialam swietna. Jako, ze w tydz po swietach zaczelam te nieszczesna diete pseudo kopenhIneaska kawy ostatnio pije sporo No i juz to sie odbija na cerze. Dzis mam diete wiadomo gdzie zjadlam sobie troche platkow z mlekiem. Dieta zle sie odbila na moim zdrowiu - chyba mnie oslabil brak weglowodanow, ktorych w tej diecie nie ma - wywalilo mi mega opryszczke (chyba z oslabienia) i do tego boli mnie z wezel chlonny Ineze ja tez przed @ czuje sie na chora i do tego te powiekszone cycki bleee. Za to od 3 dc do 3 dni po owu czuje sie jak wulkan energii )) Co do cisnienia to moje najnizsze zmierzone - nota bene jakies 2 tyg temu wynosilo 90/50 - no comment. Cale szczescie nie zawsze takie mam Yskyerko jesli chcesz to mozesz mi troche przeslac Twojego cisnienia Tobie sie obnizy, mi sie podwyzszy - kazda bedzie zadowolona A dlugi weekend to tu juz byl Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: kawa 28.04.06, 09:54 Potwors, po prostu miałam za wysokie ciśnienie i kardiolog chce sprawdzić, w jakich porach dnia jest jakie. Marudko, tym ciśnieniem to ja mogę obdzielić pułk wojska, nie tylko ciebie. Wczoraj przy zakładaniu holtera miałam 168/93. Ale może to stres związany z samym procesem zakładania tego ustrojstwa. Okaże się. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: kawa 28.04.06, 09:57 ale teraz bedzie drugi - troche krotszy, ale zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 cisnienie 28.04.06, 10:04 Hmmm Moze rzeczywiscie Yskyerko stres Ci podniosl cisznienie? )) Moj mezus sie smial, ze musi mnie od czasu do czasu powkurzac zeby mi cisnienie podniesc Plus niskiego cisnienia to to, ze nie zagraza zdrowiu jak nadcisnienie, ale samopoczucie czlowiek ma do d... Spac sie chce, w czasce lupie, ciagle zmeczenie... Ja juz sie podejrzewalam kiedys o problemy z tarczyca z powodu tego zmeczenia i ospalosci a tu wyniki ladniutkie... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cisnienie 28.04.06, 10:18 Mnie się przez to cholerstwo dziś koszmarnie chce spać. No bo jak tu się wyspać, kiedy co pół godziny czuję mierzone ciśnienie? A jeszcze za którymś razem kabelki się rozłączyły i musiałam je podłączać w pół-śnie. Koszmar! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: cisnienie 28.04.06, 12:28 no to rzeczywiscie niesympatyczne... ale to tylko doba,, wiec pewnie juz zaraz zdejmujesz, co? ja to z kolei niskocisnieniowiec jestem.Czy moge tym tlumaczyc moje niechciejstwo i lenistwo? Po wnikliwym przejrzeniu marudkowej strony o cwiczeniach (nawet kilka zrobilam!)poszlam skubnac sobie resztek czekolady z jajka wielkanocnego... hmmm Alez tu leje! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 potwors! 28.04.06, 12:34 Ha! Pogoda taka (u mnie leje juz drugi dzien) to normalne, ze nic sie nie chce hi hi hi Co do podskubywania to jajka, zajaczki itd - czekoladowe oczywiscie to ja konczylam zaraz przed dieta Ostala sie jedna colomba i mimosa ale do ciasta mnie nie ciagnie... Zreszta podjelam decyzje o odchudzaniu i tego sie bede trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cisnienie 28.04.06, 12:35 No właśnie, podobno w Czechach też leje. A u nas piękne słońce. Trzeba się będzie wybrać na jakiś spacerek. Obiecałam mamie, że kupię jej pelargonie na balkon, bo podobno w Leklerku jest promocja. Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: cisnienie 28.04.06, 13:06 U nas to niestety nie na Pomorzu tu chłodno i ponuro, padało, dobrze, że zmieniam miejsce pobytu na weekend. Co do cisnienia - w normie ale po mamie mogę mieć skłonności do nadcisnienia. Ćwiczyć przestałam ale ograniczeń może nie tak ściśle sie trzymam i to co schudłam mam nie przytyłam. To narazie- dobrych humorów wszystkim życzę Odpowiedz Link Zgłoś
ineze Re: cisnienie 28.04.06, 13:07 jakoś dziwnie napisałam ale migrena dopadła mnie okrutna i ledwo myślę Odpowiedz Link Zgłoś
iw.75 Re: cisnienie 28.04.06, 14:32 na Kujawach tez szaro-buro i "migrenowo"... Yskyerko jak sie czujesz? Pewnie przy takiej pogodzie nocka "z holterem" daje sie we znaki. Pozdrawiam Wszystkie babeczki i życzę mimo prognoz, słonecznego i udanego weekendu Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: cisnienie 28.04.06, 15:05 Iw, no właśnie u nas jest piękne słoneczko. Ale fakt, nocka daje się we znaki, dlatego dziś zamierzam iść wcześniej spać, jak tylko zdejmą mi to cholerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
monias3 Re: Cos dla Malgos 28.04.06, 18:40 malgos, ja tez trzymam kciuki i pomodlę się za Ciebie i maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
aluka25 miłego wypoczynku 28.04.06, 15:30 życzę podczas tego weekendu. Dużo spokoju i zdrówka tym zaciążonym a tym co się starają odstresowania się i owocnych starań. Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 19:30 witajcie!!!! Yskerko,strasznie sie ciesze ze sie udalo i trzymam mocno kciuki za kolejne 9 miesiecy. Teraz musi byc dobrze. Malgos, nie znam sie wprawdzie na wielowodziu ale z tego co pisala Marudka wynika ze wcale nie musi byc tak zle i ja wierze ze nie bedzie. Trzymaj sie i staraj sie nie stresowac. Ja sie calkiem rozlozylam. Od 3 dni leze w lozku, wszystko mnie boli i na dodatek mam lenia giganta. dziecko wyslalam z dziadkami do domku letniskowego na kilka dni wiec moge sobie polezec. Tylko zeby to chorobstwo juz sobie poszlo. Odebralam dzis wyniki na toxo i cytomegalie i te drugie niestety nie sa zadowalajace. Splakalam sie jak nie wiem co i zadzwpnilam do gina ale mnie pocieszyl ze wynik dodatni w klasie IgG to nic zlego. Mam nadzieje. zycze wszystkim udanego weekendu Magda Odpowiedz Link Zgłoś
irka15 Yskyerka! 28.04.06, 20:03 Wieeeeeelki, oooooogromniaste gratulacje!!!!! Trzymam mocno kciuki! Mam nadzieje, ze sie uda! Pozdrawiam Agnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerka! 29.04.06, 11:04 Dzięki. A tobie życzę owocnych starań, bo to już niedługo. Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 20:03 Meg pewenie że IgG dodatnie to nic złego to nawet lepiej, ważne żeby IgM było ujemne. Yskierko mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, bardzo chciałabym się dowiedzieć jak przyrosła Beta, ale niestety dowiem sie dopiero w środę wieczorkiem albo nawet w czwartek rano. Będę się modlić za Ciebie i Małgoś i za wasze zdrowiutkie dzieciaczki. Marudko jak dobrze że wróciłaś, widzisz jak bardzo jesteś tu potrzebna!! Dziewczynki chociaż pogoda nie zapowiada się rewlacyjna - mam zamiar dobrze się bawić przez te kilka dni, zapomnieć o pracy i staranakch. Wam rónież życze dużo wypoczynku! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 21:24 No to sie zapowiada, ze sie rozjezdzacie na weekend majowy... Ja normalnie dostalam ataku smiechu... Juz wiem czemu nam nie wychodzi zrobienie bachorka: pozioomek napisała: > kochajcie się w jego imieniny u nas to podziałało He he to ja juz wiem dlaczego nam sie nie udaje do tej pory. Nie wiem czy kochalismy sie w imieniny mojego meza Do tego moj maz nie pamieta kiedy ma imieniny No i ja czesto przejmuje inicjatywe... ))))) Musze sie zastosowac do tych rad powiem czy podzialalo tylko najpierw wylicze kiedy te imieniny moga wypadac... Hmmm a co maja powiedziec np. Anglicy - oni chyba imienin nie obchodza? No i taki biedny synus spicetki Victorii nazwany Brooklyn - kiedy wypadaja jego imieniny? Caly watek tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=40942441&a=41021004 Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 21:33 Ha, no pewno że o to chodzi, ja też nie wiem kiedy mój małżon ma imieniny - a nie mogą być urodziny -tą datę przynajmniej znam. Ale wiesz to chyba tylko o te imieniny chodzi, bo u nas często to on przejmuje inicjatywe i nic. Marudko skoro zawsze ty jesteś aktywna to spróbuj w swoje imieniny ) Może zadziała Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 21:34 Moje imieniny juz byly buuuu i nic z tego nie wyszlo ))) Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 21:40 W każdym bądź razie te co rodzą chłopców niech koniecznie wybiorą dla niego takie imię, które chociaż ze trzy razy w roku ma imieniny, dla dobra ich przyszłych dzieci...i żon Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 21:42 O!!!! Trzeba chyba jakas petycje na forum napisac w tej sprawie, co?!!!!!!!! )))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 21:49 No rzeczywiscie, ciekawy pomysl Ja tez wyjezdzam na dlugi weekend i Ane mam duza nadzieje ze jednak pogoda jakas bedzie. Naet mnie nie strasz. Musi byc dobrze. A ja sie dopiero dowiem co u Was, a w szczegolnosci co u Yskyerki w przyszly weekend bo wyjezdzamy na caly tydzien. Meg, lenia to ja tez mam i to ogromnego. Jakos chodze do pracy, ale to wszytsko na co sie moge zdobyc w ciagu dnia, nawet sobie nie wyobrazasz jak wyglada nasze mieszkanie!! Odpowiedz Link Zgłoś
ane576 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 22:00 Tak jeszcze zaglądam z doskoku bo mam nadzieję, że może yskierka się odezwie, czy już jej to zdjęli i co powiedzieli. Pituś nie wiem jak tam na północy ale u nas na południu ma być nieciekawie, przynajmniej przez te pierwsze dni: deszcz i ok 13 stopni, a w górach to może być zimniej. Lecę prasować bo już 22.00 a ja w proszku, gdzie tam do końca pakowania. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 22:07 No to pa, milej zabawy. Ja pakowanie zostawiam na jutro rano. Nie chce mi sie. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 22:07 No to dziewczynki milego wypoczynku!!!!!!!!!! Wspanialej pogody!!!! Relaksu i w ogole! Ja nie wiem co bedziemy robili w ten dlugi weekend (bo sobie uswiadomilam, ze to juz 1 maja - a tutaj tez jest swieto). W kazdym razie licze na ladna pogode i wycieczki rowerowe dla spalania tluszczyku Mam nadzieje, ze niektore z Was beda tu jednak zagladaly... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: miłego wypoczynku 28.04.06, 23:12 Ja mowie dobranoc i zycze milych majowek. Tu widzialam prognozy nieciekawe - nawet teraz pada i burza byla... wyeksploatowalam sie pucowaniem mieszkania - M.mial niespodzianke, bo zazwyczaj razem to robimy. kolorowych snow zycze PS. a jajka wielkanocnego nie moglam odpuscic, bo dostalam z takiej czekolady z orzeszkami jak ferrero rocher, ktore uwielbiam, same wiec rozumiecie... ale jak je juz cale zjem, to wtedy juz nowych rzeczy nie bede kupowac, obiecuje! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: miłego wypoczynku 29.04.06, 11:11 Pic na wodę i fotomontaż. Myśmy się w lutym kochali w imieniny mojego męża, a nic z tego nie wyszło. Bo i jak miało się udać, skoro to był mój 7 dc, a owu była w 17 dc? I co, miałam niby czekać do przyszłego roku? Eee... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: miłego wypoczynku 29.04.06, 11:03 Meg, wynik dodatni w klasie IgG oznacza, że chorobę przechodziłaś i masz przeciwciała. Martwić możesz się zacząć, jeśli masz dodatni wynik IgM. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 10:49 Podbijam troche naszego koczusia - coby dziewczyny jak wroca z dlugiego weekendu nie musialy dlugo czekac. Yskyerko, Malgos - mam nadzieje, ze u Was wszystko dobrze!!! Potwors - u mnie tez pogoda do kitu. Dobrze, ze choc cieplo jest... Moze sie jescze rozpogodzi. Ja Ci powiem, ze czekolada to jednyna "slodycz", ktorej bardzo, bardzo trudno mi sobie odmowic i jak juz jest w domu to... nie ma przepros Ciasta, ciasteczka, desery, serniczki, itp. moga sobie lezec i mnie nie ruszaja, ale czekolada... Tak wiec rozumiem Cie doskonale. Na pocieszenie dodam, ze czekolada zawiera magnez - a ten w starankach jest wazny Pozdrawiam Was wszystkie! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 11:09 Ja wyjeżdżam dopiero o 2giej, a teraz się pakuję. Więc postanowiłam jeszcze się odezwać Niecierpie sie pakowac, nawet na mily wyjazd, nigdy nie wiem co mam zabrac i biore kupe niepotrzebnych rzeczy tak na wszelki wypadek. A jezeli chodzi o czekolade to ja mam to szczescie ze najzwyczajniej w swiecie nie lubie. Czasami zdarza mi ise troche zjesc ale generalnie to moze lezec w domu i mnie nie kusi. Jakos w ogole junk food mnie nie kreci i w zasadzie to teraz w ciazy jem dokladnie tak samo jak przed ciaza. Nie mam weny na wymyslanie nowych potraw. Jednyne z czy musialam skonczyc to piwko, a to duzy bol. Na weekend dlugi wyjezdzam na mazuru, a mazury bez piwa to jakas porazka. No nic, jakos dam rade. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 11:20 Witajcie. Wczoraj wieczorem zdjęli mi holter, ale wyniki i opis badania dopiero 5 maja, bo przecież jest długi weekend. Na razie wykupiłam sobie leki przepisane przez gina i zaczęłam łykać od dzisiaj. Mam też sobie mierzyć ciśnienie 6ak z 6 razy dziennie i zapisywać, żeby potem mógł stwiedzić, czy dobrze dobrał mi dawkę. Wczoraj po wizycie w przychodni pojechałam jeszcze do klienta, bo miałam tam do skończenia jedną rzecz, a nie uśmiechał mi się powrót do domu w godzinach szczytu. Musiałabym przejechać praktycznie całe miasto, w dodatku trasą na Gdańsk, więc rozumiecie, czym to groziło. Posiedziałam półtorej godzinki w firmie, skończyłam tekst, potem jeszcze podjechałam do Karfura, żeby wykupić recepty. Jak wróciłam do domu, zaległam przed TV i zaczęłam oglądać "Mission impossible 2". Na początek się spóźniłam, końcówkę przespałam... Super film! A wszystko przez te reklamy. Strasznie są długie i zupełnie wybijają z rytmu filmu. No i na którychś zasnęłam. A teraz sobie siedzę, sprawdzam pocztę i za chwilę wyjdę powtórzyć betę. Wyniki będą wieczorem, więc sobie trochę poczekam. Miłego weekendu życzę wszystkim, ładnej pogody i wypoczynku. Ja zostaję w domu i będę normalnie pracować. Ale za to już za miesiąc urlopik. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 11:52 Yskyerko - nie przemeczaj sie Trzymam kciuki za bete!!!!!!!!!!!!!! Bierz grzecznie lekarstwa! Uwazaj na siebie! Nie stresuj sie niczym Ufff to koniec zalecen dr. Marudy ))))))))))))))))))) A wiecie, ze ja normalnie nie znosze brac lekow, ale jak cos mnie przycisnie to biore regularnie. Pamietam jak w podstwowce bylam chora, dostalam leki, zwolnienie i wiecie co? Stwierdzilam, ze skoro leze w wyrku to choroba sie "wygrzeje" i piguly mi niepotrzebne... Chowalam do pudelka po cyrklu )))) Wyzdrowialam, ale co to bylo jak mama znalazla te wszystkie tabletki Mialam niezla bure Och, tak wiec od najmlodszych lat mialam zapedy na "samoleczenie" Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 11:59 Ja też nie przepadam za łykaniem tabletek, ale w takiej sytuacji... Idę sobie zrobić zastrzyk, a potem gonię do laboratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 14:54 yskyerko daj znac co z wynikiem. Ane - a czy probowalas testy owu? Tak pytam z ciekawosci... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 15:02 Do wyniku jeszcze co najmniej 3 godziny. Na razie widzę, że pani pielęgniarce chyba udało się nie zrobić mi siniaka na ręku. Po poprzednim pobraniu mam taki o średnicy 5 cm. Teraz już jest fioletowo-żółto-zielony. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 15:09 Oj biedactwo! Klucie to nic przyjemnego - nie mam jakis traumatycznych przezyc, ale wspolczuje, ze teraz igla tak czesto Cie atakuje. Yskyerko trzymam mocno!!!! kciuki, zeby beta urosla pieeenie!!! Na pewno bedzie dobrze Na poprawe humoru poczytaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=41024784&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 29.04.06, 15:14 Dzięki. Aż się wzruszyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Yskyerko a ten? 29.04.06, 15:30 Teraz zacytuje wiersz Malgorzaty Hillar - specjalnie dla Ciebie - coby Cie podniesc na duchu: Sciany Nic ci tu nie grozi Czyzyk cie nie zbudzi Slonecznik nie oslepi Trzmiel nie ogluszy Pokrzywa nie uzadli Rozchodnik nie poparzy Mrowka nie dogoni Konik polny nie stratuje Nic ci tu nie grozi Mysl o sloncu nie porazi Marzenia nie zatruja ciemnosci Pragnienie nie zmoze tesknota nie ukrzyzuje Dzien najdluzszy nie znuzy Noc samotna nie zneka Nic ci tu nie grozi Nie ma do ciebie dostepu groza przepasci rozpacz bezmiaru przerazenie nicoscia Przed wszystkim cie chronia sciany mego brzucha Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko a ten? 29.04.06, 15:36 Ślicznościowy. Dzięki. Gdzie ty wynajdujesz takie cuda? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Yskyerko a ten? 29.04.06, 15:42 Przepisalam z tomiku wierszy Malgorzaty Hillar. Jesli wrzucisz jej nazwisko w google wyskocza stronki z wierszami. Moge Ci powiedziec, ze wiersze o ciazy maja tytuly: Rece wrozki Scianyi Czekanie Dziura w plocie Piekne sa tez inne wiersze tej autorki - szczegolnie te "milosne", no i jeden "My ludzie II polowy XX wieku" to ja chyba poznalam w liceum... My z drugiej połowy XX wieku My z drugiej połowy XX wieku rozbijający atomy zdobywcy księżyca wstydzimy się miękkich gestów czułych spojrzeń ciepłych uśmiechów Kiedy cierpimy wykrzywiamy lekceważąco wargi Kiedy przychodzi miłość wzruszamy pogardliwie ramionami Silni cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami Dopiero późną nocą przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości Tu masz jeden link www.wyspyszczesliwe.pl/klasycy/hillar/str1.html Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Yskyerko a ten? 29.04.06, 15:43 Przepisalam z tomiku wierszy Malgorzaty Hillar. Jesli wrzucisz jej nazwisko w google wyskocza stronki z