Dodaj do ulubionych

wymioty-pomocy

29.11.06, 19:37
jestem w pierwszym miesiacu ciazy.Wymiotuje od rana do wieczora.Czy ktos zna
wyprobowane sposoby aby chociaz troche sobie ulzyc .Jestem
wykonczona.Pomocy!!!!
Obserwuj wątek
    • sylpal13 Re: wymioty-pomocy 29.11.06, 20:25
      mówiłaś lekarzowi? jeśli nie, to koniecznie powiedz, jeśli są tak bardzo
      uciążliwe trzeba koniecznie coś z tym zrobić, i to jak najszybciej!
      • kropcia1 Re: wymioty-pomocy 29.11.06, 20:37
        poproś lekarza o torecan w czopkach...poco masz się męczyć....
    • aleksandra1977 Re: wymioty-pomocy 29.11.06, 21:28
      męczyłam się przez 3 miesiące, więc doskonale Cię rozumiem.
      Powiedz o tym lekarzowi, gdyż możesz szybko się odwodnić, co nie jest
      bezpieczne. Z pewnością da Ci leki przeciwwymiotne. Torecan w czopkach
      sprawdzał się u mnie w 100%.
      Po 3 miesiącach mdłości i wymioty minęły u mnie bezpowrotnie, czego i Tobie
      życzę.
      • kamajlla Re: wymioty-pomocy 30.11.06, 11:56
        Miałam to samo przez całe trzy miesiące- rano, wieczór we dnie, w nocy...NON
        STOP!!!w domu, w pracy i na ulicy, ani czopki ani witaminy nie pomogly, żadne
        imbiry, pastylki i cukierki....Lekko łagodziła coca cola, wiem,że zakazana w
        ciąży, ale jak miałam okropne mdłości to pare łyków naprawdę pomagało i do tego
        duuuuuużo bananów i herbata z duzym kawałkiem cytryny. Trzymam kciuki,żeby
        minęło. Naprawdę wiem co to znaczy, czułam się wrakiem człowieka - psychicznie
        i fizycznie....
        • ap2 Re: wymioty-pomocy 30.11.06, 15:32

          Szczerze współczuję. Dziś zaczęłam 13 tydzień i teoretycznie powinnam skończyć
          z wymiotami i nudnościami. Ale guzik. Cztery wizyty w toalecie... I tak od
          dwóch miesięcy... Wypróbowałam wszystkiego, co możliwe (chyba), ale na mnie nie
          działa nic. Jedynie kanapka (zwykły chleb z masłem) zaraz po przebudzeniu,
          zjdedzona na leżąco (mąż przynosi) i potem jeszcze 20 min bez wstawania. To
          pozwala mi wytrzymać jako tako do 11 -12.00.
          Na wszelki wypadek dzielę się listą "pomocników", może Tobie przyniosą ulgę:
          - czopki Torecan (na receptę)
          - środki homeopatyczne - poproś lekarza albo farmaceutę o pomoc
          - witamina B6
          - przegryzanie migdałów
          - przegryzanie ciasteczek imbirowych (albo czegoś z imbirem)
          - banany
          - jedzenie małych posiłków ale rzadko (dosłownie co godzinę)
          - nie popijanie posiłków zbyt dużą ilością płynów.

          Na pocieszenie dodam, że można się do tego trochę przezwyczaić. Życzę Ci
          sukcesów. I sobie też...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka