Dodaj do ulubionych

Pociany trzęsą Londynem:):)

12.10.06, 21:52
wskakujciesmile
Obserwuj wątek
    • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 21:56
      medluje sie pierwsza!!!!!!!!
      Ergunia BUZIAKI smile))
      • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:00
        Mam nadzieje, ze nei tylko Londynem ale i cala wyspa smile)
        Jutka dzieki za foty z Rzymy, sa super i jestem pod wrazeniem artyzmu z jakim
        zostaly wykonane, ja tak nie umiem.
        Maruda fryzurka fajna i faktycznie moze tak na proste druty je zrobic.
        Ty chyba niedlugo bedziesz musiala wieksza lodowke kupic, co?
        • azbestowestringi Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:01
          ja mam 200 mil na polnoc od londynu? czy cos mi grozi?;p
          • melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:03
            Chyba niesmileale nie wiadomo, gdzie Erga z małżem się wypuszcząsmile
            • azbestowestringi Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:05
              jezu, melba, nie takim szyfrem sad
              • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:10
                A ja tammysle, ze grozi smile Tak po 3 miesiacach.
                • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:29
                  Phi 200 mil to prawie w oku cyklonu, ja tam bym się baławink))

                  Melba cóż za cudowne ozdrowienie Młodegosmile))) no i ten okrzyk "jeść!" nastraja
                  optymistyczniesmile))

                  Marudko ja się domagam prezentacji fryzurki na żywo!!!smile Może rzeczywiście
                  warto jakieś spotkanie uskutecznić, tylko błagam w takim miejscu żeby wózki się
                  zmieściły!smile

                  Ant chylę czoła przed Twoi małym informatykiemsmile)) ja takich cudów robić nie
                  umiemsmile))

                  Marchewka mnie na sam widok mdliła ale Mikiemu smakowała, gorzej było z
                  kleikiem bo on na mleku dla alergików był (w skrócie paskudztwo straszne) ale
                  też wchłonął. Muszę uważać, bo on empatyczny jest i może wyczuć że mamie to
                  jedzenie niesmaczne się wydajesmile

                  Bebell na 6 to może z tym zarostem miki nie zdąży ale na 24 chyba taksmile) a Ty
                  tadzikowi już koszule i krawaty prasujesz?wink))
    • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:29
      Kolezanka urodzila jakies 25 minut temu, nie pamietam wymiarow malej, jedziemy
      za pol godziny zobaczyc mala.
      • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:32
        Gratulacje dla malutkiej obywatelki świata i jej mamysmile!
        • megi.1 Dobranoc:) 12.10.06, 22:41

        • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:44
          Melduję sięsmile))

          Erguś- mam nadzieje, ze dzieje się oj dziejesmile))

          Megi- Tadek strój świąteczny i owszem juz posiadasmile) koszulka i gustowna
          kamizelkasmile) z krawatem sie wstrzymałamsmile)

          Olcia- no, co Ty Tadkowi ciuchów żałujesz???smile)) poza tym to nie jest tak dużo,
          to dopiero drugi rzut pralniczy był (zostały jeszcze dwa), a ja nie pakuję
          takich małych ubranek za dużo do pralki, żeby lepiej się wypłukały, więc ta
          pralka ino w połowie załadowana... mizernie ten mój syn wyposażony, miezerniesmile))

          Monia- foty! foty!
          • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 22:48
            No co Ty Bebell, ja mu nic nie zaluje, z calego serca mu zycze zeby mial wiecje
            ciuchow niz my obie wziete smile) Tylko kiedy on to wszystko znosi? smile

            Czy ktos moze mi powiedziec gdzie sie wchodzi zeby sygnaturke na stale zmienic,
            co?? Ladnie plizz.
            • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 23:17
              Witam! Melduję,ze jeszcze zyję.Ide spać, bo mezul mnie gani,ze zwloki mu po
              domu łazęgują.Dobranoc.
              • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 12.10.06, 23:53
                Melduję się i ja!
                Zajrzałam do wiadomości, ale nie mówią żeby Londyn padłsmile)))))

                Przepraszam, że nie odpiszę każdej Lasce, ale nie mam siły!

                Gratuluję koleżance Olcismile

                Megi, tfu marchewki i kleikusmile)))

                Bebelku, no nie mam jak tych zdjęć wysłać, aparat jest pozbawiony baterii, a z
                komórki nie mogę wysłaćsad

                Antuś, buziaki dla Ciebie i całej bandy!

                Tatanko, jak się czuje P?

                Melbuś, ja na mszę nie pójdę, mam o 17 przedstawieniesad((

                Wszystkim chorującym bardzo duże buziulki!!!

                Wszystkie Dziewczynki baaaardzo mocno całuję i ściskamsmile))
                Jestem jak najbardziej za spotkankiemsmile))) tylko proszę, nie poniedziałki i
                czwartki!!!!!
                Szybciutko tylko napiszę, że u mnie wszystko oksmile pracuję, latamsmile)) dzisiaj
                miałam świtny dzień w szkole, dziewczyny fajnie grały, siedziały ze mną, troszkę
                pogadałyśmysmile Małe stwierdziły, że strasznie im brakuje bycia ze mną non stop...
                i aż jedna się rozpłakała jak się wygłupiałyśmy, że chce mieć mnie cały czas...
                a robiłyśmy sobie jaja z ludków pt. robimy napad na bank i jak będą to robićsmile
                powiem, tak Aduś sie popuściłabig_grinDD a jak już mnie parodiowały to leżałam na
                glebie i kwiczałamsmile i dzięki temu miałam obsuw ponad 2h!
                Co do naszych staranek, to cosik marnie nam idziesad wczoraj po prostu zasnęłam.
                Do kitu! ale widocznie tak ma być i ja już się z tym pogodziłam...
                Zmykam spać, kolorowych snówsmile
                papa
                • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 00:51
                  Mala Aspen ma 50 cm i wazy 3,200 urodzona 10 dni prze terminem. Wiecie jak ona
                  mocno swoja reke ssala, normalnie bylam w szoku. Mama ma sie tak sobie ,
                  bylismy tak z 1,5 godz. po porodzie i strasznie nia trzeslo, ale przy
                  poprzednich 2 porodach tak nia trzeslo rowniez. Lekarz spisal sie na medal,
                  obylo sie bez naciecia.
                  img177.imageshack.us/my.php?image=1001011aa2.jpg
                  img179.imageshack.us/my.php?image=1001007lp9.jpg
                  • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 01:54
                    Olcia gratulacje dla rodziców i całej rodzinkismile)

                    A ja mam własnie akcje w domu, obudził mnie jeczacy M, popatrzyłam a on
                    zapuchniety na twarzy na maxa załatwiłam dentyste całodobowego i własnie
                    pojechał, szkoda mi było zeby taki obolały i sam ale niestety nie mam innego
                    wyjscia dziecko samo w domu nie zostanie....ale co mnie wkurzył przed wyjsiem
                    to moje ale puszczam w niepamiec bo go bolało napewno jak 102...
                    • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 02:00
                      a swoją droga z komputerem sobie jakos M poradził, okazało sie ze było to w
                      opcjach graficznych pulpitu ja na stacjionarnym tego nie mam a tam jest i wcale
                      odkrecenie nie było takie proste wiec zupełnie zbaranielismy jak ona tego
                      dokonała dokładnie kilkoma ruchami na klawiaturze....
                      no i mam nocke z głowy pewnie juz nie zasne bo sie przespałam a moj organizm
                      jest taki dziwny ze jak mu pozwole na troche odpoczynku potem sie obudze to on
                      uwaza ze juz nastał nowy ciag pracy i trzeba byc na biegu...coz mi zostało
                      popracujesmile))najwyzej urw sie znowu z pracy jak sie udasmile
                  • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 02:03
                    Olcia jaki ona ma jezyczek fajnutki i te stopki normalnie rozpłynełam
                    sie....cudnie wyglada taki fajny mały ludeksmile
                    • melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 07:12
                      Ant, mam nadzieję,że się wyspałaśsmile
                      Ja już na nogach-Młody do szkoły na ósmą...
                      Kurczaki, jakaś dziwna ta jego dysleksja-wczoraj w kilka godzin przeczytał cały
                      pierwszy tom "Opowieści z Narnii".I przeczytał!nawet go przepytałam!A w testach
                      dysleksja wyszła, jak byk:/Muszę się jeszcze wiele nauczyć o tych wszystkich
                      'dys'...
                      Olcia-malenka jest przesłodkasmile
                      • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 08:49
                        dzien doberek w piatek smile)

                        Antus jak R?? mam andzieje ze lepiej! buziak dla niego!! smile

                        Megi Miki je marchewke?? bleee, dzielny chlopaksmile) kiss* oprocz pn mi kazdy dzien
                        pasuje, wiec czekam na propzycje.

                        A spotkanie swoja droga wypadalo by zrobic bo juz dawno nie bylo!!! i trza
                        Prezesowa oblukacj, bo cos sie miga i nie chce zdjec pokazac tongue_outPP

                        Olcia zdjecia malej cudne, te stopki smile)) jeja...... rozczulilam sie smile)
                        gratulacje dla kolezanki smile)

                        milego dnia laski smile
                      • anialm Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 09:01
                        Melduje sie w nowym wątku!

                        Erga dotarała do mężą cała i zdrowa, ufff!!!! smile działo się napewno tam oj
                        działo smile

                        Olcia gratulujace dla koleżanki. Mała Aspen jest rozkoszna!!!!!

                        No i przeczytałam tylko te 20 postów, bo na poprzedni wątek nie mam czasu sad((
                        i nie wiem co się dzieje. Liczyłam na długaśny post naszej Prezesowej, ale ona
                        bidula padnieta na maxa...

                        Dziękuję za zdjęcia smile

                        Jaani ze spotkania z Ergą i jej zapakowanym autkiem - sporo tego wszystkiego
                        wiozła smile

                        Rzym przepiękny. Jutka jak ściągałam sobie zdjęcia to założyłam folder "rzym
                        jutki" - i jak patrze na te zjęcia to sobie myślę że nazwa folderu pasuje jak
                        ulał, i to jest taki Rzym naszej Jutki. Pokazłam B. baaardzo mu się podobały.

                        Marudzia - jaka zmiana !!! smile)))) super wygladasz!!! Ale przyznaj się podciełas
                        trochę całośc włosów nie tylko grzywkę.


                        My przedwczoraj wykupiliśmy wycieczkę do Paryża dla moich rodziców na ich 30
                        rocznicę ślubu... sama jestem jeszcze w szoku, że to zrobiliśmy. Ciekawa jestem
                        bardzo ich reakcji, no chyba się ucieszą tongue_out mój Tato chciał zabrać mamę tam na
                        urodziny, ale była wtedy w szpitalu a potem przez miesiąc leżała i nie wyszło,
                        a latem pojechali z Nulką nad morze. No i później się zebrać w sobie nie mogli-
                        zawsze coś. teraz przynajmniej nie będą mieli wyjścia - władują się do autokaru
                        i pojadą smile

                        Szymek mając równo 4 tygodnie ważył 4,5 kg... duży ten mój chłopiec smile drgawki
                        ustępują - fajnie!!!

                        Egosityczny wyszedł mi ten post sad(( postaram się poprawić.
                        Buziaczki ślę do każdej z Was!!
    • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 08:58
      Ja znowu na nogach od nieludzkiej godziny. Dzisiaj omineło mnie budzenie małej,
      ale od ojca nie chciala odejsc na 5 cm. Ale jak poszedl to juz nam poszlo
      gladko. Cwaniara jedna dzisiaj wyjadla sam ser z kanapek.
      moj M. stwierdził ze mam dobra prace, bo moge jesc sniadanie w pracysmile))

      Wczoraj moj M. spytal polozna czy bedzie chlopczyk czy dziewczynak, a ta mu
      powiedziala, ze on powinien wiedziec bo on robilsmile))))

      Olcia, gratulacje dla kolezanki! Mala jest cudna!!

      Ciekawe jak tak trzesienia pod Londynemsmile))

      Padnieta jestem, chyba sie przespie z godzinke...
      • chrumpsowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 09:45
        Melduje sie krociotko. Z tytulu mniemam, ze Erga juz na miejscu?! smile
        Althea super, ze polozna Ci odpowiada wink no i widac, ze poczucie humoru ma smile
        Olcia gratulacje dla rodzicow.
        Ant wspolczuje nieprzespanej nocy. Ja przyzywczailam sie do 9 h snu - zreszta
        zawsze tak bylo, ze jak spalam mniej niz 8h to bylam zombie wink)) i musialam w
        dzien odespac wink
        Fantaisie widze, ze obowiazkow masa... Sciskam!!! Buziakuje i na pewno doczekasz
        sie swojego maluszka.
        Megi Miki rzeczywiscie dzielny. Ja gotowanej, czy nawet przetworzonej na papke
        marchewki nie znosze!
        No i wiecej nie pamietam... Musze doczytac poprzedni watek, bo wciaz mam go w
        plecy... Ale taki marazm i zniechecenie DO WSZYSTKIEGO mnie ogarnelo, ze na
        necie nawet nie siedze jak dawniej - chyba cos ze mna nie tak wink
        • cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 09:48
          ale wy szybkie jestescie z tym zakaldnaiem nowych wątkow....

          no ale kurde, zeby byc na bieząco, to trzeba non stop siedzie cprzy kompiewink

          milego dnia wam zyczymysmile
          • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 10:27
            Witam!
            I znowu uciekam.... ale może schudnę jak tak polatamtongue_out
            Marudzia, nie migam sięsmile)) ale ta moja p..... komóra nie chce wysłać zdjęciasad
            coś mi się w niej porobiło.... i jeszcze podpadłam w hodowli u Funia, bo nie
            przysłałam jednego zdjęcia...
            Antuś, buziaki dla R. mam nadzieję, że jest już ok, a Ty wrócisz wcześniej i się
            prześpisz!

            Anialm, super że Szymus tak pięknie rośniesmile

            Olcia, mała czadsmile)))) i bez nacięcia...

            Althea, to masz poranną rozrywkęsmile dzielna z Ciebie dziewczynka!!!!
            Buziaki i miłego dzionka
            • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 10:53
              Witamsmile

              Melba, tytul watku zabojczy. Jak zblizalismy sie do 500 i myslalam nad
              potencjalnym tytulem to tez chodzilo mi poglowie cos w tym stylu, tylko Ty to
              lepiej zwerbalizowalas.

              Przychylam sie do propozycji spotkania, termin jest mi w sumie obojetny; w
              przyszlym tyg dla mnie odpada poniedzialek i piatek.

              A tak poza tym to spakowalam manele i ide na basen! Juz wieki nie bylam,
              ciekawe czy sie ktos nie przestraszy i czy ja sie nie utopie. Stwierdzilam ze
              skoro mam kleczec i miec brzuch w dol (bo to teoretycznie wspomaga obrot) to
              moze troche zabki tez młodą jakoś pozytywnie nastroi? Musze uciekać póki mi
              ochota nie przejdzie bo ostatnio to różnie ze mną bywa...
            • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 10:58
              Dzień dobrysmile))

              Przyjechał dziadek Mikiego i z tej kazji Miki zjadł 3 razy tyle marchewki co
              wczorajsmile jak tak dalej pójdzie to workami ta marchewkę będziemy kupowaćwink))

              Uściski dla Szymcia z okazji 4 miesiąca skończonegosmile))

              Znikamy na spacersmile

              Marudko może wtorek?
              • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:02
                Megi kochanie nie krzycz, a moze sroda??? przepraszam ale od rana troche mi sie
                zmienilo sad(( teraz nie bardzo mi pasuje pn i wtorek, reszte dni mam do waszej
                dyspozycji ... nie gniewajcie sie sad((
                • nika112 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:43
                  Witam

                  Marudko ślicznie wyglądasz!!! Zupełnie inaczej ale ślicznie.

                  Posłałam Wam zdjecia z chrztu i mojej fryzurki. Narazie lece czytac zaległosci
                  z wczoraj.

                  Buziaki dla wszystkich
                  • enterek77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:52
                    Zeżarło mi chyba postasad(((
                    witam na nowym wątkusmile
                    nie będę się rozpisywać, bo czasu troszkę mało. Podczytałam Was trochę,
                    oczywiście połowę zapomniałamsmile
                    a ja mam weekend wolnysmile)) wprawdzie przyjaciółki nie mogą przyjechać, ale mam
                    nadzieję popisać trochęsmile
                    miłego dnia życzęsmile
                    odezwę się wieczorem.... chyba, że E coś wymyślismile))
                    czytałam wczoraj ulotkę od Clo i smutno mi się zrobiłosad tam jest napisane, że
                    po 3 cyklach przerwa i potem jeszcze szansa, a dalej nicsad i.... troszkę się bojęsad
                    Pituś, trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło. Najważniejsze, żeby z
                    Wami było ok.
                    zmykam.....
                  • nika112 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 11:58
                    Melba fajny tytuł wątku smile

                    Erga juz pewnie z mężem smile

                    Olcia gratulacje dla koleżanki. Fajna dziewuszka!

                    Ant zdolna ta twoja córcia, tak dobrze się komputerkiem zajęła. A ty znowu po
                    nocy nie spisz.

                    Aniulm Szymek to już duży chłopak smile

                    Althea czyli nadal w brzuszku niespodzianka mieszka.

                    Finko miłego relaksu na basenie.

                    Megi fajnie ze Mikiemu marchewka przypadła do gustu. Czy też sie przy jej
                    jedzeniu usmaruje. Ola tak macha rękami i zabiera łyżeczke, ze czasem marchewka
                    we wlosach ląduje i buzka cala marchewkowasmile
                    • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 12:14
                      Ale mam sliczne dziewczyny na skrzynce smile))) WOW!!!
                      Nikus wygladasz przepieknie smile) nowa fryzurka jest stworzona specjalnie dla
                      ciebie!!!! A mala Olcia jest przesliczna i jak slodko spala podczas chrztu smile)

                      Bebelek jak to Tadeusz nie ma krawata na swieta?!!!?? koniecznie musi miec!! tongue_outP

                      Gviazdeczko komp nadal zepsuty???
    • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 13:17
      Witam się i ja. Lepiej późno niz wcalesmile))

      Ma_ruda- dziś znowu byliśmy na zakupach na pl. Szembekasmile) mozesz powiedziec P.
      bedzie się mógł popukac palcem w czołosmile))

      Antuś- ja nie wiem jak ty funkcjonujesz???? ja bym chyba padła w szybkim tempie
      śpiąc tak mało. Ja MUSZĘ spac przynajmniej 8 godzin!!! inaczej jestem trupsmile))

      Megi- no, marchewka to podstawasmile)) a kupujesz Mikiemu słoiczek czy sama
      gotujesz???

      dobra, idę walczyc z jabłkami, placki smażę dziś... rodzina mnie przyparła do
      muru w tej kwestiismile))

      k.
      • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 13:21
        Obejrzałam jeszcze sobie zdjęciasmile)

        Nikuś- fajnie Ci w tych włosachsmile) no, a Oleńka... słodziak poprostusmile))

        k.
        • feromonka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 14:34
          Cześć!

          dawno mnie nie było a tu tyle wątków!
          Matko jak ten czas leci Aniulm - wyściskaj Szymka z okazji 4 m-casmile

          Kilka fotek dostałam zwłaszcza tych z nowymi fryzurkami i musze powiedzieć że
          dziewczyny wyglądają super!smile

          Erga mam nadzieję, że dojechała już do mężula i pewnie już co zmajstrowalismile

          Balbino, a jak po tabsach, wyczytałam, że @przyszła, więc co teraz? IUI?

          A ja tez bylam u fryzjera dzisiajbig_grin

          I złożylam prace dzisiajsmile, czekam więc na termin obrony jużsmile

          no i chyba najważniejsze, mężul skończył brać już antybiotyk w zeszłym tyg i
          zrobiliśmy mu dziś badanka, w poniedziałek pewnie będą wynikismile

          pozdr
          smile

        • jaania77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 15:11
          hej hej
          sluchajcie, bo może mi umknęło, a Erga to się do kogoś odzywała po dotarciu na
          miejsce czy tak po prostu założyłyśmy że już tam jest? Bo ja chyba nie
          doczytałam takiego smsa, dostał ktoś?

          Mnie teraz przez weekend nie bedzie na forum bo do teściowej jedziemy...

          Milego weekendu, papa
          • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 15:31
            Ufff skonczylam obszywanie zaslon. Juz wisza. Nie zebym byla jakos powalona
            efektem i rezultatem mojej pracy (beztalencie ze mnie jesli chodzi o szycie)
            ale wisza...

            Anialm, dyzy chlopak z Szymka i jak ten czas zleciaj, juz ma chlopak 4 tyg.

            Bebell, no nie pozwol zeby Mucha sie cieniem rzucala na cokolwiek!!

            Jaaniu, milego weekendu u tesciow. Moi mam nadziej, ze jeszcze nie wroca.

            Megi, ja sie Mikiemu nie dziwie, ja tez moge jesc marchewke w duzych ilosciach,
            nawet moze byc w postaci packi. A takie deserki dla dzieci tez uwielbiamsmile

            Althea
            Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
          • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 15:39
            Ja sobie nie przypominam zeby ktoras sie chwalila na forum ze Erga sie
            zameldowala. Mam nadzieje ze w tym amoku, zapomnialasmile ale w sumie dobrze
            byloby to sprawdzic.

            Tez nie lubie Ani Muchy.
            • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 16:29
              ooo, no własnie! Aniulm- sciski dla Szymka za pierwsze 4 tygodniesmile))

              i ja tez nie zarejestrowałam meldunku Ergi...

              Finko- powiedziec, ze jej nie lubię to małosmile))

              Althea- uszyłaś? uszyłas! wiszą? wiszą! czego chciec więcej??? ja bym nie umiała
              maszyny włączycsad(((

              Jaania- znośnej wizyty u teściówsmile))

              A moje dziecko zostało dziś zaproszone do zwiedzenia stoiska mięsnego na
              bazarze! a później pani z mięsnego wzięła Tośke do budki obok i kupiła jej
              lizaka i jajko-niespodziankę! jak nasza sytuacja finansowa się nie poprawi to
              wezmę Tośkę pod Kościół i będziemy majątek zbijacsmile))

              Śmierdzi mi olejem po smażeniu tych plackówsad( efekt uboczny, którego nie znoszę!!!!

              k.
              • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 13.10.06, 16:41
                Bebell, dobrze ze lizka i jajko z niespodzianka a nie kilo sloninysmile))
                No olej po plackach troche jedzie, ale i tak lubie placki!
                Ale jestem na diecie miesnejsmile Zelazo mi potrzebnesmile Ale i tak dzisiaj bedzie
                ryba!!!

                Własnie dostalam tort!!!
                • fantaisie Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:21
                  Przepraszam, że dopiero teraz, ale naprawdę wcześniej nie mogłam!
                  Jestem już na miejscu, nie pisałam wczoraj bo nie odstępowałam męża na krok,
                  podróż minęła spokojnie, bez kontroli, netu na razie nie amm. Buziaki dla
                  wszystkich.

                  Tęsknię za Wami, ale jestem przeszczęśliwa, ze mam wreszcei obok siebie M. w
                  nocy co chwila się budziłam i sprawdzałam czy jest przy mnie...

                  Mam nowy numer do Ergi, już rozsyłam
                  • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:37
                    O rany jaka sielanka na forum zapanowałam, no po prostu szok!!!
                    Nikuś fryz świetny, mają rację dla Ciebie stworzonysmile a Ola cudowny słodziaksmile
                    aż się rozmarzyłamsmile))

                    Ciekawe jak tam wielorybik Pituś na basenie?

                    Althea, czyżbyś była maniaczką marchewki??? ja lubię tylko na żywca i w
                    całoścismile papki, a już gotowana to trauma.. a jaka rybka dzisiaj? mam też ochotę
                    na coś wodnego, ale nie mam pomysłu jak przyrządzić... i tak mi głupio, ale się
                    pytam tort??? sprawdziłam listę i nie mam Twoich żadnych datsad

                    Oj, Bebelku dawaj tego placka, az się zaśliniłam.... i fajnie mieć taką
                    córciębig_grinDD Althea smalec mnie powaliłtongue_out

                    Jaania, miłego weekendu.

                    Enterku nie smuć się, i korzystaj że nie ma koleżanek i rzuć się na mężasmile
                    jednym słowem bierz przykład z Ergibig_grin

                    Tak się zastanawiam, czy to 13 w piątek tak Was wystraszył, że nic nie piszecie???
                    • ant25 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:51
                      o tak u mnie dzisiaj zdecydowanie 13 ty to podły dzien jestem juz przeszło 17
                      godzin na nogach i konca nie widze M znou siedzi u lekarza ten w nocy niewiele
                      pomogł nie ładnie to wyglada....u mnie zawsze 13 cos pechowego przynosi....
                      • ant25 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:53
                        strasznie sie ciesze ze nasza dzielna Ergunia juz przy M wcale jej sie nie
                        dziwie tego szczesciasmile
                        • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 18:58
                          Antuś, buziaczkuję!!!! i niech 13 szybko się skończy, a jutro przyjdzie piękny i
                          radosny dzień!!! a co się dzieje z tym zębem?
                          • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:06
                            Althea- ja tam bym wolała słoninę!!!! ze słoniny to by człowiek miał pożytek, na
                            smalczyk bym przetopiła, a tak to co rodzinie po lizaku Tośki??? smile))))

                            Suuuper, ze u Ergusi dobrzesmile)))
                            • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:09
                              Bebell, jak ja bym zjadla taki dobry smalczyk!!! Taka krome chleba ze smalcem i
                              solasmile Ale mi malo do szczescia potrzeba.
                            • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:14
                              Mąż na wyjeździe intergracyjnym, Miki już śpi (on coraz wcześniej zasypia!!!),
                              więc jestem cała waszasmile))))))))

                              Jak dobrze, że Erga już w ramionach M.smile)) nech ta ich sielanka zaprocentuje 2
                              kreskamismile!!!

                              Fantaisie ja też jem marchewkę tylko surową w jednym kawałku, no ewentulanie z
                              groszkiem, więc Miki nie musi się obawiać, że mu posiłki będę podjadaćsmile)) a
                              tak btw dacie wiarę, że on na wieczór wciągnął 120ml kleikusmile)?? żarłkok
                              nienażartysmile))

                              Bebell dzis ojciec przywiózł dostawę ekologicznej marchwii i jabłek z ogródka
                              więc sama będę gotować, a te pierwsze to ze słoiczka były. W sumie jak będę
                              miała pewne warzywa to nie jestem fanatykiem słoiczków. A co do lizaka to można
                              jak fajkę pokoju przekazywać, każdy po jednym liźnieciusmile))) no Ty to dwa bo za
                              siebie i Tadzikasmile))

                              Marudko może być środa smile))

                              Althea napisz z jakiej okazji ten tort??? no i jaki, żebym mogła przynajmniej
                              się poślinić przy czytaniusmile))

                              Ant co z tym zębem?? jakiś stan zapalny??
                              • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:07
                                Megi- ja się tak retorycznie zapytam: a jaką masz gwarancję, ze w tych słoikach
                                ekologiczna jest??? od dziadka z ogródka jest 5000x lepsza!!! gotuj więc gotuj
                                dobra Kobietosmile)) no, i rzeczywiscie żarłok z Mikiego jest! 120ml kleiku!! toż
                                to na nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu zakrawasmile))

                                Althea- ja jeszcze do tego chleba ze smalcem to jeszcze ogóreczek małosolny lub
                                pomidorka poproszesmile)))

                                Ant- jak ząb u R????
                                • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:09
                                  Bebell, o tak tak!!! Ogoreczk lub pomidorek jak najbardziejsmile)) Ale to juz
                                  rozpusta czysta!
                                  • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:12
                                    Olka- a co se będziem żałowac???smile)))
                                • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:09
                                  Miki po godzinie od zjedzenia kleiku obudził się i dojadł sobie mleka, może on
                                  w środku jakąś małą czarną dziurkę posiada???smile

                                  Ogórek małosolny..... Althea chyba idę po ten ręczniksmile)))
                                  • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:11
                                    Megi, idz, idz konieczniesmile))
                                  • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:13
                                    Megi- a może ich jest dwóch???smile)))
                                    • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:14
                                      Ja Was chyba zabijętongue_out smalczyk, ogóreczeksmile)) no nie mogęsmile a może jeszcze
                                      ciemny świeżutki chlebek, co?
                                      Chyba zima nadciąga i trzeba smalczyk zrobićsmile
                                      • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16
                                        o, to,to! jeszcze ciemny świeżutki chlebeksmile))
                                        to, co Monia zaprosisz nas na smalczyk????tongue_outPPPPP
                                        • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16
                                          ja moge przywieźc chlebektongue_outPPP
                                        • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:17
                                          Ja będzie, to na banksmile tylko małosolnych chyba już się nie da zrobić??? jak to
                                          jest?
                                        • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:18
                                          No chlebek moge upiec, nie ma problemu!
                                          Tylko skad ja ten smalec wezme...
                                          • misia-ma Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:59
                                            melduje sie tylko, ze zyje - co zakrawa dzis na sukces sad
                                            i uciekam. schowam sie gdzies w ciemnym kaciku, to
                                            moze nic zlego mi sie juz dzisiaj nie przytrafi

                                            generalnie 13 w naszej rodzinie to szczesliwa liczba.
                                            moje dwie siostry urodzily sie 13 (ja wyodna 12 smile)
                                            moje dwie siostrzenice urodzily sie 13, pol zycia mieszkalam pod 13, slub bralam 13 smile
                                            jedyna zla 13 to 13.10 siedem lat temu.wtedy zmarla mojaa mama.
                                            i chyba dlatego mialam dzisiaj tragiczny dzien sad

                                            najpierw wychodzac z domu zostawilam klucze w dzrwiach na 2 godziny.
                                            najwiekszy pech, ze pierwszy do domu wrocil m. sad
                                            nic nie powiedzial, ale jego spojrzenie bylo gorsze i wiem, ze mial racje

                                            potem dalam sie zwiesc pacjentce, ktora byla zqapisana na jutro, ale zadzwonila ze zaczelo bardzo bolec, wiec czy nie moge przyjac jej dzisiaj.
                                            dzisiaj nie pracowalam, ale pojechalam specjalnie dla pani do gabinetu,
                                            zostawiajac obrazonego m.
                                            a pani jak sie okazalo z rozmowy w gabinecie, to po prostu jutro zaplanowala sobie dzien inaczej i wizyta w gabinecie jakos jej kolidowala!
                                            myslalam, ze mnie trafi!!!!!!!!!
                                            w zlosci potracilam lampe do utwardzania wypelnien, ktora spadla i na szczescie zawilsa na kabelku tuz nad ziemia. ewentualny koszt lampy ? ok 2,5 tys!
                                            a skoro lampa nie spadla, to jak juz skonczylam i odkladalam sprzet to zahaczylam reka o kabelek i ZRZUCILAM na podloge endometr (do mierzenia dlugosci kanalu)
                                            nie mialam odwagi sprawdzic czy dziala.
                                            ewentualny koszt 3,5 tys!
                                            zaraz sie chyba rozplacze sad

                                            i nic alkoholowego w domu nie mamy.
                                            leb mi peka sad

                                            do jutra dziewczynki




                                            • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:07
                                              Misia, buzka! Jutro bedzie nowy dzien!
                    • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:08
                      Nika, fajna fryzurka! A Olenka jest przecudna!

                      Antus, wspolczuje przejsc M. z zebem! Mam nadziej, ze tej nocy pospisz!

                      To Erga w ogole spi? No to mnie zaskoczyla!

                      Fantaisie, ja gotowana marchewke uwielbian. A kiedys jadlam cos jak zapiekanke
                      marchewkowa, ciapowate bylo, ale pyszne.
                      Rybka byla dzisiaj na parze z marchewka, kalafiorem i pysznym sosem (z masla,
                      smietany, czosnku, pieprzu cytrynowego i soku cytrynowego).
                      A tort jest tak bez okazjismile)) Tak naprawde to on go nie kupil, tylko dostal w
                      pracy. Cos tam swietowali i dostal resztki, ale spory kawalek tych resztek jest.
                      • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:18
                        Megi to dobrze, że nie będziesz podjadaćtongue_outPP i padłam z wrażenia ile Miki pożarł
                        kleikusmile))) brawo!!!!!!!!!!

                        Althea, mam śliniotok na Twój tortsmile a jaki smak???? to pyszny miałaś obiadeksmile
                        • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:23
                          Niko bardzo twarzowa ta Twoja nowa fryzurkasmile)) no i Olcia śliczna dziewczynka
                          jestsmile)) bardzo dziękuję za zdjęcia!
                        • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:27
                          Megi, podziwiam tego malego smoka! Ja tyle nie zjadlam jak dostalam pierwsza
                          porcje kleiku po operacji... i on byl bez mleka dla alergikow.

                          A tort jest z bita smietana i zielonym marcepanem.
                          • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:34
                            Z marcepanem???? zaczęłam się ślinić jak Mikismile))))))))))))))))))))) chyba
                            sobie ślinaczek założęsmile)))
                            • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:43
                              Megi nie żałuj sobie, owin sie recznikiem kapielowymsmile))
                      • agan10 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 19:27
                        Witajcie.

                        Super, że Erga już jest na miejscu.

                        Bebell uśmiałam się z lizaka i słoniny.
                        A co do spotkania, to chętnie się piszę i jest mi bez różnicy kiedy.

                        Pitu-finko mojego męża obracali przed porodem.Tylko, że to było 30 lat temu i
                        teściowa dopiero w szpitalu dowiedziała się, że dziecko jest ułożone głową do
                        góry. Dostała chyba jakąś kroplówkę i dziecko sie ponoć samo odwróciło.
                        Ja osobiście(mówię to nie dlatego, że mnie to nie dotyczy)nigdy w życiu nie
                        zdecydowałabym się na zabieg obracania dziecka. Po prostu umarłabym ze strachu.
                        Cesarki też się panicznie boję, wszystkiego, co związane z usypianiem czy
                        znieczulaniem. Na samą myśl robi mi się słabo. Ale gdyby okazało się, że będe
                        musiała mieć CC, to bym wolała już tak, niż obracanie dziecka.

                        Nika Oleńka jest cudna!!! I jaka duża!!!
                        A Twoja fryzurka bardzo mi się podoba.

                        I Szymek Anialmowy ma już 4 tygodnie. Jak ten czas leci.

                        Olcia zdjęcia Aspen cudne. Szczególnie te stópki.Aż się jakoś tak miętko na
                        sercu robi patrząc na te sópki.
                        • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:14
                          Realizujemy z Wojtkiem program pt."Tata kąpie Tośkę". Matko, jak ona sie drze!!!!
                          naślą nam pomoc społeczną jak nic...
                          • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16
                            Althea, tylko brzuch Cię ratujetongue_outPP chcę marcepanu!!!!!!!!!!!!!! i to
                            bardzo!!!!!!!!!!!!!!!!

                            Bebell, miałaś mi placki rzucić netemsmile
                            • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:16
                              łaaaaapppp!
                              • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:18
                                Mniaaamsmile))))))

                                Dobra, ja robię smalczyk, Ty przywozisz chlebek!!!!
                                • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:46
                                  a ogórki to ja jeszcze dzisiaj widziałam na bazarze, takie jak do małosolnych...
                                  kurka, może by sie i dało????
                                  • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 20:52
                                    U mojej mamy caly czas sa swierze ogorki! Ale ja wole takie dobrze ukiszone.
                                    • ma_ruda2 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:10
                                      ale sie kulinanie zrobilo smile)
                                      i Ergunia tuli mezasmile)) i trzesie GBbig_grinD fajniesmile

                                      I Miki zjada jakies gromne ilosci marchwi i kleiku!!! Megi sroda na 100%smile
                                      gdzie?? najczesniej moge o 17.00, pasuje wam? smile)

                                      I Tosia nadaje sie na zebranie pod kosciolem!! smile Bebelek usciskaj W ode mnie!!
                                      dzis z moim M go obgadalismy, przepraszam smile))

                                      Na smalec to i ja jade!!! zreszta i tak ktos musi Bebelka do prezesowej zawiescsmile)

                                      Misia sciskam bardzo mocno...

                                      Antus usciskaj rafala, biedaczek.

                                      ja mialam dzis balowac u znajomego na jego 25 urodzinach ale okazalo sie
                                      ostatecznie ze jego kobieta sie obrazila i jej nie bedzie. zrobila sie z tego
                                      meska impreza wiec zawiozlam M i wrocilam. bede horror o metrze ogladac... znow
                                      mi sie beda glupoty snic...
                                      • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:15
                                        Nałożyłam sobie maseczkę i idę wypięknieć przez sensmile)) jutro sie w lustrze nie
                                        poznam;P

                                        Marudka 17.00 ok, może nas odwiedzisz w naszej szufladce na wrzecionie?smile

                                        dobrej nocy
                                        m.
                                        • althea35 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 21:34
                                          Megi, tak na cala noc ta maseczka?? To ty sie jutro nie poznasz!!!
                                          • fantaisie Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 13.10.06, 22:30
                                            Misia, buuu to faktycznie dzisiaj miałaś, ale może tylko tak to źle wyglądało, a
                                            jutro życie nabierze kolorówsmile

                                            Megi, całonocna maseczka? wow!!! tylko, żebyś rano siebie poznałasmile

                                            Marudzia, nie ma to jak nawiedzona laskatongue_out miłego oglądankasmile

                                            Bebelku, to może trzeba o tym poważnie pomyśleć....

                                            I co to ma być, jakieś spotkania, a reszta to co???? olana???? strzelam fochabig_grinDDD

                                            Powinnam iść spać, jutro od rana lekcje, potem teatr.... i jeszcze do 20-tego na
                                            mnie spoczywa obowiązek robienia obiadków, więc jutro nadziewany bakłażan... i
                                            warzywka pieczone. Chyba muszę wstać o 6 ranosad
                                            a tam zmieniając temat, to czy ktoś mi uwierzy, że róże które dostałam od P. 1
                                            października jeszcze stoją i świetnie wyglądają...jakiś cudsmile
                                            • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 07:45
                                              Dzien dobry,

                                              Niestety w lustrze sie poznałam ;P

                                              Misiu mam nadzieję, że dzisiejszy dzień będzie dużo lepszy i wynagrodzi Ci ten
                                              wczorajszy!

                                              Fantaisie, ten foch t przez mnie i Marudkę?? Ależ wiecie, że my z Mikim zawsze
                                              i wszytkich do nas zaprasamysmile! Przyjezdzajcie!smile A te róże to chyba energę z
                                              Ciebie czerpiasmile)))

                                              Marudka i jakie sny były, opowiadajsmile!

                                              A mój syn rośnie na małego kontetatora otaczającej go rzeczywistości bo pierwse
                                              słowo które wypowie to chyba będzie "nie" bo już jest bliski temu. Właśnie
                                              siedzi obok mnie i uczy latać pluszowego misiasmile))


                                              A tak wogóle to: Pobudkaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

                                              m.
                                              • melba7 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 08:06
                                                to dobrze,ze są wieści od Ergismile
                                                Ale miałam dzionek wczoraj-lepiej nie pytajcie-wróciłam do domu o 21 i padłam spać.
                                                Misia, współczuję.Może ten endometr czy jak mu tam jednak działa, oby!dziś już
                                                będzie lepiej, zobaczyszsmile
                                                idę na pocztę.
                                              • bebell Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 08:12
                                                Megi- miej litośc! nie krzycz tak!smile)))

                                                Dzień Dobrysmile))
                                                • megi.1 Re: Pocianowa dotarła:))) i trzęsie Londynem:))) 14.10.06, 09:12
                                                  Bebell to skutek uboczny przebywania z Mikim, on krzykliwy jestsmile))
                                                  no ale dzięki temu nawet mokotów udało mi się obudzićsmile))
                                                  • fantaisie 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 09:40
                                                    Do wszystkich belfereksmile tych co właśnie uczątongue_out tych co dzieczakami się
                                                    zajmująsmile tych co mają na szczęście dzisiaj wolnesmile tych co z brzuszkami
                                                    latająsmile życzę samych zdolnych i wspaniałych uczniów, niech przynoszą Wam samą
                                                    radość i pozytywną energię. Uśmiechu na lekcjach, samych szóstek, super kolegów
                                                    w pracy no i czego tam jeszcze sobie zamarzyciesmile)))
                                                    Buziaki Kochane!!!!
                                                  • cytrusowa Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 10:11
                                                    dzien dobry sobotnio,

                                                    belferkom samych najlepszosci i wytrwalosci plus cierpliwosci.

                                                    informuje, ze Konsulek z rana strzelil dwa pawiki, sama trawa i inene farfocle -
                                                    bo to milosnik trawy jest, powinien sie zwac Krowasmile

                                                    milego dzionka
                                                  • enterek77 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 10:29
                                                    Witam i jasmile
                                                    Wszystkim belferkomsmile wszystkiego naj...naj...naj...
                                                    Erga już na miejscusmile to supersmile
                                                    coś kulinarnie się zrobiło wczorajsmile
                                                    ja zmykam na jakieś drobne zakupy, może w końcu kupię sobie kozaki. Kupuję je
                                                    od... zeszłego rokusad nigdzie nie ma takich, jak ja chcę a jak są to cena
                                                    przyprawia mnie o zawrót głowysmile
                                                    Wczoraj skończyłam Clo, w poniedziałek pierwszy monitoring.Hm...
                                                    E pojechał do miasta za prezentem dla mniesmile, później idzie do pracy, więc całe
                                                    popołudnie będę samasad
                                                    Cieszę się, że naszesmile dzieciaczki rosną zdrowosmile oby niedługo przybyło im
                                                    e-towarzystwosmile
                                                    no i tyle na razie...
                                                    szkoda, że spotkania nie możecie zaplanować w Krakowiesad zobaczyłabym Wassmile
                                                    idę na zakupy...
                                                  • potwors Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 11:39
                                                    Dolaczam sie do zyczen dla belferek!
                                                    My zawsze z przyjaciolka chodzilysmy z kwiatkiem do naszej pani profesor... ot
                                                    taka tradycja... a teraz jestem tak daleko i nic z tego.

                                                    A w ogole to musze Wam powiedziec, ze w slonecznej Italii zapanowala jesienna
                                                    depresja i sekcja wloska nie bardzo sie ma sad
                                                  • pitu_finka Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 11:46
                                                    Witam,

                                                    no to ja tez sie przylacze do zyczen dla belferek skoro Fantaisie tak ladnie
                                                    przypomniala nam o tym swieciesmile Tym bardziej ze troche belferek na forum mamy.

                                                    I co, robimy jakies wieksze spotkanie w przyszlym tyg?
                                                  • bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:21
                                                    Belferkom- samych miłych chwilsmile)

                                                    Potwors- kurka zielona prosze się nie depresjonowaC!!!!! mówię takim stanom
                                                    stanowcze NIE!!! i podaję łapkę, co by łatwiej było wyjśc z dołkasmile))

                                                    Ja się na spotkanie piszę rzecz jasnasmile) z wstępnych ustaleń odpada:
                                                    poniedziałek, wtorek i czwartek. Zostaje środa i piatek. Jak dla mnie oba
                                                    terminy ok.

                                                    A gdzie jest Hortika???? ja się pytam... i Kocurek????
                                                  • megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:24
                                                    To może ja rzucę taki luźny pomysł: może się spotkamy się u mnie w środe?smile no
                                                    o ile Marudka pozwoli no i macie ochotę. Z góry ostzregam, że pucharków
                                                    grycanowych to nie dam rady zrobić ale jakaś kawka, herbatka, coś słodkiego i
                                                    lody grycana też mogę zanabyć.

                                                    Co wy na to?smile

                                                    m.

                                                    ps. Mojego męża w środę nie będzie bo ma meeting z kolegamismile
                                                  • bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:32
                                                    Ha! wkraczamy więc zbiorowo w domowe pieleszesmile) musiało sie tak skończycsmile)
                                                    mnie się taka idea baaardzo podoba. A żebys się za bardzo nie uchetała, to
                                                    zrobimy impreze składkowąsmile))

                                                    No, Laski co Wy na to?
                                                  • agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 12:47
                                                    spotkanie u Megi?
                                                    super!!!
                                                    tylko trza ustalić kto z czym przychodzi--tak?
                                                    ja się dostosuję do wszystkiego.
                                                  • ma_ruda2 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 13:10
                                                    dzien odberek smile
                                                    szalalam wczoraj do 2.30 smile Megunia nic glupiego mi sie nie snilo smile))

                                                    Nazym kochanym belfrom zycze taki uczniow jakich ma Monia tongue_out

                                                    No trudno zgadzam sie na meeting u Megi tongue_outP chcialam miec Mikiego tylko dla
                                                    siebie sad no ale nic straconego, wprosze sie kiedy indziej, Megi dobrze??
                                                    Postuluje zeby bebelek zrobila szarlotke!!! tongue_outP

                                                    Milego dia laski smile

                                                    p.s. Prezesowa ty wiesz ze ja OKNA UMYLAM dzis??? tongue_out
                                                  • megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 13:25
                                                    Marudko Ty wiesz, że masz prawo weta ale Miki obiecał, ze jak się zgodzisz na
                                                    bardziej liczne spotkanie to i tak kleik zje tylko z Tobąsmile)) no i wiesz, że
                                                    mozesz wpadać do nas kiedy chceszsmile

                                                    Kochane belferki wszytkiego naj naj naj w dniu Waszego Święta, duuużo
                                                    cierpliwości do uczniów i samych młodych geniuszysmile!!!

                                                    Potwors skąd ta depresja w słonecznej italii??? tak być nie może!!! może jakieś
                                                    lody na poprawę nstroju???smile
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:24
                                                    No to ja sie w koncu melduje! Kurcze caly tydzien nie zagladalam sad(( ale nie
                                                    bylo kiedy! Zostal mi jeszcze ten watek do nadrobienia, ale pisze bo nie wiem
                                                    ile Julcia bedzie jeszcze spala...

                                                    Przede wszystkim Olciu, gratuluje cipci i piekniego imienia dla niej!!! Alez z
                                                    niej duza pannica juz jest wink)) Gratuluje tez slicznej Aspen! Wyglada jak mala
                                                    babulinka - nazywam tak Julcie jak spi, wtedy tak fajnie ma rozluznione miesnie
                                                    i wyglada jak bezzebna babulinka wink.

                                                    Pitus, wysle Ci dzis lub jutro (jak zdarze) na priva dane mojej lekarki i tej,
                                                    ktora byla przy cc i tak pieknie wykroila Julcie smile Nie pamietam czy bylas
                                                    wtedy na forum czy szalas jeszcze w pracy jak ja mialam takie dylematy - tez
                                                    chcialam psn... a tu Julcia uparta byla... Jednak po fakcie, jak szlam
                                                    korytarzem w szpitalu i przygladalam sie laskom, ktore urodzily lub byly tuz
                                                    przed i zwijaly sie w bolach to cieszylam sie z tego cc! Oczywiscie dowiedz sie
                                                    wszystkich szczegolow na temat obracania itd, bo dobrze byc przygotowanym i
                                                    podjac wlasciwa decyzje zeby potem nie pluc sobie w brode! Ja, Sabina (gdzie
                                                    ona jest???), Abie (tez zniknela!)- bardzo szybko doszylysmy do siebie po cc!
                                                    Ja praktycznie natychmiast! Mam nadzieje, ze nie bedzie to rzutowalo na kolejna
                                                    ciaze. Za tydzien ide na wizyte kontrolna i juz mnie ciekawi co mi powie moja
                                                    pani dr! I nie denerwuj sie ani nie mysl za duzo na ten temat - co ma byc to
                                                    bedzie! Najwazniejsze zeby Zocha zdrowa byla!!!

                                                    Marudko, super wygladasz w nowej fryzurce!

                                                    Bebell, Tadzik boski smile i kulfona ma calkiem przyzwoitego smile

                                                    Megi, ten tydzien mialam calkowicie zalatany, przyszly rowniez - ale moze jakos
                                                    po 23 pazdziernika bysmy sie spotkaly? Zapraszam Was na nasza hacjende, bo nie
                                                    wiem czy pogoda spacerowa wtedy bedzie.

                                                    Zdjecia Jutki z Rzymu widzialam! Bardzo mi sie podobaly az sie rozmarzylam...
                                                    tez chce do Rzymu!

                                                    Niko, Olenka wygladala slicznie na chrzcinach! Bardzo podoba mi sie jej
                                                    ubranko! takie skromne i delikatne smile Julcia bedzie miala calkiem podobne tylko
                                                    rozowe smile A mama chrzestna bardzo do Ciebie podobna - domyslam sie, ze
                                                    siostra smile i bardzo do twarzy Ci w nowej fryzurce!

                                                    Ja melduje, ze kombinezony na zime zakupione (szt.2)! Julcia zaszczepiona byla
                                                    w srode - dostala dwa zastrzyki - po jednym na udko smile Plakala tylko dlatego,
                                                    ze pani pielegniarka trzymala ja za nozke. Alergia caly czas sie utrzymuje -
                                                    teraz juz wiem od czego ta wredota jest! Otoz pokusilam sie na szarlotke
                                                    sklepowa... Jadlam ja w odstepach tygodniowych, po pierwszym malenkim kawalku
                                                    mala miala zielona kupe, tydzien pozniej - obsypalo ja delikatnie (to bylo
                                                    wtedy kiedy tak panikowalam), i tydzien temu - zjadlam calkiem pokazny kawal i
                                                    tak mala obsypalo, ze nie bylo praktycznie miejsca na jej buzce bez krostki...
                                                    Teraz wysypka jest nadal tylko jakby troszke podeschla... W czwartek mamy
                                                    wizyte u dermatologa, a w piatek usg bioderek i ortopeda. A w niedziele Julcia
                                                    zostanie ochrzczona smile

                                                    Widze, ze pisalyscie o spotkaniu - jakby odbylo sie u grycana to moze i my sie
                                                    wybierzemy? tylko jak wspominalam ten tydzien odpada, bo calkowicie zalatany -
                                                    i przyszly pon tez - bo mam dwie wizyty lekarskie: endokrynolog i ginekolog.

                                                    A teraz lecem czytac nowy watus smile caluski dla Was!!!
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:40
                                                    Dolaczam sie do zyczen dla belferek!!! Buziaczkikiss

                                                    Monia, a gdzie zdjecia fryzurki???

                                                    Widze, ze spotkanie u Megi sie szykuje w srode! Jak dla mnie odpada z glupiego
                                                    powodu... mam urodziny i juz zaplanowalismy z m. ze spedzimy milo dzionek... to
                                                    moze kolejny zlot bysmy u mnie zorbily co Wy na to???
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:42
                                                    i jeszcze glupiej napisalam - oczywiscie z Wami dzionek tez bylby mily, tylko
                                                    m. Was uprzedzil tongue_outPPP smile))
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:43
                                                    a tak wogole to gdzie Wy jestescie????????????????? odzywajcie sie bo Julcia
                                                    litosci nie ma... i zara pewnie cycus bedzie grany!!!

                                                    Anialm, calusy dla Szymka - ale ten czas leci!!!
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:44
                                                    Misia, dzieki za info o zabkach - pisze sie na info o wadach zgryzu!
                                                    I mam nadzieje, ze dzis juz pech sie Ciebie nie trzyma!!!
                                                  • fantaisie Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:48
                                                    Hej, hej, lekcje za mną, bakłażan się piecze, i zaraz papu i do robotysmile

                                                    Marudzia, wow!!!!!!!!!!!!!! padam na kolana, Ty i oknatongue_outPPPPP

                                                    Kocurku, dobrze że zajrzałaś już miałam do Ciebie pisać....
                                                    I faktycznie głupie, urodzinybig_grinDDDDDDDDDDDDDDD

                                                    Co do spotkania, jestem zaaaaaaaaaa! tylko o której?????? i proponuję coś
                                                    takiego, ponieważ Megi daje chatę(ale zabrzmiałobig_grinDD) to my przynosimy wsio,
                                                    Megi nic nie robi, pasuje????
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 14:55
                                                    Monia ja zyje wink tylko jakos ten tydzien tak szybko zlecial i ciagle cos na
                                                    glowie, a k. w rozjazdach dodatkowo byl... i nie mialam kiedy zajrzec, chociaz
                                                    kompa odpalalam i tak sobie stal i czekal, i sie nie doczekal sad
                                                    Kurde narobilas mi smaka tym baklazanem... Ach! Po przejsciach szarlotkowych ze
                                                    sklepu, postanowilam piec sama szarlotke i uzywam przepisu Gosi - obecnie mam
                                                    dwie blachy - juz nie pelne sad choc upieczone wczoraj wieczorem... Oczywiscie
                                                    nie smakuje jak Gosi sad bo z mistrzynia nawet nie ma co sie porownywac...

                                                    No wlasnie Marudzia, Ty i okna??? a nie masz leku wysokosci??? ja tam bym sie
                                                    jakos dziwnie czula... myjac okna na tej wysokosci...
                                                  • fantaisie Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:19
                                                    Kocurku, jak złapię oddech to szralotka będziesmile
                                                    A bakłażan był rewelacyjnysmile
                                                    A swoją drogą to ciekawe czego tam nakładli do tej kupnej szarlotki? że też nie
                                                    mogą uczciwie piecsad
                                                    Buziaki, muszę się już ubierać.
                                                    Papa
                                                  • bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:23
                                                    ooo! cześc Kocureksmile))

                                                    Monia- generalnie pomysł dobry, ale może chociaz herbatę Megi zrobi???smile))) bo
                                                    wiesz, woda mi wystygnie zanim z Mokotowa dojadesmile) a nie mam termosu...

                                                    Ma_ruda- nie ma sprawy, szarlotke moge upiecsmile))) W podpowiada, ze najlepiej od
                                                    razu dwie, bo jedna to moze byc za małotongue_outPPPPP

                                                    no, to o której????
                                                  • bebell Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:24
                                                    kupne ciasta to zawsze podejrzanesad((
                                                    pewnie jakiś ulepszacz Julcie załatwiłsad((
                                                  • kocurek100 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 15:46
                                                    Julcia nakarmiona, moze jeszcze kimnie troche - ale ja nadal naiwna jestem wink))
                                                    Pediatra, badajaca Julcie przed szczepieniem powiedziala, ze sypia mleko w
                                                    proszku do szarlotek - ja obstawiam sode albo wlasnie jakis inny syf-ulepszacz,
                                                    ale jestem pewna, ze to szarlotka. Mleka i pochodnych nadal nie wciagam, a do
                                                    domowej szarlotki dodaje maslo roslinne - bo podobno mozna choc tam serwatka
                                                    jest.
                                                  • althea35 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 16:26
                                                    Hej laski!

                                                    Padnieta jetsem...

                                                    Najlepsze zyczenia dla wszystkich belferek!!!

                                                    Rano mialam zajecia, a pozniej pojchalismy na zakupy. M. mi kupil fajna
                                                    koszulkesmile)) Poogladalismy troche rzeczy dla bejbisia, foteliki, wanienki i
                                                    tego typu sprzety... ale nic nie kupilismy.
                                                    Kupilismy wreszcie farbe do łóżeczka, ale pewnie i tak troche nam zejdzie zanim
                                                    go pomalujemy.

                                                    W Warszawie spotkania sie szykuja... a ja biedna tak daleko. Nawet smalcu nie
                                                    ma z kim zjesc...

                                                    Kocurku, fajnie ze sie pojawilas! Dobrze, ze odkrylas tajemnice uczulenia
                                                    Julci. Teraz juz wiesz, ze jesli szarlotka to tylko domowasmile
                                                  • chrumpsowa Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 17:14
                                                    Wszystkiego naj dla naszych nauczycielek!!!!!! Cos nasza Tysia ucichla no i
                                                    Iliro tez... Nie mowiac o naszej Kasi vel Olizce...

                                                    Megi Miki to kawal chlopa juz! smile

                                                    Przyznam sie, ze od kompa mnie odrzuca... Normalnie jakas deprecha mnie dopadla.
                                                    Dzis zmusilam sie i poszlam na spacer, bo od kilku dni tylko klocilam sie z M i
                                                    siedzialam w domu sad Tak wiec wybaczcie, ze nie pisze mega posta, bo cos tam
                                                    przeczytalam, ale pamietam tylko koniec... No i Kocurku, jesli jestes online to
                                                    ja mam pomysl co moga dawac do tej szarlotki... Generalnie ja tez sie
                                                    wyspecjalizowalam w szarlotkach, bo wszystkim tutaj b. smakuje smile No, a ja mam
                                                    jakis problem z piekarnikiem i takich ciast na drozdzach czy proszku do
                                                    pieczenia nie moge robic, bo wychodza z zakalcem... Tak wiec jesli Ty omijasz na
                                                    zlecenie lekarza nabial, bo moze byc alergiczny to w tej szarlotce niekoniecznie
                                                    musi byc jakies swinstwo. Wystarczy, ze chcieli oszczedzic na tluszczu i dali go
                                                    mniej a dodali smietane lub cos mlecznego, co "spaja" ciasto. Ja osobiscie
                                                    ciasto robie wylacznie z masla, zoltek, cukru-pudru waniliowego, maki i sczypty
                                                    soli. Maslo jest w temp. pokojowej i ciasto fajnie sie zagniata i ma super
                                                    maslano-waniliowy smak smile Tak wiec ten nabial to moze byc to co uczula Julcie...
                                                    Mam nadzieje, ze takie alergie sie juz nie powtorza.
                                                    Aaaa Marudzia ja tez musze okna umyc... rany juz nie moge na nie patrzec uncertain

                                                    Misia-ma mam nadzieje, ze sprzet ocalal!!! Wspolczuje pechowego piatku.

                                                    Wiecej naprawde nie pamietam... Ech...
                                                  • zuza1978 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 17:50
                                                    Cześć wszystkim,
                                                    Długo się nie odzywałam, bo ostatnio na nic nie miałam siły - od kilku dni
                                                    wracam po godzinach do domu kompletnie padnięta i komputer nie jest wtedy moim
                                                    przyjacielem.... Poza tym od czwartku biłam sie myślami, czy podchodzić do iui,
                                                    czy jeszcze czekać (pytanie, na co?)
                                                    Z dobrych wiadomości - świetnie reaguję na nowe leki i w końcu produkuję jeden
                                                    normalny pęcherzyk. Dostałam pregnyl i dziś odbyła się moja pierwsza iui.
                                                    Staram się nie napalać i nie myśleć, czy coś z tego będzie i we własnej głowie
                                                    stworzyłam fikcję, że to było tylko bardzo długie badanie. Może tak będzie
                                                    łatwiej się nie denerwować? Trzymajcie kciuki....Zostały dwa tygodnie. To by
                                                    było na tyle. Przepraszam, że ten post jest tak egoistyczny, ale nie ma m na
                                                    nic siły i nie nadrobiłam jeszcze zaległości na forum. Nie bardzo mogłam spać w
                                                    nocy i chyba teraz muszę sie przespać, by znaleźć siłe na na "poprawki". Który
                                                    pierwszy, ten lepszy, nie?
                                                  • melba7 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 18:23
                                                    ale dałam plamęsmileBelferkom-wszystkiego najlepszegosmile
                                                    A tak a propos-gdzie Balbinka?
                                                    Zuza-nic nie mówię, tylko po cichu trzymam kciukismile
                                                    Własnie widziałam się z Marudą...nie pogadałysmy, bo miejsce i czas nie
                                                    sprzyjały pogaduszkom...
                                                  • ant25 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 18:57
                                                    Hej hej Belferko kochane zycze wam radosnych minek waszych dzieci i duuuuzo
                                                    słonka i całe morze cierpliwoścismile))

                                                    No tak Megi kota w domu nie bedzie.....smile))))ale fajnie spotkanko i Bebelek z
                                                    szarlotką to ja moge tez sie wprosić z lodami ?smiledobre beda obiecuje smile

                                                    Z M juz lepiej pomogł nasz sprawdzony dochtórsmile

                                                    A ja mam krecone włosy tra la la la lasmile))ale nie moge wysłac Wam zdjecia bo
                                                    nie mam aparatu a komora nie wychodzi za słabe światlo, musicie poczekac na
                                                    efekt na zywosmile bałam sie bałam ale zrobiłam i generalnie nie załuje i M sie
                                                    podobaja takie co prawda mam kilka zastrzezen ale efekt koncowy nie jest chyba
                                                    zły w kazdym razie M mowi ze ładnie a to najwazniejszesmile on mi nigdy nie
                                                    słodziłsmile

                                                    a ja sama stoje tylko przed lustrem i ciagle mietole te moje nowe włosysmile
                                                  • ant25 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 18:57
                                                    ...miało byc Belferki kochanesmile
                                                  • ant25 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 19:01
                                                    Malbunia byłyście na mszy, tak? kochane sciskam
                                                  • nika112 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 19:30
                                                    Witam wieczornie smile

                                                    Na poczatek najlepsze zyczenia dla naszych drogich nauczycielek smile

                                                    Misiu dobrze ze juz 13-ty za tobą. Mam nadzieje ze sprzet ocalał.

                                                    Ant czekamy na zdjecia kreconych wlosów. I dobrze ze z meża zebem juz lepiej.

                                                    Kocurku super ze odkryłas przycyzne alergii. Teraz juz wiesz na co uwazac.
                                                    Buziaki dla Julci z okazji chrzcin.

                                                    Megi fajnie ze Miki am taki apetyt. Pewnie juz duzy chłopak z niego.

                                                    Fajne spotkanie Wam sie szykuje. Szkoda ze mamy tak daleko.

                                                    Zuza ja nic nie mowie tylko kciuki trzymam.

                                                    Potwors mam nadzieje ze nad Italia wyjdzie słonko i rozgoni smutki.

                                                    Wiecej nie pamiętam sad

                                                    Dzis Ola konczy 4 miesiace!
                                                    Ja mialam dzien ogrodkowy. Plewilam kwiatki i sadzilam tulipany, zeby wiosna
                                                    bylo ladnie smile
                                                    Narazie zmykam wykąpać Olenke, jak sie uda to zajrze pozniej

                                                    Buziaki dla wszystkich
                                                  • bebell Zuza... 14.10.06, 19:57
                                                    ściskam i kciuki sa już zaciśnięte...

                                                    k.
                                                  • enterek77 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:02
                                                    Hej!to ja ponowniesmile
                                                    Ciekawa jestem fryzurki Antsmile hm... zawsze marzyłam o kręconych włosach a mam
                                                    proste jak drutsad mojemu E się krecone podobają...
                                                    Chrumpsiku, nie smuć się.... nie wolno!Będzie dobrzesmile czasami trzeba trochę
                                                    poczekać...
                                                    Zuza, trzymam kciuki...
                                                    i tyle znowu pamiętam...
                                                    nie zrobiłam dzisiaj zbyt wiele, ale usnęło mi się. Śnił mi się ładny dzidziuś,
                                                    nie mój wprawdzie, ale może którejś z Was?

                                                  • melba7 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:05
                                                    jak blondas, to mój;PPPPP
                                                  • misia-ma Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:41
                                                    hej dziewczynki!
                                                    kochane jestescie, ale dla mnie ten 14 wcale
                                                    nie jest szczesliwy sad
                                                    wlaczylam dzisiaj endometr w pracy ii sie zalaczyl.uf...
                                                    kamien z serca. puscilam program testowy i zrobil jak trzeba, uf...
                                                    drugi kamien z serca, a potem u mpacjenta chcialam zmierzyc dlugosc
                                                    kanalu i...ledwo wlozylam narzedzi a on odrazu piszczal, ze jestem
                                                    poza wierzcholkiek sad doopa....wyglada na to, ze sie skitolil.
                                                    zadzwonie w poniedzialek do serwisu, zobacze co mi powiedza. czy oplaca sie
                                                    naprawiac. bo to mocno skomplikowany eletronicznie sprzet. z reguly
                                                    nie oplaca sie naprawiac.
                                                    zwlaszcza, ze jak na zlosc, to wczoraj rano robilam zakupy pdo gabinety i w ofercie widzialam juz nowszy model mojego endometru w tej samej cenie, co ja swoj kupowalam dwa lata temu sad
                                                    sad((((((((((((((((((((((((((((

                                                    ide sie ciac sad

                                                    a! jeszcze w tym wisielczym nastroju, skladam zyczenia
                                                    wszystkim nauczycielkom.

                                                    i za Zuze trzymam kciuki
                                                    i nowa Maruda mi sie podoba
                                                    i Olenka Niki slodka
                                                    pa
                                                  • megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 20:41
                                                    Zuzo kciuki mocno zacisnięte!!!

                                                    Bebell objecuję gorącą wodęsmile i herbatęsmile i kawę prosto z sycylii i jakieś soki
                                                    i coś słodkiego teżsmile co do godziny to wy musicie sie wypowiedziec, bo my z
                                                    fitnessu wracamy tak koło 12.00 i później już jesteśmy w domu.

                                                    A mi się dziś śniło że rodziłamsmile
                                                  • agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:14
                                                    Witajcie wieczorkiem.

                                                    Zuza, ja też nic nie mówię, tylko trzymam kciuki!!!!

                                                    A jeśli chodzi o spotkanie, to ja się dostosuję do godziny.
                                                    Jeżeli ktoś lubi i miałby ochotę, to ja mogę zrobić sernik na zimno. Odpiszcie
                                                    czy chcecie--bardzo proszę.

                                                    Ale zastanawia mnie a raczej martwi jeden szczegół--przecież Megi jest na diecie

                                                    Megi czy Ty możesz jeść jajka albo serek homogenizowany albo biszkopty?
                                                    Bo my naznosimy tych pyszności a Ty będziesz się gapić jak my się obżeramy?
                                                    A może się mylę?
                                                    Megi kochana napisz, jak to jest u Ciebie z tą dietąsmile)
                                                  • megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:28
                                                    Agan ja już zaakceptowałam mój swiat oparty na paluszkach solonych, więc mną
                                                    się nie martw ani trochęsmile)) to mi będzie głupio że ja zapraszam, a wy
                                                    przychodzicie z jedzeniemsmile)) piękna ze mnie gospodyni;P
                                                  • agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:30
                                                    Megi, to może chociaż mace możesz?
                                                  • agan10 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:34
                                                    Megi ja to znam aż za dobrze z autopsji.
                                                    mój Kamil miał bardzo silną alergię na bialko kurze i krowie, więc karmiąc go
                                                    dość długo zmuszona byłam być na BARDZO ścisłej diecie. To było dla mnie coś
                                                    okropnego. Kluski na mleku mi się nocami śniłysmile)
                                                  • althea35 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:46
                                                    Zuzik trzymam kciuki!

                                                    Misia, moze ta twoja maszyna miala tylko jakas chwilowa slabosc. Mam nadzieje,
                                                    ze jednak nie bedziesz musiala kupowac nowej.

                                                    Ale wam zazdroszcze spotkania!!! Ja tez chce!! Ja tez!!
                                                  • megi.1 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 21:54
                                                    Dobranoc smile

                                                    m.

                                                    ps. Agan jedyny pozytyw tej diety to systematyczny spadek wagi u mnie, powoli
                                                    ale ciągle w dółsmile)
                                                  • balbinka74 Re: 14 października nam nastał:DDD 15.10.06, 00:05
                                                    Wszyscy juz chyba śpią....no to na mnie juz czas.Pa.
                                                  • balbinka74 Re: 14 października nam nastał:DDD 14.10.06, 23:46
                                                    Dzękuję za zyczenia i również życzę belferkom tylko wspanialych uczniów i
                                                    niekonfliktowego gronasmile))

                                                    Kocurku, najważniejsze,że zidentyfikowałas przyczynę! Szaroltka za mna chodzi
                                                    od dawna...musze sie w końcu zmusić i ruszyć cztery litery i ja zrobić...

                                                    Zuzka, trzymam zaciścnięte pięści od czwatrku i dużo o tobie myslałam...a ty
                                                    niedobrą metode podchwyciłas...sama tak sobie cichutko siedzisz!!Oj , pewnie
                                                    bałas się ,ze cie napadniemyi nakrzyczymy za takie mysli...oj ja pierwsza
                                                    huknęłabymsmile)Ściskam!
                                                    Jak sie czujesz po IUI? Musiałas długo lezeć na foteliku, czy tez doktorek cie
                                                    od razu przepedził ??Masz jeszcze cd monitoringu??? Jestem ciekawa jak to u
                                                    ciebie wyglądało...(kurka a ja juz trzęsą gatami przed wizytką)...i powiem
                                                    szczerze,ze troche mnie zdziwiło,ze juz dziś miałas podanie, który to właściwie
                                                    dzien cyklu? Jak duzy był pęcherzyk??? Dane, kobieto, dane..proszęsmile))

                                                    Olcia cosik zaspałasmile))

                                                    Dobrze,ze Erga sie odezwała..oj ale tam się musiało dziaćsmile))

                                                    Jutko, jaaniu, Taatanko...cosik Wrocław nam zdezerterował!!!!

                                                    Fantazyjna, ja mam nadzieję,że twój organizm dobrze wie, co robismile)) Wy macie
                                                    jakies dyzury obiadowe???W życiu nie jadłam bakłażanasad(( I nie
                                                    powiem...zadziwiasz mnie swoimi smakami....mmmmm oby, oby...ale cicho szasmile)

                                                    Spotkanie u megi...alez wam zazdroszczę!! Ciekawe czy mnie ktos w końcu
                                                    odwiedzi...

                                                    Anialm,a kiedy wy macie chrzciny???

                                                    Ciekawe co u ciotki???Mam nadzieję,że wszystko sie wyprostowało!!

                                                    Potwors, chrumpsik, sciskam!!!

                                                    Bebelku, rzuc troche tej pysznej szarlotki!!! Dam ci troche tyramisu własnej
                                                    roboty..wyszło (powiem nieskromnie ) przepyszne...chcesz???Zabiłas mnie tym
                                                    tekstem o zimnej herbatce dowiezionej do megismile))
                                                    W. ma rację...ale mnie sie wydaje,ze trzy chyba byłyby lepszym pomyslem! Jak
                                                    sie czujesz?

                                                    Marudzia, jeszcze nie widziałam twojej nowej fryzurki...wylogowuje mnie , gdy
                                                    wchodze na pocztęsad((

                                                    Gwiazdki nadal nie ma, szkodasad((

                                                    stokrociu, co u ciebie???

                                                    Matalko gdzie ty sie podziewasz?

                                                    Feromonko, zobaczymy, co gin powie...wszystko się rozstrzygnie w tym
                                                    tygodniu.Myślę,że pewnie we wtorek bede miała pierwsze usg...@@@ juz mnie
                                                    opuściłasmile)) A co u mezusia z tymi wynikami, bo jakoś nie moge spobie
                                                    skojarzyć..miał jakies bakterie czy co???

                                                    Agan,co z imieniem małej??? I jak zwykle myslisz o wszystkim! Brawo!Biedna ta
                                                    nasza megunia, na takiej scisłej dieciesad((

                                                    Megi, a jak długi ma byc ten wychowawczy? Miki, wie co dobresmile))I jaki zdolny
                                                    chłopiec z niego..mmmm czuje w nim swego następce, skoro juz pluszaki zaczyna
                                                    nauczać...co prawda latnia...ale zawsze to jakieś wyzwaniesmile))Ucałuj go ode
                                                    mnie!

                                                    Lalisiu, mezul mial pewnie mega gigantycznego kacasmile)))Co u ciebie???

                                                    Melbuś, zastanawiające...a moze to nie był zwykly druk??? Niektóre dzieci
                                                    preferują przy takich dysfunkcjach duże litery.Małemu łatwiej będzie czytać,
                                                    gdy przykryje tekst kolorową, przezroczysta zakładką...nie będzie tego kontrasu
                                                    bieli i czerni, który "bije po oczach".

                                                    Misia .ma kurka wodna! Szkoda,ze jednak urządzonko zostało uszkodzonesad(( Mam
                                                    nadzieję,że to tylko drobna usterka!Ściskam z powodu rocznicy smierci mamy.

                                                    Althea, ty się opiekujesz jakimś dzieciaczkiem na stałe??? Faktycznie , masz
                                                    fajna prace hihi, skoro możesz sniadanie z dziecięciem, zjeścsmile))

                                                    Brakuje mi Abi...ciekawe, co u niej....no własnie i skąd ja wezme przepis na
                                                    zupe z dyni??? Gdzies go posiałam,a męzul mnie ciągle o tę przepyszna zupkę
                                                    molestujesad((

                                                    Wczoraj byłam na imprezce belferkiej.Całkiem miło spędziłam czas,
                                                    potańczyłam,podrinkowałam, wyszalałam sie i nogi mnie jeszcze od tych baletów
                                                    boląsmile))
                                                    Dzis goscilismy rodzinke mojego kuzyna.Powiedzieli nam,ze spodziwaja sie
                                                    drugiego bejbika! Oj powiększa nam sie rodzinka, to juz drugi kuzyn z
                                                    zafasolowana zonką.Fajnie im!
                                                    A tak w ogole, to cos mnie dzis melancholia dopadła i mam oczy w mokrym
                                                    miejscu...
                                                    Emocje przed starankami opadły..a ich miejsce zajał strach, bo zdaje sobie
                                                    sprawę,ze to moje 3 ostatnie szanse.



    • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 14.10.06, 22:58
      Wszystkim nauczycielkom życzę spokoju w pracy, samych zdolnych uczniów i
      normalnych przełożonych. smile Ja to się jednak cieszę, że okres nauczania mam już
      za sobą.

      Zaległe życzenia imieninowo-urodzinowo-rocznicowe dla wszystkich, które
      ostatnio coś świetowały. Wybaczcie, od 10 dni mam dziurę w życiorysie.

      Dziękuję za wszystkie zdjęcia:
      > Jutko - zdjęcia Rzymu powalające. Gratuluję pomysłów i wykonania. Ech,
      rozmarzyłam się... Byłam we Włoszech 7 lat temu. Chyba czas znów się tam wybrać.
      > Marudko, fajnie ci z grzywką.
      > Jaaniu, fajnie, że miałaś okazję spotkać się z Ergą. Autko nieźle wypakowane,
      choć wyobrażałam sobie, że będzie dosłownie "po sam sufit".
      > Bebelku, Tadzik słodziutko wygląda na tym zdjęciu. Już nie mogę się doczekać
      zdjęć, kiedy będzie już po drugiej stronie.
      Jeśli jeszcze coś krążyło, to niestety, do mnie nie dotarło, więc polecam się
      pamięci.

      Ponieważ nie za bardzo jeszcze kontaktuję, nie byłam w stanie przeczytać
      wszystkich postów. Wiem tylko, że Erga dotarła szczęśliwie do męża i ziemia się
      zatrzęsła. Tak trzymać! wink

      Z festiwalem już finiszujemy, więc teraz odeśpię i od poniedziałku zacznę
      nadrabiać zaległości pracowo-towarzyskie.
      • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 06:30
        Hej alez ze mnie gapa,

        Zuzia, kciuki trzyyyymammm mooocno,

        Nie chciałam Was straszyc godziną wiec polatałam najpierw po allegrosmile
        Ale swoja droga meczy mnie ta niemoc senna, mimo ze w ciagu dnia generalnie nie
        nazekam i senna jakos specjalnie nie jestem to jednak czuje takie ogolne
        zmeczenie i biore jakies ziołka i pije meliske i ...nic jak tylko po kilku godz
        snu ktos mnie obudzi(zwykle Mała) to juz nijak nie moge zasnac i nie wazne czy
        jest to 3 godz snu czy 5 czy 2.....
        No własnie skapitulowałam i Mała śpi od tygodnia z nami w pokoju.. znowu, ale
        ponad miesiac latania w nocy do jej pokoju mnie do tego skutecznie przekonała
        jak nie poszłam to darcie na cały blok było i to nawet baaardzo długo ze tak
        powiem do skutku az ktos- mama przyjdzie. Teraz jest znacznie lepiej bo
        wystarczy w nocy powiedziec ze jestem jestem i spi dalej, terrorystka i przy
        przeprowadzce słodko dodała - ja z Wami jeszcze długo bede spałasmile

        Ja nie wiem po co nam wieksze mieszkanie spimy w jednym pokoju a cały dzien
        siedzimy wszyscy razem (kot tez) w pokoju przy kuchni, duzy jest tylko do
        spania i nie mozemy sie rozstac smile jak tata gotuje to siedzymy w kuchni jak
        przy kompie to my tez ja z ksiazka Mała z klockami i tak w kolko smiejemy sie
        ze nawet 25 m by nam wystarczyło zyjemy jak jeden organizmsmile)nawet w łazience
        przy kapieli siedzimy razem jak ktos sie kapie reszta gada smile to chyba juz pod
        uzalezenienie moze podpadaćsmile
        • feromonka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 09:05
          Matko - Ant jak Ty mozesz wstawać o takiej godzinie?? ja się dopiero na drugi
          bok przewracam, ale tylko w wekend, bo w tygodniu to już do autobusu zazwyczaj
          biegnęsmile

          Balbinko wyniki mężula będą dopiero w poniedziałek wieczorem - jeśli dostanę
          się do kompa to pewnie uda mi się je na forum oglosićsmile

          Zuzia trzymam kciuki, mocno!

          • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 11:33
            Yo!

            Antus- my po 17m2 tez tak mieliśmysmile)) Chodziliśmy za soba po mieszkaniu i
            pilnowaliśmy by odległosc nie była większa niż 1-2 metrysmile)) ale wiesz to dośc
            szybko się opanowujesmile)) a z Ameli to jest niezły terrorysta! skubana, nieźle
            Was sobie urobiłasmile))

            Yskyerko- witaj po przerwiesmile))

            Balbinko- trzy powiadzassmile)) trzech nie dam radysmile)) a czuję się różniesad((
            ostatnio coś mnie często brzuch bolisad(((

            lecę wyjąc placek z piekranika...

            ściski na niedzielęsmile))

            k.
            • matala6 Witam niedzielnie ;))) 15.10.06, 11:56
              i
              spozniam sie - na poczatek wszystkim uroczym nauczycielkom
              zycze samych dobrych chwil wink),
              choc wiem ze zycie z uczniami nie jest lekkie;
              kiedys mialam praktyki w szkolach
              i zostaly mi tylko wspomnienia.

              Jestem zalatana,
              a dzis po kosciele nostalgia mnie dopadla crying

              Musze robic slajdy na prezentacje na szkolenie buu
              a nie chce mi sie.

              Pozdrawiam serdecznie.

              • megi.1 Re: Witam niedzielnie ;))) 15.10.06, 12:01
                Dzień dobrysmile

                Miłego dnia życzymy wszytskim i pędzimy do kościołasmile

                m&m&m
            • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 12:43
              Witam niedzielnie!
              Ładna u nas pogoda, mysimy sie wybrac na spacer, bo nigdy nie wiadomo kiedy
              moze spacs snieg.

              Beblku, moze to Tadek szykuje sie juz do startu i stad te bole brzucha.

              Ant, ale masz terrorystke w domu! To moze wy zamiencie mieszkanie na jeszcze
              mniejsze, bedzie jeszcze bardziej przytulniesmile))

              Balbinko, ja sie ta mala zajmuje czasami jak jest taka potrzeba. Ostatnio bylam
              z nia tylko godzinke rano dwa dni pod rzad, a pozniej odstawialam ja do
              przedszkola.

              Yskierko, witaj na forumsmile
              • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:11
                Althea- raczej niesmile) pewnie jeszcze mi brzuch rośnie poprostu, tylko, że
                możliwosci rozciagnięcia sa juz mocno ograniczone...
                • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:16
                  Bebell, czyli Tadek sie rozpycha i juzsmile))
                  To moje male tak sie wierci, ze chyba mi kiedys siniakow narobi!
              • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:31
                Jestem! Mój wczesniejszy długasny post nie dotarłsad((

                Zuza,Tatanka, Abi, Gwiazdeczka, Sabinka, kasia06.06 jak samopoczucie? Pazury
                obgryzam, miejcie litosc!

                ant, mała was urabia.Nie możecie jej popuscić! Będzie w ten sposób egzekwowac
                wszystkie swoje zachcianki...I jesli ten etap rozwoju tak
                zakończy..przepowiadam horror za jakis 10 lat.Problemy urosna...a ona będzie
                was szantażowala ,ze sobie cos zrobi...Znam te numery...Kosekwencja was uratuje
                i nie daj jez rzadzić w domu...bo faktycznie mała terrorystka z niej
                rosnie...inteligentna bestyjka i wie , co cie najbardziej boli.Wiem,ze to
                bardzo trudne, ale to zaprocentuje pozniej.Trzymam kciuki! I nie ustepuj ani o
                krok, chociaz będzie ci sie serce kroiło!To tylko chwilowe załagodzenie
                sytuacji...tak jak sprawa drugiego dziecka i brak rozmów z męzem na ten
                temat.Zresztą , ci ja ci będe kazanie prawić, sama sobie z tego zdajesz
                sprawęsmile))

                Bebelku, kurczę, biedaśsad(( Co powiedział na te bole lekarz.Może zadzwoń do
                niego i powiedz, ze się nasilają.To chyba nie powinno az tak boleć!
                I nie piecz tego trzeciego placuszka!Matko jedyna, tylko 17 m! Ja mam jakies
                zapędy klaustrofobiczne i w małych pomieszczeniach sie duszę...a jesli jest to
                jeszcze wytapetowane pomieszczenie...to normalnie mam wrazenie ,ze ściany się
                do siebie zbliżająsad(( Nienawidzę wind!

                Kocurku, sniło mi sie ,ze rozmawiałysmy przez telefon, a potem twój K. cos mi
                długo tłumaczył..ale niestety nie pamiętam, na jaki temat toczyliśmy
                rozmowę.Wiem tylko,ze mnie to uspokoilo...mmmm Ciekawe....

                Yskierko, gdzie ty sie podziewałaś?

                Megi, to co ty wogole jesz ? Biednaś!Mam pytanko, czy miki nauczyl już te
                pluszaki bezpiczenego przemieszczania się w powietrzu???

                Fantazyjna, mam nadzieję,że ty dziś na d... siedzisz...no ewentualnie możesz z
                nami troszkę pogadaćsmile)) Na jak długo P. wyjeżdża?
                A konkursik masz wyjazdowy?

                Feromonnko, zekamy na wieści.

                Enterku, mam nadzieję,ze niebędziesz musiała przerwy robic!

                Jutko..ja nie mam twoich zdjęcsad(((

                Jaaniu, odezwij się!!!

                Nasi "dobrzy "sąsiedzi mimo wczesniejszych ustaleń , sami kupili kostkę na swój
                wjazd...Jest paskudna, przemyslowa...brrr.Wkurzyłam się, bo teraz bedzie syf
                przed domkiem...Na dodatek wydali sie ,że to trefny towar...a imprę z okazji
                mieli jej polozenia mieli do 2 nocy..juz zastanawiałam się czy nie dzwonic na
                policję...
                Teraz będzie to dziwnie wyglądalo,takie dwie łatysad(( bo by mamy na oku inna,
                znacznie droższą, ale uczciwie w sklepie ja zakupimysmile))Noż kurdę nie chcę , by
                mi ludzie na posesje wchodzili, mysląc ,ze to dalsza część chodnika...

                I tak w ogole to zostaliśmy postawieni przed faktem dokonanym, poniewaz
                mielismy to zrobic dopiero w nastepnym roku...i teraz musimy szybko znależc
                fachowca...a wiecie jakz tym ciezkosad((






                • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:40
                  Cholera jasna..ta moja klawiatura mnie do grobu wpędzi!! Prawie żadne przycisk
                  juz nie działa...i tyle literówek robię...i wiem,ze partykułę nie pisze się z
                  czasownikami osobno...no, ale jesli czasem spacja nie działa....a nowa nadal w
                  pudelku...podobno ma za krotkie kable....

                  Althea, snieg mówisz...okropnosc, nie lubię sniegu..gdy mam gdzies
                  wyjeżdzać...patrz, codzienny dojazd do pracysad((
                  Nas męczą mgły...od jakiegos tygodnia przedzieramy się codziennie przez mleko...
                  I juz się denerwuję, by nie bylo podobnej sytuacji, jak zezłego roku,ze
                  musielismy zrezygnowac z IUi przez to,ze nie mielismy jak dojechaćsad((
                • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 13:51
                  Hej! i to bardzo słabowite... mam kaca.... nic więcej już nie napiszętongue_out ale
                  wczoraj P. zabronił mi siadać do kompa, bo powiedział, że raz to zrobiłamtongue_outPP i
                  były jaja.

                  Zuza, Kochanie trzymam straaaasznie mocno kciuki!!!!!!

                  Antuś, Twoje godziny są po prostu szokującesmile cieszę się, że u R. jest już
                  dobrze, no a Twój mały terrorysta jest bombowysmile))))

                  Marudzia i Melbuś, wczoraj o 16:30 byłam z Wami myślami....

                  Marudzia, Ty już wiesz cosmile)))) jest więcej niż Kochana!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Balbinko, siedzę dzisiaj na d.... ale marnie wyglądam, mam nieprawdopodobnie
                  opuchnięte ślipia.... na prawe oko praktycznie nie widzę, tak mi wisi powiekasmile
                  Konkursik mam wyjazdowy, 3 dni ale ponieważ tylko do Sierpca to zamierzam wracać
                  na noc. A P. wyjeżdża na ponad tydzieńsad
                  Okropnych masz tych sąsiadów! rostrzelać ich i jużtongue_out a jaką kostkę kupili, że
                  taka okropna??? no i pozostawię bez komentarza, że trefna!
                  A fachowców znajdzieciesmile my mamy szał ciał do dachusmile)) a jeden to majtki przez
                  głowęsmile)

                  Potwors, nie smutaj się!!!! masz nas, odzywaj się i gadaj z nami, razem naprawdę
                  jest raźniej!!!!!!

                  Chrumpsiku, do Ciebie to samo!!! jakaś depresyjka zawitała do Włochsad buziaki
                  dla Was!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Bebelku a może byś tak poleżała? zamiast kolejnego placka.... pewnie Tadzik to
                  leniuszek i nie lubi jak mamusia za dużo ganiasmile
                  I masz rację, niech herbatkę nam Megi dasmile)) bo marnie widzę wodę z Mokotowa,
                  nie wspominając o Zieloncesmile

                  Agan, ja ubóstwiam sernik na zimnosmile))) tylko, że ja Wam się nie pochwaliłam,
                  ale jestem na dieciesad((( i mogę tylko herbatkęsad((((( albo wodęsad((( więc chyba
                  będziemy z Megi się wspierać! a nie odpuszczę, bo to już 7 dzień....

                  Balbinko, i właśnie te smaki z tej dietki.....

                  Althea, koszulkęsmile)) super!!! a dlaczego nic nie kupiliście? nie było nic
                  ładnego? i spacerujcie póki pogoda, bo jak Was zasypie to.....

                  Nikuś, tulipany pięknie wyglądają na wiosnęsmile a jakie kolorki???

                  więcej nie pamiętam..... ale mam nadzieję, że dzisiaj to mi wybaczycie....
                  • fantaisie Kochany Enterku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15.10.06, 13:55
                    Z okazji Twoich 18-tych urodzin życzę Ci abyś jak najszybciej spełniła swoje
                    marzenie, żebyś zawsze była szczęśliwa, radosna, uśmiechnięta, żeby wszytskie
                    depresje Cię omijały szerokim łukiem. Duży buziak dla Ciebie!!!!!!!!!!!

                    ps. i wiesz świętuj dzisiaj na maksa, bo za rok, już nie napiszę do Ciebie
                    18-tkotongue_outPPPP
                    • enterek77 Re: Kochany Enterku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ! 15.10.06, 14:35
                      DZIĘKUJĘsmile)))))
                      jakoś dzisiaj nic mi nie wychodzisad spaliłam kotletysad frytki takie sobiesad ehsad
                      ale zaraz przyjdzie E i... będzie świętowaniesmile)) oj, będzie się działosmile))
                      dzięki za życzenia...
                      uciekam...
                      no i dzisiaj pewnie się juz nie pojawięsmile))
                  • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 14:18
                    Witajcie w niedzielę. Tak wyglądam przez okno, bo powinnam wyjść do apteki, ale
                    jakoś mi się nie chce. Jesień przyszła...

                    Ant, zgadzam się z Balbinką, nie daj się terrorystce!

                    Balbinko, ja zawsze początek października mam przechlapany, bo jest Warszawski
                    Festiwal Filmowy, więc albo pracuję, albo siedzę w kinie. Poza tym akurat mąż
                    przyjechał na niecałe dwa tygodnie i musieliśmy pozałatwiać zaległe sprawy,
                    spotkania rodzinne, poszukiwania mieszkanka... Efekt jest taki, że wyglądam jak
                    zombie.

                    I współczuję tych sąsiadów. Mam nadzieję, że uda wam się szybko załatwić
                    położenie tej kostki.

                    Zuza, to ty miałaś iui i się nie chwalisz? Opowiadaj, jak było!

                    Fantaisie, wytrwałości w diecie, skoro już się na nią zdecydowałaś. A jakaś
                    przyjemna chociaż? Da się na niej normalnie funkcjonować?

                    Enterku, spełnienia marzeń!
                    • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 14:26
                      Yskyerko, a kiedy będzie latać do kina, jak nie terazsmile jak się małe pojawi to
                      będziesz musiała nieźle kombinować, żeby się gdzieś wyrwaćsmile
                      A dietka bardzo przyjazna, właściwie bardziej zdrowotna, i jest dlatego że P.
                      zbijamy cholesterol. To ta dietka south beach. Jak mój ślubny robił ją dwa lata
                      temu to zjechał 7kg! a cholesterol był książkowysmile a, że nie potrafimy skazać go
                      samego na to, to cała rodzina się wtedy mobilizujesmile obiektywnie moja mama wtedy
                      też nieźle zjechała, ja mniejtongue_out
                      Można jeść chudne mięcho(kurczak, indyk, wół), szał rybny, większość warzyw,
                      troszkę liht nabiału. Głodnym się nie chodzi. Tylko, zero słodyczy(chociaż można
                      kostkę gorzkiej czekolady), wszystkiego co z mąką, i przez dwa tygodnie nie
                      można jeść owoców. Potem wchodzi się w drugą fazę i pojawiają się owoce, ciemny
                      chlebek... da się żyć!

                      Zapomniałam, Balbinko pytałaś się o dyżury w gotowaniu. Chodzi o to, że Gosia do
                      25 każdego miesiąca jest uziemniona w biurze, i wtedy ja zdecydowanie więcej
                      gotuję, no chyba że mnie nie ma, a potem czadu daje ona i człowiek narkotyzuje
                      się zapachami z kuchnismile))) i stąd napisałam, że teraz jest mój czassmile
                      • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 14:59
                        Fantaisie, South Beach kojarzę, bo to dieta bardzo podobna do Montignaka,
                        a tę kiedyś z powodzeniem stosowałam przez jakieś pół roku. Aż się sama
                        sobie podobałam. smile Ale teraz to niewykonalne, bo mój ślubny za bardzo lubi
                        pieczywo i biały ryż. Za to kiedy on wyjeżdża, to się ograniczam właśnie
                        z różnymi węglowodanami (może z wyjątkiem owoców) i wtedy jest lepiej.

                        Czytałyście tekst dyktanda na konkursie Mistrza Ortografii? Niezłe. Jakby
                        nie robili konkursu w czasie festiwalu, to pewnie bym się wybrała.
                        • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 15:13
                          Dokładnie Yskyerko, to jest bardzo podobna dietka i skuteczna, ja bym to
                          określiła zmianą stylu odżywania. Najgorsze są pierwsze dwa tygodnie, bo potem
                          to normalnieje i można zjeść coś słodkiego. A, że mój się daje i potem ma
                          jeszcze efekty to bardzo się cieszę, zresztą bidulek sam walczy, żeby nie
                          faszerować się lekami. I na dodatek super się po niej człowiek czuje, ma masę
                          energii.
                          Nie czytałam, zaraz sobie poszukam...
                        • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 15:48
                          Enterku, buziaki urodzinowe!! Zycze wam z E. milutkiego wieczorusmile

                          Fantaisie, a procenty dozwolone na tej diecie??

                          No i musze leciec... ale zaraz wroce.
                          • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 15:58
                            Althea, nietongue_outPPP ale pamiętałam o tym tylko na początkusmile))
                            • melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:08
                              Enterku, wszystkiego najlepszegosmilesmile
                              Antuś, niezła terrorystka z Amelci, oj!mam książkę 'Usnij wreszcie' w formie
                              elektronicznej, mogę Ci wysłaćsmile
                              Brrrr, jak zimno.Grzeją już u Was?
                              • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:35
                                Fantaisie, nie ma to jak sobie wybrac najbardziej odpowiadajace elementy
                                dietytongue_outPPPPPPPPPPPPPP

                                Melba, u mnie grzejasmile)) Po tym jak kiedys przemarzlam okropnie M. wlaczyl
                                ogrzewanie.
                                • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:46
                                  Melbuś, jeszcze nie grzejemy, ale jest ciepłosmile

                                  Althea, święta słowasmile)))

                                  idę na obiadeksmile okropnie jestem dzisiaj głodna, cały czas bym jadłasmile
                                  • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:48
                                    Enterku wszytkiego najlepszego!!!! Cudownego popołudnia w ramionach M. no i
                                    spełnienia marzeń, a zwłaszcza tego JEDNEGO!!!smile

                                    U nas grzeją, więc to jeszcze jeden powód żeby w środę nas odwiedzićsmile Melbus
                                    będziesz?smile

                                    Idę przytulić się do M.smile
                                    • melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 16:56
                                      Megi, bardzo bym chciałą Was zobaczyć, ale obawiam się,że nic z tegosad
                                      pracuje do 15, lecę po młodego, lądujemy w domu około 16, lekcje, kolacja i
                                      palulu...Mój szanowny małżon ten tydzień ma załadowany kompletnie, a nie chcę
                                      zostawiać Kuby samego.
                                      Więc pozostają mi tylko weekendy.
                                      • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 17:06
                                        ha, internet ruszyl wiec zagladam smile))

                                        Melbunia sciskamsmile

                                        Zuzka kciuki trzymam za was!!! buziak.

                                        Bebleke W mam racje, dwie blachy koniecznie tongue_outPP jak brzuch???

                                        Enterku wszystkiego naj i splienia marzen.

                                        Monia BUZIAK ogromny smile)

                                        Antus jaka terrorystka?? to blond dziewcze z minka jak aniolek?? nie wierze smile)

                                        i nie wiem co jeszcze od wczoraj glowa mnie boli sad( migreny mi chyba wrocily, a
                                        juz tak fajnie bylo sad( buuu
                                        • zuza1978 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 17:52
                                          Enterku - wszytskiego najlepszego, a szczególnie sama wiesz czegosmile)))

                                          Fantaisie, wytrwalości w dieciesmile Dzielna jesteś, że tak P w zbijaniu
                                          cholesterolu pomagasz. Ja z kolei powinnam ograniczyć wszytskie cukry proste
                                          (konieczne przy insulinoodproności), ale to taki trudne!!! Nie jem przynajmniej
                                          białego pieczywa i słodyczy ( i tak cierpię, jak wy tutaj o szarlotkach non
                                          stop!!!) i ograniczam ziemniaki, ale niczego więcej się nie wyrzeknę!!!

                                          Antuś, nie daj się Amelce! To wbrew wszytskim konewncjom o prawach człowieka!

                                          Jutka, ja też nie mam Twoich zdjęć. Ładnie proszę, wyslij koleżance troszeczkę
                                          Rzymu...

                                          Marudzia, trochę to trwało zanim się przyzwyczaiłam do Twojego nowego wyglądu,
                                          ale teraz mogę Ci to napisać - wyglądasz boskosmile))Ale syrenki juz chyba włosami
                                          nie możesz zrobić, co???

                                          Feromonko, trzymam kciuki za wyniki ślubnego!

                                          Balbinko, a może na tych Twoich sasiadów to my jakiś nalot prawników forumowych
                                          zrobimy, co? Z wszytskimi ślubnymi niezła ekipa się nazbiera, nie dadzą nam
                                          radysmile) A śniegiem się nie przejmuj, jak pierwszy spadnie, to my wszystkie
                                          będziemy dwa w jednym

                                          Yskierko, ja tak po cichutko o tej iui wspominam, bo nie chcę się za bardzo
                                          napalać i usiłuje o niej już zapomnieć. Ale skoro Balbinka mnie wywołała przed
                                          tablicę, to sie karnie po raz pierwszy i ostatni wyspowiadam:
                                          Faktycznie, Balbinko, iui wypadła dośc wcześnie, bo 10dc, ale moje jajniki po
                                          nolvadeksie dostały takiego speeda że juz w czwartek był jeden pęcherzyk, z
                                          którego dr był bardzo zadowolony (a on przecież nie jest zbyt wylewny) - 17
                                          mm.a endo było takie, jakie z reguły w 14 dc po clo rzadko kiedy miałam.
                                          Powiedział, że ostateczna decyzja o iui należy do nas i zaprosił na sobotę. No
                                          i w mojej głowie zaczął się kocioł. Ostatecznie zwyciężyło to, że przeciez ja i
                                          tak nie moge bez końca na prochach jechać (na każdy jest jakiś limit prób, clo
                                          juz przeciez nie biorę), a o naturalnej owu, to ja tylko mogę pomarzyć. No i
                                          jak się okazało w sobotę, wyniki M właściwe bez większych zmian. W sobote
                                          pęcherzyk miał juz 20mm i wg dr wyglądał na taki, co to w sobote pęknie. Na
                                          wszelki wypadek dostałam pregnyl. (wydaje sie, że miał racje, bo w sobotę lewy
                                          jajnik strasznie mnie bolał, dziś rano tylko trochę i właściwe go nie czuję).
                                          Jak się u niego zjawiliśmy rano, to zabrał nasz cenny mteriał genetyczny i
                                          wziął się do jego obróbki a my wyruszyliśmy po gazety. Po samym zabiegu leżałam
                                          jakis czas, ile - nie wiem, ale wystarczająco długo, zeby się tam zanudzićsmile)
                                          Bo to nie była pozycja sprzyjająca inteligentej rozmowie. We wtorek usg i potem
                                          zostaje czekać...I to chyba wszystko....
                                          Dr przewiduje max 5-6 iui, a potem kolejne badania, chyba laparo, nie wnikałam.
                                          Jak masz jeszcze jakieś pytania, to pytaj śmiało
                                          • agan10 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 19:50
                                            Witajcie.

                                            enterku--ja również życzę Tobie spełnienia wszystkich marzeń a w szczególności
                                            tego jednego!!!

                                            fantaisie--gratuluję diety.To miłe, że solidarnie podeszliście do tej sprawy.
                                            I na zdrowie wyjdzie Wam wszystkimsmile

                                            megi--jeżeli mogę się czuć zaproszona na spotkanie, to bardzo Cię proszę o
                                            podanie mi Twojego adresu.

                                            a ja dziś byłam w szpitalu u mojej kumpeli. W piątek urodziła coreczkę. mała
                                            jest przeslodka, choć jest dość mała. Wazyła 2300 i mierzyła 49cm.Ale jest
                                            zdrowiutka i pewnie jutro wyjdą do domu.
                                            • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 20:52
                                              Yo!

                                              U nas grzeją, ale my mamy zakręcone kaloryfery. Mi jest cały czas goraco! W
                                              sypialni okno jest cały czas otwarte, a ja i tak śpię bez kołdry. W natomiast
                                              dygocze- nie rozumiem dlaczego????

                                              Melba- szkoda, ze Cię nie będziesad( stęskniłam się, a nie wiem czy następnym
                                              razem dotręsad((

                                              Enterku- wszystkiego najlepszego!!! i żeby się udało już za chwileczkę, już za
                                              momenciksmile))

                                              Monia- no zluzuj kobieto z ta dieta na jeden dzień!!!!

                                              Agan- rzeczywiście Maleńka ta dziewuszka, no ale najważniejsze, ze zdrowa!

                                              k.
                                              • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:18
                                                Agan maleńka dziewuszka, ale na pewno więcej niż słodkasmile)) gratulacje dla
                                                rodziców! a już niedługo Ty będziesz tulić takiego szkrabika!

                                                Bebelku, po prostu Tadzik Cię grzejesmile)) gorący z niego będzie facet!
                                                Kochana, Ty mnie wspieraja nie do złego namawiajsmile

                                                A tak w ogóle to o której się spotykamy???? bo ja sobie uświadomiłam, że o 17:15
                                                zaczynam lekcjesad
                                                • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:35
                                                  Enterku, sto lat!!! i niech cie szybko bocian dopadniesmile)) Spełnienia
                                                  wszystkich marzeń i duzo zdrówkasmile))
                                                  Lece wciągnac coś na ruszt...

                                                  Jutro mam strasznie dużo spraw do załatwienia..nie wiem jak sie z tym wszystkim
                                                  wyrobię, a chce jeszcze wpaśc do kosmetyczki powyrywac troche futro, bo
                                                  strasznie sie zaniedbałam i mezus marudzisad((Kurczę ale co ja poradze,ze nie
                                                  moge sie wstrzelić w grafik kosmetyczki???Chyba się do innej wybiorę.
                                            • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:26
                                              Hej, fantazyjna, juz się wystraszyłam,ze ty sobie jakąś okropna diete
                                              zapodałas..a tam może dzidzia już rosniesmile))Szkoda,ze Pawełka tak długo nie
                                              będziesad(( Zresztą, tydzień przy takiej ilosci zajęc bardzo szybko ci minie.Na
                                              bakłazany kiedys doo ciebie wpadnę, wproszę się nieelegancko, ale co tamsmile))

                                              Zuza, z ta imprezke to bardzo dobry pomysł!!! Niech zobacza jak my sie drzec
                                              potrafimysmile))Wiesz, byłam ciekawa, czy dał ci polezec, bo gdy mi robił IUI na
                                              Polnej, to prawie natychmiast mnie przepędził z fotelikasad((Zresztą mój gin
                                              kiedys wspominał,ze lepiej poleżec, chociaz, to co ma dotrzeć, to dotrzesmile))
                                              Nie będziemy cię nakrecac, o niesmile) W końcu, mnie 6 IUI się nie powiodło...i
                                              nie ma co się za bardzo cieszyc do przodu, bo potem jeszzce większy zawódsad((
                                              A ja jutro dzwonię to mojego magika..i zobaczymy, na kiedy mi wyznaczy
                                              podglądanko.Szykuję sie na wtorek, bo to 9 dc..i zobaczymy jak to tam wszystko
                                              wygląda. Mam wrazenie,że pęcherzyk juz wystartował...powinien miec juz wtedy
                                              minimum 16mm....ciekawe, czy utrafięsmile)Po clo endometrium jest zazwyczaj
                                              mniejsze- to skutek uboczny.Trza sie ratowac naturalnymi środkami, albo
                                              przepisują dexamethason( nie pamietam dokładnej nazwy).Oszczędzaj się jednak
                                              troszeczke i nie szarżuj, dobrze? A dostałas duphaston lub luteinkę???

                                              Yskierko, zazdroszcze tych filmików.My tak rzadko z mezusiem na cos fajnego
                                              chodzimysad((

                                              Marudzia, masz superowa fryzurkę!!! I nie wiem, jak innym dziewczynom, ale mnie
                                              sie wydajesz jeszcze bardziej kobiecasmile))Taka kobieta wamp!!!

                                              Ant,mam nadzieję,że się na manie nie gniewasz za kazanko, pisze , co
                                              myslę....Decyzje i wybory naleza do ciebiesmile))

                                              Wybralismy juz kostkę..przynajmniej 5 propozycji..zobaczymy czy cos z tego
                                              bedzie w magazynach, czy tez będziemy musieli czekać.
                                              Zerknijcie na stronki www. libet.pl (piccolo i nostalit deco) lub
                                              www.zpbkaczmarek.pl ( starobruk lubuski, nostalit bruk wielkopolski, via-
                                              appia) wybralismy kolory jesieni ewentualnie jasny melanż.Wczesniej
                                              obstawiałmam troche inny kolor, ale co począcsad(( Mnie sie najbardziej spodobał
                                              starobruk lubuski- melanz...Niestety przy tej okropnej czerwieni sąsiadów, trza
                                              sie jakos z tym wszystkim zgrać..maja taka prostą, czerwona kostkę10 na 20
                                              cm...przemysłówkę...
                                              Najsmieszniejsze jest to,ze mimo, iz dostali trefny towar , to i tak w sklepie
                                              zapłaciliby moze tylko o zlotówke drożejsmile)) Tylko oni jeszcze o tym nie wiedza
                                              i myślą,ze interes zycia zrobili...hihihi.

                                              Napiszcie , co sadzicie o tych moich wyborach...Takie tylko katalogi dostalismy
                                              i zanjomi te firmy polecali..Oczywiscie byly fajniejsze...no ale te sa na nasza
                                              kieszeń..a i tak 70zł za metr wydamy jak nic.
                                              • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:50
                                                Balbinko, piccola mi się nie pokazuje. sad Z pozostałych najbardziej podoba
                                                mi się via appia, najmniej - starobruk lubuski. To moje pięć groszy w sprawie
                                                waszego chodnika. Dobrze, że ja nie mam takich problemów, bo pewnie też nie
                                                wiedziałabym, co wybrać.

                                                A jeśli chodzi o endometrium, to ja dostałam lek o nazwie vigantoletten.
                                                Zasadniczo jest to witamina D6, tylko w końskiej dawce. Endo rośnie po nim
                                                pięknie. Zapytaj swojego lekarza, może i dla ciebie się nada.
                                                • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 21:58
                                                  Balbinko, na bakłażana już jesteś zaproszona i jeszcze wymyślę jakieś
                                                  dodatkismile))) oczywiście, zapraszam z mężusiemsmile
                                                  A co do kostki, to ja obstawiam via appia, fajnie też wygląda rodos. A dużo
                                                  macie metrów do ułożenia? moja mama ostatnio wymyśliła, że zmienia kostkę i nas
                                                  przeraziła!!!!! bo u nas jest dobrze ponad 400m, szalona babasmile a ta co jest w
                                                  ogóle nie jest zniszczona!
                                                  • tatanka-2002 Dołki.... 15.10.06, 22:08
                                                    Hej dziewczyny.
                                                    Przepraszam, że tak egoistycznie i z doskoku,
                                                    ale znowu typowo informacyjnie.
                                                    Dalej leżę i leżeć będę.
                                                    Poza problemami z ciażą zapalenie zatok się przyplątało
                                                    i tylko dziecięce kropelki do nosa mogę stosować.
                                                    Na nic innego nie mam pozwolenia, więc jeżeli sie wykończę,
                                                    to zapewne nikt sie nie zdziwi...
                                                    Apap juz nie pomaga na gorączkę i wszystko boli jak jasna cholera.
                                                    Najgorsze jest to, że ani poczytac, ani przed kompa zasiąść,
                                                    a o ogladaniu TV nie ma mowy bo oczka na maxa bolą.
                                                    Poza tym z okazji dzisiejszego dnia i paskudnego nastroju
                                                    mam mega doła z którym juz nawet nie walczę póki choroba nie minie.
                                                    Wiem, że smęcę, ale nic co mogło by poprawic mi nastrój
                                                    niestety wydarzyć sie nie chce...
                                                    Piotr ma niestety jakieś większe problemy z kregosłupem
                                                    i jest pod kontrola neurologa, bo ma zawroty głowy i straszne bóle.
                                                    Powód dolegliwości jest znany, tylko nie ma skutecznej terapii...

                                                    To na tyle jeżeli chodzi o nas.
                                                    Składam spóźnione życzenia naszym nauczycielkom
                                                    i z tego co przeczytał mi P. to po cichutku trzymam kciuki za Zuzę.

                                                    Tęsknię za Wami i mam nadzieje szybko wrócić na łono pocianków.
                                                  • bebell Tatanko... 15.10.06, 22:13
                                                    mam nadzieję ze na łono nasze powrócisz szybko!
                                                    Zdrowiejcie Kochani!
                                                  • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:12
                                                    Balbinko- obejrzałam, ale ja tego nie widze zupełniesad( tzn. musiałabym to na
                                                    żywca obejrzec i w ogóle to chyba tez zalezy ile tego ma się do ułożenia...
                                                    tzn.niektóre chyba beda lepiej wyglądały na większych przestrzeniachh...

                                                    Monia- matko, dachu nie skończyli a Mama już o kostce mówi???? to jest
                                                    zboczone!!! juz wiem, ze nie chce domu!!!!! ja sie nie nadajesmile))

                                                    Moja kuzynka, która juz wszyscy okrzyknęli starą panną wychodzi za mąż!!!!
                                                    Poznała jakiegos mężczyznę przez ogłoszenie matrymonialne. Bardzo ja lubię i
                                                    strasznie się cieszę!!! Tym bardziej, ze ma okropna matkę i dwie siostry, które
                                                    na niej regularnie żeruja, bo przeciez Danusi, jako osobie samotnej dużo nie
                                                    potrzeba i można ja oskubac ze wszytskiego i wykorzystywac na maksa!

                                                    k.
                                                  • chrumpsowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:18
                                                    Po pierwsze czy ktos moze polecic Tatance w smsie, bo pewnie do kompa nie ma
                                                    sily zagladac, kropelki inhalacyjne o nazwie inhalaol. Mi pomagaly na zatoki, a
                                                    nie raczej taki naturalny ziolowy lek do inhalacji nie powinien byc zabroniony
                                                    kobietom w ciazy. Tatanko trzymaj sie!!! Bardzo mi przykro z powodu klopotow
                                                    zdorowtnych jakie macie sad Sciski i calusy dla Ciebie i Twojego M.

                                                    CO do mnie to juz troche lepiej psychicznie smile fajny dzien spedzilismy poza
                                                    domem smile Niestety mam problem i odrzuca mnie od kompa... U mnie nic sie nie
                                                    dzieje wiec nie mam ze swej strony o czym pisac...

                                                    Zuza trzymam mocno kciuki!!!!
                                                  • chrumpsowa Krople 15.10.06, 22:19
                                                    oczywiscie zrobilam literowke uncertain ups... Kropelki nazywaja sie INHALOL
                                                  • ant25 Re: Krople 15.10.06, 22:44
                                                    Hej,


                                                    Enterku wszytkiego naj naj najszybszego spełnienia najwiekszego marzeniasmile

                                                    Bebelku wiesz jak W juz bedzie miał dość tego arktycznego klimatu to u nas jest
                                                    wolny ciepły pokój Amelkismile))

                                                    Balbinko no to Was urzadzili z ta kostką to i teraz macie problem i zakup i
                                                    fachowiec ale pomysl ze przynajmniej bedziecie to mieli za sobą i juz.
                                                    I kochana wcale a wcale sie nie gniewam wiecej uwazam ze masz 100% racje i sama
                                                    tak bym powiedziała ale u siebie to juz inna bajka.....fakt Mała jest
                                                    niemozliwa z tym spaniem i nie wiem czy jest jeszcze jakis sposób na
                                                    opuszczenie przez nia naszego pokoju,
                                                    I to co powiedziałas o M to tez prawda chcociaz teraz ten temat juz czesciej
                                                    jest u nas na tapecie wiec powoli do czegos dochodzimy wspolnie no i jakby na
                                                    to nie patrzec gdyby nie zmiana pracy to juz nasze starania były dosyc sensowne
                                                    niestety teraz przerwane ale pewna blokada psychiczna oswojonasmile
                                                    Balbinko i mow i radz, dla mnie Twoje rady zawsze są trafne smile
                                                    Malbunia to ja baaardzo poprosze o ta ksiazkę, moze pomozesmile)

                                                    Zuza czyli wszelkie medykamenty zadziałały i teraz tylko czekac na wynikiwink
                                                    postaraj sie troche na te 2 tyg spowolnic wyciszyc , i trzymaj sie

                                                    Fantazyjna kac mowisz ? smiletydzien bez P szybko zleci i diete mozesz faktycznie
                                                    na jeden dzien odpuscicsmile

                                                    I wiecej nie pamietam,....przespałam sie dzisiaj w dzien to pewnie noc jest
                                                    mojasmilea racze moja i komputerkasmile
                                                  • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:29
                                                    Na szczęście nie mamy duzo metrów...jakies 380 mniej niz moniasmile))
                                                    Co to jest 20 metrów no nie??? Tylko,ze my mielismy to załatwic w następnym
                                                    roku...no ale skoro nam wszystko przed domkiem rozbebeszylisad(( Yskierko
                                                    lubuski ci sie nie podoba.??? Szkodasmile))My jeszcze nie podjęlismy decyzji.W
                                                    prospekcie wydaje sie całkiem ładny.Jutro jedziemy zobaczyc , jak to w realu
                                                    wyglada, bo same wiecie inaczej wypadaja kolory w katalogach...no i jestem
                                                    ciekawa powierzchni. Zreszta czas nagli...a my jeszcze nie wiemy , jak długo
                                                    bedziemy czekali na kostke i fachowców...Via - apia jest z tych wszystkich
                                                    najdroższa i męzul marudzi...pewnie i tak przyjdzie nam wziąc cos innegosad((On
                                                    sie zaprogramował tylko na kolory jesieni..i nijak mu z glowy nie chca
                                                    wyjsć.Mam nadzieje,ze jakos dojdziemy do porozumienia. Kurde nie lubie
                                                    podejmowac takich decyzji...zawsze potem mi sie wydaje,ze dokonłam zlego wyboru.

                                                    Monia, zwazywszy,ze te moje kostki sa jedne z mozliwszych cenowo...bo dochodzą
                                                    do 100 za metr to chyba musisz przygotować ok 30 tyssmile))Jejciu, a gdzie jeszcze
                                                    inne materiały i robocizna.Szare kosteczki sa tańsze...Mnie marzyl sie
                                                    prawdziwy granit...no cóz....zycie weryfikuje marzeniasad((
                                                  • melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:44
                                                    Bebelku, ja się też stęskniłam-i za Tobą, i za wszystkimi
                                                    pocianicami...Pogadałabym sobie z Wami.
                                                    Tatanko, zdrowiej , biedactwo.
                                                    A ja już zmykam do łóżka.Jutro pracuję cały dzień.Dobranoc.
                                                  • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:51
                                                    O..męzul chyba jest zdesperowany...hihihi i przejal sie moimi wyliczeniami w
                                                    koncu kostke kupuje się raz na iles tam lat...i trza dobrze wybrać i to co nam
                                                    sie podoba...Kłopot tylko z tymi terminami..a zima mknie do nas duzymi krokami..

                                                    A...yskierko, w katalogu sa inne ilustrację.Przyznaje rację ten po lewej jest
                                                    paskudnysmile))Mnie sie podoba kształtsmile))

                                                    Tatanko, uwazaj na siebie! Na zatoki czolowe połóz sobie gorace ziemniaki
                                                    pokrojone w grube plastry po ugotowaniu.Trochę będziesz czerwona, ale pomagasmile))
                                                    Ściskam mocno, trzymaj się!

                                                    A ja dzis zaliczyłam latanie ze schodówsad(( Lądownie bylo bardzo twarde i mam
                                                    mega siniaka na nodze.Pamiętam jak kiedys z podobnym siniakiem trafiłam do gina
                                                    i ten zapytał niby żartem, czy maz mnie bije, bo on czuje się zobowiązany to
                                                    skontrolowaćsad(( Szczęka mi opadła!
                                                    Kurcze ledwo sie pozbierałam...ale maz rozbawil mnie tekstem,ze nie wyobraża
                                                    mnie sobie jak wskakuje we wtorek na fotel doktorka z noga w gipsiesmile))
                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:52
                                                    Podobno zima nie będzie ostra i jak się pojawi to dopiero w styczniusmile
                                                    Balbinko, a co Ty robiłaś? tańczyłaś na schodach???
                                                  • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:54
                                                    Balbinko wiesz schody sa raczej po to aby po nich chodzic a nie latacsmile))
                                                    I dobrze ze sie tylko poobijałas bo faktycznie troche z gipsem było by ciezkosmile
                                                  • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:00
                                                    Antuś..jeszcze troszke i wszystko się w pracy ułozy, a ty bedziesz juz stara
                                                    stazem pracownicąsmile))Domek zaczniecie budowaćsmile)) Tylko serce ty moje, zrob te
                                                    hormonki, by potem byc juz gotowa do działansmile))I te bezsennosc trza
                                                    zwalczyć...Mnie na szczescie moja opusciła...ciekawe na jak dlugo...

                                                    kurka nerw mnie bierze..boje sie jutrzejszego dniasad(( Szkoda,ze nie istnieje
                                                    instytucja załatwiacza sprawsad((

                                                    Fantazyjna...ale najpierw wy musice do mnie wpascsmile))i charakterna z ciebie
                                                    kobieta, skoro wytrzymujesz na diecie!!! Ja , jakoś niegdy bylam na
                                                    dziecie...ale gdy tylko sobie pomyslę,ze powinnam zrezygnowac z
                                                    jedzonak..zaczynam miec wilczy apetytsad(( a bez słodyczy da sie żyć...zawsze w
                                                    poście i adwencie to robięsmile)) I nie wiem czy wy wiecie ,ze za 2 miesiace będą
                                                    świeta???? A tak niedawno choinke ubierałam....

                                                    Bebelku, śpij slodko!
                                                  • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:07
                                                    Fakt Balbinko, za 2 mce swietawink niesamowite....
                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:07
                                                    Oj święta, świętasmile)) strasznie szybko ten czas leci.... chyba za szybko!
                                                    Balbinko, obiektywnie ta dietka to luzik, najgorsze są tylko pierwsze dwa
                                                    tygdonie kiedy faktycznie nie można słodyczy, chlebka itp. właściwie to jest tak
                                                    jak pisałam do Yskyerki, to jest po prostu zmiana stylu jedzenia.
                                                  • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:13
                                                    Fantazyjna, ja cie prosze , ty mi daj menu tej diety..przeciez ja mam prawie
                                                    200 cholesterolu!!! I zaczynam miec wyrzuty sumienia, bo zjadłam dziś dwie
                                                    kanapki, talerz rosołu, 2 jabłka i dwie porcje tyramisu!!! Na kolacje jeszcze
                                                    nie dotarłam, bo trza byłoby zejśc do kuchni po schodach...a ja jeszcze nie
                                                    umiem lataćsad(( Poplątaly mi sie nogi, zahaczyłam się o długa spódnice i
                                                    trzepnelam , chociaz nie powiem, troszke sie podparłamsmile))E....mnie się często
                                                    takie rzeczy przytrafiają...gdybyscie widziały mój lot z autobusu...do startu
                                                    niskiego...na chodniku...Ktos z pasazerów przydepnął mi spódnice...a ja szybko
                                                    chodzę..Prawie cały autobus wydał dżwięk łoooo...a potem to padali ze smiechu,
                                                    bo się w sekunde zebrałam i w nogi..(ze wstydu...a tam tylu fajowych facetów
                                                    byłosad(() Kumpele non stop rżały ze smiechu....

                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:18
                                                    Balbinko, nie ma sprawy, jutro Ci na priva puszczę! ostatnim razem P. ostro
                                                    zjechał z cholesterolem. A teraz ma 276 więc musi i już!
                                                    Nie ma to, jak długie kieckismile)) ja mam z nimi jeszcze jeden problemtongue_outPP jak idę
                                                    siusiu to po wyjściu tył spódniczki mam w rajstopachtongue_outPPP
    • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:26
      Ja się ewakuujęsmile)

      kolorowych...

      k.
      • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:43
        Tatanko strasznie mi przykro, że tam macie pod górkę i ciągle cosik się
        przyplątujesad(( trzymajcie się i jak najszybciej zdrowiejcie!!!

        Chrumpsiku zaraz puszczę. I nadal wysyłam do Ciebie full uśmiechu!!!

        Balbinko, ja wiem ile to kosztujesad bo ta nasza ma góra z 6 lat, tak mi się
        przynajmniej wydaje...

        Bebelku, moja mama jest po prostu nawiedzonatongue_outPPP
        • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:44
          A i bardzo się cieszę, że kuzynka dopadła męża, może teraz wreszcie się od niej
          odczepią i będzie żyć radośniesmile))
          • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:48
            Antuś, kac gigant!!!!! i ciągle głodna jestem, jasny gwint! ale się trzymam!!!!
            nie poddam się! za tydzień pożrę torcik wedlowski bo najbardziej mnie kusismile
            To co mam Ci życzyć miłej komputerowej nocki?!
            • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:53
              O jacie nie! wolałabym chociaz w zyczeniach ale innego partnera na nocsmile)))

              • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:55
                Dobrasmile coś już myślę.... a tak może być? szalonej, bezsennej nocki, pełnej
                doznań erotycznychsmile))
                dobrze, że już po 22....
                • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:57
                  O tak bezsennej z powodu wspaniałych doznańsmile)) marzeniasmile)))a jutro rano
                  twarda rzeczywistosc sterta roboty ale ja i na to sie ciesze, głupia jestemsmile))
              • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:55
                Głodna biedactwo, u mnie sa fajne lody akurat i gotuje sie taki prawdziwy
                rosołek smile))
                • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:58
                  Buuu, rosołek!!!!! ale u mnie był dzisiaj rostbef z grilla w ziółkach i czosnku,
                  a do tego sałatka z pomidorów, ogórków, sałaty, papryki, avokado i posypane
                  fetąsmile ale to było dawnosad a na jutro planuję kurczaka w rozmaryniesmile ale to
                  dopiero za jakieś 14h!!!!
                  • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:59
                    Monia ale sie usmiałam z tego grafikiku godzinowo-jedzeniowegosmile)))

                    • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:00
                      Brutalna proza życiatongue_outPP
              • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:57
                Doczytała.

                Tatanko obiecuję się pomodlić za całą waszą trójkę, żeby wszytko już było
                dobrze!!!

                Balbinko uważaj na tych schodach!!! I może mężowskie pocałunki by tego siniaka
                zneutralizowały?smile

                Ant upojnej nocysmile))))))

                Fantaisie kurcze to nawet paluszków ze mną nie zjesz... myślę, że w takim
                wypadku Miki podzieli się z Tobą swoją marchewką i jabłuszkiemsmile)) choć pewnie
                z bólem serca bo on żarłok jest.

                Bebelku kolorowych arktycznych snówsmile!!!

                I tyle pamiętałam
                dobranoc
                m.
                • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 22:59
                  Megi, ja nie mogę marchewki!!!!!!!!!! i jabłuszek!!!!!!!!!!!!! chyba zabiorę ze
                  sobą sałatę i będę niczym królik wcianać, tylko na pewno!!!! uszy nie będą mi
                  się trząśćtongue_outPPP
                  • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:00
                    ale pewnie mozesz kapuste kiszoną smile ma podobno najmniej kaloriismile
                    • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:05
                      Kapustę mogęsmile))

                      A tak zmieniając temat, to namawiam P. na sylwestra w bardzo fajnym miejscu, kto
                      z nami idzie???? to link
                      www.klubgalop.pl/
                      • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:10
                        Witam po 3 dniach nieobecnosci.
                        Erga juz pelna dzczescia.
                        Anialm wycieczka dla rodzicow do Paryza brzmi super. Szymek kawak klopsa jest 
                        Pitus jak basen poszedl?
                        Bebell apetytu na placki z jablkami mi narobilas, robisz takie nalesnikowe
                        ciasto czy jakies inne?
                        O smalcy bylo, wiecie co ja bym dala zeby zjesc smalcu z cebulka I skwarkami
                        ze`sweirzym chlebkie, mmm miami.
                        Misia jak tam zlechwile 13-go minely juz?
                        Cytrusowa moj siersciuch tez trawa wpieprza a potem wydale pyskiem, fuj. A
                        propos siersciucha to do miesa probuje sie dostac.
                        Co sie dzieje w naszym wloskim oddziele/oddziale
                        Zuza ciuki zacisniete.
                        Megi jak tak dalej bedzie to Ty z torbami pojdziesz, dobrze ze jedzenia na
                        kartki jzu nie ma 
                        Balbinko czemu 3 ostatnie szanse iui? Zle cos zrozumialam.
                        Enterkowi wszystiego naj i wizyty stada pocianow.
                        Maruda sciskam z powodu migren. Jak postepy z nabyciem kota?
                        Tatanko sciaskam mocno. Na zatoki mojemu M. zawsze pomagala taka woda z oceanu
                        w spreyu do kupienia w aptece. Jak nie ma to wode z sola rozpusc (roztwor
                        nasycony) I sprobuj wciagac ile sie da nawet pare kropelek.
                        Fantaisie Ty juz o Sylwestrze nawijasz??
                        CDN nastapi, ide robic jedzenie.
                      • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:11
                        wiesz a moze i poszlibyśmy ?) R czytał razem ze mną ale on nie imprezowy wcale
                        i jeszcze pozostaje Mała zawsze spedzalismy te noc razem
                        • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:14
                          Trzeba będzie pomyśleć, bo fajnie się zapowiada, a miejsce jest super.... na
                          szczęście jest jeszcze trochę czasu
                          Słuchajcie! szok!!!!!! schodzę na dół do kuchni i co moje oczy widzą???
                          posprzątaną kuchnię, aż błyszczysmile)) szok, mój mąż ma chyba depresjętongue_outPPPP

                          Hej Olcia!!!! mój futrzak też żre trawkę....
                      • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:13
                        Monia a moze góry co Ty na to ?
                        • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:15
                          Oj super pomysł, bo i trochę odpoczynku!!! ale ja odpadamsad(( nie chcemy w takim
                          czasie zostawiać Gosi, a ona zawsze sama od kiedy nie ma taty....
                          • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:19
                            dobrze ze G Was masmile) kochane ludkismile i fakt jest jeszcze troche czasu, Ty
                            myslisz o G a ja nie wiem jak by to miało byc bez Małejsmile ona tak fajowo
                            potrafi sie cieszyc ze sztucznych ogni i wspolnych tancówsmile
                            • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:23
                              Dlatego nie namawiam bo rozumiemsmile))) a sama wiesz, jak się kogoś kocha....
                              • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:29
                                No faktsmile) mnie sie marzy co prawda jakies wyjscie sylwestrowe ale pewnie jak
                                bym poszła to byłabym klapnieta i myslami przy Małej....
                                • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:30
                                  wcinam rosół smile jest obłednysmile
                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:31
                                    Nie drażnij głodnego lwa!!!!!!!!!!!
                                    • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:36
                                      a teraz dokładkęsmile))wiesz tego rosołu jest jak dla pułku wojskowego wpadajsmile
                                      • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:39
                                        lece do wyra poczytam, i moze jednak padnę albo dopadnęsmile))
                                        • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 15.10.06, 23:40
                                          no znęca sięsmile)) leć i dopadaj!!!!!!!!! ja chyba zrobię to samosmile))
                                          Kolorowych snów!!!!
                                          • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 00:05
                                            Fantazyjna ..ja uwielbiam taka sałatkę: pół kapusty pekińskiej, 2-3 papryki
                                            czerwone, (moze byc po jednej z kazdego koloru), kukurydza, 4 duze pomidory(
                                            może byc więcej) , 2 ogórki surowe pokrojone na pol i w plasterki , ser feta,
                                            trochę majonezu, jogut naturalny, sok z cytryny,czosnek rozduszony w prasce,
                                            sól , pieprz a czasem dodaję tez koperek lub natke pietruszki a co do
                                            czosnku..to zalezy jak lubiciesmile))

                                            Oj..ja tez uważam na spódnice po wyjsciu z toaletysmile))
                                            • melba7 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 08:30
                                              Ha!czyzbym była pierwsza?
                                              witam w poniedziałek i zmykam do pracy-dzis całe wink8 godzinsmile
                                              • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 09:07
                                                to ja druga smile) chyba tongue_out

                                                widze ze sie sylwestrowo robi smile ja ciagne mojego nad morze, ale on nie chce sad
                                                i ciagne go w listopadzie w gory stolowe ale tez jakos ciezko mi idzie. a o
                                                kocie to juz nawet nie wspominam sad(

                                                Zuzka masz racje syrenki juz nie zrobie big_grinD al co tam!! i dziekuje
                                                za "bosko"kiss***

                                                Balbinko nie daj sie sasiadom, po co sie glupotami denerwowac???? nie warto!!
                                                ale sie usmialam z tego wampa smile))

                                                Prezesowa ja nie mam nowego telefonu do Ergi!!!!

                                                Tatanko biedactwo, odpoczywaj. wiem jak zatoki bola! wspolczuje. i sciskam
                                                delikatnie P, dobrze ze jest pod opieka lekarzy!! mam nadzieje ze szybko
                                                wszyscy wrocicie do zdorwia smile)

                                                Sle duzy usmiech i usciski dla naszej kochanej sekcji wloskiej!! glowa do gory
                                                laski, dolki precz!!! smile)

                                                Melbunia szkoda ze cie nie bedzie!!! sad(
                                                a co ja mam przyniesc?? i ja bede najwczesniej o 17.00 dobrze??

                                                milego dnia laski.
                                                • potwors Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 09:47
                                                  Witam w poniedzialek.
                                                  no jakos tak nam sie z Chrumpsem depresyjnie zrobilo. no bo w obcym kraju,
                                                  akurat rok mija i nie wszystkie nasze plany udalo nam sie zrealizowac przec ten
                                                  czas.
                                                  No ale chyba jest lepiej i sie wygrzebujemy.
                                                  Dzieki za dobre slowo! fajnie, ze jestescie!
                                                  Zuzka - trzymam mocno kciuki!
                                                  Enterku - spoznione, ale najlepsze zyczenia!
                                                  No i do pracy sie zabieram, bo jaki poniedzialek, taki caly tydzien wink
                                                  • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:30
                                                    Hej, hej,

                                                    No tosie tyroche rozpisalyscie w weekend i mam zaleglosci. Ale przelecialam
                                                    troche watek i przede wszystkim chce zyczyc calej trojce Tatankow duzo
                                                    zdrowia!!!!!! Mam nadzieje ze choroby pojda precz i wreszcie nastanie u nich
                                                    spokoj.

                                                    Jezeli chodzi o spotkanie to ja tez chetnie bym sie dokulala, ale nie wiem czy
                                                    domek Megi wytrzyma taki nalot...

                                                    Na basenie odziwo, nie utopilam siesmile Nawet bylo calkiem przyjemnie, musze to
                                                    powtorzyc w tym tygodniu. NIkt mnie nie poganial bo na torze oprocz mnie byla
                                                    jeszcze jedna pani z wielkim brzuchem, wiec moglysmy sobie dostojnie poplywacsmile

                                                    Wy tak caly czas o tych szarlotkach i innych ciastach a ja jjestem taki
                                                    antytalent do pieczenia. Zreszta w sumie nie wiem, bo nigdy sama nic nie
                                                    pieklam, tylko z mama od wielkiego dzwonu. U nas w domu w ogole sie malo ciast
                                                    robilo. No ale poniewaz teraz jak na kure domowa mam duzo czasu tez przyszla mi
                                                    ochota na szarlotke. Takze usmiecham sie po jakis sptrawdzony przepis. I
                                                    napiszcie plisss jakie mam jabłka kupic, bo wiem ze nie wszystkie sie nadaja.

                                                    A teraz zmykam, bo musze jechac do Łomianek.
                                                  • enterek77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:31
                                                    Witam poniedziałkowosmile
                                                    dziękuję za życzonkasmile))
                                                    fajne popołudnie miałam wczorajsmile)) E zrobił super niespodziankę, był torcik i w
                                                    ogólesmile
                                                    jakoś smutki mi przeszły....
                                                    zabieram się do pracy a wieczorem na monitoring. trochę sie boję, bo ostatnio
                                                    mnie bolały jajniki a teraz nic, ciszasad moze jeszcze zaczną....
                                                    było mi wczoraj trochę smutnosad mama zadzwoniła z życzeniami, ale przyjechać to
                                                    nikomu się nie chciałosad powinnam się przyzwyczaić, bo zawsze tak jest, ale... i
                                                    oczywiście dla mamy dalej chyba jestem małą dziewczynką, bo w żyzceniach nawet
                                                    nie wspomniała o najważniejszymsad no cóżsad
                                                    zmykam, bo pracy dużo. Mamy nową osobę. Na razie ja ją ucze i... powoli mam
                                                    dość. byle do 12, przyjdzie kolega to mnie zastąpismile
                                                  • cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:42
                                                    dzien dobry kochane,

                                                    postarma sie nadrobic w minimalnym stopniu chociaz zaleglosci:

                                                    Enterku - zalegle ale szczere zyczenia urodzinowe, wszystkiego naj, naj,
                                                    spelnienia marzen i usmiechu na codzien!

                                                    pitu_finka, ja tez sie powinnam wybrac na basen,a le obawiam sie ze trudno
                                                    bedzie wcielic w czyn. zazdroszcze samozaparciasmile

                                                    podziwiam fantaisie za upor w dietowaniu sie. ja co prawda nigdy nie musialam
                                                    sie dietowac ale z obserwacji wiem, ajkie to trudne. takze kochana, wytrwalosci
                                                    zycze!

                                                    balbinka - toz lekarz dobry odsruch mial, wazne ze wogole zareagowalsmile
                                                    a czemu ty tak spadasz i spadasz, w glowie ci sie kreci?

                                                    a u nas weekend minąl calkiem, calkiem poza tym, ze od czwartku meczą mnie
                                                    skorcze bolesne lub napianie brzuccha, malo to przyjemne, poza tym Konsulka
                                                    meczy biegunka od soboty i za bardzo nie wiemy co zrobicsad
                                                  • cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:44
                                                    aha, i jeszcze bebell - ja tez mam caly czas uczucie gorąca, ja -
                                                    niskocisnieniowa!!!
                                                    choc jak dzis wyszlam rano na szybkie sranko Konsulka, to mnie z lekka zmrozilosad

                                                    marudzia - a jestes pewna ze to migreny wrocily? nie są to bole innego
                                                    pochodzenia, np. od karku?
                                                  • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:34
                                                    yo!

                                                    Potwors- to może własnie się nie zabieraj do pracysmile) weź książeczkę, kiśc
                                                    winogron i błogi relakssmile) tez bym tak chciałasmile)

                                                    Ma_ruda-a co Cię tak nosi??? tylko bys jeździła i jeździła...

                                                    no, dobra to o której u Megi????

                                                    k.
                                                  • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:44
                                                    Witajcie!

                                                    Potwors, dołączam do grona pracujących od poniedziałku. Właściwie już
                                                    od pół godziny stukam, żeby się jakoś obrobić z zaległościami. Dziś znów
                                                    nie mogłam się zwlec z łóżka.

                                                    Finko, fajnie, że na baseniku ci się spodobało.

                                                    Fantasie, to jednak te diety się różnią. Montignac dopuszczał marchew,
                                                    ale surową. Gotowana odpadała.

                                                    Enterku, trzymam kciuki za dzisiejszy monitoring.
                                                  • bebell Finko... 16.10.06, 10:48
                                                    Prosze bardzosmile)))

                                                    2-3kg jabłek (antonówka, szara reneta, złota reneta; teraz antonówka, od
                                                    listopada reneta)

                                                    1/2 szklanki cukru

                                                    60 dag maki (5szklanek)

                                                    1 szklanka cukru pudru

                                                    1 cukier waniliowy

                                                    6 żółtek

                                                    kostka masła (takie BEZ oleju)

                                                    kostka margaryny (ja oczywiście używam Kasismile)) )

                                                    Jabłka obrac, pokroic w plastru (nie bardzo cienkie), wrzucic do garnka i
                                                    smażyc. Pod koniec dodac cukier i posmazyc z cukrem jeszcze troche. Jak wolisz
                                                    bardziej słodkie można sobie jeszcze podsypacsmile))

                                                    Na stolnicę: wysypac mąkę (przesiawszy ja przez sitko), dodac cukier puder i
                                                    cukier waniliowy oraz masło z margaryną. Masło i margaryne posiekac razem z mąką
                                                    (tak na dośc małe kawałki). Dodac żółtka i zagnieśc. Gdyby sie za bardzo
                                                    przyklejało do stolnicy podsyp mąki. Tylko nie za dużo, ono musi byc tłuste!!!!
                                                    Zagniecione ciasto podziel na dwie częsci, zawiń każdą w woreczek foliowy i
                                                    jedna do lodówki, a drugą do zamrażarki.
                                                    Częsc z lodówki po ok. godzinie wyłóż na blaszkę i do piekarnika. Piec ok
                                                    20-30min (170-180st.) Jak wystygnie połóż na podpieczony spód jabłka (można je
                                                    posypac cynamonem) a na wierzch na tarce o duzych oczkach zetrzyj ciasto z
                                                    zamrażarki. I znów do piekarnika. Piec ok 50min. (170-180st.)
                                                    Jak wystygnie posypac cukrem pudrem.
                                                • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:46
                                                  Ja chetnie na sylwestra, jak sie dotoczesmile))))

                                                  Monia, to P. ma spacs cholelserol a nie tobie, wiec ja nie widze zadnego
                                                  problemu w kawalku ciasta.

                                                  Tatanko, buziaki dla was. Mam nadziej, ze oboje z P. niedlugo poczujecie sie
                                                  lepiej.

                                                  Olcia, dobrze ze sie pojawilas po przerwie!!!

                                                  Agan, malenka ta dziewczynka kolezanki, ale najwazniejsze ze zdrowiutka.




                                                  Althea
                                                  Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                                  • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:55
                                                    oooo! widzisz Monia, Althea tez tak uważa jak jasmile) tym bardziej, ze P przeciez
                                                    nie będziesmile)))
                                                  • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:58
                                                    acha, my na Sylwestra sie nie piszemysmile)

                                                    w ogóle to ja Sylwestrów nie lubię! potwornie mnie wkurza taki przymus dobrej
                                                    zabawy... i nie chodzimy z W od lat na żadne imprezysmile)) swego czasu przez kilka
                                                    lat z rzędu spedzalismy Sylwestra w Kinie Muranów, było suuuuperr!
                                                  • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 10:57
                                                    bebelek czy to jest TA szarlotka??? juz kopiuje!!! moze zrobie na swoje
                                                    imieniny?? o, to dobry pomysl tongue_out
                                                    a nosi mnie bo w weekendy siedze w domu a P nurkuje i sie nudze!!! i chce
                                                    pojechac w gory stolowe, bo tam nie bylam. a za rok z brzuchem nigdzie nie
                                                    pojade, prawda??? tongue_out

                                                    Cytrusia mysle ze to migreny, boli jak kiedys ... a dlaczego od karku??

                                                    Pitus fajnie ze basen i tobie i zosce sie spodobal smile)

                                                    no wlasnie o ktorej u Megi??

                                                    Prezesowa mam telefon do Ergi, thx smile
                                                  • cytrusowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:00
                                                    bo ja jtesm takim przypadkiem - w sumie od czasow licealnych maialm migreny,
                                                    wtedy zdiagnozowane ze od horomow, dojrzewnaie itp.
                                                    ale czesto miewam (no teraz rzadziej na szczescie) migrenowe bole glowy zwiazane
                                                    ze zlym spaniem, wciaz mi niewygodnie, nie ta poduszka itp., poza tym wszystko
                                                    wychodzi od napietych miesni karku.
                                                    pamietam, ze juz kilku masazystwow sie dziwilo, ze mozna miec tak zesztywniale i
                                                    napiete miesnie karku i ze sie wcale nie dziwa, z emeczą mnie migrenowe bole

                                                    dlatego tez o tym pomylslaam - bo czaesto trudno zdiagnozowac takie bole jak
                                                    twoje...
                                                  • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:01
                                                    Ma_rudko- TA! szarlotkasmile)) a w górach stołowych i ja nie byłam. no, ale mnie
                                                    jakos nie ciagniesmile)) ciagnie mnie natomiast do Lizbony... strasznie mnie ciagnie...
                                                  • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:08
                                                    Cytrus a wiesz ze mozesz miec racje?? jak mi P robi masarz karku, to twierdzi
                                                    ze mam tam chyba kamienie poupychane sad( a co do spania, to my wogle poduszek
                                                    nie uznajemy smile)

                                                    Lizbona .. eh... ja narazie pozostane w gorach stolowych.
                                                  • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:09
                                                    a ja w Warszawiesmile)) pozostanęsmile)

                                                    lecę się wymeldowac... i zameldowac...

                                                    k.
                                                  • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 11:21
                                                    Bebelek to powodzenia smile) mam nadzieje ze cie z obsluza bez kolejki smile
                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:08
                                                    Melduję się i ja, zakupy zrobione, obiad sie już dusi, nuty dla dziewczyn
                                                    przygotowane, a ja wyglądam dzisiaj jak zombisad nie wiem dlaczego mam okropnie
                                                    podkrążone i opuchnięte oczy, zielony kolorek buźki??? ja???? i jak wróciłam ze
                                                    sklepu, oczywiście targając 100kg to zrobiło mi się słabosad chyba powinnam pójść
                                                    spać, a nie jechać do szkoły na 9hsad

                                                    O której się spotykamy??? Marudzia, strasznie późno będzieszsad na pewno się nie
                                                    spotkamysad( coś czuję, że ja wypadnę z tego spotkaniasad

                                                    Pituś, miłego pieczeniasmile na pewno będzie pysznasmile

                                                    Potwors, co tam roksmile przed Wami jeszcze tyle radości!!!! buziaki dla naszych
                                                    Kochanych Włoszek!!!!!

                                                    Bebelku, miłego załatwiania!

                                                    Cytruś, może Konsulek cos pożarł? albo polizał na spacerku... wspólczuję
                                                    biegunki, bo wiem jaki to problemsad
                                                    Masuj brzusio, tłumacz dziewczynom, że mamusia nie lubi bólu.

                                                    Enterku, bardzo się cieszę, że urodzinki się udały! a dzisiaj monitoring na
                                                    pewno pokaże piękne jajosmile

                                                    Balbinko, czyli ten sam skład sałatki, tylko u mnie z sosem: oliwa, ocet winny,
                                                    czosnek, musztarda, sól, pieprz, bazylia i też pycha!

                                                    Oj namawiacie mnie na złamanie, a ja się tak ładnie trzymam!!!! i nie dam się!
                                                    A P. wczoraj wieczorem siedział w kuchni i wąchał nutellę...
                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:15
                                                    Słuchajcie, padłamtongue_out czego to już ludzie nie wymyślą.....szok! chyba jestem
                                                    zacofanasad szukam tortu marcepanowego i znalazłam coś takiego, szczególnie dla
                                                    dorosłych...
                                                    www.agrafis.com/pl/adult_cakes.html
                                                  • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:22
                                                    Monia szkoda ze sie nie spotkamy sad(( ale moze uda mi sie wyrwac z pracy o
                                                    16.00 to bylabym o ca 16.30. do ktorej ty zamierzasz koczowac u Megi?
                                                    i umarlam wyobrazajac sobie Pawelka wachajacego nutelle tongue_outPPPPP
                                                    torty mi sie podobaja tongue_out chce taki 'na bacznosc' na urodziny big_grinDD
                                                  • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:31
                                                    Monia niezle te trotysmile Ale jeden byl okropny...
                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:33
                                                    Marudzia, ja mam o 17:15 lekcje, więc muszę najpóźniej od Megi wyjść o 16:30 ale
                                                    to już last time...
                                                    Ok, masz już tort zaklepany!!!

                                                    Althea, chyba wiem którytongue_outPPPP
                                                  • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:37
                                                    No coz Fantaisie, do takich tortow na razie nie bede sie przymierzalasmile

                                                    A tak w ogole to ja juz obrocilam. I przypomnialalm sobie w samochodzie co
                                                    chcialam jeszcze napisac. Po pierwsze, mi tez jest caly czas goraco. I podobnie
                                                    jak Bebell, wszystkie kaloryfery pozakrecalam a M. chodzi w polarzesmile Ale niec
                                                    na to nie poradze. W zasadzie jak sie tylko wezme do jakiejs roboty to mnie
                                                    zalewa pot.

                                                    A Kocurkowi chcialam baaardzo podziekowac za namiary na lekarki. Nie wiedzialam
                                                    ze mialas takie dylematy jak ja, nie bylam jeszcze w stanie byc wtedy na
                                                    biezaco - bylam albo w pracy albo spalamsmile Ciesze sie ze Ty sobie chwalisz ten
                                                    wybor, ja chyba tez zaczynam sie z tym mentalnie godzicsmile Ma nadzieje ze
                                                    rownie silna ze mnie bestaia i podobnie jak Ty szybko zaczne sie znowu kulac po
                                                    tym wszystkim.

                                                    Bebell, dzieki za przepis! Co mi tam, sprobuje i zobaczymy co mi z tego
                                                    wyjdziesmile TYlko nie mam stolnicy. W ogole nie wiem jak mi pojdzie to cale
                                                    ugniatanie, wole ciasta ktore sie da mikserem zrobic ale coz. No i ono
                                                    faktycznie bardzo tluste musi byc. A powiedz mi ile mam te jablka smazyc? No
                                                    nic, najwyzszy czas stac sie kucharka. Bedac tylko zona, i to p[racujaca,
                                                    moglam sie jakos wykpic prostymi i niezbyt pracochlonnymi rzeczami. Ale jako
                                                    niepracujaca matka chyba juz nie dam radysmile

                                                    I chcialam powiedziec ze tez mnie gdzies ciagnie. Jak cholera. Nie bardzo na
                                                    impreze sylwestrowa, bo podobnie jak Bebell nie bywam na takowych (w ostatniego
                                                    Sylwestra bylam przeziebiona i siedzielismy sobie sami w domu i bylo fajnie).
                                                    Ale chcialabym gdzies wyjechac, albo w gory, albo nad morze, a Lizbona juz w
                                                    ogole bylaby super. A tak najbardziej to chcialabym wygrzac swoje stare kosci
                                                    nad jakims cieplum morzem...A tymczasem ide sprzatacsmile
                                                  • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:41
                                                    A poza tym za Zuze trzymam kciuki zeby sie udalo, a Enterkowi skaldam spoznione
                                                    zyczenie urodzinowe. Buziaki dla Was.
                                                  • chrumpsowa Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 12:54
                                                    No to istny nalot na dom Megi sie szykuje smile

                                                    Pitu fajnie, ze wyprawa na basen sie udala!!! No i moze Zosia da sie namowic i
                                                    zrobi fikolka wink

                                                    Rzeczywiscie walcze z deprecha, no i to chyba cos bardziej powaznego, bo przy
                                                    kompie nie moge usiedziec i tez mnie nudzi wink

                                                    Yskerko, Potwors trzymam kciuki za mega powera do pracy!!!

                                                    Co do szarlotki to ja mam swoj wyprobowany przepis na nieduza porcje (tj. na
                                                    tortownice o srednicy 26 cm)

                                                    Na ciasto:
                                                    200 gram masla prawdziwego o temp. pokojowej
                                                    400 gram przesianej maki
                                                    cukier puder wg uznania wink ja sypie na oko wink i do tego cukier puder waniliowy
                                                    szczypta soli
                                                    2 zoltka

                                                    Skladniki kroimy nozem, a potem zagniatamy cisto. Ciasto dosc trudno sie
                                                    zagniata i wazne, by maslo nie bylo zmrozone tylko w temp. pokojowej. Jesli mamy
                                                    duuza trudnosc, by zagniesc ciasto mozemy dodac odrobine smietany.
                                                    Z ciasta formujemy kule i wkladamy na godzine do lodowki. Ja sie nie zrazam, gdy
                                                    ciasto sie zle zagniata, bo rzeczywiscie dosc ciezko idzie polaczyc skladniki,
                                                    ale znalazlam sposob, by sie nie przejmowac, gdy nie jest dosc plastyczne. O tym
                                                    bedzie dalej wink Wazne, by zagniecione ciasto bylo jednorodne.

                                                    W miedzyczasie mozemy przygotowac nadzienie z jablek.

                                                    Skladniki nadzienia:
                                                    6 sporych jablek ok. 1kg
                                                    cukier (0,5 lub 1 szkl. ilosc zalezy od tego czy do ciasta dalismy sporo cukru
                                                    pudru czy tylko symbolicznie)
                                                    cynamon.
                                                    Wykonanie:
                                                    Jablka obieramy, wydrazamy gniazda nasienne, ja scieram je na tarce o grubych
                                                    oczkach. Natepnie dusze na malym ogniu (dodaje zawsze lyzke wody lub lyzke soku
                                                    z cytryny, by na pocz sie nie pryzpalily). Dusze wg uznania - ok pol. godz.
                                                    dodajac cukier i cynamon.

                                                    Jak jablka sie dusza, a minela juz godzina od kiedy wlozylismy ciasto do lodowki
                                                    to mozemy kontynuowac przygotowanie ciasta. Wyjmujemy kule z lodowki i kroimy na
                                                    pol. Jedna polowka laduje w lodowce a druga polowka idzie do dalszej obrobki wink
                                                    No i wlasnie, gdy ciasto jest trudno rozwalkowac to mozna je zetrzec na tarce o
                                                    grubych oczkach. Tak wiec przygotowujemy wysmarowana maslem tortownice o
                                                    srecnicy 26 cm, scieramy na dno polowe ciasta, mozemy uklepac to ciasto
                                                    paluchami, nie zapminajac by pokloc dno widelcem. tak przygotowane ciasto
                                                    wkladamy na 10-15 min do nagrzanego do ok. 180-200 stopni piekarnika. Zagladamy,
                                                    by sie nei spalio wink Zazwyzczaj jak zaczyna w domu pachniec ciastem to dno
                                                    szarlotki jest juz gotowe. W miedzyczasie ja wykorzystuje bialko z tych 2 jajek,
                                                    ktorych zoltka zuzylismy do ciasta. Ubijam je na piane dodajac cuker puder.
                                                    Nastepnie wyjmuje upieczone dno ciasta, wykladam na to dno nadzienie jablkowe,
                                                    nastepnie wykladam ubite na sztywno bialka z cukrem pudrem, nastepnie scieram na
                                                    tarce o grubych dziurkach 2 czesc ciasta i wkladam do piekarnika az sie troszke
                                                    zrumieni - temp. ciagle ok 200 stopni. Czas pieczenia to ok pol godziny, ale ja
                                                    zawsze wkladam na oko, wiec ciezko mi powiedziec.
                                                    Gdy ciasto sie upiecze, wyciagam i ciepla szarlotke posypuje waniliowym
                                                    cukrem-pudrem.
                                                    Jesli chodzi o uwagi to ja do ciasta dodaje b. malo cukru pudru, do nadzienia
                                                    sypie ok. 3/4 szkl. cukru, ilosc zalezy tez od jablek. Tu nie zawsze udaje mi
                                                    sie dostac kwasnei jablka... Tak wiec ilosc cukru do nadzienia zalezy od tego
                                                    jak kwasne sa jablka... Generalnie cukier-puder na wierzchu szarlotki wspaniale
                                                    ja "dosladza" wink i nadaje super-waniliowego aromoatu. Wazne, by do ciasta uzyc
                                                    normalnego masla. Wtedy ciasto ma super-maslany smak smile Jak ktos nie lubi
                                                    cynamonu moze dodac wiecej soku z cytryny i zamiast normalnego cukru
                                                    cukier-puder waniliwy lub kropelke waniliowego aromatu. Przepis jest sprawdzony
                                                    i latwy, bo nawet jak ciasto nie daje sie super walkowac to i tak ciasto sie uda
                                                    i nie bedzie widac tego mankamentu wink bo ciasto jest starte na tartce. Do tego
                                                    starte ciasto na wierzchu szarlotki + cukier puder daje fajny efekt "kruszonki"
                                                    smile No to smacznego!!! smile
                                                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:01
                                                    Hej Chrumpsie, martwisz mniesad trzymaj się Kochana.

                                                    Mój przepis na szarlotkę też gdzieś krążył.....

                                                    Idę do roboty.
                                                    Buziaki
                                                  • potwors Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:04
                                                    Bebelku, nie moge usiasc z ksiazka, bo lenilam sie przez ostatnie 2 tyg.
                                                    usprawiedliwiajac sie "depresja". wiec teraz musze zaczac zasuwac.

                                                    Yskyerko, z Chrumpsowa wrocilysmy do grafiku mobilizujacego!

                                                    Dolaczam sie do frakcji nie za bardzo sylwestrowej. dla mnie to zawsze problem i
                                                    czuje presje spoleczna.

                                                    Przerwa mi sie skonczyla sad
                                                  • potwors Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:06
                                                    Aha, i zazdroszcze Wam spotkania.
                                                    I zdolnosci kulinarnych. ze mnie antytalent niestety...
                                                  • kocurek100 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 13:17
                                                    Widze, ze wczoraj rosolow bylo smile No to ja informuje przede wszystkim OLCIE, ze
                                                    kura tesciowej doczekala sie! Wczoraj wciagnelam pyszny rosolek i porzarlam
                                                    miecho!!!

                                                    A jezeli chodzi o szarlotke, to wlasnie skopiowalam przepis od Bebelka - tylko
                                                    duzo roboty przy niej - ale podoba mi sie i wyprobuje kiedys napewno smile
                                                    Pitus, przepis Gosi - mamy Moniki jest o wiele prostszy i szybszy w obsludze a
                                                    szarlotka jest pyszna! Mysle, ze Monia sie nie obrazi jak Ci wysle przepis smile A
                                                    jezeli chodzi o gore szarlotki to ja juz postanowilam gore zostawiam bez
                                                    ciasta, bo nie moge sobie poradzic z paskami - Monia, czy Gosia ma na to jakis
                                                    patent???
                                                    Pitus, nie ma sprawy - jak bedziesz miala ochote to wykorzystaj kontakty - ale
                                                    aboslutnie nie czuj sie w obowiazku. Trzymam kciuki za szczesliwe
                                                    rozwiazanie smile

                                                    Enterku, spoznione ale szczere i z glebi serducha! zycze Ci kochana zeby
                                                    spelnily sie wszystkie pragnienia - a w szczegolnosci to jedno!!!! i mama sie
                                                    nie martw, moze nie chce za bardzo nagabywac...

                                                    Zuzka, trzymam kciuki!

                                                    Marudko, Melba - super, ze bylyscie na mszy! My z K. bylismy z Wami myslami...
                                                    Dodatkowo przeczytalam artykul w Wysokich Obcasach pt. Ronic po ludzku... nadal
                                                    mam ciarki na plecach... Sciskam wszystkie Mamusie Aniolkow...!!!

                                                    Monia, usmialam sie z P.! niezle musi go sciskac skoro wacha sloiki... smile Nie
                                                    martw sie cierpie z Wami - tez musze uwazac co jem - przynajmiej chwilowo...

                                                    Megi, czy Ty jesz maslo roslinne???

                                                    Antus, zapracowana kobieto!!! Ja tez boje sie terroru Julci... Od dzis o 22
                                                    odkladam ja do lozeczka i postaram sie przetrwac jej placz... W dzien spi w
                                                    lozeczku a wieczorem skubaniec chce byc tylko na raczkach i blisko mamusinego
                                                    cycusia...

                                                    Balbinko, sciskam b.b.b. mocno!!! wredni sasiedzi! plytek nie obejrzalam z
                                                    braku czasu. Rozmasuj siniaczka i moze naucz sie jednak latac? wink)) caluski!

                                                    Anialm, super prezent dla rodzicow wymysleliscie! My tez myslimy o tego typu
                                                    imprezce dla rodzicow - tylko trzebaby najpierw zamowic dzwig dla mojego ojca,
                                                    zeby go z domu wyciagnac wink)) Julia przesyla cmoki dla dzentelmena!!!

                                                    Tatanko, trzymaj sie dzielnie! Poglasz Kropka ode mnie!

                                                    Chrumpsowa, Potwors - glowa do gory!!! Pamietajcie Wasze dzieciaczki czekaja na
                                                    swoja kolejke!!!!
                                                  • althea35 Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:01
                                                    Torty marcepanowa w lzejszej wersjismile

                                                    www.klostergardenskonditori.se/IMAGES/Tartor/Princess_stor.JPG
                                                    www.xn--trtor-mra.nu/martin_01.jpg
                                                    www.xn--trtor-mra.nu/jul_01.jpg
                                                    O ten jest dobry:
                                                    www.xn--trtor-mra.nu/IMG_0920_600.jpg
                                                    www.xn--trtor-mra.nu/IMG_0920_web2.jpg
                                                  • megi.1 Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:02
                                                    Fantaisie, Finko dlaczego miałoby Was nie być na spotkaniu????????

                                                    Melbuś a może Kuba przyjechałby z Toba?
                                                  • fantaisie Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:04
                                                    Megi, wszystko zależy o której zaczniemy bal murzynówsmile
                                                  • fantaisie Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:03
                                                    Zdążyłam i obejrzałam!!!! rewelka!!!!!!!!! sama nie wiem, który ładniejszy!!!!!
                                                    skąd tylko takie wziąć????
                                                  • chrumpsowa Re: Monia dla ciebie:) 16.10.06, 13:13
                                                    ech a mi sie stronka wyborczej zbiesila i zanim napisalam przepis i zdolalam go
                                                    wyslac to juz kilka ladnych postow powstalo wink i kuuupa czasu minelo wink I znow w
                                                    plecy jestem...

                                                    No, ale ide obiad robic wink

                                                    Mam nadzieje, ze depresja sobie pojdzie. Na razie staram sie ja przegonic
                                                    zmuszajac sie do spacerow i robienia czegos konkretnego. Niestety siedzenie z
                                                    ciepla herbatka pod kocykiem tylko pogarsza moje samopoczucie. No, ale juz
                                                    koniec o mnie!!!

                                                    Pozdrowcie w smsach ode mnie Tatanke i Erge!!!

                                                    No i Zuza kciuki trzymam caly czas zacisniete!!

                                                    Enterku - zycze Ci, zebys juz wkrotce chwalila sie 2 kreskami!!! smile
                                                  • fantaisie Megi!!!! 16.10.06, 13:27
                                                    Megi, czego Ty nie możesz jeść????????????

                                                    Kocurku, pewnie że możesz wysłać, a Gosia bardzo często po prostu ściera na
                                                    tarce, a jak już ma maksa lenia to zwyczajnie rozwałkowuje prostokąt i przykrywa
                                                    jabłka. I też jest pysznesmilei duuuże buziaki dla Wassmile)))))

                                                    A teraz to już mnie naprawdę nie ma...
                                                  • kocurek100 Re: Megi!!!! 16.10.06, 13:30
                                                    Monia, a ja sobie pomyslalam, ze nastepnym razem zostawie gore bez ciasta, a
                                                    porcje bede podawac z bita smietana wink tylko ja nie skorzystam poki co... a
                                                    rozwalkowac tez probowalam butelka po winie (nie za bardzo wychodzilo wink) - bo
                                                    walka nie mamy, chyba musimy nabyc, bo mnie jakos zaczyna w strone kuchni
                                                    ciagnac! Czyzby odezwala sie we mnie Matka Polka??? a moze jednak kura
                                                    domowa???
                                                  • fantaisie Re: Megi!!!! 16.10.06, 13:37
                                                    Kourku to porwij jak na mini kluseczki...

                                                    Słuchajcie!!! jestem w........... na mkasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! właśnie
                                                    dachowcy p...... coś na mój podwieszany supfi w łaznience i mamy
                                                    dzieurę!!!!!!!!!!! k...............
                                                  • pitu_finka Re: Megi!!!! 16.10.06, 13:48
                                                    Juz sie zastanawialam jakis czas kim jest owa slynna Gosia. Kocurku, dziekuje
                                                    za oswiecenie mnie. Dzisiaj mialam taki przeblysk ze to moze mama moni, po tym
                                                    jak Prezesowa napisala ze jest sama odkad nie mam taty. Monia, usciski dla
                                                    mamy. Zazdroszcze Ci ze tak ja caly czas masz. Ja za moja mama chorobliwie
                                                    teskniesad Zawsze duzo jezdzialam do domu, a teraz jestem uziemiona i nie wiem
                                                    co bedzie dalej. Troche mnie to doluje, chcialabym zeby byla ze mna jak bede
                                                    przezywac swoje pierwsze chwile bycia mama. Az mi sie lezka w oku zakrecila.

                                                    W kazdym razie zaraz lece na poczte sprawdzac czy jest przepis.

                                                    Skoro Megi oficjalnie wyrazila zgode na moje przybycie, to z checia przybede.
                                                    Powiedzcie tylko co mam przyniesc; nie chcialabym na Was testowac swoich
                                                    wypiekówsmile zeby sie nie skompromitowac w razie czego. M. to chyba lepiej
                                                    zniesie.

                                                    Troche poprasowalam dzisiaj, ale strasznie mi to nie wychodzi ostatnio.
                                                    Kregoslup mnie lupie jak stane przy desce na dluzej niz 10 min.
                                                  • jutka7 dzieńdoberek :) 16.10.06, 13:44
                                                    ale dawno mnie z Wami nie było sad

                                                    a tu tak ciepło, rodzinnie, kulinarnie, lekko depresyjnie i jednocześnie
                                                    radośnie smile doborowe towarzystwo smile

                                                    Tatanko, zaglądaj do nas w miarę możliwości i pisz co u Was się dzieje.
                                                    Oszczędzaj się, staraj sięnie martwić i smucić,bo w niczym to nie pomoże.
                                                    Wierzę, ze za chwilę opuszczą Was te nieszczęścia... Buziaki dla Was!

                                                    Cieszę się, ze Erga szczęśliwie dotarła do męża i już trzyma to swoje szczęście
                                                    w ramionach smile bardzo jestem ciekawa jak Ci tam Erguś na obczyźnie i jak Wam
                                                    się wszystko poukłada smile

                                                    Zuza, bardzo mocno trzymam kciuki za IUI. Bardzo! A zdjęcia z Rzymu do Ciebie
                                                    wysłałąm, nie dostałam zwrotu, więc sądziłam, ze doszły. Jutro wyślę jeszcze
                                                    raz.

                                                    Balbinko, do Ciebie zdjęcia też poszły, ale wróciły, bo miałaś zapchaną
                                                    skrzynkę. Powtórzę zatem wysyłkę smile I uważaj jak chodzisz po schodach!

                                                    Potwors i Chrumpsiku- ściskam Was bardzo mocno i przeganiam smuty! Rzadko się
                                                    zdarza, zeby wszystko co sobie planujemy udało się, ale najważniejsze, ze plany
                                                    są i patrzycie przed siebie! Wszystko się prędzej czy później uda. Nie smucić
                                                    się proszę smile

                                                    Yskyerko, opowiedz trochę o filmach, które widziałaś. Coś szczegolnie godnego
                                                    uwagi?

                                                    Antuś kochana, nie zazdroszczę sytuacji z córcią, a mam do czynienia z
                                                    równolatką Amelki więc wiem, jaka potrafi być uparta i sprytna smile Ale jakoś
                                                    trzeba jej pokazać kto rządzi wink życzę powodzenia! I bardzo mi się podoba Wasze
                                                    zbiorowe przebywanie nawet w łazience smile)

                                                    Fantaisie, życzę wytrwałości w diecie, choć nie brzmi ona jakoś super źle- jest
                                                    urozmaicona i brzmi smacznie. No jedynie ten brak słodyczy... ale wiem po
                                                    sobie, ze im mniej się ich je tym mniej się ich chce smile ucałuj ode mnie P. jak
                                                    będzie znowu wąchał jakąś czekoladkę smile)))

                                                    Marudzia, bardzo mi się podoba Twoja grzywka, bardzo! Ja uwielbiam takie długie
                                                    pełne grzywki, niestety mi taka nie pasuje, ale Ty wyglądasz super!

                                                    Megi, jakoś nie bardzo wierzę w te Twoje twierdzenia o krzykach Mikiego smile nie
                                                    zanotowałam ani jednego smile uściskaj go od e-ciotki smile

                                                    I tak Wam super, ze się znowu spotykacie... W takich chwilach żałuję, ze nie
                                                    mieszkam w stolicy smile

                                                    Bebellku gorąca dziewczyno, Twój przepis na szarlotkę skopiowany. Mam już
                                                    specjalny folder na Wasze przepisy. I wybrażam sobie, że można się szybciutko
                                                    przyzwyczaić do większej powierzchni. Doczekamy się zdjęć nowego mieszkanka? I
                                                    nie wiem dlaczego nie dostałam zdjęć Tadzika. Skrzynka pracowa i gazetowa
                                                    przyjmują pocztę... Spróbujesz raz jeszcze kochana?

                                                    Wszystkim profesorkom przesyłam spóźnione życzenia smile buziaki i wytrwałości
                                                    życzę smile

                                                    Misia, mam nadzieje, ze pechowe chwile minęły i już odetchnęłaś po nich.
                                                    Najlepszym się zdarza, więc głowa do góry!

                                                    A ja dziś zrobiłam soie dzień wolny. Powinnam pojechać na zajęcia na aplikacji,
                                                    ale niezbyt dobrze się czuję, więc zostałam w domu. I to był świetny pomysł smile
                                                    Na ogól nie umiem tak bez celu zostawać w domku, ale dziś jest bosko smile piękny
                                                    słoneczny dzień, zrobiłam sobie rano gorącą pielęgnacyjną kąpiel, zaparzyłam
                                                    pysznej kawy, nazbierałam orzechów, w wazonie różowią się ostatnie róże z
                                                    ogrodu, robię pranie, muszę coś wyprasować i wyjątkowo mi dziś dobrze smile W
                                                    weekend odwiedzili nas znajomi z dziećmi, więc w domu było gromadnie i bardzo
                                                    głośno smile za to 4-miesięcna córeczka znajomych jest tak słodka, tak radosna i
                                                    pogodna, ze nie mogłam się od niej oderwać. Taka dzidzia to prawdziwy skarb smile
                                                    A dziś nawet zrobiłam foty tej mojej sofy, zaraz wyślę smile
                                                    I jadę dziś na monitoring, zobaczymy czy coś się tam u mnie kluje smile I
                                                    oficjalnie informuję, ze wracamy do staranek smile
                                                    ale dziś fajny dzień smile
                                                  • pitu_finka Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 13:51
                                                    No to Jutko, trzymam kciukismile
                                                  • althea35 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 14:19
                                                    Jutka wpadaj czesciej z takimi optymistycznymi postami!! Mam nadzieje, ze
                                                    frakcja wloska to czytala i od razu usmiech pojawil sie na ich twarzach.
                                                  • jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 14:54
                                                    I ja się witam w poniedziałek. Udało mi się doczytać w końcu...

                                                    Składam spóźnione życzenia nauczycielkom!!!! Wytrwałości życzę, podziwiam Was
                                                    bo ja bym już dawno siedziała w ciupie za jakiś mord...

                                                    No i Enterkowi życzenia urodzinowe - życzę Ci tego jednego, najbardziej
                                                    wyczekanego i wymarzonego

                                                    Tatanko - zdrowiejcie szybko!!!

                                                    Dziękuję za fotki, które mam nadzieję ze sa na mojej skrzynce. Nawet jeszcze
                                                    nie sprawdzałam. Może dziś mi się uda jak będę miała czas - wybieram się na
                                                    aerobic z koleżanka. Zobaczymy jak bardzo jestem zastana.....

                                                    Narobiłyście mi smaka na szarlotkę, te dzisiejsze przepisy skopiowałam podobnie
                                                    jak Jutka, a mogę też dostać przepis Gosi?? Plisss

                                                    Ja mogę sprzedać przepis na szybką "szarlotkę" z kaszy manny, błyskawicznie się
                                                    robi i naprawdę jest dobra ale to takie quasi ciasto. Jeśli są chętni to się
                                                    odezwijcie

                                                    No i Fantaisie - jak robisz sos z musztardą? Tzn jak go przygotowujesz? Bo ja
                                                    robię tez, w smaku jest pyszny ale wyglądu apetycznego nie ma bo musztarda
                                                    dziwnie wygląda...


                                                    Jutka - sofę mam nadzieję na żywo niedługo obejrzeć.... My mamy od wczoraj
                                                    stolik przy kanapie ( w efekcie taki jak Wasz tylko ze mniejszy) - P. miał
                                                    chyba zaćmienie w Ikei bo nawet nie wyciągał mnie siłą ze sklepu i mogłam kupić
                                                    parę pierdółek typu świeczniki, słoiki... Szok przeżyłam...stwierdził ze to
                                                    dlatego, ze nie byl głodny (?????) a tak to zawsze jest głodny i chce jak
                                                    najszybciej stamtąd wyjść...tongue_outP nie wpadłabym na to...

                                                    a wizyta u teściowej minęła nawet spoko, poza jednym epizodem z którego do tej
                                                    pory się śmieję w głos. Co prawda nie jest z nią związany ale z rodziną. Nie
                                                    mogę się powstrzymać i Wam opisze. Otóż pojechaliśmy na jakieś spóźnione
                                                    imieniny do ciotki. Wujka od tej ciotki nigdy nie lubiłam, zresztą to sa bardzo
                                                    dziwni ludzie. Wywiązała się jakaś dyskusja na temat prasowania koszul, więc ja
                                                    zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że ja P. koszul nie prasuję - robi to sam. No
                                                    i sie zaczęło!!!! Ciotka wyskoczyła do mnie z...buzią ze to mój
                                                    zasr...obowiązek!!!!!! Wyobrażacie sobie??? U mnie krew nie woda, dużo nie
                                                    trzeba było. Awantura na całego - oczywiście nie omieszkałam wypowiedzieć
                                                    dobitnie swojego zdania na ten temat, dodatkowo teksty wujka w stylu, „że po co
                                                    P. sobie brał żonę" doprowadziły mnie do szewskiej pasji. Ludzie w ogóle nie
                                                    mają pojęcia o czym mówią, nie moja wina ze ciotka całe życie była ciemiężona
                                                    prze wujka, sama sobie pozwoliła na to. A wujek to mało mi oczu nie wydrapał
                                                    jak powiedział ze ja też zawodowo pracuję tak jak mój mąż i nie jestem jego
                                                    służącą. Stwierdził ze ja zawodowo kamieni na drodze młotkiem nie ciosam więc
                                                    ja na to ze mój mąż też nie!!!!!!!!!!!!!!!! Najlepszy był P. który w pewnym
                                                    momencie już nie wiedział co ma zrobić bo burza sie wywiązała ostra, próbował
                                                    wszystko obrócić w żart, teściowa tez, nawet się zdziwiłam, ze po mojej stronie
                                                    stała!!!! Efekt był taki ze wujek brał krople na uspokojenie ( ale to bardziej
                                                    teatralny gest był). Od tej pory jestem „persona non grata” w tym domu i wcale
                                                    mnie to nie martwi!!! P. potem skwitował, ze najśmieszniejsze jest to że chcą
                                                    pouczać innych jak powinno się żyć a sami mają taki syf w rodzinie ze hej. Z
                                                    synową walka od lat na noże......Szkoda mi tych ludzi. A teraz jak sobie o tej
                                                    awanturze pomyśle to tak mi się śmiać chce.....


                                                    Tyle u mnie smile

                                                    Dobrze, ze Erga dotarła cała i zdrowa

                                                    Na razie
                                                  • jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 14:59
                                                    Acha
                                                    Zuza - trzymam mocno kciuki!!!!!

                                                    No i sciskam sekcję włoską z powodu smuteczków....
                                                  • ma_ruda2 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:05
                                                    Jaania ja tez sie usmialam!! geanialan rodzinka!! szkoda ze mnie tam nie bylo,
                                                    ja uwielbiam takie afery. w kolejach, w poczekalni do lekarza!!! big_grinDD buziak
                                                    dla ciebie smile

                                                    Jutka to trzymamy kciuki aby staranka byly owocne smile)) i czekam na fotki sofy!

                                                    ALTHEA!!!!!!!!!!!!!!!ja cie!!!!!!!!!!!! wygladasz BOSKO!!!!!!!!!!!!!!!! nosz
                                                    slow mi brakuje!!!!! ..............
                                                  • pitu_finka Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:06
                                                    Jaaniu, no to rzeczywiscie mialas przygody. Ze sie tez ludziom chce wtracac sie
                                                    w to jak inni sobie ukladaja swoje zycie. I to jeszcze jakiejs ciotce???? Matka
                                                    to sie teoretycznie (i rowniez nieslusznie) moze ewentualnie martwic ze sie
                                                    synek meczy, ale ciotka??? Ja swojemu M. raz prasuje a raz nie (zeby calkiem
                                                    nie zaniknela u niego ta umiejetnoscsmile i zeby czul wdziecznosc jak to jednak
                                                    zrobie).
                                                  • pitu_finka Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:08
                                                    Althea, dzieki za zdjeciesmile Tez sie zgadzam ze wygladacie uroczosmile)))
                                                    Moglabys sie nam jeszcze z profilu pokazactongue_out
                                                  • althea35 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 16:20
                                                    Dziekuje dziewczyny! Ja sie tylko zastanawiam gdzie ten moj brzuch??? Dobrze,
                                                    ze napisane na koszulce, ze mam lokatora bo inaczej ciezko by sie bylo
                                                    zorientowacsmile))
                                                    To ja lece do kinasmile Sto lat temu w kinie bylam ostatnio!!! Ale film, tez juz
                                                    chyba ze sto lat ma, na "Duze zwierze" idesmile
                                                  • jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 16:21
                                                    Althea - mam nadzieję ze ja tez mam zdjecia na skrzynce.smile
                                                    A film to ten polski ze Shturem? Całkiem fajny
                                                  • jaania77 Re: dzieńdoberek :) 16.10.06, 15:22
                                                    Heh, najlepsze jest że matka to sie nawet dumna poczuła, ze synuś zaradny sam
                                                    sobie uprasuje hihihihi
    • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 18:44
      Jaaniu, to rzeczywiście miałaś przejścia. Też bym się zagotowała po takim
      tekście. Ja swojemu koszule wprawdzie prasuję, ale średnio wypada jedna
      na miesiąc, więc mogę się poświęcić. wink

      Uciekam na imprezkę pofestiwalową, ale raczej nie będę jutro leczyć kaca,
      bo jadę samochodem. No, chyba że będzie naprawdę fajnie, to zostawię autko
      w centrum i przyjadę po nie jutro. Miłego wieczoru, dziewczynki!
      • jutka7 wieczornie 16.10.06, 19:12
        melduję po wizycie u dochtorka, że coś się tam u mnie kluje i o dziwo w prawym
        jajniku, czyli jedynym, w którym ma to sens smile) dziś 12 dc i ma 16 mm, powinno
        być więcej, ale biorąc pod uwagę moje długie cykle- zobaczymy, zobaczymy. W
        czwartek kolejne podglądanko smile

        Jaania, gratuluję wyboru stolika smile) wiedziałam, że na ten właśnie padnie smile A
        co do rodzinnej awantury, szkoda słów, mnie zawsze zadziwia co ludzi obchodzą
        takie rzeczy i jak w ogóle z takiej pierdoły można takie halo zrobić smile szok!
        Ale zgadzam się z Marudzią, zarąbiste sa takie scenki gdy się je obserwuje z
        boku smile

        Altheo, ślicznie wyglądasz, promiennie. A w koszulce faktycznie bejbisia nie
        widać, musisz odwrócić się do nas profilem smile

        Niko, śliczne zdjęcia z chrztu. Córcia słodziutka, a Tobie ładnie w nowej
        fryzurce smile

        I jeszcze dziękuję za zdjęcia Ane (Lirio)- piękna pogoda, okolica i bohaterka
        zdjęć- na pewno super udała się wycieczka smile

        • jutka7 Re: wieczornie 16.10.06, 19:14
          Jaania, ja nie dostałam od Ciebie zdjęć ze spotkania z Ergą!!! Jak to się
          stało, hę? smile
          • olcialew1 Re: wieczornie 16.10.06, 19:31
            To ja sie witam, forum nie chcialo mi sie otworzyc i juz polowy nei pamietam co
            mialam napsiac.
            Jutka fajnei, ze sie byczysz dzisiaj i ze staranka pelna para. Jak 16 mm to
            mzoe juz zacznijcie dzialac co bo nigdy nie wiadomo.
            Jaania a Ty to mialas fajny weekend. U mnei w rodzinie nigdy nei bylo zadnych
            awantur moze dlatego, ze mala. Za to u M. tyle swirow ze szkoda gadac i co
            chile cos sie o cos obraza i fochy ma. Ja tylko zawsze mowie M. i tesciowej
            zeby sie na nas poobrazali to spokuj bedzie jak pojedziemy mniej do
            odwiedzania.
            Bebellowa szarlotka tez zapisana na przyszlosc.
            Nika dzieki za zdjecia, fryzurka fajowa, kusi mnie czasami na jakas taka
            dlugosc tylko ja do wlosow nie mam cierpliwosci i pindrzyc sie nie lubie. A z
            Oli to juz maly klusek jest. I tak smiesznie sie patrzy na takei opatulone
            maluchy, ja juz takiego "mocno" ubranego dziecko to 6 lat nei widzialam smile).
            Althea z profilu brzuchola strzelic to nie laska smile Fryzurka super i koszulki
            zazdroszcze, ja nie moge nigdzie znalesc nic dzieciowego.
            Co do sylwestrow to ja nie lubie takich uroczystych spedow, ze trzeba sie
            odwalic, jak w jeansach mozna przyjsc to jest ok. W tym roku to sie pewnie bede
            z boku na bok przewalac. Chociaz chcialabym gdzies isc, na jakas taka domowa
            impreze bo w przyszlym roku na pewno nie pojdziemy.
            Cosik jeszcze mialam.
            Agan ta malutka kolezanki to musi byc tycia. Aspen miala 3.200 a jest jak maly
            kartofel smile Wiecie jak on sie zmienila przez te pare dni. W sobote wygladal
            fajowo, wczoraj dostala zmarszczek, musi sie chyba troche tluszczykiem
            wypelnic smile Cyca ciagnie jak dzika. Ja sie doczekac nie moge, teraz to juz w
            ogole szalu dostane.
            Chyba wpasnie dostalam szturchanca w jelita czy cos tam.
            • melba7 Re: wieczornie 16.10.06, 20:06
              piękna historia z prasowaniem.
              Jak ja lubię, kiedy mi ktoś mówi, co powinnam i co jest moim obowiązkiem...oj,
              pasjami uwielbiamuncertain
              Megi-rozważam taką opcję, ale zlądowalibysmy u Ciebie o 17 najwczesniej, a Młody
              ma lekcje do odrobienia-i nie mogę mu poluzowac w tym tygodniusad
              A przeciez nie będzie odrabiał w nocysad
              • megi.1 Re: wieczornie 16.10.06, 20:32
                Melbo, ja mu mogę pomóc z matmąsmile a poza tym może odrabiać w pokoju obok, przy
                biurku. Oczywiście zadecydujesz sama czy tak mogłoby być.

                Usciki
                m.

                ps. Ja też pasjami uwielbiam jak mi mówią co mam robić!!!
                • megi.1 Warszawianki 16.10.06, 21:00
                  Na priv przesłałam Wam namiary na naszą szufladkę. Jeżeli do kogoś nie dotarło
                  to krzyczcie, bo poczta gazetowa odmówiła posłuszeństwa i wysyłałam z onetu.

                  m.
      • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:03
        Witam! Mam nadzsieje,ze nasze panie na włoskim wygnaniu porzuca juz te
        deprechy..

        Tatanko, jak zdrówko?

        Jaaniu, niezła afera!!! Ja tez nigdy nie moge języka za zębami utrzymac w
        takich sytuacjach.Wszyscy mi powtarzaja,ze kiedys po zębach na ulicy
        dostanę...a co mam patrzec i udawać, że nie widze , jak ktos cos niszczy, albo
        robi krzywde drugiej osobie??

        Fantazyjna..ja mam dwie opcje..pierwsza to twój organizm sioe uwalnia z
        toksyn...a druga....o tym jeszcze za wczesnie prorokowaćsmile))
        %^%&*(! to pewnie ciacho rzuciło cos na ten sufitsad((
        Torty obłędnesmile)) W sam raz na wieczory panieńskiei kawalerskie...jeden mi sie
        nie podobał...ale facetom pewnie taksmile))
        Althea..jejku, jakie piękne te owieczki!!!

        Jutko, koniecznie nam daj znac,co podejrzeliscie! O której ta wizyta?

        Enterku, i co???

        Lalisiu, co u ciebie???

        Gwiazdka milczysad((((

        a ja miałam dzis iście sadny dzień, jesli chodzi o załatwianie spraw.Musze sie
        pochwalic, ze wszystko zdązyłam pozałatwiaćsmile))
        Futro zostalo usuniętesmile))
        Nawet fachowców juz mamy umówionych na sobotęsmile)) Jutro męzus idzie zakupic
        kostkę.Trudno, uparł sie na bruk wielkopolski w kolorach jesieni...bedzie co ma
        być.Ja natomiast obawiam sie, by podjazd nie wyszedł zbyt żoltysad((
        Doktorek zapraszał na czwartek, ale stwierdził,że mój glos zdradzil,ze chcę
        przyjechac jutro, a skoro owu umnie czasem 11 dc...to lepiej nie tracic
        okazji...Zatem kobiety, jutro startuje w późnych godzinkach wieczornych do
        Poznaniasmile)) Boje sie jak diablisad((

        Ze mnie juz taka gapulka...śmigam jak błyskawica...i czasem się o własne nogi
        potykamsad(( Juz nawet nie wspomne ile to razy nie trafiłam w drzwisad((

        Bebelku, jeszcze boli???

        Jak spotkanko w domowych pieleszach Meguni???
        • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:10
          Balbinko, jakie owieczki?? Ale o co chodzi???
          • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:14
            Torty, kochana torty w linku!!! Kurka pomylilam osoby???
            • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:19
              A te na trocie faktycznie fajnesmile))
        • enterek77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:39
          I dooopa bladasad nic nie masad ale moze jeszcze urośnie....
          idę spaćsad E poszedł do pracy, ja nie mma humoru, zjadłam kawałek wczorajszego
          tortusad będę grrrruba paskudniesad(((
          Fantaisie, gdzie znaleźć tą dietę? ja też chcęsad nie mogę na siebie patrzećsad
          idę spać....
          miłych i kolorowych snówsmile

          i czy musi być tak zimno?sad
          • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:47
            Enterku, przytulam! Mam nadzieję,że jeszcze jajeczko urosniesmile))
            U nas tez strasznie zimno..brrr chyba trza będzie włączyc ogrzewanie..sad((

            ide jeszcze cos posprawdzać...i pazury musze machnąc...
            • balbinka74 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:53
              Fantazyjna torcik dla mamy tak??? Uściskaj ja jutro ode mnie z okazji
              imienin!!!
              Oj ten cukier, skubany sad(( Powiedz Pawełkowi,ze u mnie tez pucha masła
              czekoladowego...jeśli juz z waszej cały zapach wywacha...A swoja drogą co on
              robi..sadomasochista czy co , tylko sobie apatyt podwaja... Ucałuj go ode
              mniesmile)) Kiedy masz nie dostac okres???
    • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:05
      Yo!

      Po pierwsze chce zapewnic, że te szarlotkę robi sie baaardzo prostosmile))) ciasto
      zagniatam w 15 min. Troche się schodzi z obieraniem jabłek, no, ale to akurat
      przy każdejsmile)) wiec proszę się nie bacsmile))

      Althea- kolor tez masz nowy???? fajnie Cismile))

      Megi- ja chyba tez tak koło 16.30-17.00 przybędęsmile))

      Finko- mój M łączy sie w bólu z Twoim Msmile)) z powodu tych zakręconych
      kaloryferów. Poza tym powiedział, ze wynosi sie na kanapę i nie bedzie leżał w
      kostnicy, bo na to jeszcze ma czas...

      Potwors- a nie wybierasz się moze czasem do kraju rodzinnego?? wysciskałybyśmy
      Cię i od razu było by lepiejsmile))

      Chrumps- ty tez się nie daj smutkom!! twardym trzeba byc! ściskam wirtualniesmile))

      Monia-jak to Cię nie bedzie????? spotkanie bez pani Prezes??? nosz!!!

      Megi- wrzuc adres na skrzynkę plissss!!!

      Antus- zaraz Ci skrobnę mejla...

      Jutka- witaj znów!!! i prosze więcej takich radosnych postów tworzycsmile)) sofy u
      mnie nietsad((

      Jaania-fajni sa tacy wujkowie! my stopniowo lecz systematycznie zrywalismy
      kontakty z toksyczna częścią rodziny i teraz mamy luziksmile) i dobrze nam z tymsmile))

      i nie wiem co jeszcze...
      • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:12
        a ja się wymeldowałam i zameldowałamsmile) i nawet nigdzie nie czekałam! ludzki
        urzad dzis mnie spotkałsmile)
        chciałam tez zabrac kartę Tośki z przychodni i przenieśc do innej i tu okazało
        się, że nie ma lekko: bo najpierw trzeba zgłosic, ze chce się zabrac, a zabrac
        można po TYGODNIU od zgłoszenia!!!! pani przez najbliższy tydzień będzie karte
        Tośki kserowac. Dodam tylko, ze w tej karcie zapisane jest 8 stron! chore...
        poza tym kontrolnie wpadłam sobie na szpery (była dziś dostawa) i tradycyjnie
        wyszłam z torbą pełną ubrań dla T&Tsmile)) jestem nałogowcemsmile))

        idę zamroźic gołąbki. wiecie, ciągle mrożę żywnośc na ciężkie czasy z
        Tadzikiem-po-tej-stronie-brzucha...
        zajrze jeszcze...

        k.
        • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:14
          matko! zamrozic z podwójnym zmiękczeniem!!!!!
          wstyd! panie, wstyd!

          k.
          • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:21
            Althea odmłodziła Cię ta ryzurka, promiennie wyglądaszsmile))

            Jutko jaki fajny optymistyczny postsmile)) i niech pęcherzyk rośnie!!! a wy do
            dziełasmile!

            Fantaisie, ja przynajmniej mogę mąkę jeśćsmile)) a tak serio to odpada mleko,
            jajka, czekolada, orzechy, część owoców itd. ale się przyzwyczaiłamsmile no i
            spadek wagi jest mobilizującysmile

            Bebell a jak Tadzik nie będzie lubił gołąbków???smile
          • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:21
            Hmmmm, a moze ja bym tez sobie skoczyla jutro na szpery? To na Rondzie
            Wiatraczna jest, tak?

            Alez mi sie chce spac dzisiaj, chyba juz ide lulu. M. jeszcze nie wrocil z
            pracy wiec moge sie mrozic do woli. Bebell, powiedz swojemu M. ze i tak nie ma
            tak zle, bo my w domu mamy klime, ktora do niedawna namietnie wlaczalam i
            ustawialam np. na 17 stopni zeby sie szybko wychlodziło.

            A tak w ogóle to muszę zacząć używać polskich znaków, bo czuję się przy Was jak
            niechluj. A Bebell się martwi podwójnym zmiękczeniem!!! Szkoda, że nie mam
            takiej wymówki jak nasze wygnane za granicę forumki z niezainstalowaną polską
            klawiaturą...

            Dobranoc
            • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 21:52
              Zagladam by powiedziec Dobranocsmile))

              k.

              ps. Finko- i owszem na Rondziesmile)) w takim dużym budynku ze szkołą
              j.angielskiego. Wejście od al.J.Waszyngtona. Miłych łowówsmile))
              • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:02
                Bebell, kolor mam caly czas taki sam. Ja sto lat włosow nie farbowalam.
                A ty jak juz tak mrozisz, bo wybieraj takie rzeczy ktore bedzisz mogla jesc.

                Pitus, a czym ty sie przejmujesz! Ja sie przyznaje, ze mam mozliwosc pisania z
                polskimi znakami, ale szybciej mi sie pisze bez, wiec najczesciej tak pisze.
                • ant25 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:11
                  Hej a ja miałam dostac cos od Bebelka i nic nie mam na skrzynce....a czysciutka
                  jest smile
                  • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:46
                    Jestem i jasmile) trochę nie żyję ale co tamsmile adrenalinka mi skoczyła w łaziencetongue_out
                    w listopadzie robimy sufit, a teraz mam naturalną klimętongue_out
                    Balbinko, modlę się za Ciebie jutro!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    I też stawiam na toksyny, i pewnie mam niski poziom cukru, bo skoro normalnie
                    mam za niski, to teraz...

                    Jutko, nie mam sofy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    I strasznie się cieszę, że masz taki dobry nastrósmile super Kochana!!!
                    A i trzymam kciukismile)) jakoś jestem w ogóle pozytywnie nastawionasmile))
                    I P. już buzi dostał bo znowu wąchasmile

                    Pituś, Bebelku spokojnej nockismile

                    Althea, pięknie, po prostu pięknie wyglądaszsmile)))) jestem zachwycona!!!!

                    Megi, Twój mail mnie powaliłsmile i mam fajne ciasto dla Ciebie, zero mleka, zero
                    tłuszczu typu masło, tylko są jajkasad(
                    I jestem zdołowanasad(( bo na pewno się nie spotkamysad(( bo jak impreza będzie
                    się zaczynać, to ja będę wychodzićsad(( chyba musimy zrobić powtórkę u mniesmile
                    buuuuuusad

                    Pituś i jak robiłaś szralotkę? a co do Gosi, to faktycznie jest to moja mama,
                    którą kocham nad życie, i cieszę się aż do bólu, że tak nam się dobrze układa,
                    że P. ma rewelacyjny kontakt i w ogólesmile))

                    Jaaniu, zaraz spróbuję poszukać przepisusmile i czy już sobie poskakałaś?? nie ma
                    to jak cudowna rodzinkatongue_out
                    I ja też ubóstwiam jak mi mówią co mam robićtongue_out

                    Enterku, spokojnie, jeszcze urośnie a dietkę puszczę na privasmile a teraz jedz na
                    zdrowie!!! ja też zamówiłam torcik marcepanowysmile
                    • olcialew1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:57
                      Fantaisie mam przepis od Gosi na wierzchu moge wrzucic, nie bedziesz musiala
                      szukac.
                      A P. to ma sile zeby tylko wachac ja bym tam cala dlon wsadzila i nawpieprzala
                      sie, na szczescie tez sie nigdy ie dietowalam bo to nie dla mnie. Zero silnej
                      woli jezeli chodzi o jedzenie.
                      Tylko jakies oficjalne listy jak musze to z nimi pisze i wtedy musze 3 razy
                      sprawdzac czy wszedzie znaki polskie wstawilam.
                      • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:00
                        Olcia dzięki ale dokładnie teraz znalazłamsmile
                        A Paweł jest psychicznysmile)) wiesz co zrobił w niedzielę, przed pierwszym dniem
                        diety???? przychodzi i się pyta: Kochanie czy mogę zjeść nutellę? mówię, tak ale
                        jedną łyżeczkę. A ta franca wzięła łyżkę do zupy i naładowała na nią ponad
                        pół!!!!!!!!!!!!!!!!! słoika!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nosz myślałam, że zamorduję.
                        • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:06
                          Monia KOCHAM twojego meza!!!!!!!!!! GENIALNY JEST!!! jak garfield smile)) a to moj
                          ukochany kot smile))
                          • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:08
                            Powiem mu tosmile)) już widzę jak się rozpromienismile)) niczym rasowy kotsmile))
                            • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:08
                              zrob zdjecie, zdjecie jak sie rozpromienia!!!!!!!!!!!! smile)))
                    • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 22:58
                      Balbinko, słonko moje mama ma imieniny 22 lutegosmile)) wyślę Ci na priva dla kogo...
                      A mąż mój to zawsze miał odchyły od normybig_grinDDDD i chyba celowo się katujesmile
                      Mam 23dc, ostatni cykl był 31-dniowy.
                      Ale powiem bardzo uczciwie, bez zbędnej kokieterii, nic nie czuję, więc na 99%
                      procent jestem pewna, że pierwszy normalny cykl starań się nie powiódł. Trudno,
                      będą kolejne. I tak najbardziej chciałam czerwiec, a teraz to jest mi wszystko
                      jedno!
                      • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 16.10.06, 23:03
                        Jesteście dla mnie okropne!!!!!! żadna mnie nie wspiera duchowo!!!! jak tak
                        można!!!! to ja się żalę, a tu nikt nie pogłaszcze mnie po główce,
                        buuuuu........... mam dziurę w suficie, czeka mnie wymiana całego sufitu w
                        łazience, a to nicsad((((((((
                    • olcialew1 Re: Gosiowa szarlotka 16.10.06, 22:58
                      SZARLOTKA:
                      2 szklanki mąki
                      2 jajka
                      kostka Kasi(margaryna)
                      1/2 szklanki cukru
                      1 łyżeczka proszku do pieczenia

                      Jabłka:
                      ok.2kg pokroić w plasterki i udusić na wolnym ogniu. Doprawić cynamonem, ew.
                      cukrem. Wszystko zależy od jabłek. Wystudzić przed ułożeniem na cieście!!!!!

                      To wszystko zagnieść, musi odchodzić od rąk, jeśli tak nie jest to dosypać
                      mąki...
                      2/3 wyrobionego ciasta wyłożyć do formy(25/35cm), my nie smarujemy tłuszczem
                      blaszki, tylko wykładamy papierem do pieczenia, na to ułożyć jabłka a potem z
                      pozostałego ciasta zrobić wałeczki i ułożyć krateczkę na jabłkach. Piec 50min w
                      180stopniach. Wkładać do nagrzanego piekarnika.
                      Smacznego!!!
                      • ma_ruda2 Re: Gosiowa szarlotka 16.10.06, 23:05
                        witam po aerobiku smile i po piwku big_grinD a co nalezy mi sie tongue_outP

                        Megunia wielkie dzieki za plan i adres!! ale ty blisko moich rodzicow
                        mieszkasz!! teraz to ja bede u was raz w tygodniu normalnie!! nie wiem tylko jak
                        to przezyjecie smile)

                        Jutka DO DZIELA!!!! smile)

                        Monia ja tez chce na priva dla kogo ten tort!! bo chyba nie dla mnie tongue_out ja
                        marcepana nie lubie tongue_outPPP buziak wariatko smile ja za powtorka spotkania u ciebie
                        jestem jak zwylke ZA a nawet przeciw, a cosmile) i Bebeleka zawioze, a niech ma tongue_outPP

                        Bebelek i Pitus zapraszam do nas, u nas zimno ... az za bardzo, wlasnie od kocem
                        siedze smile)

                        wiecej nie wiem .... Jutkowej sofy nie mam sad( podpadalam czyms??

                        sapdam spac. dobranoc laski smile)
                        • ma_ruda2 Prezesowa!!!!!!!!!!! 16.10.06, 23:08
                          umarlam smile) ale ja mialam prawie to samo tongue_outPP thx za esasmile)
                          • fantaisie Re: Prezesowa!!!!!!!!!!! 16.10.06, 23:09
                            big_grinDDDDDDDDDDDDDDDD bez komentarzabig_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                        • fantaisie Re: Gosiowa szarlotka 16.10.06, 23:09
                          Laski, nie narzekajcie na zimno! u mnie nie ma dachu, ogrzewania nie można
                          włączyć, jak otwieram drzwi na strych widzę gwiazdysmile)))
                          • olcialew1 Re: Gosiowa szarlotka 17.10.06, 02:52
                            Monia a ci od dachu nie powinni zaplacic za ten sufit? Moj M. zazdrosci widoku
                            gwiazd, od 2 dni chcialby spac na zewnatrz.
                            Maruda zapomnialam napisac o tych migrenach. Mnie glowa tez napieprzala
                            kazdego dnia gorzej az doszlam do dnia, w ktorym oczami nie moglam ruszac i lzy
                            same lecialy. Poszlam do lekarza pobadal i kazal isc do neurolog. Cale
                            szczescie trafilam do bardzo dobrego. Powiedzial i pokazal jak to sie dzieje
                            gdy spisz na bruchu. Moze to sie nie zdazyc nigdy a moze co tydzien. Miesien
                            sztywnieje i uciska na nerw oczny. Niestety jedyna rzecza ktora pomaga jest
                            zastrzyk z tego co strzykuja w dziala przy znieczulaniu zeba (sorry Misia ma
                            nie pamietam nazwy) daja go niestety w tyl glowy tam gdzie jest ten nerw, a
                            konkretnie w sam nerw zeby go zrelaksc. Bol nieziemski i jak naciskal
                            strzykawke uczucie jest takie ze usami ci para idzie i piszczy tam z tylu jak
                            czajnik z gotujaca sie woda. Przez 3 dni glowa boli jakby ktos z kija do
                            basebolla przylozyl wlasnie w to miejscu ale po trzech dniach juz nic nie boli.
                            Kazal spac na plecach na takiej niby specjalnej poduszce, jak na nia spojrzysz
                            z boku jest jak fala. Pomagalo ale ja musze spac na brzuchu. No teraz to i tak
                            odpada ale ten bol juz nigdy nie wrocil.
                            To do jutra dziewczynki, milej nocki.
                            • megi.1 Dzień dobry:) 17.10.06, 06:42
                              A my już godzine temu zaczęliśmy dzieńsmile

                              miłego dzionka!smile
                              m.
                              • megi.1 Aniulm, Kocurku!!! 17.10.06, 06:57
                                Wysłałam Wam główne założenia dotyczace diety przy skazie białkowej. Może Wam
                                się przyda(oby nie).

                                Kocurku pytałaś kiedyś o używanie masła roślinnego, no cóż czasami grzeszę
                                smarując sobie kanapki ramą i to jedyne odstępstwo od diety i jakos nie ma
                                wpływu na skórę Mikiego.
                                • megi.1 Kocurku!!!!:) 17.10.06, 06:59
                                  Sto laaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatsmile)) Niech uśmiech Julci i miłość M.
                                  rozpromienia każdy dzień Twojego życia!!! Niech sie spełnią Twoje marzenia!!!
                                  Duży buziak urodzinowy!!!
                                  • megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 07:00
                                    Cholera dni mi się pomyliły, za wcześnie wstałamsmile Wybacz Kocurku!!!!
                                    • megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 07:04
                                      Fantaisie, gwiazdy w łazience w pażdzierniku nie są fajne!!! Niech te łosie to
                                      naprawiają!!! Nosz cholera przecież mieli naprawiać a nie destrukcyjne
                                      działania uprawiać!! No a co do środy to ja zapraszam mimo wszytko!!! może
                                      dziewczyny przybędą ciut wcześniej?smile a P.rozumiem doskonale, ja ostatnio
                                      wąchałąm maślankęsmile)) pomogłosmile))

                                      Marudko Ty nie obiecuj na zapas, bo Cię będziemy za słowo trzymać co do
                                      regularnych odwiedzin!smile

                                      Ooooo jasno się robi!!!
                                      • megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 07:05
                                        I tak sobie tu siedzę i z sobą rozmawiam, ale przynajmniej nasz wątek będzie na
                                        górzesmile))
                                        • yskyerka wtorek 17.10.06, 08:49
                                          Witam z samego rana. Pogoda sobie taka, nic się nie chce, a pracować trzeba.

                                          Megi, zrób porządek ze swoją skrzynką, bo mi mail od ciebie wrócił.

                                          Fantazyjna, do galopu tych, co dach naprawiali! Nie ma przebacz, powinni zrobić
                                          wam sufit albo sfinansować naprawę przez inną ekipę. Dziura w dachu to raczej
                                          wątpliwa przyjemność. U nas dziś i jutro nie grzeją, więc zimno jak w psiarni.
                                          Nawet nie chcę sobie wyobrażać, jak to jest, gdy ma się taką dziurę.
                                          • jaania77 Re: wtorek 17.10.06, 08:58
                                            Hej hej
                                            a ja dziś byłam w pracy o 7!!! Co oznacza, że wstałam o 5.30.... zrobili mi
                                            angielski o takiej nieludzkiej porze, no cóż....jakoś przeżyje

                                            Dzięki za przepis na szarlotkę smile

                                            A ja pomimo szczerych checi nie byłam na aerobicu bo odwołali z powodu choroby
                                            prowadzącej smile wiec z koleżanką pobiegałyśmy trochę, żeby nie było ze się nie
                                            ruszamy smile I było bardzo przyjemnie.

                                            U nas dziś był mróz i rano trzeba było skrobac auto....niestety znienawidzona
                                            przeze mnie pora roku nadciąga wielkimi krokami...

                                            Monia - kurcze wściekłabym się na tą dziurę w suficie, przyciśnuj majstrów,
                                            niech naprawiają!!!

                                            A u nas mają dzisiaj zacząć grzać, zobaczymy co z tego wyjdzie.

                                            Jutro przyjeżdża moja siostra z Oxfordu, nie widziałam jej 4 miesiace,
                                            normalnie się za nią steskniłam. Szkoda ze tylko na tydzień przyjeżdża i na
                                            dodatek prawie w ogole nie bedzie jej w domu....

                                            dobra, wracam do pracy, miłego dnia!!!
                                        • nika112 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:52
                                          Zaglądam tylko na chwileczke przywitać się smile

                                          Narazie musze popracowac, apotem poczytam zaległości.

                                          Megi, alez Ci Miki wczesnie pobudke zrobił.
                                          Chyba dzis dzień taki, bo Ola wyjątkowo obudzila sie o 5.40. Zwykle spi do 7.00

                                          Aaaa i Althea świetnie Ci w tej fryzurce. I koszulke masz fajną smile


                                          Miłego dzionka smile
                                        • ma_ruda2 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:54
                                          Megunia poranny buziak dla ciebie i Mikiego!!! a drugi za podtrzymywanie watku
                                          na gorze i gadanie ze sobasmile przynajmniej porozmawialas z kims na odpowiednim
                                          poziomie smile))
                                          Czy ja sie dowiem co mam na jutro przyniesc??!!! czy mam nie przychodzic ??? tongue_outP
                                          a odwiedzin sie bojcie smile)) moze ja nie co tydzien jestem u rodzicow (bo tego
                                          bym nie wytrzymala) ale dosc czesto smile)

                                          Olcia w zyciu nie dalabym sobie zrobic zastrzyku w glowe!!!!!!!! matko, az mam
                                          ciarki sad( a spie na boku, albo tak na boku i brzuchu jednoczesnie, ale chyba
                                          bardziej na boku... wiec cholera wie sad(

                                          Monia gwiazy zima sa fajne, nie marudz!!! a jak znam ciebie to panow od dachu
                                          opie....las od gory do dolusmile)))
                                        • enterek77 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:54
                                          witamsmile
                                          zimnosad
                                          korki są strasznesad im wcześniej wychodzę z domu, tym później jestem w pracysad a
                                          teraz nam prawie firmę odcięli od światasad jeszcze dzisiaj okazało się, że jeden
                                          chłopak jeździ z naszym towarem od miesiąca bez prawa jazdy! nosz cholera mnie
                                          trafia!
                                          Fantaisie, współczuję dziury w łaziencesad ja mam dziurę do sąsiadów w suficie.
                                          Jak zmieniali rurę to zapomnieli dziury załatać! fachowcy! E się mobilizuje od
                                          tygodnia, żeby coś z tym zrobić. w tym tygodniu pewnie nic nie zrobi, bo śpi po
                                          nocach...
                                          idę pracowaćsad
                                          dzięki za słowa pocieszeniasmile czasami mam już tego dośćsad jutro kolejna wizyta...
                                          • megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 08:57
                                            Yskierko ja mam prawie pustą skrzynkę więc nie wiem czemu mail nie doszedł.
                                            Może sprobuj na ta skrzynkę na onecie?

                                            Nika 6 rano to nasza godzina, a zdarza się że i 5 rano, więc ucałuj Oleńkę, że
                                            tak ładnie spi do 7 ranosmile

                                            Cholera nie grzeja!!!
                                          • jaania77 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:04
                                            Enterku, współczuję korków ale Wrocławia teraz nic nie pobije niestety sad
                                            nawet sztab antykryzysowy powołali z tego powodu....w mieście jest totalna
                                            masakra. W piątek z miasta wyjeżdżaliśmy 2 godziny...... Po prostu obłęd
                                            • megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:10
                                              No wkurzyłam się, okazało się że ogrzewania nie będzie chyba 2 dni (ciepłej
                                              wody też) a ogłoszeń nie powiesili bo byli na szkoleniu bhp wczoraj. A co mnie
                                              obchodzi gdzie byli!!! ech....

                                              Marudka a musisz coś przynosić??? Siebie przynieśsmile))
                                              • ma_ruda2 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:15
                                                Megi to i tak lepiej, jak u mnie nie bylo wody kilka dni, i jak zadzwonilam z
                                                afera do administracji i z pytaniem czemu kartki nie bylo, to mnie pan
                                                POINFORMOWAL ze w telewizji mowili, wiec trzeba bylo ogladac!!! nosz trafilo
                                                mnie wtedy.... slow brakuje.

                                                siebie to ja duzo przyniose, ale chce cos jeszcze!!!! sad(
                                              • yskyerka Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:15
                                                Megi, u nas ogłoszenia wiszą - nie będą grzali dziś i jutro do 8 rano,
                                                jeżeli dobrze pamiętam. Coś podłączają na budowie metra.

                                                Mail poszedł na pocztę gazetową. Z Onetu wracało.
                                                • megi.1 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:24
                                                  Yskierkosmile)))))

                                                  Marudko to przyniesc tadzika z bebellkiemsmile))
                                                  • ma_ruda2 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 09:58
                                                    Ha, moge Bebeleka z Tadeuszem zabrac gdzies po drodze, bo jak z mojej wsi bede
                                                    jachac przez w-we w korkach po nich i potem do ciebie i Mikiego to na 19
                                                    mozemy nie dojechac sad((
                                                  • pitu_finka Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 10:50
                                                    Witam:-0

                                                    Wlasnie wstalam. NIe ma jak to sie dobrze wyspac. Dzisiaj jakos wyjatkowo
                                                    czesto wstawalam na toalety w nocy i za kazdym razem myslalam sobie co by bylo
                                                    gdybym musiala teraz nakarmic i przewinac Zoske. Przyznam szczerze ze strach
                                                    mnie oblecial nie na zartysmile

                                                    Jeszcze szarlotki nie zrobilam; caly dzien wczoraj gdzies latalam. Dzis zreszta
                                                    tez. Ale czwartek ma byc takim milym spokojnym dniem - w sam raz na szrlotke.

                                                    Buziaki.
                                                  • althea35 Re: Kocurku!!!!:) 17.10.06, 10:50
                                                    Witam!

                                                    Megi, to ty sie przenos na Mokotow! Mozesz do naszego pokoju! Tam jest zawsze
                                                    cieplo!

                                                    Monia, to was zalatwili z tym sufitem. Teraz tylko teleskop kupic i swietne
                                                    miejsce obserwacyjnesmile))

                                                    Gdzie wy mieszkacie, ze juz mroz??? U nas piekna zlota jesien!!

                                                    Jakies zaniki pamieci mam, zupelnie nie wiem co mialam napisac...
                                                  • tycja78 Cześć wam!i mała prośba do Was 17.10.06, 10:55
                                                    Kochane, nie bede mogła jakis czas do was pisac, bo nie wyrabiam....
                                                    Nic nie czytałam...
                                                    ale mam prosbe.
                                                    Chjodzi mi o takie jak ja, które zaglądaja czasami ( raz dziennie lub raz na 3 dni)OTóz:Czy mogłybyscie, gdy piszecie posta, nadawac mu temat, który byłby streszczeniem tego co zamierzacie pisac? czsami tak jest ale nie zawsze. Wtedy o najwazniejszych sprawach byśmy zawsze cos wiedziały.
                                                    Bardzo prosze o pozytywne rozpatrzenie mojej prosby!!!!

                                                    a jeszcze jedno, musze kupic sobie laptopa, coby moc czesciej do was zagladać. Pomocy!!! Jakiego wybrac, nigdy nie miałam do czynienia z tym cudem nauki. Potrezba mi go głównie do:
                                                    a) forum ( czyli bezprzewodowy internet i taki stacjonarny ewentualnie tez)
                                                    b) ogladanie filmów
                                                    c) zapisuwania zdjęć i podstawowej opbróbki
                                                    d) fajnie by było gdyby miał nagrywarke dvd
                                                    e) do słuchania muzyki- np. na lekcji w szkole zamiast magnetofonu.
                                                    chciałabym go wykorzystywac głównie w pracy- miec tam wszystkie ćwiczenia, muzyke , hiszpańskie filmy, zeby dzieciakom na lekcji puszczac fragmentami. czyli nie potrzeba mi jakiegos wypasionego mogelu, tak sadze.
                                                    czy zmieszcze sie w 2 tys. nowych złotych???

                                                    dzieki za odpowiedzi! Całuje was serdecznie i bardzo przepraszam, ze was ostatnio tak zaniedbuję. Az mi wstyd.
    • stokrotka76 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 11:00
      Cześć Dziewczyny smile

      no to jestem już od wczoraj w domku i parę miesięcy posiedzę smile)). Ale się
      cieszę! Zero stresu, luzik, mogę sobie robic na co mam ochotę, huraaa!

      W sobotę byliśmy na zakupkach Jasiowych - wózek, łóżeczko, pościel, i parę
      drobiazgów zakupione smile. Wczoraj była u mnie mama i przeglądałyśmy i
      segregowałyśmy ciuszki po moich siostrzeniczkach - jest tego cała masa, także
      narazie nie trzeba nic kupować - no, chybaże dla przyjemności samego zakupu smile

      Zaraz zbieram się na spacerek i zakupy smile. No i trochę Was poczytam, bo od paru
      dni nie wiem co u Was słychać smile

      Miłego dzionka!
      • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 11:53
        O żesz! ki diabeł??? kliknęłam na wyślij i mi się skasowało....
        • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 11:55
          Fantazyjna, ty to się masz z tymi postami. sad Mówiłam, pisz w Wordzie albo
          jakimś innym programie. W razie czego zawsze można przekopiować drugi raz.
          • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 12:01
            Yskyerko, to jakaś dziwna była teraz sprawatongue_out i już kopiuję, tylko teraz
            oczywiście zapomniałamtongue_outPPP
        • fantaisie Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 17.10.06, 12:00
          To powtarzam:
          Tycja zaraz puszczę Twoje pytanie do P. może coś doradzi...

          Jaania, jeszcze poskaczesz sobie, a angielski o tej godzinie to trauma.

          Megi, Miki ma jakąś barbarzyńską godzinę na pobudkęsmile
          A co do spotkania, to marnie to widzę, bo jak czytam plany dziewczyn to
          dokladnie się miniemysad(((

          Abie się odezwała, i ma być w Polsce, koniecznie musimy się spotkać!

          Nie mam Jutkowej sofy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Co do naszego dachu, to mam gdzieś gwiazdy, chcę ciepła!!! dzisiaj spałam w
          grubaśnych skarpetkach i piżamie polarowej!
          Co do brygady to jest naprawdę świetna, i wczorajsza akcja to zwyczajny pech,
          chcą naprawiać! sami!!! i jak do nich szłam z parą w pysku, to od razu
          krzyczeli, że wiedzą i przepraszają, myślałam że się uduszę!!!!
          Ale oni chcą zreperować szkodę, a ja chcę wymienić cały sufit, więc sami
          zrobimy, a do domu do środka mam sprawdzoną bandę i na dodatek świetnie robiącą!!!!
          I głupio się śpi bez dachutongue_out

          Althea, u nas zimno, rano coś świeciło, ale teraz już niet światła! jak wracałam
          ze szkoły to było +1!

          Stokrotko, gratuluję zakupów!!!!!!!!!!!! fajnie Ci!!!!!!!!!!!!

          Miłego dzionka, ja lecę do roboty, bo dzisiaj odrabiam zajęcia z poniedziałku, a
          jeszcze muszę odrobić dwa czwartki, bo mam raz teatr, a raz jakiś debil wymyślił
          próbę w orkiestrze o 17!!!
          Zgroza!

          buziaki
          • megi.1 Stokrotko:) 17.10.06, 12:02
            Dasz rade dotrzec jutro na spotkanie??
            • megi.1 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 12:04
              namiary wysłałam ci na privsmile
              • pitu_finka Re: Stokrotko:) 17.10.06, 12:19
                Bebellku, otworzyli juz Dolna? Bo w weekend chyba kladli asfalt.

                Nie ide dzisiaj na szpery, mam wene na porzadkowanie szaf i innych przybytkow,
                nie moge tego przegapic bo moze sie juz to nie powtorzyc szybkosmile
                • bebell Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:20
                  Czesc!

                  Finko- Dolna otwarta. Cały asfalt wymienili przez sobote i niedzielę. W się
                  nieźle zdziwił jak usiłował wyjechac w sobote rano na spotkaniesmile)) i porzadkuj
                  koniecznie! też zawsze wykorzystuje taka wenę, bo ona rzadko przychodzismile)

                  Althea- ja te gołąbki zamierzam jak najbardziej spożycsmile)) a czy sie to spodoba
                  Tadkowi to zobaczymysmile))

                  Megi- jak Mikiemu nic nie jest po tej ramie to może on wcale nie jest
                  uczulony???? może powinnaś jakąś małą prowokację zrobic... dzięki za adressmile))

                  Antus- a ja nie wiem czemu nie doszło???

                  Fantazyjna- póki co zazdroszcze Ci tej dziury w dachu. MOże ja się do Was
                  wprowadzę na kilka dni, bo w domu mam za gorącosad(( ja już śpię przy dwóch
                  otwartych oknach...

