ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 21:56 medluje sie pierwsza!!!!!!!! Ergunia BUZIAKI )) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:00 Mam nadzieje, ze nei tylko Londynem ale i cala wyspa ) Jutka dzieki za foty z Rzymy, sa super i jestem pod wrazeniem artyzmu z jakim zostaly wykonane, ja tak nie umiem. Maruda fryzurka fajna i faktycznie moze tak na proste druty je zrobic. Ty chyba niedlugo bedziesz musiala wieksza lodowke kupic, co? Odpowiedz Link Zgłoś
azbestowestringi Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:01 ja mam 200 mil na polnoc od londynu? czy cos mi grozi?;p Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:03 Chyba nieale nie wiadomo, gdzie Erga z małżem się wypuszczą Odpowiedz Link Zgłoś
azbestowestringi Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:05 jezu, melba, nie takim szyfrem Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:10 A ja tammysle, ze grozi Tak po 3 miesiacach. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:29 Phi 200 mil to prawie w oku cyklonu, ja tam bym się bała)) Melba cóż za cudowne ozdrowienie Młodego))) no i ten okrzyk "jeść!" nastraja optymistycznie)) Marudko ja się domagam prezentacji fryzurki na żywo!!! Może rzeczywiście warto jakieś spotkanie uskutecznić, tylko błagam w takim miejscu żeby wózki się zmieściły! Ant chylę czoła przed Twoi małym informatykiem)) ja takich cudów robić nie umiem)) Marchewka mnie na sam widok mdliła ale Mikiemu smakowała, gorzej było z kleikiem bo on na mleku dla alergików był (w skrócie paskudztwo straszne) ale też wchłonął. Muszę uważać, bo on empatyczny jest i może wyczuć że mamie to jedzenie niesmaczne się wydaje Bebell na 6 to może z tym zarostem miki nie zdąży ale na 24 chyba tak) a Ty tadzikowi już koszule i krawaty prasujesz?)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:29 Kolezanka urodzila jakies 25 minut temu, nie pamietam wymiarow malej, jedziemy za pol godziny zobaczyc mala. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:32 Gratulacje dla malutkiej obywatelki świata i jej mamy! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:44 Melduję się)) Erguś- mam nadzieje, ze dzieje się oj dzieje)) Megi- Tadek strój świąteczny i owszem juz posiada) koszulka i gustowna kamizelka) z krawatem sie wstrzymałam) Olcia- no, co Ty Tadkowi ciuchów żałujesz???)) poza tym to nie jest tak dużo, to dopiero drugi rzut pralniczy był (zostały jeszcze dwa), a ja nie pakuję takich małych ubranek za dużo do pralki, żeby lepiej się wypłukały, więc ta pralka ino w połowie załadowana... mizernie ten mój syn wyposażony, miezernie)) Monia- foty! foty! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:48 No co Ty Bebell, ja mu nic nie zaluje, z calego serca mu zycze zeby mial wiecje ciuchow niz my obie wziete ) Tylko kiedy on to wszystko znosi? Czy ktos moze mi powiedziec gdzie sie wchodzi zeby sygnaturke na stale zmienic, co?? Ladnie plizz. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 23:17 Witam! Melduję,ze jeszcze zyję.Ide spać, bo mezul mnie gani,ze zwloki mu po domu łazęgują.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 23:53 Melduję się i ja! Zajrzałam do wiadomości, ale nie mówią żeby Londyn padł))))) Przepraszam, że nie odpiszę każdej Lasce, ale nie mam siły! Gratuluję koleżance Olci Megi, tfu marchewki i kleiku))) Bebelku, no nie mam jak tych zdjęć wysłać, aparat jest pozbawiony baterii, a z komórki nie mogę wysłać Antuś, buziaki dla Ciebie i całej bandy! Tatanko, jak się czuje P? Melbuś, ja na mszę nie pójdę, mam o 17 przedstawienie(( Wszystkim chorującym bardzo duże buziulki!!! Wszystkie Dziewczynki baaaardzo mocno całuję i ściskam)) Jestem jak najbardziej za spotkankiem))) tylko proszę, nie poniedziałki i czwartki!!!!! Szybciutko tylko napiszę, że u mnie wszystko ok pracuję, latam)) dzisiaj miałam świtny dzień w szkole, dziewczyny fajnie grały, siedziały ze mną, troszkę pogadałyśmy Małe stwierdziły, że strasznie im brakuje bycia ze mną non stop... i aż jedna się rozpłakała jak się wygłupiałyśmy, że chce mieć mnie cały czas... a robiłyśmy sobie jaja z ludków pt. robimy napad na bank i jak będą to robić powiem, tak Aduś sie popuściłaDD a jak już mnie parodiowały to leżałam na glebie i kwiczałam i dzięki temu miałam obsuw ponad 2h! Co do naszych staranek, to cosik marnie nam idzie wczoraj po prostu zasnęłam. Do kitu! ale widocznie tak ma być i ja już się z tym pogodziłam... Zmykam spać, kolorowych snów papa Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 00:51 Mala Aspen ma 50 cm i wazy 3,200 urodzona 10 dni prze terminem. Wiecie jak ona mocno swoja reke ssala, normalnie bylam w szoku. Mama ma sie tak sobie , bylismy tak z 1,5 godz. po porodzie i strasznie nia trzeslo, ale przy poprzednich 2 porodach tak nia trzeslo rowniez. Lekarz spisal sie na medal, obylo sie bez naciecia. img177.imageshack.us/my.php?image=1001011aa2.jpg img179.imageshack.us/my.php?image=1001007lp9.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 01:54 Olcia gratulacje dla rodziców i całej rodzinki) A ja mam własnie akcje w domu, obudził mnie jeczacy M, popatrzyłam a on zapuchniety na twarzy na maxa załatwiłam dentyste całodobowego i własnie pojechał, szkoda mi było zeby taki obolały i sam ale niestety nie mam innego wyjscia dziecko samo w domu nie zostanie....ale co mnie wkurzył przed wyjsiem to moje ale puszczam w niepamiec bo go bolało napewno jak 102... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 02:00 a swoją droga z komputerem sobie jakos M poradził, okazało sie ze było to w opcjach graficznych pulpitu ja na stacjionarnym tego nie mam a tam jest i wcale odkrecenie nie było takie proste wiec zupełnie zbaranielismy jak ona tego dokonała dokładnie kilkoma ruchami na klawiaturze.... no i mam nocke z głowy pewnie juz nie zasne bo sie przespałam a moj organizm jest taki dziwny ze jak mu pozwole na troche odpoczynku potem sie obudze to on uwaza ze juz nastał nowy ciag pracy i trzeba byc na biegu...coz mi zostało popracuje))najwyzej urw sie znowu z pracy jak sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 02:03 Olcia jaki ona ma jezyczek fajnutki i te stopki normalnie rozpłynełam sie....cudnie wyglada taki fajny mały ludek Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 07:12 Ant, mam nadzieję,że się wyspałaś Ja już na nogach-Młody do szkoły na ósmą... Kurczaki, jakaś dziwna ta jego dysleksja-wczoraj w kilka godzin przeczytał cały pierwszy tom "Opowieści z Narnii".I przeczytał!nawet go przepytałam!A w testach dysleksja wyszła, jak byk:/Muszę się jeszcze wiele nauczyć o tych wszystkich 'dys'... Olcia-malenka jest przesłodka Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 08:49 dzien doberek w piatek ) Antus jak R?? mam andzieje ze lepiej! buziak dla niego!! Megi Miki je marchewke?? bleee, dzielny chlopak) * oprocz pn mi kazdy dzien pasuje, wiec czekam na propzycje. A spotkanie swoja droga wypadalo by zrobic bo juz dawno nie bylo!!! i trza Prezesowa oblukacj, bo cos sie miga i nie chce zdjec pokazac PP Olcia zdjecia malej cudne, te stopki )) jeja...... rozczulilam sie ) gratulacje dla kolezanki ) milego dnia laski Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 09:01 Melduje sie w nowym wątku! Erga dotarała do mężą cała i zdrowa, ufff!!!! działo się napewno tam oj działo Olcia gratulujace dla koleżanki. Mała Aspen jest rozkoszna!!!!! No i przeczytałam tylko te 20 postów, bo na poprzedni wątek nie mam czasu (( i nie wiem co się dzieje. Liczyłam na długaśny post naszej Prezesowej, ale ona bidula padnieta na maxa... Dziękuję za zdjęcia Jaani ze spotkania z Ergą i jej zapakowanym autkiem - sporo tego wszystkiego wiozła Rzym przepiękny. Jutka jak ściągałam sobie zdjęcia to założyłam folder "rzym jutki" - i jak patrze na te zjęcia to sobie myślę że nazwa folderu pasuje jak ulał, i to jest taki Rzym naszej Jutki. Pokazłam B. baaardzo mu się podobały. Marudzia - jaka zmiana !!! )))) super wygladasz!!! Ale przyznaj się podciełas trochę całośc włosów nie tylko grzywkę. My przedwczoraj wykupiliśmy wycieczkę do Paryża dla moich rodziców na ich 30 rocznicę ślubu... sama jestem jeszcze w szoku, że to zrobiliśmy. Ciekawa jestem bardzo ich reakcji, no chyba się ucieszą mój Tato chciał zabrać mamę tam na urodziny, ale była wtedy w szpitalu a potem przez miesiąc leżała i nie wyszło, a latem pojechali z Nulką nad morze. No i później się zebrać w sobie nie mogli- zawsze coś. teraz przynajmniej nie będą mieli wyjścia - władują się do autokaru i pojadą Szymek mając równo 4 tygodnie ważył 4,5 kg... duży ten mój chłopiec drgawki ustępują - fajnie!!! Egosityczny wyszedł mi ten post (( postaram się poprawić. Buziaczki ślę do każdej z Was!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 08:58 Ja znowu na nogach od nieludzkiej godziny. Dzisiaj omineło mnie budzenie małej, ale od ojca nie chciala odejsc na 5 cm. Ale jak poszedl to juz nam poszlo gladko. Cwaniara jedna dzisiaj wyjadla sam ser z kanapek. moj M. stwierdził ze mam dobra prace, bo moge jesc sniadanie w pracy)) Wczoraj moj M. spytal polozna czy bedzie chlopczyk czy dziewczynak, a ta mu powiedziala, ze on powinien wiedziec bo on robil)))) Olcia, gratulacje dla kolezanki! Mala jest cudna!! Ciekawe jak tak trzesienia pod Londynem)) Padnieta jestem, chyba sie przespie z godzinke... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 09:45 Melduje sie krociotko. Z tytulu mniemam, ze Erga juz na miejscu?! Althea super, ze polozna Ci odpowiada no i widac, ze poczucie humoru ma Olcia gratulacje dla rodzicow. Ant wspolczuje nieprzespanej nocy. Ja przyzywczailam sie do 9 h snu - zreszta zawsze tak bylo, ze jak spalam mniej niz 8h to bylam zombie )) i musialam w dzien odespac Fantaisie widze, ze obowiazkow masa... Sciskam!!! Buziakuje i na pewno doczekasz sie swojego maluszka. Megi Miki rzeczywiscie dzielny. Ja gotowanej, czy nawet przetworzonej na papke marchewki nie znosze! No i wiecej nie pamietam... Musze doczytac poprzedni watek, bo wciaz mam go w plecy... Ale taki marazm i zniechecenie DO WSZYSTKIEGO mnie ogarnelo, ze na necie nawet nie siedze jak dawniej - chyba cos ze mna nie tak Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 09:48 ale wy szybkie jestescie z tym zakaldnaiem nowych wątkow.... no ale kurde, zeby byc na bieząco, to trzeba non stop siedzie cprzy kompie milego dnia wam zyczymy Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 10:27 Witam! I znowu uciekam.... ale może schudnę jak tak polatam Marudzia, nie migam się)) ale ta moja p..... komóra nie chce wysłać zdjęcia coś mi się w niej porobiło.... i jeszcze podpadłam w hodowli u Funia, bo nie przysłałam jednego zdjęcia... Antuś, buziaki dla R. mam nadzieję, że jest już ok, a Ty wrócisz wcześniej i się prześpisz! Anialm, super że Szymus tak pięknie rośnie Olcia, mała czad)))) i bez nacięcia... Althea, to masz poranną rozrywkę dzielna z Ciebie dziewczynka!!!! Buziaki i miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 10:53 Witam Melba, tytul watku zabojczy. Jak zblizalismy sie do 500 i myslalam nad potencjalnym tytulem to tez chodzilo mi poglowie cos w tym stylu, tylko Ty to lepiej zwerbalizowalas. Przychylam sie do propozycji spotkania, termin jest mi w sumie obojetny; w przyszlym tyg dla mnie odpada poniedzialek i piatek. A tak poza tym to spakowalam manele i ide na basen! Juz wieki nie bylam, ciekawe czy sie ktos nie przestraszy i czy ja sie nie utopie. Stwierdzilam ze skoro mam kleczec i miec brzuch w dol (bo to teoretycznie wspomaga obrot) to moze troche zabki tez młodą jakoś pozytywnie nastroi? Musze uciekać póki mi ochota nie przejdzie bo ostatnio to różnie ze mną bywa... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 10:58 Dzień dobry)) Przyjechał dziadek Mikiego i z tej kazji Miki zjadł 3 razy tyle marchewki co wczoraj jak tak dalej pójdzie to workami ta marchewkę będziemy kupować)) Uściski dla Szymcia z okazji 4 miesiąca skończonego)) Znikamy na spacer Marudko może wtorek? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:02 Megi kochanie nie krzycz, a moze sroda??? przepraszam ale od rana troche mi sie zmienilo (( teraz nie bardzo mi pasuje pn i wtorek, reszte dni mam do waszej dyspozycji ... nie gniewajcie sie (( Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:43 Witam Marudko ślicznie wyglądasz!!! Zupełnie inaczej ale ślicznie. Posłałam Wam zdjecia z chrztu i mojej fryzurki. Narazie lece czytac zaległosci z wczoraj. Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:52 Zeżarło mi chyba posta((( witam na nowym wątku nie będę się rozpisywać, bo czasu troszkę mało. Podczytałam Was trochę, oczywiście połowę zapomniałam a ja mam weekend wolny)) wprawdzie przyjaciółki nie mogą przyjechać, ale mam nadzieję popisać trochę miłego dnia życzę odezwę się wieczorem.... chyba, że E coś wymyśli)) czytałam wczoraj ulotkę od Clo i smutno mi się zrobiło tam jest napisane, że po 3 cyklach przerwa i potem jeszcze szansa, a dalej nic i.... troszkę się boję Pituś, trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło. Najważniejsze, żeby z Wami było ok. zmykam..... Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:58 Melba fajny tytuł wątku Erga juz pewnie z mężem Olcia gratulacje dla koleżanki. Fajna dziewuszka! Ant zdolna ta twoja córcia, tak dobrze się komputerkiem zajęła. A ty znowu po nocy nie spisz. Aniulm Szymek to już duży chłopak Althea czyli nadal w brzuszku niespodzianka mieszka. Finko miłego relaksu na basenie. Megi fajnie ze Mikiemu marchewka przypadła do gustu. Czy też sie przy jej jedzeniu usmaruje. Ola tak macha rękami i zabiera łyżeczke, ze czasem marchewka we wlosach ląduje i buzka cala marchewkowa Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 12:14 Ale mam sliczne dziewczyny na skrzynce ))) WOW!!! Nikus wygladasz przepieknie ) nowa fryzurka jest stworzona specjalnie dla ciebie!!!! A mala Olcia jest przesliczna i jak slodko spala podczas chrztu ) Bebelek jak to Tadeusz nie ma krawata na swieta?!!!?? koniecznie musi miec!! P Gviazdeczko komp nadal zepsuty??? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 13:17 Witam się i ja. Lepiej późno niz wcale)) Ma_ruda- dziś znowu byliśmy na zakupach na pl. Szembeka) mozesz powiedziec P. bedzie się mógł popukac palcem w czoło)) Antuś- ja nie wiem jak ty funkcjonujesz???? ja bym chyba padła w szybkim tempie śpiąc tak mało. Ja MUSZĘ spac przynajmniej 8 godzin!!! inaczej jestem trup)) Megi- no, marchewka to podstawa)) a kupujesz Mikiemu słoiczek czy sama gotujesz??? dobra, idę walczyc z jabłkami, placki smażę dziś... rodzina mnie przyparła do muru w tej kwestii)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 13:21 Obejrzałam jeszcze sobie zdjęcia) Nikuś- fajnie Ci w tych włosach) no, a Oleńka... słodziak poprostu)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 14:34 Cześć! dawno mnie nie było a tu tyle wątków! Matko jak ten czas leci Aniulm - wyściskaj Szymka z okazji 4 m-ca Kilka fotek dostałam zwłaszcza tych z nowymi fryzurkami i musze powiedzieć że dziewczyny wyglądają super! Erga mam nadzieję, że dojechała już do mężula i pewnie już co zmajstrowali Balbino, a jak po tabsach, wyczytałam, że @przyszła, więc co teraz? IUI? A ja tez bylam u fryzjera dzisiaj I złożylam prace dzisiaj, czekam więc na termin obrony już no i chyba najważniejsze, mężul skończył brać już antybiotyk w zeszłym tyg i zrobiliśmy mu dziś badanka, w poniedziałek pewnie będą wyniki pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 15:11 hej hej sluchajcie, bo może mi umknęło, a Erga to się do kogoś odzywała po dotarciu na miejsce czy tak po prostu założyłyśmy że już tam jest? Bo ja chyba nie doczytałam takiego smsa, dostał ktoś? Mnie teraz przez weekend nie bedzie na forum bo do teściowej jedziemy... Milego weekendu, papa Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 15:31 Ufff skonczylam obszywanie zaslon. Juz wisza. Nie zebym byla jakos powalona efektem i rezultatem mojej pracy (beztalencie ze mnie jesli chodzi o szycie) ale wisza... Anialm, dyzy chlopak z Szymka i jak ten czas zleciaj, juz ma chlopak 4 tyg. Bebell, no nie pozwol zeby Mucha sie cieniem rzucala na cokolwiek!! Jaaniu, milego weekendu u tesciow. Moi mam nadziej, ze jeszcze nie wroca. Megi, ja sie Mikiemu nie dziwie, ja tez moge jesc marchewke w duzych ilosciach, nawet moze byc w postaci packi. A takie deserki dla dzieci tez uwielbiam Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 15:39 Ja sobie nie przypominam zeby ktoras sie chwalila na forum ze Erga sie zameldowala. Mam nadzieje ze w tym amoku, zapomniala ale w sumie dobrze byloby to sprawdzic. Tez nie lubie Ani Muchy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 16:29 ooo, no własnie! Aniulm- sciski dla Szymka za pierwsze 4 tygodnie)) i ja tez nie zarejestrowałam meldunku Ergi... Finko- powiedziec, ze jej nie lubię to mało)) Althea- uszyłaś? uszyłas! wiszą? wiszą! czego chciec więcej??? ja bym nie umiała maszyny włączyc((( Jaania- znośnej wizyty u teściów)) A moje dziecko zostało dziś zaproszone do zwiedzenia stoiska mięsnego na bazarze! a później pani z mięsnego wzięła Tośke do budki obok i kupiła jej lizaka i jajko-niespodziankę! jak nasza sytuacja finansowa się nie poprawi to wezmę Tośkę pod Kościół i będziemy majątek zbijac)) Śmierdzi mi olejem po smażeniu tych placków( efekt uboczny, którego nie znoszę!!!! k. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 16:41 Bebell, dobrze ze lizka i jajko z niespodzianka a nie kilo sloniny)) No olej po plackach troche jedzie, ale i tak lubie placki! Ale jestem na diecie miesnej Zelazo mi potrzebne Ale i tak dzisiaj bedzie ryba!!! Własnie dostalam tort!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:21 Przepraszam, że dopiero teraz, ale naprawdę wcześniej nie mogłam! Jestem już na miejscu, nie pisałam wczoraj bo nie odstępowałam męża na krok, podróż minęła spokojnie, bez kontroli, netu na razie nie amm. Buziaki dla wszystkich. Tęsknię za Wami, ale jestem przeszczęśliwa, ze mam wreszcei obok siebie M. w nocy co chwila się budziłam i sprawdzałam czy jest przy mnie... Mam nowy numer do Ergi, już rozsyłam Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:37 O rany jaka sielanka na forum zapanowałam, no po prostu szok!!! Nikuś fryz świetny, mają rację dla Ciebie stworzony a Ola cudowny słodziak aż się rozmarzyłam)) Ciekawe jak tam wielorybik Pituś na basenie? Althea, czyżbyś była maniaczką marchewki??? ja lubię tylko na żywca i w całości papki, a już gotowana to trauma.. a jaka rybka dzisiaj? mam też ochotę na coś wodnego, ale nie mam pomysłu jak przyrządzić... i tak mi głupio, ale się pytam tort??? sprawdziłam listę i nie mam Twoich żadnych dat Oj, Bebelku dawaj tego placka, az się zaśliniłam.... i fajnie mieć taką córcięDD Althea smalec mnie powalił Jaania, miłego weekendu. Enterku nie smuć się, i korzystaj że nie ma koleżanek i rzuć się na męża jednym słowem bierz przykład z Ergi Tak się zastanawiam, czy to 13 w piątek tak Was wystraszył, że nic nie piszecie??? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:51 o tak u mnie dzisiaj zdecydowanie 13 ty to podły dzien jestem juz przeszło 17 godzin na nogach i konca nie widze M znou siedzi u lekarza ten w nocy niewiele pomogł nie ładnie to wyglada....u mnie zawsze 13 cos pechowego przynosi.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:53 strasznie sie ciesze ze nasza dzielna Ergunia juz przy M wcale jej sie nie dziwie tego szczescia Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:58 Antuś, buziaczkuję!!!! i niech 13 szybko się skończy, a jutro przyjdzie piękny i radosny dzień!!! a co się dzieje z tym zębem? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:06 Althea- ja tam bym wolała słoninę!!!! ze słoniny to by człowiek miał pożytek, na smalczyk bym przetopiła, a tak to co rodzinie po lizaku Tośki??? )))) Suuuper, ze u Ergusi dobrze))) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:09 Bebell, jak ja bym zjadla taki dobry smalczyk!!! Taka krome chleba ze smalcem i sola Ale mi malo do szczescia potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:14 Mąż na wyjeździe intergracyjnym, Miki już śpi (on coraz wcześniej zasypia!!!), więc jestem cała wasza)))))))) Jak dobrze, że Erga już w ramionach M.)) nech ta ich sielanka zaprocentuje 2 kreskami!!! Fantaisie ja też jem marchewkę tylko surową w jednym kawałku, no ewentulanie z groszkiem, więc Miki nie musi się obawiać, że mu posiłki będę podjadać)) a tak btw dacie wiarę, że on na wieczór wciągnął 120ml kleiku)?? żarłkok nienażarty)) Bebell dzis ojciec przywiózł dostawę ekologicznej marchwii i jabłek z ogródka więc sama będę gotować, a te pierwsze to ze słoiczka były. W sumie jak będę miała pewne warzywa to nie jestem fanatykiem słoiczków. A co do lizaka to można jak fajkę pokoju przekazywać, każdy po jednym liźnieciu))) no Ty to dwa bo za siebie i Tadzika)) Marudko może być środa )) Althea napisz z jakiej okazji ten tort??? no i jaki, żebym mogła przynajmniej się poślinić przy czytaniu)) Ant co z tym zębem?? jakiś stan zapalny?? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:07 Megi- ja się tak retorycznie zapytam: a jaką masz gwarancję, ze w tych słoikach ekologiczna jest??? od dziadka z ogródka jest 5000x lepsza!!! gotuj więc gotuj dobra Kobieto)) no, i rzeczywiscie żarłok z Mikiego jest! 120ml kleiku!! toż to na nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu zakrawa)) Althea- ja jeszcze do tego chleba ze smalcem to jeszcze ogóreczek małosolny lub pomidorka poprosze))) Ant- jak ząb u R???? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:09 Bebell, o tak tak!!! Ogoreczk lub pomidorek jak najbardziej)) Ale to juz rozpusta czysta! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:12 Olka- a co se będziem żałowac???))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:09 Miki po godzinie od zjedzenia kleiku obudził się i dojadł sobie mleka, może on w środku jakąś małą czarną dziurkę posiada??? Ogórek małosolny..... Althea chyba idę po ten ręcznik))) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:11 Megi, idz, idz koniecznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:13 Megi- a może ich jest dwóch???))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:14 Ja Was chyba zabiję smalczyk, ogóreczek)) no nie mogę a może jeszcze ciemny świeżutki chlebek, co? Chyba zima nadciąga i trzeba smalczyk zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16 o, to,to! jeszcze ciemny świeżutki chlebek)) to, co Monia zaprosisz nas na smalczyk????PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16 ja moge przywieźc chlebekPPP Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:17 Ja będzie, to na bank tylko małosolnych chyba już się nie da zrobić??? jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:18 No chlebek moge upiec, nie ma problemu! Tylko skad ja ten smalec wezme... Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:59 melduje sie tylko, ze zyje - co zakrawa dzis na sukces i uciekam. schowam sie gdzies w ciemnym kaciku, to moze nic zlego mi sie juz dzisiaj nie przytrafi generalnie 13 w naszej rodzinie to szczesliwa liczba. moje dwie siostry urodzily sie 13 (ja wyodna 12 ) moje dwie siostrzenice urodzily sie 13, pol zycia mieszkalam pod 13, slub bralam 13 jedyna zla 13 to 13.10 siedem lat temu.wtedy zmarla mojaa mama. i chyba dlatego mialam dzisiaj tragiczny dzien najpierw wychodzac z domu zostawilam klucze w dzrwiach na 2 godziny. najwiekszy pech, ze pierwszy do domu wrocil m. nic nie powiedzial, ale jego spojrzenie bylo gorsze i wiem, ze mial racje potem dalam sie zwiesc pacjentce, ktora byla zqapisana na jutro, ale zadzwonila ze zaczelo bardzo bolec, wiec czy nie moge przyjac jej dzisiaj. dzisiaj nie pracowalam, ale pojechalam specjalnie dla pani do gabinetu, zostawiajac obrazonego m. a pani jak sie okazalo z rozmowy w gabinecie, to po prostu jutro zaplanowala sobie dzien inaczej i wizyta w gabinecie jakos jej kolidowala! myslalam, ze mnie trafi!!!!!!!!! w zlosci potracilam lampe do utwardzania wypelnien, ktora spadla i na szczescie zawilsa na kabelku tuz nad ziemia. ewentualny koszt lampy ? ok 2,5 tys! a skoro lampa nie spadla, to jak juz skonczylam i odkladalam sprzet to zahaczylam reka o kabelek i ZRZUCILAM na podloge endometr (do mierzenia dlugosci kanalu) nie mialam odwagi sprawdzic czy dziala. ewentualny koszt 3,5 tys! zaraz sie chyba rozplacze i nic alkoholowego w domu nie mamy. leb mi peka do jutra dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:07 Misia, buzka! Jutro bedzie nowy dzien! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:08 Nika, fajna fryzurka! A Olenka jest przecudna! Antus, wspolczuje przejsc M. z zebem! Mam nadziej, ze tej nocy pospisz! To Erga w ogole spi? No to mnie zaskoczyla! Fantaisie, ja gotowana marchewke uwielbian. A kiedys jadlam cos jak zapiekanke marchewkowa, ciapowate bylo, ale pyszne. Rybka byla dzisiaj na parze z marchewka, kalafiorem i pysznym sosem (z masla, smietany, czosnku, pieprzu cytrynowego i soku cytrynowego). A tort jest tak bez okazji)) Tak naprawde to on go nie kupil, tylko dostal w pracy. Cos tam swietowali i dostal resztki, ale spory kawalek tych resztek jest. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:18 Megi to dobrze, że nie będziesz podjadaćPP i padłam z wrażenia ile Miki pożarł kleiku))) brawo!!!!!!!!!! Althea, mam śliniotok na Twój tort a jaki smak???? to pyszny miałaś obiadek Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:23 Niko bardzo twarzowa ta Twoja nowa fryzurka)) no i Olcia śliczna dziewczynka jest)) bardzo dziękuję za zdjęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:27 Megi, podziwiam tego malego smoka! Ja tyle nie zjadlam jak dostalam pierwsza porcje kleiku po operacji... i on byl bez mleka dla alergikow. A tort jest z bita smietana i zielonym marcepanem. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:34 Z marcepanem???? zaczęłam się ślinić jak Miki))))))))))))))))))))) chyba sobie ślinaczek założę))) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:43 Megi nie żałuj sobie, owin sie recznikiem kapielowym)) Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:27 Witajcie. Super, że Erga już jest na miejscu. Bebell uśmiałam się z lizaka i słoniny. A co do spotkania, to chętnie się piszę i jest mi bez różnicy kiedy. Pitu-finko mojego męża obracali przed porodem.Tylko, że to było 30 lat temu i teściowa dopiero w szpitalu dowiedziała się, że dziecko jest ułożone głową do góry. Dostała chyba jakąś kroplówkę i dziecko sie ponoć samo odwróciło. Ja osobiście(mówię to nie dlatego, że mnie to nie dotyczy)nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na zabieg obracania dziecka. Po prostu umarłabym ze strachu. Cesarki też się panicznie boję, wszystkiego, co związane z usypianiem czy znieczulaniem. Na samą myśl robi mi się słabo. Ale gdyby okazało się, że będe musiała mieć CC, to bym wolała już tak, niż obracanie dziecka. Nika Oleńka jest cudna!!! I jaka duża!!! A Twoja fryzurka bardzo mi się podoba. I Szymek Anialmowy ma już 4 tygodnie. Jak ten czas leci. Olcia zdjęcia Aspen cudne. Szczególnie te stópki.Aż się jakoś tak miętko na sercu robi patrząc na te sópki. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:14 Realizujemy z Wojtkiem program pt."Tata kąpie Tośkę". Matko, jak ona sie drze!!!! naślą nam pomoc społeczną jak nic... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16 Althea, tylko brzuch Cię ratujePP chcę marcepanu!!!!!!!!!!!!!! i to bardzo!!!!!!!!!!!!!!!! Bebell, miałaś mi placki rzucić netem Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16 łaaaaapppp! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:18 Mniaaam)))))) Dobra, ja robię smalczyk, Ty przywozisz chlebek!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:46 a ogórki to ja jeszcze dzisiaj widziałam na bazarze, takie jak do małosolnych... kurka, może by sie i dało???? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:52 U mojej mamy caly czas sa swierze ogorki! Ale ja wole takie dobrze ukiszone. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:10 ale sie kulinanie zrobilo ) i Ergunia tuli meza)) i trzesie GBD fajnie I Miki zjada jakies gromne ilosci marchwi i kleiku!!! Megi sroda na 100% gdzie?? najczesniej moge o 17.00, pasuje wam? ) I Tosia nadaje sie na zebranie pod kosciolem!! Bebelek usciskaj W ode mnie!! dzis z moim M go obgadalismy, przepraszam )) Na smalec to i ja jade!!! zreszta i tak ktos musi Bebelka do prezesowej zawiesc) Misia sciskam bardzo mocno... Antus usciskaj rafala, biedaczek. ja mialam dzis balowac u znajomego na jego 25 urodzinach ale okazalo sie ostatecznie ze jego kobieta sie obrazila i jej nie bedzie. zrobila sie z tego meska impreza wiec zawiozlam M i wrocilam. bede horror o metrze ogladac... znow mi sie beda glupoty snic... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:15 Nałożyłam sobie maseczkę i idę wypięknieć przez sen)) jutro sie w lustrze nie poznam;P Marudka 17.00 ok, może nas odwiedzisz w naszej szufladce na wrzecionie? dobrej nocy m. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:34 Megi, tak na cala noc ta maseczka?? To ty sie jutro nie poznasz!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 22:30 Misia, buuu to faktycznie dzisiaj miałaś, ale może tylko tak to źle wyglądało, a jutro życie nabierze kolorów Megi, całonocna maseczka? wow!!! tylko, żebyś rano siebie poznała Marudzia, nie ma to jak nawiedzona laska miłego oglądanka Bebelku, to może trzeba o tym poważnie pomyśleć.... I co to ma być, jakieś spotkania, a reszta to co???? olana???? strzelam fochaDDD Powinnam iść spać, jutro od rana lekcje, potem teatr.... i jeszcze do 20-tego na mnie spoczywa obowiązek robienia obiadków, więc jutro nadziewany bakłażan... i warzywka pieczone. Chyba muszę wstać o 6 rano a tam zmieniając temat, to czy ktoś mi uwierzy, że róże które dostałam od P. 1 października jeszcze stoją i świetnie wyglądają...jakiś cud Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 07:45 Dzien dobry, Niestety w lustrze sie poznałam ;P Misiu mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie dużo lepszy i wynagrodzi Ci ten wczorajszy! Fantaisie, ten foch t przez mnie i Marudkę?? Ależ wiecie, że my z Mikim zawsze i wszytkich do nas zaprasamy! Przyjezdzajcie! A te róże to chyba energę z Ciebie czerpia))) Marudka i jakie sny były, opowiadaj! A mój syn rośnie na małego kontetatora otaczającej go rzeczywistości bo pierwse słowo które wypowie to chyba będzie "nie" bo już jest bliski temu. Właśnie siedzi obok mnie i uczy latać pluszowego misia)) A tak wogóle to: Pobudkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa! m. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 08:06 to dobrze,ze są wieści od Ergi Ale miałam dzionek wczoraj-lepiej nie pytajcie-wróciłam do domu o 21 i padłam spać. Misia, współczuję.Może ten endometr czy jak mu tam jednak działa, oby!dziś już będzie lepiej, zobaczysz idę na pocztę. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 08:12 Megi- miej litośc! nie krzycz tak!))) Dzień Dobry)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 09:12 Bebell to skutek uboczny przebywania z Mikim, on krzykliwy jest)) no ale dzięki temu nawet mokotów udało mi się obudzić)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 09:40 Do wszystkich belferek tych co właśnie uczą tych co dzieczakami się zajmują tych co mają na szczęście dzisiaj wolne tych co z brzuszkami latają życzę samych zdolnych i wspaniałych uczniów, niech przynoszą Wam samą radość i pozytywną energię. Uśmiechu na lekcjach, samych szóstek, super kolegów w pracy no i czego tam jeszcze sobie zamarzycie))) Buziaki Kochane!