wierszami. Moge Ci powiedziec, ze wiersze o ciazy maja tytuly: Rece wrozki Scianyi Czekanie Dziura w plocie Piekne sa tez inne wiersze tej autorki - szczegolnie te "milosne", no i jeden "My ludzie II polowy XX wieku" to ja chyba poznalam w liceum... My z drugiej połowy XX wieku My z drugiej połowy XX wieku rozbijający atomy zdobywcy księżyca wstydzimy się miękkich gestów czułych spojrzeń ciepłych uśmiechów Kiedy cierpimy wykrzywiamy lekceważąco wargi Kiedy przychodzi miłość wzruszamy pogardliwie ramionami Silni cyniczni z ironicznie zmrużonymi oczami Dopiero późną nocą przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce umieramy z miłości Tu masz jeden link www.wyspyszczesliwe.pl/klasycy/hillar/str1.html Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko a ten? 29.04.06, 15:46 Ech, no tak, poezję to ja ostatnio czytałam w liceum. Tak dla przyjemności, oczywiście. Po potem jeszcze na studiach byłam karmiona poezją w różnych językach, ale to raczej w celach kulturoznawczo-teoretyzujących. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka maleństwo Tankgirl wraca do szpitala :( 29.04.06, 15:12 Właśnie przeczytałam: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32870&w=40998491&a=40998491 Kurczę, mam nadzieję, że Ala szybciutko wróci do zdrowia. Tankgirl, trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: maleństwo Tankgirl wraca do szpitala :( 29.04.06, 15:16 (((((((((((((((((((((( Kurcze!!!! Tangirl nie daj sie!!!! Na pewno bedzie dobrze - dziewczynki sa silne. To juz 3 znajome mi malenstwo, ktore jest w szpitalu Pomodle sie i za mala Alicje. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka a jednak nie jest tak źle :) 29.04.06, 17:42 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32870&w=41059074 Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: a jednak nie jest tak źle :) 29.04.06, 18:02 Yskyerko po pierwsze wielkie gratulacje, trzymam kciuki aby było dobrze! Wiecie dlaczego nie miałam czasu pisać. Malutka przywlokła ze szpitala jakąś krostę na uchu. Niestety w domu to urosło i rozsiało się po główce. Ech... Leczymy ją od poniedziłku antybiotykiem w maści ale efekty marne były. Takie leczenie w ciemno bo przecież nie wiadomo co to jest. Lekarka powiedziła może gronkowiec może paciorkowiec. No cholera ale wymazu to nikt nie chciał wziąść! Postraszyli mnie tylko, że może dostać od tego zakażenia organizmu. Jeszcze nie wiadomo co sięokaże. Jeżeli to jakaś poważna bakteria to trzeba będzie wziąść antybiotyk a niestety takim małym dzieciom można podać tylko dożylnie w szpitalu. No ale próbuję być dobrej myśli. Bo z tego stresu mam coraz mniej pokarmu Przepraszam, że nie jestem na bieżąco co z Wami ale brak czasu Całuję jednak Was wszystkie i każdą z osobna. No oczywiście co u Yskyerki nietrudno zauważyć Buziaki ja również czekam na Twoje wyniki! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: a jednak nie jest tak źle :) 29.04.06, 18:30 Tankgirl, trzymaj się dzielnie! Mam nadzieję, że ta nowa maść szybko pomoże i będziesz mogła już spokojnie cieszyć się Malutką. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka obiecane fluidki 29.04.06, 18:33 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~Zapylajcie się i hodujcie zdrowe brzuszki!~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Beta rośnie jak na drożdżach. Właśnie odebrałam wyniki: 53,62 U/l. Mam nadzieję, że na usg 11 maja będzie już coś widać. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 18:37 Dzieki Bogu Lapie, lapie )))))))))))))) Oj tak sie ciesze Widzisz - na pewno wszystko bedzie dobrze No bo po co ja te zdrowaski odmawiam? Przynajmniej widze, ze jest jakis efekt A na powaznie: gratulacje!!! To co? Dalej trzymasz meza w niepewnosci? Ogromniaste, ogromniaste, gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 18:39 Gratuluję!! ...ale fluidków nie łapię...hihihi w ciąży się człowiek stresuje ale po urodzeniu dzidzi jest jeszcze gorzej;O ciągle człowiek czymś się martwi... Tak więc kochane ciężarne śpijcie ile wlezie i jedzcie wszystko póki możecie! Jak ja marze o porządnym smażonym obiedzie z pepsi;O Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 18:41 Tankgirl - ciesze sie, ze z mala jest coraz lepiej. Coreczka mojej kolezanki lezy w szpitalu - zapalenie pluc Miejmy nadzieje, ze Alicja z pomoca antybiotyku szybko upora sie z tym paskudztwem. Duzo zdrowka! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: obiecane fluidki 29.04.06, 18:46 Łap, Marudko, łap. Mam nadzieję, że ty też wkrótce będziesz się cieszyć dwiema kreseczkami albo pozytywną betą, bo ja jeszcze tych kreseczek na teście nie widziałam. Chyba z ciekawości zaraz zrobię test i zobaczę, czy wyjdą. Męża na razie muszę trzymać w niepewności, bo wjechał w taki rejon, gdzie nie ma zasięgu. Dlatego zastanawiam się, czy już mu pisać, czy może poczekać do 11 maja i dać mu zdjęcie z usg. Bo najpierw jadę na badanie, a potem - prosto z przychodni - po niego na lotnisko. Tankgirl, coś za coś. Ale pomyśl sobie, że już niedługo zaczeniesz wprowadzać inne potrawy, więc trochę ci się menu urozmaici. Będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 18:51 Hmmm Yskyerko mysle, ze na lotnisku to bardziej takie "odswietne, wyjatkowe" byloby W kazdym badz razie mezus na pewno bedzie szczesliwy, ze hej Ja tez mam nadzieje, ze sie uda. CO prawda nie wiem czy ten moj optymizm to wynik tylu pozytywnych postow na forum, czy intuicja, zobaczymy... W kazdym badz razie zima twierdzilam, ze czuje w kosciach, ze na ciaze to troche poczekam, teraz wierze, ze byc moze juz niedlugo... Ale tak jak wspomnialam - przeszlam juz tyle wizyt wrednego malpiszona, ze nie moge ufac "przeczuciom", "objawom" itd... Zreszta co ma byc to bedzie! Jak nie bedzei bejbika to za to beddzie super opalenizna dalsza dieta, szalenstwo, moze studia? Yskyerko tylko pamietaj nie przemeczaj sie teraz - trzymajcie sie zdrowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: obiecane fluidki 29.04.06, 18:59 Na pewno będzie bardziej wyjątkowo, bo w końcu myśmy się na tym lotnisku poznali. Ech, sama nie wiem, co zrobić, ale mam jeszcze kilka dni na decyzję. A ty się nie przejmuj, na ciebie też przyjdzie pora. Może nawet wcześniej, niż myślisz. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 19:06 Na razie zastanawiam sie jak za bardzo nie myslec o ciazy. Ja mam ten problem, ze nie nakrecam sie az do kilku dni po owu... Zawsze jak pojawia sie sluz plodny (bardzo widoczny) mam mega libido i wiadomo, ze zawsze uda sie skusic mezusia na seksik Po prostu mam ochote i juz. A potem pare dni po owu zaczynam sie zastanawiac "a moze sie udalo" no i pozniej sie rozczarowuje... Jak uniknac nakrecania sie? Zamierzalam nawet takie pytanie zadac na jakims forum. NO chyba, ze w ramach luzownia znow znikne z forum... Hm... Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 19:10 Marudko absolutnie nie znikaj z forum! A kiedy będziesz testować? bo ja jak mówiłam nie na bieżąco Yskyerko na lotnisko to faktycznie by było fajnie! Taki prezent na powrót do domu! No ale ja to bym chyba nie wytrzymała! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 19:15 Nie zamierzam testowac Tzn. jak okres sie nie pojawi 2,3, 4 dni - zlezy ile wytrzymam To wtedy kupie test. Zreszta i tak zazwyzaj koczkodana poprzedzaja plamienia wiec zazwyczaj wiem wczesniej, ze nici z 2 kresek... A teraz jestem w 17 dc - specjalnie dla Was policzylam Wiec jeszcze troche czasu mam - cykle zazwyczaj 26 dniowe. Ale naprawde wolalabym sie nie nakrecac, bo potem czuje sie normalnie jak idiotka jak pojawia sie @. Zwlaszcza, ze wiem, iz wiele "objawow" ciazowych jest normalne dla 2 fazy cyklu... Tak wiec moze za mnie sie ktos pomodli? Jak nie o 2 kreski to moze o cierpliwosc i madrosc? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: obiecane fluidki 29.04.06, 19:18 Ja się za ciebie pomodlę. Modliłam się o wstawiennictwo naszego papieża w rocznicę jego śmierci. Dopiero potem przeczytałam, że jest projekt, by ustanowić go patronem niepłodnych, bo podobno wiele kobiet pisze, że dzięki modlitwom do niego udało im się zajść w ciążę. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: obiecane fluidki 29.04.06, 19:24 Jakos tak mi lzej na duszy jak slysze, ze ktos sie za mnie modli ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 zdjęcie 29.04.06, 19:16 Ponieważ nadal nie umiem umieszczać zdjęć na forum przesyłam wam zdjęcia na pocztę Jak Wam się podoba Alcia? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: zdjęcie 29.04.06, 19:17 do mnie jeszcze nie doszlo cos skrzynka gazetowa szwankuje Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: zdjęcie 29.04.06, 19:24 U mnie też jeszcze nic. Mam nadzieję, że zaraz się pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Mala Ala 29.04.06, 19:35 Jest sliczna!!!!!!!!!! Gratulacje Tankgirl!!! Normalnie taki maly slodziak ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Mala Ala 29.04.06, 19:38 Dzięki w imieniu mojej małej księżniczki. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Mala Ala 29.04.06, 19:45 Tankgirl, właśnie posłałam ci zmniejszone zdjęcia Ali. Zmniejszałam je w dwóch różnych programach, więc mam nadzieję, że któreś uda się umieścić na stronie. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Mala Ala 29.04.06, 19:51 Och dzięki będę próbować Póki co idę cosik w domu zrobić póki jest czas Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka właśnie zrobiłam test sikany 29.04.06, 19:29 ...bo jeszcze mi się jeden ostał. No i jest cień drugiej kreseczki. I jak tu wierzyć testom? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: właśnie zrobiłam test sikany 29.04.06, 19:34 A no widzisz Yskyerko? Jednym wychodzi przed terminem malpy a inne bidulki musza sie stresowac czy to ciaza czy co innego ))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: właśnie zrobiłam test sikany 29.04.06, 19:34 Cień jest to dobrze Z resztą beta jest bardziej wiarygodna, no ale trzeba mieć jakąś pamiątkę Mam nadzieję, że zdjęcia dojdą. Wyskoczyło mi, że wiadomość wysłana ale w wysłanych ich nie ma...? No to się okaże, najwyżej będę próbować jeszcze raz. Mam chwilę luzu bo Malutka śpi z tatą w łóżku;O Powinnam się położyć ale następne jej spanie chyba się kimnę bo nie wiadomo co za noc przede mną;O Marudko no ja też się pomodlę! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: właśnie zrobiłam test sikany 29.04.06, 19:37 Tankgirl do mnie doszlo zdjecie przed minuta, a skrzynka gazetowa to mi od jakiegos czasu szwankuje /// Trzeba czekac az poczta "sie odbierze" no i wlasnie - wyslane maile nie pojawiaja sie w folderze wyslane... I dzieki dziewczyny za to ze jestescie ))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Marudko a jak u Ciebie z pogodą? 29.04.06, 19:41 Trochę zmienię temat. Chciałąm jutro z Maleńką wyjść na pierwszy spacerek ale chyba dam sobie na wstrzymanie Jutro ma być u nas 8 stopni u Yskyerki 15 a u Ciebie to pewnie cieplutko? Ech dopiero co przed wczoraj chodziło się w krótkich spodenkach i koszulkach a tu taka zimnica Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marudko a jak u Ciebie z pogodą? 29.04.06, 19:47 Od trzech dni pada deszcz i jest bardzo pochmurno, ale temp. oscyluje w okolicy 20 stopni. No ale wczesniej bylo naprawde cieplo - na pewno ponad 20 stopni - ludzie jezdzili nad morze sie opalac Spokojnie mozna bylo chodzic w letnich sukienkach, z krotkim rekawem... Niestety jak na razie nie zapowiada sie, zeby sie rozpogodzilo... No ale jest pieknie - taka soczysta zielen, sa juz duze liscie na drzewach, kwitna na dobre kasztny i inne drzewa, krzewy, kwiaty - wiosna w pelni Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Marudko 29.04.06, 19:54 Właśnie spojrzałam na twój suwaczek. To u was za tydzień rocznica ślubu! Ale fajnie! Planujecie coś szczególnego? Nasza wypadła akurat w pierwszy dzień Świąt. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Marudko 29.04.06, 19:59 )))) Rocznica tuz tuz W przyszla niedziele. Na razie niczego "konkretnego" nie planujemy... Myslelismy, zeby gdzies pojechac (Rzym, Florencja, jakies urokliwe miasteczko w okolicy) no i na pewno bedzie jakas uroczysta kolacja w knajpce Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Marudko 29.04.06, 20:13 No to super. My - ze zrozumiałych względów - na kolację mogliśmy się wybrać dopiero kilka dni później, ale też było wspaniale. Indyjska knajpka, w której znajomi mojego męża, z którymi się tam spotkaliśmy, wręczyli nam zaproszenie na swój ślub. No i tak jak my poznali się w Indiach. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka no i nie wytrzymałam 29.04.06, 20:37 Do bani te moje postanowienia i plany. Właśnie przyszedł sms od stęsknionego męża, a ja mu w odpowiedzi napisałam, że pewnie będzie tęsknił jeszcze bardziej, jak mu powiem, że jest nas tu dwoje. No i po niespodziance na lotnisku. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: no i nie wytrzymałam 29.04.06, 20:42 ))))))))))))))))))) Wiesz co Yskyerko? Ja tez bym pewnie tak zrobila Nie wytrzymalabym Jak Ci nie odpowie na tego smsa to na wszelki wypadek zabierz to zdjecie z usg To moze oznaczac, ze sms nie dotarl Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: no i nie wytrzymałam 29.04.06, 20:45 Dotarł, dotarł. Już mam odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: no i nie wytrzymałam 29.04.06, 20:45 Ja jak już pisałąm też bym nie wytrzymałą! Niech się chłopak cieszy Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Znalazlam sposob by sie nie nakrecac 29.04.06, 20:41 Wychodzimy a ze cieplej zajrzalam do mojej szafy i... sie zalamalam Normalnie spodnie, w kotre w pazdzierniku byly przyciasne teraz sa za male!!! Nie moge sie dopiac Przytylam 2 rozmiary... Tak wiec odchudzanie, cwiczenia, a jak maja byc 2 kreski to beda. Moze moje dziecko da matce troche schudnac zanim sie pojawi Tak wiec nakrecanie sie mi przeszlo Teraz cel nadrzedny - zgubic nadprogramowe kg do czerwca! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Znalazlam sposob by sie nie nakrecac 29.04.06, 20:45 No to powodzenia w gubieniu kilogramów! Mam nadzieję, że uda ci się upiec przysłowiowe dwie pieczenie przy jednym ogniu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Znalazlam sposob by sie nie nakrecac 29.04.06, 20:46 He he he - ja tez mam nadzieje!!! Yskyerko ale radosc musi u Was byc ))))))))))))) A mezus bedzie tesknil, oj bedzie!!! ))))) Podwojnie! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Znalazlam sposob by sie nie nakrecac 29.04.06, 20:48 Napisał właśnie, że już chciałby być w domu, żeby NAS ucałować. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: Znalazlam sposob by sie nie nakrecac 29.04.06, 20:50 No powodzenia w ćwiczeniach. Ja nigdy nie musiałam i dobrze gubić kilogramów ponieważ jestem baaaaardzo niesystematyczna i pewnie nic by z tego nie wyszło. Żadna dieta ani ćwiczenia nie wchodzą w grę No nie musiałąm aż do dziś po ciąży zostały jeszcze nadprogramowe 5 kg Dobrze, ze muszę się ograniczyć karmiąc, no i zapiernicz jest niezły może jakoś się rozejdzie. Właściwie to w brzuszku trochę tylko widać...ech... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Znalazlam sposob by sie nie nakrecac 29.04.06, 22:48 Czesc dziewczyny, wpadam, zeby zaznaczyc swoja obecnosc! Gratuluje wzrastajacej bety... tez pewnie nie wytrzymalabym z przekazaniem M. takiej wspanialej wiadomosci... Zawsze pocieszam sie tym magnezem w czekoladzie. U mnie chec na slodycze pojawia sie i znika - dlatego przezornie staram sie nic w domu nie miec - ale przez caly dlugi post odzwyczailam sie i z reguly wcale mnie do slodkosci nie ciagnie.Ale co z tego, jak brzuch wielki. brzuszki trzaskac trzeba! a czy ja tez moglabym malutka Ale zobaczyc? Tankgirl, wczesniej zrzucisz niz Ci sie wydaje przy karmieniu! Dobranoc, zmykam do lozka!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka niedziela 30.04.06, 09:38 Chyba zaczyna się przejaśniać. I od razu świat wydaje się piękniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: niedziela 30.04.06, 11:31 A tutaj mzy ale witam sie z Wami slonecznie - a co tam Potwors - ja tez musze trzaskac brzuszki i chyba pare innych cwiczen tez Bo nie tylko brzuchol mi wywalilo - takie waleczki bano i do tego baardzo utylam w udach i w tylku takD wiec garderoba mi sie skurczyla . Teraz po zimie widze to coraz wyrazniej Ale co tam! Damy rade Schudnie sie!!!! Pozdrawiam niedzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 30.04.06, 13:02 Marudko, teraz już nie masz wyjścia. Musisz schudnąć i za siebie, i za mnie, bo ja na razie nie mogę się odchudzać. Zamiast tego powinnam zacząć jakieś w miarę racjonalne odżywianie, ale póki co nie mam na nic apetytu. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: niedziela 30.04.06, 13:31 Yskerko - mam nadzieje, ze uda mi sie zgubic te waleczki na brzuchu i odchudzic tez "dol" Wiem, ze tak hop siup nie schudne - trzeba troche cierpliwosci i systematycznosci. Najwazniejsze to zaczac. Co do racjonalnego odzywiania - wyznacz sobie STALE godziny posilkow np. sniadanie 8.00, drugie sniadanie 10.30 - mala przekaska typu jogurt, salatka owocowa itp., lunch 13.00 obiado-kolacja 18.00 Po 18 staraj sie jesc jakies lekkie rzeczy Unikanie posilkow nawet gdy nie czujesz glodu wg mnie nie jest wskazane. Fakt, ze dzieciatko "zabierze" troche z Twoich zapasow, ale pamietaj, ze zabierze nie tylko odlozony tluszczyk, ale przede wszystkim wapn, witaminy, mikroelementy... Zeby uniknac kiepskich badan w bardziej zaawansowanej ciazy (np. anemia) warto zadbac o siebie od poczatku - zwlaszcza, ze nie masz jeszcze mdlosci. Do picia polecam wody z Muszyny maja b. duze ilosci magnezu, a magnez jest b potrzebny. Polecam tez spozywanie duzej ilosci wapnia (np. chude jogurty, twarozki). Warto zadbac o siebie od pocz. Acha i unikaj sokow z kartonow - zwieraja duze ilosci cukru - lepiej samemu wyciskac lub jesc swieze owoce. Duzo zdrowka Wam zycze i dbaj o siebie. Ja tez zarzucilam diete kopenhaska. Ewidentnie mi nie sluzyla. Nie znaczy to, ze wrocilam do poprzedniego stylu jedzenia Ograniczam sie, ale nie glodze. Mam nadzieje, ze jakies efekty beda... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 30.04.06, 13:51 Marudko, ja się nie zamierzam głodzić. Właśnie przez rozsądek zjadłam normalne śniadanie (świeżutką bułkę z twarożkiem, pomidorem i rzeżuchą), potem wrąbałam (bo jedzeniem tego nazwać nie można) pół dużego melona - pyszności! Mam jeszcze w lodówce trochę chłodnika na jogurcie, który bardzo lubię. Pogoda może niezbyt odpowiednia na tego typu potrawy, ale cóż! A na kolację pewnie zrobię sobie rybkę z cukinią. Owoców i warzyw na szczęście zawsze jadłam dużo, wodę mineralną piję, cały czas stoi przy niurku butelka Żywca. Co jakiś czas raczę się też jakąś dobrą herbatką. Soków z kartonów używałam jedynie do drinków, bo normalnie do picia są za słodkie. Jedyne, co może mnie zgubić, to słodycze. Odpowiedz Link Zgłoś
tankgirl5 Re: niedziela 30.04.06, 13:57 ech Yskyerko a ja Ci radzę objadaj się ile wlezie szczególnie pizzą zapiekankami tostami smażonymi rzeczami itp bo potem to zapomnij ech...jak ja marze o pizzy;O Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 30.04.06, 14:16 Na dobrą pizzę, to chyba wyciągnę męża, jak wróci do domu. Kupiłam ostatnio taką mrożoną, ale była paskudna. Niby mam przepis na ciasto do pizzy, ale jeszcze nigdy sama nie robiłam i trochę się boję, czy wyjdzie taki fajny, cieniutki spód. Marudko, nie masz czasem jakiegoś sprawdzonego przepisu na spód do pizzy? Odpowiedz Link Zgłoś
meg241 Re: niedziela 30.04.06, 14:42 Yskerko, gratuluje przyrastajacej bety. teraz musi sie udac!! Tankgirl, mam nadzieje ze z córeczka wszystko bedzie dobrze i szpital nie okaze sie potrzebny. No a z ta dieta to paietam ze nie bylo wesoło jak karmiłam ale u mnie na szczescie Adrianek nie miał kolek ani zadnej alergii i w zasadzie 6 tygodni po porodzie jadłam juz prawie normalnie a kiedy skonczył 3 miesiace to sobie nawet na pizze czy inne swinstwa pozwalalam od czasu do czasu. A przy okazji to czy ja tez bym mogła zobaczyc zdjecia małej Alicji??? A tak własnie apropo's Adrianka to za 3 dni konczy 2 latka i tak mi sie jakos na wspomnienia wzieło jak to go rodziłam) Niestety moje przeziebienie przerodziło sie w wirusowe zapalenie gardła i krtani. Kicha totalna!! Głowa mi peka, gardło boli i drapie, meczy suchy kaszel, zalega pełno jakies wydzieliny ochydnej i oczywiscie straciłam głos. takie swinstwo dopada mnie normalnie ze 3 razy do roku i zawsze przebiega tak samo. Na szczescie bez temperatury. Wczoraj to sie normalnie poryczał bo nie dosc ze czuje sie fatalnie z powodu ciazy - dalej nie mam apetytu i zmuszam sie do jedzenia no i boli mnie zoładek, to jeszcza ta choroba. No i oczywiscie nie moge brac zadnych lekow wiec lecze sie domowymi sposobami, rozne herbatki, wit. C i lezenie w ciepelku. Takie leczene trwa o wiele dłuzej, ale czego sie nie robi dla dzidziusia. Lekarz wypisał mi na wszelki wypadek recepte na antybiotyk, bo przeciez teraz kilka dni wolnyh a jak sam powiedział to choroba moze sie rozwinac w cos wiecej, np. w ropna angine. No mam nadzieje ze nie. Wracam do łózka. zazdroszcze tym co sobie wyjechały i zycze udanego weekendu Magda Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 30.04.06, 14:46 Meg, kuruj się, bidulko. Strasznie, że coś takiego dopadło cię akurat na tych kilka wolnych dni. Mam nadzieję, że szybciutko dojdziesz do siebie i poważniejsze leki nie będą potrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: niedziela 30.04.06, 14:55 Yskyerko widze, ze moje rady odnosnie odzywiania streszczaja sie w angielskim przyslowiu "Don't teach grandma how to suck eggs" )))))))))))Pizzy nie robilam - jakos wole taka w knajpce czy kupiona na wynos - pewnie dlatego, ze pieczone sa w normalnym drzewnym piecu, a nie w kuchence gazowej... Jadlam pizze u znajomych, ale taka na grubszym ciescie. Znajoma ostatnio odkryla jakas specjalna make do pizzy, ktora juz zawiera drozdze - podobno pizza wychodzi rewelacyjna. Widzialam w galerii potraw jakies przepisy... Moze Cie zainspiruja? Tankgirl - zapraszam do Wloch - w sumie nie wszystkim tutejsza pizza na cieniuskim ciescie smakuje, ale mysle, ze taka pizze jak tu to nawet kobiety karmiace moga jesc. Ciasto jest cieniutenkie (nie zapycha), ser to obowiazkowo mozzarella i nie jest jej az tak duzo, na wierzch ida duze platy np. szynki parmenskiej, gotowanej, salami pikantne albo inne pysznosci - wszytko swieze AAAA Yskyerko przypomnialam sobie, ze w ciagu butikow przy ul. Jana Pawla w Wawie - ciagnacymi sie od skrzyzowania z Nowolipki az do Solidarnosci sa knajpki, gdzie pizza jest taka "wloska" - ciasto cieniutkie i w ogole... Wydaje mi sie, ze jedna z knajpek chyba u Giuseppe - blisko Nowolipki jest prowadzona przez Wlocha. Tak przynajmniej bylo jakies 1,5 - 2 lata temu. Meg - przykro mi, ze chorobsko Cie dopadlo. Kuruj sie i pamietaj - lepiej duze ilosci czosnku (naturalnego antybiotyku) niz antybiotyk z prawdziwego zdarzenia Trzymaj sie zdrowo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: niedziela 30.04.06, 15:02 Marudko, no właśnie mam te przepisy z Galerii, tylko jeszcze nie miałam odwagi spróbować. Tę pizzerię na Nowolipiu znam doskonale. Jak jeszcze pracowałam w Atrium na Jana Pawła, bardzo często chodziliśmy tam na lunch. Rzeczywiście, pizza tam jest pyszna. Jest jeszcze jedna świetna pizzeria w samym centrum miasta, na Poznańskiej. Zaraz jak się skręca w nią z Alej Jerozolimskich. Chyba jednak w tygodniu się skuszę i wypróbuję któryś z tych przepisów z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 odszukane specjlanie dla Yskyerki 30.04.06, 15:05 Choc pewnie znasz ten watek ja znalazlam specjalnie dla Ciebie przepis na cieniuska pizze: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=34681495&a=39557254 Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: odszukane specjlanie dla Yskyerki 30.04.06, 15:10 Dzięki, mam ten wątek w ulubionych. Jak zresztą wiele innych z tego forum. Fajnie, że tam obok przepisów są od razu zdjęcia. Od razu chce się wypróbować taki przepis. Odpowiedz Link Zgłoś
anonimowaania Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 30.04.06, 14:18 hm, a ja nie mam czym się pochwalić przed samą sobą;-( Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 30.04.06, 14:47 Aniu, na pewno masz się czym pochwalić, tylko tego nie dostrzegasz. Ja wiem, że nieudane próby powodują zwątpienie i niechęć do robienia czegokolwiek, ale trzeba się jakoś przemóc, znaleźć sobie jakieś absorbujące zajęcie, żeby choć przez jakiś czas myśleć i cieszyć się czymś innym. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: pogromczynie koczkodana łączcie się! 30.04.06, 14:57 Yskyerka dobrze mowi Ja w sumie tez sie nie mam czym pochwalic... Ale coz przynajmniej woda sodowa mi nie uderza do glowy )))) Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Hmmm 30.04.06, 15:25 Wiecie co? Tak sobie mysle, ze jak schudne do wakacji (lipiec, sierpien) to moze zakupie testy owu? Myslicie, ze warto je wykorzystac czy raczej czekac na te kompleksowe badania na jesieni? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Hmmm 30.04.06, 15:28 Marudko, jeżeli masz dostęp do jakichś w miarę tanich testów, to nic nie szkodzi spróbować. Natomiast gdybyś miała wydać jakąś dużą sumę, to myślę, że możesz sobie darować. Mierzyłaś temperaturę, po śluzie wiesz, kiedy masz dni płodne. Testy nic ci więcej nie powiedzą, bo nawet pozytywny test nie świadczy o tym, że owulacja się odbyła, a jedynie potwierdza słuszność obserwacji śluzowo-temperaturowych. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Hmmm 30.04.06, 15:36 Myslalam o zamowieniu testow od Ewy - z netu. Co do wykresow to ja mialam wykresy wzrowe(bo od tej wizyty u gina nie mierze temp. ). Wzorowe wykresy charakteryzowaly sie widocznym skokiem - min o 0,2 stopnia, ladnymi temp., poczatkami bolu piersi w 6-7 dni po owu (tak myslalam, ze moze to wynik dobrego progesteronu. Natomiast moze byc tak, ze moze mimo ladnych wykresow pecherzyki mi nie pekaja? Czy brak pekniecia to moze wynik slabego poziomu LH? Jest jeszcze inna kwestia - ja mam ochote gdy jest duzo sluzu, moze staramy sie za wczesnie i plemniki nie dozywaja do pekniecia? Pomysle jeszcze - do lipca jest sporo czasu! A Ty Yskyerko nie stosowalas nigdy testow owu? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Hmmm 30.04.06, 15:50 Marudko, jeżeli plemniki nie dożywają, to testy niekoniecznie muszą ci pomóc. Mnie wychodziły w dniu, w którym miałam owu. Gdybym czekała ze staraniami, jak to jest napisane w instrukcji, 24-36 godzin, byłoby już po ptokach. No, chyba że miałam owu już po skoku tempki. W każdym razie testy robiłam, by sprawdzić, na ile te moje wykresy są wiarygodne. Jeżeli to problem z nasieniem, to może właśnie wiosną uda się je poprawić. Będzie coraz cieplej, a to oznacza więcej ruchu na powietrzu, więcej warzyw i owoców, lżejsze posiłki. Same plusy! Odpowiedz Link Zgłoś
maruda79 Re: Hmmm 30.04.06, 16:01 Dobrze mowisz Yskyerko. A jesli chodzi o skok - to progesteron, ktory powoduje wzrost temp. wydzielany jest jeszcze przez niepekniety pecherzyk, wiec testy owu mogly rzeczywiscie mowic prawde, bo pik LH jest na ok 24-36 godz. przed peknieciem... No nic na razie tak sobie mysle glosno W koncu 10 cykli to nie jest tak malo Cos w koncu trzeba zaczac robic. Zastanowie sie jeszcze z tymi testami - w koncu tak jak pisalam, zdecydowalismy, ze na spokojnie jeszcze te kilka m-cy poczekamy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Hmmm 30.04.06, 16:07 I tak trzymaj! Tylko spokój może nas uratować. Ja dałam sobie spokój z testami, a postawiliśmy na regularne współżycie. Tzn. co 1-3 dni, zależy, jak nam wyszło i ile miałam pracy. Bo jak byłam bardziej zmęczona, po prostu padałam spać i żaden dźwig by mnie nie ruszył. Ale też nie rzadziej niż co 3 dni, bo wtedy mąż sam mi przypominał, że należałoby uzupełnić zapas chłopaków. A w tym cyklu się zbuntowałam i powiedziałam, że nie chcę się starać, więć mąż zapowiedział, że w takim razie sam mi zrobi dziecko. Do tego miałam kłopot z obserwacją śluzu, bo było go dziwnie mało, tempki też trochę szalały, więc nie byłam do końca pewna, czy dobrze wyznaczyłam owu i czy w odpowiednim dniu zaczęłam brać luteinę. Tak to się jakoś pokręciło... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiol81 Re: Hmmm 30.04.06, 17:42 Yskyerko-OGROMNISTE GRATULACJE!!! no i witaj wgronie ciężarówek Marudko-co do testów to raczej sama musisz zdecydować, ja się skusiłam i efekt jest.Kupiłam testy właśnie od pani Ewy i w sumie zaskoczyło w pierwszym cyklu z testami, test idealnie wyznaczył pik, bo dwa dni test był pozytywny na 3 dzień czułam charakterystyczne szczypanie przy owu i test już był negatywny. Odpowiedz Link Zgłoś