                  Enterku- przytulam! i mam nadzieję, ze jeszcze cos sie wykluje u Ciebie w
                  najbliższych dniach...

                  idę rozwiesic pranie... piorę non-stopsad(( wkurza mie to!

                  k.
                • agan10 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:22
                  Witajcie.

                  Megi dzięki za adresik. Na pewno trafięsmile)
                  tylko na ktorą godzinę?

                  Fantaisie współczuję dziury w dachu.

                  Stokrotko gratuluję uwolnienia się od pracy.

                  Marudko, jak nie wiesz, co masz przynieść, to może jakąś dobrą herbatke?
                  (tak tylko nieśmiało proponuję)
                  • kocurek100 wtorkowo 17.10.06, 13:42
                    sie witam smile
                    Megi, dzieki za przedwczesne zyczonka smile i tez sobie mysle, ze Miki moze juz
                    nie jest uczulony i moze przydalaby sie mala prowokacja? Ja zamierzam zrobic
                    Julci jak juz wszystkie krosteczki znikna - teraz wygladaja jakby przysychaly.
                    Zobaczymy co powie dermatolog w czwartek...

                    Pitus, ja tez mialam takie mysli na temat concnego wstawania do dzidzi - musze
                    powiedziec, ze to wcale nie jest problem! Kobieta chyba dostaje super wielka
                    dawke instynktu macierzynskiego podczas porodu! wink))

                    A jezeli chodzi o fale goraca - to ja tez tak mialam, skonczyla sie jakies
                    2tyg. temu. K. sie strasznie dziwil kiedy ubieral sie grubo a ja sie
                    rozbieralam, bo normalnie bylam strasznym zmarzluchem a on goracym
                    chlopakiem wink a w ciazy i po ciazy cos mi sie pokrecilo!
              • stokrotka76 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:12
                Megi, bardzo dziękuję za zaproszenie! Niestety mam jutro na 17.00 wizytę u gina
                na Domaniewskiej, buuu. Także nie dam rady. Ide jutro na kontrolę i po długo
                oczekiwane L4 smile

                Jasio
                • megi.1 Re: Stokrotko:) 17.10.06, 13:51
                  Szkoda Stokrotko, ze nie dotrzesz ale L4 oczywiscie wazniejszesmile!!!

                  Moje dziecko nie lubi jabłek!!! Ja tu taka uradowana, ze mu podam taki smakołyk
                  a on się az wstrzasnal i spojrzal z wyrzutem jak rodzona matka moze mu cos tak
                  kwasnego podacsmile)) mine miał komicznasmile))
                  • misia-ma Re: Stokrotko:) 17.10.06, 14:44
                    o wreszcie mnie nie wylogowalo!
                    cos dzis ta gazeta jaja sobie ze mnie robi!

                    a ja humorek juz mam lepszy. wczoraj poprawil mi go
                    pacjent, ktory stwierdzil, ze dopiero po wizycie u mnie przekonal
                    sie, ze do dentysty mozna chodzic smile
                    pacjen ma ponad 50 lat (dlugo sie przekonywal)
                    ach, lubie jak mi ktos tak wlewa smile
                    no i moja maszynka nawet wczoraj wspolpracowala, ale pewna nie
                    jestem czy moge jej ufac w 100%. przekonam sie jak zrobie rtg kontrolne.

                    a tak w ogole, to mam dzisiaj imieniny i malz wczoraj piekl
                    dla mnie ciasto dyniowe i mu nie wyszlo. wiec wywalil i upiekl drugie i tez mu nie wyszlo. to sie zawzial i upiekl trzecie. na szczescie sie udalo, bo z torbami bysmy poszli.

                    o...i wlasnie Magda sie obudzila
                    sorry, musze ja ratowac
                    clauje Was wszystkie
                    do potem
                    • megi.1 Misiu:)!!!! 17.10.06, 14:49
                      Wszystkiego najlepszego w dniu imienin!!!!!! Promiennego uśmiechu Magdusi
                      każdego dnia i wielu wspaniałyc ciast dyniowych w wykonaniu M.smile!!!!
                      • nika112 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 15:16
                        Cos nie moge sie dzisiaj z czasem wyrobic. Chyba dopiero jutro spokojnie sobie
                        poczytam.
                        A bede miala czas, bo mam wolne. Ide z Ola na szczepienie i przy okazji zobacze
                        ile moja kluseczka przybrala.

                        Zycze Wam udanego spotkanka.

                        Stokrotko super ze juz jestes na zwolnieniu, no i ze juz zakupy dla Jasia udalo
                        ci sie zrobic.

                        Monia nie zazdroszcze dziury w dachu. Zwlaszcza przy takiej pogodzie, latem to
                        co innego smile

                        Megi,a moze sprobuj dac Mikiemu gruszkę. Ola jablek tez nie lubi, a gruszke
                        zjadla chetnie. Mozna ja dawac od 4 miesiaca.

                        Misiu i ode mnie najlepsze zyczenia imieninowe.

                        Ciekawe kiedy Gviazdeczka sie odezwie?

                        Musze konczyc bo kurier z paczkami przyjechal
                        Buziaki na reszte dnia
                        • kocurek100 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 17:08
                          Misiu, wszystkiego naj z okazji imenin!!!

                          No wlasnie co z Gwiazdeczka? i Sabinka? Abie sie odezwala w koncu! smile
                          • olcialew1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 18:22
                            Witam wtorkowo.
                            Pitu Finko moj M. czeka zeby u mnie przyszedl instynkt wicia gniazda czytaj
                            porzadkow, cos slabo to widze, nigdy takie natchnienia u mnie sie nie pojawialy.
                            Megi moze sprobuj inna odmiane jablka dac. Pamietam jak moj brat byl maly i
                            mama scieralo jablko to on az spazmow z radosci dostawal.
                            Marudo ja z radosci nie podskakiwalam na mysl o zastrzyku ale tak nap...alo,
                            jakby powiedzial, ze musza byc 2 to tez bym sie zgodzila. O kota walcz,
                            siersciuchy sa zarabiaste.
                            Kocurku zapomnialam rosolu pogratulowac, tylko sie pytam czemu tak pozno go
                            dostalas. Co do imienia to wiedzialam, ze Tobie sie na pewno spodoba.
                            Stokrotka zazdroszcze L4. Len sie ile mozesz smile
                          • melba7 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 18:39
                            wszystkiego najlepszego z okazj wiadomejsmile
                            dziewczyny, no nie dam rady jutro byc u Megisadjuz rozpoczęłam manewry
                            przygotowawcze, ale wylazła mi skwara herpesowa, i kicham ,kaszlę,
                            prycham...wiec chyba lepiej i bezpieczniej bedzie zachować dystans od Mikiegosad
                            Wychodze jutro tylko do pracy i z powrotem do domu, do łóżka.Bo poza łóżkiem w
                            moim domu jest 15 stopni-nie grzeją dziady!
                            • misia-ma Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:16
                              dziekuje baaardzo za zyczenia smile

                              Melba, mi tez dzisiaj wyszla rano opryszczka.
                              jak ja to lubie sad

                              Finko, nie boj sie. zobaczysz, jak sie Zosia urodzi, zupelnie inaczej sie wtedy w nocy wstaje. ja tez mialam takie dylematy, jak przez ostatnie 2 miesiace ciazy bralam co 3 godz fenoterol. w nocy budzilam sie na budzik nieprzytomna i usypialam zanim zdazylam polknac tabletke. nie wyobrazalam sobie jak mozna nakarmic wtedy dziecko, nie mowiac o przebraniu.

                              Megi, Magda tez sie krzywila na jablka, ale jadla. a miny robila
                              fantastyczne. mamy to nagrane.

                              Fantaisie, wspolczuje dziurawego dachu.
                              zwlaszcza, ze zima przyszla. ja dzisiaj rano musialam skrobac samochod sad

                            • olcialew1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:19
                              Kurus sie Melbus.
                              Jaania jak o tym skrobaniu samochodu przeczytalam to mi ciarki przeszly.
                              U nas dzisiaj jakies 23 stopnie sa smile
                              Dziewczyny gdzie sie wchodzi zeby swoja sygnaturke zmienic bo kurka nie moge
                              sobie przypomniec?
                              • yskyerka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:25
                                U nas dziś i jutro rano nie grzeją. Powyciągałam polary z szafy i siedzę. sad

                                Olcia, wchodzisz w zakładkę moje forum i tam na samym dole masz miejsce
                                na sygnaturkę.
                                • pitu_finka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 19:31
                                  Ach, a u mnie też przyjemnmy chłodeksmile)))

                                  Misiu, i ja ślę życzenia z wiadomej okazji. Zeby takich dni jak ostatni piątek
                                  w Twoim życiu w ogóle nie było!!!

                                  Olciu, moja dzisiejsza chęć na porządkowanie (która zresztą mnie odsyć szybko
                                  opuściła) z syndromem wicia gniazda nie miała nic wspólnego. Obawiam się że coś
                                  takiego mnie ominiesmile
                                  • megi.1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:20
                                    Yskierko polecam prasowanie, trochę nagrzewa mieszkaniesmile
                                    • althea35 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:51

                                      Hej laski!

                                      Nie mialam internetu caly dzien!!!

                                      Abie sie odezwala, ale fajnie!!! Fajnie, ze u nich wszystko dobrze, tylko
                                      szkoda, ze nie ma czasu do na s zagladac.

                                      Jaka u was zimnica!!! U nas jest elegancko, cieplutko. Rano troche ponizej 10
                                      stopni, w dzien jak swieci slonce to cieplej, wiec nie jest narazie tak zlesmile))

                                      Megi, no typowy facet! Owocow do ust nie chce wziasc.

                                      Misia, buziaki imieninowe!

                                      Althea
                                      Nasze maleństwo... jest juz taaakie duze
                                  • olcialew1 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:25
                                    Misiu wszystkiego naj, ciasto dyniowe lubie, najlepiej jeszcze z bita
                                    smietana smile
                                    Dzieki za nakierowanie na sygnaturke.
                                    Pitus podobno nie kazdego dopada wicie gniazda smile Ja pewnie do tych bede
                                    nalezala.
                                    • agan10 Megi 17.10.06, 20:34
                                      Megi ja się dopytuję o której godzinie rozpoczyna się jutrzejszy zlot?]
                                      bo nadal nie wiemsad
                                    • tatanka-2002 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 20:48
                                      Misiu - wszystkieg naj Kochana!!!!
                                      Przyłączam się do życzeń Yskierki
                                      - oby tych piątków jak najmniej.

                                      Melduję się, że mi się polepszyło
                                      i wszystko wskazuje na to, że będę żyć.
                                      Nadal kicham i nosek zapchany, ale juz mi stanowczo lepiej.

                                      Napiszę, że trzymam kciuki za Balbinkę,
                                      bo wieczorkiem mieli do ginka pomykać.
                                      Poza tym za Jutke i ich staranka,
                                      za Enterka - buziaki i nie smutać mi sie tak( och i spóźnione życzeniasmile )
                                      za sekcje włoska i ich smuteczki, aby poszły szybko precz i nie wracały
                                      za fantazyjne sufity - oby tylko jeden dziurawy smile
                                      za Stokrotkowe odpoczywanko - korzystaj Kochana smile
                                      za jabłuszka Mikiego - oj co ja bym dała za ta kwaśna minkę smile
                                      za jutrzejsze spotkanko oby jutro sie udało.

                                      Poza tym Laski w tych nowych fryzurkach wygladacie ślicznie.
                                      Marudko - mój P. powiedział tylko WOW!!! a to juz bardzo dużo.
                                      Ślicznie Ci z tą grzyweczką.
                                      Nikuś i Altheo - mam wrażenie, że w tych nowych fryzurkach
                                      tak promiennie wyglądacie. Ja jestem na TAK!!!!

                                      Antuś - ja nie mam loczków!!!

                                      Justyś - dawaj mi tu ta kanapę!!!

                                      Bebelku, Pituś - jak ja zazdroszczę tych szperów.
                                      Tez bym poszła, ale moja trasa kończy sie na nieszczęsnym kiblu sad

                                      Fantaisie - kto wymyśla próby o takich nieludzkich porach???
                                      Co oni myślą,że wy tylko dla nich gracie???
                                      Buziaki dla P. i powiedz mu, że ja tez nutelli nie jadam smile
                                      I ściski dla Gosi przed gorącym okresem smile

                                      Więcej nie pamiętam, ale pewnie zaraz mi sie odblokuje.
                                      Idę coś zjeść i spróbuje wrócić i coś naskrobać smile
                                    • pitu_finka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:00
                                      Mnie tez raczej nie dopadnie, a tak na to liczylamsmile))))))))
                                      • pitu_finka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:02
                                        Megi, ja tez nie wiem o ktorej sie zaczyna zlot?
                                        • feromonka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:15
                                          kurcze a ja napisąłm takiego posta i mi skasowałosad
                                          • feromonka Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:16
                                            dobranoc
                                            • ma_ruda2 Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:17
                                              kurna skasowal mi sie post!!!!!!!!!sad(((((
                                              o matko, klatwa prezesowej mnie dopadla smile))

                                              Antus wyglada w lokach super!!! wogle bardzo dobrze wygladasmile))

                                              Misia wszystkiego co w zycu najpiekniejszesmile) buziaksmile)

                                              Melbunia zdrowka zycze!! kuruj sie laska smile i jeszcze raz powtorze, ze szkoda ze
                                              sie jutro nie spotkamy sad((

                                              Megi mi sie powinno udac wyjsc z pracy ok 16.00 to bym byla jakies 30 min
                                              pozniej, pasuje?? mam nadzieje ze sie jeszcze na prezesowa natkne, zeby jej
                                              tylek skopacsmile))

                                              Tatanko, kochanie dobrze ze bedziesz zyc!! smile moj M kaze cie usciskac i
                                              wycalowac, co niniejszym czynie smile) buziaki dal was od nassmile a dla za WOW duzy
                                              buziaksmile))

                                              Olcia u nasz zadnego zwierzaka nie bedziesad( mj M nie zmieni zdaniasad no chyba
                                              ze Antus spelni swoja grozbe i mi kamelona na urodziny kupi tongue_outPP

                                              No wlansie ja tez sie pytam gdzie nasza Gviazdeczka i Sabinka z Tosia??

                                              Beblek szarlotka na jutro gotowa???

                                              i wiecej nie wiem sad( spadam na herbatke karaibska liptona smile)
                                              branoc laskismile
                                              • fantaisie Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:41
                                                I jestem już po szkółce....

                                                Misiu, wszystkiego najsmile)) Kochana! niech Ci się spełni co tam wymyślisz w
                                                swojej ślicznej główcesmile

                                                tatanko, super że Twój post zabrzmiał radośnie!!! i tak trzymajsmile ta nutella to
                                                jakieś przekleństwotongue_out
                                                Gosia też buziaczkuje, ledwo się wyrabia! a ja jako dobra córka zaczęłam obchód
                                                tfu urzędów!

                                                Marudzia, jak to nie będzie kotka?????????? no chyba musisz jakieś inne
                                                argumenty przytoczyćtongue_out daję Ci wolną rękęsmile
                                                I Słonko, kopa to Ty mi nie daszsad bo wszystkie robicie spęd ok.17.... więc ja
                                                się zapisuję na inny termin. I przykro mi, że klątwa kasowacza na Ciebie przeszła.

                                                Antuś, zrób sobie jakoś zdjęcie!!!!

                                                Ja nie robię!!! od razu uprzedzam prośby, wyglądam traaagicznie, naprawdę.
                                                Wszystkie dzieci pytają się mnie co mi jest, więc skoro one to widzą, to jak
                                                okropnie muszę się prezentowaćsad

                                                Megi, Miki to prawdziwy facet i jabłka jada tylko w kaczcesmile

                                                Agan, jeśli ja dobrze zakojarzyłam to, Bebelkowa mówiła, że będzie ok.17, tak
                                                samo Marudzia....

                                                Althea, to niezłą macie pogodę! oby jak najdłużejsmile

                                                Olcia, Ty mi lepiej tu nie pisz o 25st bo trafi mnie apopleksja!!! a ja nerwus
                                                jestem.

                                                Ciekawe jak tam Balbinka....

                                                A ja dzisiaj zamówiłam sobie 4 świeczniki, dekorację i ręczniczki na świętasmile a
                                                co sobie będę żałowaćsmile
                                                • fantaisie Wieści od Ergi!!!! 17.10.06, 21:47
                                                  hej!
                                                  Nie mam wiele czasu na necie dlatego pisze tylko w skrócie. Dojechalam
                                                  szczęœliwie do celu, i wreszcie mam M. przy sobie. I narazie nic więcej mi do
                                                  szczescia nie trzeba.
                                                  uczę się jazdy po lewej stronie i œmiesznych zwyczajów anglików.
                                                  zaczęłam juz pracować- co prawda to na razie okres treningowy, ale od nastepnego
                                                  tygodnia powinno być OK. mam troszke problemy z językiem, ale myœlę że to
                                                  kwestia czasu. tesknie za polskš.. a przede wszystkim za wami.
                                                  nie wiem kiedy będziemy mieli dostep do netu - pewnie dopiero po zmianie mieszkania.
                                                  buziaki dla wszystkich dziewczyn.
                                                  Agata - erga
                                                • bebell Re: Misiu:)!!!! 17.10.06, 21:49
                                                  Monia- ja nic nie chcę mówic, ale Ty pisałaś, ze tylko poniedziałek i czwartek
                                                  Ci nie pasujesad(( szkoda, ze się nie spotkamysad(

                                                  A mi taka pogoda odpowiadasmile)) jest suuuper! natomiast temperatury u Olci
                                                  zdcydowanie nie moje...

                                                  Agan- no, tak kole 17.00 się zlatujemysmile))

                                                  Tatanko- witaj wśród żywychsmile))

                                                  Megi-inne jabłka kup!

                                                  Idę zagniesc ciastosmile)) niektórzy się już upominająsmile))

                                                  k.
                                                  • bebell o ja głupia! 17.10.06, 21:51
                                                    Misiu- wszystkiego naj!!!!!!! spełnienia marzeń i w ogóle!
                                                  • megi.1 zlocik 17.10.06, 21:59
                                                    To umówmy się że otwieram "rezydencję" o 16.00 dla gości, a kto kiedy dotrze,
                                                    to już jego sprawasmile

                                                    Melbuś szkoda, że Cie nie będzie, kuruj się kochana!!!

                                                    Fantaisie może te lekcje u mnie zrobisz?smile

                                                    Fajnie, że Erga taka szcześliwa w ramionach M.

                                                    Balbinko i jak wizyta???

                                                    Gviazdko hop hop gdzie jesteś!!???
                                                  • fantaisie Re: zlocik 17.10.06, 22:07
                                                    Oj Megi, to by się działosmile)) tym bardziej, że gram z zespołembig_grin
                                                  • megi.1 Re: zlocik 17.10.06, 22:10
                                                    a co, niech się sąsiedzi poodchamiająsmile)))))
                                                  • fantaisie Re: o ja głupia! 17.10.06, 21:59
                                                    Bebelku, Skarbie tak pisałam bo te dwa dni mam zajęte w całości, ale jakoś w
                                                    swojej naiwności myślałam, że spotkamy się trochę wcześniej i jakoś się wyrobię.
                                                    Ale spokojnie, mam nadzieję, że poczekacie z Agan i jeszcze się spotkamysmile
                                                  • bebell Re: o ja głupia! 17.10.06, 22:26
                                                    Monia- w ostateczności moge poczekacsmile) choc bardzo mi juz niewygodnie...

                                                    Melba- kurka, Ty co chwila cos łapieszsad( może zacznij cos barc na
                                                    wzmocnienie??? i zdrowiej szybciutkosmile))

                                                    i wiecie co; Lalisi juz długo nie ma, a ostatnie wieści od niej nie były zbyt
                                                    fajnesad(( ciekawe co z nimi???
                                                  • balbinka74 Re: jestem 17.10.06, 23:01
                                                    Wróciłam od gina. Pęcherzyk ma 15 mm(pomyliłam sie tylko o jeden mm!)
                                                    endometrium 8..i juz jest ładnesmile)) Ginek zapowiedział IUI na piątek..kurka a
                                                    mnie dopadły mieszane uczucia...i po co to wszystko...Na pocieszenie
                                                    dowiedziałam się o dwóch dzidiusiach pań, które starały sie ponad 10 lat!!

                                                    Gwiazdeczka ma się dobrze, Elizka też.Przesyłaja wam buziaki!!!

                                                    Lece parzyc ziółka...i troszke was poczytać
    • megi.1 Dobranoc!!! 17.10.06, 22:10
      Nawet nie mam się jak umyć w tej lodowatej wodzie i w ramach protestu idę
      spać!!!
      • pitu_finka Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:30
        Ja tez ide spac. Dobranoc.
      • enterek77 Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:34
        To i ja mówię dobranocsmile chociaż nie lubię sama saćsad nawet jak się kłócimy, to
        wiem, że E jest obok mniesad niech się ten tydzień skończysad
        Zacżeli u nas grzać! hurrra! za to w pracy zimno. jutro mam wolne a wieczorem
        usg. Pomysłalam, ze jak jutro nic nie wyjdzie to dam szanse moim jajnikom w
        piatek a jak nie to mam je gdzies! i wiecej nie pisze, bo przestawila mi sie
        klawiatura i mnie zaraz trafi
        kolorowych snowsmile
        • yskyerka Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:35
          Megi, ja też czekam jutra jak zbawienia, bo zdaje się, że od 7 czy 8
          powinni już zacząć grzać.
          • ant25 Re: Dobranoc!!! 17.10.06, 22:44
            Hej ja tylko na chwilunie,

            Yskierko samych tylko szcześliwych chwil, wszytkiego naj najsmile

            POwiem tak Marudzia wygląda baaardzo dobrze w realu w nowej fryz, lepiej niz na
            zdjeciach o ile mozna lepiejtongue_out

            I no tak widze ze chce mnie juz matką chestną zrobic tongue_out

            Fantazyjna a co Tobie słonko? a jak sie czujesz wiesz moze to tak przy jesieni
            Cie złamało nie boli Cie zołądek ? i nie zazroszcze planetarium nawet w
            prywatnym wydaniusmile

            Na razie spadywuje, padam z nog,
            Amelka mi sie przeziebiła ale na super chora nie wyglada, kataru nie ma,temp
            ie ma tylko kaszel ale tez sporadycznie i energia ją rozpiera tylko M zarzadził
            do konca tyg wczasy domowe, i załatwił opieke wiec dla mnie to tylko w to mi
            graj, wykuruje sie porzadnie i bedzie dobrzesmile

            no dobra pa pa Dobrej nocki

            Aha o lodach pamietam smile
    • enterek77 Re:Fantaisie... 17.10.06, 22:37
      Fantaisie, czy Ty mialas mi cos przeslac? diete? nic nie mamsad
      • fantaisie Re:Fantaisie... 17.10.06, 22:43
        pisze.........smile) ale jeszcze nie mam wszystkiego
      • misia-ma Re:Fantaisie... 17.10.06, 22:58
        kazda z Was nie raz to pisala i wiem,
        ze brzmi to moze banalnie, ale musze
        ...jestescie KOCHANE....

        dziekuje jeszcze raz bardzo, bardzo.
        juz dawno mi tak milo nie bylo

        ciesze sie bardzo, ze ktoregos dnia, szukajac
        jakiejs informacji w necie, zaintygowal
        mnie watek z "chora krowa" i bardzo
        sie ciesze, ze ma babska ciekawosc kazala mi
        zobaczyc o co chodzi i ze po paru miesiacach
        udalo mi sie przelamac swa wrodzona niesmialosc
        i zapytac, czy mozna sie "doczepic"

        dzieki jeszcze raz smile

        teraz lece juz spac, ale jeszcze Wam tylko polece film
        "Click" - nie wiem jaki polski tytul -z Adamem Sandlerem.
        ja uwielbiam Adama Sandlera, wiec nie jestem obiektywna, ale film
        wesoly i bardzo optymistyczny i cos daje do myslenia.
        generalnie polecam jako luzna rozrywke na odstresowanie, zwlaszcza
        zapracowanym

        caluje i jeszcze raz wielkie dzieki za serdecznosci
        • fantaisie Dobranoc:)))) 17.10.06, 23:28
          Balbinkol natychmiast masz przestać coś kombinować!!!!!!!!!!!!!! masz myślec
          pozytywnie!!!!!!!

          Antuś, mam nadzieję, że Amelka ma po prostu gorszy dzień.
          I słuchaj szok, od momentu rozpoczęcia dietki, nie mam żadnych standardowych
          jesiennych objawówsmile

          No właśnie, gdzie Lalisia????

          Dobrze, że u Gviazdeczek jest ok.

          Nic więcej nie pamiętam, bo zasypiam, spokojnej nocki, papa
          • balbinka74 Re: Dobranoc:)))) 17.10.06, 23:40
            Misiu, moc zyczeń z okazji imienin!!! Na szczęscie jeszcze sie załapałam!!
            Yskierko i dla ciebie buziaki!!

            Fantazyjna, nie zzadroszczę tego widoku niebasad(( A ja maoje oburzenie juz
            wczesniej wyrazu\iłam...i jestem święcie przekonana, ze to ciacho zrobilo
            szkodę!!! chciał cie pewnie podejrzec w toalecie..nikczemniksmile))

            Megi, moze troszke cukru dosyp tak ciut ciut do tego jabłuszkasmile))

            U nas tez zimnica...rano wszystkie polaa były białesad(( Samochodzik stoi pod
            chmurką...

            Mam nadzieję,że u Lalisiów sytuacja sie wyklaruje.

            Poznanianki, przejeżdżając przez wasze miasto byłam myslami przy wassmile))

            chorowitki niech zdrowieją!!!

            Stokrociu, wylez sie, wygrzej w domku, niewiele czsu juz ci zostało.

            Fantazyjna, ja niczego nie kombinuję, tylko jakis taki smutek ścisnął mi
            serce..nawet nie wiem dlaczego...A w poczekalni była pani z brzuszkiem...i
            miała grubo po 40...zreszta dzis były same brzuchatki....
            A ginek był zdziwiony,ze utrafiłam w wymiary pęcherzyka
            I jakos tak mnie nerwy wzięły,ze praktycznie o nic nie zapytałamsad(( Dopytam w
            piatek.Recepte na luteinke juz mam....
            E tam...tylko wam dzis marudzęsad((
          • chrumpsowa :))) 17.10.06, 23:44
            Melduje, ze psychicznie u mnie lepiej, ale do kompa mam z lekka awersje... wink
            Przede wszystkim Misiu zycze Ci duuuzo milosci i samych szczesliwych chwil!!!
            No, bo chyba pecha wyczerpalas na nastepne kilka lat wink Mam nadzieje, ze maszyna
            jednak jest w 100% sprawna i nie bedziesz musiala wyrzucac kasy na nowa!
            Pociechy z corci i meza!!
            Megi, Yskyerko wspolczuje braku cieplej wody...

            Fantaisie szkoda, ze teraz ten dach sie "popsul", a nie w lipcu, gdy gwiazdy
            spadaja... Jesienia nie jest tak romantycznie... A na powaznie mam nadzieje, ze
            szybko Wam naprawia. A ja mowie, po raz tysieczny - dbaj o siebie kobieto!!!
            Skoro dzieci nawet widza, ze nie jestes w formie... Aaaa jak dietka bedzie
            spisana to tez chce smile

            Tatanko trzymaj sie! Ciesze, ze jest lepiej!!! Zdrowiej - niech te paskudne
            zatoki juz sie odblokuja i chorobsko niech sobie idzie precz!!!

            Balbinko nie trac wiary! smile Widzisz, ze skoro nawet po 10 latach moze sie udac
            to nei wolno sie poddawac!!!

            Ant nie widzialam Twoich lokow wink Hmmm generalnie mam pytanie czy my sie
            "widzialysmy" na zdjeciach? wink Maruda fajnie Ci z grzywka smile

            Jutce i Jaani zazdroszcze kupowania mebli. My nadal siedzimy jakbysmy niedlugo
            sie mieli przeprowadzic i byc moze tak bedzie, wiec nie inwestujemy w to
            mieszkanie... Choc czasem chcialabym nabyc jakis nowy mebel...

            Mialyscie jakies wiesci od Anilm? Co u nich?

            Ciesze sie, ze u Abie wszystko ok smile

            Tatanko wiesz moze co u Malogsi i Mai? Slyszalyscie sie moze ostatnio?

            Pozdrawiam wszystkie i mowie Wam dobranoc smile
            • chrumpsowa Yskyerko 17.10.06, 23:46
              czy Ty dzisiaj swietujesz???
              • yskyerka Re: Yskyerko 17.10.06, 23:51
                No właśnie... Ja się bardzo cieszę, że mnie tak obcałowujecie, ale
                poczekajcie z tym do niedzieli. smile

                Dziś wszystkiego naj życzymy Misi. Misiu, jeszcze jeden buziak na noc!
      • yskyerka Re:Fantaisie... 17.10.06, 23:53
        Fantaisie, ja też proszę o tę dietkę, skoro to taka rewelacja. Jesień
        nadciągnęła zupełnie niespodziewania i jestem do niej nieprzygotowana
        jak nasze służby miejskie co roku na nadejście zimy.

        Balbinko, nie poddawaj się. Jesteśmy z tobą! Skoro twój lekarz nie
        kasuje cię za iui jak duże kliniki, to nie masz się nad czym zastanawiać.
        Trzymam kciuki, żeby wreszcie się udało!
        • tatanka-2002 Chrumpsie :) 18.10.06, 00:10
          Dzięki za wsparcie w chorobie smile
          Cieszę się, że smuteczki poszły precz i oby było tylko lepiej!!!!

          Co do Małgosi i Majeczki to dzwoniłam do nich ostatnio,
          ale szczerze mówiąc Gosia cos nie chce o Małej mówić.
          Zbyła mnie, że ciągle coś nie tak, ale nic konkretnego.
          Ponoć podejrzewają niedosłuch i wade wzroku...
          Wg. mnie nie jest źle, ale Gosia to chyba wierzy,
          że jakis cud się stanie i Mała nagle będzie zdrowa.
          Ma takie roszczeniowe podejście do sprawy i chyba mnie to wkurzyło.
          Poza tym olała pomoc, która jej zaoferowałyśmy i poszła na rehabilitacje
          w tym samym ośrodku do kogoś innego i mniej doświadczonego.
          Ja zrobiłam wszystko co mogłam, ale widocznie Małgosia wolała inaczej.
          Oby to tylko Majeczce na zdrowie wyszło.
          Taki jakiś niesmak mi pozostał i nie chcialam wcześniej o tym pisać,
          ale juz zaraz po porodzie Gośka kombinowała strasznie.
          Ona chyba nie pojęła, że i tak mają wiele szczęścia, że nie jest gorzej.
          Teraz tylko zadzwonić moge i z czystej sympatii do dziecka zapytać sie
          co u niej, bo tak poza tym średnio mi sie to podoba.
          Ponad to Gośka co dwa miesiące zmienia numer kom. więc mam juz 3 numery
          i za kazdym razem musze kombinowac , żeby się do niej dodzwonić,
          bo ona nie raczy poinformowac.

          Buziaki i sorry, że na forum takie rzeczy pisze,
          ale Małgosia i tak tu nie zagląda, a nawet jeżeli to może dobrze,
          że dowie się co o tym sądzę.
          • balbinka74 tatanko 18.10.06, 00:22
            Bardzo się ciesze,ze u was wszystko wraca na dobra drogęsmile)) Mam nadzieję,że P.
            szybko zregeneruje silysmile)
            Dbaj o siebie, nie lataj za duzo dobrze? Teraz zdrowie jest najwazniejsze,
            zreszta, sama wieszsmile) Jak duzy kropek? Zaczyna juz szalec w brzuszku?

            Chrumpiku, i dla ciebiue wyszlo słońcesmile)) Kiedy masz termin badania?

            Nie mam jutkowej kanapysad((

            Szkoda, że z Małgosia tak wyszlo.Ufam,ze wie co robi, przeciez tu chodzi o
            dobro małej. .Tatanko, a moze ona nie chciała wam się po prostu narzucać...
            nie zamartwiaj sie , kazdy z nas dokonuje raz dobrych, raz złych wyborów..i
            musi ponosic ich konsekwencje.Buziaki!

            Bebelku, chyba udam sie do ciebie na kurs szperania..kurka ja nie umiem tam
            sobi niczehgo znależćsad((
            • balbinka74 Re: tatanko 18.10.06, 00:30
              Już licze..obym do mln nie musiała dukaćsmile))Ja nie miałam kłopotów z jajeczkiem
              i endometrium....to ta endometioza mnie nekała.
              Ginek nic nie powiedział na te moje nadprogramowe krwawienia w trakcie
              kuracji.Był troche zdziwiony i stwierdził, ze i tak dostałam duz dawkę.jak na
              moje gabaryty.Marudziłam,ze przytyłam 3 kg od tabsów.a ginek stwierdził,ze mam
              trzy dni na ich zgubienie, bo potem mi nie wolno, bo bede w ciazy...oj alez
              optymista z niego....I tak faktycznie się zastanawiam, czy ta dieta fantazyjnej
              nie będzie szokiem dla mego organizmu...no...to teraz mam o czym
              mysleć....znalazłam temat zastepczy....

              Lece już do łózeczka.

              Zuza, jak się czujesz?
              • tatanka-2002 Re: tatanko 18.10.06, 00:57
                Zuza siedzi cicho.....
                Cisza przed burzą?????

                Balbinko - no... ja mam ten... ucisk na ten... no jak mu tam ...
                no na mózg i skleroza mnie dopada...wybacz smile
                Więc licz i do miliona, a o diecie zapomnij, bo wstane z łóżka
                i przejadę się natłuc do Kasinego tyłka!!!!

                Buziaki i śpij dobrzesmile


                A i Abie do nas napisała!!!!
                Kochany ten Lusiek!!!!
                Agatko czekaj na odpowiedzi,
                bo jak się posypia to skrzynka nie wytrzyma smile

                Chyba powinna iść spać, bo nawet Olcia dzisiaj nie chce ze mna gadać.
                Czyżby późno juz było????

                No dobrze....
                Mówię dobranoc i gasze tego laptopa smile
        • balbinka74 Re:Fantaisie... 18.10.06, 00:13
          Dzięki za dietkę.Spróbuje ja wprowadzic w zycie...ale nie od jutra, bo musze ja
          dokładniej przeanalizowć i jakies menu ustalic.

          yskierko, ja sie nie poddaję,Dopadły mnie tłumione emocje z powodu
          wizyty.Strasznie sie denerwowałam..a tak w ogole to cos mnie żoładek zaczał
          dusić...mam nadzieje,że nie podłapałam grypy jelitowej.
          • tatanka-2002 Re:Fantaisie... 18.10.06, 00:19
            Balbinko - policz do 10 kochana, a jak trzeba to i do 1000.
            Spokojnie, bo Ci hormonki skoczą.
            Co ma byc to będzie i z uśmiechem na buzi czekamy na piątek.
            Poza tym jakby nie było to gratuluje ślicznego jajeczka i endometrium.
            Widać kuracja coś pomogła smile
            Buziaki i mocno przytulam!!!!
            • yskyerka Re:Fantaisie... 18.10.06, 00:55
              Balbinko, może te sensacje żołądkowe to tak przedowulacyjnie?
              Ja już drugi raz miałam takie cyrki tuż przed owu.

              Też nie mam Jutkowej kanapy. Że nie wspomnę o tamtych dwóch mailach,
              które do mnie nie dotarły.

              Fantazyjna, wysłałaś dietkę? A ja nie mam... Zaraz usiądę w kąciku
              i sobie popłaczę.
              • tatanka-2002 Yskyerko!!! 18.10.06, 00:59
                Yskyerko - widocznie to przeznaczenie, że dietka nie doszła...
                Czyli odchudzac sie nie możesz, bo los tak chciał.
                Wypij Kochana cieple mleczko i idziemy spać,
                bo jutro zdaje sie do pracy idziesz....
                • yskyerka Re: Yskyerko!!! 18.10.06, 01:13
                  Dietkę chciałam z ciekawości, żeby porównać, jak bardzo różni się
                  do Montignaca. Mleczka nie lubię. Właśnie skończyłam pracę na dzisiaj,
                  dopijam herbatkę i uciekam spać. Dobranoc, dziewczynki.
                  • melba7 hurrra:) 18.10.06, 07:38
                    włączyli kaloryferysmileteraz, rano)
                    od razu mi lepiejsmile
                    a tak w ogóle to dzien dobrysmile
                    • megi.1 Re: hurrra:) 18.10.06, 07:53
                      A u mnie szał ciał bo ciepła woda jestsmile!!!!!!
                      i też dzień dobrysmile
                      • jaania77 Re: hurrra:) 18.10.06, 08:09
                        hej hej
                        u nas też wczoraj zaczęli grzać!!!!! tak więc cieplutko się zrobiło na forum

                        ja troszke zakatarzona dzisiaj bo wczoraj byłam na basenie. Zawsze mnie dopada
                        nadrugi dzień, mam nadzieję ze koło 12 przejdzie.

                        Spoźnione ale szczere zyczenia dla Misi. Kochana dużo szczęścia!!!! Nigdy
                        wiecej takich piątków!!!!

                        No i chyba Kocurek dzis świętuje? Wszystkiego naj naj naj, samych szczesliwych
                        dni z małżonkiem i Julcią!!!! 100 lat

                        Ciekawe jak tam Zuza??? No i Balbinko - trzymam kciuki w piątek!!!!

                        Dobrze ze w sekcji włoskiej się poprawiło!!! Oby tak dalej.

                        Monia - ja też chciałabym dietkę, moze od samego czytania schudnę he?? tongue_outPP Ja
                        od poniedzialku wprowadziłam pewne zmiany w swoim żywieniu. M.in. słodycze
                        poszły precz!!! Ciekawe czy chociaż tydzień wytrzymam???

                        Buziaki i milego dnia

                        Jak dobrze że u nas w pracy też już zaczęli grzać
                        • ma_ruda2 Re: hurrra:) 18.10.06, 08:59
                          witam w srodesmile u nas od kilku dni grzeja ale my jeszcze nie odkrecamy smile))

                          Ergunia fajnie ze ci tam na obczyznie tak dobrze smile) my tez za toba tesknimy smile)

                          Wyczytalam ze szarlotka dzis bedzie tongue_outPP to ekstra smile))

                          Balbinko sliczne jajo!!! za piatek trzymam kciuki!! a ty KOBIETO wyluzyj!!!! i
                          pamietaj ze pozytywne myslenie to 75 % sukcesu!!!!!

                          Zuzka wlasnie co u ciebie?? znowu nam znikasz z forum!!!!

                          a gdzie Gviazdka i Abie sie odezwaly?? czy ja slepa jestem??

                          Fajnie ze we wloszech znowu sloneczko wyjzalo!!!

                          Kocurku kochanie STO LAT, STO LAT i jeszcze kilku takich laesk jak
                          Juleczka smile)) buziaki.

                          spadam popracowac troszke smile
                          • enterek77 Re: hurrra:) 18.10.06, 09:14
                            fajnie jest w domusmile))
                            Misiu, spóźnione, ale z serducha życzonka wszystkiego naj...naj...naj...smile))
                            Yskyerko, dla Ciebie też, bo chyba dobrze skojarzyłam, że świętujesz?
                            Erguś, dobrze, że z mężemsmile i mma nadzieję, że szybko się odezwieszsmile i może z
                            dobrą wiadomością?smile
                            Balbinko! Kciuki zaciśnięte! złe myśli niech spadają! natentychmiast!


                            zabieram się za pisanie.... pojawię sie koło 12, jak zrobię sobie przerwęsmile
                            za wcześniejsze wpisy proszę mnie bić po łapachsmile

                            lubię Was, wiecie?smile
                            • jaania77 Re: hurrra:) 18.10.06, 09:22
                              wiemy wiemy wink

                              dobra, jak sie wcześniej pojawisz to ochrzan jak stąd do Ameryki!!!!!!

                              do pisania marsz!!!!
                              • zuza1978 Re: hurrra:) 18.10.06, 09:31
                                Dzień Dobry wszytskim! Melduję, że żyje, tylko mój komputer domowy nie bardzo,
                                więc z domu ciężko mi pisać, a poza tym M zawładnął go na cały wieczór i męczył
                                się z robotą.

                                Balbinko, tak na szybko przejrzałam, że iui już w piątek a pęcherzyk ładnie
                                rośniesmile)) Trzymam z całej siły kciuki i nakazuję myśleć pozytywnie!!

                                Misiu - spóźnione życzenia - wszytskiego najlepszego

                                Enterku - trzymam mocno kciuki za Twoje uparte jajniki. Tylko się nie poddawaj,
                                dobrze? Jak nie CLO to coś innego zmusi je do roboty. Zresztą nic innego nie
                                będzie potrzebne, bo i tak będzie dobrze!!!

                                ZAraz na spokojnie przeczytam, co sie Was dzieje, tylko się pochwalę, że mój
                                pęcherzyk ładnie pękł i cytując mojego dr - jest bardzo ładne ciałko żółte i
                                prawidłowe endometrium drugiej fazy.Mówił to z takim zadowoleniem na twarzy - w
                                końcu mój ogrganizm zaczął się jego słuchaćsmile))
                                • tycja78 Witajcie 18.10.06, 09:59
                                  całysy dla was, ciesze sie ze Abie i Gwiazdki sie odzywaja i ze Balbinka ma pozytywniejsze nastroje co do /U/.

                                  Super ze Erga szaleje szczesliwa ze swoim małzonkiem.

                                  Fantaisie, co z dachem nowego?

                                  Maruda, ślicznie wygladasz!!!!!

                                  A i spotkanie dzis w stolicy- bawcie sie dobrze kochane!
                                  Tatanko- moze faktycznie Małgoś nie chciała sie narzucać i głupio jej było ciagle brac i barc i brać, a moze cos jej tam kazało tak postapić, pewnie sie z czasem dowiesz.Dobrze, ze dobrze u ciebie.

                                  A ja znowu nie robiłam nmotatek i o połowie dziewczyn nie wspomniałam... kurde! ten okropny brak czasu!!!!

                                  I Misi wczoraj zyczeń nie złozyłamsad spóźnione , ale szczere kochana!

                                  i do Jaani jakos prawie nic nie piszę, ani Jutki, ani enterka i pewnie kilku innych dziewczyn- całusy dla was.
                                  Jak tylko tego laptopa kupię to zycie się zmieni!!!

                                  I ponawiam moja wczorajsza prośbe!!!!!!!!!!!!!
                                  Da radę? prosze naprawde ślicznie proszę!