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 10:11 dzien dobry sobotnio, belferkom samych najlepszosci i wytrwalosci plus cierpliwosci. informuje, ze Konsulek z rana strzelil dwa pawiki, sama trawa i inene farfocle - bo to milosnik trawy jest, powinien sie zwac Krowa milego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 10:29 Witam i ja Wszystkim belferkom wszystkiego naj...naj...naj... Erga już na miejscu to super coś kulinarnie się zrobiło wczoraj ja zmykam na jakieś drobne zakupy, może w końcu kupię sobie kozaki. Kupuję je od... zeszłego roku nigdzie nie ma takich, jak ja chcę a jak są to cena przyprawia mnie o zawrót głowy Wczoraj skończyłam Clo, w poniedziałek pierwszy monitoring.Hm... E pojechał do miasta za prezentem dla mnie, później idzie do pracy, więc całe popołudnie będę sama Cieszę się, że nasze dzieciaczki rosną zdrowo oby niedługo przybyło im e-towarzystwo no i tyle na razie... szkoda, że spotkania nie możecie zaplanować w Krakowie zobaczyłabym Was idę na zakupy... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 11:39 Dolaczam sie do zyczen dla belferek! My zawsze z przyjaciolka chodzilysmy z kwiatkiem do naszej pani profesor... ot taka tradycja... a teraz jestem tak daleko i nic z tego. A w ogole to musze Wam powiedziec, ze w slonecznej Italii zapanowala jesienna depresja i sekcja wloska nie bardzo sie ma Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 11:46 Witam, no to ja tez sie przylacze do zyczen dla belferek skoro Fantaisie tak ladnie przypomniala nam o tym swiecie Tym bardziej ze troche belferek na forum mamy. I co, robimy jakies wieksze spotkanie w przyszlym tyg? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:21 Belferkom- samych miłych chwil) Potwors- kurka zielona prosze się nie depresjonowaC!!!!! mówię takim stanom stanowcze NIE!!! i podaję łapkę, co by łatwiej było wyjśc z dołka)) Ja się na spotkanie piszę rzecz jasna) z wstępnych ustaleń odpada: poniedziałek, wtorek i czwartek. Zostaje środa i piatek. Jak dla mnie oba terminy ok. A gdzie jest Hortika???? ja się pytam... i Kocurek???? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:24 To może ja rzucę taki luźny pomysł: może się spotkamy się u mnie w środe? no o ile Marudka pozwoli no i macie ochotę. Z góry ostzregam, że pucharków grycanowych to nie dam rady zrobić ale jakaś kawka, herbatka, coś słodkiego i lody grycana też mogę zanabyć. Co wy na to? m. ps. Mojego męża w środę nie będzie bo ma meeting z kolegami Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:32 Ha! wkraczamy więc zbiorowo w domowe pielesze) musiało sie tak skończyc) mnie się taka idea baaardzo podoba. A żebys się za bardzo nie uchetała, to zrobimy impreze składkową)) No, Laski co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:47 spotkanie u Megi? super!!! tylko trza ustalić kto z czym przychodzi--tak? ja się dostosuję do wszystkiego. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 13:10 dzien odberek szalalam wczoraj do 2.30 Megunia nic glupiego mi sie nie snilo )) Nazym kochanym belfrom zycze taki uczniow jakich ma Monia No trudno zgadzam sie na meeting u Megi P chcialam miec Mikiego tylko dla siebie no ale nic straconego, wprosze sie kiedy indziej, Megi dobrze?? Postuluje zeby bebelek zrobila szarlotke!!! P Milego dia laski p.s. Prezesowa ty wiesz ze ja OKNA UMYLAM dzis??? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 13:25 Marudko Ty wiesz, że masz prawo weta ale Miki obiecał, ze jak się zgodzisz na bardziej liczne spotkanie to i tak kleik zje tylko z Tobą)) no i wiesz, że mozesz wpadać do nas kiedy chcesz Kochane belferki wszytkiego naj naj naj w dniu Waszego Święta, duuużo cierpliwości do uczniów i samych młodych geniuszy!!! Potwors skąd ta depresja w słonecznej italii??? tak być nie może!!! może jakieś lody na poprawę nstroju??? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:24 No to ja sie w koncu melduje! Kurcze caly tydzien nie zagladalam (( ale nie bylo kiedy! Zostal mi jeszcze ten watek do nadrobienia, ale pisze bo nie wiem ile Julcia bedzie jeszcze spala... Przede wszystkim Olciu, gratuluje cipci i piekniego imienia dla niej!!! Alez z niej duza pannica juz jest )) Gratuluje tez slicznej Aspen! Wyglada jak mala babulinka - nazywam tak Julcie jak spi, wtedy tak fajnie ma rozluznione miesnie i wyglada jak bezzebna babulinka . Pitus, wysle Ci dzis lub jutro (jak zdarze) na priva dane mojej lekarki i tej, ktora byla przy cc i tak pieknie wykroila Julcie Nie pamietam czy bylas wtedy na forum czy szalas jeszcze w pracy jak ja mialam takie dylematy - tez chcialam psn... a tu Julcia uparta byla... Jednak po fakcie, jak szlam korytarzem w szpitalu i przygladalam sie laskom, ktore urodzily lub byly tuz przed i zwijaly sie w bolach to cieszylam sie z tego cc! Oczywiscie dowiedz sie wszystkich szczegolow na temat obracania itd, bo dobrze byc przygotowanym i podjac wlasciwa decyzje zeby potem nie pluc sobie w brode! Ja, Sabina (gdzie ona jest???), Abie (tez zniknela!)- bardzo szybko doszylysmy do siebie po cc! Ja praktycznie natychmiast! Mam nadzieje, ze nie bedzie to rzutowalo na kolejna ciaze. Za tydzien ide na wizyte kontrolna i juz mnie ciekawi co mi powie moja pani dr! I nie denerwuj sie ani nie mysl za duzo na ten temat - co ma byc to bedzie! Najwazniejsze zeby Zocha zdrowa byla!!! Marudko, super wygladasz w nowej fryzurce! Bebell, Tadzik boski i kulfona ma calkiem przyzwoitego Megi, ten tydzien mialam calkowicie zalatany, przyszly rowniez - ale moze jakos po 23 pazdziernika bysmy sie spotkaly? Zapraszam Was na nasza hacjende, bo nie wiem czy pogoda spacerowa wtedy bedzie. Zdjecia Jutki z Rzymu widzialam! Bardzo mi sie podobaly az sie rozmarzylam... tez chce do Rzymu! Niko, Olenka wygladala slicznie na chrzcinach! Bardzo podoba mi sie jej ubranko! takie skromne i delikatne Julcia bedzie miala calkiem podobne tylko rozowe A mama chrzestna bardzo do Ciebie podobna - domyslam sie, ze siostra i bardzo do twarzy Ci w nowej fryzurce! Ja melduje, ze kombinezony na zime zakupione (szt.2)! Julcia zaszczepiona byla w srode - dostala dwa zastrzyki - po jednym na udko Plakala tylko dlatego, ze pani pielegniarka trzymala ja za nozke. Alergia caly czas sie utrzymuje - teraz juz wiem od czego ta wredota jest! Otoz pokusilam sie na szarlotke sklepowa... Jadlam ja w odstepach tygodniowych, po pierwszym malenkim kawalku mala miala zielona kupe, tydzien pozniej - obsypalo ja delikatnie (to bylo wtedy kiedy tak panikowalam), i tydzien temu - zjadlam calkiem pokazny kawal i tak mala obsypalo, ze nie bylo praktycznie miejsca na jej buzce bez krostki... Teraz wysypka jest nadal tylko jakby troszke podeschla... W czwartek mamy wizyte u dermatologa, a w piatek usg bioderek i ortopeda. A w niedziele Julcia zostanie ochrzczona Widze, ze pisalyscie o spotkaniu - jakby odbylo sie u grycana to moze i my sie wybierzemy? tylko jak wspominalam ten tydzien odpada, bo calkowicie zalatany - i przyszly pon tez - bo mam dwie wizyty lekarskie: endokrynolog i ginekolog. A teraz lecem czytac nowy watus caluski dla Was!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:40 Dolaczam sie do zyczen dla belferek!!! Buziaczki Monia, a gdzie zdjecia fryzurki??? Widze, ze spotkanie u Megi sie szykuje w srode! Jak dla mnie odpada z glupiego powodu... mam urodziny i juz zaplanowalismy z m. ze spedzimy milo dzionek... to moze kolejny zlot bysmy u mnie zorbily co Wy na to??? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:42 i jeszcze glupiej napisalam - oczywiscie z Wami dzionek tez bylby mily, tylko m. Was uprzedzil PPP )) Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:43 a tak wogole to gdzie Wy jestescie????????????????? odzywajcie sie bo Julcia litosci nie ma... i zara pewnie cycus bedzie grany!!! Anialm, calusy dla Szymka - ale ten czas leci!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:44 Misia, dzieki za info o zabkach - pisze sie na info o wadach zgryzu! I mam nadzieje, ze dzis juz pech sie Ciebie nie trzyma!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:48 Hej, hej, lekcje za mną, bakłażan się piecze, i zaraz papu i do roboty Marudzia, wow!!!!!!!!!!!!!! padam na kolana, Ty i oknaPPPPP Kocurku, dobrze że zajrzałaś już miałam do Ciebie pisać.... I faktycznie głupie, urodzinyDDDDDDDDDDDDDDD Co do spotkania, jestem zaaaaaaaaaa! tylko o której?????? i proponuję coś takiego, ponieważ Megi daje chatę(ale zabrzmiałoDD) to my przynosimy wsio, Megi nic nie robi, pasuje???? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:55 Monia ja zyje tylko jakos ten tydzien tak szybko zlecial i ciagle cos na glowie, a k. w rozjazdach dodatkowo byl... i nie mialam kiedy zajrzec, chociaz kompa odpalalam i tak sobie stal i czekal, i sie nie doczekal Kurde narobilas mi smaka tym baklazanem... Ach! Po przejsciach szarlotkowych ze sklepu, postanowilam piec sama szarlotke i uzywam przepisu Gosi - obecnie mam dwie blachy - juz nie pelne choc upieczone wczoraj wieczorem... Oczywiscie nie smakuje jak Gosi bo z mistrzynia nawet nie ma co sie porownywac... No wlasnie Marudzia, Ty i okna??? a nie masz leku wysokosci??? ja tam bym sie jakos dziwnie czula... myjac okna na tej wysokosci... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:19 Kocurku, jak złapię oddech to szralotka będzie A bakłażan był rewelacyjny A swoją drogą to ciekawe czego tam nakładli do tej kupnej szarlotki? że też nie mogą uczciwie piec Buziaki, muszę się już ubierać. Papa Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:23 ooo! cześc Kocurek)) Monia- generalnie pomysł dobry, ale może chociaz herbatę Megi zrobi???))) bo wiesz, woda mi wystygnie zanim z Mokotowa dojade) a nie mam termosu... Ma_ruda- nie ma sprawy, szarlotke moge upiec))) W podpowiada, ze najlepiej od razu dwie, bo jedna to moze byc za małoPPPPP no, to o której???? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:24 kupne ciasta to zawsze podejrzane(( pewnie jakiś ulepszacz Julcie załatwił(( Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:46 Julcia nakarmiona, moze jeszcze kimnie troche - ale ja nadal naiwna jestem )) Pediatra, badajaca Julcie przed szczepieniem powiedziala, ze sypia mleko w proszku do szarlotek - ja obstawiam sode albo wlasnie jakis inny syf-ulepszacz, ale jestem pewna, ze to szarlotka. Mleka i pochodnych nadal nie wciagam, a do domowej szarlotki dodaje maslo roslinne - bo podobno mozna choc tam serwatka jest. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 16:26 Hej laski! Padnieta jetsem... Najlepsze zyczenia dla wszystkich belferek!!! Rano mialam zajecia, a pozniej pojchalismy na zakupy. M. mi kupil fajna koszulke)) Poogladalismy troche rzeczy dla bejbisia, foteliki, wanienki i tego typu sprzety... ale nic nie kupilismy. Kupilismy wreszcie farbe do łóżeczka, ale pewnie i tak troche nam zejdzie zanim go pomalujemy. W Warszawie spotkania sie szykuja... a ja biedna tak daleko. Nawet smalcu nie ma z kim zjesc... Kocurku, fajnie ze sie pojawilas! Dobrze, ze odkrylas tajemnice uczulenia Julci. Teraz juz wiesz, ze jesli szarlotka to tylko domowa Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 17:14 Wszystkiego naj dla naszych nauczycielek!!!!!! Cos nasza Tysia ucichla no i Iliro tez... Nie mowiac o naszej Kasi vel Olizce... Megi Miki to kawal chlopa juz! Przyznam sie, ze od kompa mnie odrzuca... Normalnie jakas deprecha mnie dopadla. Dzis zmusilam sie i poszlam na spacer, bo od kilku dni tylko klocilam sie z M i siedzialam w domu Tak wiec wybaczcie, ze nie pisze mega posta, bo cos tam przeczytalam, ale pamietam tylko koniec... No i Kocurku, jesli jestes online to ja mam pomysl co moga dawac do tej szarlotki... Generalnie ja tez sie wyspecjalizowalam w szarlotkach, bo wszystkim tutaj b. smakuje No, a ja mam jakis problem z piekarnikiem i takich ciast na drozdzach czy proszku do pieczenia nie moge robic, bo wychodza z zakalcem... Tak wiec jesli Ty omijasz na zlecenie lekarza nabial, bo moze byc alergiczny to w tej szarlotce niekoniecznie musi byc jakies swinstwo. Wystarczy, ze chcieli oszczedzic na tluszczu i dali go mniej a dodali smietane lub cos mlecznego, co "spaja" ciasto. Ja osobiscie ciasto robie wylacznie z masla, zoltek, cukru-pudru waniliowego, maki i sczypty soli. Maslo jest w temp. pokojowej i ciasto fajnie sie zagniata i ma super maslano-waniliowy smak Tak wiec ten nabial to moze byc to co uczula Julcie... Mam nadzieje, ze takie alergie sie juz nie powtorza. Aaaa Marudzia ja tez musze okna umyc... rany juz nie moge na nie patrzec Misia-ma mam nadzieje, ze sprzet ocalal!!! Wspolczuje pechowego piatku. Wiecej naprawde nie pamietam... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 17:50 Cześć wszystkim, Długo się nie odzywałam, bo ostatnio na nic nie miałam siły - od kilku dni wracam po godzinach do domu kompletnie padnięta i komputer nie jest wtedy moim przyjacielem.... Poza tym od czwartku biłam sie myślami, czy podchodzić do iui, czy jeszcze czekać (pytanie, na co?) Z dobrych wiadomości - świetnie reaguję na nowe leki i w końcu produkuję jeden normalny pęcherzyk. Dostałam pregnyl i dziś odbyła się moja pierwsza iui. Staram się nie napalać i nie myśleć, czy coś z tego będzie i we własnej głowie stworzyłam fikcję, że to było tylko bardzo długie badanie. Może tak będzie łatwiej się nie denerwować? Trzymajcie kciuki....Zostały dwa tygodnie. To by było na tyle. Przepraszam, że ten post jest tak egoistyczny, ale nie ma m na nic siły i nie nadrobiłam jeszcze zaległości na forum. Nie bardzo mogłam spać w nocy i chyba teraz muszę sie przespać, by znaleźć siłe na na "poprawki". Który pierwszy, ten lepszy, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 18:23 ale dałam plamęBelferkom-wszystkiego najlepszego A tak a propos-gdzie Balbinka? Zuza-nic nie mówię, tylko po cichu trzymam kciuki Własnie widziałam się z Marudą...nie pogadałysmy, bo miejsce i czas nie sprzyjały pogaduszkom... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 18:57 Hej hej Belferko kochane zycze wam radosnych minek waszych dzieci i duuuuzo słonka i całe morze cierpliwości)) No tak Megi kota w domu nie bedzie.....))))ale fajnie spotkanko i Bebelek z szarlotką to ja moge tez sie wprosić z lodami ?dobre beda obiecuje Z M juz lepiej pomogł nasz sprawdzony dochtór A ja mam krecone włosy tra la la la la))ale nie moge wysłac Wam zdjecia bo nie mam aparatu a komora nie wychodzi za słabe światlo, musicie poczekac na efekt na zywo bałam sie bałam ale zrobiłam i generalnie nie załuje i M sie podobaja takie co prawda mam kilka zastrzezen ale efekt koncowy nie jest chyba zły w kazdym razie M mowi ze ładnie a to najwazniejsze on mi nigdy nie słodził a ja sama stoje tylko przed lustrem i ciagle mietole te moje nowe włosy Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 18:57 ...miało byc Belferki kochane Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 19:01 Malbunia byłyście na mszy, tak? kochane sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 19:30 Witam wieczornie Na poczatek najlepsze zyczenia dla naszych drogich nauczycielek Misiu dobrze ze juz 13-ty za tobą. Mam nadzieje ze sprzet ocalał. Ant czekamy na zdjecia kreconych wlosów. I dobrze ze z meża zebem juz lepiej. Kocurku super ze odkryłas przycyzne alergii. Teraz juz wiesz na co uwazac. Buziaki dla Julci z okazji chrzcin. Megi fajnie ze Miki am taki apetyt. Pewnie juz duzy chłopak z niego. Fajne spotkanie Wam sie szykuje. Szkoda ze mamy tak daleko. Zuza ja nic nie mowie tylko kciuki trzymam. Potwors mam nadzieje ze nad Italia wyjdzie słonko i rozgoni smutki. Wiecej nie pamiętam Dzis Ola konczy 4 miesiace! Ja mialam dzien ogrodkowy. Plewilam kwiatki i sadzilam tulipany, zeby wiosna bylo ladnie Narazie zmykam wykąpać Olenke, jak sie uda to zajrze pozniej Buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:02 Hej!to ja ponownie Ciekawa jestem fryzurki Ant hm... zawsze marzyłam o kręconych włosach a mam proste jak drut mojemu E się krecone podobają... Chrumpsiku, nie smuć się.... nie wolno!Będzie dobrze czasami trzeba trochę poczekać... Zuza, trzymam kciuki... i tyle znowu pamiętam... nie zrobiłam dzisiaj zbyt wiele, ale usnęło mi się. Śnił mi się ładny dzidziuś, nie mój wprawdzie, ale może którejś z Was? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:05 jak blondas, to mój;PPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:41 hej dziewczynki! kochane jestescie, ale dla mnie ten 14 wcale nie jest szczesliwy wlaczylam dzisiaj endometr w pracy ii sie zalaczyl.uf... kamien z serca. puscilam program testowy i zrobil jak trzeba, uf... drugi kamien z serca, a potem u mpacjenta chcialam zmierzyc dlugosc kanalu i...ledwo wlozylam narzedzi a on odrazu piszczal, ze jestem poza wierzcholkiek doopa....wyglada na to, ze sie skitolil. zadzwonie w poniedzialek do serwisu, zobacze co mi powiedza. czy oplaca sie naprawiac. bo to mocno skomplikowany eletronicznie sprzet. z reguly nie oplaca sie naprawiac. zwlaszcza, ze jak na zlosc, to wczoraj rano robilam zakupy pdo gabinety i w ofercie widzialam juz nowszy model mojego endometru w tej samej cenie, co ja swoj kupowalam dwa lata temu (((((((((((((((((((((((((((( ide sie ciac a! jeszcze w tym wisielczym nastroju, skladam zyczenia wszystkim nauczycielkom. i za Zuze trzymam kciuki i nowa Maruda mi sie podoba i Olenka Niki slodka pa Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:41 Zuzo kciuki mocno zacisnięte!!! Bebell objecuję gorącą wodę i herbatę i kawę prosto z sycylii i jakieś soki i coś słodkiego też co do godziny to wy musicie sie wypowiedziec, bo my z fitnessu wracamy tak koło 12.00 i później już jesteśmy w domu. A mi się dziś śniło że rodziłam Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:14 Witajcie wieczorkiem. Zuza, ja też nic nie mówię, tylko trzymam kciuki!!!! A jeśli chodzi o spotkanie, to ja się dostosuję do godziny. Jeżeli ktoś lubi i miałby ochotę, to ja mogę zrobić sernik na zimno. Odpiszcie czy chcecie--bardzo proszę. Ale zastanawia mnie a raczej martwi jeden szczegół--przecież Megi jest na diecie Megi czy Ty możesz jeść jajka albo serek homogenizowany albo biszkopty? Bo my naznosimy tych pyszności a Ty będziesz się gapić jak my się obżeramy? A może się mylę? Megi kochana napisz, jak to jest u Ciebie z tą dietą) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:28 Agan ja już zaakceptowałam mój swiat oparty na paluszkach solonych, więc mną się nie martw ani trochę)) to mi będzie głupio że ja zapraszam, a wy przychodzicie z jedzeniem)) piękna ze mnie gospodyni;P Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:30 Megi, to może chociaż mace możesz? Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:34 Megi ja to znam aż za dobrze z autopsji. mój Kamil miał bardzo silną alergię na bialko kurze i krowie, więc karmiąc go dość długo zmuszona byłam być na BARDZO ścisłej diecie. To było dla mnie coś okropnego. Kluski na mleku mi się nocami śniły) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:46 Zuzik trzymam kciuki! Misia, moze ta twoja maszyna miala tylko jakas chwilowa slabosc. Mam nadzieje, ze jednak nie bedziesz musiala kupowac nowej. Ale wam zazdroszcze spotkania!!! Ja tez chce!! Ja tez!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:54 Dobranoc m. ps. Agan jedyny pozytyw tej diety to systematyczny spadek wagi u mnie, powoli ale ciągle w dół) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: 14 października nam nastał:DDD 15.10.06, 00:05 Wszyscy juz chyba śpią....no to na mnie juz czas.Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 23:46 Dzękuję za zyczenia i również życzę belferkom tylko wspanialych uczniów i niekonfliktowego grona)) Kocurku, najważniejsze,że zidentyfikowałas przyczynę! Szaroltka za mna chodzi od dawna...musze sie w końcu zmusić i ruszyć cztery litery i ja zrobić... Zuzka, trzymam zaciścnięte pięści od czwatrku i dużo o tobie myslałam...a ty niedobrą metode podchwyciłas...sama tak sobie cichutko siedzisz!!Oj , pewnie bałas się ,ze cie napadniemyi nakrzyczymy za takie mysli...oj ja pierwsza huknęłabym)Ściskam! Jak sie czujesz po IUI? Musiałas długo lezeć na foteliku, czy tez doktorek cie od razu przepedził ??Masz jeszcze cd monitoringu??? Jestem ciekawa jak to u ciebie wyglądało...(kurka a ja juz trzęsą gatami przed wizytką)...i powiem szczerze,ze troche mnie zdziwiło,ze juz dziś miałas podanie, który to właściwie dzien cyklu? Jak duzy był pęcherzyk??? Dane, kobieto, dane..proszę)) Olcia cosik zaspała)) Dobrze,ze Erga sie odezwała..oj ale tam się musiało dziać)) Jutko, jaaniu, Taatanko...cosik Wrocław nam zdezerterował!!!! Fantazyjna, ja mam nadzieję,że twój organizm dobrze wie, co robi)) Wy macie jakies dyzury obiadowe???W życiu nie jadłam bakłażana(( I nie powiem...zadziwiasz mnie swoimi smakami....mmmmm oby, oby...ale cicho sza) Spotkanie u megi...alez wam zazdroszczę!! Ciekawe czy mnie ktos w końcu odwiedzi... Anialm,a kiedy wy macie chrzciny??? Ciekawe co u ciotki???Mam nadzieję,że wszystko sie wyprostowało!! Potwors, chrumpsik, sciskam!!! Bebelku, rzuc troche tej pysznej szarlotki!!! Dam ci troche tyramisu własnej roboty..wyszło (powiem nieskromnie ) przepyszne...chcesz???Zabiłas mnie tym tekstem o zimnej herbatce dowiezionej do megi)) W. ma rację...ale mnie sie wydaje,ze trzy chyba byłyby lepszym pomyslem! Jak sie czujesz? Marudzia, jeszcze nie widziałam twojej nowej fryzurki...wylogowuje mnie , gdy wchodze na pocztę(( Gwiazdki nadal nie ma, szkoda(( stokrociu, co u ciebie??? Matalko gdzie ty sie podziewasz? Feromonko, zobaczymy, co gin powie...wszystko się rozstrzygnie w tym tygodniu.Myślę,że pewnie we wtorek bede miała pierwsze usg...@@@ juz mnie opuściła)) A co u mezusia z tymi wynikami, bo jakoś nie moge spobie skojarzyć..miał jakies bakterie czy co??? Agan,co z imieniem małej??? I jak zwykle myslisz o wszystkim! Brawo!Biedna ta nasza megunia, na takiej scisłej diecie(( Megi, a jak długi ma byc ten wychowawczy? Miki, wie co dobre))I jaki zdolny chłopiec z niego..mmmm czuje w nim swego następce, skoro juz pluszaki zaczyna nauczać...co prawda latnia...ale zawsze to jakieś wyzwanie))Ucałuj go ode mnie! Lalisiu, mezul mial pewnie mega gigantycznego kaca)))Co u ciebie??? Melbuś, zastanawiające...a moze to nie był zwykly druk??? Niektóre dzieci preferują przy takich dysfunkcjach duże litery.Małemu łatwiej będzie czytać, gdy przykryje tekst kolorową, przezroczysta zakładką...nie będzie tego kontrasu bieli i czerni, który "bije po oczach". Misia .ma kurka wodna! Szkoda,ze jednak urządzonko zostało uszkodzone(( Mam nadzieję,że to tylko drobna usterka!Ściskam z powodu rocznicy smierci mamy. Althea, ty się opiekujesz jakimś dzieciaczkiem na stałe??? Faktycznie , masz fajna prace hihi, skoro możesz sniadanie z dziecięciem, zjeśc)) Brakuje mi Abi...ciekawe, co u niej....no własnie i skąd ja wezme przepis na zupe z dyni??? Gdzies go posiałam,a męzul mnie ciągle o tę przepyszna zupkę molestuje(( Wczoraj byłam na imprezce belferkiej.Całkiem miło spędziłam czas, potańczyłam,podrinkowałam, wyszalałam sie i nogi mnie jeszcze od tych baletów bolą)) Dzis goscilismy rodzinke mojego kuzyna.Powiedzieli nam,ze spodziwaja sie drugiego bejbika! Oj powiększa nam sie rodzinka, to juz drugi kuzyn z zafasolowana zonką.Fajnie im! A tak w ogole, to cos mnie dzis melancholia dopadła i mam oczy w mokrym miejscu... Emocje przed starankami opadły..a ich miejsce zajał strach, bo zdaje sobie sprawę,ze to moje 3 ostatnie szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 14.10.06, 22:58 Wszystkim nauczycielkom życzę spokoju w pracy, samych zdolnych uczniów i normalnych przełożonych. Ja to się jednak cieszę, że okres nauczania mam już za sobą. Zaległe życzenia imieninowo-urodzinowo-rocznicowe dla wszystkich, które ostatnio coś świetowały. Wybaczcie, od 10 dni mam dziurę w życiorysie. Dziękuję za wszystkie zdjęcia: > Jutko - zdjęcia Rzymu powalające. Gratuluję pomysłów i wykonania. Ech, rozmarzyłam się... Byłam we Włoszech 7 lat temu. Chyba czas znów się tam wybrać. > Marudko, fajnie ci z grzywką. > Jaaniu, fajnie, że miałaś okazję spotkać się z Ergą. Autko nieźle wypakowane, choć wyobrażałam sobie, że będzie dosłownie "po sam sufit". > Bebelku, Tadzik słodziutko wygląda na tym zdjęciu. Już nie mogę się doczekać zdjęć, kiedy będzie już po drugiej stronie. Jeśli jeszcze coś krążyło, to niestety, do mnie nie dotarło, więc polecam się pamięci. Ponieważ nie za bardzo jeszcze kontaktuję, nie byłam w stanie przeczytać wszystkich postów. Wiem tylko, że Erga dotarła szczęśliwie do męża i ziemia się zatrzęsła. Tak trzymać! Z festiwalem już finiszujemy, więc teraz odeśpię i od poniedziałku zacznę nadrabiać zaległości pracowo-towarzyskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 06:30 Hej alez ze mnie gapa, Zuzia, kciuki trzyyyymammm mooocno, Nie chciałam Was straszyc godziną wiec polatałam najpierw po allegro Ale swoja droga meczy mnie ta niemoc senna, mimo ze w ciagu dnia generalnie nie nazekam i senna jakos specjalnie nie jestem to jednak czuje takie ogolne zmeczenie i biore jakies ziołka i pije meliske i ...nic jak tylko po kilku godz snu ktos mnie obudzi(zwykle Mała) to juz nijak nie moge zasnac i nie wazne czy jest to 3 godz snu czy 5 czy 2..... No własnie skapitulowałam i Mała śpi od tygodnia z nami w pokoju.. znowu, ale ponad miesiac latania w nocy do jej pokoju mnie do tego skutecznie przekonała jak nie poszłam to darcie na cały blok było i to nawet baaardzo długo ze tak powiem do skutku az ktos- mama przyjdzie. Teraz jest znacznie lepiej bo wystarczy w nocy powiedziec ze jestem jestem i spi dalej, terrorystka i przy przeprowadzce słodko dodała - ja z Wami jeszcze długo bede spała Ja nie wiem po co nam wieksze mieszkanie spimy w jednym pokoju a cały dzien siedzimy wszyscy razem (kot tez) w pokoju przy kuchni, duzy jest tylko do spania i nie mozemy sie rozstac jak tata gotuje to siedzymy w kuchni jak przy kompie to my tez ja z ksiazka Mała z klockami i tak w kolko smiejemy sie ze nawet 25 m by nam wystarczyło zyjemy jak jeden organizm)nawet w łazience przy kapieli siedzimy razem jak ktos sie kapie reszta gada to chyba juz pod uzalezenienie moze podpadać Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 09:05 Matko - Ant jak Ty mozesz wstawać o takiej godzinie?? ja się dopiero na drugi bok przewracam, ale tylko w wekend, bo w tygodniu to już do autobusu zazwyczaj biegnę Balbinko wyniki mężula będą dopiero w poniedziałek wieczorem - jeśli dostanę się do kompa to pewnie uda mi się je na forum oglosić Zuzia trzymam kciuki, mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 11:33 Yo! Antus- my po 17m2 tez tak mieliśmy)) Chodziliśmy za soba po mieszkaniu i pilnowaliśmy by odległosc nie była większa niż 1-2 metry)) ale wiesz to dośc szybko się opanowuje)) a z Ameli to jest niezły terrorysta! skubana, nieźle Was sobie urobiła)) Yskyerko- witaj po przerwie)) Balbinko- trzy powiadzas)) trzech nie dam rady)) a czuję się różnie(( ostatnio coś mnie często brzuch boli((( lecę wyjąc placek z piekranika... ściski na niedzielę)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Witam niedzielnie ;))) 15.10.06, 11:56 i spozniam sie - na poczatek wszystkim uroczym nauczycielkom zycze samych dobrych chwil ), choc wiem ze zycie z uczniami nie jest lekkie; kiedys mialam praktyki w szkolach i zostaly mi tylko wspomnienia. Jestem zalatana, a dzis po kosciele nostalgia mnie dopadla Musze robic slajdy na prezentacje na szkolenie buu a nie chce mi sie. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Witam niedzielnie ;))) 15.10.06, 12:01 Dzień dobry Miłego dnia życzymy wszytskim i pędzimy do kościoła m&m&m Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 12:43 Witam niedzielnie! Ładna u nas pogoda, mysimy sie wybrac na spacer, bo nigdy nie wiadomo kiedy moze spacs snieg. Beblku, moze to Tadek szykuje sie juz do startu i stad te bole brzucha. Ant, ale masz terrorystke w domu! To moze wy zamiencie mieszkanie na jeszcze mniejsze, bedzie jeszcze bardziej przytulnie)) Balbinko, ja sie ta mala zajmuje czasami jak jest taka potrzeba. Ostatnio bylam z nia tylko godzinke rano dwa dni pod rzad, a pozniej odstawialam ja do przedszkola. Yskierko, witaj na forum Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:11 Althea- raczej nie) pewnie jeszcze mi brzuch rośnie poprostu, tylko, że możliwosci rozciagnięcia sa juz mocno ograniczone... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:16 Bebell, czyli Tadek sie rozpycha i juz)) To moje male tak sie wierci, ze chyba mi kiedys siniakow narobi! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:31 Jestem! Mój wczesniejszy długasny post nie dotarł(( Zuza,Tatanka, Abi, Gwiazdeczka, Sabinka, kasia06.06 jak samopoczucie? Pazury obgryzam, miejcie litosc! ant, mała was urabia.Nie możecie jej popuscić! Będzie w ten sposób egzekwowac wszystkie swoje zachcianki...I jesli ten etap rozwoju tak zakończy..przepowiadam horror za jakis 10 lat.Problemy urosna...a ona będzie was szantażowala ,ze sobie cos zrobi...Znam te numery...Kosekwencja was uratuje i nie daj jez rzadzić w domu...bo faktycznie mała terrorystka z niej rosnie...inteligentna bestyjka i wie , co cie najbardziej boli.Wiem,ze to bardzo trudne, ale to zaprocentuje pozniej.Trzymam kciuki! I nie ustepuj ani o krok, chociaz będzie ci sie serce kroiło!To tylko chwilowe załagodzenie sytuacji...tak jak sprawa drugiego dziecka i brak rozmów z męzem na ten temat.Zresztą , ci ja ci będe kazanie prawić, sama sobie z tego zdajesz sprawę)) Bebelku, kurczę, biedaś(( Co powiedział na te bole lekarz.Może zadzwoń do niego i powiedz, ze się nasilają.To chyba nie powinno az tak boleć! I nie piecz tego trzeciego placuszka!Matko jedyna, tylko 17 m! Ja mam jakies zapędy klaustrofobiczne i w małych pomieszczeniach sie duszę...a jesli jest to jeszcze wytapetowane pomieszczenie...to normalnie mam wrazenie ,ze ściany się do siebie zbliżają(( Nienawidzę wind! Kocurku, sniło mi sie ,ze rozmawiałysmy przez telefon, a potem twój K. cos mi długo tłumaczył..ale niestety nie pamiętam, na jaki temat toczyliśmy rozmowę.Wiem tylko,ze mnie to uspokoilo...mmmm Ciekawe.... Yskierko, gdzie ty sie podziewałaś? Megi, to co ty wogole jesz ? Biednaś!Mam pytanko, czy miki nauczyl już te pluszaki bezpiczenego przemieszczania się w powietrzu??? Fantazyjna, mam nadzieję,że ty dziś na d... siedzisz...no ewentualnie możesz z nami troszkę pogadać)) Na jak długo P. wyjeżdża? A konkursik masz wyjazdowy? Feromonnko, zekamy na wieści. Enterku, mam nadzieję,ze niebędziesz musiała przerwy robic! Jutko..ja nie mam twoich zdjęc((( Jaaniu, odezwij się!!! Nasi "dobrzy "sąsiedzi mimo wczesniejszych ustaleń , sami kupili kostkę na swój wjazd...Jest paskudna, przemyslowa...brrr.Wkurzyłam się, bo teraz bedzie syf przed domkiem...Na dodatek wydali sie ,że to trefny towar...a imprę z okazji mieli jej polozenia mieli do 2 nocy..juz zastanawiałam się czy nie dzwonic na policję... Teraz będzie to dziwnie wyglądalo,takie dwie łaty(( bo by mamy na oku inna, znacznie droższą, ale uczciwie w sklepie ja zakupimy))Noż kurdę nie chcę , by mi ludzie na posesje wchodzili, mysląc ,ze to dalsza część chodnika... I tak w ogole to zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, poniewaz mielismy to zrobic dopiero w nastepnym roku...i teraz musimy szybko znależc fachowca...a wiecie jakz tym ciezko(( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:40 Cholera jasna..ta moja klawiatura mnie do grobu wpędzi!! Prawie żadne przycisk juz nie działa...i tyle literówek robię...i wiem,ze partykułę nie pisze się z czasownikami osobno...no, ale jesli czasem spacja nie działa....a nowa nadal w pudelku...podobno ma za krotkie kable.... Althea, snieg mówisz...okropnosc, nie lubię sniegu..gdy mam gdzies wyjeżdzać...patrz, codzienny dojazd do pracy(( Nas męczą mgły...od jakiegos tygodnia przedzieramy się codziennie przez mleko... I juz się denerwuję, by nie bylo podobnej sytuacji, jak zezłego roku,ze musielismy zrezygnowac z IUi przez to,ze nie mielismy jak dojechać(( Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:51 Hej! i to bardzo słabowite... mam kaca.... nic więcej już nie napiszę ale wczoraj P. zabronił mi siadać do kompa, bo powiedział, że raz to zrobiłamPP i były jaja. Zuza, Kochanie trzymam straaaasznie mocno kciuki!!!!!! Antuś, Twoje godziny są po prostu szokujące cieszę się, że u R. jest już dobrze, no a Twój mały terrorysta jest bombowy)))) Marudzia i Melbuś, wczoraj o 16:30 byłam z Wami myślami.... Marudzia, Ty już wiesz co)))) jest więcej niż Kochana!!!!!!!!!!!!!!!! Balbinko, siedzę dzisiaj na d.... ale marnie wyglądam, mam nieprawdopodobnie opuchnięte ślipia.... na prawe oko praktycznie nie widzę, tak mi wisi powieka Konkursik mam wyjazdowy, 3 dni ale ponieważ tylko do Sierpca to zamierzam wracać na noc. A P. wyjeżdża na ponad tydzień Okropnych masz tych sąsiadów! rostrzelać ich i już a jaką kostkę kupili, że taka okropna??? no i pozostawię bez komentarza, że trefna! A fachowców znajdziecie my mamy szał ciał do dachu)) a jeden to majtki przez głowę) Potwors, nie smutaj się!!!! masz nas, odzywaj się i gadaj z nami, razem naprawdę jest raźniej!!!!!! Chrumpsiku, do Ciebie to samo!!! jakaś depresyjka zawitała do Włoch buziaki dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!! Bebelku a może byś tak poleżała? zamiast kolejnego placka.... pewnie Tadzik to leniuszek i nie lubi jak mamusia za dużo gania I masz rację, niech herbatkę nam Megi da)) bo marnie widzę wodę z Mokotowa, nie wspominając o Zielonce Agan, ja ubóstwiam sernik na zimno))) tylko, że ja Wam się nie pochwaliłam, ale jestem na diecie((( i mogę tylko herbatkę((((( albo wodę((( więc chyba będziemy z Megi się wspierać! a nie odpuszczę, bo to już 7 dzień.... Balbinko, i właśnie te smaki z tej dietki..... Althea, koszulkę)) super!!! a dlaczego nic nie kupiliście? nie było nic ładnego? i spacerujcie póki pogoda, bo jak Was zasypie to..... Nikuś, tulipany pięknie wyglądają na wiosnę a jakie kolorki??? więcej nie pamiętam..... ale mam nadzieję, że dzisiaj to mi wybaczycie.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Kochany Enterku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15.10.06, 13:55 Z okazji Twoich 18-tych urodzin życzę Ci abyś jak najszybciej spełniła swoje marzenie, żebyś zawsze była szczęśliwa, radosna, uśmiechnięta, żeby wszytskie depresje Cię omijały szerokim łukiem. Duży buziak dla Ciebie!!!!!!!!!!! ps. i wiesz świętuj dzisiaj na maksa, bo za rok, już nie napiszę do Ciebie 18-tkoPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Kochany Enterku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15.10.06, 14:35 DZIĘKUJĘ))))) jakoś dzisiaj nic mi nie wychodzi spaliłam kotlety frytki takie sobie eh ale zaraz przyjdzie E i... będzie świętowanie)) oj, będzie się działo)) dzięki za życzenia... uciekam... no i dzisiaj pewnie się juz nie pojawię)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 14:18 Witajcie w niedzielę. Tak wyglądam przez okno, bo powinnam wyjść do apteki, ale jakoś mi się nie chce. Jesień przyszła... Ant, zgadzam się z Balbinką, nie daj się terrorystce! Balbinko, ja zawsze początek października mam przechlapany, bo jest Warszawski Festiwal Filmowy, więc albo pracuję, albo siedzę w kinie. Poza tym akurat mąż przyjechał na niecałe dwa tygodnie i musieliśmy pozałatwiać zaległe sprawy, spotkania rodzinne, poszukiwania mieszkanka... Efekt jest taki, że wyglądam jak zombie. I współczuję tych sąsiadów. Mam nadzieję, że uda wam się szybko załatwić położenie tej kostki. Zuza, to ty miałaś iui i się nie chwalisz? Opowiadaj, jak było! Fantaisie, wytrwałości w diecie, skoro już się na nią zdecydowałaś. A jakaś przyjemna chociaż? Da się na niej normalnie funkcjonować? Enterku, spełnienia marzeń! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 14:26 Yskyerko, a kiedy będzie latać do kina, jak nie teraz jak się małe pojawi to będziesz musiała nieźle kombinować, żeby się gdzieś wyrwać A dietka bardzo przyjazna, właściwie bardziej zdrowotna, i jest dlatego że P. zbijamy cholesterol. To ta dietka south beach. Jak mój ślubny robił ją dwa lata temu to zjechał 7kg! a cholesterol był książkowy a, że nie potrafimy skazać go samego na to, to cała rodzina się wtedy mobilizuje obiektywnie moja mama wtedy też nieźle zjechała, ja mniej Można jeść chudne mięcho(kurczak, indyk, wół), szał rybny, większość warzyw, troszkę liht nabiału. Głodnym się nie chodzi. Tylko, zero słodyczy(chociaż można kostkę gorzkiej czekolady), wszystkiego co z mąką, i przez dwa tygodnie nie można jeść owoców. Potem wchodzi się w drugą fazę i pojawiają się owoce, ciemny chlebek... da się żyć! Zapomniałam, Balbinko pytałaś się o dyżury w gotowaniu. Chodzi o to, że Gosia do 25 każdego miesiąca jest uziemniona w biurze, i wtedy ja zdecydowanie więcej gotuję, no chyba że mnie nie ma, a potem czadu daje ona i człowiek narkotyzuje się zapachami z kuchni))) i stąd napisałam, że teraz jest mój czas Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 14:59 Fantaisie, South Beach kojarzę, bo to dieta bardzo podobna do Montignaka, a tę kiedyś z powodzeniem stosowałam przez jakieś pół roku. Aż się sama sobie podobałam. Ale teraz to niewykonalne, bo mój ślubny za bardzo lubi pieczywo i biały ryż. Za to kiedy on wyjeżdża, to się ograniczam właśnie z różnymi węglowodanami (może z wyjątkiem owoców) i wtedy jest lepiej. Czytałyście tekst dyktanda na konkursie Mistrza Ortografii? Niezłe. Jakby nie robili konkursu w czasie festiwalu, to pewnie bym się wybrała. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 15:13 Dokładnie Yskyerko, to jest bardzo podobna dietka i skuteczna, ja bym to określiła zmianą stylu odżywania. Najgorsze są pierwsze dwa tygodnie, bo potem to normalnieje i można zjeść coś słodkiego. A, że mój się daje i potem ma jeszcze efekty to bardzo się cieszę, zresztą bidulek sam walczy, żeby nie faszerować się lekami. I na dodatek super się po niej człowiek czuje, ma masę energii. Nie czytałam, zaraz sobie poszukam... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 15:48 Enterku, buziaki urodzinowe!! Zycze wam z E. milutkiego wieczoru Fantaisie, a procenty dozwolone na tej diecie?? No i musze leciec... ale zaraz wroce. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 15:58 Althea, niePPP ale pamiętałam o tym tylko na początku)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:08 Enterku, wszystkiego najlepszego Antuś, niezła terrorystka z Amelci, oj!mam książkę 'Usnij wreszcie' w formie elektronicznej, mogę Ci wysłać Brrrr, jak zimno.Grzeją już u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:35 Fantaisie, nie ma to jak sobie wybrac najbardziej odpowiadajace elementy dietyPPPPPPPPPPPPPP Melba, u mnie grzeja)) Po tym jak kiedys przemarzlam okropnie M. wlaczyl ogrzewanie. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:46 Melbuś, jeszcze nie grzejemy, ale jest ciepło Althea, święta słowa))) idę na obiadek okropnie jestem dzisiaj głodna, cały czas bym jadła Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:48 Enterku wszytkiego najlepszego!!!! Cudownego popołudnia w ramionach M. no i spełnienia marzeń, a zwłaszcza tego JEDNEGO!!! U nas grzeją, więc to jeszcze jeden powód żeby w środę nas odwiedzić Melbus będziesz? Idę przytulić się do M. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:56 Megi, bardzo bym chciałą Was zobaczyć, ale obawiam się,że nic z tego pracuje do 15, lecę po młodego, lądujemy w domu około 16, lekcje, kolacja i palulu...Mój szanowny małżon ten tydzień ma załadowany kompletnie, a nie chcę zostawiać Kuby samego. Więc pozostają mi tylko weekendy. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 17:06 ha, internet ruszyl wiec zagladam )) Melbunia sciskam Zuzka kciuki trzymam za was!!! buziak. Bebleke W mam racje, dwie blachy koniecznie PP jak brzuch??? Enterku wszystkiego naj i splienia marzen. Monia BUZIAK ogromny ) Antus jaka terrorystka?? to blond dziewcze z minka jak aniolek?? nie wierze ) i nie wiem co jeszcze od wczoraj glowa mnie boli ( migreny mi chyba wrocily, a juz tak fajnie bylo ( buuu Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 17:52 Enterku - wszytskiego najlepszego, a szczególnie sama wiesz czego))) Fantaisie, wytrwalości w diecie Dzielna jesteś, że tak P w zbijaniu cholesterolu pomagasz. Ja z kolei powinnam ograniczyć wszytskie cukry proste (konieczne przy insulinoodproności), ale to taki trudne!!! Nie jem przynajmniej białego pieczywa i słodyczy ( i tak cierpię, jak wy tutaj o szarlotkach non stop!!!) i ograniczam ziemniaki, ale niczego więcej się nie wyrzeknę!!! Antuś, nie daj się Amelce! To wbrew wszytskim konewncjom o prawach człowieka! Jutka, ja też nie mam Twoich zdjęć. Ładnie proszę, wyslij koleżance troszeczkę Rzymu... Marudzia, trochę to trwało zanim się przyzwyczaiłam do Twojego nowego wyglądu, ale teraz mogę Ci to napisać - wyglądasz bosko))Ale syrenki juz chyba włosami nie możesz zrobić, co??? Feromonko, trzymam kciuki za wyniki ślubnego! Balbinko, a może na tych Twoich sasiadów to my jakiś nalot prawników forumowych zrobimy, co? Z wszytskimi ślubnymi niezła ekipa się nazbiera, nie dadzą nam rady) A śniegiem się nie przejmuj, jak pierwszy spadnie, to my wszystkie będziemy dwa w jednym Yskierko, ja tak po cichutko o tej iui wspominam, bo nie chcę się za bardzo napalać i usiłuje o niej już zapomnieć. Ale skoro Balbinka mnie wywołała przed tablicę, to sie karnie po raz pierwszy i ostatni wyspowiadam: Faktycznie, Balbinko, iui wypadła dośc wcześnie, bo 10dc, ale moje jajniki po nolvadeksie dostały takiego speeda że juz w czwartek był jeden pęcherzyk, z którego dr był bardzo zadowolony (a on przecież nie jest zbyt wylewny) - 17 mm.a endo było takie, jakie z reguły w 14 dc po clo rzadko kiedy miałam. Powiedział, że ostateczna decyzja o iui należy do nas i zaprosił na sobotę. No i w mojej głowie zaczął się kocioł. Ostatecznie zwyciężyło to, że przeciez ja i tak nie moge bez końca na prochach jechać (na każdy jest jakiś limit prób, clo juz przeciez nie biorę), a o naturalnej owu, to ja tylko mogę pomarzyć. No i jak się okazało w sobotę, wyniki M właściwe bez większych zmian. W sobote pęcherzyk miał juz 20mm i wg dr wyglądał na taki, co to w sobote pęknie. Na wszelki wypadek dostałam pregnyl. (wydaje sie, że miał racje, bo w sobotę lewy jajnik strasznie mnie bolał, dziś rano tylko trochę i właściwe go nie czuję). Jak się u niego zjawiliśmy rano, to zabrał nasz cenny mteriał genetyczny i wziął się do jego obróbki a my wyruszyliśmy po gazety. Po samym zabiegu leżałam jakis czas, ile - nie wiem, ale wystarczająco długo, zeby się tam zanudzić) Bo to nie była pozycja sprzyjająca inteligentej rozmowie. We wtorek usg i potem zostaje czekać...I to chyba wszystko.... Dr przewiduje max 5-6 iui, a potem kolejne badania, chyba laparo, nie wnikałam. Jak masz jeszcze jakieś pytania, to pytaj śmiało Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 19:50 Witajcie. enterku--ja również życzę Tobie spełnienia wszystkich marzeń a w szczególności tego jednego!!! fantaisie--gratuluję diety.To miłe, że solidarnie podeszliście do tej sprawy. I na zdrowie wyjdzie Wam wszystkim megi--jeżeli mogę się czuć zaproszona na spotkanie, to bardzo Cię proszę o podanie mi Twojego adresu. a ja dziś byłam w szpitalu u mojej kumpeli. W piątek urodziła coreczkę. mała jest przeslodka, choć jest dość mała. Wazyła 2300 i mierzyła 49cm.Ale jest zdrowiutka i pewnie jutro wyjdą do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 20:52 Yo! U nas grzeją, ale my mamy zakręcone kaloryfery. Mi jest cały czas goraco! W sypialni okno jest cały czas otwarte, a ja i tak śpię bez kołdry. W natomiast dygocze- nie rozumiem dlaczego???? Melba- szkoda, ze Cię nie będzie( stęskniłam się, a nie wiem czy następnym razem dotrę(( Enterku- wszystkiego najlepszego!!! i żeby się udało już za chwileczkę, już za momencik)) Monia- no zluzuj kobieto z ta dieta na jeden dzień!!!! Agan- rzeczywiście Maleńka ta dziewuszka, no ale najważniejsze, ze zdrowa! k. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:18 Agan maleńka dziewuszka, ale na pewno więcej niż słodka)) gratulacje dla rodziców! a już niedługo Ty będziesz tulić takiego szkrabika! Bebelku, po prostu Tadzik Cię grzeje)) gorący z niego będzie facet! Kochana, Ty mnie wspieraja nie do złego namawiaj A tak w ogóle to o której się spotykamy???? bo ja sobie uświadomiłam, że o 17:15 zaczynam lekcje Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:35 Enterku, sto lat!!! i niech cie szybko bocian dopadnie)) Spełnienia wszystkich marzeń i duzo zdrówka)) Lece wciągnac coś na ruszt... Jutro mam strasznie dużo spraw do załatwienia..nie wiem jak sie z tym wszystkim wyrobię, a chce jeszcze wpaśc do kosmetyczki powyrywac troche futro, bo strasznie sie zaniedbałam i mezus marudzi((Kurczę ale co ja poradze,ze nie moge sie wstrzelić w grafik kosmetyczki???Chyba się do innej wybiorę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:26 Hej, fantazyjna, juz się wystraszyłam,ze ty sobie jakąś okropna diete zapodałas..a tam może dzidzia już rosnie))Szkoda,ze Pawełka tak długo nie będzie(( Zresztą, tydzień przy takiej ilosci zajęc bardzo szybko ci minie.Na bakłazany kiedys doo ciebie wpadnę, wproszę się nieelegancko, ale co tam)) Zuza, z ta imprezke to bardzo dobry pomysł!!! Niech zobacza jak my sie drzec potrafimy))Wiesz, byłam ciekawa, czy dał ci polezec, bo gdy mi robił IUI na Polnej, to prawie natychmiast mnie przepędził z fotelika((Zresztą mój gin kiedys wspominał,ze lepiej poleżec, chociaz, to co ma dotrzeć, to dotrze)) Nie będziemy cię nakrecac, o nie) W końcu, mnie 6 IUI się nie powiodło...i nie ma co się za bardzo cieszyc do przodu, bo potem jeszzce większy zawód(( A ja jutro dzwonię to mojego magika..i zobaczymy, na kiedy mi wyznaczy podglądanko.Szykuję sie na wtorek, bo to 9 dc..i zobaczymy jak to tam wszystko wygląda. Mam wrazenie,że pęcherzyk juz wystartował...powinien miec juz wtedy minimum 16mm....ciekawe, czy utrafię)Po clo endometrium jest zazwyczaj mniejsze- to skutek uboczny.Trza sie ratowac naturalnymi środkami, albo przepisują dexamethason( nie pamietam dokładnej nazwy).Oszczędzaj się jednak troszeczke i nie szarżuj, dobrze? A dostałas duphaston lub luteinkę??? Yskierko, zazdroszcze tych filmików.My tak rzadko z mezusiem na cos fajnego chodzimy(( Marudzia, masz superowa fryzurkę!!! I nie wiem, jak innym dziewczynom, ale mnie sie wydajesz jeszcze bardziej kobieca))Taka kobieta wamp!!! Ant,mam nadzieję,że się na manie nie gniewasz za kazanko, pisze , co myslę....Decyzje i wybory naleza do ciebie)) Wybralismy juz kostkę..przynajmniej 5 propozycji..zobaczymy czy cos z tego bedzie w magazynach, czy tez będziemy musieli czekać. Zerknijcie na stronki www. libet.pl (piccolo i nostalit deco) lub www.zpbkaczmarek.pl ( starobruk lubuski, nostalit bruk wielkopolski, via- appia) wybralismy kolory jesieni ewentualnie jasny melanż.Wczesniej obstawiałmam troche inny kolor, ale co począc(( Mnie sie najbardziej spodobał starobruk lubuski- melanz...Niestety przy tej okropnej czerwieni sąsiadów, trza sie jakos z tym wszystkim zgrać..maja taka prostą, czerwona kostkę10 na 20 cm...przemysłówkę... Najsmieszniejsze jest to,ze mimo, iz dostali trefny towar , to i tak w sklepie zapłaciliby moze tylko o zlotówke drożej)) Tylko oni jeszcze o tym nie wiedza i myślą,ze interes zycia zrobili...hihihi. Napiszcie , co sadzicie o tych moich wyborach...Takie tylko katalogi dostalismy i zanjomi te firmy polecali..Oczywiscie byly fajniejsze...no ale te sa na nasza kieszeń..a i tak 70zł za metr wydamy jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:50 Balbinko, piccola mi się nie pokazuje. Z pozostałych najbardziej podoba mi się via appia, najmniej - starobruk lubuski. To moje pięć groszy w sprawie waszego chodnika. Dobrze, że ja nie mam takich problemów, bo pewnie też nie wiedziałabym, co wybrać. A jeśli chodzi o endometrium, to ja dostałam lek o nazwie vigantoletten. Zasadniczo jest to witamina D6, tylko w końskiej dawce. Endo rośnie po nim pięknie. Zapytaj swojego lekarza, może i dla ciebie się nada. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:58 Balbinko, na bakłażana już jesteś zaproszona i jeszcze wymyślę jakieś dodatki))) oczywiście, zapraszam z mężusiem A co do kostki, to ja obstawiam via appia, fajnie też wygląda rodos. A dużo macie metrów do ułożenia? moja mama ostatnio wymyśliła, że zmienia kostkę i nas przeraziła!!!!! bo u nas jest dobrze ponad 400m, szalona baba a ta co jest w ogóle nie jest zniszczona! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Dołki.... 15.10.06, 22:08 Hej dziewczyny. Przepraszam, że tak egoistycznie i z doskoku, ale znowu typowo informacyjnie. Dalej leżę i leżeć będę. Poza problemami z ciażą zapalenie zatok się przyplątało i tylko dziecięce kropelki do nosa mogę stosować. Na nic innego nie mam pozwolenia, więc jeżeli sie wykończę, to zapewne nikt sie nie zdziwi... Apap juz nie pomaga na gorączkę i wszystko boli jak jasna cholera. Najgorsze jest to, że ani poczytac, ani przed kompa zasiąść, a o ogladaniu TV nie ma mowy bo oczka na maxa bolą. Poza tym z okazji dzisiejszego dnia i paskudnego nastroju mam mega doła z którym juz nawet nie walczę póki choroba nie minie. Wiem, że smęcę, ale nic co mogło by poprawic mi nastrój niestety wydarzyć sie nie chce... Piotr ma niestety jakieś większe problemy z kregosłupem i jest pod kontrola neurologa, bo ma zawroty głowy i straszne bóle. Powód dolegliwości jest znany, tylko nie ma skutecznej terapii... To na tyle jeżeli chodzi o nas. Składam spóźnione życzenia naszym nauczycielkom i z tego co przeczytał mi P. to po cichutku trzymam kciuki za Zuzę. Tęsknię za Wami i mam nadzieje szybko wrócić na łono pocianków. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Tatanko... 15.10.06, 22:13 mam nadzieję ze na łono nasze powrócisz szybko! Zdrowiejcie Kochani! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:12 Balbinko- obejrzałam, ale ja tego nie widze zupełnie( tzn. musiałabym to na żywca obejrzec i w ogóle to chyba tez zalezy ile tego ma się do ułożenia... tzn.niektóre chyba beda lepiej wyglądały na większych przestrzeniachh... Monia- matko, dachu nie skończyli a Mama już o kostce mówi???? to jest zboczone!!! juz wiem, ze nie chce domu!!!!! ja sie nie nadaje)) Moja kuzynka, która juz wszyscy okrzyknęli starą panną wychodzi za mąż!!!! Poznała jakiegos mężczyznę przez ogłoszenie matrymonialne. Bardzo ja lubię i strasznie się cieszę!!! Tym bardziej, ze ma okropna matkę i dwie siostry, które na niej regularnie żeruja, bo przeciez Danusi, jako osobie samotnej dużo nie potrzeba i można ja oskubac ze wszytskiego i wykorzystywac na maksa! k. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:18 Po pierwsze czy ktos moze polecic Tatance w smsie, bo pewnie do kompa nie ma sily zagladac, kropelki inhalacyjne o nazwie inhalaol. Mi pomagaly na zatoki, a nie raczej taki naturalny ziolowy lek do inhalacji nie powinien byc zabroniony kobietom w ciazy. Tatanko trzymaj sie!!! Bardzo mi przykro z powodu klopotow zdorowtnych jakie macie Sciski i calusy dla Ciebie i Twojego M. CO do mnie to juz troche lepiej psychicznie fajny dzien spedzilismy poza domem Niestety mam problem i odrzuca mnie od kompa... U mnie nic sie nie dzieje wiec nie mam ze swej strony o czym pisac... Zuza trzymam mocno kciuki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Krople 15.10.06, 22:19 oczywiscie zrobilam literowke ups... Kropelki nazywaja sie INHALOL Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Krople 15.10.06, 22:44 Hej, Enterku wszytkiego naj naj najszybszego spełnienia najwiekszego marzenia Bebelku wiesz jak W juz bedzie miał dość tego arktycznego klimatu to u nas jest wolny ciepły pokój Amelki)) Balbinko no to Was urzadzili z ta kostką to i teraz macie problem i zakup i fachowiec ale pomysl ze przynajmniej bedziecie to mieli za sobą i juz. I kochana wcale a wcale sie nie gniewam wiecej uwazam ze masz 100% racje i sama tak bym powiedziała ale u siebie to juz inna bajka.....fakt Mała jest niemozliwa z tym spaniem i nie wiem czy jest jeszcze jakis sposób na opuszczenie przez nia naszego pokoju, I to co powiedziałas o M to tez prawda chcociaz teraz ten temat juz czesciej jest u nas na tapecie wiec powoli do czegos dochodzimy wspolnie no i jakby na to nie patrzec gdyby nie zmiana pracy to juz nasze starania były dosyc sensowne niestety teraz przerwane ale pewna blokada psychiczna oswojona Balbinko i mow i radz, dla mnie Twoje rady zawsze są trafne Malbunia to ja baaardzo poprosze o ta ksiazkę, moze pomoze) Zuza czyli wszelkie medykamenty zadziałały i teraz tylko czekac na wyniki postaraj sie troche na te 2 tyg spowolnic wyciszyc , i trzymaj sie Fantazyjna kac mowisz ? tydzien bez P szybko zleci i diete mozesz faktycznie na jeden dzien odpuscic I wiecej nie pamietam,....przespałam sie dzisiaj w dzien to pewnie noc jest mojaa racze moja i komputerka Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:29 Na szczęście nie mamy duzo metrów...jakies 380 mniej niz monia)) Co to jest 20 metrów no nie??? Tylko,ze my mielismy to załatwic w następnym roku...no ale skoro nam wszystko przed domkiem rozbebeszyli(( Yskierko lubuski ci sie nie podoba.??? Szkoda))My jeszcze nie podjęlismy decyzji.W prospekcie wydaje sie całkiem ładny.Jutro jedziemy zobaczyc , jak to w realu wyglada, bo same wiecie inaczej wypadaja kolory w katalogach...no i jestem ciekawa powierzchni. Zreszta czas nagli...a my jeszcze nie wiemy , jak długo bedziemy czekali na kostke i fachowców...Via - apia jest z tych wszystkich najdroższa i męzul marudzi...pewnie i tak przyjdzie nam wziąc cos innego((On sie zaprogramował tylko na kolory jesieni..i nijak mu z glowy nie chca wyjsć.Mam nadzieje,ze jakos dojdziemy do porozumienia. Kurde nie lubie podejmowac takich decyzji...zawsze potem mi sie wydaje,ze dokonłam zlego wyboru. Monia, zwazywszy,ze te moje kostki sa jedne z mozliwszych cenowo...bo dochodzą do 100 za metr to chyba musisz przygotować ok 30 tys))Jejciu, a gdzie jeszcze inne materiały i robocizna.Szare kosteczki sa tańsze...Mnie marzyl sie prawdziwy granit...no cóz....zycie weryfikuje marzenia(( Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:44 Bebelku, ja się też stęskniłam-i za Tobą, i za wszystkimi pocianicami...Pogadałabym sobie z Wami. Tatanko, zdrowiej , biedactwo. A ja już zmykam do łóżka.Jutro pracuję cały dzień.Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:51 O..męzul chyba jest zdesperowany...hihihi i przejal sie moimi wyliczeniami w koncu kostke kupuje się raz na iles tam lat...i trza dobrze wybrać i to co nam sie podoba...Kłopot tylko z tymi terminami..a zima mknie do nas duzymi krokami.. A...yskierko, w katalogu sa inne ilustrację.Przyznaje rację ten po lewej jest paskudny))Mnie sie podoba kształt)) Tatanko, uwazaj na siebie! Na zatoki czolowe połóz sobie gorace ziemniaki pokrojone w grube plastry po ugotowaniu.Trochę będziesz czerwona, ale pomaga)) Ściskam mocno, trzymaj się! A ja dzis zaliczyłam latanie ze schodów(( Lądownie bylo bardzo twarde i mam mega siniaka na nodze.Pamiętam jak kiedys z podobnym siniakiem trafiłam do gina i ten zapytał niby żartem, czy maz mnie bije, bo on czuje się zobowiązany to skontrolować(( Szczęka mi opadła! Kurcze ledwo sie pozbierałam...ale maz rozbawil mnie tekstem,ze nie wyobraża mnie sobie jak wskakuje we wtorek na fotel doktorka z noga w gipsie)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:52 Podobno zima nie będzie ostra i jak się pojawi to dopiero w styczniu Balbinko, a co Ty robiłaś? tańczyłaś na schodach??? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:54 Balbinko wiesz schody sa raczej po to aby po nich chodzic a nie latac)) I dobrze ze sie tylko poobijałas bo faktycznie troche z gipsem było by ciezko Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:00 Antuś..jeszcze troszke i wszystko się w pracy ułozy, a ty bedziesz juz stara stazem pracownicą))Domek zaczniecie budować)) Tylko serce ty moje, zrob te hormonki, by potem byc juz gotowa do działan))I te bezsennosc trza zwalczyć...Mnie na szczescie moja opusciła...ciekawe na jak dlugo... kurka nerw mnie bierze..boje sie jutrzejszego dnia(( Szkoda,ze nie istnieje instytucja załatwiacza spraw(( Fantazyjna...ale najpierw wy musice do mnie wpasc))i charakterna z ciebie kobieta, skoro wytrzymujesz na diecie!!! Ja , jakoś niegdy bylam na dziecie...ale gdy tylko sobie pomyslę,ze powinnam zrezygnowac z jedzonak..zaczynam miec wilczy apetyt(( a bez słodyczy da sie żyć...zawsze w poście i adwencie to robię)) I nie wiem czy wy wiecie ,ze za 2 miesiace będą świeta???? A tak niedawno choinke ubierałam.... Bebelku, śpij slodko! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:07 Fakt Balbinko, za 2 mce swieta niesamowite.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:07 Oj święta, święta)) strasznie szybko ten czas leci.... chyba za szybko! Balbinko, obiektywnie ta dietka to luzik, najgorsze są tylko pierwsze dwa tygdonie kiedy faktycznie nie można słodyczy, chlebka itp. właściwie to jest tak jak pisałam do Yskyerki, to jest po prostu zmiana stylu jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:13 Fantazyjna, ja cie prosze , ty mi daj menu tej diety..przeciez ja mam prawie 200 cholesterolu!!! I zaczynam miec wyrzuty sumienia, bo zjadłam dziś dwie kanapki, talerz rosołu, 2 jabłka i dwie porcje tyramisu!!! Na kolacje jeszcze nie dotarłam, bo trza byłoby zejśc do kuchni po schodach...a ja jeszcze nie umiem latać(( Poplątaly mi sie nogi, zahaczyłam się o długa spódnice i trzepnelam , chociaz nie powiem, troszke sie podparłam))E....mnie się często takie rzeczy przytrafiają...gdybyscie widziały mój lot z autobusu...do startu niskiego...na chodniku...Ktos z pasazerów przydepnął mi spódnice...a ja szybko chodzę..Prawie cały autobus wydał dżwięk łoooo...a potem to padali ze smiechu, bo się w sekunde zebrałam i w nogi..(ze wstydu...a tam tylu fajowych facetów było(() Kumpele non stop rżały ze smiechu.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:18 Balbinko, nie ma sprawy, jutro Ci na priva puszczę! ostatnim razem P. ostro zjechał z cholesterolem. A teraz ma 276 więc musi i już! Nie ma to, jak długie kiecki)) ja mam z nimi jeszcze jeden problemPP jak idę siusiu to po wyjściu tył spódniczki mam w rajstopachPPP Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:26 Ja się ewakuuję) kolorowych... k. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:43 Tatanko strasznie mi przykro, że tam macie pod górkę i ciągle cosik się przyplątuje(( trzymajcie się i jak najszybciej zdrowiejcie!!! Chrumpsiku zaraz puszczę. I nadal wysyłam do Ciebie full uśmiechu!!! Balbinko, ja wiem ile to kosztuje bo ta nasza ma góra z 6 lat, tak mi się przynajmniej wydaje... Bebelku, moja mama jest po prostu nawiedzonaPPP Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:44 A i bardzo się cieszę, że kuzynka dopadła męża, może teraz wreszcie się od niej odczepią i będzie żyć radośnie)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:48 Antuś, kac gigant!!!!! i ciągle głodna jestem, jasny gwint! ale się trzymam!!!! nie poddam się! za tydzień pożrę torcik wedlowski bo najbardziej mnie kusi To co mam Ci życzyć miłej komputerowej nocki?! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:53 O jacie nie! wolałabym chociaz w zyczeniach ale innego partnera na noc))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:55 Dobra coś już myślę.... a tak może być? szalonej, bezsennej nocki, pełnej doznań erotycznych)) dobrze, że już po 22.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:57 O tak bezsennej z powodu wspaniałych doznań)) marzenia)))a jutro rano twarda rzeczywistosc sterta roboty ale ja i na to sie ciesze, głupia jestem)) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:55 Głodna biedactwo, u mnie sa fajne lody akurat i gotuje sie taki prawdziwy rosołek )) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:58 Buuu, rosołek!!!!! ale u mnie był dzisiaj rostbef z grilla w ziółkach i czosnku, a do tego sałatka z pomidorów, ogórków, sałaty, papryki, avokado i posypane fetą ale to było dawno a na jutro planuję kurczaka w rozmarynie ale to dopiero za jakieś 14h!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:59 Monia ale sie usmiałam z tego grafikiku godzinowo-jedzeniowego))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:00 Brutalna proza życiaPP Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:57 Doczytała. Tatanko obiecuję się pomodlić za całą waszą trójkę, żeby wszytko już było dobrze!!! Balbinko uważaj na tych schodach!!! I może mężowskie pocałunki by tego siniaka zneutralizowały? Ant upojnej nocy)))))) Fantaisie kurcze to nawet paluszków ze mną nie zjesz... myślę, że w takim wypadku Miki podzieli się z Tobą swoją marchewką i jabłuszkiem)) choć pewnie z bólem serca bo on żarłok jest. Bebelku kolorowych arktycznych snów!!! I tyle pamiętałam dobranoc m. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:59 Megi, ja nie mogę marchewki!!!!!!!!!! i jabłuszek!!!!!!!!!!!!! chyba zabiorę ze sobą sałatę i będę niczym królik wcianać, tylko na pewno!!!! uszy nie będą mi się trząśćPPP Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:00 ale pewnie mozesz kapuste kiszoną ma podobno najmniej kalorii Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:05 Kapustę mogę)) A tak zmieniając temat, to namawiam P. na sylwestra w bardzo fajnym miejscu, kto z nami idzie???? to link www.klubgalop.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:10 Witam po 3 dniach nieobecnosci. Erga juz pelna dzczescia. Anialm wycieczka dla rodzicow do Paryza brzmi super. Szymek kawak klopsa jest Pitus jak basen poszedl? Bebell apetytu na placki z jablkami mi narobilas, robisz takie nalesnikowe ciasto czy jakies inne? O smalcy bylo, wiecie co ja bym dala zeby zjesc smalcu z cebulka I skwarkami ze`sweirzym chlebkie, mmm miami. Misia jak tam zlechwile 13-go minely juz? Cytrusowa moj siersciuch tez trawa wpieprza a potem wydale pyskiem, fuj. A propos siersciucha to do miesa probuje sie dostac. Co sie dzieje w naszym wloskim oddziele/oddziale Zuza ciuki zacisniete. Megi jak tak dalej bedzie to Ty z torbami pojdziesz, dobrze ze jedzenia na kartki jzu nie ma Balbinko czemu 3 ostatnie szanse iui? Zle cos zrozumialam. Enterkowi wszystiego naj i wizyty stada pocianow. Maruda sciskam z powodu migren. Jak postepy z nabyciem kota? Tatanko sciaskam mocno. Na zatoki mojemu M. zawsze pomagala taka woda z oceanu w spreyu do kupienia w aptece. Jak nie ma to wode z sola rozpusc (roztwor nasycony) I sprobuj wciagac ile sie da nawet pare kropelek. Fantaisie Ty juz o Sylwestrze nawijasz?? CDN nastapi, ide robic jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:11 wiesz a moze i poszlibyśmy ?) R czytał razem ze mną ale on nie imprezowy wcale i jeszcze pozostaje Mała zawsze spedzalismy te noc razem Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:14 Trzeba będzie pomyśleć, bo fajnie się zapowiada, a miejsce jest super.... na szczęście jest jeszcze trochę czasu Słuchajcie! szok!!!!!! schodzę na dół do kuchni i co moje oczy widzą??? posprzątaną kuchnię, aż błyszczy)) szok, mój mąż ma chyba depresjęPPPP Hej Olcia!!!! mój futrzak też żre trawkę.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:13 Monia a moze góry co Ty na to ? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:15 Oj super pomysł, bo i trochę odpoczynku!!! ale ja odpadam(( nie chcemy w takim czasie zostawiać Gosi, a ona zawsze sama od kiedy nie ma taty.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:19 dobrze ze G Was ma) kochane ludki i fakt jest jeszcze troche czasu, Ty myslisz o G a ja nie wiem jak by to miało byc bez Małej ona tak fajowo potrafi sie cieszyc ze sztucznych ogni i wspolnych tanców Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:23 Dlatego nie namawiam bo rozumiem))) a sama wiesz, jak się kogoś kocha.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:29 No fakt) mnie sie marzy co prawda jakies wyjscie sylwestrowe ale pewnie jak bym poszła to byłabym klapnieta i myslami przy Małej.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:31 Nie drażnij głodnego lwa!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:36 a teraz dokładkę))wiesz tego rosołu jest jak dla pułku wojskowego wpadaj Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:39 lece do wyra poczytam, i moze jednak padnę albo dopadnę)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:40 no znęca się)) leć i dopadaj!!!!!!!!! ja chyba zrobię to samo)) Kolorowych snów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 00:05 Fantazyjna ..ja uwielbiam taka sałatkę: pół kapusty pekińskiej, 2-3 papryki czerwone, (moze byc po jednej z kazdego koloru), kukurydza, 4 duze pomidory( może byc więcej) , 2 ogórki surowe pokrojone na pol i w plasterki , ser feta, trochę majonezu, jogut naturalny, sok z cytryny,czosnek rozduszony w prasce, sól , pieprz a czasem dodaję tez koperek lub natke pietruszki a co do czosnku..to zalezy jak lubicie)) Oj..ja tez uważam na spódnice po wyjsciu z toalety)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 08:30 Ha!czyzbym była pierwsza? witam w poniedziałek i zmykam do pracy-dzis całe 8 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 09:07 to ja druga ) chyba widze ze sie sylwestrowo robi ja ciagne mojego nad morze, ale on nie chce i ciagne go w listopadzie w gory stolowe ale tez jakos ciezko mi idzie. a o kocie to juz nawet nie wspominam ( Zuzka masz racje syrenki juz nie zrobie D al co tam!! i dziekuje za "bosko"*** Balbinko nie daj sie sasiadom, po co sie glupotami denerwowac???? nie warto!! ale sie usmialam z tego wampa )) Prezesowa ja nie mam nowego telefonu do Ergi!!!! Tatanko biedactwo, odpoczywaj. wiem jak zatoki bola! wspolczuje. i sciskam delikatnie P, dobrze ze jest pod opieka lekarzy!! mam nadzieje ze szybko wszyscy wrocicie do zdorwia ) Sle duzy usmiech i usciski dla naszej kochanej sekcji wloskiej!! glowa do gory laski, dolki precz!!! ) Melbunia szkoda ze cie nie bedzie!!! ( a co ja mam przyniesc?? i ja bede najwczesniej o 17.00 dobrze?? milego dnia laski. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 09:47 Witam w poniedzialek. no jakos tak nam sie z Chrumpsem depresyjnie zrobilo. no bo w obcym kraju, akurat rok mija i nie wszystkie nasze plany udalo nam sie zrealizowac przec ten czas. No ale chyba jest lepiej i sie wygrzebujemy. Dzieki za dobre slowo! fajnie, ze jestescie! Zuzka - trzymam mocno kciuki! Enterku - spoznione, ale najlepsze zyczenia! No i do pracy sie zabieram, bo jaki poniedzialek, taki caly tydzien Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:30 Hej, hej, No tosie tyroche rozpisalyscie w weekend i mam zaleglosci. Ale przelecialam troche watek i przede wszystkim chce zyczyc calej trojce Tatankow duzo zdrowia!!!!!! Mam nadzieje ze choroby pojda precz i wreszcie nastanie u nich spokoj. Jezeli chodzi o spotkanie to ja tez chetnie bym sie dokulala, ale nie wiem czy domek Megi wytrzyma taki nalot... Na basenie odziwo, nie utopilam sie Nawet bylo calkiem przyjemnie, musze to powtorzyc w tym tygodniu. NIkt mnie nie poganial bo na torze oprocz mnie byla jeszcze jedna pani z wielkim brzuchem, wiec moglysmy sobie dostojnie poplywac Wy tak caly czas o tych szarlotkach i innych ciastach a ja jjestem taki antytalent do pieczenia. Zreszta w sumie nie wiem, bo nigdy sama nic nie pieklam, tylko z mama od wielkiego dzwonu. U nas w domu w ogole sie malo ciast robilo. No ale poniewaz teraz jak na kure domowa mam duzo czasu tez przyszla mi ochota na szarlotke. Takze usmiecham sie po jakis sptrawdzony przepis. I napiszcie plisss jakie mam jabłka kupic, bo wiem ze nie wszystkie sie nadaja. A teraz zmykam, bo musze jechac do Łomianek. Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:31 Witam poniedziałkowo dziękuję za życzonka)) fajne popołudnie miałam wczoraj)) E zrobił super niespodziankę, był torcik i w ogóle jakoś smutki mi przeszły.... zabieram się do pracy a wieczorem na monitoring. trochę sie boję, bo ostatnio mnie bolały jajniki a teraz nic, cisza moze jeszcze zaczną.... było mi wczoraj trochę smutno mama zadzwoniła z życzeniami, ale przyjechać to nikomu się nie chciało powinnam się przyzwyczaić, bo zawsze tak jest, ale... i oczywiście dla mamy dalej chyba jestem małą dziewczynką, bo w żyzceniach nawet nie wspomniała o najważniejszym no cóż zmykam, bo pracy dużo. Mamy nową osobę. Na razie ja ją ucze i... powoli mam dość. byle do 12, przyjdzie kolega to mnie zastąpi Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:42 dzien dobry kochane, postarma sie nadrobic w minimalnym stopniu chociaz zaleglosci: Enterku - zalegle ale szczere zyczenia urodzinowe, wszystkiego naj, naj, spelnienia marzen i usmiechu na codzien! pitu_finka, ja tez sie powinnam wybrac na basen,a le obawiam sie ze trudno bedzie wcielic w czyn. zazdroszcze samozaparcia podziwiam fantaisie za upor w dietowaniu sie. ja co prawda nigdy nie musialam sie dietowac ale z obserwacji wiem, ajkie to trudne. takze kochana, wytrwalosci zycze! balbinka - toz lekarz dobry odsruch mial, wazne ze wogole zareagowal a czemu ty tak spadasz i spadasz, w glowie ci sie kreci? a u nas weekend minąl calkiem, calkiem poza tym, ze od czwartku meczą mnie skorcze bolesne lub napianie brzuccha, malo to przyjemne, poza tym Konsulka meczy biegunka od soboty i za bardzo nie wiemy co zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:44 aha, i jeszcze bebell - ja tez mam caly czas uczucie gorąca, ja - niskocisnieniowa!!! choc jak dzis wyszlam rano na szybkie sranko Konsulka, to mnie z lekka zmrozilo marudzia - a jestes pewna ze to migreny wrocily? nie są to bole innego pochodzenia, np. od karku? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:34 yo! Potwors- to może własnie się nie zabieraj do pracy) weź książeczkę, kiśc winogron i błogi relaks) tez bym tak chciała) Ma_ruda-a co Cię tak nosi??? tylko bys jeździła i jeździła... no, dobra to o której u Megi???? k. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:44 Witajcie! Potwors, dołączam do grona pracujących od poniedziałku. Właściwie już od pół godziny stukam, żeby się jakoś obrobić z zaległościami. Dziś znów nie mogłam się zwlec z łóżka. Finko, fajnie, że na baseniku ci się spodobało. Fantasie, to jednak te diety się różnią. Montignac dopuszczał marchew, ale surową. Gotowana odpadała. Enterku, trzymam kciuki za dzisiejszy monitoring. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Finko... 16.10.06, 10:48 Prosze bardzo))) 2-3kg jabłek (antonówka, szara reneta, złota reneta; teraz antonówka, od listopada reneta) 1/2 szklanki cukru 60 dag maki (5szklanek) 1 szklanka cukru pudru 1 cukier waniliowy 6 żółtek kostka masła (takie BEZ oleju) kostka margaryny (ja oczywiście używam Kasi)) ) Jabłka obrac, pokroic w plastru (nie bardzo cienkie), wrzucic do garnka i smażyc. Pod koniec dodac cukier i posmazyc z cukrem jeszcze troche. Jak wolisz bardziej słodkie można sobie jeszcze podsypac)) Na stolnicę: wysypac mąkę (przesiawszy ja przez sitko), dodac cukier puder i cukier waniliowy oraz masło z margaryną. Masło i margaryne posiekac razem z mąką (tak na dośc małe kawałki). Dodac żółtka i zagnieśc. Gdyby sie za bardzo przyklejało do stolnicy podsyp mąki. Tylko nie za dużo, ono musi byc tłuste!!!! Zagniecione ciasto podziel na dwie częsci, zawiń każdą w woreczek foliowy i jedna do lodówki, a drugą do zamrażarki. Częsc z lodówki po ok. godzinie wyłóż na blaszkę i do piekarnika. Piec ok 20-30min (170-180st.) Jak wystygnie połóż na podpieczony spód jabłka (można je posypac cynamonem) a na wierzch na tarce o duzych oczkach zetrzyj ciasto z zamrażarki. I znów do piekarnika. Piec ok 50min. (170-180st.) Jak wystygnie posypac cukrem pudrem. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:46 Ja chetnie na sylwestra, jak sie dotocze)))) Monia, to P. ma spacs cholelserol a nie tobie, wiec ja nie widze zadnego problemu w kawalku ciasta. Tatanko, buziaki dla was. Mam nadziej, ze oboje z P. niedlugo poczujecie sie lepiej. Olcia, dobrze ze sie pojawilas po przerwie!!! Agan, malenka ta dziewczynka kolezanki, ale najwazniejsze ze zdrowiutka. Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:55 oooo! widzisz Monia, Althea tez tak uważa jak ja) tym bardziej, ze P przeciez nie będzie))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:58 acha, my na Sylwestra sie nie piszemy) w ogóle to ja Sylwestrów nie lubię! potwornie mnie wkurza taki przymus dobrej zabawy... i nie chodzimy z W od lat na żadne imprezy)) swego czasu przez kilka lat z rzędu spedzalismy Sylwestra w Kinie Muranów, było suuuuperr! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:57 bebelek czy to jest TA szarlotka??? juz kopiuje!!! moze zrobie na swoje imieniny?? o, to dobry pomysl a nosi mnie bo w weekendy siedze w domu a P nurkuje i sie nudze!!! i chce pojechac w gory stolowe, bo tam nie bylam. a za rok z brzuchem nigdzie nie pojade, prawda??? Cytrusia mysle ze to migreny, boli jak kiedys ... a dlaczego od karku?? Pitus fajnie ze basen i tobie i zosce sie spodobal ) no wlasnie o ktorej u Megi?? Prezesowa mam telefon do Ergi, thx Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:00 bo ja jtesm takim przypadkiem - w sumie od czasow licealnych maialm migreny, wtedy zdiagnozowane ze od horomow, dojrzewnaie itp. ale czesto miewam (no teraz rzadziej na szczescie) migrenowe bole glowy zwiazane ze zlym spaniem, wciaz mi niewygodnie, nie ta poduszka itp., poza tym wszystko wychodzi od napietych miesni karku. pamietam, ze juz kilku masazystwow sie dziwilo, ze mozna miec tak zesztywniale i napiete miesnie karku i ze sie wcale nie dziwa, z emeczą mnie migrenowe bole dlatego tez o tym pomylslaam - bo czaesto trudno zdiagnozowac takie bole jak twoje... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:01 Ma_rudko- TA! szarlotka)) a w górach stołowych i ja nie byłam. no, ale mnie jakos nie ciagnie)) ciagnie mnie natomiast do Lizbony... strasznie mnie ciagnie... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:08 Cytrus a wiesz ze mozesz miec racje?? jak mi P robi masarz karku, to twierdzi ze mam tam chyba kamienie poupychane ( a co do spania, to my wogle poduszek nie uznajemy ) Lizbona .. eh... ja narazie pozostane w gorach stolowych. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:09 a ja w Warszawie)) pozostanę) lecę się wymeldowac... i zameldowac... k. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:21 Bebelek to powodzenia ) mam nadzieje ze cie z obsluza bez kolejki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:08 Melduję się i ja, zakupy zrobione, obiad sie już dusi, nuty dla dziewczyn przygotowane, a ja wyglądam dzisiaj jak zombi nie wiem dlaczego mam okropnie podkrążone i opuchnięte oczy, zielony kolorek buźki??? ja???? i jak wróciłam ze sklepu, oczywiście targając 100kg to zrobiło mi się słabo chyba powinnam pójść spać, a nie jechać do szkoły na 9h O której się spotykamy??? Marudzia, strasznie późno będziesz na pewno się nie spotkamy( coś czuję, że ja wypadnę z tego spotkania Pituś, miłego pieczenia na pewno będzie pyszna Potwors, co tam rok przed Wami jeszcze tyle radości!!!! buziaki dla naszych Kochanych Włoszek!!!!! Bebelku, miłego załatwiania! Cytruś, może Konsulek cos pożarł? albo polizał na spacerku... wspólczuję biegunki, bo wiem jaki to problem Masuj brzusio, tłumacz dziewczynom, że mamusia nie lubi bólu. Enterku, bardzo się cieszę, że urodzinki się udały! a dzisiaj monitoring na pewno pokaże piękne jajo Balbinko, czyli ten sam skład sałatki, tylko u mnie z sosem: oliwa, ocet winny, czosnek, musztarda, sól, pieprz, bazylia i też pycha! Oj namawiacie mnie na złamanie, a ja się tak ładnie trzymam!!!! i nie dam się! A P. wczoraj wieczorem siedział w kuchni i wąchał nutellę... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:15 Słuchajcie, padłam czego to już ludzie nie wymyślą.....szok! chyba jestem zacofana szukam tortu marcepanowego i znalazłam coś takiego, szczególnie dla dorosłych... www.agrafis.com/pl/adult_cakes.html Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:22 Monia szkoda ze sie nie spotkamy (( ale moze uda mi sie wyrwac z pracy o 16.00 to bylabym o ca 16.30. do ktorej ty zamierzasz koczowac u Megi? i umarlam wyobrazajac sobie Pawelka wachajacego nutelle PPPPP torty mi sie podobaja chce taki 'na bacznosc' na urodziny DD Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:31 Monia niezle te troty Ale jeden byl okropny... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:33 Marudzia, ja mam o 17:15 lekcje, więc muszę najpóźniej od Megi wyjść o 16:30 ale to już last time... Ok, masz już tort zaklepany!!! Althea, chyba wiem któryPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:37 No coz Fantaisie, do takich tortow na razie nie bede sie przymierzala A tak w ogole to ja juz obrocilam. I przypomnialalm sobie w samochodzie co chcialam jeszcze napisac. Po pierwsze, mi tez jest caly czas goraco. I podobnie jak Bebell, wszystkie kaloryfery pozakrecalam a M. chodzi w polarze Ale niec na to nie poradze. W zasadzie jak sie tylko wezme do jakiejs roboty to mnie zalewa pot. A Kocurkowi chcialam baaardzo podziekowac za namiary na lekarki. Nie wiedzialam ze mialas takie dylematy jak ja, nie bylam jeszcze w stanie byc wtedy na biezaco - bylam albo w pracy albo spalam Ciesze sie ze Ty sobie chwalisz ten wybor, ja chyba tez zaczynam sie z tym mentalnie godzic Ma nadzieje ze rownie silna ze mnie bestaia i podobnie jak Ty szybko zaczne sie znowu kulac po tym wszystkim. Bebell, dzieki za przepis! Co mi tam, sprobuje i zobaczymy co mi z tego wyjdzie TYlko nie mam stolnicy. W ogole nie wiem jak mi pojdzie to cale ugniatanie, wole ciasta ktore sie da mikserem zrobic ale coz. No i ono faktycznie bardzo tluste musi byc. A powiedz mi ile mam te jablka smazyc? No nic, najwyzszy czas stac sie kucharka. Bedac tylko zona, i to p[racujaca, moglam sie jakos wykpic prostymi i niezbyt pracochlonnymi rzeczami. Ale jako niepracujaca matka chyba juz nie dam rady I chcialam powiedziec ze tez mnie gdzies ciagnie. Jak cholera. Nie bardzo na impreze sylwestrowa, bo podobnie jak Bebell nie bywam na takowych (w ostatniego Sylwestra bylam przeziebiona i siedzielismy sobie sami w domu i bylo fajnie). Ale chcialabym gdzies wyjechac, albo w gory, albo nad morze, a Lizbona juz w ogole bylaby super. A tak najbardziej to chcialabym wygrzac swoje stare kosci nad jakims cieplum morzem...A tymczasem ide sprzatac Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:41 A poza tym za Zuze trzymam kciuki zeby sie udalo, a Enterkowi skaldam spoznione zyczenie urodzinowe. Buziaki dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:54 No to istny nalot na dom Megi sie szykuje Pitu fajnie, ze wyprawa na basen sie udala!!! No i moze Zosia da sie namowic i zrobi fikolka Rzeczywiscie walcze z deprecha, no i to chyba cos bardziej powaznego, bo przy kompie nie moge usiedziec i tez mnie nudzi Yskerko, Potwors trzymam kciuki za mega powera do pracy!!! Co do szarlotki to ja mam swoj wyprobowany przepis na nieduza porcje (tj. na tortownice o srednicy 26 cm) Na ciasto: 200 gram masla prawdziwego o temp. pokojowej 400 gram przesianej maki cukier puder wg uznania ja sypie na oko i do tego cukier puder waniliowy szczypta soli 2 zoltka Skladniki kroimy nozem, a potem zagniatamy cisto. Ciasto dosc trudno sie zagniata i wazne, by maslo nie bylo zmrozone tylko w temp. pokojowej. Jesli mamy duuza trudnosc, by zagniesc ciasto mozemy dodac odrobine smietany. Z ciasta formujemy kule i wkladamy na godzine do lodowki. Ja sie nie zrazam, gdy ciasto sie zle zagniata, bo rzeczywiscie dosc ciezko idzie polaczyc skladniki, ale znalazlam sposob, by sie nie przejmowac, gdy nie jest dosc plastyczne. O tym bedzie dalej Wazne, by zagniecione ciasto bylo jednorodne. W miedzyczasie mozemy przygotowac nadzienie z jablek. Skladniki nadzienia: 6 sporych jablek ok. 1kg cukier (0,5 lub 1 szkl. ilosc zalezy od tego czy do ciasta dalismy sporo cukru pudru czy tylko symbolicznie) cynamon. Wykonanie: Jablka obieramy, wydrazamy gniazda nasienne, ja scieram je na tarce o grubych oczkach. Natepnie dusze na malym ogniu (dodaje zawsze lyzke wody lub lyzke soku z cytryny, by na pocz sie nie pryzpalily). Dusze wg uznania - ok pol. godz. dodajac cukier i cynamon. Jak jablka sie dusza, a minela juz godzina od kiedy wlozylismy ciasto do lodowki to mozemy kontynuowac przygotowanie ciasta. Wyjmujemy kule z lodowki i kroimy na pol. Jedna polowka laduje w lodowce a druga polowka idzie do dalszej obrobki No i wlasnie, gdy ciasto jest trudno rozwalkowac to mozna je zetrzec na tarce o grubych oczkach. Tak wiec przygotowujemy wysmarowana maslem tortownice o srecnicy 26 cm, scieramy na dno polowe ciasta, mozemy uklepac to ciasto paluchami, nie zapminajac by pokloc dno widelcem. tak przygotowane ciasto wkladamy na 10-15 min do nagrzanego do ok. 180-200 stopni piekarnika. Zagladamy, by sie nei spalio Zazwyzczaj jak zaczyna w domu pachniec ciastem to dno szarlotki jest juz gotowe. W miedzyczasie ja wykorzystuje bialko z tych 2 jajek, ktorych zoltka zuzylismy do ciasta. Ubijam je na piane dodajac cuker puder. Nastepnie wyjmuje upieczone dno ciasta, wykladam na to dno nadzienie jablkowe, nastepnie wykladam ubite na sztywno bialka z cukrem pudrem, nastepnie scieram na tarce o grubych dziurkach 2 czesc ciasta i wkladam do piekarnika az sie troszke zrumieni - temp. ciagle ok 200 stopni. Czas pieczenia to ok pol godziny, ale ja zawsze wkladam na oko, wiec ciezko mi powiedziec. Gdy ciasto sie upiecze, wyciagam i ciepla szarlotke posypuje waniliowym cukrem-pudrem. Jesli chodzi o uwagi to ja do ciasta dodaje b. malo cukru pudru, do nadzienia sypie ok. 3/4 szkl. cukru, ilosc zalezy tez od jablek. Tu nie zawsze udaje mi sie dostac kwasnei jablka... Tak wiec ilosc cukru do nadzienia zalezy od tego jak kwasne sa jablka... Generalnie cukier-puder na wierzchu szarlotki wspaniale ja "dosladza" i nadaje super-waniliowego aromoatu. Wazne, by do ciasta uzyc normalnego masla. Wtedy ciasto ma super-maslany smak Jak ktos nie lubi cynamonu moze dodac wiecej soku z cytryny i zamiast normalnego cukru cukier-puder waniliwy lub kropelke waniliowego aromatu. Przepis jest sprawdzony i latwy, bo nawet jak ciasto nie daje sie super walkowac to i tak ciasto sie uda i nie bedzie widac tego mankamentu bo ciasto jest starte na tartce. Do tego starte ciasto na wierzchu szarlotki + cukier puder daje fajny efekt "kruszonki" No to smacznego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:01 Hej Chrumpsie, martwisz mnie trzymaj się Kochana. Mój przepis na szarlotkę też gdzieś krążył..... Idę do roboty. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:04 Bebelku, nie moge usiasc z ksiazka, bo lenilam sie przez ostatnie 2 tyg. usprawiedliwiajac sie "depresja". wiec teraz musze zaczac zasuwac. Yskyerko, z Chrumpsowa wrocilysmy do grafiku mobilizujacego! Dolaczam sie do frakcji nie za bardzo sylwestrowej. dla mnie to zawsze problem i czuje presje spoleczna. Przerwa mi sie skonczyla Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:06 Aha, i zazdroszcze Wam spotkania. I zdolnosci kulinarnych. ze mnie antytalent niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:17 Widze, ze wczoraj rosolow bylo No to ja informuje przede wszystkim OLCIE, ze kura tesciowej doczekala sie! Wczoraj wciagnelam pyszny rosolek i porzarlam miecho!!! A jezeli chodzi o szarlotke, to wlasnie skopiowalam przepis od Bebelka - tylko duzo roboty przy niej - ale podoba mi sie i wyprobuje kiedys napewno Pitus, przepis Gosi - mamy Moniki jest o wiele prostszy i szybszy w obsludze a szarlotka jest pyszna! Mysle, ze Monia sie nie obrazi jak Ci wysle przepis A jezeli chodzi o gore szarlotki to ja juz postanowilam gore zostawiam bez ciasta, bo nie moge sobie poradzic z paskami - Monia, czy Gosia ma na to jakis patent??? Pitus, nie ma sprawy - jak bedziesz miala ochote to wykorzystaj kontakty - ale aboslutnie nie czuj sie w obowiazku. Trzymam kciuki za szczesliwe rozwiazanie Enterku, spoznione ale szczere i z glebi serducha! zycze Ci kochana zeby spelnily sie wszystkie pragnienia - a w szczegolnosci to jedno!!!! i mama sie nie martw, moze nie chce za bardzo nagabywac... Zuzka, trzymam kciuki! Marudko, Melba - super, ze bylyscie na mszy! My z K. bylismy z Wami myslami... Dodatkowo przeczytalam artykul w Wysokich Obcasach pt. Ronic po ludzku... nadal mam ciarki na plecach... Sciskam wszystkie Mamusie Aniolkow...!!! Monia, usmialam sie z P.! niezle musi go sciskac skoro wacha sloiki... Nie martw sie cierpie z Wami - tez musze uwazac co jem - przynajmiej chwilowo... Megi, czy Ty jesz maslo roslinne??? Antus, zapracowana kobieto!!! Ja tez boje sie terroru Julci... Od dzis o 22 odkladam ja do lozeczka i postaram sie przetrwac jej placz... W dzien spi w lozeczku a wieczorem skubaniec chce byc tylko na raczkach i blisko mamusinego cycusia... Balbinko, sciskam b.b.b. mocno!!! wredni sasiedzi! plytek nie obejrzalam z braku czasu. Rozmasuj siniaczka i moze naucz sie jednak latac? )) caluski! Anialm, super prezent dla rodzicow wymysleliscie! My tez myslimy o tego typu imprezce dla rodzicow - tylko trzebaby najpierw zamowic dzwig dla mojego ojca, zeby go z domu wyciagnac )) Julia przesyla cmoki dla dzentelmena!!! Tatanko, trzymaj sie dzielnie! Poglasz Kropka ode mnie! Chrumpsowa, Potwors - glowa do gory!!! Pamietajcie Wasze dzieciaczki czekaja na swoja kolejke!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:01 Torty marcepanowa w lzejszej wersji www.klostergardenskonditori.se/IMAGES/Tartor/Princess_stor.JPG www.xn--trtor-mra.nu/martin_01.jpg www.xn--trtor-mra.nu/jul_01.jpg O ten jest dobry: www.xn--trtor-mra.nu/IMG_0920_600.jpg www.xn--trtor-mra.nu/IMG_0920_web2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:02 Fantaisie, Finko dlaczego miałoby Was nie być na spotkaniu???????? Melbuś a może Kuba przyjechałby z Toba? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:04 Megi, wszystko zależy o której zaczniemy bal murzynów Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:03 Zdążyłam i obejrzałam!!!! rewelka!!!!!!!!! sama nie wiem, który ładniejszy!!!!! skąd tylko takie wziąć???? Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:13 ech a mi sie stronka wyborczej zbiesila i zanim napisalam przepis i zdolalam go wyslac to juz kilka ladnych postow powstalo i kuuupa czasu minelo I znow w plecy jestem... No, ale ide obiad robic Mam nadzieje, ze depresja sobie pojdzie. Na razie staram sie ja przegonic zmuszajac sie do spacerow i robienia czegos konkretnego. Niestety siedzenie z ciepla herbatka pod kocykiem tylko pogarsza moje samopoczucie. No, ale juz koniec o mnie!!! Pozdrowcie w smsach ode mnie Tatanke i Erge!!! No i Zuza kciuki trzymam caly czas zacisniete!! Enterku - zycze Ci, zebys juz wkrotce chwalila sie 2 kreskami!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Megi!!!! 16.10.06, 13:27 Megi, czego Ty nie możesz jeść???????????? Kocurku, pewnie że możesz wysłać, a Gosia bardzo często po prostu ściera na tarce, a jak już ma maksa lenia to zwyczajnie rozwałkowuje prostokąt i przykrywa jabłka. I też jest pysznei duuuże buziaki dla Was))))) A teraz to już mnie naprawdę nie ma... Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Megi!!!! 16.10.06, 13:30 Monia, a ja sobie pomyslalam, ze nastepnym razem zostawie gore bez ciasta, a porcje bede podawac z bita smietana tylko ja nie skorzystam poki co... a rozwalkowac tez probowalam butelka po winie (nie za bardzo wychodzilo ) - bo walka nie mamy, chyba musimy nabyc, bo mnie jakos zaczyna w strone kuchni ciagnac! Czyzby odezwala sie we mnie Matka Polka??? a moze jednak kura domowa??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Megi!!!! 16.10.06, 13:37 Kourku to porwij jak na mini kluseczki... Słuchajcie!!! jestem w........... na mkasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! właśnie dachowcy p...... coś na mój podwieszany supfi w łaznience i mamy dzieurę!!!!!!!!!!! k............... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Megi!!!! 16.10.06, 13:48 Juz sie zastanawialam jakis czas kim jest owa slynna Gosia. Kocurku, dziekuje za oswiecenie mnie. Dzisiaj mialam taki przeblysk ze to moze mama moni, po tym jak Prezesowa napisala ze jest sama odkad nie mam taty. Monia, usciski dla mamy. Zazdroszcze Ci ze tak ja caly czas masz. Ja za moja mama chorobliwie tesknie Zawsze duzo jezdzialam do domu, a teraz jestem uziemiona i nie wiem co bedzie dalej. Troche mnie to doluje, chcialabym zeby byla ze mna jak bede przezywac swoje pierwsze chwile bycia mama. Az mi sie lezka w oku zakrecila. W kazdym razie zaraz lece na poczte sprawdzac czy jest przepis. Skoro Megi oficjalnie wyrazila zgode na moje przybycie, to z checia przybede. Powiedzcie tylko co mam przyniesc; nie chcialabym na Was testowac swoich wypieków zeby sie nie skompromitowac w razie czego. M. to chyba lepiej zniesie. Troche poprasowalam dzisiaj, ale strasznie mi to nie wychodzi ostatnio. Kregoslup mnie lupie jak stane przy desce na dluzej niz 10 min. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 dzieńdoberek :) 16.10.06, 13:44 ale dawno mnie z Wami nie było a tu tak ciepło, rodzinnie, kulinarnie, lekko depresyjnie i jednocześnie radośnie doborowe towarzystwo Tatanko, zaglądaj do nas w miarę możliwości i pisz co u Was się dzieje. Oszczędzaj się, staraj sięnie martwić i smucić,bo w niczym to nie pomoże. Wierzę, ze za chwilę opuszczą Was te nieszczęścia... Buziaki dla Was! Cieszę się, ze Erga szczęśliwie dotarła do męża i już trzyma to swoje szczęście w ramionach bardzo jestem ciekawa jak Ci tam Erguś na obczyźnie i jak Wam się wszystko poukłada Zuza, bardzo mocno trzymam kciuki za IUI. Bardzo! A zdjęcia z Rzymu do Ciebie wysłałąm, nie dostałam zwrotu, więc sądziłam, ze doszły. Jutro wyślę jeszcze raz. Balbinko, do Ciebie zdjęcia też poszły, ale wróciły, bo miałaś zapchaną skrzynkę. Powtórzę zatem wysyłkę I uważaj jak chodzisz po schodach! Potwors i Chrumpsiku- ściskam Was bardzo mocno i przeganiam smuty! Rzadko się zdarza, zeby wszystko co sobie planujemy udało się, ale najważniejsze, ze plany są i patrzycie przed siebie! Wszystko się prędzej czy później uda. Nie smucić się proszę Yskyerko, opowiedz trochę o filmach, które widziałaś. Coś szczegolnie godnego uwagi? Antuś kochana, nie zazdroszczę sytuacji z córcią, a mam do czynienia z równolatką Amelki więc wiem, jaka potrafi być uparta i sprytna Ale jakoś trzeba jej pokazać kto rządzi życzę powodzenia! I bardzo mi się podoba Wasze zbiorowe przebywanie nawet w łazience ) Fantaisie, życzę wytrwałości w diecie, choć nie brzmi ona jakoś super źle- jest urozmaicona i brzmi smacznie. No jedynie ten brak słodyczy... ale wiem po sobie, ze im mniej się ich je tym mniej się ich chce ucałuj ode mnie P. jak będzie znowu wąchał jakąś czekoladkę ))) Marudzia, bardzo mi się podoba Twoja grzywka, bardzo! Ja uwielbiam takie długie pełne grzywki, niestety mi taka nie pasuje, ale Ty wyglądasz super! Megi, jakoś nie bardzo wierzę w te Twoje twierdzenia o krzykach Mikiego nie zanotowałam ani jednego uściskaj go od e-ciotki I tak Wam super, ze się znowu spotykacie... W takich chwilach żałuję, ze nie mieszkam w stolicy Bebellku gorąca dziewczyno, Twój przepis na szarlotkę skopiowany. Mam już specjalny folder na Wasze przepisy. I wybrażam sobie, że można się szybciutko przyzwyczaić do większej powierzchni. Doczekamy się zdjęć nowego mieszkanka? I nie wiem dlaczego nie dostałam zdjęć Tadzika. Skrzynka pracowa i gazetowa przyjmują pocztę... Spróbujesz raz jeszcze kochana? Wszystkim profesorkom przesyłam spóźnione życzenia buziaki i wytrwałości życzę Misia, mam nadzieje, ze pechowe chwile minęły i już odetchnęłaś po nich. Najlepszym się zdarza, więc głowa do góry! A ja dziś zrobiłam soie dzień wolny. Powinnam pojechać na zajęcia na aplikacji, ale niezbyt dobrze się czuję, więc zostałam w domu. I to był świetny pomysł Na ogól nie umiem tak bez celu zostawać w domku, ale dziś jest bosko piękny słoneczny dzień, zrobiłam sobie rano gorącą pielęgnacyjną kąpiel, zaparzyłam pysznej kawy, nazbierałam orzechów, w wazonie różowią się ostatnie róże z ogrodu, robię pranie, muszę coś wyprasować i wyjątkowo mi dziś dobrze W weekend odwiedzili nas znajomi z dziećmi, więc w domu było gromadnie i bardzo głośno za to 4-miesięcna córeczka znajomych jest tak słodka, tak radosna i pogodna, ze nie mogłam się od niej oderwać. Taka dzidzia to prawdziwy skarb A dziś nawet zrobiłam foty tej mojej sofy, zaraz wyślę I jadę dziś na monitoring, zobaczymy czy coś się tam u mnie kluje I oficjalnie informuję, ze wracamy do staranek ale dziś fajny dzień Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 14:19 Jutka wpadaj czesciej z takimi optymistycznymi postami!! Mam nadzieje, ze frakcja wloska to czytala i od razu usmiech pojawil sie na ich twarzach. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 14:54 I ja się witam w poniedziałek. Udało mi się doczytać w końcu... Składam spóźnione życzenia nauczycielkom!!!! Wytrwałości życzę, podziwiam Was bo ja bym już dawno siedziała w ciupie za jakiś mord... No i Enterkowi życzenia urodzinowe - życzę Ci tego jednego, najbardziej wyczekanego i wymarzonego Tatanko - zdrowiejcie szybko!!! Dziękuję za fotki, które mam nadzieję ze sa na mojej skrzynce. Nawet jeszcze nie sprawdzałam. Może dziś mi się uda jak będę miała czas - wybieram się na aerobic z koleżanka. Zobaczymy jak bardzo jestem zastana..... Narobiłyście mi smaka na szarlotkę, te dzisiejsze przepisy skopiowałam podobnie jak Jutka, a mogę też dostać przepis Gosi?? Plisss Ja mogę sprzedać przepis na szybką "szarlotkę" z kaszy manny, błyskawicznie się robi i naprawdę jest dobra ale to takie quasi ciasto. Jeśli są chętni to się odezwijcie No i Fantaisie - jak robisz sos z musztardą? Tzn jak go przygotowujesz? Bo ja robię tez, w smaku jest pyszny ale wyglądu apetycznego nie ma bo musztarda dziwnie wygląda... Jutka - sofę mam nadzieję na żywo niedługo obejrzeć.... My mamy od wczoraj stolik przy kanapie ( w efekcie taki jak Wasz tylko ze mniejszy) - P. miał chyba zaćmienie w Ikei bo nawet nie wyciągał mnie siłą ze sklepu i mogłam kupić parę pierdółek typu świeczniki, słoiki... Szok przeżyłam...stwierdził ze to dlatego, ze nie byl głodny (?????) a tak to zawsze jest głodny i chce jak najszybciej stamtąd wyjść...P nie wpadłabym na to... a wizyta u teściowej minęła nawet spoko, poza jednym epizodem z którego do tej pory się śmieję w głos. Co prawda nie jest z nią związany ale z rodziną. Nie mogę się powstrzymać i Wam opisze. Otóż pojechaliśmy na jakieś spóźnione imieniny do ciotki. Wujka od tej ciotki nigdy nie lubiłam, zresztą to sa bardzo dziwni ludzie. Wywiązała się jakaś dyskusja na temat prasowania koszul, więc ja zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że ja P. koszul nie prasuję - robi to sam. No i sie zaczęło!!!! Ciotka wyskoczyła do mnie z...buzią ze to mój zasr...obowiązek!!!!!! Wyobrażacie sobie??? U mnie krew nie woda, dużo nie trzeba było. Awantura na całego - oczywiście nie omieszkałam wypowiedzieć dobitnie swojego zdania na ten temat, dodatkowo teksty wujka w stylu, „że po co P. sobie brał żonę" doprowadziły mnie do szewskiej pasji. Ludzie w ogóle nie mają pojęcia o czym mówią, nie moja wina ze ciotka całe życie była ciemiężona prze wujka, sama sobie pozwoliła na to. A wujek to mało mi oczu nie wydrapał jak powiedział ze ja też zawodowo pracuję tak jak mój mąż i nie jestem jego służącą. Stwierdził ze ja zawodowo kamieni na drodze młotkiem nie ciosam więc ja na to ze mój mąż też nie!!!!!!!!!!!!!!!! Najlepszy był P. który w pewnym momencie już nie wiedział co ma zrobić bo burza sie wywiązała ostra, próbował wszystko obrócić w żart, teściowa tez, nawet się zdziwiłam, ze po mojej stronie stała!!!! Efekt był taki ze wujek brał krople na uspokojenie ( ale to bardziej teatralny gest był). Od tej pory jestem „persona non grata” w tym domu i wcale mnie to nie martwi!!! P. potem skwitował, ze najśmieszniejsze jest to że chcą pouczać innych jak powinno się żyć a sami mają taki syf w rodzinie ze hej. Z synową walka od lat na noże......Szkoda mi tych ludzi. A teraz jak sobie o tej awanturze pomyśle to tak mi się śmiać chce..... Tyle u mnie Dobrze, ze Erga dotarła cała i zdrowa Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 14:59 Acha Zuza - trzymam mocno kciuki!!!!! No i sciskam sekcję włoską z powodu smuteczków.... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:05 Jaania ja tez sie usmialam!! geanialan rodzinka!! szkoda ze mnie tam nie bylo, ja uwielbiam takie afery. w kolejach, w poczekalni do lekarza!!! DD buziak dla ciebie Jutka to trzymamy kciuki aby staranka byly owocne )) i czekam na fotki sofy! ALTHEA!!!!!!!!!!!!!!!ja cie!!!!!!!!!!!! wygladasz BOSKO!!!!!!!!!!!!!!!! nosz slow mi brakuje!!!!! .............. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:06 Jaaniu, no to rzeczywiscie mialas przygody. Ze sie tez ludziom chce wtracac sie w to jak inni sobie ukladaja swoje zycie. I to jeszcze jakiejs ciotce???? Matka to sie teoretycznie (i rowniez nieslusznie) moze ewentualnie martwic ze sie synek meczy, ale ciotka??? Ja swojemu M. raz prasuje a raz nie (zeby calkiem nie zaniknela u niego ta umiejetnosc i zeby czul wdziecznosc jak to jednak zrobie). Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:08 Althea, dzieki za zdjecie Tez sie zgadzam ze wygladacie uroczo))) Moglabys sie nam jeszcze z profilu pokazac Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 16:20 Dziekuje dziewczyny! Ja sie tylko zastanawiam gdzie ten moj brzuch??? Dobrze, ze napisane na koszulce, ze mam lokatora bo inaczej ciezko by sie bylo zorientowac)) To ja lece do kina Sto lat temu w kinie bylam ostatnio!!! Ale film, tez juz chyba ze sto lat ma, na "Duze zwierze" ide Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 16:21 Althea - mam nadzieję ze ja tez mam zdjecia na skrzynce. A film to ten polski ze Shturem? Całkiem fajny Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:22 Heh, najlepsze jest że matka to sie nawet dumna poczuła, ze synuś zaradny sam sobie uprasuje hihihihi Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 18:44 Jaaniu, to rzeczywiście miałaś przejścia. Też bym się zagotowała po takim tekście. Ja swojemu koszule wprawdzie prasuję, ale średnio wypada jedna na miesiąc, więc mogę się poświęcić. Uciekam na imprezkę pofestiwalową, ale raczej nie będę jutro leczyć kaca, bo jadę samochodem. No, chyba że będzie naprawdę fajnie, to zostawię autko w centrum i przyjadę po nie jutro. Miłego wieczoru, dziewczynki! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 wieczornie 16.10.06, 19:12 melduję po wizycie u dochtorka, że coś się tam u mnie kluje i o dziwo w prawym jajniku, czyli jedynym, w którym ma to sens ) dziś 12 dc i ma 16 mm, powinno być więcej, ale biorąc pod uwagę moje długie cykle- zobaczymy, zobaczymy. W czwartek kolejne podglądanko Jaania, gratuluję wyboru stolika ) wiedziałam, że na ten właśnie padnie A co do rodzinnej awantury, szkoda słów, mnie zawsze zadziwia co ludzi obchodzą takie rzeczy i jak w ogóle z takiej pierdoły można takie halo zrobić szok! Ale zgadzam się z Marudzią, zarąbiste sa takie scenki gdy się je obserwuje z boku Altheo, ślicznie wyglądasz, promiennie. A w koszulce faktycznie bejbisia nie widać, musisz odwrócić się do nas profilem Niko, śliczne zdjęcia z chrztu. Córcia słodziutka, a Tobie ładnie w nowej fryzurce I jeszcze dziękuję za zdjęcia Ane (Lirio)- piękna pogoda, okolica i bohaterka zdjęć- na pewno super udała się wycieczka Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: wieczornie 16.10.06, 19:14 Jaania, ja nie dostałam od Ciebie zdjęć ze spotkania z Ergą!!! Jak to się stało, hę? Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: wieczornie 16.10.06, 19:31 To ja sie witam, forum nie chcialo mi sie otworzyc i juz polowy nei pamietam co mialam napsiac. Jutka fajnei, ze sie byczysz dzisiaj i ze staranka pelna para. Jak 16 mm to mzoe juz zacznijcie dzialac co bo nigdy nie wiadomo. Jaania a Ty to mialas fajny weekend. U mnei w rodzinie nigdy nei bylo zadnych awantur moze dlatego, ze mala. Za to u M. tyle swirow ze szkoda gadac i co chile cos sie o cos obraza i fochy ma. Ja tylko zawsze mowie M. i tesciowej zeby sie na nas poobrazali to spokuj bedzie jak pojedziemy mniej do odwiedzania. Bebellowa szarlotka tez zapisana na przyszlosc. Nika dzieki za zdjecia, fryzurka fajowa, kusi mnie czasami na jakas taka dlugosc tylko ja do wlosow nie mam cierpliwosci i pindrzyc sie nie lubie. A z Oli to juz maly klusek jest. I tak smiesznie sie patrzy na takei opatulone maluchy, ja juz takiego "mocno" ubranego dziecko to 6 lat nei widzialam ). Althea z profilu brzuchola strzelic to nie laska Fryzurka super i koszulki zazdroszcze, ja nie moge nigdzie znalesc nic dzieciowego. Co do sylwestrow to ja nie lubie takich uroczystych spedow, ze trzeba sie odwalic, jak w jeansach mozna przyjsc to jest ok. W tym roku to sie pewnie bede z boku na bok przewalac. Chociaz chcialabym gdzies isc, na jakas taka domowa impreze bo w przyszlym roku na pewno nie pojdziemy. Cosik jeszcze mialam. Agan ta malutka kolezanki to musi byc tycia. Aspen miala 3.200 a jest jak maly kartofel Wiecie jak on sie zmienila przez te pare dni. W sobote wygladal fajowo, wczoraj dostala zmarszczek, musi sie chyba troche tluszczykiem wypelnic Cyca ciagnie jak dzika. Ja sie doczekac nie moge, teraz to juz w ogole szalu dostane. Chyba wpasnie dostalam szturchanca w jelita czy cos tam. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wieczornie 16.10.06, 20:06 piękna historia z prasowaniem. Jak ja lubię, kiedy mi ktoś mówi, co powinnam i co jest moim obowiązkiem...oj, pasjami uwielbiam Megi-rozważam taką opcję, ale zlądowalibysmy u Ciebie o 17 najwczesniej, a Młody ma lekcje do odrobienia-i nie mogę mu poluzowac w tym tygodniu A przeciez nie będzie odrabiał w nocy Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: wieczornie 16.10.06, 20:32 Melbo, ja mu mogę pomóc z matmą a poza tym może odrabiać w pokoju obok, przy biurku. Oczywiście zadecydujesz sama czy tak mogłoby być. Usciki m. ps. Ja też pasjami uwielbiam jak mi mówią co mam robić!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Warszawianki 16.10.06, 21:00 Na priv przesłałam Wam namiary na naszą szufladkę. Jeżeli do kogoś nie dotarło to krzyczcie, bo poczta gazetowa odmówiła posłuszeństwa i wysyłałam z onetu. m. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:03 Witam! Mam nadzsieje,ze nasze panie na włoskim wygnaniu porzuca juz te deprechy.. Tatanko, jak zdrówko? Jaaniu, niezła afera!!! Ja tez nigdy nie moge języka za zębami utrzymac w takich sytuacjach.Wszyscy mi powtarzaja,ze kiedys po zębach na ulicy dostanę...a co mam patrzec i udawać, że nie widze , jak ktos cos niszczy, albo robi krzywde drugiej osobie?? Fantazyjna..ja mam dwie opcje..pierwsza to twój organizm sioe uwalnia z toksyn...a druga....o tym jeszcze za wczesnie prorokować)) %^%&*(! to pewnie ciacho rzuciło cos na ten sufit(( Torty obłędne)) W sam raz na wieczory panieńskiei kawalerskie...jeden mi sie nie podobał...ale facetom pewnie tak)) Althea..jejku, jakie piękne te owieczki!!! Jutko, koniecznie nam daj znac,co podejrzeliscie! O której ta wizyta? Enterku, i co??? Lalisiu, co u ciebie??? Gwiazdka milczy(((( a ja miałam dzis iście sadny dzień, jesli chodzi o załatwianie spraw.Musze sie pochwalic, ze wszystko zdązyłam pozałatwiać)) Futro zostalo usunięte)) Nawet fachowców juz mamy umówionych na sobotę)) Jutro męzus idzie zakupic kostkę.Trudno, uparł sie na bruk wielkopolski w kolorach jesieni...bedzie co ma być.Ja natomiast obawiam sie, by podjazd nie wyszedł zbyt żolty(( Doktorek zapraszał na czwartek, ale stwierdził,że mój glos zdradzil,ze chcę przyjechac jutro, a skoro owu umnie czasem 11 dc...to lepiej nie tracic okazji...Zatem kobiety, jutro startuje w późnych godzinkach wieczornych do Poznania)) Boje sie jak diabli(( Ze mnie juz taka gapulka...śmigam jak błyskawica...i czasem się o własne nogi potykam(( Juz nawet nie wspomne ile to razy nie trafiłam w drzwi(( Bebelku, jeszcze boli??? Jak spotkanko w domowych pieleszach Meguni??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:10 Balbinko, jakie owieczki?? Ale o co chodzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:14 Torty, kochana torty w linku!!! Kurka pomylilam osoby??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:19 A te na trocie faktycznie fajne)) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:39 I dooopa blada nic nie ma ale moze jeszcze urośnie.... idę spać E poszedł do pracy, ja nie mma humoru, zjadłam kawałek wczorajszego tortu będę grrrruba paskudnie((( Fantaisie, gdzie znaleźć tą dietę? ja też chcę nie mogę na siebie patrzeć idę spać.... miłych i kolorowych snów i czy musi być tak zimno? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:47 Enterku, przytulam! Mam nadzieję,że jeszcze jajeczko urosnie)) U nas tez strasznie zimno..brrr chyba trza będzie włączyc ogrzewanie..(( ide jeszcze cos posprawdzać...i pazury musze machnąc... Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:53 Fantazyjna torcik dla mamy tak??? Uściskaj ja jutro ode mnie z okazji imienin!!! Oj ten cukier, skubany (( Powiedz Pawełkowi,ze u mnie tez pucha masła czekoladowego...jeśli juz z waszej cały zapach wywacha...A swoja drogą co on robi..sadomasochista czy co , tylko sobie apatyt podwaja... Ucałuj go ode mnie)) Kiedy masz nie dostac okres??? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:05 Yo! Po pierwsze chce zapewnic, że te szarlotkę robi sie baaardzo prosto))) ciasto zagniatam w 15 min. Troche się schodzi z obieraniem jabłek, no, ale to akurat przy każdej)) wiec proszę się nie bac)) Althea- kolor tez masz nowy???? fajnie Ci)) Megi- ja chyba tez tak koło 16.30-17.00 przybędę)) Finko- mój M łączy sie w bólu z Twoim M)) z powodu tych zakręconych kaloryferów. Poza tym powiedział, ze wynosi sie na kanapę i nie bedzie leżał w kostnicy, bo na to jeszcze ma czas... Potwors- a nie wybierasz się moze czasem do kraju rodzinnego?? wysciskałybyśmy Cię i od razu było by lepiej)) Chrumps- ty tez się nie daj smutkom!! twardym trzeba byc! ściskam wirtualnie)) Monia-jak to Cię nie bedzie????? spotkanie bez pani Prezes??? nosz!!! Megi- wrzuc adres na skrzynkę plissss!!! Antus- zaraz Ci skrobnę mejla... Jutka- witaj znów!!! i prosze więcej takich radosnych postów tworzyc)) sofy u mnie niet(( Jaania-fajni sa tacy wujkowie! my stopniowo lecz systematycznie zrywalismy kontakty z toksyczna częścią rodziny i teraz mamy luzik) i dobrze nam z tym)) i nie wiem co jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:12 a ja się wymeldowałam i zameldowałam) i nawet nigdzie nie czekałam! ludzki urzad dzis mnie spotkał) chciałam tez zabrac kartę Tośki z przychodni i przenieśc do innej i tu okazało się, że nie ma lekko: bo najpierw trzeba zgłosic, ze chce się zabrac, a zabrac można po TYGODNIU od zgłoszenia!!!! pani przez najbliższy tydzień będzie karte Tośki kserowac. Dodam tylko, ze w tej karcie zapisane jest 8 stron! chore... poza tym kontrolnie wpadłam sobie na szpery (była dziś dostawa) i tradycyjnie wyszłam z torbą pełną ubrań dla T&T)) jestem nałogowcem)) idę zamroźic gołąbki. wiecie, ciągle mrożę żywnośc na ciężkie czasy z Tadzikiem-po-tej-stronie-brzucha... zajrze jeszcze... k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:14 matko! zamrozic z podwójnym zmiękczeniem!!!!! wstyd! panie, wstyd! k. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:21 Althea odmłodziła Cię ta ryzurka, promiennie wyglądasz)) Jutko jaki fajny optymistyczny post)) i niech pęcherzyk rośnie!!! a wy do dzieła! Fantaisie, ja przynajmniej mogę mąkę jeść)) a tak serio to odpada mleko, jajka, czekolada, orzechy, część owoców itd. ale się przyzwyczaiłam no i spadek wagi jest mobilizujący Bebell a jak Tadzik nie będzie lubił gołąbków??? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:21 Hmmmm, a moze ja bym tez sobie skoczyla jutro na szpery? To na Rondzie Wiatraczna jest, tak? Alez mi sie chce spac dzisiaj, chyba juz ide lulu. M. jeszcze nie wrocil z pracy wiec moge sie mrozic do woli. Bebell, powiedz swojemu M. ze i tak nie ma tak zle, bo my w domu mamy klime, ktora do niedawna namietnie wlaczalam i ustawialam np. na 17 stopni zeby sie szybko wychlodziło. A tak w ogóle to muszę zacząć używać polskich znaków, bo czuję się przy Was jak niechluj. A Bebell się martwi podwójnym zmiękczeniem!!! Szkoda, że nie mam takiej wymówki jak nasze wygnane za granicę forumki z niezainstalowaną polską klawiaturą... Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:52 Zagladam by powiedziec Dobranoc)) k. ps. Finko- i owszem na Rondzie)) w takim dużym budynku ze szkołą j.angielskiego. Wejście od al.J.Waszyngtona. Miłych łowów)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:02 Bebell, kolor mam caly czas taki sam. Ja sto lat włosow nie farbowalam. A ty jak juz tak mrozisz, bo wybieraj takie rzeczy ktore bedzisz mogla jesc. Pitus, a czym ty sie przejmujesz! Ja sie przyznaje, ze mam mozliwosc pisania z polskimi znakami, ale szybciej mi sie pisze bez, wiec najczesciej tak pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:11 Hej a ja miałam dostac cos od Bebelka i nic nie mam na skrzynce....a czysciutka jest Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:46 Jestem i ja) trochę nie żyję ale co tam adrenalinka mi skoczyła w łazience w listopadzie robimy sufit, a teraz mam naturalną klimę Balbinko, modlę się za Ciebie jutro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I też stawiam na toksyny, i pewnie mam niski poziom cukru, bo skoro normalnie mam za niski, to teraz... Jutko, nie mam sofy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I strasznie się cieszę, że masz taki dobry nastró super Kochana!!! A i trzymam kciuki)) jakoś jestem w ogóle pozytywnie nastawiona)) I P. już buzi dostał bo znowu wącha Pituś, Bebelku spokojnej nocki Althea, pięknie, po prostu pięknie wyglądasz)))) jestem zachwycona!!!! Megi, Twój mail mnie powalił i mam fajne ciasto dla Ciebie, zero mleka, zero tłuszczu typu masło, tylko są jajka( I jestem zdołowana(( bo na pewno się nie spotkamy(( bo jak impreza będzie się zaczynać, to ja będę wychodzić(( chyba musimy zrobić powtórkę u mnie buuuuuu Pituś i jak robiłaś szralotkę? a co do Gosi, to faktycznie jest to moja mama, którą kocham nad życie, i cieszę się aż do bólu, że tak nam się dobrze układa, że P. ma rewelacyjny kontakt i w ogóle)) Jaaniu, zaraz spróbuję poszukać przepisu i czy już sobie poskakałaś?? nie ma to jak cudowna rodzinka I ja też ubóstwiam jak mi mówią co mam robić Enterku, spokojnie, jeszcze urośnie a dietkę puszczę na priva a teraz jedz na zdrowie!!! ja też zamówiłam torcik marcepanowy Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:57 Fantaisie mam przepis od Gosi na wierzchu moge wrzucic, nie bedziesz musiala szukac. A P. to ma sile zeby tylko wachac ja bym tam cala dlon wsadzila i nawpieprzala sie, na szczescie tez sie nigdy ie dietowalam bo to nie dla mnie. Zero silnej woli jezeli chodzi o jedzenie. Tylko jakies oficjalne listy jak musze to z nimi pisze i wtedy musze 3 razy sprawdzac czy wszedzie znaki polskie wstawilam. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:00 Olcia dzięki ale dokładnie teraz znalazłam A Paweł jest psychiczny)) wiesz co zrobił w niedzielę, przed pierwszym dniem diety???? przychodzi i się pyta: Kochanie czy mogę zjeść nutellę? mówię, tak ale jedną łyżeczkę. A ta franca wzięła łyżkę do zupy i naładowała na nią ponad pół!!!!!!!!!!!!!!!!! słoika!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nosz myślałam, że zamorduję. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:06 Monia KOCHAM twojego meza!!!!!!!!!! GENIALNY JEST!!! jak garfield )) a to moj ukochany kot )) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:08 Powiem mu to)) już widzę jak się rozpromieni)) niczym rasowy kot)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:08 zrob zdjecie, zdjecie jak sie rozpromienia!!!!!!!!!!!! ))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:58 Balbinko, słonko moje mama ma imieniny 22 lutego)) wyślę Ci na priva dla kogo... A mąż mój to zawsze miał odchyły od normyDDDD i chyba celowo się katuje Mam 23dc, ostatni cykl był 31-dniowy. Ale powiem bardzo uczciwie, bez zbędnej kokieterii, nic nie czuję, więc na 99% procent jestem pewna, że pierwszy normalny cykl starań się nie powiódł. Trudno, będą kolejne. I tak najbardziej chciałam czerwiec, a teraz to jest mi wszystko jedno! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:03 Jesteście dla mnie okropne!!!!!! żadna mnie nie wspiera duchowo!!!! jak tak można!!!! to ja się żalę, a tu nikt nie pogłaszcze mnie po główce, buuuuu........... mam dziurę w suficie, czeka mnie wymiana całego sufitu w łazience, a to nic(((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Gosiowa szarlotka 16.10.06, 22:58 SZARLOTKA: 2 szklanki mąki 2 jajka kostka Kasi(margaryna) 1/2 szklanki cukru 1 łyżeczka proszku do pieczenia Jabłka: ok.2kg pokroić w plasterki i udusić na wolnym ogniu. Doprawić cynamonem, ew. cukrem. Wszystko zależy od jabłek. Wystudzić przed ułożeniem na cieście!!!!! To wszystko zagnieść, musi odchodzić od rąk, jeśli tak nie jest to dosypać mąki... 2/3 wyrobionego ciasta wyłożyć do formy(25/35cm), my nie smarujemy tłuszczem blaszki, tylko wykładamy papierem do pieczenia, na to ułożyć jabłka a potem z pozostałego ciasta zrobić wałeczki i ułożyć krateczkę na jabłkach. Piec 50min w 180stopniach. Wkładać do nagrzanego piekarnika. Smacznego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Gosiowa szarlotka 16.10.06, 23:05 witam po aerobiku i po piwku D a co nalezy mi sie P Megunia wielkie dzieki za plan i adres!! ale ty blisko moich rodzicow mieszkasz!! teraz to ja bede u was raz w tygodniu normalnie!! nie wiem tylko jak to przezyjecie ) Jutka DO DZIELA!!!! ) Monia ja tez chce na priva dla kogo ten tort!! bo chyba nie dla mnie ja marcepana nie lubie PPP buziak wariatko ja za powtorka spotkania u ciebie jestem jak zwylke ZA a nawet przeciw, a co) i Bebeleka zawioze, a niech ma PP Bebelek i Pitus zapraszam do nas, u nas zimno ... az za bardzo, wlasnie od kocem siedze ) wiecej nie wiem .... Jutkowej sofy nie mam ( podpadalam czyms?? sapdam spac. dobranoc laski ) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Prezesowa!!!!!!!!!!! 16.10.06, 23:08 umarlam ) ale ja mialam prawie to samo PP thx za esa) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Prezesowa!!!!!!!!!!! 16.10.06, 23:09 DDDDDDDDDDDDDDDD bez komentarzaDDDDDDDDDDDDDDDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Gosiowa szarlotka 16.10.06, 23:09 Laski, nie narzekajcie na zimno! u mnie nie ma dachu, ogrzewania nie można włączyć, jak otwieram drzwi na strych widzę gwiazdy))) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Gosiowa szarlotka 17.10.06, 02:52 Monia a ci od dachu nie powinni zaplacic za ten sufit? Moj M. zazdrosci widoku gwiazd, od 2 dni chcialby spac na zewnatrz. Maruda zapomnialam napisac o tych migrenach. Mnie glowa tez napieprzala kazdego dnia gorzej az doszlam do dnia, w ktorym oczami nie moglam ruszac i lzy same lecialy. Poszlam do lekarza pobadal i kazal isc do neurolog. Cale szczescie trafilam do bardzo dobrego. Powiedzial i pokazal jak to sie dzieje gdy spisz na bruchu. Moze to sie nie zdazyc nigdy a moze co tydzien. Miesien sztywnieje i uciska na nerw oczny. Niestety jedyna rzecza ktora pomaga jest zastrzyk z tego co strzykuja w dziala przy znieczulaniu zeba (sorry Misia ma nie pamietam nazwy) daja go niestety w tyl glowy tam gdzie jest ten nerw, a konkretnie w sam nerw zeby go zrelaksc. Bol nieziemski i jak naciskal strzykawke uczucie jest takie ze usami ci para idzie i piszczy tam z tylu jak czajnik z gotujaca sie woda. Przez 3 dni glowa boli jakby ktos z kija do basebolla przylozyl wlasnie w to miejscu ale po trzech dniach juz nic nie boli. Kazal spac na plecach na takiej niby specjalnej poduszce, jak na nia spojrzysz z boku jest jak fala. Pomagalo ale ja musze spac na brzuchu. No teraz to i tak odpada ale ten bol juz nigdy nie wrocil. To do jutra dziewczynki, milej nocki. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Dzień dobry:) 17.10.06, 06:42 A my już godzine temu zaczęliśmy dzień miłego dzionka! m. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Aniulm, Kocurku!!! 17.10.06, 06:57 Wysłałam Wam główne założenia dotyczace diety przy skazie białkowej. Może Wam się przyda(oby nie). Kocurku pytałaś kiedyś o używanie masła roślinnego, no cóż czasami grzeszę smarując sobie kanapki ramą i to jedyne odstępstwo od diety i jakos nie ma wpływu na skórę Mikiego. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Kocurku!!!!:) 17.10.06, 06:59 Sto laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaat)) Niech uśmiech Julci i miłość M. rozpromienia każdy dzień Twojego życia!!! Niech sie spełnią Twoje marzenia!!! Duży buziak urodzinowy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 07:00 Cholera dni mi się pomyliły, za wcześnie wstałam Wybacz Kocurku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 07:04 Fantaisie, gwiazdy w łazience w pażdzierniku nie są fajne!!! Niech te łosie to naprawiają!!! Nosz cholera przecież mieli naprawiać a nie destrukcyjne działania uprawiać!! No a co do środy to ja zapraszam mimo wszytko!!! może dziewczyny przybędą ciut wcześniej? a P.rozumiem doskonale, ja ostatnio wąchałąm maślankę)) pomogło)) Marudko Ty nie obiecuj na zapas, bo Cię będziemy za słowo trzymać co do regularnych odwiedzin! Ooooo jasno się robi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 07:05 I tak sobie tu siedzę i z sobą rozmawiam, ale przynajmniej nasz wątek będzie na górze)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wtorek 17.10.06, 08:49 Witam z samego rana. Pogoda sobie taka, nic się nie chce, a pracować trzeba. Megi, zrób porządek ze swoją skrzynką, bo mi mail od ciebie wrócił. Fantazyjna, do galopu tych, co dach naprawiali! Nie ma przebacz, powinni zrobić wam sufit albo sfinansować naprawę przez inną ekipę. Dziura w dachu to raczej wątpliwa przyjemność. U nas dziś i jutro nie grzeją, więc zimno jak w psiarni. Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak to jest, gdy ma się taką dziurę. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: wtorek 17.10.06, 08:58 Hej hej a ja dziś byłam w pracy o 7!!! Co oznacza, że wstałam o 5.30.... zrobili mi angielski o takiej nieludzkiej porze, no cóż....jakoś przeżyje Dzięki za przepis na szarlotkę A ja pomimo szczerych checi nie byłam na aerobicu bo odwołali z powodu choroby prowadzącej wiec z koleżanką pobiegałyśmy trochę, żeby nie było ze się nie ruszamy I było bardzo przyjemnie. U nas dziś był mróz i rano trzeba było skrobac auto....niestety znienawidzona przeze mnie pora roku nadciąga wielkimi krokami... Monia - kurcze wściekłabym się na tą dziurę w suficie, przyciśnuj majstrów, niech naprawiają!!! A u nas mają dzisiaj zacząć grzać, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jutro przyjeżdża moja siostra z Oxfordu, nie widziałam jej 4 miesiace, normalnie się za nią steskniłam. Szkoda ze tylko na tydzień przyjeżdża i na dodatek prawie w ogole nie bedzie jej w domu.... dobra, wracam do pracy, miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:52 Zaglądam tylko na chwileczke przywitać się Narazie musze popracowac, apotem poczytam zaległości. Megi, alez Ci Miki wczesnie pobudke zrobił. Chyba dzis dzień taki, bo Ola wyjątkowo obudzila sie o 5.40. Zwykle spi do 7.00 Aaaa i Althea świetnie Ci w tej fryzurce. I koszulke masz fajną Miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:54 Megunia poranny buziak dla ciebie i Mikiego!!! a drugi za podtrzymywanie watku na gorze i gadanie ze soba przynajmniej porozmawialas z kims na odpowiednim poziomie )) Czy ja sie dowiem co mam na jutro przyniesc??!!! czy mam nie przychodzic ??? P a odwiedzin sie bojcie )) moze ja nie co tydzien jestem u rodzicow (bo tego bym nie wytrzymala) ale dosc czesto ) Olcia w zyciu nie dalabym sobie zrobic zastrzyku w glowe!!!!!!!! matko, az mam ciarki ( a spie na boku, albo tak na boku i brzuchu jednoczesnie, ale chyba bardziej na boku... wiec cholera wie ( Monia gwiazy zima sa fajne, nie marudz!!! a jak znam ciebie to panow od dachu opie....las od gory do dolu))) Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:54 witam zimno korki są straszne im wcześniej wychodzę z domu, tym później jestem w pracy a teraz nam prawie firmę odcięli od świata jeszcze dzisiaj okazało się, że jeden chłopak jeździ z naszym towarem od miesiąca bez prawa jazdy! nosz cholera mnie trafia! Fantaisie, współczuję dziury w łazience ja mam dziurę do sąsiadów w suficie. Jak zmieniali rurę to zapomnieli dziury załatać! fachowcy! E się mobilizuje od tygodnia, żeby coś z tym zrobić. w tym tygodniu pewnie nic nie zrobi, bo śpi po nocach... idę pracować dzięki za słowa pocieszenia czasami mam już tego dość jutro kolejna wizyta... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:57 Yskierko ja mam prawie pustą skrzynkę więc nie wiem czemu mail nie doszedł. Może sprobuj na ta skrzynkę na onecie? Nika 6 rano to nasza godzina, a zdarza się że i 5 rano, więc ucałuj Oleńkę, że tak ładnie spi do 7 rano Cholera nie grzeja!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:04 Enterku, współczuję korków ale Wrocławia teraz nic nie pobije niestety nawet sztab antykryzysowy powołali z tego powodu....w mieście jest totalna masakra. W piątek z miasta wyjeżdżaliśmy 2 godziny...... Po prostu obłęd Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:10 No wkurzyłam się, okazało się że ogrzewania nie będzie chyba 2 dni (ciepłej wody też) a ogłoszeń nie powiesili bo byli na szkoleniu bhp wczoraj. A co mnie obchodzi gdzie byli!!! ech.... Marudka a musisz coś przynosić??? Siebie przynieś)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:15 Megi to i tak lepiej, jak u mnie nie bylo wody kilka dni, i jak zadzwonilam z afera do administracji i z pytaniem czemu kartki nie bylo, to mnie pan POINFORMOWAL ze w telewizji mowili, wiec trzeba bylo ogladac!!! nosz trafilo mnie wtedy.... slow brakuje. siebie to ja duzo przyniose, ale chce cos jeszcze!!!! ( Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:15 Megi, u nas ogłoszenia wiszą - nie będą grzali dziś i jutro do 8 rano, jeżeli dobrze pamiętam. Coś podłączają na budowie metra. Mail poszedł na pocztę gazetową. Z Onetu wracało. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:24 Yskierko))))) Marudko to przyniesc tadzika z bebellkiem)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:58 Ha, moge Bebeleka z Tadeuszem zabrac gdzies po drodze, bo jak z mojej wsi bede jachac przez w-we w korkach po nich i potem do ciebie i Mikiego to na 19 mozemy nie dojechac (( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 10:50 Witam:-0 Wlasnie wstalam. NIe ma jak to sie dobrze wyspac. Dzisiaj jakos wyjatkowo czesto wstawalam na toalety w nocy i za kazdym razem myslalam sobie co by bylo gdybym musiala teraz nakarmic i przewinac Zoske. Przyznam szczerze ze strach mnie oblecial nie na zarty Jeszcze szarlotki nie zrobilam; caly dzien wczoraj gdzies latalam. Dzis zreszta tez. Ale czwartek ma byc takim milym spokojnym dniem - w sam raz na szrlotke. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 10:50 Witam! Megi, to ty sie przenos na Mokotow! Mozesz do naszego pokoju! Tam jest zawsze cieplo! Monia, to was zalatwili z tym sufitem. Teraz tylko teleskop kupic i swietne miejsce obserwacyjne)) Gdzie wy mieszkacie, ze juz mroz??? U nas piekna zlota jesien!! Jakies zaniki pamieci mam, zupelnie nie wiem co mialam napisac... Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Cześć wam!i mała prośba do Was 17.10.06, 10:55 Kochane, nie bede mogła jakis czas do was pisac, bo nie wyrabiam.... Nic nie czytałam... ale mam prosbe. Chjodzi mi o takie jak ja, które zaglądaja czasami ( raz dziennie lub raz na 3 dni)OTóz:Czy mogłybyscie, gdy piszecie posta, nadawac mu temat, który byłby streszczeniem tego co zamierzacie pisac? czsami tak jest ale nie zawsze. Wtedy o najwazniejszych sprawach byśmy zawsze cos wiedziały. Bardzo prosze o pozytywne rozpatrzenie mojej prosby!!!! a jeszcze jedno, musze kupic sobie laptopa, coby moc czesciej do was zagladać. Pomocy!!! Jakiego wybrac, nigdy nie miałam do czynienia z tym cudem nauki. Potrezba mi go głównie do: a) forum ( czyli bezprzewodowy internet i taki stacjonarny ewentualnie tez) b) ogladanie filmów c) zapisuwania zdjęć i podstawowej opbróbki d) fajnie by było gdyby miał nagrywarke dvd e) do słuchania muzyki- np. na lekcji w szkole zamiast magnetofonu. chciałabym go wykorzystywac głównie w pracy- miec tam wszystkie ćwiczenia, muzyke , hiszpańskie filmy, zeby dzieciakom na lekcji puszczac fragmentami. czyli nie potrzeba mi jakiegos wypasionego mogelu, tak sadze. czy zmieszcze sie w 2 tys. nowych złotych??? dzieki za odpowiedzi! Całuje was serdecznie i bardzo przepraszam, ze was ostatnio tak zaniedbuję. Az mi wstyd. Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 11:00 Cześć Dziewczyny no to jestem już od wczoraj w domku i parę miesięcy posiedzę )). Ale się cieszę! Zero stresu, luzik, mogę sobie robic na co mam ochotę, huraaa! W sobotę byliśmy na zakupkach Jasiowych - wózek, łóżeczko, pościel, i parę drobiazgów zakupione . Wczoraj była u mnie mama i przeglądałyśmy i segregowałyśmy ciuszki po moich siostrzeniczkach - jest tego cała masa, także narazie nie trzeba nic kupować - no, chybaże dla przyjemności samego zakupu Zaraz zbieram się na spacerek i zakupy . No i trochę Was poczytam, bo od paru dni nie wiem co u Was słychać Miłego dzionka! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 11:53 O żesz! ki diabeł??? kliknęłam na wyślij i mi się skasowało.... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 11:55 Fantazyjna, ty to się masz z tymi postami. Mówiłam, pisz w Wordzie albo jakimś innym programie. W razie czego zawsze można przekopiować drugi raz. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 12:01 Yskyerko, to jakaś dziwna była teraz sprawa i już kopiuję, tylko teraz oczywiście zapomniałamPPP Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 12:00 To powtarzam: Tycja zaraz puszczę Twoje pytanie do P. może coś doradzi... Jaania, jeszcze poskaczesz sobie, a angielski o tej godzinie to trauma. Megi, Miki ma jakąś barbarzyńską godzinę na pobudkę A co do spotkania, to marnie to widzę, bo jak czytam plany dziewczyn to dokladnie się miniemy((( Abie się odezwała, i ma być w Polsce, koniecznie musimy się spotkać! Nie mam Jutkowej sofy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Co do naszego dachu, to mam gdzieś gwiazdy, chcę ciepła!!! dzisiaj spałam w grubaśnych skarpetkach i piżamie polarowej! Co do brygady to jest naprawdę świetna, i wczorajsza akcja to zwyczajny pech, chcą naprawiać! sami!!! i jak do nich szłam z parą w pysku, to od razu krzyczeli, że wiedzą i przepraszają, myślałam że się uduszę!!!! Ale oni chcą zreperować szkodę, a ja chcę wymienić cały sufit, więc sami zrobimy, a do domu do środka mam sprawdzoną bandę i na dodatek świetnie robiącą!!!! I głupio się śpi bez dachu Althea, u nas zimno, rano coś świeciło, ale teraz już niet światła! jak wracałam ze szkoły to było +1! Stokrotko, gratuluję zakupów!!!!!!!!!!!! fajnie Ci!!!!!!!!!!!! Miłego dzionka, ja lecę do roboty, bo dzisiaj odrabiam zajęcia z poniedziałku, a jeszcze muszę odrobić dwa czwartki, bo mam raz teatr, a raz jakiś debil wymyślił próbę w orkiestrze o 17!!! Zgroza! buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Stokrotko:) 17.10.06, 12:19 Bebellku, otworzyli juz Dolna? Bo w weekend chyba kladli asfalt. Nie ide dzisiaj na szpery, mam wene na porzadkowanie szaf i innych przybytkow, nie moge tego przegapic bo moze sie juz to nie powtorzyc szybko Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:20 Czesc! Finko- Dolna otwarta. Cały asfalt wymienili przez sobote i niedzielę. W się nieźle zdziwił jak usiłował wyjechac w sobote rano na spotkanie)) i porzadkuj koniecznie! też zawsze wykorzystuje taka wenę, bo ona rzadko przychodzi) Althea- ja te gołąbki zamierzam jak najbardziej spożyc)) a czy sie to spodoba Tadkowi to zobaczymy)) Megi- jak Mikiemu nic nie jest po tej ramie to może on wcale nie jest uczulony???? może powinnaś jakąś małą prowokację zrobic... dzięki za adres)) Antus- a ja nie wiem czemu nie doszło??? Fantazyjna- póki co zazdroszcze Ci tej dziury w dachu. MOże ja się do Was wprowadzę na kilka dni, bo w domu mam za gorąco(( ja już śpię przy dwóch otwartych oknach... Enterku- przytulam! i mam nadzieję, ze jeszcze cos sie wykluje u Ciebie w najbliższych dniach... idę rozwiesic pranie... piorę non-stop(( wkurza mie to! k. Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:22 Witajcie. Megi dzięki za adresik. Na pewno trafię) tylko na ktorą godzinę? Fantaisie współczuję dziury w dachu. Stokrotko gratuluję uwolnienia się od pracy. Marudko, jak nie wiesz, co masz przynieść, to może jakąś dobrą herbatke? (tak tylko nieśmiało proponuję) Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 wtorkowo 17.10.06, 13:42 sie witam Megi, dzieki za przedwczesne zyczonka i tez sobie mysle, ze Miki moze juz nie jest uczulony i moze przydalaby sie mala prowokacja? Ja zamierzam zrobic Julci jak juz wszystkie krosteczki znikna - teraz wygladaja jakby przysychaly. Zobaczymy co powie dermatolog w czwartek... Pitus, ja tez mialam takie mysli na temat concnego wstawania do dzidzi - musze powiedziec, ze to wcale nie jest problem! Kobieta chyba dostaje super wielka dawke instynktu macierzynskiego podczas porodu! )) A jezeli chodzi o fale goraca - to ja tez tak mialam, skonczyla sie jakies 2tyg. temu. K. sie strasznie dziwil kiedy ubieral sie grubo a ja sie rozbieralam, bo normalnie bylam strasznym zmarzluchem a on goracym chlopakiem a w ciazy i po ciazy cos mi sie pokrecilo! Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:12 Megi, bardzo dziękuję za zaproszenie! Niestety mam jutro na 17.00 wizytę u gina na Domaniewskiej, buuu. Także nie dam rady. Ide jutro na kontrolę i po długo oczekiwane L4 Jasio Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:51 Szkoda Stokrotko, ze nie dotrzesz ale L4 oczywiscie wazniejsze!!! Moje dziecko nie lubi jabłek!!! Ja tu taka uradowana, ze mu podam taki smakołyk a on się az wstrzasnal i spojrzal z wyrzutem jak rodzona matka moze mu cos tak kwasnego podac)) mine miał komiczna)) Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Stokrotko:) 17.10.06, 14:44 o wreszcie mnie nie wylogowalo! cos dzis ta gazeta jaja sobie ze mnie robi! a ja humorek juz mam lepszy. wczoraj poprawil mi go pacjent, ktory stwierdzil, ze dopiero po wizycie u mnie przekonal sie, ze do dentysty mozna chodzic pacjen ma ponad 50 lat (dlugo sie przekonywal) ach, lubie jak mi ktos tak wlewa no i moja maszynka nawet wczoraj wspolpracowala, ale pewna nie jestem czy moge jej ufac w 100%. przekonam sie jak zrobie rtg kontrolne. a tak w ogole, to mam dzisiaj imieniny i malz wczoraj piekl dla mnie ciasto dyniowe i mu nie wyszlo. wiec wywalil i upiekl drugie i tez mu nie wyszlo. to sie zawzial i upiekl trzecie. na szczescie sie udalo, bo z torbami bysmy poszli. o...i wlasnie Magda sie obudzila sorry, musze ja ratowac clauje Was wszystkie do potem Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Misiu:)!!!! 17.10.06, 14:49 Wszystkiego najlepszego w dniu imienin!!!!!! Promiennego uśmiechu Magdusi każdego dnia i wielu wspaniałyc ciast dyniowych w wykonaniu M.!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 15:16 Cos nie moge sie dzisiaj z czasem wyrobic. Chyba dopiero jutro spokojnie sobie poczytam. A bede miala czas, bo mam wolne. Ide z Ola na szczepienie i przy okazji zobacze ile moja kluseczka przybrala. Zycze Wam udanego spotkanka. Stokrotko super ze juz jestes na zwolnieniu, no i ze juz zakupy dla Jasia udalo ci sie zrobic. Monia nie zazdroszcze dziury w dachu. Zwlaszcza przy takiej pogodzie, latem to co innego Megi,a moze sprobuj dac Mikiemu gruszkę. Ola jablek tez nie lubi, a gruszke zjadla chetnie. Mozna ja dawac od 4 miesiaca. Misiu i ode mnie najlepsze zyczenia imieninowe. Ciekawe kiedy Gviazdeczka sie odezwie? Musze konczyc bo kurier z paczkami przyjechal Buziaki na reszte dnia Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 17:08 Misiu, wszystkiego naj z okazji imenin!!! No wlasnie co z Gwiazdeczka? i Sabinka? Abie sie odezwala w koncu! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 18:22 Witam wtorkowo. Pitu Finko moj M. czeka zeby u mnie przyszedl instynkt wicia gniazda czytaj porzadkow, cos slabo to widze, nigdy takie natchnienia u mnie sie nie pojawialy. Megi moze sprobuj inna odmiane jablka dac. Pamietam jak moj brat byl maly i mama scieralo jablko to on az spazmow z radosci dostawal. Marudo ja z radosci nie podskakiwalam na mysl o zastrzyku ale tak nap...alo, jakby powiedzial, ze musza byc 2 to tez bym sie zgodzila. O kota walcz, siersciuchy sa zarabiaste. Kocurku zapomnialam rosolu pogratulowac, tylko sie pytam czemu tak pozno go dostalas. Co do imienia to wiedzialam, ze Tobie sie na pewno spodoba. Stokrotka zazdroszcze L4. Len sie ile mozesz Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 18:39 wszystkiego najlepszego z okazj wiadomej dziewczyny, no nie dam rady jutro byc u Megijuz rozpoczęłam manewry przygotowawcze, ale wylazła mi skwara herpesowa, i kicham ,kaszlę, prycham...wiec chyba lepiej i bezpieczniej bedzie zachować dystans od Mikiego Wychodze jutro tylko do pracy i z powrotem do domu, do łóżka.Bo poza łóżkiem w moim domu jest 15 stopni-nie grzeją dziady! Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:16 dziekuje baaardzo za zyczenia Melba, mi tez dzisiaj wyszla rano opryszczka. jak ja to lubie Finko, nie boj sie. zobaczysz, jak sie Zosia urodzi, zupelnie inaczej sie wtedy w nocy wstaje. ja tez mialam takie dylematy, jak przez ostatnie 2 miesiace ciazy bralam co 3 godz fenoterol. w nocy budzilam sie na budzik nieprzytomna i usypialam zanim zdazylam polknac tabletke. nie wyobrazalam sobie jak mozna nakarmic wtedy dziecko, nie mowiac o przebraniu. Megi, Magda tez sie krzywila na jablka, ale jadla. a miny robila fantastyczne. mamy to nagrane. Fantaisie, wspolczuje dziurawego dachu. zwlaszcza, ze zima przyszla. ja dzisiaj rano musialam skrobac samochod Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:19 Kurus sie Melbus. Jaania jak o tym skrobaniu samochodu przeczytalam to mi ciarki przeszly. U nas dzisiaj jakies 23 stopnie sa Dziewczyny gdzie sie wchodzi zeby swoja sygnaturke zmienic bo kurka nie moge sobie przypomniec? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:25 U nas dziś i jutro rano nie grzeją. Powyciągałam polary z szafy i siedzę. Olcia, wchodzisz w zakładkę moje forum i tam na samym dole masz miejsce na sygnaturkę. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:31 Ach, a u mnie też przyjemnmy chłodek))) Misiu, i ja ślę życzenia z wiadomej okazji. Zeby takich dni jak ostatni piątek w Twoim życiu w ogóle nie było!!! Olciu, moja dzisiejsza chęć na porządkowanie (która zresztą mnie odsyć szybko opuściła) z syndromem wicia gniazda nie miała nic wspólnego. Obawiam się że coś takiego mnie ominie Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:20 Yskierko polecam prasowanie, trochę nagrzewa mieszkanie Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:51 Hej laski! Nie mialam internetu caly dzien!!! Abie sie odezwala, ale fajnie!!! Fajnie, ze u nich wszystko dobrze, tylko szkoda, ze nie ma czasu do na s zagladac. Jaka u was zimnica!!! U nas jest elegancko, cieplutko. Rano troche ponizej 10 stopni, w dzien jak swieci slonce to cieplej, wiec nie jest narazie tak zle)) Megi, no typowy facet! Owocow do ust nie chce wziasc. Misia, buziaki imieninowe! Althea Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:25 Misiu wszystkiego naj, ciasto dyniowe lubie, najlepiej jeszcze z bita smietana Dzieki za nakierowanie na sygnaturke. Pitus podobno nie kazdego dopada wicie gniazda Ja pewnie do tych bede nalezala. Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Megi 17.10.06, 20:34 Megi ja się dopytuję o której godzinie rozpoczyna się jutrzejszy zlot?] bo nadal nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:48 Misiu - wszystkieg naj Kochana!!!! Przyłączam się do życzeń Yskierki - oby tych piątków jak najmniej. Melduję się, że mi się polepszyło i wszystko wskazuje na to, że będę żyć. Nadal kicham i nosek zapchany, ale juz mi stanowczo lepiej. Napiszę, że trzymam kciuki za Balbinkę, bo wieczorkiem mieli do ginka pomykać. Poza tym za Jutke i ich staranka, za Enterka - buziaki i nie smutać mi sie tak( och i spóźnione życzenia ) za sekcje włoska i ich smuteczki, aby poszły szybko precz i nie wracały za fantazyjne sufity - oby tylko jeden dziurawy za Stokrotkowe odpoczywanko - korzystaj Kochana za jabłuszka Mikiego - oj co ja bym dała za ta kwaśna minkę za jutrzejsze spotkanko oby jutro sie udało. Poza tym Laski w tych nowych fryzurkach wygladacie ślicznie. Marudko - mój P. powiedział tylko WOW!!! a to juz bardzo dużo. Ślicznie Ci z tą grzyweczką. Nikuś i Altheo - mam wrażenie, że w tych nowych fryzurkach tak promiennie wyglądacie. Ja jestem na TAK!!!! Antuś - ja nie mam loczków!!! Justyś - dawaj mi tu ta kanapę!!! Bebelku, Pituś - jak ja zazdroszczę tych szperów. Tez bym poszła, ale moja trasa kończy sie na nieszczęsnym kiblu Fantaisie - kto wymyśla próby o takich nieludzkich porach??? Co oni myślą,że wy tylko dla nich gracie??? Buziaki dla P. i powiedz mu, że ja tez nutelli nie jadam I ściski dla Gosi przed gorącym okresem Więcej nie pamiętam, ale pewnie zaraz mi sie odblokuje. Idę coś zjeść i spróbuje wrócić i coś naskrobać Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:00 Mnie tez raczej nie dopadnie, a tak na to liczylam)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:02 Megi, ja tez nie wiem o ktorej sie zaczyna zlot? Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:15 kurcze a ja napisąłm takiego posta i mi skasowało Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:17 kurna skasowal mi sie post!!!!!!!!!((((( o matko, klatwa prezesowej mnie dopadla )) Antus wyglada w lokach super!!! wogle bardzo dobrze wyglada)) Misia wszystkiego co w zycu najpiekniejsze) buziak) Melbunia zdrowka zycze!! kuruj sie laska i jeszcze raz powtorze, ze szkoda ze sie jutro nie spotkamy (( Megi mi sie powinno udac wyjsc z pracy ok 16.00 to bym byla jakies 30 min pozniej, pasuje?? mam nadzieje ze sie jeszcze na prezesowa natkne, zeby jej tylek skopac)) Tatanko, kochanie dobrze ze bedziesz zyc!! moj M kaze cie usciskac i wycalowac, co niniejszym czynie ) buziaki dal was od nas a dla za WOW duzy buziak)) Olcia u nasz zadnego zwierzaka nie bedzie( mj M nie zmieni zdania no chyba ze Antus spelni swoja grozbe i mi kamelona na urodziny kupi PP No wlansie ja tez sie pytam gdzie nasza Gviazdeczka i Sabinka z Tosia?? Beblek szarlotka na jutro gotowa??? i wiecej nie wiem ( spadam na herbatke karaibska liptona ) branoc laski Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:41 I jestem już po szkółce.... Misiu, wszystkiego naj)) Kochana! niech Ci się spełni co tam wymyślisz w swojej ślicznej główce tatanko, super że Twój post zabrzmiał radośnie!!! i tak trzymaj ta nutella to jakieś przekleństwo Gosia też buziaczkuje, ledwo się wyrabia! a ja jako dobra córka zaczęłam obchód tfu urzędów! Marudzia, jak to nie będzie kotka?????????? no chyba musisz jakieś inne argumenty przytoczyć daję Ci wolną rękę I Słonko, kopa to Ty mi nie dasz bo wszystkie robicie spęd ok.17.... więc ja się zapisuję na inny termin. I przykro mi, że klątwa kasowacza na Ciebie przeszła. Antuś, zrób sobie jakoś zdjęcie!!!! Ja nie robię!!! od razu uprzedzam prośby, wyglądam traaagicznie, naprawdę. Wszystkie dzieci pytają się mnie co mi jest, więc skoro one to widzą, to jak okropnie muszę się prezentować Megi, Miki to prawdziwy facet i jabłka jada tylko w kaczce Agan, jeśli ja dobrze zakojarzyłam to, Bebelkowa mówiła, że będzie ok.17, tak samo Marudzia.... Althea, to niezłą macie pogodę! oby jak najdłużej Olcia, Ty mi lepiej tu nie pisz o 25st bo trafi mnie apopleksja!!! a ja nerwus jestem. Ciekawe jak tam Balbinka.... A ja dzisiaj zamówiłam sobie 4 świeczniki, dekorację i ręczniczki na święta a co sobie będę żałować Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Wieści od Ergi!!!! 17.10.06, 21:47 hej! Nie mam wiele czasu na necie dlatego pisze tylko w skrócie. Dojechalam szczęliwie do celu, i wreszcie mam M. przy sobie. I narazie nic więcej mi do szczescia nie trzeba. uczę się jazdy po lewej stronie i miesznych zwyczajów anglików. zaczęłam juz pracować- co prawda to na razie okres treningowy, ale od nastepnego tygodnia powinno być OK. mam troszke problemy z językiem, ale mylę że to kwestia czasu. tesknie za polskš.. a przede wszystkim za wami. nie wiem kiedy będziemy mieli dostep do netu - pewnie dopiero po zmianie mieszkania. buziaki dla wszystkich dziewczyn. Agata - erga Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:49 Monia- ja nic nie chcę mówic, ale Ty pisałaś, ze tylko poniedziałek i czwartek Ci nie pasuje(( szkoda, ze się nie spotkamy( A mi taka pogoda odpowiada)) jest suuuper! natomiast temperatury u Olci zdcydowanie nie moje... Agan- no, tak kole 17.00 się zlatujemy)) Tatanko- witaj wśród żywych)) Megi-inne jabłka kup! Idę zagniesc ciasto)) niektórzy się już upominają)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell o ja głupia! 17.10.06, 21:51 Misiu- wszystkiego naj!!!!!!! spełnienia marzeń i w ogóle! Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 zlocik 17.10.06, 21:59 To umówmy się że otwieram "rezydencję" o 16.00 dla gości, a kto kiedy dotrze, to już jego sprawa Melbuś szkoda, że Cie nie będzie, kuruj się kochana!!! Fantaisie może te lekcje u mnie zrobisz? Fajnie, że Erga taka szcześliwa w ramionach M. Balbinko i jak wizyta??? Gviazdko hop hop gdzie jesteś!!??? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: zlocik 17.10.06, 22:07 Oj Megi, to by się działo)) tym bardziej, że gram z zespołem Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: o ja głupia! 17.10.06, 21:59 Bebelku, Skarbie tak pisałam bo te dwa dni mam zajęte w całości, ale jakoś w swojej naiwności myślałam, że spotkamy się trochę wcześniej i jakoś się wyrobię. Ale spokojnie, mam nadzieję, że poczekacie z Agan i jeszcze się spotkamy Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: o ja głupia! 17.10.06, 22:26 Monia- w ostateczności moge poczekac) choc bardzo mi juz niewygodnie... Melba- kurka, Ty co chwila cos łapiesz( może zacznij cos barc na wzmocnienie??? i zdrowiej szybciutko)) i wiecie co; Lalisi juz długo nie ma, a ostatnie wieści od niej nie były zbyt fajne(( ciekawe co z nimi??? Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: jestem 17.10.06, 23:01 Wróciłam od gina. Pęcherzyk ma 15 mm(pomyliłam sie tylko o jeden mm!) endometrium 8..i juz jest ładne)) Ginek zapowiedział IUI na piątek..kurka a mnie dopadły mieszane uczucia...i po co to wszystko...Na pocieszenie dowiedziałam się o dwóch dzidiusiach pań, które starały sie ponad 10 lat!! Gwiazdeczka ma się dobrze, Elizka też.Przesyłaja wam buziaki!!! Lece parzyc ziółka...i troszke was poczytać Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Dobranoc!!! 17.10.06, 22:10 Nawet nie mam się jak umyć w tej lodowatej wodzie i w ramach protestu idę spać!!! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:34 To i ja mówię dobranoc chociaż nie lubię sama sać nawet jak się kłócimy, to wiem, że E jest obok mnie niech się ten tydzień skończy Zacżeli u nas grzać! hurrra! za to w pracy zimno. jutro mam wolne a wieczorem usg. Pomysłalam, ze jak jutro nic nie wyjdzie to dam szanse moim jajnikom w piatek a jak nie to mam je gdzies! i wiecej nie pisze, bo przestawila mi sie klawiatura i mnie zaraz trafi kolorowych snow Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:35 Megi, ja też czekam jutra jak zbawienia, bo zdaje się, że od 7 czy 8 powinni już zacząć grzać. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:44 Hej ja tylko na chwilunie, Yskierko samych tylko szcześliwych chwil, wszytkiego naj naj POwiem tak Marudzia wygląda baaardzo dobrze w realu w nowej fryz, lepiej niz na zdjeciach o ile mozna lepiej I no tak widze ze chce mnie juz matką chestną zrobic Fantazyjna a co Tobie słonko? a jak sie czujesz wiesz moze to tak przy jesieni Cie złamało nie boli Cie zołądek ? i nie zazroszcze planetarium nawet w prywatnym wydaniu Na razie spadywuje, padam z nog, Amelka mi sie przeziebiła ale na super chora nie wyglada, kataru nie ma,temp ie ma tylko kaszel ale tez sporadycznie i energia ją rozpiera tylko M zarzadził do konca tyg wczasy domowe, i załatwił opieke wiec dla mnie to tylko w to mi graj, wykuruje sie porzadnie i bedzie dobrze no dobra pa pa Dobrej nocki Aha o lodach pamietam Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re:Fantaisie... 17.10.06, 22:37 Fantaisie, czy Ty mialas mi cos przeslac? diete? nic nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re:Fantaisie... 17.10.06, 22:43 pisze.........) ale jeszcze nie mam wszystkiego Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re:Fantaisie... 17.10.06, 22:58 kazda z Was nie raz to pisala i wiem, ze brzmi to moze banalnie, ale musze ...jestescie KOCHANE.... dziekuje jeszcze raz bardzo, bardzo. juz dawno mi tak milo nie bylo ciesze sie bardzo, ze ktoregos dnia, szukajac jakiejs informacji w necie, zaintygowal mnie watek z "chora krowa" i bardzo sie ciesze, ze ma babska ciekawosc kazala mi zobaczyc o co chodzi i ze po paru miesiacach udalo mi sie przelamac swa wrodzona niesmialosc i zapytac, czy mozna sie "doczepic" dzieki jeszcze raz teraz lece juz spac, ale jeszcze Wam tylko polece film "Click" - nie wiem jaki polski tytul -z Adamem Sandlerem. ja uwielbiam Adama Sandlera, wiec nie jestem obiektywna, ale film wesoly i bardzo optymistyczny i cos daje do myslenia. generalnie polecam jako luzna rozrywke na odstresowanie, zwlaszcza zapracowanym caluje i jeszcze raz wielkie dzieki za serdecznosci Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Dobranoc:)))) 17.10.06, 23:28 Balbinkol natychmiast masz przestać coś kombinować!!!!!!!!!!!!!! masz myślec pozytywnie!!!!!!! Antuś, mam nadzieję, że Amelka ma po prostu gorszy dzień. I słuchaj szok, od momentu rozpoczęcia dietki, nie mam żadnych standardowych jesiennych objawów No właśnie, gdzie Lalisia???? Dobrze, że u Gviazdeczek jest ok. Nic więcej nie pamiętam, bo zasypiam, spokojnej nocki, papa Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Dobranoc:)))) 17.10.06, 23:40 Misiu, moc zyczeń z okazji imienin!!! Na szczęscie jeszcze sie załapałam!! Yskierko i dla ciebie buziaki!! Fantazyjna, nie zzadroszczę tego widoku nieba(( A ja maoje oburzenie juz wczesniej wyrazu\iłam...i jestem święcie przekonana, ze to ciacho zrobilo szkodę!!! chciał cie pewnie podejrzec w toalecie..nikczemnik)) Megi, moze troszke cukru dosyp tak ciut ciut do tego jabłuszka)) U nas tez zimnica...rano wszystkie polaa były białe(( Samochodzik stoi pod chmurką... Mam nadzieję,że u Lalisiów sytuacja sie wyklaruje. Poznanianki, przejeżdżając przez wasze miasto byłam myslami przy was)) chorowitki niech zdrowieją!!! Stokrociu, wylez sie, wygrzej w domku, niewiele czsu juz ci zostało. Fantazyjna, ja niczego nie kombinuję, tylko jakis taki smutek ścisnął mi serce..nawet nie wiem dlaczego...A w poczekalni była pani z brzuszkiem...i miała grubo po 40...zreszta dzis były same brzuchatki.... A ginek był zdziwiony,ze utrafiłam w wymiary pęcherzyka I jakos tak mnie nerwy wzięły,ze praktycznie o nic nie zapytałam(( Dopytam w piatek.Recepte na luteinke juz mam.... E tam...tylko wam dzis marudzę(( Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa :))) 17.10.06, 23:44 Melduje, ze psychicznie u mnie lepiej, ale do kompa mam z lekka awersje... Przede wszystkim Misiu zycze Ci duuuzo milosci i samych szczesliwych chwil!!! No, bo chyba pecha wyczerpalas na nastepne kilka lat Mam nadzieje, ze maszyna jednak jest w 100% sprawna i nie bedziesz musiala wyrzucac kasy na nowa! Pociechy z corci i meza!! Megi, Yskyerko wspolczuje braku cieplej wody... Fantaisie szkoda, ze teraz ten dach sie "popsul", a nie w lipcu, gdy gwiazdy spadaja... Jesienia nie jest tak romantycznie... A na powaznie mam nadzieje, ze szybko Wam naprawia. A ja mowie, po raz tysieczny - dbaj o siebie kobieto!!! Skoro dzieci nawet widza, ze nie jestes w formie... Aaaa jak dietka bedzie spisana to tez chce Tatanko trzymaj sie! Ciesze, ze jest lepiej!!! Zdrowiej - niech te paskudne zatoki juz sie odblokuja i chorobsko niech sobie idzie precz!!! Balbinko nie trac wiary! Widzisz, ze skoro nawet po 10 latach moze sie udac to nei wolno sie poddawac!!! Ant nie widzialam Twoich lokow Hmmm generalnie mam pytanie czy my sie "widzialysmy" na zdjeciach? Maruda fajnie Ci z grzywka Jutce i Jaani zazdroszcze kupowania mebli. My nadal siedzimy jakbysmy niedlugo sie mieli przeprowadzic i byc moze tak bedzie, wiec nie inwestujemy w to mieszkanie... Choc czasem chcialabym nabyc jakis nowy mebel... Mialyscie jakies wiesci od Anilm? Co u nich? Ciesze sie, ze u Abie wszystko ok Tatanko wiesz moze co u Malogsi i Mai? Slyszalyscie sie moze ostatnio? Pozdrawiam wszystkie i mowie Wam dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko 17.10.06, 23:51 No właśnie... Ja się bardzo cieszę, że mnie tak obcałowujecie, ale poczekajcie z tym do niedzieli. Dziś wszystkiego naj życzymy Misi. Misiu, jeszcze jeden buziak na noc! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re:Fantaisie... 17.10.06, 23:53 Fantaisie, ja też proszę o tę dietkę, skoro to taka rewelacja. Jesień nadciągnęła zupełnie niespodziewania i jestem do niej nieprzygotowana jak nasze służby miejskie co roku na nadejście zimy. Balbinko, nie poddawaj się. Jesteśmy z tobą! Skoro twój lekarz nie kasuje cię za iui jak duże kliniki, to nie masz się nad czym zastanawiać. Trzymam kciuki, żeby wreszcie się udało! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Chrumpsie :) 18.10.06, 00:10 Dzięki za wsparcie w chorobie Cieszę się, że smuteczki poszły precz i oby było tylko lepiej!!!! Co do Małgosi i Majeczki to dzwoniłam do nich ostatnio, ale szczerze mówiąc Gosia cos nie chce o Małej mówić. Zbyła mnie, że ciągle coś nie tak, ale nic konkretnego. Ponoć podejrzewają niedosłuch i wade wzroku... Wg. mnie nie jest źle, ale Gosia to chyba wierzy, że jakis cud się stanie i Mała nagle będzie zdrowa. Ma takie roszczeniowe podejście do sprawy i chyba mnie to wkurzyło. Poza tym olała pomoc, która jej zaoferowałyśmy i poszła na rehabilitacje w tym samym ośrodku do kogoś innego i mniej doświadczonego. Ja zrobiłam wszystko co mogłam, ale widocznie Małgosia wolała inaczej. Oby to tylko Majeczce na zdrowie wyszło. Taki jakiś niesmak mi pozostał i nie chcialam wcześniej o tym pisać, ale juz zaraz po porodzie Gośka kombinowała strasznie. Ona chyba nie pojęła, że i tak mają wiele szczęścia, że nie jest gorzej. Teraz tylko zadzwonić moge i z czystej sympatii do dziecka zapytać sie co u niej, bo tak poza tym średnio mi sie to podoba. Ponad to Gośka co dwa miesiące zmienia numer kom. więc mam juz 3 numery i za kazdym razem musze kombinowac , żeby się do niej dodzwonić, bo ona nie raczy poinformowac. Buziaki i sorry, że na forum takie rzeczy pisze, ale Małgosia i tak tu nie zagląda, a nawet jeżeli to może dobrze, że dowie się co o tym sądzę. Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 tatanko 18.10.06, 00:22 Bardzo się ciesze,ze u was wszystko wraca na dobra drogę)) Mam nadzieję,że P. szybko zregeneruje sily) Dbaj o siebie, nie lataj za duzo dobrze? Teraz zdrowie jest najwazniejsze, zreszta, sama wiesz) Jak duzy kropek? Zaczyna juz szalec w brzuszku? Chrumpiku, i dla ciebiue wyszlo słońce)) Kiedy masz termin badania? Nie mam jutkowej kanapy(( Szkoda, że z Małgosia tak wyszlo.Ufam,ze wie co robi, przeciez tu chodzi o dobro małej. .Tatanko, a moze ona nie chciała wam się po prostu narzucać... nie zamartwiaj sie , kazdy z nas dokonuje raz dobrych, raz złych wyborów..i musi ponosic ich konsekwencje.Buziaki! Bebelku, chyba udam sie do ciebie na kurs szperania..kurka ja nie umiem tam sobi niczehgo znależć(( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: tatanko 18.10.06, 00:30 Już licze..obym do mln nie musiała dukać))Ja nie miałam kłopotów z jajeczkiem i endometrium....to ta endometioza mnie nekała. Ginek nic nie powiedział na te moje nadprogramowe krwawienia w trakcie kuracji.Był troche zdziwiony i stwierdził, ze i tak dostałam duz dawkę.jak na moje gabaryty.Marudziłam,ze przytyłam 3 kg od tabsów.a ginek stwierdził,ze mam trzy dni na ich zgubienie, bo potem mi nie wolno, bo bede w ciazy...oj alez optymista z niego....I tak faktycznie się zastanawiam, czy ta dieta fantazyjnej nie będzie szokiem dla mego organizmu...no...to teraz mam o czym mysleć....znalazłam temat zastepczy.... Lece już do łózeczka. Zuza, jak się czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: tatanko 18.10.06, 00:57 Zuza siedzi cicho..... Cisza przed burzą????? Balbinko - no... ja mam ten... ucisk na ten... no jak mu tam ... no na mózg i skleroza mnie dopada...wybacz Więc licz i do miliona, a o diecie zapomnij, bo wstane z łóżka i przejadę się natłuc do Kasinego tyłka!!!! Buziaki i śpij dobrze A i Abie do nas napisała!!!! Kochany ten Lusiek!!!! Agatko czekaj na odpowiedzi, bo jak się posypia to skrzynka nie wytrzyma Chyba powinna iść spać, bo nawet Olcia dzisiaj nie chce ze mna gadać. Czyżby późno juz było???? No dobrze.... Mówię dobranoc i gasze tego laptopa Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re:Fantaisie... 18.10.06, 00:13 Dzięki za dietkę.Spróbuje ja wprowadzic w zycie...ale nie od jutra, bo musze ja dokładniej przeanalizowć i jakies menu ustalic. yskierko, ja sie nie poddaję,Dopadły mnie tłumione emocje z powodu wizyty.Strasznie sie denerwowałam..a tak w ogole to cos mnie żoładek zaczał dusić...mam nadzieje,że nie podłapałam grypy jelitowej. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re:Fantaisie... 18.10.06, 00:19 Balbinko - policz do 10 kochana, a jak trzeba to i do 1000. Spokojnie, bo Ci hormonki skoczą. Co ma byc to będzie i z uśmiechem na buzi czekamy na piątek. Poza tym jakby nie było to gratuluje ślicznego jajeczka i endometrium. Widać kuracja coś pomogła Buziaki i mocno przytulam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re:Fantaisie... 18.10.06, 00:55 Balbinko, może te sensacje żołądkowe to tak przedowulacyjnie? Ja już drugi raz miałam takie cyrki tuż przed owu. Też nie mam Jutkowej kanapy. Że nie wspomnę o tamtych dwóch mailach, które do mnie nie dotarły. Fantazyjna, wysłałaś dietkę? A ja nie mam... Zaraz usiądę w kąciku i sobie popłaczę. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Yskyerko!!! 18.10.06, 00:59 Yskyerko - widocznie to przeznaczenie, że dietka nie doszła... Czyli odchudzac sie nie możesz, bo los tak chciał. Wypij Kochana cieple mleczko i idziemy spać, bo jutro zdaje sie do pracy idziesz.... Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Yskyerko!!! 18.10.06, 01:13 Dietkę chciałam z ciekawości, żeby porównać, jak bardzo różni się do Montignaca. Mleczka nie lubię. Właśnie skończyłam pracę na dzisiaj, dopijam herbatkę i uciekam spać. Dobranoc, dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 hurrra:) 18.10.06, 07:38 włączyli kaloryferyteraz, rano) od razu mi lepiej a tak w ogóle to dzien dobry Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: hurrra:) 18.10.06, 07:53 A u mnie szał ciał bo ciepła woda jest!!!!!! i też dzień dobry Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hurrra:) 18.10.06, 08:09 hej hej u nas też wczoraj zaczęli grzać!!!!! tak więc cieplutko się zrobiło na forum ja troszke zakatarzona dzisiaj bo wczoraj byłam na basenie. Zawsze mnie dopada nadrugi dzień, mam nadzieję ze koło 12 przejdzie. Spoźnione ale szczere zyczenia dla Misi. Kochana dużo szczęścia!!!! Nigdy wiecej takich piątków!!!! No i chyba Kocurek dzis świętuje? Wszystkiego naj naj naj, samych szczesliwych dni z małżonkiem i Julcią!!!! 100 lat Ciekawe jak tam Zuza??? No i Balbinko - trzymam kciuki w piątek!!!! Dobrze ze w sekcji włoskiej się poprawiło!!! Oby tak dalej. Monia - ja też chciałabym dietkę, moze od samego czytania schudnę he?? PP Ja od poniedzialku wprowadziłam pewne zmiany w swoim żywieniu. M.in. słodycze poszły precz!!! Ciekawe czy chociaż tydzień wytrzymam??? Buziaki i milego dnia Jak dobrze że u nas w pracy też już zaczęli grzać Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: hurrra:) 18.10.06, 08:59 witam w srode u nas od kilku dni grzeja ale my jeszcze nie odkrecamy )) Ergunia fajnie ze ci tam na obczyznie tak dobrze ) my tez za toba tesknimy ) Wyczytalam ze szarlotka dzis bedzie PP to ekstra )) Balbinko sliczne jajo!!! za piatek trzymam kciuki!! a ty KOBIETO wyluzyj!!!! i pamietaj ze pozytywne myslenie to 75 % sukcesu!!!!! Zuzka wlasnie co u ciebie?? znowu nam znikasz z forum!!!! a gdzie Gviazdka i Abie sie odezwaly?? czy ja slepa jestem?? Fajnie ze we wloszech znowu sloneczko wyjzalo!!! Kocurku kochanie STO LAT, STO LAT i jeszcze kilku takich laesk jak Juleczka )) buziaki. spadam popracowac troszke Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: hurrra:) 18.10.06, 09:14 fajnie jest w domu)) Misiu, spóźnione, ale z serducha życzonka wszystkiego naj...naj...naj...)) Yskyerko, dla Ciebie też, bo chyba dobrze skojarzyłam, że świętujesz? Erguś, dobrze, że z mężem i mma nadzieję, że szybko się odezwiesz i może z dobrą wiadomością? Balbinko! Kciuki zaciśnięte! złe myśli niech spadają! natentychmiast! zabieram się za pisanie.... pojawię sie koło 12, jak zrobię sobie przerwę za wcześniejsze wpisy proszę mnie bić po łapach lubię Was, wiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: hurrra:) 18.10.06, 09:22 wiemy wiemy dobra, jak sie wcześniej pojawisz to ochrzan jak stąd do Ameryki!!!!!! do pisania marsz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: hurrra:) 18.10.06, 09:31 Dzień Dobry wszytskim! Melduję, że żyje, tylko mój komputer domowy nie bardzo, więc z domu ciężko mi pisać, a poza tym M zawładnął go na cały wieczór i męczył się z robotą. Balbinko, tak na szybko przejrzałam, że iui już w piątek a pęcherzyk ładnie rośnie)) Trzymam z całej siły kciuki i nakazuję myśleć pozytywnie!! Misiu - spóźnione życzenia - wszytskiego najlepszego Enterku - trzymam mocno kciuki za Twoje uparte jajniki. Tylko się nie poddawaj, dobrze? Jak nie CLO to coś innego zmusi je do roboty. Zresztą nic innego nie będzie potrzebne, bo i tak będzie dobrze!!! ZAraz na spokojnie przeczytam, co sie Was dzieje, tylko się pochwalę, że mój pęcherzyk ładnie pękł i cytując mojego dr - jest bardzo ładne ciałko żółte i prawidłowe endometrium drugiej fazy.Mówił to z takim zadowoleniem na twarzy - w końcu mój ogrganizm zaczął się jego słuchać)) Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Witajcie 18.10.06, 09:59 całysy dla was, ciesze sie ze Abie i Gwiazdki sie odzywaja i ze Balbinka ma pozytywniejsze nastroje co do /U/. Super ze Erga szaleje szczesliwa ze swoim małzonkiem. Fantaisie, co z dachem nowego? Maruda, ślicznie wygladasz!!!!! A i spotkanie dzis w stolicy- bawcie sie dobrze kochane! Tatanko- moze faktycznie Małgoś nie chciała sie narzucać i głupio jej było ciagle brac i barc i brać, a moze cos jej tam kazało tak postapić, pewnie sie z czasem dowiesz.Dobrze, ze dobrze u ciebie. A ja znowu nie robiłam nmotatek i o połowie dziewczyn nie wspomniałam... kurde! ten okropny brak czasu!!!! I Misi wczoraj zyczeń nie złozyłam spóźnione , ale szczere kochana! i do Jaani jakos prawie nic nie piszę, ani Jutki, ani enterka i pewnie kilku innych dziewczyn- całusy dla was. Jak tylko tego laptopa kupię to zycie się zmieni!!! I ponawiam moja wczorajsza prośbe!!!!!!!!!!!!! Da radę? prosze naprawde ślicznie proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Witajcie 18.10.06, 10:16 Ja się tylko witam i uciekam do pracy, bo paskudnie dziś zaspałam. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: Witajcie 18.10.06, 10:28 witajcie, witajcie szanowne panie. ale wy produkujecie tych wpisow..... co do szarlotki, to ja jade wg innego przepisu: ciasto robi sie kruche, a jablek nie dusi, nie trze tylko kladzie formą polowkami. pycha. pozniej wam moge wrzucic przepis. Co do Sylwestra,to juz widze nasz tegooryczny.....pewnie juz z dziewczynami. mam pytanie do specjalistek - jak mam wkleic zdjecia do albumu? bo wejsc, wchodze, otwieram album i dupa - nie wiem jak dodac zdjeca Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Witajcie 18.10.06, 10:39 Witam się i ja i po pierwsze - Wielkie STO LAT dla Kocurka!!!!! Wszystkiego naj i duża buźka!!! Po drugie pytam sie kto nie dostał maila od Abie??? Nakazała dalsze rozsyłanie co niniejszym chce uczynić. Zuza - to tylko gratulacje składać dla szanownego jaja Skoro lekarz taki optymista, to tylko czekać i po cichutku liczyć Melduję, że sie nie wyspałam, ale samopoczucie lepsze Buziaki i życzę miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 11:02 moj P cie ta uwielbia )))) * Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 11:24 Ja tez wiem dlaczego mój P. uwielbia Ciebie Gałganie Nasz Kochany!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 11:37 tatanka-2002 napisała: > Ja tez wiem dlaczego mój P. uwielbia Ciebie > Gałganie Nasz Kochany!!!! > ooooooooo a ja nie wiem ))) dalczego ??P jestes na gg?? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 12:08 W sumie na chwilke moge być na gg więc chodz!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witajcie 18.10.06, 10:49 Witam I zupelnie nie przychodzi mi do glowy nic co chcialam napisac. Tatanko, glupio ze z Malgosia tak wyszlo. Ale chyba rozumiem Twoje rozdraznienie, noc coz, jej decyzja. Mam nadzieje ze Maja bedzie rozla w jak najlepszym zdrowku. Wlasne wstalam i chyba dlatego jestem taka nieprzytomna. Chyba czas na slaba kawke. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Pituś! 18.10.06, 10:54 Polecial Mail od Abie!!! Smacznej, porannej kawki życzymy Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witajcie 18.10.06, 10:57 Widze, ze na forum ogolna rodosc, bo ciepla woda i ogrzewanie sie pojawily A mnie tez cos goraco ostatnio. Wczoraj wieczorem siedzilam w krutkim rekawku i moj M. jakos dziwnie sie na mnie patrzyl. Tysia, 2 tys. to troche malo ma laptopa. Nowego za ta cene raczej nie kupisz, uzywanego pewnie tak, ale to z kolei troche ryzykowne. A osoboscie polecam Della. Balbinko, a ja sie grzecznie pytam na co ty masz czekac?? Postaraj sie do tego podejsc spokojnie! Ja w kazdym razie sie ciesze z pieknego pecherzyka i trzymam mocno kciuki! I prosze mi sie nie nakrecac, ale myslec pozytywnie!!! Tatanko, buziaki dla ciebie!! Dbaj o siebie i kropka i P. Bebell, jak szarlotki sie udaly?? Melba, jak zdrowko? Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Witajcie 18.10.06, 11:08 Dziekuje za zyczonka to bardzo mile musze Wam powiedziec, ze to sa moje najpiekniejsze urodziny w zyciu! Julcia wiszaca u cycusia jest moim najpiekniejszym prezentem - wymarzonym!!! I musze sie pochwalic, ze dostalam od moich skarbow: K. i Julci piekny naszyjnik z perelkami i cyrkoniami (K.obiecal, ze kiedys beda brylanciki zamiast cyrkoni... ). W wolniejszej chwili pykne fotke zebyscie zobaczyly Jeszcze tylko kolczyki musimy skompletowac, ale K. nie chcial sam wybierac. Moze dzis nam sie uda? Balbinko, ja tam bym nie dietowala teraz na Twoim miejscu! Szczegolnie, ze nie masz czego zrzucac! Monia, Ty tez sie nie katuj, bo maluchy nie lubia glodnych mam! Ucaluj Pawelka. Myslalam, ze padne jak przeczytalam o lyzeczce nuteli Widzisz jaki posluszny jest! Jutko, ja tez nie mam Twojej kanapy - tylko Ty chyba jeszcze nie rozsylalas, czy mi sie cos pokrecilo? Cytrusiu, ja poprosze przepis na Twoja szarlotke!!! A sylwester z dziewczynkami bedzie napewno super! Pitus, dla Twojej informacji - dzis w nocy mala sie obsiusiala i musialam zmienic jej cale umundurowanie. A jeszcze niedawno myslalam, ze to niemozliwe do zrobienia w nocy )) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witajcie 18.10.06, 11:14 Kocurku, ogromne buziaki urodzinowe dla ciebie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka buziaki dla Kocurka! 18.10.06, 11:11 Kochana, spokoju i samych radości ci życzę! Nie mam maila od Abie. Podeślijcie pliz. Tatanko, też mam nadzieję, że Małgosi głupio już było korzystać z waszej uprzejmości i postanowiła sama się wszystkim zająć. Trzymam kciuki, żeby z małą nie było aż tak źle, jak to się wydaje. Althea, z Dellem jest tak, że mają sprzęt droższy od innych, ale jakość jest taka jak wszystkich. Jak trafisz na gorszy model, to mogiła. W moim laptopie od początku odłączał się napęd CD (był wymienny). Wyleciał kilka razy, obudowa się z lekka poodłamywała. Powinnam wymienić napęd, ale nie wiem, czy to się opłaca, bo to model sprzed 5 lat. Mąż go czasem używa do nauki angielskiego, bo ja już na nim pracować nie mogę. czasem używa go do nauki angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: buziaki dla Kocurka! 18.10.06, 11:19 yskierko, ja swoj bardoz chwale! Mam go juz 3 lata i nie mialam z nim najmniejszych problemow. Moj szwagier w tym czasie przeszedl juz kilka modeli i caly czas ma jakies problemy, firmy rozne. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: buziaki dla Kocurka! 18.10.06, 11:25 A ja teraz katuje HP i bardzo go sobie chwale. Kocurku, wszystkiego naj, naj, naj. Zeby spelnialy sie dzis i do konca swiata wszystkie Twoje marzenia, zeby szczescie nie uciekalo z Waszego domku niezaleznie czy K. bedzie obsypywal swoje kobiety cyrkoniami czy brylantami:- )))))) Powiem Ci jeszcze ze takie szczescie i radosc bije z Twoich postow ze nie boje sie ani tej cesarki, ani tego wstawania ani w ogole nieczego. I juz po prostu nie moge sie odczekac. Buziak dla Was. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Balbinko!!!! 18.10.06, 11:28 Proszę Cię, nie denerwuj się!!!!! Warunki do zrobienia potomka idealne, więc nie masz się czym martwić. Ośmielę się (aczkolwiek z pewną taką nieśmiałością:- )) przeciwstawić się naszej Marudzi i stwierdzę że głowa to nie 75% sukcesu, a 90%!!!!!! Przynajmniej w tym przypadku. Trzymam kciukasy i całuję. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Balbinko!!!! 18.10.06, 11:32 Pituś - ja też szoku doznałam, bo mam wrażenie, że od czasu kiedy głośno powiedziałas jak bardzo boisz sie tego porodu Twoje posty są cieplejsze i weselsze. Kochana - głowa do góry!!! Pogłaskaj ode mnie Leniuszka Zosieńkę. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Tatanko, wyczyściłam! 18.10.06, 12:01 Tatanko, rozumiem Twoje rozgoryczenie wobec zachowania Gosi. Wybacz jej, czasem w takich sytuacjach podjac wlasciwa decyzje nie jest prosto. Byc moze ona po prostu nie chce sie narzucac albo ma dosyc litowania sie nad nia i woli sie odciac. Pitus, dzieki milo wiedziec, ze moje wypowiedzi Cie w jakis sposob 'przekonaly', a moze bardziej podbudowaly Bedzie super zobaczysz! Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Tatanko, wyczyściłam! 18.10.06, 12:07 A ja czekam az K. skonczy robote - bo oczywiscie wszyscy na raz go dopadli... i bedziemy spedzac reszte dnia razem I chyba wybierzemy sie do sklepu zeby dobrac kolczyki i K. cos przebakiwal o branzoletce Dzis zlot u Megi - ale super! Jak wspominalam nastepnym razem zapraszam do nas - z racji zblizajacych sie szczesliwych rozwian spotkanie musi odbyc sie w pilnym terminie Pitus, Agan, Bebel - mozecie napisac na kiedy macie terminy? Wiem, ze Bebel meczy Tadzika coby wczesniej wylazl, ale moglby chlopak jeszcze troche posiedziec, co? Bo ja bardzo bym chciala zobaczyc go jeszcze w brzuszku u mamusi! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 11:55 Tatanko, wszystkiego naj...naj...naj... znikam dalej pisać Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:17 Enterku po pierwsze 5 minut przed czasem!!!!! Po drugie to nie ja tylko Kocurek!!! Więc pozwole sobie przekierować życzenia dla Nasze mamusi Kocurkowej Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:25 Dzieki Ola, przechwytuje zyczenia enterkowe Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:32 Dietka już poszła, a dlatego dzisiaj że wczoraj to już mnie nie było jak pisałyście, że chcecie. Dla wszystkich dziewczynek duże ciepłych i słonecznych buziaków!!!! Tatanko, ja myślę podobnie jak Kocurek, że Małgosia może mieć już dość, chce być samodzielna i odciąć się, to pewnie dość mocno naruszyło jej system obrony i stąd jej zachowanie. Trzeba mieć zwyczajnie do niej cierpliwość Dach, powoli zaczyna przypominać dach są już praktycznie wszystkie dechy, myślę że od jutra pójdzie już blachodachówka, a może nawet dzisiaj. Chłopcy mają niezłe tempo a w łazience dziura straszyPP Pawełek tylko ją zatkał, żebym mogła się spokojnie kąpaćPPP ma przyjść nasz Zenek i obiejrzeć, ciekawe kiedy będzie mógł przyjść i wymienić ten cały sufit? Balbinko, głowa i jeszcze raz głowa! myślenie pozytywne to już duży sukces! trzeba wierzyć i to najbrardziej jak się tylko da!!!! Fajnie, że nasze Włoszki mają lepsiejszy nastrój(jak mówi mój krasnalek) Lecę teraz na pocztę, us już za mną Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:36 Balbinko, bardzo, ale to bardzo mocno trzymam kciuki!!!! Bądź dobrej myśli. Dziewczyny mają rację, że tu głowa ma największe znaczenie. Tatanko ciesze się, że u Was na reszcie lepiej. Oby już tylko było lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:45 Monia, dzieki za smska, czekam więc na wieści. Własnie wyprawiłam Marcelka z babcią na spacerek i mam czas... chmmm na posprzatanie w domku.troche sie nakurzyło. całusy dla solenizantki! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Kocurku!!!! 18.10.06, 12:26 Od naszej całej trójeczki dużo ciepła, miłości i żebyś zawsze była taka szczęśliwa!!!! niech życie będzie lda Ciebie jedną wielką radością, a Twoja cudowna córeczka daje Ci jeszcze więcej energii))) Buziaki Kochana!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agan10 Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:33 Kocurku ja też pragnę dołączyć się do życzeń. Życzę Tobie samych radosnych dni u boku najbliższych Tobie osób. Niech radość zawsze bije z Twojego serduszka!!!! a jeśli chodzi o terminy to tak: agan- 9 listopada, bebell- 14 listopada, pituś- 17 listopada. Ciekawe, która będzie pierwsza? mi szczerze mówiąc się nie spieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Bebelku?? 18.10.06, 12:38 Jak tam wypedzanie Tadzia???? To chyba jakoś teraz miałas zacząć???? Ciekawe czy się chłopak posłucha... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:38 Kocurku podlaczam sie do zyczen!!!! Buziaki dla Ciebie - dziewczyny juz powiedzialy wszystko czego i ja chcialam Ci zyczyc wiec sie nie powtarzam Zuza gratuluje i trzymam kciuki Balbinko nie smuc sie - bedzie dobrze!!! Musisz w to wierzyc. Ja trzymam za Was kciuki )) Fantaisie dziekuje za diete Zaraz ja przestudiuje )))) Aaa nie mam maila od Abie... Nie mam nowych nabytkow naszych Wroclawianek Melba wspolczuje herpesa mam nadzieje, ze zaraza szybko sobie pojdzie!!! Yskyerko tylko sie nie przepracowuj!!! Tatanko wg mnie dobrze sie mimo wszystko sytuacja z Malgosia ulozyla. To przkre, ze moze nie do konca potrafila okazac Twoj wklad, dobrze, ze wyrzucilas z siebie co Cie gryzie. Natomiast zwazywszy na Wasze klopoty, dobrze, ze Malgosia radzi sobie sama, mam nadzieje, ze malutka nie straci na jej decyzjach. Coz, nadzieja zawsze umiera ostatnia i pewnie Gosia ma nadzieje, ze z malutka po prostu wyzdrowieje... Mam nadzieje, ze mimo wszystko z Maja bedzie dobrze. A Ty Tatanko nie denerwuj sie! Naprawde podziwiam Cie za to ile uwagi, zachodu i swojego czasu poswiecilas Malgosi. Pewnie ona tez to docenia, ale pewnie jest tak zaabsorbowana choroba malej, ze nie potrafi tego okazac. Tatanko duzy buziak dla Ciebie i Kropka Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:40 aaa Althea koszulka sliczna a Ty wygladasz pieknie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Chrumpsie 18.10.06, 12:44 Boje się, że akurat uwagi Majeczce nie poświęca tyle ile powinna, bo dwa tygodnie po porodzie wrócila do pracy, bo miala dosyc problemów z Małą i zostawiła ja pod opieka dziadków - tak z wygody jak sama powiedziała. Ona jakas dziwna jest i bynajmniej nie oceniam jej tak, bo odrzuciła nasza pomoc, tylko jej postępowanie nie zgadza się z wcześniejszymy zalożeniami. Poza tym nie wiem jak można olac rehabilitacje, bo z tego co wiem zamiast być dwa razy w tygodniu od poczatku wrzesnia, była tam raptem trzy razy.... Kurde ja chyba zbyt świadoma konsekwencji takiego postepowania jestem.... Ech...nie moje dziecko i nie moje życie... Pewnie, że każdy chce mieć zdrowe dzieci, ale nie można odtrącić dziecka z powodu wady, której samo nie jest winne. Wiem, że pisze straszne rzeczy, ale wiem co mówię. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Chrumpsie 18.10.06, 12:49 Ojej Oluś, a może Małgosia musiała wrócić do pracy? to straszne.... przecież ona na pewno Madzię bardzo kocha.... Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Tatanko 18.10.06, 12:56 (((((( przykro mi. My zrobilysmy wszystko co w naszej mocy, by jej pomoc. Pewnie wszystko przeroslo Malgosie. Szkoda tylko, ze mala na tym traci... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:15 szarlotka się piecze)) Kocurku- wszystkiego najlepszego Kochana)) samych cudownych chwil z Julcią i K. i żebys w przyszłym roku planowała już następnego potomka)) ściskam mooocnooo! i tez bardzo chciałabym sie z Wami spotkac zanim sie rozdwoję! stęskniłam się za Tobą, a Julcie strasznie bym chciała "poogladac")) Tatanko- no, widzę, ze w końcu w formie jestes) cieszy mnie to)) a wyganianie Tadka wstrzymane do soboty wieczorem. W sobote Tośka jest zaproszona na piknik urodzinowy do Basi)) bryczki będa i ognisko, i zabawy, i dzieci dużo, więc chciałabym bardzo, zeby sobie pojechała. Intensywne wypedzanie zaczynam więc w niedziele rano, ale cos czuję, że mój syn ma moje plany gdzieś)) Balbinko- no, jajeczko eleganckie) trzymam kciuki! Chrumpsik- fajnie, ze i u Ciebie lepeij)) Tycja- my mamy Toshibę, fajna jest)) no, ale poza tym to ja się na laptopach nie znam(( Enterku-piszesz??!!?? no, nareszcie Kobieto!!!)) Jutka- ja nie wiem co jest, ale ja Ci nie moge nic wysłac( próbowałam z wp wysłac Ci na pracową, ale tez wróciło(( i co Wy z tym grzaniem???? Laski, przeciez ciepło jeszcze jest! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:18 a ta sytuacja z Małgosią to jakaś kicha maksymalna(( i powiem szczerze, że już dawno zmroziła mnie informacja, ze Małgosia wróciła do pracy tak szybko... Ola już o tym pisała, latem jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:44 No to i ja się przywitam . Dziś sobie troszkę leniuchuję, przy necie siedzę. Niedługo zbieram się na wizytę do gina. Balbinko, trzymam mocno kciuki za piątek! Super, że jajeczko i endo dorodne . Jak ginek mówi, że się uda - to chyba wie co mówi ))? Wszystkiego najlepszego dla Kocurka i spóźnione życzonka dla Misi . Samych radości w życiu i spełnienia wszystkich marzeń )) Szarlotka, mniam! Chyba też jutro upiekę - choć nie wiem co z tego wyjdzie... Buziaczki! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:22 Jest goraco Mnie sie tez nie spieszy z wypedzaniam Zoski. Niech siedzi gdzie jest. Takze Bebell, dajemy Ci z Agan zielone swiatlo Kocurku, ja bym tez chetnie poogladala Julcie, zanim zostane uziemiona w domu i zanim sie jakos zorganizuje. Boshe, jak ja sobie tego wszystkiego bardzo NIE wyobrazam!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:30 Finko- dzięki za światło zielone)) żeby jeszcze Tadek chciał je dostrzec)) natomiast jeśli chodzi o moje przeczucia, to coś mi mówi, ze my to bedziemy mocno przeterminowani... coż, sa też pozytywne aspekty takiej sytuacji)) a wiesz jak ja się bałam Tośki na poczatku????)) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:48 Bebelku - ja słyszałam gdzies, że Ty do 9.12 będziesz w dwupaku Chyba ktoś mocno o to postulował, więc może z sympatii zarówno Tosinej jak i Twojejdo tej osoby Tadzik zechce spełnić owe życzenie?? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:00 tiaaa)) niektórzy by tak chcieli) swoja drogą, to może byłaby najdłuższa ciąża ludzka i moze jakąś nagrode by mi za to dali???? pieniężną oczywiscie) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:09 Tatanko buziak ogromny dla Ciebie. Ja przoczylam powrot Malgosi do pracy... Kurcze to chyba nawet dla niej nie jest dobre tak 2 tyg po porodzie juz zaczac pracowac... No i jest to sprzeczne z kodeksem... Macierzynski to jest czas dla niej, by doszla do siebie po porodzie, podkarmila malucha... No, ale nie mnie oceniac, bo w jej sytuacji nie bylam... Bebel normalnie w kompleksy mnie wpedzasz!!! Pieczesz, gotujesz i w ogole... Ja nie w ciazy, wiec powinnam miec troche energii a nic mi sie nie chce... Cale szczescie, ze te wloskie potrawy sa tak szybkie do przygotwania Fantaisie dieta wyglada ciekawie. CO prawda ja musialabym sie zastanowic i podjac SWIADOMIE decyzje, bo bez chleba oki, ale bez makaronu to ciezko byloby wytrzymac Dzieki, ze podalas przyklady dan, bo jak wymienilas czego jesc nie mozna, to nie moglam sobie wyobrazic jakiegos sensownego dania na bazie tej diety... Jakbys miala kiedys chwilke to mozesz podrzucic jeszcze jakies przepisy? Te, ktore podalas wygladaja ciekawie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:09 heheh bebell, w nagrode to ty dostaniesz Tadka na stałe Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:22 nie bylo mnie chwilke a one mnie obgaduja P ja tam nadal twierdze ze Tadeusz do 9.12 zamierza czekac moze on wie co o nagrodzie pienieznej??? D Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Pituś 18.10.06, 14:34 Pitus! dasz sobie rade! ja tez soibie nie wyobrazałam, a potem po tygodniu nachodzi cie wielka moc! nie jest tak zle jak inni opowiadaja! głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Kocurku:) 18.10.06, 15:44 wszystkiego dobrego, dużo szczęscia,zdrowia, i pociechy z Julci i Małzona Odpowiedz Link Zgłoś
tycja78 Tatanko 18.10.06, 14:31 wiesz ... ja sobie tak pomyslałam, ze moze ona była tym wszystkim tak zestresowana, ze teraz ten olewczy styl bycia jest efektem depresjii poporodowej? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Warszawianki:)!!! 18.10.06, 15:40 Czekamy na Was a Miki ćwiczy nawet okrzyki na powitanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Warszawianki:)!!! 18.10.06, 16:05 dluzej nie wysiedze w pracy, jade do Mikiego..... )) aaa, mam aparat!! wiec jesli nie padne z wrazenia na widok najwspanialszego mezczyzny na swiecie to beda zdjecia ) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Warszawianki:)!!! 18.10.06, 16:17 Ech tym to fajnie.... a ja siedzę w domu.... no trudno mam nadzieję, że jakiś cień sympatii do mnie mają i będą chciały spotkać się jeszcze raz.... i znowu zrobią te pyszności. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Chrumpsiku! 18.10.06, 16:19 Postaram się cosik napisać, a z makaronami to jest tylko problem przez te pierwsze dwa tygodnie, bo potem możesz już wprowadzić te z ciemnej mąki. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Chrumpsiku! 18.10.06, 16:27 Oj super - beda zdjecia! ))))))))))))))))))))))) Fantaisie - dzieki!!! Oczywiscie naskrob cos w wolnej chwili - wiem, ze takich malo u Ciebie, ale mi sie nie pali... Po prostu Wiem, ze jak juz zaczne jakas diete to musze byc konsekwentna, a wiecej konkretnych przepisow to wieksze szanse, ze po 2 dniach sie nie zniechece! Ta dieta bylaby dla mnei dobra tez ze wzgl. na brak cukru. No i praktycznie nie ma w niej weglowodanow wiec na pewno zakwasza organizm - dla mnie to duzy plus! Ja tak sie przyzwyczailam do potraw z makaronu, ze ciezko mi wymyslec cos bez Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Warszawa....ja chce do Was!!!! 18.10.06, 17:17 Ja chce do Megi i Mikiego i do szarlotki i reszty dziewczyn. Zdjęcia maja byc obowiązkowo!!!!! Chciałam powiedzieć, że po raz pierwszy od trzech tygodni jade na chwilkę na budowe. Nosi mnie w domku i siostra po mnie przyjechała i jade popatrzeć co mi tam zrobili w wykończeniówce Az sie boję Obiecuję nie forsowac się i szybko wrócić do domku Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Warszawa....ja chce do Was!!!! 18.10.06, 18:11 No to sie melduje. Tatanka Ty lepiej szybko wroc bo jak nei to bedzie lansko No to tak Kocurkowy wszystkeigo co naj, samych nacudowniejszych chwil w trojke a jak przyjdzie czas to i w wiecje ludkow w domu. Chcialam zyczyc diamencikow ale nie bede bo same kiedys przyjda a zycze zdrowia i radosci bo to najwazniejsze. Zuza kicuki zacisniete za to cialko zolte co by sie za tydzien czy 2 byly super wiesci. Odpoczywaj, obrzeraj sie i same mysli pozytywne prosze w glowce wytwarzac. To samo tyczy sie Balbinki. Gratuluje super wymiarow wszystkiego. Trzymam kciuki juz od teraz za piatek. Daj znac na ktora bedziesz szla zeby mozna bylo mocniej kciuki zacisnac. Enterek calusy dla Ciebie. Fantaisie tak sobie myslalam czy chlopkai przypadkiem nie przedluza robot na dachu bo przez ta dziure to moga przeciez podgladac Ale zazdroszcze libacji z obrzarstwem w W-wie. Ciekawe czy Bebell dotarla czy pralka z Tadziowymi ciuszkami jej nie wciagnela. Maruda tylko wszystkim brzuchom zdjecia porob. Tysia my mamy Toshibe, ma jakies 1,5 roku i strasznie sie grzeje i czasami wylancza przez to. Co DO Della to mzoe tylko powiedziec, ze moj M. kiedys komus go naprawial i wyszlo, ze tam nic dodac czytaj ulepszyc nie mozna bo one jakos inaczej sa budowane czy cosik takiego. Ale to u nas moze w Europie inaczej jest. Melba i jak lepiej dzisiaj? Widze, ze sie "cieplej" na forum zrobilo bo zaczeli grzac w wiekszej czesci Polski. No i Megi (o ile dobrze pamietam) ciepla wode tez wlaczyli. No to teraz Wam napszie czemu mnie przez weekend nie bylo. Wiec tak w skrocie: M. w czwartek wieczorem dostal takiego walenia serca, ze przez klate prawie mu wyskoczylo. Normalnei golym okiem bylo widac jak mu sie zebra podnosza. uruchomilismy sprzed do podsluchiwnia naszego dziecia i normlanei szoku doznalam, raz serce walilo jak mlotem za 3 sec. jakby zaraz w ogole mialo rpzestac bic. Pojechalismyna pogotowie, popodlanczali go do roznych maszyn, pobrali 8 probek krwi (oczywiscie na narkotyki tez) dali lekarstwa i kazali lezec i obserwowali, po 5 godinach stwierdzili, ze musi zostac w szpitalu bo mu serce wali miedzy 40 razy na minute a 130 razy. 2 godziny musielismy czekac na pokoj ale dostalismy taki z ocean view Pozwolili mi zostac na noc, przyniesli do M. pokoju taki tapczanik na kolkach, niewygodny jak cholera ale cos i tak nei spalismy pierwsza noc. Te wszystkie maszyny tylko pikalu, siorbaly i takie inne. Co chwile musialam mu kaczuszke podawac bo z wyranie wolno bylo mu wstac. W piatek dalej zle, przyszli i zaczeli straszyc, ze jak mu samo do soboty rana nie przejdzie to go uspia i beda mu pradem serce restartowac bo to jest niebezpieczne, ze mu tak wali poniewaz moga sie skrzepy zrobic i jak powedruja do organow albo mozgu to wiecie co. A jak to nie pomoze to go przetransferuja do kliniki i zrobia operacje. Wsadzaja takiego weza w zyle przez brzuch az do serca, patrza ktora czesc sie buntuje i pradem ja przypalaja. Na szczescie serce uspokoilo sie w piatek okolo 22-giej. Aha i mowili jeszcze, ze przy tym tylko przedsionki szaleja, komory niby ok, tylko czasami zalapuja rytm przesionkow ale najgorzej jest jak komory zalapia rytm przesionkow i nie popuszcza bo wtedy sie umiera. Na pewno nie musze Wam tlumaczyc jak "fajnie" jest uslyszec cos takiego szczegolnie w prawie polowie ciazy. Teraz musi byc dalej na tabletkach rozrzedzajacyhc krew i normujacych akcje serca. Przyczyn na to nie ma, tutaj to sie nazywa AFIB. Najzdrowszemu sie to moze zdarzyc i tyle wiadomo czemu tak bylo. Mam nadzieje, ze do konca zycia na tabletkach nie bedzie musial byc b za mlody na to jest. Ale to sie dopiero za pare tygodni okaze. Przez 3 noce w szpitalu zjechalam 2 kg z nerwow, ryku bylo co niemiara. Ale juz chyba nam lepiej teraz. Dalej sie po lekarzach szwedamy i na badania rozne chodzimy. Literowek nie sprawdzam, mam nadzieje, ze sie doczytacie. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Warszawa....ja chce do Was!!!! 18.10.06, 19:26 Olcia, ale mieliscie przejscia!!! Mam nadziej, ze to sie juz nie powtorzy i twoj M. bedzie szybko mogl odstawic leki. Zycze mu duzo zdrowka! A dla ceibie i malenstwa buziaki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 dobry wieczór :) 18.10.06, 20:36 zacznę może od życzeń- spóźnione dla Misi, aby więcej rzeczy martwe swej złośliwości nie okazywały, a poza tym to szczęscia, szczęścia i jeszcze raz szczęścia Kocurku, Tobie szczęścia teraz nie brakuje, więc życzę Ci, zeby trwało ono jak najdłużej, a najlepiej- WIECZNIE Olcia, współczuję przeżyć, mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy i serce Twojego M. będzie biło tylko dla Ciebie, ale już spokojnie Tatanko, cieszę się, ze już Ci lepiej! Zuza i Balbinko, trzymam kciuki ) I więcej nie pamiętam, padam dziś na pysk. Zdjęć sofy jeszcze nie wysyłałam, bo nie mogę ich zmniejszyć na domowym kompie, jutro z pracy pójdą. Bebellku- dostałam nareszcie Tadzia, prawdziwie męska buzia ) cudo! i jakie super sa te zdjęcia, dla mnie szok! A jeśli chodzi o mój adres pracowy- w nazwie firmy powinna być literka "k" nie "c"- dlatego nie dochodziło Dziękuję Abie za maila, cieszę się, ze wszystko dobrze może znajdziesz więcej czasu gdy już przewalą się te tabuny gości I teraz to naprawdę dziś wszystko ode mnie. Czekam na opowieści ze spotkania i foty oczywiście! Buziaki dla Was wszystkich kochane! Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:11 ja tez Kocurkowi zycze wszystkiego wszystkiego najlepszego i wielu tak szczesliwych chwil i dziekuje za zyczenia dla mnie Ola, mam nadzieje, ze twojemu m. wiecej sie to nie powtorzy, choc pewnie niepokoj juz pozostanie. chyba zyjemy za szybko i za intensywnie. twoj opis mnie zmrozil, ale rozwial dzisiejsze moje rozterki, ze powinnam wiecej pracowac. mam to gdzies. chce jak najwiecej czasu poswiecic magdzie. poki ten czas mam. a pieniadze na przyszlosc......mam gdzies pieniadze. mam nadzieje, ze za parenascie lat moje dziecko nie bedzie mialo mi za zle, ze nie jezdzi najnowszym modelem BMW a Miki, to nie powinien juz isc spac. cos sie chyba ciotki zasiedzialy. fajowo im. a ja ciagle z uporem maniaka wszystkim pomyslom m. o przeprowadzce do warszawy ciagle mowie zdeydowane NIE! hym...moze powinnam zmienic zdanie. a z drugiej strony to jakis miesiac temu umawialam sie z Anialm na wspolny spacer. ale jakos jeszcze do niej nie dojechalam Tatanko, mam nadzieje, ze Malgosia znajdzie w soobie sile, zeby zadbac o Majeczke. ale wierze, ze nie jest jej latwo. mysle nawet, ze jest jej bardzo trudno. trzeba miec bardzo duzo sily, zebyodnalesc sie w takiej sytuacji. mysle ze bardzo latwo jest sie poddac. wiele osob, ktore spotkal podobny dramat, z perspektywy czasu, mowi, ze to byl dar od Boga. ale pewnie jest dluga i trudna droga, zeby ten dar dostrzec. bardzo Malgosi wspolczuje, nigdy nie bylam w takiej sytuacji, ale swego czasu mysle ze dostalam dar od Boga, ale nie udalo mi sie go wykorzystac. poddalam sie i do dzis sie poddaje. ale ciagle wierze, ze kiedys znajde sile.mam tylko nadzieje, ze spogladajac za siebie, nie powiem, ze byly to zmarnowane lata. Tatanko, dobrze ze jestes, bo moze kiedys bedzies jakims punktem zaczepienia na drodze nadziei dla malgosi i jej Majki a! i nie mam maila od abie Odpowiedz Link Zgłoś
stokrotka76 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:20 Olcia, naprawdę musieliście się najeść strachu! Najważniejsze, żeby wszystko się uspokoiło i już nie powtarzało Dostałam upragnione L4 do 3 stycznia! Także mam spokój na dłuższy czas . Dobranocka! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:28 Gratuluje Strokrotko! To teraz nie pozostaje ci nic innego jak porzadnie odpoczac zanim Jasiek pojawi sie po tej stronie! No i oczywiscie przygotowac sie na jego przyjscie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:32 Olcia, no nieźle...oby to jak najszybciej się uspokoiło... Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:51 oj, mam czerwone uszy...chyba mnie ktos obgaduje))) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:31 Stokrotko ale Ci fajnie. Leniuchuj iel wlzenie. To duzo dal tego L4, prawie do konca ciazy, tak? Misia masz racje kasa nie jest w ogole wazna, szczegolnie w takich momentach. Przez glowe przechodza te najgorsze z najgorszych mysli. Jak spotkanko, jeszcze baluja, nikt sie nie odzywa? Ciekawe jak tam Kasia 0606? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka no i po spotkanku... 18.10.06, 21:52 Powiem krótko: było super! Wreszcie udało mi się kilka z was poznać, i żałuję, że tak późno. Fajne z was dziewczyny. Miki jest uroczy i ma anielską cierpliwość do cioć, które próbowały się nim zajmować. A szarlotka wyszła taka, że palce lizać. Ech... Olcia, współczuję przejść zdrowotno-szpitalnych. Mam nadzieję, że po lekach wszystko szybko wróci do normy i mąż nie zafunduje ci więcej takiej rozrywki. Stokrotko, gratuluję zwolnienia. Odpoczywaj teraz i dbaj o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:04 to i ja sie zamelduje po spotkanku!!! wlascwie Yskyerka juz wszystko powiedziala. Nasze laski z brzuszkami wygladaja coraz piekniej. kazda !!! ale moje serducho dzis podbila Finka ))) ** Mikolaja juz sobie zaklepalam na ziecia!!! Megi sie zgadza, Miki tez a moja cora to nic do powiedzenia nie bedzie miala )) obiecalam Mikiemu ze bede dobra tesiowa!!! i nakarmilam go kleikiem, ale mial chlopak frajde, bo nie bardzo mi szlo)) Szaroltka byla pycha, megi tez narobila smakolykow!! a i sernik byl i ja go jadalm i dobry byl )) no!!!!! a zdjecia jutro, ide poprzymilac sie do M!!! Olcia ale mieliscie przezycia! dobrze ze juz wszystko ok. duzo zdrowia dla twojego pana i buziak dla was Stkrotko bycz sie na L4) Tataka i jak na budowie?? duzo narozrabiali?? branoc Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:13 Bebellek w domu. No, od niedawna jezdze samochodem po Warszawie ale mam nadzieje ze Bebell nie ma co na mnie narzekac Marudko dziekuje))) Ty tez podbilas moje serce i za to wiesz co u mnie masz:- ))))) I tak jak dziewuchy powiedzialy - bylo bardzo fajnie, Yskyerka - moja Koczkodanowa kolezanka - ktora wreszcie udalo mi sie poznac jest przefajna. Szarlotka - palce lizac. A Miki jest tak nieziemsko spokojnym dzieckiem ze jestem w szoku. Sama bym go na ziecia chciala, ale wiem ze juz zajety przez Marude Buziaki i dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:14 Byl tez serniczek z galaretka baaardzo dobry. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:25 No to fajnie, ze sie spotkanko udalo. Zreszta jak mialo byc inaczej. Maruda a co zrobisz z Mikim jak bedzies zmiala syna? Tez ozenisz? )) Pitus wpisz sie u Megi na liste zastepcza bo jak Maruda bedzie miala syna to bedziesz pierwsza na liscie ) tatanka gdzie jestes?? Pitus Ciebie to i tak te "zmartwienia dzieciowe" pozno naszly bo ja juz chyba dostaje, jak patrze na mala Aspen. Aha i mialam sie Kocurka zapytac jak to mozliwe, ze Julcia sie zasikala? Myslalam, ze tylko chlopakom moze sie cos zawinac i do gory wszystko leci. Chociaz teraz sobei przypomnialam jak kolezanka opowiadala jak jej 6 tyg. corka sie obkupkala cala po pachy. Lezala w foteliku i gdzies bokiem jej wyszlo tylko jak do pach doszlo to juz nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:29 Aaaa, i Olciu, chcialam napisac ze mam nadzieje ze z Twoim M. wszystko bedzie juz dobrze, bo rzeczywiscie przezycia mieliscie nieziemskie. Wyobrazam sobie jak sie martwilas, bo ja to chyba plakalabym nonstopp. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:33 My z Mikim dziękujemy za odwiedziny wszytkim e-ciociom!!!! Mikołaj dotrwał do końca spotakania i zasnął 5 min po jego zakończeniu Ta jak już dziewczyny pisały strasznie fajnie było się tak spotkać i po prostu sobie pogadac i poplotkować)) Marudka przyniosła nawet dla mnie specjalne paluszki (chyba włoskie) wiec mogłam sie nimi pocieszyć patrząc na inne smakołyki )) a MIki dziękuje za gryaczki, ząbkowanie teraz to będzie pikuś)) No i pamiętajcie, że nasza szufladka zawsze stoi otworem dla Was)) Melbuś właśnie przeciskam szarlotkę Bebellka przez łącze internetowe specjalnie dla Ciebie)) Olciu,życzę duuużo zdrowia Twojemu M.!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Straszny mieliście ten weekend. Kocurku duża buźka urodzinowa)) bo życzenia już były)) Dobranoc!!! m. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:40 Marudko - a jak Ty chłpaka urodzisz, to co???? Zmusisz do do "poślubienia" Mikiego???? Na budowie lekki obsów - jak to mówi mój tata, bo terminy nam się rozjechały i mamy spóźnienie około 2 tygodni, ale takie jeszcze było brane pod uwagę. Wszystko wygląda super, tylko grzejnik w łazience mam nie tam gdzie chciałam, ale ponoć to najlepsza opcja i mam się z tym pogodzić... Więc z ciężkim sercem zmieniam plany łazienki... Balbinko - buziaki i duży uśmiech dla Ciebie Ja Wam zazdroszczę i przyznaje się do tego bez bicia. Zazdroszczę Wam tego spotkania i jest mi źle, że ja tak daleko.... Tak knuję sobie, że może uda mi się Was ściągnąć do wrocka na jakiś weekend w przyszłoroczne wakacje, bo miejsc do spania jest dużo. Dostawimy dzieciowe łóżeczka i impreze sobie zrobimy... Hmmm...co ja jeszcze miałam.... Stokrotko - wypoczywaj spokojnie i szykuj się na styczeń. Jejku to już tak niedługo.... Melbuś - jak tam zdrówko??? Olcia - jakiegoś pecha mamy do tych facetów. Felerne sztuki nam się trafiły... Współczuję tego stresu i przeżyć. Nie pozostaje nic jak zwolnić, zmienić diete i więcej sportu!!!! Buziaki i mam nadzieje, że będzie dobrze!!! Czekam na zdjęcia z imprezy i uciekam spać, bo jutro niestety dzien poza domkiem mnie czeka. Buziaki dla Was i miłego czwartku wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:27 jestem i ja)) I chciałam powiedziec, ze sernik na zimno Agan był REWELACYJNY!!!!!! i teraz żałuję, ze nie wysępiłam od Megi na wynos(( Miki mi zaimponował! on jest super rozwinięty! i takie przemowy do mnie rzucał, tylko ja głupia nic nie rozumiałam( trzeba się było języków obcych uczyc za młodu... ech! ciemny człowiek)) A Megi ma obcięte włosy i wygląda cuuudnie!!! I zaakceptowałam nowy image Ma_rudy! Juz mi się nie kojarzy z Muchą)) I w końcu poznałam Yskyerkę!!! i bardzo się z tego ciesze, bo to super symaptyczna babka jest i fajnie mi się z nią gadało) Yskyerko- o tym słuchu u dzieci od razu powiedziałm M! juz nie bedziemy śpiewac)) i zakupujemy Teletubisie w wersji angielskiej! Ma_ruda- schudł????)) Olcia- bart mojego M tez to miał! i jemu walnęli to serce pradem. Mam nadzieję, że bedzie dobrze u Was! Stokrotko- no, to miłego "leniuchowania") i następnym razem jak będzie spotkanie to nie przyjmujemy żadnych wymówek! Masz byc i koniec)) coś jeszcze chciałam... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:30 aaa, no własnie! nie boje się jeździc z Pitu-finką!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:36 Ja się chciałam jeszcze wypowiedzieć na temat dzieci z terminem na listopad...mój Kuba tez miał byc z 11 czy 14 listopada...ale za duzy urósł i wylazł 28 .10, w samego Tadeusza No to kiedy i gdzie nastepne spotkanie,żebym mogła co poniektórych jeszcze w dwupaku zobaczyć?Błagam,niech to będzie weekend, i nie 28.10, bo dzieć ma urodziny Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:41 Nie ma za co To dla mnie duzy komplement skoro Ty taka wybredna pasazerka jestes)))) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:37 Dziewczatka dziekuje za slowa otuchy. Bebell moj M. kazal sie zapytac: - ile lat mial Twoj brat jak to mial - jak dlugo (ile godzin, dni) to mial zanim mu pradem walneli - Czy musial brac tabletki po - czy mial jakie klucia i bole po tym - czy teraz musi brac tabletki - czy to mu kiedys wrocilo Uff to chyba tyle pytan, przynajmniej na razie Dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: a ja swira zaraz dostane, 18.10.06, 22:43 takeigo wielkiego bo sredniego juz mam. Od 2 dni na moim telefonie moga mi swiatlo,z e niby wiadomosc nowa mam a kurde nie mam noooo. Odlanczalam, podlanczalam i tak odsluchiwalam jeszcze raz wszystko pomimo tego, ze i tak nie ma nic nowego itd. Chyba se ten telefon za plecy gdzies postawie bo jak sie patrze na kompa to katem oka widze to pier.... ne, migoczace, czerwone swaitelko. Jak by sie okan otwieraly to juz by wylecial. A niby nowy i taki drogi i wspanialy, kupa jedna no. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Tatanko 18.10.06, 22:56 Jak ten moj zacznie wiecej sportow uprawiac to go w ogole w domu wieczorami widziec nie bede. Gra 2 razy w tyg. w kosza i 4 razu biega duzo, czasami w tenisa chodzi grac. Dieta u nas nie jest ekstrymalnie zdrowa ale jemy zdrowo, w miare oczywiscie, czasami sie na fryteczki i burgerka skusimy. Ale on i tak sie pilnuje, jakis czas temu schudl jakies 7 kg. W spzitalu przebadali go od gory do dolu i spowrotem, wyniki ksiazkowe, podobno tak sie dzieje i juz. Mieli nawet goscia na oddziale ktory profesjonalnie maratony biegal i cos tam jeszcze robil, dietetykow mial, trenerow i tez mu sie to zrobilo. A ryczec to sie swoje naryczalam, w szpitalu musialam sie jakso trzymac, chociaz i tak nie zawsze sie udawalo. Ale jak jechalam siersciuchy nakarmic to wylam w samochodzie w obie strony i w domu tez. Proponowali mi znajomi, ze beda chodzic koty karmic ale je nie chcialam bo to byl moj jedyny sposob zeby sie wyryczec na glos. Aha i jeszcze zapoamnialam napisac, ze wygladam grubo a nie ciazow buuuu bo sie pielegniatki na odziale zakladaly chyba. Po 2 dniach jak mialam taka krotsza koszulke, ze pas od spodni ciazowych bylo widac, to jedna powiedziala: "a mowilam im, ze jestes w ciazy a nie zjadals duzo, ale balysmy sie zapytac bo na tym etapie ciazy to nie wiadomo" ABUUUUUU Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Olcia... 18.10.06, 22:51 Pierwsze takie "ataki" to Jaśka dopadły jeszce przed 20-stką. Potem były coraz częściej. Do tego doszły duże bóle serca. Jemu nic na to nie przepisali, żadnych leków na rozrzedzenie krwi, ani nic innego. Operacje mu zrobili jakieś trzy lata temu (miał wtedy 30), cos sobie łykał tak pooperacyjnie i od tego czasu ma spokój. k. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Olcia... 18.10.06, 23:02 Olcia, zamarłam trzymajcie się!!!! na serducho trzeba uważać! duży buziak dla Twojego ślubnego I na pewno nie wyglądasz grubo, po prostu to taki etap ciąży!!!! głowa do góry, już niedługo nikt nie będzie miał wątpliwości!!!! Fajnie Wam z tym spotkaniem i Miki, i dobrości i świetne towarzystwo.... mam naprawdę nadzieję, że nastepnym razem i ja będę... zresztą mnie pokarało, że robiłam lekcje dzisiaj Tatanko, dwa tygodnie nie jest dużo i pewnie to nadrobią, a jak nie to i tak nie jest źle a że masz kaloryfer w innym miejscu, to dzięki temu możesz na nowo odkrywać uroki urządzania))) Jutko, dawaj sofę))))))) buziaki dla Ciebie i G. Idę spać, kolorowych snów pa Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Olcia... 18.10.06, 23:15 Hej Niewymownie mi żal że mnie na spotkanku nie było ale cóż taki los.... Olciu, ja tez zamarłam przy Twoim opisie, niestety nic na ten temat nie wiem ...i mam nadzieje ze wszytko juz sie teraz potoczy tylko lepiej, buziaki dla Was I mam jeszcze wazna informacje, niedługo na forum powinna sie pojawic nowa starająca sie foremka nie bede wiecej jej przedstawiać bo wiem ze sama zrobi to najlepiej A Was wcale nie bede prosic o ciepłe przyjecie bo wiem ze i tak najlepiej zrobicie to same Powiem tyle ze wiem ze podziekujecie mi jeszcze za nią))))) Buziaki na dobranoc ide czytac ksiazke M jest tak padniety ze przestałam stanowic dla niego jakikolwiek obiekt zainteresowania, ...(( Ale nic to jakos jeszcze sobie radzę Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: Olcia... 18.10.06, 23:22 Kocurku - najlepsze życzenia (jeszcze załapałam sie przed północą) Niech to Twoje szczęscie trwa zawsze)) Warszawianki, jak ja Wam zadroszczę spotkania... I szarlotek i serników. Ja ciągle bez słodyczy Cielawe, czy jak zaciąże to będę mogła znów je wcinac?? Nie dostałm żadnego maila od Abie, a podobno jakiś krążył Jutko, nie zdążyłam Ci podziekować za zdjęcia. Faktycznie - niesamowity ten Twój Rzym... I strasznie się cieszę, że już możecie rozpocząć pracę nad maluchem. Trzymam kciuki za Twoje pęcherzyki Althea, dzięki za zdjęcie, śliczna fryzurka. Tylko ja się pytam - gdzie ten brzuszek???Ukrył się pod koszulką??? Olcia, rzeczywiście mieliście straszne przejścia. Współczuje takich stresów. Mam nadzieję, że limit strachu już wyczerpaliście i wszytsko z serduchem twojego faceta będzie dobrze. Pogłaskać prosze Julcię ode mnie) To jednocześnie prośba do wszytskich 2 w1)) Tatanko, tylko za dużo nie biegaj po tych budowach, OK? Balbinko, moje kciuki za piatek już zaciśniete. Endo i pęcherzyk śliczne Mam do Ciebie tylko pytanie- Twój dr robi iui na pęknietym czy niepękniętym pęcherzyku? I potem masz jeszcze monitoring? No i kiedy znów sie zobaczymy? Dawno zjazdu w Poznaniu nie było, musimy Misię poznać. Stokrotko - to teraz odpoczywaj i zbieraj siły na styczeń) Chrumpsie i Potwors, mam nadzieję, że depresyjna chmura opuściła juz włoskie niebo. A ja się wam pochwalę, że u nas kaloryfery juz od dawna grzeją, tylko nasze 38m wyjątkow ciepłe jest, więc dopiero od kilku dni tylko na wieczór je odkręcam) A M chodzi i je zakręca, bo mu z kolei ciągle gorąco.I już widzę, jak będziemy znów się całą zimę o te kaloryfery kłócić. Kolejny powód, żeby zaciążyć, bo przecież ciężarnej się nie odmawia, nie? Nawet ja sobie wymyśli, żey w całym domu na maksa grzejniki odkręcić. Chociaż jak wynika z Waszych relacji, to w tym stanie i tak się wszystko przestawia.... Chyba Ant pisała, żeby zwolnic na najbliższe dwa tygodnie oczekiwania. Raczej mi się nie uda...Za dużo się ostatnio dzieje w robocie. Jest jeden plus- mniej czasu na myślenie. Tylko mi sie ostatnio tak się nie chce... Jakaś plaża mi się marzy a nie biurko z komputerem...No cóż, chyba już nie ma szans na wakacje. No i chyba muszę już do łóżka, bo tam ciepło Dobranoc wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Kocurku 18.10.06, 23:53 Moc najserdeczniejszych życzeń!!! Niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia!! Bądź zawsze szczęśliwa jak teraz )) Buziakuję!!! Męzus dał wspaniały prezent..wow!!! Zuzek, zawsze miałam na niepekniety...no chyba tylko raz troche byl juz spłaszczony, jakby własnie pękał! Zreszta ginek twierdzi, ze nie powinno sie robic tego dnia usg z zelem, bo cos tam zakłóca... Dwa razy robil mi na sucho, ale mnie nie bolalo, bo miałam dużo własnego naoliwienia)) Masz racje trza w końcu nasza misie usciskac w realu, bo nam jeszcze gotowa do Warszawki uciec:!!! IUI mam zaplanowana na 19.45)) Jutro dzwonimy jeszcze do pani, ktora nam przygotowuje nasionka. A moja 3 letnia brataniczka jest w szpitalu na obserwacji, podejrzewaja wyrostek(( Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Kocurku 19.10.06, 00:34 Ant, mówisz ,ze sobie sama dajesz radę....mmmm a mezus o tym wie????hihih Czekamy nawa koleżankę! Tak mi sie dzisiaj nasza pszczólka i atka przypomniały...i smutno strasznie, bo juz ponad 10 miechów milczą...i pkanetka nawet na smsa nie odpowiedziała((( ciekawe, co u nich.... A do abi, faktycznie trza stopniowo odpisywać, bo ja zarzucimy wiadomosciami)) I tak tylko dlka porzadku zapytam, kto bedzie testował??? Zuzek , mój czas strasznie ucieka, pracy mam full i sie nie wyrabiam, a na dodatek musze siedziec w budce o jedna godzinke więcej.Mam darmowe kólko(( konkurs sciga konkurs... Melbuś, u mnie tez juz ciepło) Dzis uruchomilismy c.o)) Marudko, jak sie czujesz na tabsach? Widze,ze sam została na placu boju, zatem dobranoc!!!Pa! Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Olcia... 18.10.06, 23:42 Wpadam w czasie przerwy na kolację)) Tatanko, zatem awanture grzowa odpusciłas?? wrrr ja ja nie lubię, gdy mi cos zmieniają(( U nas tak bylo z piecykiem...miał być w łazience..a zrobili w kuchni, bo cos tam fachowcom sie ubzdurało z kominem( Ryczałam pol dnia.Na szczęscie mój kochany stolarz zrobił nam takie meble, które skryły ten nieszczęsny piec centralnego ogrzewania. Prosze mi tu nie szaleć)) Olciu, kurde horror przezyliście! Matko jedyna, mam nadzieję,że serducho męza szybko sie uspokoi.Może to odchudanie troszkę mu zaszkodziło(( I wiesz...zaczynam sie bać..., bo ja mam podobnie i niby to objawy arytmii..ale co tam, na szczęscie ostatnio juz mi serce nie spowalnia i nie przekręca się na lewą stronę....głupie to uczucie, najpierw kołacze, a potem zamiera...(( Brrr.Uściskaj ślubnego ode mnie dobrze??? Dzielna babka z ciebie, wiesz? Dobrze,ze sobie na glos popłakałaś, tak trzeba.Wyrzuciłas te wszystkie negatywne emocje.Dołąćze was do listy prośb) Bebelku, Tadzik ma sie urodzic 14 i już!!Mój slubny nie jest taki zły))O co chodzi z tym spiewaniem??? stokrociu, leniuchuj ile sie da. Prawde mówiąc nigdy nie słyszałam o takim dlugim (ciągiem) zwolnieniu.U nas trza co miesia przynosic nowe.Ściskam. Pitusiu, toz prawdziwy z ciebie pogromca dróg)) Fantazyjna, mam nadzieję,że już wkrótce dach będzie założony) I tak sobie myślę, ze twoja mamuska pewnie dlatego z ta kostka wyskoczyła,by to wszystko zgrać. Zuzek, trzymam kciuki!!! Hura, jest ciałko żółte)) Althea, nadal sami rządzicie w domku??? Nie będe sie nakręcac, obiecuję)) Postaram się myslec pozytywnie, chociaz powietrze ze mnie troche uszlo.Macie rację. Dzięki za wsparcie! Megi...toz to cała kolejka do mikiego!!Przypominam, ze pierwsza była Sabinka córcia- Tosia, a potem Elizka)) Marudzia, zatem Zochna jest trzecia... Powiem tylko,ze mamy jeszcze kilku wolnych facetów...Loni np)) Marcelek chyba juz ma panne wybrana przez mamę)) Jutko a jak twoje podglądanko, zdradź szczegóły!! Jaaniu, co z twoimi starankami??? Tatanko, może uda nam sie uskutecznic spotkanko wrocławskie))Musisz tylko porządnie wydobrzeć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 02:43 Bebell odpowiedz przekazana, dzieki bardzo. Balbinko dziekuje bardzo za dolaczenie do listy. Ant co Ty taka tajemnicza, jak sie nowa foremka nie pojawi to jutro musisz zapodac wiecej info Mialam robic slatke z kapusty pekinskiej od Balbinki o ile dobrze pamietam ale zaczelo mnei rozdymac i mam brzuch jak kamiec albo jak to M. okresla jak pilka do kosza Blizszy sercu ten opis. No i moze jutro ja zrobie. To milej nocki Dziewczatka. Maruda kiedy zdjecia? Cytrus Ty si eo zdjecia dzisiaj pytalas, je trzeba do do Fantazyjnej wyslac i jak Fantazyjny maz ma czas to je tam wrzuca. Takze teraz musisz do nas poslac i nie zapomnij o zdjeciahc brzucha plizzzz. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 02:58 Olcia ja sie chyba wyniose na Floryde czas w głowie juz mam(( Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:00 KOcurku moj kochany, ja to dopiero mam zapłon ...opozniony samych tylko szcesliwych chwil kochana w kąplecie i mysle ze tak naprawde nic wiecej do szczescia nie jest potrzebne Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:03 K....a m...c czuje sie jak na jakiejs komedi pomyłek a pomyłka to jestem ja, czy ja jakis cyborg jestem czy co ?!!!!mam dosc tych bezsennych nocy co to jest 3 godz snu no co......drzemka a nie jakies spanie ile tak mozna .....co gorsza w dzien wcale nie czuje sie zmeczona wrecz przeciwnie i dlatego wiem ze cos musi byc nie tak....k...a bo juz mna telepie pije ziołka biore ziołowe tabsy na uspokojenie ale ja sie nie denerwuje, taaaa a te miłe słowa na poczatku?)) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:05 ide poczytac przynajmniej teraz mam na to czas.... i mam jednego rewelacyjnego newsa, bratowa widziała serducho walące jak szalone))))) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:07 no to co ide gasze kompa i ide bo sama do siebie głupoty wale Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:59 Własnie gotuje barszcz ukrainski, pierwszy raz w zyciu sama ! sie mi zebrało ciekawe czy dobry wyjdzie.... ale tak na serio kuźwa czuje ze mam problem..... no to pierwszy krok mam za sobą, co dalej? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 07:53 Ant o raju, co ty robisz o tak barbarzyńskiej porze przy komuterze??????? Ja spałam 5,5 h a teraz taka nieprzytomna jestem, ze szok. Więc jak Ty sie będziesz diś czuć? No i barszcz ukariński o o 4 nad ranem....????? O cie florek...... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 07:54 a tak na serio jeśli masz naprawde problem z bezsennoscią to moze czas lekarza odwiedzić? Nie wydaje mie sie zeby to samo miało przejśc, i zdrowe nie za bardzo jest moim zdaniem. A moze dopiero teraz mają ujście emocje z powodu zmiany pracy???? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Dzień dobry:) 19.10.06, 08:27 U nas oczywiście już środek dnia) Ant rzeczywiście powinnaś się skonsultować z jakimś lekarzem, bo się wykończysz tym gotowaniem w środku nocy. Szkoda że Cię wczoraj nie było!!! Tatanko mam nadzieję, że ten grzejnik da się jakoś wkomponować. Uściski dla Kropka! Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:00 Witam i ja zimno fajnie, że spotkanie się udało Olcia, uważajcie z tym serduchem. Trzymam kciuki, żeby było ok. Wczoraj pani doktor coś zobaczyła. Tzn. prawdopodobnie coś rośnie. Nie chcę się zbytnio nakręcać. Zobaczymy jutro. i tyle... idę do pracy Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:04 witam i ja ) Antus mi tez wrocily bezsenne noce, tzn ja sie budze 4, 5 na siku i potem juz spac nie moge (( i horrory mi sie dzis snily ( a juz dlugo fajnie bylo!!( eh ... a ty masz isc babao do lekarza a nie sie tak meczyc!! biegiem!! Bebelek, schudl, schudl ... i w piatek znowu idzie!! jeszcze kilka tygodni i ..... D Pitus buziak dla ciebie i Zosienki ) A Miki moj i juz!!!!!!!! on sie zgodzil a syna nie bedzie bo wedlug teori mojego M: 'wszystkie nury maja cory' - patrz Pitus )) Enterku trzymam kciuki zeby ladnie roslo ) i wiecej nie wiem ....a !! nowego watku jeszcze nie ma?? co jest??!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:10 zaraz porozsylam zdjecia, jak ktos nie dostanie to niech krzyczy!! i mam pytanko, czy ktoras sie nie orietuje: czy wlasciciel mieszkania MUSI byc w nim zameldowany??? moze glupie pytanie ale ja naprawde nie wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:30 Marudzia - moim zdaniem nie bo przeciez mieszkań mozesz mieć 10 a meldunek stały tylko jeden więc nie możesz być zameldowana wszędzie. Tak ja sobie to wytłumaczyłam Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:06 Ja tylko na chwilke, zanim z domku wyjdę. Nie lece na budowę, żebyście nie krzyczały, tylko do Babci pomóc przy ciastach na imieniny i przy sprzątaniu, bo jakoś nikt w rodzinie sie nie zbiera... Szkoda gadać.... Megi - sama ocenisz kaloryfer, jak nas odwiedzisz.... Inaczej nie ma szans Balbinko - oby te nasze spotkanko wcześniej niż po moim porodzie nastąpiło. Bardzo bym tego chciała. Jaani i Jutko całe wieki nie widziałam . Dobrze, że chociaż Jutkową kanapę mam, to sobie wyobraże jak smakuja lody kiedy sie na niej siedzi Ant - czekamy na nowa forumke!!!! Poza tym ja chce barszczu ukraińskiego!!!! Uciekam, bo siostra po mnie przyjechała Buziaki i miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:19 DZIĘKUJĘ ZA FOTKI i przepraszam za capsa;P Megi, Marudka, naprawdę super Wam w nowych fryurkach Yskyerko, juz wiem, jak wygladaszmoże wieczorem puszczę jakąś swoja fotkę I jak ten Miki rosnie!Kawał chłopa Herpes poszedł sobie precz, gigantyczny katar tez już mija... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:45 Melba, dobrze ze zdrowiejesz! A jak twoja nowa p. doktor??? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:44 To ja zaczne od zachwytow! Megi swietnie wygladasz w nowej fryzurce!! Bardzo ci pasuje do twarzy i bardzo bym chciala miec takie piekne wlosy, a nie takie cienizny jak mam. Marudka, ty mi sie coraz bardziej podobasz w tych wlosach! A z Mikik tez ci do twarzy)) Resztal laset tez sliczna, brzusie piekne, tylko Bebelkowego nie widac, Tadek sie schowal za stolem. A i widze jdna nowa twarz, ale domyslam sie kto to jak ze to jedyna ktorej nie bylo mi dane spotkac No i zazdroszcze wam tego spotkania jak nie wiem co! Ale ja sie jeszcze z wami spotkam! Tylko juz po rozdwojeniu. Jutka, kanapa super! A dywanik jest rewelacyjny! Ja tez chce dywanik i nie mam pojecia jak tego mojego chlopa namowic. My nie mamy zadnego dywanika w mieszkaniu. Tatanko, tylko sie nie przemeczja u babci! Ja wiem, ze ty masz dobre serducho i nie mozesz babci tak zostawic, ale wiesz jakby na to nie patrzec teraz Kropek jest najwazniejszy. Olcia, ja chyba caly czas wygladam na grubasa, a nie na ciezarowke. Moze ci kupic taka koszulke i wyslac, coby nie bylo watpliwosci?? Zuza, w sumie to dobrze ze masz sporo pracy i nie masz czasu na myslenie, ale staraj sie o siebie dbac, spij duzo, jedz zdrowo. Balbinko, kciuki trzymam caly czas!! Ant, przeginasz!! O 3 w nocy gotowac?? Pogadaj koniecznie z ajkims lekarzem, bo spanie po 3 g dobre nie jest. Organizm potrzebuje wypoczynku, nawet jesli sam tego nie czuje. Wiec nawet jak sie budzisz, to nie wstawaj! Staraj sie za wszelka cene zasnac znowu, a przynajmniej sobie polez jak sie nie da zasnac! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:52 Marudko, zgadzam się z Jaanią. Właściciel mieszkania nie musi być w nim zameldowany. Można przecież mieć więcej mieszkań i wtedy meldujesz się tylko w tym jednym, w którym rzeczywiście mieszkasz. Albo w tym, w którym z jakichś powodów będzie to korzystniejsze. I dzięki za zdjęcia. Tatanko, współczuję tego kaloryfera. Wiem, jak wkurzają takie zmiany, kiedy sobie dokładnie coś zaplanujesz. Ant, zdradź coś więcej o tej nowej forumce. A gotowanie w środku nocy też kilka razy uskuteczniałam. Fajnie się wtedy pichci - cisza i spokój. Tylko lepiej, żeby za bardzo się zapachy po domu nie rozchodziły. A barszczu ukraińskiego to bym zjadła, nie powiem. Jutka, kanapa jest super. Dywanik zresztą też. Bebellku, zdjęcia jedzonka poszły. No dobrze, zabieram się do pracy, bo dziś znów zwlokłam się z łóżka po 10, a właśnie dostałam nowy grafik i muszę trochę nadgonić, bo jeszcze ciągle mam 1 dzień zaległości wobec planu. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:57 Marudka, ja tez sie przylaczam do zdanie, ze wlasciciel nic nie musi. Musi tylko byc czlonkiem spoldzielni! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 11:04 dzieki laski za informacje o meldunku ... moze sie od czegos przyda ))) Jutka sofa sliczna a dywanik powalajacy!! pieknie to wszystko razem wyglada ) Masz racje Ola 'do twarzy' mi z Mikim )) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:24 Cześc! od razu poprosze o kanape Jutki!! bo mi się nie zmieściła( ale juz posprzatałam skrzynkę!!!! Yskyerko- mój M twierdzi, ze to zboczenie zdjecia żarcia ogladac) ale ja poprosze o więcej!!! super sa! Althea- no, ja mam nadzieję ze Ty sie z nami spotkasz!!!))) Ant- tosmy sie dogadały wczoraj)) na pore Twojego nadawania to ja juz nie zwracam uwagi, pogodziłam sie z tym, ze Ty nienormalna jesteś)) Enterku- no, cos sie ruszyło! niech rosnie na potegę!!! Olcia- Tadka ciuchy sa już wszystkie wyprane. No, ale pralka wciąga mnie nadal, matko kiedy to się skończy??? Zuza- przyjeżdżacie???? przyjedźcie!!! Melba- hmmm... to, co liczyc na tego 28.10??? fajnie by było)) ściski idziemy na plac zabaw... k. Odpowiedz Link Zgłoś
kocurek100 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:42 Dziewczyny, jeszcze raz baaaaaaaaaaardzo dziekuje za wszystkie zyczonka i buziaczki! Jestescie kochaniutkie ))) Widze, ze spotkanie bylo super!!! A Miki jaki duzy!!! Ja tam nic nie mowie, ale Pitus niezla porcje sernika sobie wciagnela )) PP Jutko, kanapa b.ladna - i rzeczywiscie pasuje zielona a nie czerwona. A i dywam tez ma swoj urok Olcia, tozes mnie wystraszyla swoim m.... Trzymam kciuki zeby wszystko zakonczylo sie dobrze!!! Jezeli chodzi o spotkanko to zapraszam tym razem do mnie. Biorac pod uwage szczescliwe rozwiazania dziewczyn dobrze byloby sie spotkac w przyszlym tyg, a najpozniej w jeszcze nastepnym coby dziewczyny sie nie stresowaly, ze po drodze sie 'rozpakuja' Poki co ciezko mi zaproponowac jakis dzien ale z tego co wiem nie mam nic w planie narazie poza 28.10 - bo to imieniny mojego taty. Wyslalam kilka fotek do Was Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:51 mam nadzieję, ze na mnie zdjecia z imprezki będa czekały w domu a my mamy dziś w pracy pożegnanie jednej z kolezanek - tej nielubianej która afery o klimatyzacje robila w upały - pisałam Wam o tym. Jednogłośnie stwierdziliśmy, ze nie kupujemy jej nic bo się cieszymy, ze odchodzi. Propozycje były takie że damy jej kwiaty w podziękowaniu ze odchodzi ale uznano, ze to zbyt miłe padła też propozycja zeby leki jej kupić, jakieś psychotropowe.....Wredni jesteśmy nie? Ale co zrobić jak nikt nie załuje ze odchodzi? Mamy byc bardziej obłudni i kupowac jej prezenty i udawac ze nam zal??? Kurcze, nigdy nie byłam w takiej sytuacji..... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:50 Megi dziekuje za zdjecia) ale my z Mikim ladna para jestesmy )) buziaki Bebelek milej zabawy!! masz randake z Pitu-finka?? i mam zdjecia Kocurkowej rodziny i prezentu urodzinowego. WOW piekne te brylanty P a mala Julka cudan, mamusia tez ) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:51 ale literowek strzelilam, sorki!!! wstydze sie Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wkurzają mnie agenci nieruchomości 19.10.06, 11:52 I to tak konkretnie mnie wkurzają. Właśnie zadzwonił jeden z propozycją bliźniaka. Oferta była mało konkretna, więc wysłałam dodatkowe pytania. Rozmowa przebiegała mniej więcej tak: Agent: Jest garaż wolnostojący. To są okolice Połczyńskiej i Lazurowej. Ja: Odpada. Pisałam przecież, że Jelonki mnie nie interesują. Agent: Ale nie chce pani obejrzeć tego domu? Ja: Nie, bo nie interesuje mnie tamta okolica. Agent: Ofertę numer X pani już widziała? I nie chce pani tego domu? Ja: Nie. Agent: A co się pani w nim nie podoba? Ja: A pan go widział? Agent: Nie. I gadaj tu z takim. Miałam już do czynienia z wieloma agencjami, ale wciąż zaskakuje mnie, że większość agentów nie ogląda domów czy mieszkań, które proponują klientom. Co nie przeszkasza im brać jako prowizję 2,9% + VAT wartości mieszkania. Od obu stron umowy. Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Bebellku 19.10.06, 11:57 Jak ci będzie mało zdjęć jedzonka, to zajrzyj tutaj: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=777 Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 12:02 Ha, masz race Kocurku, pofolgowalam sobie, a co? Kiedy ja sie znowu takiego sernika najem I mialas racje Marudziu, nietega mine zrobilam nad swoim zbolalym brzuchem I nic mi nie wiadomo zebym miala randke z T&T&K. Dalej robie porzadki w szafie. Takie z wyrzucaniem i ze wszystkim takze nie jest latwo. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 13:42 Dziewczyny tyle wszytkiego zostało, że może dziś poprawiny co?))) Bebellku trzeba było brać sernik!!! teraz chodzę obok lodówki i mnie kusi!!! Finko my też dzisiej szafe porządkowalismy. Stwierdzam że mam same beznadziejne rzeczy na sezon jesienno-zimowy, takie na kobietę po 40-tce ;P a czterdziestki jeszcze nie mam;P Mikuś testuje gryzaczki Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 13:44 na poczatku mowie dzien dobry i krzycze od razu nie mam Jutkowej sofy i ciagle nie mam maila od Abie! poprosze bardzo!!!!! a zaraz bede ogladac Kocurkowa rodzine i imprezowe zdjecia. ale sie sciagaja i sciagaja! matko...ciagna sie jak makaon!!!! Yskyerko, agenci nieruchomosci sa po prostu powalajacy. my mielismy jednego takiego mlodego goscia, ktory po pierwsze ciagle przedstawial nam oferty domow w okolicy, ktorej od samego poczatku nie bralismy pod uwage (notabene obok lotniska, gdzie beda latac F16 ) i za kazdym razem mu to powtaralismy, a on z uporem mariaka, nalegal zebysmy TYLKO zobaczyli (nie wiem po co), a dwa pan pokazal nam 10 domow i z powodu braku zainteresowania z naszej strony jakimkolwiek, pan napisal mi maila, ze czuje ze jego praca idzie na marne! nosz kurna, ja z nim nie podpisalam umowy, ze w ciagu miesiaca kupie dom!!!!! wymiana mail byla ostra i nasza wspolpraca sie zakonczyla. bylam tak wsciekla, ze chcialm go pog=dac do ichniejszej komisji dyscyplinarnej, ale stwierdzilam, ze szkoda naszych nerwow. zwlaszcza, ze juz wtedy w ciazy bylam. no ale przez pana ciagle mieszkamy w tym beznadziejnym mieszkaniu a! Bebell. matko o co chodzi z tym spiewaniem dzieciom. ja spiewam caly czas, a ze slon na ucho mi nadepnal, to sie wystraszylam..... Jaania, ja bym nie potrafila udawac. nie lubie ludzi nieszczerych, ktorzy sie ciagle usmiechaja, a najchetniej wbiliby ci noz w plecy. olac pania o! juz mi sie jakies zdjecia odpalily. Megi, gdybys nie trzymala paluszka w rece, to bym Cie nie poznala. slicznie wygladasz. i chudzinka juz z Ciebie niesamowita i Miki, faktycznie kawaler o ktorego juz sie trzeba bic. a jakby Miki wolal starsze panie, to moja Magda ciagle wolna Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:00 Misiu, z tym śpiewaniem chodzi o to, że jeżeli ktoś nie ma słuchu, nie owinien śpiewać dziecku, bo mu się nie wytworzą wzorce dźwiękowe. To się jakoś mądrze nazywa, ale już nie pamiętam. Mój sąsiad jest muzykiem i tłumaczył mi kiedyś, dlaczego tak się złości, jak jego żona śpiewa małemu: Nie ma słuchu, więc za każdym razem zaczyna piosenkę w trochę innej tonacji i robi dziecku wodę z mózgu. Lepiej puszczać maluchom jakieś nagrania. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:01 Kocurku, wygladacie fantastycznie. no i prezent, rewelacja! Maruda, z Mikim faktycznie Ci do twarzy, ale czy Ty dasz rade oddac go wlasnej corce? a ze zdjecia wnioskuje ze Tadzio Bebelkowy zostal w domu! na zdjeciu absolutnie go nie widac, w odroznieniu od Zosi, czy coreczki Agan u nas 28.10 tez swieto rodzinne. swietuje malzon i tesc. tak wiec spora ekipa imprezowa sie by zebrala. nie wiem, czy w kalendarzu jest jeszcze innego dnia Tadeusza, czy Tadzio niezaleznie czy uordzi sie przed 28, czy tego 9 grudnia, to bedzie swietowal 28? Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:05 Tadeusza jest tylko 28.10. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:05 No wlasnie o co chodzi z tym spiewaniem?? I dlaczego teletubisie lepsze?? Moj M. czasami spiewa malemu, a my sobie sluchamy od paru dni tej samej plyty caly czas i tez czasami cos zawyje. A ktos pytal, czy dalej jestesmy sami. Niestey tesciowie wczoraj wrocili. Dzisiaj tesciowa okupuje pralke, a ja musze wyprac szlafrok, bo se wypaprqlam rekaw pasta rybna. Odpowiedz Link Zgłoś
misia-ma Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:07 o matko, to juz nie spiewam a piosenki to jej na okraglo puszczamy. u nas w zasazie tylko muzyka leci. ale ja sobie zawsze z tymi piosenkami spiewalam, choc przyznam, ze Magda sie dziwnie na mnie patrzy uwazam, ze brak umiejetnosci spiewania, to najwieksza kara zawsze to byl moj najwiekszy kompleks...zaraz po krzywych nogach... wadzie wymowy...odstajacych zebrach...o matko, troche tego mam lece popracowac tymczasem Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Nowa wątek!! 19.10.06, 14:56 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50605821Zapraszam! Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Nowa wątek!! 19.10.06, 15:08 Jeszcze raz, bo dokleiło się zaproszenie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50605821 Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:57 o raju, już nie moge tu wysiedziec.... a wieczorem idę do kina na "Diabeł ubiera się u Prady", zobaczymy co to bedzie... Odpowiedz Link Zgłoś