                                  • yskyerka Re: Witajcie 18.10.06, 10:16
                                    Ja się tylko witam i uciekam do pracy, bo paskudnie dziś zaspałam. sad
                                    • cytrusowa Re: Witajcie 18.10.06, 10:28
                                      witajcie, witajcie szanowne panie.
                                      ale wy produkujecie tych wpisow.....

                                      co do szarlotki, to ja jade wg innego przepisu: ciasto robi sie kruche, a jablek
                                      nie dusi, nie trze tylko kladzie formą polowkami.
                                      pycha.
                                      pozniej wam moge wrzucic przepis.

                                      Co do Sylwestra,to juz widze nasz tegooryczny.....pewnie juz z dziewczynami.

                                      mam pytanie do specjalistek - jak mam wkleic zdjecia do albumu? bo wejsc,
                                      wchodze, otwieram album i dupa - nie wiem jak dodac zdjeca
                                      • tatanka-2002 Re: Witajcie 18.10.06, 10:39
                                        Witam się i ja i po pierwsze -
                                        Wielkie STO LAT dla Kocurka!!!!!
                                        Wszystkiego naj i duża buźka!!!

                                        Po drugie pytam sie kto nie dostał maila od Abie???
                                        Nakazała dalsze rozsyłanie co niniejszym chce uczynić.

                                        Zuza - to tylko gratulacje składać dla szanownego jajasmile
                                        Skoro lekarz taki optymista, to tylko czekać i po cichutku liczyć smile

                                        Melduję, że sie nie wyspałam, ale samopoczucie lepsze smile
                                        Buziaki i życzę miłego dnia.
                                        • tatanka-2002 Gałganie buziaki dla Ciebie!!!! 18.10.06, 10:40


                                          • ma_ruda2 Tatanka a za co??? co znowu zrobilam :PPP :*** 18.10.06, 10:48

                                            • tatanka-2002 To tak z tęsknoty za Tobą:) 18.10.06, 10:52


                                              • ma_ruda2 Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 11:02
                                                moj P cie ta uwielbia smile)))) kiss*
                                                • tatanka-2002 Re: Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 11:24
                                                  Ja tez wiem dlaczego mój P. uwielbia Ciebie
                                                  Gałganie Nasz Kochany!!!!
                                                  • ma_ruda2 Re: Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 11:37
                                                    tatanka-2002 napisała:

                                                    > Ja tez wiem dlaczego mój P. uwielbia Ciebie
                                                    > Gałganie Nasz Kochany!!!!
                                                    >

                                                    ooooooooo a ja nie wiem smile))) dalczego ??tongue_outP jestes na gg??
                                                  • tatanka-2002 Re: Roczulilam sie :)))) juz wiem dlaczego .... 18.10.06, 12:08
                                                    W sumie na chwilke moge być na gg więc chodz!!!!
                                      • pitu_finka Re: Witajcie 18.10.06, 10:49
                                        Witamsmile

                                        I zupelnie nie przychodzi mi do glowy nic co chcialam napisac. Tatanko, glupio
                                        ze z Malgosia tak wyszlo. Ale chyba rozumiem Twoje rozdraznienie, noc coz, jej
                                        decyzja. Mam nadzieje ze Maja bedzie rozla w jak najlepszym zdrowku.

                                        Wlasne wstalam i chyba dlatego jestem taka nieprzytomna. Chyba czas na slaba
                                        kawke.
                                        • pitu_finka Re: Witajcie 18.10.06, 10:50
                                          Ja nie dostalam maila od Abie.
                                          • tatanka-2002 Pituś! 18.10.06, 10:54
                                            Polecial Mail od Abie!!!
                                            Smacznej, porannej kawki życzymy smile
                                  • althea35 Re: Witajcie 18.10.06, 10:57
                                    Widze, ze na forum ogolna rodosc, bo ciepla woda i ogrzewanie sie pojawilysmile
                                    A mnie tez cos goraco ostatnio. Wczoraj wieczorem siedzilam w krutkim rekawku i
                                    moj M. jakos dziwnie sie na mnie patrzyl.

                                    Tysia, 2 tys. to troche malo ma laptopa. Nowego za ta cene raczej nie kupisz,
                                    uzywanego pewnie tak, ale to z kolei troche ryzykowne. A osoboscie polecam
                                    Della.

                                    Balbinko, a ja sie grzecznie pytam na co ty masz czekac?? Postaraj sie do tego
                                    podejsc spokojnie! Ja w kazdym razie sie ciesze z pieknego pecherzyka i trzymam
                                    mocno kciuki! I prosze mi sie nie nakrecac, ale myslec pozytywnie!!!

                                    Tatanko, buziaki dla ciebie!! Dbaj o siebie i kropka i P.

                                    Bebell, jak szarlotki sie udaly??

                                    Melba, jak zdrowko?
                                    • kocurek100 Re: Witajcie 18.10.06, 11:08
                                      Dziekuje za zyczonka smile to bardzo mile smile musze Wam powiedziec, ze to sa moje
                                      najpiekniejsze urodziny w zyciu! Julcia wiszaca u cycusia jest moim
                                      najpiekniejszym prezentem - wymarzonym!!! I musze sie pochwalic, ze dostalam od
                                      moich skarbow: K. i Julci piekny naszyjnik z perelkami i cyrkoniami (K.obiecal,
                                      ze kiedys beda brylanciki zamiast cyrkoni... smile). W wolniejszej chwili pykne
                                      fotke zebyscie zobaczyly smile Jeszcze tylko kolczyki musimy skompletowac, ale K.
                                      nie chcial sam wybierac. Moze dzis nam sie uda?

                                      Balbinko, ja tam bym nie dietowala teraz na Twoim miejscu! Szczegolnie, ze nie
                                      masz czego zrzucac!

                                      Monia, Ty tez sie nie katuj, bo maluchy nie lubia glodnych mam! tongue_out Ucaluj
                                      Pawelka. Myslalam, ze padne jak przeczytalam o lyzeczce nuteli smile Widzisz jaki
                                      posluszny jest! wink

                                      Jutko, ja tez nie mam Twojej kanapy - tylko Ty chyba jeszcze nie rozsylalas,
                                      czy mi sie cos pokrecilo?

                                      Cytrusiu, ja poprosze przepis na Twoja szarlotke!!! A sylwester z dziewczynkami
                                      bedzie napewno super!

                                      Pitus, dla Twojej informacji - dzis w nocy mala sie obsiusiala i musialam
                                      zmienic jej cale umundurowanie. A jeszcze niedawno myslalam, ze to niemozliwe
                                      do zrobienia w nocy wink))

                                      • althea35 Re: Witajcie 18.10.06, 11:14
                                        Kocurku, ogromne buziaki urodzinowe dla ciebie!!!
                                    • yskyerka buziaki dla Kocurka! 18.10.06, 11:11
                                      Kochana, spokoju i samych radości ci życzę!

                                      Nie mam maila od Abie. Podeślijcie pliz.

                                      Tatanko, też mam nadzieję, że Małgosi głupio już było korzystać z waszej
                                      uprzejmości i postanowiła sama się wszystkim zająć. Trzymam kciuki, żeby
                                      z małą nie było aż tak źle, jak to się wydaje.

                                      Althea, z Dellem jest tak, że mają sprzęt droższy od innych, ale jakość
                                      jest taka jak wszystkich. Jak trafisz na gorszy model, to mogiła. W moim
                                      laptopie od początku odłączał się napęd CD (był wymienny). Wyleciał kilka
                                      razy, obudowa się z lekka poodłamywała. Powinnam wymienić napęd, ale nie
                                      wiem, czy to się opłaca, bo to model sprzed 5 lat. Mąż go czasem używa
                                      do nauki angielskiego, bo ja już na nim pracować nie mogę.
                                      czasem używa go do nauki angielskiego.
                                      • althea35 Re: buziaki dla Kocurka! 18.10.06, 11:19
                                        yskierko, ja swoj bardoz chwale! Mam go juz 3 lata i nie mialam z nim
                                        najmniejszych problemow. Moj szwagier w tym czasie przeszedl juz kilka modeli i
                                        caly czas ma jakies problemy, firmy rozne.
                                        • pitu_finka Re: buziaki dla Kocurka! 18.10.06, 11:25
                                          A ja teraz katuje HP i bardzo go sobie chwale.

                                          Kocurku, wszystkiego naj, naj, naj. Zeby spelnialy sie dzis i do konca swiata
                                          wszystkie Twoje marzenia, zeby szczescie nie uciekalo z Waszego domku
                                          niezaleznie czy K. bedzie obsypywal swoje kobiety cyrkoniami czy brylantami:-
                                          )))))) Powiem Ci jeszcze ze takie szczescie i radosc bije z Twoich postow ze
                                          nie boje sie ani tej cesarki, ani tego wstawania ani w ogole nieczego. I juz po
                                          prostu nie moge sie odczekac. Buziak dla Was.
                                        • pitu_finka Balbinko!!!! 18.10.06, 11:28
                                          Proszę Cię, nie denerwuj się!!!!! Warunki do zrobienia potomka idealne, więc
                                          nie masz się czym martwić. Ośmielę się (aczkolwiek z pewną taką nieśmiałością:-
                                          )) przeciwstawić się naszej Marudzitongue_out i stwierdzę że głowa to nie 75% sukcesu,
                                          a 90%!!!!!! Przynajmniej w tym przypadku. Trzymam kciukasy i całuję.
                                          • tatanka-2002 Re: Balbinko!!!! 18.10.06, 11:32
                                            Pituś - ja też szoku doznałam,
                                            bo mam wrażenie, że od czasu kiedy głośno powiedziałas
                                            jak bardzo boisz sie tego porodu Twoje posty są
                                            cieplejsze i weselsze.
                                            Kochana - głowa do góry!!!
                                            Pogłaskaj ode mnie Leniuszka Zosieńkę.
                                            • tatanka-2002 Pituś - wyczyść skrzynkę!!!! 18.10.06, 11:33


                                              • pitu_finka Tatanko, wyczyściłam! 18.10.06, 11:44

                                                • kocurek100 Re: Tatanko, wyczyściłam! 18.10.06, 12:01
                                                  Tatanko, rozumiem Twoje rozgoryczenie wobec zachowania Gosi. Wybacz jej, czasem
                                                  w takich sytuacjach podjac wlasciwa decyzje nie jest prosto. Byc moze ona po
                                                  prostu nie chce sie narzucac albo ma dosyc litowania sie nad nia i woli sie
                                                  odciac.

                                                  Pitus, dzieki smile milo wiedziec, ze moje wypowiedzi Cie w jakis
                                                  sposob 'przekonaly', a moze bardziej podbudowaly smile Bedzie super zobaczysz! smile
                                                  • kocurek100 Re: Tatanko, wyczyściłam! 18.10.06, 12:07
                                                    A ja czekam az K. skonczy robote - bo oczywiscie wszyscy na raz go dopadli...sad
                                                    i bedziemy spedzac reszte dnia razem smile I chyba wybierzemy sie do sklepu zeby
                                                    dobrac kolczyki wink i K. cos przebakiwal o branzoletce wink

                                                    Dzis zlot u Megi - ale super! Jak wspominalam nastepnym razem zapraszam do nas -
                                                    z racji zblizajacych sie szczesliwych rozwian spotkanie musi odbyc sie w
                                                    pilnym terminie wink Pitus, Agan, Bebel - mozecie napisac na kiedy macie terminy?
                                                    Wiem, ze Bebel meczy Tadzika coby wczesniej wylazl, ale moglby chlopak jeszcze
                                                    troche posiedziec, co? Bo ja bardzo bym chciala zobaczyc go jeszcze w brzuszku
                                                    u mamusi!
    • enterek77 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 11:55
      Tatanko, wszystkiego naj...naj...naj...smile

      znikam dalej pisaćsmile
      • tatanka-2002 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:17
        Enterku po pierwsze 5 minut przed czasem!!!!!
        Po drugie to nie ja tylko Kocurek!!!

        Więc pozwole sobie przekierować życzenia dla Nasze mamusi Kocurkowej smile
        • kocurek100 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:25
          Dzieki Ola, przechwytuje zyczenia enterkowesmile
          • fantaisie Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:32
            Dietka już poszła, a dlatego dzisiaj że wczoraj to już mnie nie było jak
            pisałyście, że chcecie.

            Dla wszystkich dziewczynek duże ciepłych i słonecznych buziaków!!!!

            Tatanko, ja myślę podobnie jak Kocurek, że Małgosia może mieć już dość, chce być
            samodzielna i odciąć się, to pewnie dość mocno naruszyło jej system obrony i
            stąd jej zachowanie. Trzeba mieć zwyczajnie do niej cierpliwośćsmile

            Dach, powoli zaczyna przypominać dachsmile są już praktycznie wszystkie dechy,
            myślę że od jutra pójdzie już blachodachówka, a może nawet dzisiaj. Chłopcy mają
            niezłe temposmile a w łazience dziura straszytongue_outPP Pawełek tylko ją zatkał, żebym
            mogła się spokojnie kąpaćtongue_outPPP ma przyjść nasz Zenek i obiejrzeć, ciekawe kiedy
            będzie mógł przyjść i wymienić ten cały sufit?

            Balbinko, głowa i jeszcze raz głowa! myślenie pozytywne to już duży sukces!
            trzeba wierzyć i to najbrardziej jak się tylko da!!!!

            Fajnie, że nasze Włoszki mają lepsiejszy nastrój(jak mówi mój krasnalek)

            Lecę teraz na pocztę, us już za mnąsmile
            • agan10 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:36
              Balbinko, bardzo, ale to bardzo mocno trzymam kciuki!!!!
              Bądź dobrej myśli.
              Dziewczyny mają rację, że tu głowa ma największe znaczenie.

              Tatanko ciesze się, że u Was na reszcie lepiej. Oby już tylko było lepiejsmile
              • tycja78 Re: Pojawiam się i znikam:) 18.10.06, 12:45
                Monia, dzieki za smska, czekam więc na wieści.
                Własnie wyprawiłam Marcelka z babcią na spacerek i mam czas... chmmm na posprzatanie w domku.troche sie nakurzyło.

                całusy dla solenizantki!
        • fantaisie Kocurku!!!! 18.10.06, 12:26
          Od naszej całej trójeczki dużo ciepła, miłości i żebyś zawsze była taka
          szczęśliwa!!!! niech życie będzie lda Ciebie jedną wielką radością, a Twoja
          cudowna córeczka daje Ci jeszcze więcej energiismile)))
          Buziaki Kochana!!!!!!!!!!!!!!!
          • kocurek100 Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:27
            Dzieki Monia! Sciski dla Was smile
            • agan10 Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:33
              Kocurku ja też pragnę dołączyć się do życzeń. Życzę Tobie samych radosnych dni
              u boku najbliższych Tobie osób. Niech radość zawsze bije z Twojego serduszka!!!!

              a jeśli chodzi o terminy to tak:
              agan- 9 listopada,
              bebell- 14 listopada,
              pituś- 17 listopada.

              Ciekawe, która będzie pierwsza?
              mi szczerze mówiąc się nie spieszy.
              • tatanka-2002 Bebelku?? 18.10.06, 12:38
                Jak tam wypedzanie Tadzia????
                To chyba jakoś teraz miałas zacząć????
                Ciekawe czy się chłopak posłucha...
            • chrumpsowa Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:38
              Kocurku podlaczam sie do zyczen!!!! smile Buziaki dla Ciebie - dziewczyny juz
              powiedzialy wszystko czego i ja chcialam Ci zyczyc wiec sie nie powtarzam wink

              Zuza gratuluje i trzymam kciuki smile

              Balbinko nie smuc sie - bedzie dobrze!!! Musisz w to wierzyc. Ja trzymam za Was
              kciuki smile))

              Fantaisie dziekuje za diete smile Zaraz ja przestudiuje smile))))

              Aaa nie mam maila od Abie... Nie mam nowych nabytkow naszych Wroclawianek wink

              Melba wspolczuje herpesa mam nadzieje, ze zaraza szybko sobie pojdzie!!!

              Yskyerko tylko sie nie przepracowuj!!!

              Tatanko wg mnie dobrze sie mimo wszystko sytuacja z Malgosia ulozyla. To przkre,
              ze moze nie do konca potrafila okazac Twoj wklad, dobrze, ze wyrzucilas z siebie
              co Cie gryzie. Natomiast zwazywszy na Wasze klopoty, dobrze, ze Malgosia radzi
              sobie sama, mam nadzieje, ze malutka nie straci na jej decyzjach. Coz, nadzieja
              zawsze umiera ostatnia i pewnie Gosia ma nadzieje, ze z malutka po prostu
              wyzdrowieje... Mam nadzieje, ze mimo wszystko z Maja bedzie dobrze. A Ty Tatanko
              nie denerwuj sie! Naprawde podziwiam Cie za to ile uwagi, zachodu i swojego
              czasu poswiecilas Malgosi. Pewnie ona tez to docenia, ale pewnie jest tak
              zaabsorbowana choroba malej, ze nie potrafi tego okazac. Tatanko duzy buziak dla
              Ciebie i Kropka smile
              • chrumpsowa Re: Kocurku!!!! 18.10.06, 12:40
                aaa Althea koszulka sliczna a Ty wygladasz pieknie!!! smile
              • tatanka-2002 Chrumpsie 18.10.06, 12:44
                Boje się, że akurat uwagi Majeczce nie poświęca tyle ile powinna,
                bo dwa tygodnie po porodzie wrócila do pracy, bo miala dosyc problemów
                z Małą i zostawiła ja pod opieka dziadków - tak z wygody jak sama powiedziała.
                Ona jakas dziwna jest i bynajmniej nie oceniam jej tak,
                bo odrzuciła nasza pomoc, tylko jej postępowanie nie zgadza się
                z wcześniejszymy zalożeniami.
                Poza tym nie wiem jak można olac rehabilitacje,
                bo z tego co wiem zamiast być dwa razy w tygodniu od poczatku wrzesnia,
                była tam raptem trzy razy....

                Kurde ja chyba zbyt świadoma konsekwencji takiego postepowania jestem....
                Ech...nie moje dziecko i nie moje życie...
                Pewnie, że każdy chce mieć zdrowe dzieci, ale nie można
                odtrącić dziecka z powodu wady, której samo nie jest winne.
                Wiem, że pisze straszne rzeczy, ale wiem co mówię.
                • fantaisie Re: Chrumpsie 18.10.06, 12:49
                  Ojejsad Oluś, a może Małgosia musiała wrócić do pracy? to straszne.... przecież
                  ona na pewno Madzię bardzo kocha....
                  • chrumpsowa Tatanko 18.10.06, 12:56
                    sad(((((( przykro mi. My zrobilysmy wszystko co w naszej mocy, by jej pomoc.
                    Pewnie wszystko przeroslo Malgosie. Szkoda tylko, ze mala na tym traci...
                    • bebell Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:15
                      szarlotka się pieczesmile))

                      Kocurku- wszystkiego najlepszego Kochanasmile)) samych cudownych chwil z Julcią i
                      K. i żebys w przyszłym roku planowała już następnego potomkasmile)) ściskam
                      mooocnooo! i tez bardzo chciałabym sie z Wami spotkac zanim sie rozdwoję!
                      stęskniłam się za Tobą, a Julcie strasznie bym chciała "poogladac"smile))

                      Tatanko- no, widzę, ze w końcu w formie jestessmile) cieszy mnie tosmile)) a
                      wyganianie Tadka wstrzymane do soboty wieczorem. W sobote Tośka jest zaproszona
                      na piknik urodzinowy do Basismile)) bryczki będa i ognisko, i zabawy, i dzieci
                      dużo, więc chciałabym bardzo, zeby sobie pojechała. Intensywne wypedzanie
                      zaczynam więc w niedziele rano, ale cos czuję, że mój syn ma moje plany gdzieśsmile))

                      Balbinko- no, jajeczko eleganckiesmile) trzymam kciuki!

                      Chrumpsik- fajnie, ze i u Ciebie lepeijsmile))

                      Tycja- my mamy Toshibę, fajna jestsmile)) no, ale poza tym to ja się na laptopach
                      nie znamsad((

                      Enterku-piszesz??!!?? no, nareszcie Kobieto!!!smile))

                      Jutka- ja nie wiem co jest, ale ja Ci nie moge nic wysłacsad( próbowałam z wp
                      wysłac Ci na pracową, ale tez wróciłosad((

                      i co Wy z tym grzaniem???? Laski, przeciez ciepło jeszcze jest!
                      • bebell Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:18
                        a ta sytuacja z Małgosią to jakaś kicha maksymalnasad((
                        i powiem szczerze, że już dawno zmroziła mnie informacja, ze Małgosia wróciła do
                        pracy tak szybko... Ola już o tym pisała, latem jeszcze...
                        • stokrotka76 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:44
                          No to i ja się przywitam smile. Dziś sobie troszkę leniuchuję, przy necie siedzę.
                          Niedługo zbieram się na wizytę do gina.

                          Balbinko, trzymam mocno kciuki za piątek! Super, że jajeczko i endo dorodne smile.
                          Jak ginek mówi, że się uda - to chyba wie co mówi smile))?

                          Wszystkiego najlepszego dla Kocurka i spóźnione życzonka dla Misi smile. Samych
                          radości w życiu i spełnienia wszystkich marzeń smile))

                          Szarlotka, mniam! Chyba też jutro upiekę - choć nie wiem co z tego wyjdzie...

                          Buziaczki!
                      • pitu_finka Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:22
                        Jest goracosmile

                        Mnie sie tez nie spieszy z wypedzaniam Zoski. Niech siedzi gdzie jest. Takze
                        Bebell, dajemy Ci z Agan zielone swiatlosmile

                        Kocurku, ja bym tez chetnie poogladala Julcie, zanim zostane uziemiona w domu i
                        zanim sie jakos zorganizuje. Boshe, jak ja sobie tego wszystkiego bardzo NIE
                        wyobrazam!!!!! smile
                        • bebell Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:30
                          Finko- dzięki za światło zielonesmile)) żeby jeszcze Tadek chciał je dostrzecsmile))
                          natomiast jeśli chodzi o moje przeczucia, to coś mi mówi, ze my to bedziemy
                          mocno przeterminowani... coż, sa też pozytywne aspekty takiej sytuacjismile))
                          a wiesz jak ja się bałam Tośki na poczatku????smile))
                          • tatanka-2002 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 13:48
                            Bebelku - ja słyszałam gdzies, że Ty do 9.12 będziesz w dwupaku smile

                            Chyba ktoś mocno o to postulował, więc może z sympatii zarówno Tosinej
                            jak i Twojejdo tej osoby Tadzik zechce spełnić owe życzenie?? smile
                            • bebell Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:00
                              tiaaasmile)) niektórzy by tak chcielismile)
                              swoja drogą, to może byłaby najdłuższa ciąża ludzka i moze jakąś nagrode by mi
                              za to dali???? pieniężną oczywisciesmile)
                              • chrumpsowa Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:09
                                Tatanko buziak ogromny dla Ciebie. Ja przoczylam powrot Malgosi do pracy...
                                Kurcze to chyba nawet dla niej nie jest dobre tak 2 tyg po porodzie juz zaczac
                                pracowac... No i jest to sprzeczne z kodeksem... Macierzynski to jest czas dla
                                niej, by doszla do siebie po porodzie, podkarmila malucha... No, ale nie mnie
                                oceniac, bo w jej sytuacji nie bylam...

                                Bebel normalnie w kompleksy mnie wpedzasz!!! Pieczesz, gotujesz i w ogole... Ja
                                nie w ciazy, wiec powinnam miec troche energii a nic mi sie nie chce... Cale
                                szczescie, ze te wloskie potrawy sa tak szybkie do przygotwania wink

                                Fantaisie dieta wyglada ciekawie. CO prawda ja musialabym sie zastanowic i
                                podjac SWIADOMIE decyzje, bo bez chleba oki, ale bez makaronu to ciezko byloby
                                wytrzymac wink Dzieki, ze podalas przyklady dan, bo jak wymienilas czego jesc nie
                                mozna, to nie moglam sobie wyobrazic jakiegos sensownego dania na bazie tej
                                diety... Jakbys miala kiedys chwilke to mozesz podrzucic jeszcze jakies
                                przepisy? Te, ktore podalas wygladaja ciekawie!!!
                              • althea35 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:09
                                heheh bebell, w nagrode to ty dostaniesz Tadka na stałesmile
                                • ma_ruda2 Re: Witam się i ja:))) 18.10.06, 14:22
                                  nie bylo mnie chwilke a one mnie obgaduja tongue_outP

                                  ja tam nadal twierdze ze Tadeusz do 9.12 zamierza czekac tongue_out moze on wie co o
                                  nagrodzie pienieznej??? big_grinD
                        • tycja78 Pituś 18.10.06, 14:34
                          Pitus! dasz sobie rade! ja tez soibie nie wyobrazałam, a potem po tygodniu nachodzi cie wielka moc! nie jest tak zle jak inni opowiadaja! głowa do góry!
                          • melba7 Kocurku:) 18.10.06, 15:44
                            wszystkiego dobrego, dużo szczęscia,zdrowia, i pociechy z Julci i Małzonasmilesmile
                            • melba7 Megi:) wyslij mi mailem kawałek szarlotki:) 18.10.06, 15:45

                • tycja78 Tatanko 18.10.06, 14:31
                  wiesz ... ja sobie tak pomyslałam, ze moze ona była tym wszystkim tak zestresowana, ze teraz ten olewczy styl bycia jest efektem depresjii poporodowej?
                  • megi.1 Warszawianki:)!!! 18.10.06, 15:40
                    Czekamy na Was a Miki ćwiczy nawet okrzyki na powitaniesmile!!!
                    • ma_ruda2 Re: Warszawianki:)!!! 18.10.06, 16:05
                      dluzej nie wysiedze w pracy, jade do Mikiego..... smile))
                      aaa, mam aparat!! wiec jesli nie padne z wrazenia na widok najwspanialszego
                      mezczyzny na swiecie to beda zdjecia smile)
                      • fantaisie Re: Warszawianki:)!!! 18.10.06, 16:17
                        Ech tym to fajnie.... a ja siedzę w domu.... no trudno mam nadzieję, że jakiś
                        cień sympatii do mnie mają i będą chciały spotkać się jeszcze raz.... i znowu
                        zrobią te pyszności.
                        • fantaisie Chrumpsiku! 18.10.06, 16:19
                          Postaram się cosik napisać, a z makaronami to jest tylko problem przez te
                          pierwsze dwa tygodnie, bo potem możesz już wprowadzić te z ciemnej mąki.
                          • chrumpsowa Re: Chrumpsiku! 18.10.06, 16:27
                            Oj super - beda zdjecia! smile)))))))))))))))))))))))

                            Fantaisie - dzieki!!! smile Oczywiscie naskrob cos w wolnej chwili - wiem, ze
                            takich malo u Ciebie, ale mi sie nie pali... wink Po prostu Wiem, ze jak juz
                            zaczne jakas diete to musze byc konsekwentna, a wiecej konkretnych przepisow to
                            wieksze szanse, ze po 2 dniach sie nie zniechece! Ta dieta bylaby dla mnei dobra
                            tez ze wzgl. na brak cukru. No i praktycznie nie ma w niej weglowodanow wiec na
                            pewno zakwasza organizm - dla mnie to duzy plus!
                            Ja tak sie przyzwyczailam do potraw z makaronu, ze ciezko mi wymyslec cos bez wink
                            • tatanka-2002 Warszawa....ja chce do Was!!!! 18.10.06, 17:17
                              Ja chce do Megi i Mikiego i do szarlotki i reszty dziewczyn.
                              Zdjęcia maja byc obowiązkowo!!!!!

                              Chciałam powiedzieć, że po raz pierwszy od trzech tygodni
                              jade na chwilkę na budowe.
                              Nosi mnie w domku i siostra po mnie przyjechała
                              i jade popatrzeć co mi tam zrobili w wykończeniówce smile
                              Az sie boję uncertain
                              Obiecuję nie forsowac się i szybko wrócić do domku smile
                              • olcialew1 Re: Warszawa....ja chce do Was!!!! 18.10.06, 18:11
                                No to sie melduje.
                                Tatanka Ty lepiej szybko wroc bo jak nei to bedzie lansko smile
                                No to tak Kocurkowy wszystkeigo co naj, samych nacudowniejszych chwil w trojke
                                a jak przyjdzie czas to i w wiecje ludkow w domu. Chcialam zyczyc diamencikow
                                ale nie bede bo same kiedys przyjda a zycze zdrowia i radosci bo to
                                najwazniejsze.
                                Zuza kicuki zacisniete za to cialko zolte co by sie za tydzien czy 2 byly super
                                wiesci. Odpoczywaj, obrzeraj sie i same mysli pozytywne prosze w glowce
                                wytwarzac. To samo tyczy sie Balbinki. Gratuluje super wymiarow wszystkiego.
                                Trzymam kciuki juz od teraz za piatek. Daj znac na ktora bedziesz szla zeby
                                mozna bylo mocniej kciuki zacisnac.
                                Enterek calusy dla Ciebie.
                                Fantaisie tak sobie myslalam czy chlopkai przypadkiem nie przedluza robot na
                                dachu bo przez ta dziure to moga przeciez podgladac smile
                                Ale zazdroszcze libacji z obrzarstwem w W-wie. Ciekawe czy Bebell dotarla czy
                                pralka z Tadziowymi ciuszkami jej nie wciagnela. Maruda tylko wszystkim
                                brzuchom zdjecia porob.
                                Tysia my mamy Toshibe, ma jakies 1,5 roku i strasznie sie grzeje i czasami
                                wylancza przez to. Co DO Della to mzoe tylko powiedziec, ze moj M. kiedys komus
                                go naprawial i wyszlo, ze tam nic dodac czytaj ulepszyc nie mozna bo one jakos
                                inaczej sa budowane czy cosik takiego. Ale to u nas moze w Europie inaczej
                                jest.
                                Melba i jak lepiej dzisiaj?
                                Widze, ze sie "cieplej" na forum zrobilo bo zaczeli grzac w wiekszej czesci
                                Polski. No i Megi (o ile dobrze pamietam) ciepla wode tez wlaczyli.
                                No to teraz Wam napszie czemu mnie przez weekend nie bylo. Wiec tak w skrocie:
                                M. w czwartek wieczorem dostal takiego walenia serca, ze przez klate prawie mu
                                wyskoczylo. Normalnei golym okiem bylo widac jak mu sie zebra podnosza.
                                uruchomilismy sprzed do podsluchiwnia naszego dziecia i normlanei szoku
                                doznalam, raz serce walilo jak mlotem za 3 sec. jakby zaraz w ogole mialo
                                rpzestac bic. Pojechalismyna pogotowie, popodlanczali go do roznych maszyn,
                                pobrali 8 probek krwi (oczywiscie na narkotyki tez) dali lekarstwa i kazali
                                lezec i obserwowali, po 5 godinach stwierdzili, ze musi zostac w szpitalu bo mu
                                serce wali miedzy 40 razy na minute a 130 razy. 2 godziny musielismy czekac na
                                pokoj ale dostalismy taki z ocean view smile Pozwolili mi zostac na noc,
                                przyniesli do M. pokoju taki tapczanik na kolkach, niewygodny jak cholera ale
                                cos i tak nei spalismy pierwsza noc. Te wszystkie maszyny tylko pikalu,
                                siorbaly i takie inne. Co chwile musialam mu kaczuszke podawac bo z wyranie
                                wolno bylo mu wstac. W piatek dalej zle, przyszli i zaczeli straszyc, ze jak mu
                                samo do soboty rana nie przejdzie to go uspia i beda mu pradem serce
                                restartowac bo to jest niebezpieczne, ze mu tak wali poniewaz moga sie skrzepy
                                zrobic i jak powedruja do organow albo mozgu to wiecie co. A jak to nie pomoze
                                to go przetransferuja do kliniki i zrobia operacje. Wsadzaja takiego weza w
                                zyle przez brzuch az do serca, patrza ktora czesc sie buntuje i pradem ja
                                przypalaja. Na szczescie serce uspokoilo sie w piatek okolo 22-giej. Aha i
                                mowili jeszcze, ze przy tym tylko przedsionki szaleja, komory niby ok, tylko
                                czasami zalapuja rytm przesionkow ale najgorzej jest jak komory zalapia rytm
                                przesionkow i nie popuszcza bo wtedy sie umiera. Na pewno nie musze Wam
                                tlumaczyc jak "fajnie" jest uslyszec cos takiego szczegolnie w prawie polowie
                                ciazy. Teraz musi byc dalej na tabletkach rozrzedzajacyhc krew i normujacych
                                akcje serca. Przyczyn na to nie ma, tutaj to sie nazywa AFIB. Najzdrowszemu sie
                                to moze zdarzyc i tyle wiadomo czemu tak bylo. Mam nadzieje, ze do konca zycia
                                na tabletkach nie bedzie musial byc b za mlody na to jest. Ale to sie dopiero
                                za pare tygodni okaze. Przez 3 noce w szpitalu zjechalam 2 kg z nerwow, ryku
                                bylo co niemiara. Ale juz chyba nam lepiej teraz. Dalej sie po lekarzach
                                szwedamy i na badania rozne chodzimy. Literowek nie sprawdzam, mam nadzieje, ze
                                sie doczytacie.
                                • althea35 Re: Warszawa....ja chce do Was!!!! 18.10.06, 19:26
                                  Olcia, ale mieliscie przejscia!!! Mam nadziej, ze to sie juz nie powtorzy i
                                  twoj M. bedzie szybko mogl odstawic leki. Zycze mu duzo zdrowka! A dla ceibie i
                                  malenstwa buziaki!!!!
                                  • jutka7 dobry wieczór :) 18.10.06, 20:36
                                    zacznę może od życzeń- spóźnione dla Misi, aby więcej rzeczy martwe swej
                                    złośliwości nie okazywały, a poza tym to szczęscia, szczęścia i jeszcze raz
                                    szczęścia smile

                                    Kocurku, Tobie szczęścia teraz nie brakuje, więc życzę Ci, zeby trwało ono jak
                                    najdłużej, a najlepiej- WIECZNIE smile

                                    Olcia, współczuję przeżyć, mam nadzieję, że więcej się to nie powtórzy i serce
                                    Twojego M. będzie biło tylko dla Ciebie, ale już spokojnie smile

                                    Tatanko, cieszę się, ze już Ci lepiej!

                                    Zuza i Balbinko, trzymam kciuki smile)

                                    I więcej nie pamiętam, padam dziś na pysk. Zdjęć sofy jeszcze nie wysyłałam, bo
                                    nie mogę ich zmniejszyć na domowym kompie, jutro z pracy pójdą.

                                    Bebellku- dostałam nareszcie Tadzia, prawdziwie męska buzia smile) cudo! smile i
                                    jakie super sa te zdjęcia, dla mnie szok! A jeśli chodzi o mój adres pracowy- w
                                    nazwie firmy powinna być literka "k" nie "c"- dlatego nie dochodziło

                                    Dziękuję Abie za maila, cieszę się, ze wszystko dobrze smile może znajdziesz
                                    więcej czasu gdy już przewalą się te tabuny gości smile

                                    I teraz to naprawdę dziś wszystko ode mnie. Czekam na opowieści ze spotkania i
                                    foty oczywiście!

                                    Buziaki dla Was wszystkich kochane!
                                    • misia-ma Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:11
                                      ja tez Kocurkowi zycze wszystkiego wszystkiego
                                      najlepszego i wielu tak szczesliwych chwil

                                      i dziekuje za zyczenia dla mnie

                                      Ola, mam nadzieje, ze twojemu m. wiecej sie to nie powtorzy,
                                      choc pewnie niepokoj juz pozostanie.
                                      chyba zyjemy za szybko i za intensywnie.
                                      twoj opis mnie zmrozil, ale rozwial dzisiejsze
                                      moje rozterki, ze powinnam wiecej pracowac.
                                      mam to gdzies. chce jak najwiecej czasu poswiecic magdzie.
                                      poki ten czas mam. a pieniadze na przyszlosc......mam gdzies pieniadze.

                                      mam nadzieje, ze za parenascie lat moje dziecko nie bedzie mialo mi
                                      za zle, ze nie jezdzi najnowszym modelem BMW

                                      a Miki, to nie powinien juz isc spac. cos sie chyba ciotki zasiedzialy.
                                      fajowo im. a ja ciagle z uporem maniaka wszystkim pomyslom m. o przeprowadzce
                                      do warszawy ciagle mowie zdeydowane NIE! hym...moze powinnam zmienic zdanie.
                                      a z drugiej strony to jakis miesiac temu umawialam sie z Anialm na wspolny spacer. ale jakos jeszcze do niej nie dojechalam sad

                                      Tatanko, mam nadzieje, ze Malgosia znajdzie w soobie sile, zeby zadbac o Majeczke. ale wierze, ze nie jest jej latwo. mysle nawet, ze jest jej bardzo trudno. trzeba miec bardzo duzo sily, zebyodnalesc sie w takiej sytuacji. mysle ze bardzo latwo jest sie poddac.
                                      wiele osob, ktore spotkal podobny dramat, z perspektywy czasu, mowi, ze to byl dar od Boga. ale pewnie jest dluga i trudna droga, zeby ten dar dostrzec.
                                      bardzo Malgosi wspolczuje, nigdy nie bylam w takiej sytuacji, ale swego czasu mysle ze dostalam dar od Boga, ale nie udalo mi sie go wykorzystac. poddalam sie i do dzis sie poddaje. ale ciagle wierze, ze kiedys znajde sile.mam tylko nadzieje, ze spogladajac za siebie, nie powiem, ze byly to zmarnowane lata.

                                      Tatanko, dobrze ze jestes, bo moze kiedys bedzies jakims punktem zaczepienia na drodze nadziei dla malgosi i jej Majki

                                      a! i nie mam maila od abie
                                      • stokrotka76 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:20
                                        Olcia, naprawdę musieliście się najeść strachu! Najważniejsze, żeby wszystko
                                        się uspokoiło i już nie powtarzało smile

                                        Dostałam upragnione L4 do 3 stycznia! Także mam spokój na dłuższy czas smile.

                                        Dobranocka!
                                        • althea35 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:28
                                          Gratuluje Strokrotko! To teraz nie pozostaje ci nic innego jak porzadnie
                                          odpoczac zanim Jasiek pojawi sie po tej stronie! No i oczywiscie przygotowac
                                          sie na jego przyjscie.
                                          • melba7 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:32
                                            Olcia, no nieźle...oby to jak najszybciej się uspokoiło...
                                            • melba7 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:51
                                              oj, mam czerwone uszy...chyba mnie ktos obgadujewink)))
                                        • olcialew1 Re: dobry wieczór :) 18.10.06, 21:31
                                          Stokrotko ale Ci fajnie. Leniuchuj iel wlzenie. To duzo dal tego L4, prawie do
                                          konca ciazy, tak?
                                          Misia masz racje kasa nie jest w ogole wazna, szczegolnie w takich momentach.
                                          Przez glowe przechodza te najgorsze z najgorszych mysli.
                                          Jak spotkanko, jeszcze baluja, nikt sie nie odzywa?
                                          Ciekawe jak tam Kasia 0606?
    • yskyerka no i po spotkanku... 18.10.06, 21:52
      Powiem krótko: było super! Wreszcie udało mi się kilka z was poznać, i żałuję,
      że tak późno. Fajne z was dziewczyny. smile Miki jest uroczy i ma anielską
      cierpliwość do cioć, które próbowały się nim zajmować. A szarlotka wyszła taka,
      że palce lizać. Ech...

      Olcia, współczuję przejść zdrowotno-szpitalnych. Mam nadzieję, że po lekach
      wszystko szybko wróci do normy i mąż nie zafunduje ci więcej takiej rozrywki.

      Stokrotko, gratuluję zwolnienia. Odpoczywaj teraz i dbaj o siebie.
      • ma_ruda2 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:04
        to i ja sie zamelduje po spotkanku!!!
        wlascwie Yskyerka juz wszystko powiedziala. Nasze laski z brzuszkami wygladaja
        coraz piekniej. kazda !!! ale moje serducho dzis podbila Finka smile))) kiss**

        Mikolaja juz sobie zaklepalam na ziecia!!! Megi sie zgadza, Miki tez a moja cora
        to nic do powiedzenia nie bedzie miala smile)) obiecalam Mikiemu ze bede dobra
        tesiowa!!! i nakarmilam go kleikiem, ale mial chlopak frajde, bo nie bardzo mi
        szlosmile))

        Szaroltka byla pycha, megi tez narobila smakolykow!! a i sernik byl i ja go
        jadalm i dobry byl smile)) no!!!!!
        a zdjecia jutro, ide poprzymilac sie do M!!!

        Olcia ale mieliscie przezycia! dobrze ze juz wszystko ok. duzo zdrowia dla
        twojego pana i buziak dla wassmile

        Stkrotko bycz sie na L4smile)

        Tataka i jak na budowie?? duzo narozrabiali?? smile

        branocsmile
        • pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:13
          Bebellek w domu. No, od niedawna jezdze samochodem po Warszawie ale mam
          nadzieje ze Bebell nie ma co na mnie narzekacsmile

          Marudko dziekujesmile))) Ty tez podbilas moje serce i za to wiesz co u mnie masz:-
          )))))

          I tak jak dziewuchy powiedzialy - bylo bardzo fajnie, Yskyerka - moja
          Koczkodanowa kolezanka - ktora wreszcie udalo mi sie poznac jest przefajna.
          Szarlotka - palce lizac. A Miki jest tak nieziemsko spokojnym dzieckiem ze
          jestem w szoku. Sama bym go na ziecia chciala, ale wiem ze juz zajety przez
          Marudesmile

          Buziaki i dobranoc
          • pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:14
            Byl tez serniczek z galaretka baaardzo dobry.
            • olcialew1 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:25
              No to fajnie, ze sie spotkanko udalo. Zreszta jak mialo byc inaczej.
              Maruda a co zrobisz z Mikim jak bedzies zmiala syna? Tez ozenisz? smile)) Pitus
              wpisz sie u Megi na liste zastepcza bo jak Maruda bedzie miala syna to bedziesz
              pierwsza na liscie smile)
              tatanka gdzie jestes??
              Pitus Ciebie to i tak te "zmartwienia dzieciowe" pozno naszly bo ja juz chyba
              dostaje, jak patrze na mala Aspen.
              Aha i mialam sie Kocurka zapytac jak to mozliwe, ze Julcia sie zasikala? smile
              Myslalam, ze tylko chlopakom moze sie cos zawinac i do gory wszystko leci.
              Chociaz teraz sobei przypomnialam jak kolezanka opowiadala jak jej 6 tyg. corka
              sie obkupkala cala po pachy. Lezala w foteliku i gdzies bokiem jej wyszlo tylko
              jak do pach doszlo to juz nie wiem.
              • pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:29
                Aaaa, i Olciu, chcialam napisac ze mam nadzieje ze z Twoim M. wszystko bedzie
                juz dobrze, bo rzeczywiscie przezycia mieliscie nieziemskie. Wyobrazam sobie
                jak sie martwilas, bo ja to chyba plakalabym nonstopp.
              • megi.1 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:33
                My z Mikim dziękujemy za odwiedziny wszytkim e-ciociomsmile!!!!
                Mikołaj dotrwał do końca spotakania i zasnął 5 min po jego zakończeniu smile
                Ta jak już dziewczyny pisały strasznie fajnie było się tak spotkać i po prostu
                sobie pogadac i poplotkowaćsmile)) Marudka przyniosła nawet dla mnie specjalne
                paluszki (chyba włoskie) wiec mogłam sie nimi pocieszyć patrząc na inne
                smakołyki smile)) a MIki dziękuje za gryaczki, ząbkowanie teraz to będzie pikuśsmile))

                No i pamiętajcie, że nasza szufladka zawsze stoi otworem dla Wassmile))

                Melbuś właśnie przeciskam szarlotkę Bebellka przez łącze internetowe specjalnie
                dla Ciebiesmile))

                Olciu,życzę duuużo zdrowia Twojemu M.!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Straszny mieliście ten
                weekend.

                Kocurku duża buźka urodzinowasmile)) bo życzenia już byływink))

                Dobranoc!!!
                m.
            • tatanka-2002 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:40
              Marudko - a jak Ty chłpaka urodzisz, to co????
              Zmusisz do do "poślubienia" Mikiego????

              Na budowie lekki obsów - jak to mówi mój tata,
              bo terminy nam się rozjechały i mamy spóźnienie około 2 tygodni,
              ale takie jeszcze było brane pod uwagę.
              Wszystko wygląda super, tylko grzejnik w łazience mam nie tam gdzie chciałam,
              ale ponoć to najlepsza opcja i mam się z tym pogodzić...
              Więc z ciężkim sercem zmieniam plany łazienki...

              Balbinko - buziaki i duży uśmiech dla Ciebie smile

              Ja Wam zazdroszczę i przyznaje się do tego bez bicia.
              Zazdroszczę Wam tego spotkania i jest mi źle, że ja tak daleko....
              Tak knuję sobie, że może uda mi się Was ściągnąć do wrocka
              na jakiś weekend w przyszłoroczne wakacje, bo miejsc do spania jest dużo.
              Dostawimy dzieciowe łóżeczka i impreze sobie zrobimy...

              Hmmm...co ja jeszcze miałam....

              Stokrotko - wypoczywaj spokojnie i szykuj się na styczeń.
              Jejku to już tak niedługo....

              Melbuś - jak tam zdrówko???

              Olcia - jakiegoś pecha mamy do tych facetów.
              Felerne sztuki nam się trafiły...
              Współczuję tego stresu i przeżyć.
              Nie pozostaje nic jak zwolnić, zmienić diete i więcej sportu!!!!
              Buziaki i mam nadzieje, że będzie dobrze!!!

              Czekam na zdjęcia z imprezy i uciekam spać,
              bo jutro niestety dzien poza domkiem mnie czeka.
              Buziaki dla Was i miłego czwartku wszystkim.
        • bebell Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:27
          jestem i jasmile))

          I chciałam powiedziec, ze sernik na zimno Agan był REWELACYJNY!!!!!! i teraz
          żałuję, ze nie wysępiłam od Megi na wynossad((
          Miki mi zaimponował! on jest super rozwinięty! i takie przemowy do mnie rzucał,
          tylko ja głupia nic nie rozumiałamsad( trzeba się było języków obcych uczyc za
          młodu... ech! ciemny człowieksmile))
          A Megi ma obcięte włosy i wygląda cuuudnie!!!
          I zaakceptowałam nowy image Ma_rudy! Juz mi się nie kojarzy z Muchąsmile))
          I w końcu poznałam Yskyerkę!!! i bardzo się z tego ciesze, bo to super
          symaptyczna babka jest i fajnie mi się z nią gadałosmile)
          Yskyerko- o tym słuchu u dzieci od razu powiedziałm M! juz nie bedziemy
          śpiewacsmile)) i zakupujemy Teletubisie w wersji angielskiej!

          Ma_ruda- schudł????smile))

          Olcia- bart mojego M tez to miał! i jemu walnęli to serce pradem. Mam nadzieję,
          że bedzie dobrze u Was!

          Stokrotko- no, to miłego "leniuchowania"smile) i następnym razem jak będzie
          spotkanie to nie przyjmujemy żadnych wymówek! Masz byc i koniecsmile))

          coś jeszcze chciałam...
          • bebell Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:30
            aaa, no własnie! nie boje się jeździc z Pitu-finką!!!
            • bebell Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:32
              dzięki Finkosmile)))
              • melba7 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:36
                Ja się chciałam jeszcze wypowiedzieć na temat dzieci z terminem na
                listopad...mój Kuba tez miał byc z 11 czy 14 listopada...ale za duzy urósł i
                wylazł 28 .10, w samego Tadeuszasmile
                No to kiedy i gdzie nastepne spotkanie,żebym mogła co poniektórych jeszcze w
                dwupaku zobaczyć?Błagam,niech to będzie weekend, i nie 28.10, bo dzieć ma
                urodzinysmile
              • pitu_finka Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:41
                Nie ma za cosmile To dla mnie duzy komplement skoro Ty taka wybredna pasazerka
                jestessmile))))
            • olcialew1 Re: no i po spotkanku... 18.10.06, 22:37
              Dziewczatka dziekuje za slowa otuchy.
              Bebell moj M. kazal sie zapytac:
              - ile lat mial Twoj brat jak to mial
              - jak dlugo (ile godzin, dni) to mial zanim mu pradem walneli
              - Czy musial brac tabletki po
              - czy mial jakie klucia i bole po tym
              - czy teraz musi brac tabletki
              - czy to mu kiedys wrocilo
              Uff to chyba tyle pytan, przynajmniej na razie smile Dzieki.
              • olcialew1 Re: a ja swira zaraz dostane, 18.10.06, 22:43
                takeigo wielkiego bo sredniego juz mam. Od 2 dni na moim telefonie moga mi
                swiatlo,z e niby wiadomosc nowa mam a kurde nie mam noooo. Odlanczalam,
                podlanczalam i tak odsluchiwalam jeszcze raz wszystko pomimo tego, ze i tak nie
                ma nic nowego itd. Chyba se ten telefon za plecy gdzies postawie bo jak sie
                patrze na kompa to katem oka widze to pier.... ne, migoczace, czerwone
                swaitelko. Jak by sie okan otwieraly to juz by wylecial. A niby nowy i taki
                drogi i wspanialy, kupa jedna no.
                • olcialew1 Re: Tatanko 18.10.06, 22:56
                  Jak ten moj zacznie wiecej sportow uprawiac to go w ogole w domu wieczorami
                  widziec nie bede. Gra 2 razy w tyg. w kosza i 4 razu biega duzo, czasami w
                  tenisa chodzi grac. Dieta u nas nie jest ekstrymalnie zdrowa ale jemy zdrowo, w
                  miare oczywiscie, czasami sie na fryteczki i burgerka skusimy. Ale on i tak sie
                  pilnuje, jakis czas temu schudl jakies 7 kg. W spzitalu przebadali go od gory
                  do dolu i spowrotem, wyniki ksiazkowe, podobno tak sie dzieje i juz. Mieli
                  nawet goscia na oddziale ktory profesjonalnie maratony biegal i cos tam jeszcze
                  robil, dietetykow mial, trenerow i tez mu sie to zrobilo.
                  A ryczec to sie swoje naryczalam, w szpitalu musialam sie jakso trzymac,
                  chociaz i tak nie zawsze sie udawalo. Ale jak jechalam siersciuchy nakarmic to
                  wylam w samochodzie w obie strony i w domu tez. Proponowali mi znajomi, ze beda
                  chodzic koty karmic ale je nie chcialam bo to byl moj jedyny sposob zeby sie
                  wyryczec na glos.
                  Aha i jeszcze zapoamnialam napisac, ze wygladam grubo a nie ciazow buuuu bo sie
                  pielegniatki na odziale zakladaly chyba. Po 2 dniach jak mialam taka krotsza
                  koszulke, ze pas od spodni ciazowych bylo widac, to jedna powiedziala: "a
                  mowilam im, ze jestes w ciazy a nie zjadals duzo, ale balysmy sie zapytac bo na
                  tym etapie ciazy to nie wiadomo" ABUUUUUU
              • bebell Olcia... 18.10.06, 22:51
                Pierwsze takie "ataki" to Jaśka dopadły jeszce przed 20-stką. Potem były coraz
                częściej. Do tego doszły duże bóle serca. Jemu nic na to nie przepisali, żadnych
                leków na rozrzedzenie krwi, ani nic innego. Operacje mu zrobili jakieś trzy lata
                temu (miał wtedy 30), cos sobie łykał tak pooperacyjnie i od tego czasu ma spokój.

                k.
                • fantaisie Re: Olcia... 18.10.06, 23:02
                  Olcia, zamarłamsad trzymajcie się!!!! na serducho trzeba uważać! duży buziak dla
                  Twojego ślubnegosmile
                  I na pewno nie wyglądasz grubo, po prostu to taki etap ciąży!!!! głowa do góry,
                  już niedługo nikt nie będzie miał wątpliwości!!!!

                  Fajnie Wam z tym spotkaniemsmile i Miki, i dobrości i świetne towarzystwo.... mam
                  naprawdę nadzieję, że nastepnym razem i ja będę... zresztą mnie pokarało, że
                  robiłam lekcje dzisiajsad

                  Tatanko, dwa tygodnie nie jest dużo i pewnie to nadrobią, a jak nie to i tak nie
                  jest źlesmile a że masz kaloryfer w innym miejscu, to dzięki temu możesz na nowo
                  odkrywać uroki urządzaniasmile)))

                  Jutko, dawaj sofęsmile))))))) buziaki dla Ciebie i G.

                  Idę spać, kolorowych snów pa
                  • ant25 Re: Olcia... 18.10.06, 23:15
                    Hej

                    Niewymownie mi żal że mnie na spotkanku nie było ale cóż taki los....

                    Olciu, ja tez zamarłam przy Twoim opisie, niestety nic na ten temat nie
                    wiem ...i mam nadzieje ze wszytko juz sie teraz potoczy tylko lepiej, buziaki
                    dla Was

                    I mam jeszcze wazna informacje, niedługo na forum powinna sie pojawic nowa
                    starająca sie foremkasmile nie bede wiecej jej przedstawiać bo wiem ze sama zrobi
                    to najlepiejsmile
                    A Was wcale nie bede prosic o ciepłe przyjecie bo wiem ze i tak najlepiej
                    zrobicie to samesmile
                    Powiem tyle ze wiem ze podziekujecie mi jeszcze za niąsmile)))))
                    Buziaki na dobranoc ide czytac ksiazke smile M jest tak padniety ze przestałam
                    stanowic dla niego jakikolwiek obiekt zainteresowania, ...sad((
                    Ale nic to jakos jeszcze sobie radzęsmile
                    • zuza1978 Re: Olcia... 18.10.06, 23:22
                      Kocurku - najlepsze życzenia (jeszcze załapałam sie przed północąsmile) Niech to
                      Twoje szczęscie trwa zawszesmile))

                      Warszawianki, jak ja Wam zadroszczę spotkania... I szarlotek i serników. Ja
                      ciągle bez słodyczysad Cielawe, czy jak zaciąże to będę mogła znów je wcinac??

                      Nie dostałm żadnego maila od Abie, a podobno jakiś krążył

                      Jutko, nie zdążyłam Ci podziekować za zdjęcia. Faktycznie - niesamowity ten
                      Twój Rzym... I strasznie się cieszę, że już możecie rozpocząć pracę nad
                      maluchem. Trzymam kciuki za Twoje pęcherzyki

                      Althea, dzięki za zdjęcie, śliczna fryzurka. Tylko ja się pytam - gdzie ten
                      brzuszek???Ukrył się pod koszulką???

                      Olcia, rzeczywiście mieliście straszne przejścia. Współczuje takich stresów.
                      Mam nadzieję, że limit strachu już wyczerpaliście i wszytsko z serduchem
                      twojego faceta będzie dobrze. Pogłaskać prosze Julcię ode mniesmile) To
                      jednocześnie prośba do wszytskich 2 w1smile))

                      Tatanko, tylko za dużo nie biegaj po tych budowach, OK?

                      Balbinko, moje kciuki za piatek już zaciśniete. Endo i pęcherzyk ślicznesmile Mam
                      do Ciebie tylko pytanie- Twój dr robi iui na pęknietym czy niepękniętym
                      pęcherzyku? I potem masz jeszcze monitoring? No i kiedy znów sie zobaczymy?
                      Dawno zjazdu w Poznaniu nie było, musimy Misię poznać.

                      Stokrotko - to teraz odpoczywaj i zbieraj siły na styczeńsmile)

                      Chrumpsie i Potwors, mam nadzieję, że depresyjna chmura opuściła juz włoskie
                      niebo.

                      A ja się wam pochwalę, że u nas kaloryfery juz od dawna grzeją, tylko nasze 38m
                      wyjątkow ciepłe jest, więc dopiero od kilku dni tylko na wieczór je odkręcamsmile)
                      A M chodzi i je zakręca, bo mu z kolei ciągle gorąco.I już widzę, jak będziemy
                      znów się całą zimę o te kaloryfery kłócić. Kolejny powód, żeby zaciążyć, bo
                      przecież ciężarnej się nie odmawia, nie? Nawet ja sobie wymyśli, żey w całym
                      domu na maksa grzejniki odkręcić. Chociaż jak wynika z Waszych relacji, to w
                      tym stanie i tak się wszystko przestawia....
                      Chyba Ant pisała, żeby zwolnic na najbliższe dwa tygodnie oczekiwania. Raczej
                      mi się nie uda...Za dużo się ostatnio dzieje w robocie. Jest jeden plus- mniej
                      czasu na myślenie. Tylko mi sie ostatnio tak się nie chce... Jakaś plaża mi się
                      marzy a nie biurko z komputerem...No cóż, chyba już nie ma szans na wakacje.
                      No i chyba muszę już do łóżka, bo tam ciepłosmile Dobranoc wszystkim
                      • balbinka74 Re: Kocurku 18.10.06, 23:53
                        Moc najserdeczniejszych życzeń!!! Niech się spełnią wszystkie Twoje marzenia!!
                        Bądź zawsze szczęśliwa jak teraz smile)) Buziakuję!!!
                        Męzus dał wspaniały prezent..wow!!!

                        Zuzek, zawsze miałam na niepekniety...no chyba tylko raz troche byl juz
                        spłaszczony, jakby własnie pękał! Zreszta ginek twierdzi, ze nie powinno sie
                        robic tego dnia usg z zelem, bo cos tam zakłóca... Dwa razy robil mi na sucho,
                        ale mnie nie bolalo, bo miałam dużo własnego naoliwieniasmile))
                        Masz racje trza w końcu nasza misie usciskac w realu, bo nam jeszcze gotowa do
                        Warszawki uciec:!!!
                        IUI mam zaplanowana na 19.45smile)) Jutro dzwonimy jeszcze do pani, ktora nam
                        przygotowuje nasionka.

                        A moja 3 letnia brataniczka jest w szpitalu na obserwacji, podejrzewaja
                        wyrosteksad((

                        • balbinka74 Re: Kocurku 19.10.06, 00:34
                          Ant, mówisz ,ze sobie sama dajesz radę....mmmm a mezus o tym wie????hihih
                          Czekamy nawa koleżankę!

                          Tak mi sie dzisiaj nasza pszczólka i atka przypomniały...i smutno strasznie, bo
                          juz ponad 10 miechów milczą...i pkanetka nawet na smsa nie odpowiedziałasad(((
                          ciekawe, co u nich....

                          A do abi, faktycznie trza stopniowo odpisywać, bo ja zarzucimy wiadomosciamismile))

                          I tak tylko dlka porzadku zapytam, kto bedzie testował???
                          Zuzek , mój czas strasznie ucieka, pracy mam full i sie nie wyrabiam, a na
                          dodatek musze siedziec w budce o jedna godzinke więcej.Mam darmowe kólkosad((
                          konkurs sciga konkurs...

                          Melbuś, u mnie tez juz ciepłosmile) Dzis uruchomilismy c.osmile))

                          Marudko, jak sie czujesz na tabsach?

                          Widze,ze sam została na placu boju, zatem dobranoc!!!Pa!
                • balbinka74 Re: Olcia... 18.10.06, 23:42
                  Wpadam w czasie przerwy na kolacjęsmile))

                  Tatanko, zatem awanture grzowa odpusciłas?? wrrr ja ja nie lubię, gdy mi cos
                  zmieniająsad(( U nas tak bylo z piecykiem...miał być w łazience..a zrobili w
                  kuchni, bo cos tam fachowcom sie ubzdurało z kominemsad( Ryczałam pol dnia.Na
                  szczęscie mój kochany stolarz zrobił nam takie meble, które skryły ten
                  nieszczęsny piec centralnego ogrzewania.
                  Prosze mi tu nie szalećsmile))

                  Olciu, kurde horror przezyliście! Matko jedyna, mam nadzieję,że serducho męza
                  szybko sie uspokoi.Może to odchudanie troszkę mu zaszkodziłosad(( I
                  wiesz...zaczynam sie bać..., bo ja mam podobnie i niby to objawy arytmii..ale
                  co tam, na szczęscie ostatnio juz mi serce nie spowalnia i nie przekręca się na
                  lewą stronę....głupie to uczucie, najpierw kołacze, a potem zamiera...sad((
                  Brrr.Uściskaj ślubnego ode mnie dobrze??? Dzielna babka z ciebie, wiesz?
                  Dobrze,ze sobie na glos popłakałaś, tak trzeba.Wyrzuciłas te wszystkie
                  negatywne emocje.Dołąćze was do listy prośbsmile)

                  Bebelku, Tadzik ma sie urodzic 14 i już!!Mój slubny nie jest taki złysmile))O co
                  chodzi z tym spiewaniem???

                  stokrociu, leniuchuj ile sie da. Prawde mówiąc nigdy nie słyszałam o takim
                  dlugim (ciągiem) zwolnieniu.U nas trza co miesia przynosic nowe.Ściskam.

                  Pitusiu, toz prawdziwy z ciebie pogromca drógsmile))

                  Fantazyjna, mam nadzieję,że już wkrótce dach będzie założonysmile) I tak sobie
                  myślę, ze twoja mamuska pewnie dlatego z ta kostka wyskoczyła,by to wszystko
                  zgrać.

                  Zuzek, trzymam kciuki!!! Hura, jest ciałko żółtesmile))

                  Althea, nadal sami rządzicie w domku??? Nie będe sie nakręcac, obiecujęsmile))

                  Postaram się myslec pozytywnie, chociaz powietrze ze mnie troche uszlo.Macie
                  rację. Dzięki za wsparcie!

                  Megi...toz to cała kolejka do mikiego!!Przypominam, ze pierwsza była Sabinka
                  córcia- Tosia, a potem Elizkasmile)) Marudzia, zatem Zochna jest trzecia...
                  Powiem tylko,ze mamy jeszcze kilku wolnych facetów...Loni npsmile)) Marcelek chyba
                  juz ma panne wybrana przez mamęsmile))

                  Jutko a jak twoje podglądanko, zdradź szczegóły!!
                  Jaaniu, co z twoimi starankami???

                  Tatanko, może uda nam sie uskutecznic spotkanko wrocławskiesmile))Musisz tylko
                  porządnie wydobrzeć!!!
                  • olcialew1 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 02:43
                    Bebell odpowiedz przekazana, dzieki bardzo.
                    Balbinko dziekuje bardzo za dolaczenie do listy.
                    Ant co Ty taka tajemnicza, jak sie nowa foremka nie pojawi to jutro musisz
                    zapodac wiecej info smile
                    Mialam robic slatke z kapusty pekinskiej od Balbinki o ile dobrze pamietam ale
                    zaczelo mnei rozdymac i mam brzuch jak kamiec albo jak to M. okresla jak pilka
                    do kosza smile Blizszy sercu ten opis. No i moze jutro ja zrobie.
                    To milej nocki Dziewczatka.
                    Maruda kiedy zdjecia?
                    Cytrus Ty si eo zdjecia dzisiaj pytalas, je trzeba do do Fantazyjnej wyslac i
                    jak Fantazyjny maz ma czas to je tam wrzuca. Takze teraz musisz do nas poslac i
                    nie zapomnij o zdjeciahc brzucha plizzzz.
                    • ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 02:58
                      Olcia ja sie chyba wyniose na Floryde czas w głowie juz mamsad((
                      • ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:00
                        KOcurku moj kochany, ja to dopiero mam zapłon ...opoznionysmile samych tylko
                        szcesliwych chwil kochana w kąplecie i mysle ze tak naprawde nic wiecej do
                        szczescia nie jest potrzebnesmile
                        • ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:03
                          K....a m...c czuje sie jak na jakiejs komedi pomyłek a pomyłka to jestem ja,
                          czy ja jakis cyborg jestem czy co ?!!!!mam dosc tych bezsennych nocy co to jest
                          3 godz snu no co......drzemka a nie jakies spanie ile tak mozna .....co gorsza
                          w dzien wcale nie czuje sie zmeczona wrecz przeciwnie i dlatego wiem ze cos
                          musi byc nie tak....k...a bo juz mna telepie pije ziołka biore ziołowe tabsy na
                          uspokojenie ale ja sie nie denerwuje, taaaa a te miłe słowa na poczatku?smile))
                          • ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:05
                            ide poczytac przynajmniej teraz mam na to czas....

                            i mam jednego rewelacyjnego newsa, bratowa widziała serducho walące jak
                            szalonesmile)))))

                            • ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:07
                              no to co ide gasze kompa i ide bo sama do siebie głupoty wale
                              • ant25 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 03:59
                                Własnie gotuje barszcz ukrainski, pierwszy raz w zyciu sama !smile sie mi zebrało
                                ciekawe czy dobry wyjdzie....

                                ale tak na serio kuźwa czuje ze mam problem.....

                                no to pierwszy krok mam za sobą, co dalej?
                                • jaania77 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 07:53
                                  Ant o raju, co ty robisz o tak barbarzyńskiej porze przy komuterze???????
                                  Ja spałam 5,5 h a teraz taka nieprzytomna jestem, ze szok. Więc jak Ty sie
                                  będziesz diś czuć?
                                  No i barszcz ukariński o o 4 nad ranem....????? O cie florek......
                                  • jaania77 Re: U Was czwartkowo. 19.10.06, 07:54
                                    a tak na serio jeśli masz naprawde problem z bezsennoscią to moze czas lekarza
                                    odwiedzić? Nie wydaje mie sie zeby to samo miało przejśc, i zdrowe nie za
                                    bardzo jest moim zdaniem.

                                    A moze dopiero teraz mają ujście emocje z powodu zmiany pracy????
                                    • megi.1 Dzień dobry:) 19.10.06, 08:27
                                      U nas oczywiście już środek dniasmile)

                                      Ant rzeczywiście powinnaś się skonsultować z jakimś lekarzem, bo się wykończysz
                                      tym gotowaniem w środku nocy. Szkoda że Cię wczoraj nie było!!!

                                      Tatanko mam nadzieję, że ten grzejnik da się jakoś wkomponować. Uściski dla
                                      Kropkasmile!
                                      • enterek77 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:00
                                        Witam i jasmile
                                        zimnosad
                                        fajnie, że spotkanie się udałosmile
                                        Olcia, uważajcie z tym serduchem. Trzymam kciuki, żeby było ok.
                                        Wczoraj pani doktor coś zobaczyła. Tzn. prawdopodobnie coś rośnie. Nie chcę się
                                        zbytnio nakręcać. Zobaczymy jutro.
                                        i tyle...
                                        idę do pracysmile
                                        • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:04
                                          witam i ja smile)
                                          Antus mi tez wrocily bezsenne noce, tzn ja sie budze 4, 5 na siku i potem juz
                                          spac nie moge sad(( i horrory mi sie dzis snily sad( a juz dlugo fajnie bylo!!sad(
                                          eh ...
                                          a ty masz isc babao do lekarza a nie sie tak meczyc!! biegiem!!

                                          Bebelek, schudl, schudl ... i w piatek znowu idzie!! jeszcze kilka tygodni
                                          i ..... big_grinD

                                          Pitus buziak dla ciebie i Zosienki smile)

                                          A Miki moj i juz!!!!!!!! tongue_out on sie zgodzil smile a syna nie bedzie bo wedlug teori
                                          mojego M: 'wszystkie nury maja cory' - patrz Pitus smile))

                                          Enterku trzymam kciuki zeby ladnie roslo smile)

                                          i wiecej nie wiem ....a !! nowego watku jeszcze nie ma?? co jest??!! smile
                                          • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:10
                                            zaraz porozsylam zdjecia, jak ktos nie dostanie to niech krzyczy!!

                                            i mam pytanko, czy ktoras sie nie orietuje: czy wlasciciel mieszkania MUSI byc
                                            w nim zameldowany??? moze glupie pytanie ale ja naprawde nie wiem... sad
                                            • jaania77 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 09:30
                                              Marudzia - moim zdaniem nie bo przeciez mieszkań mozesz mieć 10 a meldunek
                                              stały tylko jeden więc nie możesz być zameldowana wszędzie. Tak ja sobie to
                                              wytłumaczyłam smile

                                              • tatanka-2002 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:06
                                                Ja tylko na chwilke, zanim z domku wyjdę.
                                                Nie lece na budowę, żebyście nie krzyczały,
                                                tylko do Babci pomóc przy ciastach na imieniny
                                                i przy sprzątaniu, bo jakoś nikt w rodzinie sie nie zbiera...
                                                Szkoda gadać....

                                                Megi - sama ocenisz kaloryfer, jak nas odwiedzisz....
                                                Inaczej nie ma szans smile

                                                Balbinko - oby te nasze spotkanko wcześniej niż po moim porodzie nastąpiło.
                                                Bardzo bym tego chciała.
                                                Jaani i Jutko całe wieki nie widziałam .
                                                Dobrze, że chociaż Jutkową kanapę mam, to sobie
                                                wyobraże jak smakuja lody kiedy sie na niej siedzi smile

                                                Ant - czekamy na nowa forumke!!!!
                                                Poza tym ja chce barszczu ukraińskiego!!!!

                                                Uciekam, bo siostra po mnie przyjechała smile
                                                Buziaki i miłego dnia!!!
                                                • melba7 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:19
                                                  DZIĘKUJĘ ZA FOTKI i przepraszam za capsa;P
                                                  Megi, Marudka, naprawdę super Wam w nowych fryurkachsmile
                                                  Yskyerko, juz wiem, jak wygladaszsmilemoże wieczorem puszczę jakąś swoja fotkęsmile
                                                  I jak ten Miki rosnie!Kawał chłopasmile
                                                  Herpes poszedł sobie precz, gigantyczny katar tez już mija...smile
                                                  • althea35 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:45
                                                    Melba, dobrze ze zdrowiejesz!
                                                    A jak twoja nowa p. doktor???
                                                • althea35 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:44
                                                  To ja zaczne od zachwytow!

                                                  Megi swietnie wygladasz w nowej fryzurce!! Bardzo ci pasuje do twarzy i bardzo
                                                  bym chciala miec takie piekne wlosy, a nie takie cienizny jak mam.

                                                  Marudka, ty mi sie coraz bardziej podobasz w tych wlosach! A z Mikik tez ci do
                                                  twarzysmile))

                                                  Resztal laset tez sliczna, brzusie piekne, tylko Bebelkowego nie widac, Tadek
                                                  sie schowal za stolem. A i widze jdna nowa twarz, ale domyslam sie kto to jak
                                                  ze to jedyna ktorej nie bylo mi dane spotkacsmile

                                                  No i zazdroszcze wam tego spotkania jak nie wiem co! Ale ja sie jeszcze z wami
                                                  spotkam! Tylko juz po rozdwojeniu.

                                                  Jutka, kanapa super! A dywanik jest rewelacyjny! Ja tez chce dywanik i nie mam
                                                  pojecia jak tego mojego chlopa namowic. My nie mamy zadnego dywanika w
                                                  mieszkaniu.

                                                  Tatanko, tylko sie nie przemeczja u babci! Ja wiem, ze ty masz dobre serducho i
                                                  nie mozesz babci tak zostawic, ale wiesz jakby na to nie patrzec teraz Kropek
                                                  jest najwazniejszy.

                                                  Olcia, ja chyba caly czas wygladam na grubasa, a nie na ciezarowke. Moze ci
                                                  kupic taka koszulke i wyslac, coby nie bylo watpliwosci??

                                                  Zuza, w sumie to dobrze ze masz sporo pracy i nie masz czasu na myslenie, ale
                                                  staraj sie o siebie dbac, spij duzo, jedz zdrowo.

                                                  Balbinko, kciuki trzymam caly czas!!

                                                  Ant, przeginasz!! O 3 w nocy gotowac?? Pogadaj koniecznie z ajkims lekarzem, bo
                                                  spanie po 3 g dobre nie jest. Organizm potrzebuje wypoczynku, nawet jesli sam
                                                  tego nie czuje. Wiec nawet jak sie budzisz, to nie wstawaj! Staraj sie za
                                                  wszelka cene zasnac znowu, a przynajmniej sobie polez jak sie nie da zasnac!
                                                  • yskyerka Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:52
                                                    Marudko, zgadzam się z Jaanią. Właściciel mieszkania nie musi być w nim
                                                    zameldowany. Można przecież mieć więcej mieszkań i wtedy meldujesz się tylko w
                                                    tym jednym, w którym rzeczywiście mieszkasz. Albo w tym, w którym z jakichś
                                                    powodów będzie to korzystniejsze.
                                                    I dzięki za zdjęcia.

                                                    Tatanko, współczuję tego kaloryfera. Wiem, jak wkurzają takie zmiany, kiedy
                                                    sobie dokładnie coś zaplanujesz.

                                                    Ant, zdradź coś więcej o tej nowej forumce. A gotowanie w środku nocy też kilka
                                                    razy uskuteczniałam. Fajnie się wtedy pichci - cisza i spokój. Tylko lepiej,
                                                    żeby za bardzo się zapachy po domu nie rozchodziły. wink A barszczu ukraińskiego
                                                    to bym zjadła, nie powiem.

                                                    Jutka, kanapa jest super. Dywanik zresztą też.

                                                    Bebellku, zdjęcia jedzonka poszły. smile

                                                    No dobrze, zabieram się do pracy, bo dziś znów zwlokłam się z łóżka po 10, a
                                                    właśnie dostałam nowy grafik i muszę trochę nadgonić, bo jeszcze ciągle mam 1
                                                    dzień zaległości wobec planu.
                                                  • althea35 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 10:57
                                                    Marudka, ja tez sie przylaczam do zdanie, ze wlasciciel nic nie musi. Musi
                                                    tylko byc czlonkiem spoldzielni!
                                                  • ma_ruda2 Re: Dzień dobry:) 19.10.06, 11:04
                                                    dzieki laski za informacje o meldunku ... moze sie od czegos przyda smile)))

                                                    Jutka sofa sliczna a dywanik powalajacy!! pieknie to wszystko razem wyglada smile)

                                                    Masz racje Ola 'do twarzy' mi z Mikim smile))
                                                  • megi.1 Mrudka:) 19.10.06, 11:24
                                                    Wysłałam Ci Mikusia na priv
    • bebell Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:24
      Cześc!

      od razu poprosze o kanape Jutki!! bo mi się nie zmieściłasad( ale juz
      posprzatałam skrzynkę!!!!

      Yskyerko- mój M twierdzi, ze to zboczenie zdjecia żarcia ogladacsmile) ale ja
      poprosze o więcej!!! super sa!

      Althea- no, ja mam nadzieję ze Ty sie z nami spotkasz!!!smile)))

      Ant- tosmy sie dogadały wczorajsmile)) na pore Twojego nadawania to ja juz nie
      zwracam uwagi, pogodziłam sie z tym, ze Ty nienormalna jesteśsmile))

      Enterku- no, cos sie ruszyło! niech rosnie na potegę!!!

      Olcia- Tadka ciuchy sa już wszystkie wyprane. No, ale pralka wciąga mnie nadal,
      matko kiedy to się skończy???

      Zuza- przyjeżdżacie???? przyjedźcie!!!

      Melba- hmmm... to, co liczyc na tego 28.10??? fajnie by byłosmile))

      ściski
      idziemy na plac zabaw...

      k.
      • kocurek100 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:42
        Dziewczyny, jeszcze raz baaaaaaaaaaardzo dziekuje za wszystkie zyczonka i
        buziaczki! Jestescie kochaniutkie smile)))

        Widze, ze spotkanie bylo super!!! A Miki jaki duzy!!! Ja tam nic nie mowie, ale
        Pitus niezla porcje sernika sobie wciagnela wink)) tongue_outPP

        Jutko, kanapa b.ladna - i rzeczywiscie pasuje zielona a nie czerwona. A i dywam
        tez ma swoj urok smile

        Olcia, tozes mnie wystraszyla swoim m.... Trzymam kciuki zeby wszystko
        zakonczylo sie dobrze!!!

        Jezeli chodzi o spotkanko to zapraszam tym razem do mnie. Biorac pod uwage
        szczescliwe rozwiazania dziewczyn dobrze byloby sie spotkac w przyszlym tyg, a
        najpozniej w jeszcze nastepnym coby dziewczyny sie nie stresowaly, ze po drodze
        sie 'rozpakuja' smile Poki co ciezko mi zaproponowac jakis dzien ale z tego co
        wiem nie mam nic w planie narazie poza 28.10 - bo to imieniny mojego taty.

        Wyslalam kilka fotek do Wassmile
        • jaania77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:51
          mam nadzieję, ze na mnie zdjecia z imprezki będa czekały w domu smile

          a my mamy dziś w pracy pożegnanie jednej z kolezanek - tej nielubianej która
          afery o klimatyzacje robila w upały - pisałam Wam o tym. Jednogłośnie
          stwierdziliśmy, ze nie kupujemy jej nic bo się cieszymy, ze odchodzi.
          Propozycje były takie że damy jej kwiaty w podziękowaniu ze odchodzi smile ale
          uznano, ze to zbyt miłe smile padła też propozycja zeby leki jej kupić, jakieś
          psychotropowe.....Wredni jesteśmy nie? Ale co zrobić jak nikt nie załuje ze
          odchodzi? Mamy byc bardziej obłudni i kupowac jej prezenty i udawac ze nam
          zal??? Kurcze, nigdy nie byłam w takiej sytuacji.....
      • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:50
        Megi dziekuje za zdjeciasmile) ale my z Mikim ladna para jestesmy smile)) buziaki smile

        Bebelek milej zabawy!! masz randake z Pitu-finka??

        i mam zdjecia Kocurkowej rodziny i prezentu urodzinowego. WOW piekne te
        brylanty tongue_outP a mala Julka cudan, mamusia tez smile)
        • ma_ruda2 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 11:51
          ale literowek strzelilam, sorki!!!
          wstydze sie sad
      • yskyerka wkurzają mnie agenci nieruchomości 19.10.06, 11:52
        I to tak konkretnie mnie wkurzają. Właśnie zadzwonił jeden z propozycją
        bliźniaka. Oferta była mało konkretna, więc wysłałam dodatkowe pytania.
        Rozmowa przebiegała mniej więcej tak:

        Agent: Jest garaż wolnostojący. To są okolice Połczyńskiej i Lazurowej.
        Ja: Odpada. Pisałam przecież, że Jelonki mnie nie interesują.
        Agent: Ale nie chce pani obejrzeć tego domu?
        Ja: Nie, bo nie interesuje mnie tamta okolica.
        Agent: Ofertę numer X pani już widziała? I nie chce pani tego domu?
        Ja: Nie.
        Agent: A co się pani w nim nie podoba?
        Ja: A pan go widział?
        Agent: Nie.

        I gadaj tu z takim. sad Miałam już do czynienia z wieloma agencjami, ale wciąż
        zaskakuje mnie, że większość agentów nie ogląda domów czy mieszkań, które
        proponują klientom. Co nie przeszkasza im brać jako prowizję 2,9% + VAT
        wartości mieszkania. Od obu stron umowy.
    • yskyerka Bebellku 19.10.06, 11:57
      Jak ci będzie mało zdjęć jedzonka, to zajrzyj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=777
    • pitu_finka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 12:02
      Ha, masz race Kocurku, pofolgowalam sobie, a co? Kiedy ja sie znowu takiego
      sernika najemsmile I mialas racje Marudziu, nietega mine zrobilam nad swoim
      zbolalym brzuchemtongue_out

      I nic mi nie wiadomo zebym miala randke z T&T&K. Dalej robie porzadki w szafie.
      Takie z wyrzucaniem i ze wszystkim takze nie jest latwo.
      • megi.1 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 13:42
        Dziewczyny tyle wszytkiego zostało, że może dziś poprawiny co?wink)))

        Bebellku trzeba było brać sernik!!! teraz chodzę obok lodówki i mnie kusi!!!smile

        Finko my też dzisiej szafe porządkowalismy. Stwierdzam że mam same beznadziejne
        rzeczy na sezon jesienno-zimowy, takie na kobietę po 40-tce ;P a czterdziestki
        jeszcze nie mam;P

        Mikuś testuje gryzaczkismile
      • misia-ma Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 13:44
        na poczatku mowie dzien dobry i krzycze od razu
        nie mam Jutkowej sofy i ciagle nie mam maila od Abie!
        poprosze bardzo!!!!!

        a zaraz bede ogladac Kocurkowa rodzine i imprezowe
        zdjecia. ale sie sciagaja i sciagaja! matko...ciagna sie jak makaon!!!!

        Yskyerko, agenci nieruchomosci sa po prostu powalajacy.
        my mielismy jednego takiego mlodego goscia, ktory
        po pierwsze ciagle przedstawial nam oferty domow w okolicy, ktorej
        od samego poczatku nie bralismy pod uwage (notabene obok lotniska, gdzie beda latac F16 smile) i za kazdym razem mu to powtaralismy, a on z uporem mariaka, nalegal zebysmy TYLKO zobaczyli (nie wiem po co),
        a dwa pan pokazal nam 10 domow i z powodu braku zainteresowania z naszej strony jakimkolwiek, pan napisal mi maila, ze czuje ze jego praca idzie na marne!
        nosz kurna, ja z nim nie podpisalam umowy, ze w ciagu miesiaca kupie dom!!!!!
        wymiana mail byla ostra i nasza wspolpraca sie zakonczyla.
        bylam tak wsciekla, ze chcialm go pog=dac do ichniejszej komisji dyscyplinarnej, ale stwierdzilam, ze szkoda naszych nerwow. zwlaszcza, ze juz wtedy w ciazy bylam.
        no ale przez pana ciagle mieszkamy w tym beznadziejnym mieszkaniu sad

        a! Bebell. matko o co chodzi z tym spiewaniem dzieciom. ja spiewam caly czas, a ze slon na ucho mi nadepnal, to sie wystraszylam.....

        Jaania, ja bym nie potrafila udawac. nie lubie ludzi nieszczerych, ktorzy sie ciagle usmiechaja, a najchetniej wbiliby ci noz w plecy.
        olac pania

        o! juz mi sie jakies zdjecia odpalily.

        Megi, gdybys nie trzymala paluszka w rece, to bym Cie nie poznala. slicznie wygladasz. i chudzinka juz z Ciebie niesamowita
        i Miki, faktycznie kawaler o ktorego juz sie trzeba bic. a jakby Miki wolal starsze panie, to moja Magda ciagle wolna smile
        • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:00
          Misiu, z tym śpiewaniem chodzi o to, że jeżeli ktoś nie ma słuchu, nie owinien
          śpiewać dziecku, bo mu się nie wytworzą wzorce dźwiękowe. To się jakoś mądrze
          nazywa, ale już nie pamiętam. Mój sąsiad jest muzykiem i tłumaczył mi kiedyś,
          dlaczego tak się złości, jak jego żona śpiewa małemu: Nie ma słuchu, więc za
          każdym razem zaczyna piosenkę w trochę innej tonacji i robi dziecku wodę z
          mózgu. Lepiej puszczać maluchom jakieś nagrania.
        • misia-ma Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:01
          Kocurku, wygladacie fantastycznie.
          no i prezent, rewelacja!

          Maruda, z Mikim faktycznie Ci do twarzy, ale czy Ty dasz rade oddac go
          wlasnej corce?

          a ze zdjecia wnioskuje ze Tadzio Bebelkowy zostal w domu! na zdjeciu
          absolutnie go nie widac, w odroznieniu od Zosi, czy coreczki Agan smile

          u nas 28.10 tez swieto rodzinne. swietuje malzon i tesc. tak wiec spora ekipa imprezowa sie by zebrala. nie wiem, czy w kalendarzu jest jeszcze innego dnia Tadeusza, czy Tadzio niezaleznie czy uordzi sie przed 28, czy tego 9 grudnia, to bedzie swietowal 28?
          • yskyerka Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:05
            Tadeusza jest tylko 28.10.
        • althea35 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:05
          No wlasnie o co chodzi z tym spiewaniem?? I dlaczego teletubisie lepsze??
          Moj M. czasami spiewa malemu, a my sobie sluchamy od paru dni tej samej plyty
          caly czas i tez czasami cos zawyje.

          A ktos pytal, czy dalej jestesmy sami. Niestey tesciowie wczoraj wrocili.
          Dzisiaj tesciowa okupuje pralke, a ja musze wyprac szlafrok, bo se wypaprqlam
          rekaw pasta rybna.
        • misia-ma Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:07
          o matko, to juz nie spiewam sad
          a piosenki to jej na okraglo puszczamy. u nas w zasazie tylko muzyka leci.
          ale ja sobie zawsze z tymi piosenkami spiewalam, choc przyznam, ze Magda sie dziwnie na mnie patrzy smile
          uwazam, ze brak umiejetnosci spiewania, to najwieksza kara sad
          zawsze to byl moj najwiekszy kompleks...zaraz po krzywych nogach...
          wadzie wymowy...odstajacych zebrach...o matko, troche tego mam smile

          lece popracowac
          tymczasem
          • althea35 Nowa wątek!! 19.10.06, 14:56
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50605821Zapraszam!
            • yskyerka Re: Nowa wątek!! 19.10.06, 15:08
              Jeszcze raz, bo dokleiło się zaproszenie:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=50605821
          • jaania77 Re: Pociany trzęsą Londynem:):) 19.10.06, 14:57
            o raju, już nie moge tu wysiedziec....

            a wieczorem idę do kina na "Diabeł ubiera się u Prady", zobaczymy co to
            bedzie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka