Dodaj do ulubionych

sierpień 2003!

    • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 27.12.02, 14:00
      My jeszcze świętujemy - w każde święta robimy objazd po rodzicach i aktualnie jesteśmy u moich :-) Poza tym ja mam dziś swoje prywatne święto - urodzinki :-)Pochwaliłyście się rodzince fasolką w brzuszku ? My tak - wszyscy się bardzo cieszą z nami.Co do objawów - to ja w dalszym ciągu nie mam żadnych. Nic mnie nie mdli, nie odrzuca mnie od jedzenia, specjalnie głodna też nie jestem. No może tylko mam cały czas temperaturę 37 st. Też tak macie?Nawet piersi mnie nie bolą - w poprzedniej ciąży bolały bardzo i w 8 tyg. miałam już je o dobry rozmiar większe.A teraz cały czas A ;-( Wstręciuchy, ani drgną... ;-)Kasiu_M - nie czekaj na wizytę u lekarza i kup sobie Folik lub Maternę - obydwa bez recepty (ale uwaga Materna jest ciężko strawna i przy mdłościach nie polecem)Pozdrawiam cały czas świątecznie,Kachna
      • Gość: AnitaP Re: sierpień 2003! IP: *.* 29.12.02, 00:11
        Cieszę się, że jest już tyle mam sierpniowych! Zaczęłam ten wątek i potem długo nie pisałam, bo mielismy przejściowe kłopoty z komputerem, ale teraz będę tu bywać regularnie. Piersi mam duże i obolałe, a na myśl o sledziach moje ślinianki wariują. Z mdłościami jakoś sobie radzę. No i jestem taka śpiąca, zwłaszcza po południu. Niestety mój synek nie sypia już w dzień, więc o drzemce nie ma mowy. Kachna 29, obie jestesmy z Wrocławia. Ja mieszkam w okolicy Carrefoura, a Ty?Pozdrowienia - Anita.
        • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 29.12.02, 15:05
          Anita, Ja mieszkam w okolicach Legnickiej i TGG.Jestem ciekawa, czy wiesz juz gdzie będziesz rodzić, ja właśnie się nad tym zastanawiam. Mojego synka nie rodziłam we Wrocławiu, więc nie mam doświadczeń jeżeli chodzi o wrocławskie porodówkiPozdrawiam,Kasia
          • Gość: AnitaP Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.01.03, 21:11
            Witaj Kachna,Maksa urodziłam na 1.Maja i byłam zadowolona z opieki nad noworodkiem (musielismy spędzić w szpitalu prawie 2 tygodnie) i z tego, że na oddziale położniczym było niewiele pacjentek (mialismy osobny pokój, nie było kolejki pod prysznic, pielęgniarki miały czas, aby pomóc itd.), ale musiałam rodzić, leżąc na plecach i to był horror!!! Do porodu jeszcze daleko, ale na pewno wybiorę szpital, w którym będę mogła rodzic w jakiejś innej pozycji!Anita
            • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - Wrocławianki IP: *.* 09.01.03, 15:21
              Witam!Mieszkam we Wrocławiu od kilku lat, obecnie na Polance. Wprawdzie do porodu jeszcze sporo czasu (i tyleż niepewnosci - jestem z tych "leżących" sierpniówek), ale zastanawiam się gdzie można bezpiecznie i w miarę aktywnie urodzić. Myślimy o porodzie rodzinnym, może w wodzie... Będe wdzięczna za podzielenie sie Waszym doświadczeniem i opiniami dot. szpitali, szkół rodzenia, itp.Gorąco pozdrawiam wszystkie Sierpniówki, życzę spokoju i radości!
              • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - Wrocławianki IP: *.* 09.01.03, 22:54
                Mojego synka nie rodziłam we Wrocławiu, więc nie mam doświadczenia jeżeli chodzi o porodówki wrocławskie, ale zastanawiam się nad Brochowem. W pierwszej ciązy chodziłam tam do szkoły rodzenia, oglądałam porodówkę i podobało mi się. A tak w ogóle to chciałabym rodzić w Trzebnicy, ale chyba sobie odpuszczę, bo boję się że nie zdążę dojechać.Pozdrawiam,Kasia
              • Gość: AnitaP Re: sierpień 2003! - Wrocławianki IP: *.* 19.01.03, 19:43
                Witaj, ja mieszkam na Krzykach, więc na spacerach raczej się nie spotkamy.Z tego, co wiem, od niedawna poród w wodzie jest możliwy w szpitalu na Kamieńskiego - miałabyś blisko.Pozdrawiam - Anita.
      • Gość: Kasia_M Re: sierpień 2003! IP: *.* 30.12.02, 08:24
        dostałam od swojej mamy Feminatal i bioręz Materną mam niezbyt miłe skojarzenia z pierwszej ciąży więc na pewno nie wezmęsadpozdrawiam
    • Gość: gemma Re: sierpień 2003! IP: *.* 28.12.02, 12:17
      Oficjalnie dopisuję się do klubu mamuś sierpniowych.Test (z pozytywnym wynikiem) zrobiłam w piatek, trzynastego, ;) pięć dni przed terminem miesiączki. Nie mogłam uwierzyć, więc powtórzyłam. Mimo tego wciąż nie mogłam uwierzyć w swoje szczęście. Uwierzyłam dopiero w drugi dzień Świąt - kiedy dopadły mnie mdłości. :( Najpierw łudziłam się, że to z przejedzenia itp., ale dziś jest 28.12., a mi jest coraz gorzej. Szczerze mówiąc wygląda to gorzej niż pierwszym razem... Mąż się śmieje, że to pewnie bliźnięta. :ouch: Mnie ta perspektywa aż tak nie śmieszy. ;)Wedle moich oblicze termin wypada na 24 - 28 sierpnia. Ponieważ Zuzkę (w lutym kończy 2 lata) urodziłam 17 dni przed terminem, stawiam na wcześniejszą datę. :)A dziś wyczytałam, że moje maleństwo ma już 2 cm. :bounce:POzdrawiam :hello:gemma
      • Gość: gemma Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.01.03, 13:24
        Heh, ciągle czytam różne ciążowe poradniki i wychodzi mi, że jednak te 2 cm to wymyslił jakiś wyjątkowy optymista. ;) W każdym razie 2 cm to przesada w piątym czy szóstym tygodniu...gem
        • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 06.01.03, 11:35
          gemma, rzeczywiście ten ktoś był wielkim optymistą. Mi w skończonym piątym tyg. USG pokazało, że dzidzia ma jakieś 1,5 mm :-) I wg lekarza prawidłowo.A pamiętam, że 2 cm miał mój Filip w 8 tyg ciąży.Pozdrawiam,Kachna
    • Gość: serducho sanki??!! IP: *.* 30.12.02, 06:44
      wydawaly mi sie sanki jakas taka niewinna w miare zabawa a jednak. wywalilam sie na koncu i od tej pory zyje w strachu! nie mowcie mi ze glupia i bezmyslna bylam bo to juz wiem. powiedzcie mi tylko - czy musialo sie cos stac? i jesli nie odczuwam zadnych zmian, nie krwawie, nie boli mnie nic - to chyba wszystko w porzadku???
      • Gość: Kasia_M Re: sanki??!! IP: *.* 30.12.02, 08:26
        nie martw się jeśli nic się nie dziejesmile a na przyszłość daruj sobie sanki, narty, łyżwy, konie i rowersmilepozdrawiamKAsia-M
        • Gość: serducho Re: sanki??!! IP: *.* 31.12.02, 01:51
          no jasne ze sobie daruje tylko ze dla mnie to wszystko jest takie nowe a lubie rozne takie "wybryki" powiedzmy sportowe i czasem bezmyslna jestem. zwlaszcza ze ciagle nie wymiotuje tylko tak jakby mi niedobrze czasem bylo, ale to sie da zniesc, wiec szczerze powiem - zapominam ze jestem w ciazy!!!bardzo Ci dziekuje Kasiu!!!!
    • Gość: ykke Re: sierpień 2003! IP: *.* 30.12.02, 09:00
      No to witaj w klubie!Ja też mam prezent na gwiazdkę! Już byłam u lekarza-na razie była kuleczka.Idę znowu za 1,5 tygodnia, by zobaczyć serducho!!! To moja druga ciąża, bardzo wyczekiwana.Pół roku temu straciliśmy synka-skręciła sie pępowina...Wierzę, że teraz będzie wszystko o.k! Mam zamiar mieć mdłości jak nikt na świecie!Mieć obwód pasa 2 metry-chcę poczuć tą ciążę w całej okazałości!!! Na razie muli mnie do 15.00-wiec jem same owocki! Niestety w ogóle nie czuję piersi-są bez zmian, a poprzednio nie mogłam ich dotknąćsad( No i tak jak poprzednio pobolewa podbrzusze...Ale jest super!
      • Gość: dzoana Re: sierpień 2003!-Wałbrzych IP: *.* 02.01.03, 10:19
        Witam drogie sierpnióweczki :hello: i życzę zdrowia i wspaniałych, radosnych przeżyć w Nowym Roku, związanych oczywiście z naszymi kochanymi maleństwami :love: ! Ja jestem z Wałbrzycha i chętnie nawiązałabym kontakt z innymi wałbrzyskimi mamusiami, o ile są takie na forum. Mam dylemat: chodzę od paru lat do lekarza, z którego jak dotąd byłam zadowolona (choć nie mogłam wcześniej go zbytnio "przetestować" ;) bo to moja pierwsza ciąża). Jakiś czas temu mój lekarz przeniósł się do innego szpitala, do którego mi wprawdzie bliżej, ale nie ma tam oddziału noworodków (więc gdyby coś się działo, to powiozą mnie przez całe miasto do drugiego szpitala...). Coraz poważniej myślę nad zmianą lekarza (tylko z powodu szpitala) i szukam opinii na temat tutejszych lekarzy. Zrobiłam już małe rozeznanie, ale wiedzy nigdy dość. Miałyście podobne doświadczenia?
    • Gość: serducho ... IP: *.* 04.01.03, 05:31
      nie chce panikowac. staram sie byc spokojna. naprawde. ale to moja pierwsza ciaza, dziecko tak wyczekiwane... jestem po pierwszej wizycie u lekarza. niby wszystko ok. spytal sie o wydzieline - wiec pelna niepokoju mu powiedzialam ze jest. wydzielina czasem zoltawa. czasem brazowawa. czasem rozowawa. czy ktoras cos takiego ma? lub miala? czy to jest normalne? jest to wydzielina bez zapachu. gdziers doczytalam ze wydzielina ogolnie to jest jak najbardziej normalna - tylko nie bylo opisane JAKA. prosze... napiszcie...
      • Gość: gemma Re: ... IP: *.* 04.01.03, 13:20
        Nie martw się na zapas, opisz wydzielinę lekarzowi. Ale nie sądzę, żeby wydzielina (o ile nie jest podbarwiona krwią, choć i to o niczym złym nie musi świadczyć) była znakiem, że dzieje się coś złego. W pierwszej ciąży miałam żółtawą wydzielinę prawie przez cały czas, trudno do końca powiedzieć, czy to była jakaś niegroźna infekcja, alergia czy grzybica... W każdym razie kilka razy dostałam nystatynę w globulkach i sterovag.Teraz (7. tydzień) też mam wydzielinę, z tym że białą, taką mniej więcej, jak niepłodny śluz.Nie zamartwiaj się na zapas. Najlepiej wszystkimi wątpliwościami dziel się z lekarzem, on jest od tego, żeby je rozwiewać, wszystko Ci tłumaczyć itd.POzdrawiam i życzę spokoju :hello:gemma
        • Gość: serducho Re: ... IP: *.* 04.01.03, 18:39
          chodzi o to ze w piatek bylam u lekarza i opisalam wydzieline nic na to nie powiedzial - natomiast dzis zauwazylam plamke na bieliznie - nieduza i pojedyncza, brazowawa... jak wyglada plamienie? ja naprawde nie wiem... lekarz bedzie w poniedzialek... nie mam jak sie z nim skontaktowac do tego czasu. po dzisiejszej plamce juz calkiem spanikowalam. ale przeciez jakby cos bylo zle to by mnie jakos cos bolalo???
          • Gość: Kachna29 Re: ... IP: *.* 06.01.03, 13:15
            Hej serducho, nie martw się na zapas. Nawet jeżeli to plamienie to pamiętaj, że to się często zdarza i wszystko jest OK. Dobrze, że nie boli Cię przy tym brzuch. Ja w pierwszej ciąży miałam mocne plamienia przez trzy tyg. na początku ciąży i w dodatku z mocnymi bólami, a teraz sprawca tej historii usiłuje za wszelką cenę dostać się do klawiatury i napisać coś od siebie.Trzymaj się,Kasia
            • Gość: serducho Re: ... wynik USG IP: *.* 08.01.03, 19:10
              dzieki Kachna...ja juz nic nie wiem - na USG wyszlo ze maluchowi serce za wolno bije... tak kocham tego szkrabika...jeszcze moze bedzie dobrze... mam nadzieje.czy ktos cos takiego mial??? zeby serce za wolno bilo maluszkowi????
            • Gość: Kachna29 Re: ... wynik USG IP: *.* 08.01.03, 21:15
              Serducho postaraj się nie martwić. Wiem, że to trudno zrobić, bo ja sama stresuję się co chwilę czymś nowym, ale przede wszystkim biegnij do innego lekarza i niech obejrzy dzidzię na innym USG. Pamiętaj, że takie badanie jest bardzo subiektywne i wynik zależy od umiejętności, doświadczenia lekarza, a także sprzętu. A sprzęty mogą płatać różne figle.Mojej koleżance lekarz dał kiedyś skierowanie na zabieg łyżeczkowania macicy, bo stwierdził puste jajo bez zarodka, a w szpitalu przed zabiegiem okazało się, że dzidzia jest, duża taka jak powinna z bijącym serduszkiem.Pozdrawiam serdecznie i mocno trzymam kciukiKasia
              • Gość: serducho Re: ... wynik USG IP: *.* 09.01.03, 22:08
                dzieki Kachna. troche sie uspokoilam tym bardziej ze kolezanka mi powiedziala ze (wg Fijalkowskiego) w 10 tyg ciazy dzieciatku bije serduszko 40-80ud/min! a moje jeszcze wtedy mialo 7,5! i bilo mu 60 ud/min to jak to w koncu kurka? niedouczeni imbecyle czy co?
                • Gość: serducho Re: ... wynik USG IP: *.* 27.02.03, 18:41
                  no na kolejnym USG robionym dwa tygodnie po pierwszym moje malenstwo pokazalo jak to mu serduszko bije!!! 178ud/min!!! szczesliwa jestem i tyle!smile
    • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.01.03, 13:21
      Ave Sierpniówki! Niniejszym dołączamy do grona. Test pozytywny (niech żyją różowe kreski!!), ciąża potwierdzona przez lekarza. Niestety, mieliśmy na początku niewielkie krwawienie i musimy na razie leżeć (na szczęście w domu) i wciągać progesteron. Mamy za sobą wilczy apetyt na sałatę (min. główka dziennie!) zlikwidowany przez dostarczenie żelaza w kapsułach. Od dwóch dni natomiast kocham mleko (które było zawsze numerem jeden na liście napojów znienawidzonych)! Za to na samą myśl o piwie mam ochotę oddać zawartość żołądka w trybie natychmiastowym.A"propos mdłosci - z mojego doświadczenia wynika, że im więcej progesteronu, tym bardziej mdli. No i niech mdli, byle Bajbus był zdrowy!Jak pewnie większość z Was jestem lekko spanikowana (czy wszystko będzie dobrze? ) ale też nieludzko szczęśliwa!! Mąż dzielnie znosi huśtawkę nastrojów i zmienne apetyty. Pytanie naiwne, ale za to za 100 pkt. do tych z Was, które robiły USG na tym etapie (7 tydzień): co było widać na zdjęciu? (u mnie jest czarna plamka z białym zgrubieniem u dołu). Czy to jest OK? Doktory mówią, że tak... Ale ja jestem panikarz!POzdrawiamy serdecznie! Maleństwa
      • Gość: ykke Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.01.03, 13:35
        ha! Musimy się umówić,jak liczymy tygodnie-ja wolę od zapłodnienia, bo to wtedy "tak naprawdę"! Tak więc u nas w czwartym tygodniu był czarny bąbelek, bez niczego.Twoja dzidzia jest trochę starsza, więc to białe to była dodatkowa "urośnięta" część! No i skoro "doktory" mówią, że jest dobrze, to tak jest!!! Ale swietnie Cię rozumiem, bo ja też jestem panikara i hipochondryk prawie!!!
        • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.01.03, 14:13
          Hej Ykke! Słyszysz ten huk? To mój stukilowy kamień spadł z serca!! Ten nasz 7 tydzień jest liczony od początku ciaży, więc od zapłodnienia to jakieś 5 tygodni. Czyli czarny bąbelek to norma! Ciekawe, co urośnie z tego białego "cosia" na dole... :-) Ściskamy Was mocno! M.
        • Gość: Kasinka Re: sierpień 2003!Pozdrowienia od sierpniowki2002 IP: *.* 04.01.03, 14:20
          No wlasnie baaardzo Was wszystkie pozdrawiam i malenstwa ,przez przypadek weszlam na Wasze forum bo sierpien owszem tak ,ale moj maluszek juz sie urodzil w sierpniu 2002.Poczytalam sobie troche,powspominalam, poplakalam ,uwierzcie to byly wspaniale czasy ,ja bylam w ciazy w tym samym czasie co Wy teraz,chyba mi troche tego brakuje....hi...hi naprawde!!Pozdrowienia bardzo cieplutkie.Kasia
      • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.01.03, 12:01
        Robiłam usg w 6 tygodniu i w 10 . W 6 tylko czarna plamka nawet bez żadnego zgrubienia, ale w 10 to już kawał dzieciaka z główka małym ciałkiem, obrobiną rączek i bijącym sercem. Nie dowierzałam w istnienie mojej ciąży (pomimo testów i zapewnienń lekarza) do momentu tego drugiego USG. Ale teraz jest wszystko jasne. termin mam na 5 sierpniaPozdrawiamMagdaP.S. Czy częste USG nie zaszkodzi maleństwu!!!
        • Gość: _Niesia Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.01.03, 18:23
          Czytałam na czacie z panią doktor ... nazwiska nie pamiętam , ale sama sprawdz, czat tu na e-dziecko z ginekologiem. Więc pani doktor "mówiła" że w czasie ciązy można wykonać 3-4 badania usg. Jedna dziewczyna zapytała co grozi jej dziecku (bo wykonywała je chyba 20 razy) zdaniem lekarza nie uwierzycie ... dyslekcja. Przeczyaj przebieg czatu, to będziesz wiedziała dokładniesmile Pozdrwaiam Ja mam termni na koniec lipca dokłanie na 31 ale czuje że to będzie w sierpniu ;-)
        • Gość: anifloda Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.01.03, 20:24
          Magdo!Czy mogłabyś napisać ile w 10 tygodniu mierzyła twoja dzidzia. Ja jestem w 9 tygodniu, przedwczoraj miałam usg i moja ma 2,4 cm. Zastanawiam się, czy to nie za mało.Agata+dzidzia
          • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.01.03, 22:10
            Ja co prawda nie Magda, tylko Kasia, ale właśnie dziś oglądałam zdjęcie USG mojego synka z 10 tygodnia i miał dokładnie 2,7 cm, i wg USG termin porodu wskazywał na dzień później niż by to wynikało z terminu miesiączki.Więc w Twoim przypadku wszystko jest w porządku :-)Pozdrawiam,KasiaPs. Ja idę na USG za tydzień i już nie mogę się doczekać
            • Gość: anifloda Re: sierpień 2003! Do Kasi IP: *.* 08.01.03, 08:52
              Kasiu!Bardzo dziękuję za odpowiedź. Od razu czuję się lepiej.Napisz później jak było na usg.Pozdrawiamy.Agata+dzidzia.
          • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! IP: *.* 08.01.03, 09:27
            moje maleństwo miało 25 mm i lekarz powiedział, że jak najbardziej prawidłowo. Myślę 10 tyg. 24 mm jest ok! PozrawiamMagda
    • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.01.03, 21:22
      A ja też wiem :-) I wczoraj oglądałam już to maleństwo i widziałam bijące serduszko :-) Pozdrowienia i powodzenia
      • Gość: lidqa Re: sierpień 2003! IP: *.* 06.01.03, 14:21
        Ja tez mam termin na sierpien a dokladnie koniec sierpnia. Pierwsza ciaze poronilam a teraz mam takie klujace bole w dole brzucha caly czas. Biore nospe i duphason i mi to nie pomaga. A okres powinnam byla miec 24 grudnia wiec to nie sa takie bole na okres. Srasznie sie boje ze znowu nic z tego nie bedzie :((
        • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 06.01.03, 16:16
          Hej,Kłujące bóle z tego co wiem, to nic strasznego. Teraz co prawda takich nie mam, ale w pierwszej ciąży miewałam często.Pozdrawiam i trzymam kciukiKasia
        • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! IP: *.* 08.01.03, 09:47
          Mocno ci kibicuję. Biorę te sme leki co Ty, ale jeszcze do tego Theofilinę (przeciw skurczom macicy). Termin mam na 5.08. Ból brzucha (bardzo silny),o których piszesz miałam tylko jeden dzień (i poszłam szybko do mogego lekarza). Przy okazji zrobił mi cytologię i podczas badania poleciało mu sporo krwi. Widziałam, że sie przestaszył o dostałm dużą dawkę duphastonu na raz (teraz biorę 3 razy dziennie + leki wsponagające) i oprócz mdłości jest całkiem nieźle. Śluz nie jest już ciemno brązowy jak na początku. Jak pisałm wcześniej byłam na USG i moja "laska" ( myśle, że kobietka) ma 25 mm i bijące serce. Lekarz za 2 tyg. chce mi odsunąć leki (to będzie koniec I trymestru) Myśle, że ten duphaston jest dobrym lekiem i z Tobą też będzie dobrze - nie stresuj sie, wypoczywaj,a w sierpniu obie będziemy mamami ( dla mnie to pierwszy raz)Pozdr. Magda
    • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - pijecie kawę??? IP: *.* 06.01.03, 13:19
      Hej dziewczyny,Jak to jest z tą kawą? Można w małych ilościach czy nie? Ja sobie czasem pozwalam, bo bez kawy chodzę jak neptyk, ale nie wiem czy mogę? W pierwszej ciąży przez jakieś 4 pierwsze miesiące nie piłam w ogóle, ale wtedy spałam do woli i w nocy nie budził mnie chętny do zabawy roczniak...Napiszcie jak to z kawą u Was.Kachna
      • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! - pijecie kawę??? IP: *.* 06.01.03, 16:52
        Ksiu!Ja też pozwalam sobie na poranną kawkę i o dziwo nie odrzuciło mnie jak przy pierwszej ciąży (pomimo, że teraz mam mdłości). Mała kawka nie zaszkodzi. Ale tylko jedna! Przecież w Pepsi też jest kofeina, a niektóre przyszłe mamusie hektolitrami ją piją (znam osobiście) i nic się nie dzieje :-)Pozdrawiam Marta (9 tydzień) :-)
        • Gość: anifloda Re: sierpień 2003! - pijecie kawę??? IP: *.* 06.01.03, 18:27
          Cześć dziewczyny!Ja w razie czego odstawiłam kawę, herbatę i colę. W książkach piszą, że kofeina szybko przedostaje się do krwi, a więc do dzidzi też. Ale ja jestem przewrażliwiona, bo to moja pierwsza ciąża. ;) Jedna, dwie filiżanki dziennie są chyba zupełnie bezpieczne.PozdrawiamAgata+Dzidzia(2,4 cm)
          • Gość: _Niesia Re: sierpień 2003! - pijecie kawę??? IP: *.* 06.01.03, 19:28
            Ja równie nie piję już mojego ulubionego porannego napoju jakim była kawa, z tych samych powodów co ANIFLODA. Do czwartego tygodnia piłam, tylko dużo mleka wlewałam (takie tam uspokojenie sumienia) Teraz stanowczo sobie odmówilam i w postanowieniu trwam. Coli nie piję bo za słodka ( nie lubie), ale też na początku mi się pare razy zdarzyło. Herbatka chociaż ma teinę to podobno nie jest aż tak odradzana np. dziś piłam na śmiadanko po pobraniu hektolitrów krwi. Najważnejsze aby pić dużo wody nie gazowanej( którą na szczęście uwielbiam ... mniam) a resztę z umiarem ;-).Pozdrawiam obecne i przyszłe mamuśmi :-)
          • Gość: pempi13 Re: sierpień 2003! - pijecie kawę??? IP: *.* 06.01.03, 19:32
            HEJ !!!Kawe zawsze pilam z rana, pozniej w pracy nastepna....W tej chwili na sam jej zapach odrzuca mnie....to samo bylo podczas pierwszej ciazy !!!Nie mam specjalnie problemow z jej odstawieniem.Czego sie nie robi dla dobra naszych fasolek.....Poza tym wciaz mam mdlosci....buuuu.Kawa czy mdlosciami specjalnie sie nie przejmuje to minie, ale co mnie niepokoi.....otoz w sobote wieczorem i w niedziele mialam brazowe uplawy krwi....Na szczescie nie boli mnie podbrzusze !!!!Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze. Znam ten bol podczas poronienia,,,,,sama kiedys to przeszlam i nie zycze tego nikomu.....!!!!Ach, mam nadzieje ze to nic powaznego a moze Wy mialyscie tego typu problemy.....?!Pozdrawiam mamy i wasze fasoleczki !!! ZANETA mama Sandy i 9 tyg.i 2 dni fasolki
            • Gość: anifloda Re: sierpień 2003! - pijecie kawę??? IP: *.* 07.01.03, 11:13
              Zosiu!Twój post o czekoladkach z alkoholem bardzo mnie pocieszył, bo od Świąt cierpię na kaca moralnego spowodowanego pożarciem przeze mnie na czczo(!)pięciu moich ukochanych wiśni z likierem w czekoladzie. Po pięciu mój mąż zdecydowanie interweniował i resztę ukrył w nieznanym mi miejscu. Ale jak nie szkodzą to może jeszcze je znajdę ;)Agata+dzidzia(dzisiaj już chyba trochę większa).
    • Gość: Zosia Re: sierpień 2003! IP: *.* 06.01.03, 21:45
      Witam! Na poczatku ciazy tez mnie odrzucalo od kawy, ale mialam bardzo niskie cisnienie i lekarka powiedziala, ze w moim przypadku filizanka lub dwie sa wrecz wskazane. Teraz cisnienie sie podnioslo, ale raz na jakis czas funduje sobie kawe, a na codzin pije bezkofeinowa. Mysle, ze skoro sama lekarka mi zalecila to w malych ilosciach z pewnoscia nie szkodzi maluchowi. W pierwszej ciazy tez mniej wiecej stosowalam sie do tej zasady i Maluch urodzil sie jak marzenie. Ale jak nie czujecie takiej potrzeby, to lepiej chyba faktycznie nie pic lub znacznie ograniczyc. Podobnie z alkoholem. Nie trzeba popadac w paranoje. Znalam osobe, ktora nawet czekoladki z alkoholem nie zjadla, a z kolei innej lekarz wrecz zalecil czerwone wino raz na jakis czas. I badz tu czlowieku madry :crazy:Pozdrawiam.
      • Gość: _Niesia hm... gdzie są wszyscy :)? IP: *.* 09.01.03, 18:27
        coś tu strasznie cichutko się zrobiło ... mamy gdzie jesteście ???
        • Gość: Kachna29 Re: hm... gdzie są wszyscy :)? IP: *.* 09.01.03, 22:59
          Coś rzeczyiście tu spokojnie. Mamusie co z Wami? Zapadłyście w sen zimowy ;-))) ?
    • Gość: mamajka Re: sierpień 2003! - koszmarny katar! IP: *.* 10.01.03, 12:19
      12 tydzień i jak na złość się przeziębiłam.Martwię się trochę, bo już trzeci dzień leci mi z nosa! Nie wiem jak znosi to wszystko moje maleństwo.Naturalne metody leczenia są niestety mało skuteczne ale podobno to jedyne wyjście, eh...Pozdrawiam Wszystkie mamusie i życzę dużo zdrówka! (Ktoś jeszcze choruje?}
      • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! - koszmarny katar! IP: *.* 10.01.03, 14:37
        Generalnie to ja już od tygodnia jestem stałym klientem apteki (prosząc o leki dla ciężarnej). Jest dość skuteczny PARAGRIPPE (lek homeopatyczny)- ale nie bezpośrednio na katar tylko ogólnie na przeziębienie i grypę. Mnie pomaga - mój mąż leży z zapaleniem oskrzeli, a ja z lekkim katarkiem chodzę do pracy - mojej 11 tygodnowej laseczce nic nie powinno zaszkodzić
      • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - maść na katar! IP: *.* 11.01.03, 22:58
        Cześć Pociągającym,Właśnie wyleczyłam katar (odpukać!) za sprawą maści (sprawdzonej juz zresztą wielokrotnie) o nazwie Acidi Borici cum Mentholo. Pytajcie w aptece o kwas borny z miętą. Smarować nos "od spodu". Oprócz inhalacji, jaką zapewnia od razu po użyciu, dość szybko likwiduje katar i jest niedroga. Pozdrawiamy gorąco!Maleństwo (8 tyg.) z mamą
    • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! IP: *.* 13.01.03, 08:57
      Dziewczyny! Czy któraś z was wie jakie leki przeciwbólowe można przyjmować bezpiecznie w 11 tyg. A tak naprawdę to do kiedy będą sie utrzymywały te okropne mdłości, bo ja od początku ciąży schudłam już 4,5 kg i dalej lecę na wadze. Jem tylko śnadanie z owoców bo wszystko inne powoduje u mnie wizytę w łazience.Pozdr.Magda
      • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! Leki przeciwbólowe IP: *.* 13.01.03, 20:08
        Magdo!Mój lekarz prowadzący powiedział, że można brać paracetamol (np. apap). Ja też mam mdłości, ale nie tak drastyczne. Za to mam teraz częste bóle i głowy i to silne! :-( Dlatego ten apap.PozdrowieniaMarta i 10 tyg. maleństwo :-)
      • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! wredny szef IP: *.* 13.01.03, 20:23
        Kiedy oznajmiłam w pracy szefowi, że jestem w ciąży, on oczywiście niezmiernie się "ucieszył" i złożył mi "wyśmienitą" propozycję :-( Otóż mam przejść na pół etatu, bo jak to on wspaniale stwierdził bierze teraz za mnie całą odpowiedzialność, he he :-( Owszem pracuję z materiałem biologicznym. ale wiem jak powinnam się z tym obchodzić, a jemu wydaje mi się, że chodzi o coś zupełnie innego. Oczywiście jesli nie podpiszę, bo przecież to ja MUSZĘ się zgodzić (porozumienie stron), to równie dobrze po macierzyńskim mogę już nie wracać do pracy, bo usłyszę "pani już tutaj nie pracuje". Najbardziej boli mnie to, że jest to człowiek, który cytuje ks. Tischnera i inne różne (teraz już dla mnnie puste frazesy) wygłasza na temat rodziny, tylko nijak się to ma do tego co czyni.Prosiłam go żeby nie obcinał mi etatu, bo przecież wydatki związane z dzieckiem...że nie zamierzam iść na zwolnienie, że przecież i tak cały czas pracuję tak samo tylko z większą ostrożnością, ale gdzie tam :-( BuuuuuuW tej sytuacji chyba jednak wybiorę się na to zwolnienie...Pozdrowienia dla wszystkich sierpnióweczek 2003Marta i 10 tyg. maleństwo
        • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! wredny szef IP: *.* 14.01.03, 10:09
          Tak to z tymi szefami jest! U nas w biurze pracują trzy dziewczyny w wieku i sytuacji "zagrożonej". Nawet nasz szef kiedyś sie zastanawiał, która pierwsza. Kiedyś podczas jakiegoś wyjazdu służbowego zapytał mnie kiedy planuję ciąże. Powiedziałm wtedy, że zależy mi na pracy i wcale nie czuję się pewnie na mojej pozycji. Usłyszałam wtedy, że nie powinnam się niczego obawiać, bo tyle dla firmy zrobiłam, że mała "niedypozycja" i "chwilowa" nieobecnośc nieczego nie zmieni. Mój dział podzieli się moimi obowiązkami, a ja będe w stałym kontakcie telefonicznym w razie czegoś... Te słowa tak mi dodały otuchy, że razem z moim mężem wzięliśmy sie do pracy. Efekt to 11 tygodniowy brzuszek i sierpniowy dzieciaczek. Oczywiście powiedziałam mojemu szefowi. Tak sie ucieszył, że kazał już przeprowadzić rekrutację na moje stanowisko i prawodopodobnie od maja przyjdzie nowa dziewczyna - bo ja "mogę się źle poczuć i pójść na zwolnienie. Ponadto robię tyle rzeczy, że dział sobie nie poradzi bez dodatkowej osoby". Szkoda, że nie wiedziałm tego wcześniej ... ale to i tak nie zmieniłoby mojego nastawienia do dziecka.Pozdr. Magda
          • Gość: naanaaa Re: sierpień 2003! wredny szef IP: *.* 14.01.03, 10:40
            Tak to juz jest, ze jak nie ma to dobrze , zeby bylo, ale jak sie pojawia to nie w smak ... Przerabialam to takze kiedys... Na szczescie , bedac z corcia w ciazy, mialam dosc "ostry jezyk" (to chyba wplyw hormonow) i mocno walczylam o swoja pozycje. Chciano mi zmniejszyc etat, "ulatwic" prace ale jednoczesnie "przyciac pensje" ze wzgledu na moja "zakladana niedyspozycyjnosc". Mimo iz ciaza byla zagrozona (wczesniejsza poronilam) pracowalam do ostatniej chwili. Musialam sie oszczedzac , to fakt , ale nie przeszkodzilo mi to w rzetelnym wykonywaniu obowiazkow. Po porodzie mialam po 3miesiecznym maciezynskim , powrocic do pracy ale... podczas mojej nieobecnosci firma sie rozpadla ;) No i juz nie mialam gdzie wracac... Okazalo sie ze dziewczyna, ktora zatrudnili na czas mojej nieobecnosci narobila tak duzo machlojek, ze mieli "na glowie" Policje Skarbowa, ZUS, oraz paru "zdenerwowanych" kontrahentow. Pech , szef przeszedl zalamanie, szefowa ... zaszla w ciaze a firma zbankrutowala ... Teraz pracuje "na wlasnym" , urodze na przelomie lipca i sierpnia a od wrzesnia chce wrocic do pracy . Fakt, szkole wlasnie dziewczyne, by mnie troche zastepowala ale na szczescie mam ten luksus, ze nikt mnie nie zwolni ani nie bedzie robil wymowek , ze np zle sie czuje , ze ciaza mu przeszkadza. Wiem jednak , ze wiele dziewczyn przechodzi przez to co Ty... Szczerze wspolczuje, ale musisz byc silna i pokazac , ze fakt, ze jestes w ciazy , nie umniejsza Twoim umiejetnosciom i organizacji pracy ... Moze kiedys zmieni sie mentalnosc ludzi . Ooo wlasnie, kolezanka mi podpowiada (ona rodzi w kwietniu) , ze gorsze od szefow sa SZEFOWE! Wlasnie kobiety czesciej mniej sa wyrozumiale niz mezczyzni... Alez ten swiat jest pokrecony !! Buziaki i zycze wszystkim mamusiom duzo zdrowka Ania mama Kingi i Pawla oraz "bąbla w wodzie" ok 12 tyg
            • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! wredny szef i...kłopoty :( IP: *.* 14.01.03, 19:51
              Dzięki dziewczyny za słowa otuchy. Niestety stres wziął górę i dzisiaj zwalniając się z pracy i rycząc jechałam do domciu, bo zaczęłam plamić :( Póki co dostałam od mojego lekarza duphaston i no-spę no i niestety leżenie w łóżeczku do końca tygodnia (i oby na tym się skończyło). Dostałam nauczkę, przestaję się denerwować, żadne pieniądze nie są warte takich stresów. Najważniejszy jest teraz dzieciaczek! A szef niech sobie wsadzi te pieniądze...Marta mama Kamila i 10 tyg. brzusio :)
    • Gość: Kasia_M Re: ehhh same kłopoty IP: *.* 13.01.03, 09:10
      dokładnie swój problem opisałam na forum ciąża i poródchodzi po krótce o podejrzenie toksoplazmozy (IgG 80 IgM ujemne) a podejrzenie jest bo mam podobno zapalenie węzłów chłonnych. Piszę podobno bo wszelkie badania krwi nie wykazują stanu zapalnego w organizmie... (CRP i OB) i sama nie wiem... faktycznie na szyi w 1 miejscu i na twarzy przy uszach wyskoczyły mi jakieś gulki ale czy to to i co to?podejrzenie toksoplazmozy zwalilo mnie z nóg... potem cytomegalii której testy zrobię dzisiaj dopiero albo jutro... a do tego muszę jeździć do pracy na co wogóle nie mam ochoty.... i do tego jakiś katar się za mną ciągnie i wogóle mi źle i nie dobrze!!!
      • Gość: Malenstwa Re: ehhh same kłopoty IP: *.* 13.01.03, 22:41
        Hej Kasiu!Rozumiem, że się boisz i, że ciężko się w takiej sytuacji "wyluzować", ale spróbuj. Chociaż trochę... Trzymam mocno kciuki za Ciebie, a przede wszystkim za Twoje Maleństwo. Nie jestem lekarzem, ale zdaje się, że toksoplazmozą możesz spokojnie się nie przejmować przy wyniku, który otrzymałaś (z tego, co wiem, oznacza on właśnie odporność na tę chorobę!). Wierzę, że kolejne testy dadzą równie pomyślne wyniki i okaże się, że te węzły to była jakaś błahostka! Życzę Ci tego i mocno ściskam!
    • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - jak tam Wasze brzuszki? IP: *.* 14.01.03, 20:26
      Rosną? Bo mój jaki był taki jest - na razie mieszczę się we wszystkie ciuchy, a brzuszek raczej plaskaty. Wagowo też jeszcze nie przytyłam.A dzidzia rośnie jak na drożdżach :-) Widziałam ją dziś na USG. Ma 39 mm !!! Gdzie ona się mieści?Pozdrawiam i czekam na wieści o Waszych dzidziachKachna
      • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! - jak tam Wasze brzuszki? IP: *.* 15.01.03, 11:51
        Mój brzuszek też plaskaty i dzisiaj już się dobrze czujęsmile Jednak w pasie troszkę mi przybyło, ale tylko jakies 2 cm. Ważyłam się 2 tyg. temu u lekarza więc nie wiem jak to teraz, ale na nastepnej wizycie się dowiem.PozdrowieniaMarta mama Kamila i 10 tyg. brzusio
        • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! - jak tam Wasze brzuszki? IP: *.* 15.01.03, 15:19
          ostatnie usg robiłam dwa tyg. temu wiec nie wiem czy dzidzia urosła i do jakich rozmiarów (ostatni pomiar to 25 mm), ale mój mąz zauwazył że mam lekko zaokrąglony brzuszek. Ja tego nie widzię, no ... ale mężczyźni zawsze wiedzieli lepiej. Tak czy inaczej rozglądam sie za nowymi luźnymi ubraniami. To zawsze dobry pretekst,żeby sobie kupić coś nowego ...Pozdr.Magda
          • Gość: serducho Re: sierpień 2003! - jak tam Wasze brzuszki? IP: *.* 17.01.03, 03:49
            ja sie przestalam miescic w takie wiecej dopasowane rzeczy ale to moze wiecej podswiadomosc? zeby czasem nie przycisnac? no i poza tym jakos tak mi nie za bardzo jak cos mnie uciska w brzuchsmile ale w wiekszosc rzeczy wchodze i na wadze nie przybralamsmile
      • Gość: AnitaP Re: sierpień 2003! - jak tam Wasze brzuszki? IP: *.* 19.01.03, 19:51
        Hm, co prawda chodzę jeszcze w swoich zwykłych ciuchach, ale niestety odkąd zaczęłam podejrzewać, że jestem w ciąży (tzn. juz pod koniec listopada), zaczęłam więcej jeść, wychodząc z założenia, że i tak będę gruba... W międzyczasie były święta, no i efekt jest taki, że przytyłam już 2 kg. I wiem, że to nie od ciąży, tylko z łakomstwa! Ale ostatnio zaczęłam sie pilnować, co jem, więc chyba nie jestem jeszcze stracona. Trzymajcie kciuki, bo z silną wolą u mnie kiepsko!Anita.
    • Gość: serducho miesowstret????? IP: *.* 17.01.03, 03:52
      no wiec wlasnie! cos mi sie porobilo - nudnosci jako takich nie mam, ale... "posmrodek" smazonego mieska lub gotujacego sie mieska powoduje u mnie powstawanie jakiejs takiej guli w przelyku!!! czy ktoras tak ma??? to chyba przejdzie co???a tak w ogole - dzisiaj zaczelismy 10 tydziensmile)) dzisiaj tzn 16 styczniasmile))buziaczki!!!Serducho+Maluch
      • Gość: Malenstwa Re: miesowstret????? IP: *.* 17.01.03, 16:11
        Hej Serducho!o ile liczysz tygodnie tak jak lekarze (czyli od daty rozpoczęcia ostatniej miesiączki), to Twój Bajbus jest tylko o dzień starszy od mojego! Może stąd te podobne upodobania smakowe... :-) Od Bożego Narodzenia "wcisnęłam" tylko raz kurczaka i to skończyło się w toalecie! Generalnie odczucia co do mięska mam identyczne z Twoimi. Za to owoce i biały serek "wchodzi" hurtowo!Postanowiłam się do niczego nie zmuszać - mam nadzieję, że awersja sama przejdzie. A jeżeli nie przejdzie - trudno. Dziecko najwyraźniej ma preferencje wegetariańskie... :-)Pozdrawiamy!
        • Gość: serducho Re: miesowstret????? IP: *.* 18.01.03, 03:20
          u mnie sie nie konczy w toalecie bo po prostu nie wcisne wiecej i tyle. rosnie mi w gardle i tyle.a licze od pierwszego dnia miesiaczki (mimo ze wiem dokladnie kiedy siem male poczelosmile )wiec w piatek17 styczniamalenstwo ma 9 tygodni i 2 dnismile ciesze sie ze nasze maluchy sa w tym samym "wieku"smilemasz nudnosci takie z prawdziwego zdarzenia?aha co do serka i owocow - to sie zgadzam! jeszcze jogurtysmile powodzenia!!!
          • Gość: Madaszka Re: miesowstret????? IP: *.* 20.01.03, 17:09
            Zgadzam się z Wami dziewczyny w stu procentach!!! Mięsko bee, owocki, warzywka (mniam kapustka kiszona) no i jogurciki cacy! Ach zapomniałabym o tonach lodów MNIAM, MNIAM, chociaż nudności mam ( Hi, ale rymy częstochowskie). Mój lekarz powiedział, że zimne łagodzi mdłości, no to się stosuje ;-) A ja dziś zaczęłam 11 tydzień (licząc oczywiście jak lekarze) :-) PozdrowieniaMarta mama Kamilka i brzusio 11 tyg.
            • Gość: serducho Re: miesowstret????? IP: *.* 22.01.03, 05:33
              no ale jak tu lagodzic zimnym jak siem jest przeziebionym? ech... nic nie powiem ale czemu te mdlosci teraz dopiero mnie dopadly? glodna jestem ale na wszystko mnie wykreca, a o miesie to nawet pomyslec nie moge bo dostaje gesiej skorki od razusad moj mezus dzielnie zjada zupki ktorymi teraz nas oboje racze, moze jeszcze ryz z jablkami czemu nie. kurka a od samego poczatku bylo tak fajnie tak przyjemnie - czulam sie swietnie bez zadnych nudnosci czy czegos. a teraz??? ech. jeszcze mnie pocieszyla dzisiaj kumpela ze jej znajoma to trzymalo do polowy ciazy! ech. a ja sobie marzylam ze to tak tylko te trzy miesiace!!!no ale nie narzekamsmile poza tym ze siem wyzalam to nie narzekam. bo moglabym np wymiotowac nie? a nie wymiotujesmile buziaczki!Serducho i jej Brzuchosmile
              • Gość: magda9976 Re: miesowstret????? IP: *.* 22.01.03, 10:45
                Pocieszę cię. Właśnie kończę dwunasty tydzień i jak ręką odjął. Pierwszy raz od poczatku ciąży zjadłam kanapke z wędliną. Do tej pory schudłam 4 kg, a od dwóch dni jem jak oszlała. Czuję się strasznie wygłodniała. Do tej pory moja mama (mieszkam u rodziców z powodu ogromnego remontu w naszym mieszkaniu z wiadomych względów) wymyślała dla mnie róźnego rodzaju kluseczki, ryże, zupki bez soli i mięsa, ale teraz wszystko wraca do normy. Każdy znosi to inaczej i masz szczęscie, że nie wymiotowałaś, bo to prawdziwy koszmar!Pozdr.Magda
                • Gość: Malenstwa Re: miesowstret????? IP: *.* 22.01.03, 14:19
                  Brzmi nieźle! Dzięki za nadzieję!!! Wprawdzie moje Maleństo jest względnie humanitarne (o ile nie katuję go mięsem czy np.zapachem lodówki), ale i tak od czasu do czasu ma "wybryki". Na przykład oddaje zupkę, która jeszcze dzien wcześniej bardzo nam obojgu smakowała. I bądź tu, człowieku, mądry!wink Bardzo się bałam, co to będzie, jak wrócę do pracy (na razie jestem na zwolnieniu) i Potwór wystartuje z gastronomicznymi humorami. Na szczęście zwolnienie kończy mi się początkiem 12 tyg., więc jest szansa, że jakoś się uda... POzdrawiam wszystki Mamy i ich Brzuszki - te bardziej i mniej wybredne!!
                  • Gość: serducho Re: miesowstret????? a mietowa herbatka??? IP: *.* 24.01.03, 05:54
                    a mysmy dzisiaj (czwartek mam na mysli) zaczeli 11 tydzien, i ciagle niedobrzesad no ale nic to, poczekamy. dzisiaj zjadlam kanapke z czosnkiem i mi niedobrze. mam takie pytanie: jak to jest z mietowa herbatka??? niebezpieczne???wiecie cos na ten temat? mozna chyba? faktycznie ze ciesze sie ze nie wymiotowalam, zupki ogolnie sa ok, ale tak ze smakiem to tylko owocki i serek zjadam, kanapke z wedlinka to jeszcze ale pod warunkiem ze nie ja ja przygotuje... w sumie i kilka kawalatkow mieska przejdzie mi przez gardlo, rowniez pod warunkiem ze nie ja to pichce, i ze mnie w ogole nie ma w domu jak to jest pichcone... echsmile ale nic to - i tak sie ciesze jak maly glupoleksmile pozdrawiamySerducho i Brzuchosmile
                    • Gość: magda9976 Re: miesowstret????? a mietowa herbatka??? IP: *.* 24.01.03, 14:07
                      Co do picia miętki to ja jej wypijałam i wypijam hektolitry. Teraz czuję sie ok! więc już nie muszę ale jeszcze tydzień temu to mięta trzymała mnie przy życiu. I chyba trochę pomaga na zgagę. Ale takie mdłości to całkiem dobry wykręt przed obiadkami u teściowej. Od czasu kiedy jestem w ciąży mama mojego Jacusia (czytaj: mąż) uwielbia zapraszać nas na obiadki. W domu mamy ogromny remont i śpimy u mojej mamy (która jest kobietą pracującą i nie ma czasu nam gotować), a te obiadki wydawałyby się dobrą instytycją, gdyby nie ich jakość. Rodzina sprawcy mojej ciąży jest dość tradycyjna w jedzeniu (kaszanki, tłuste żebeka, bigosik, kiełbaska) - kluski to żaden posiłek! Oczywiście ja cały czas utrzymuję jakie to ogromne mdłości mnie męczą i wybaczane mi są moje "wybryki" kulinarne w postaci pierogów z owocami itp.PozdrawiamMagda
                    • Gość: Madaszka Re: miesowstret????? a mietowa herbatka??? IP: *.* 24.01.03, 19:36
                      Serducho z tego co wiem to herbatkę miętową można. Zresztą ja też piję i mi pomaga :-) Bo gdzieś czytałam, że np. rumianek może uczulać, tak więc z tymi ziołowymi herbatkami różnie jest, ale mięta jest ok :-) A ja od jakiś czterech dni nie miewam mdłości, za to apetycik...drżyj lodówko! ;-)PozdrawiamMarta mama Kamila i 11 tyg. brzusio
                      • Gość: żona Re: miesowstret????? a mietowa herbatka??? - ale ostrożnie IP: *.* 24.01.03, 20:35
                        Z herbatką miętową radziłabym uważać, bo ona co prawda nie uczula, ale może wywoływać inne dolegliwości - np. skurcze łydek, może działać również lekko przeczyszczająco itp. I to dotyczy osób nie będących w ciąży, więc w przypadku mam w ciąży tym bardziej nalezy uważać. Ja w ciąży szerokim łukiem obchodziłam sklepy mięsne, bo sam widok mięsa działał na mnie strasznie.danka
    • Gość: Kasia_M Re: wczoraj pierwsze usg:) IP: *.* 17.01.03, 09:31
      po pierwsze jestem zszokowana postępem aparatury do usg - szok bo widziałam wszystko - nawet liczyliśmy paluszki! nosek, broda, oczy, pępowina!!! A małe ma niecałe 5 cm od głowy do pupci, więc całe pewnie koło 9-10. Małe szalało jak opętane- machało rękami, nogami, trenowało wygibasy, bawiło się pępowiną, kręciło skakało i ogólnie szlało. Oczywiście nie chciało pokazać kręgosłupa -w końcu pokazało i zmierzona grubość fałdu karkowego (a raczej jego przejrzystość fachowo mówiąc) jest jak najbardziej ok. Wielkość osobnika została określona na 11 tydzień i 4 dni i termin potwierdzony dzięki usg na 3 sierpnia. Mam nadzieję że załapię się na sierpień żeby zostać z wami moje sierpniówki. No ale możliwe że wskoczę do lipcowych...Ogólnie - mam super film z moim maluszkiem płci niewiadomej - chociaż jestem przekonana o płci najpiękniejszejsmile)))pozdrawiam
      • Gość: Kachna29 Re: wczoraj pierwsze usg:) IP: *.* 17.01.03, 13:14
        Hej Kasiu,Cieszę się że z Twoją dzidzią wszystko dobrze. Mam nadzieję, że już się nie martwisz?Mi też wg USG wyszedł termin na 3.10. :-)Pozdrawiam,Kasia
        • Gość: Kasia_M Re: wczoraj pierwsze usg:) IP: *.* 20.01.03, 08:53
          Kachna na 3.10??? chyba na 3.08? :))))pozdrawiamKasia
          • Gość: Kachna29 Re: wczoraj pierwsze usg:) IP: *.* 20.01.03, 14:40
            No jasne, miał być oczywiście 3.08 a nie 3.10 :-)
      • Gość: mamajka Re: PYTANIE DO KASI_M IP: *.* 17.01.03, 22:58
        Witaj Kasiu,Gdzie robiłaś usg? tez bym chciała nagrać swojego maluszka ale u mnie w przychodni niestety sie tego nie praktykuje. Mam zamiar prywatnie ale jeszcze nie mogę zdecydować się gdzie? pomozesz? (O ile jesteś z Warszawy...)Pozdrawiam ps. o ile nie wskoczymy do lipcówek to też 03.08.03 :)
        • Gość: Kasia_M Re: PYTANIE DO KASI_M IP: *.* 20.01.03, 08:51
          robiłam na Solcu w szpitalu -sprzęt super - mam nagranego malucha na video - widać dokładnie wszystko!!! liczyłam nawet paluszki u rąk i nózeksmile)) aha - usg było dopochwowe co mnie z deka zdziwiło - ale może dlatego taka dobra jakość byłajakbyś chciała namiary na lekarza który to usg robi to proszę o kontakt na GG (1812068) lub mailowy kasia@edziecko.pl (na maila odpowiem wieczorem w domu)
      • Gość: serducho Re: wczoraj pierwsze usg:) IP: *.* 18.01.03, 03:25
        moje male - 9tyg i 1 dzien - sie gibalo tam dosc wyraznie i widzialam jak mu serduszko bilosmile cudownesmile ma 2,5cmsmile paluszkow i innych detali nie widzialam. chyba jeszcze za wczesniesmile pozdrowienia!
        • Gość: dzoana Re: wczoraj pierwsze usg:) IP: *.* 20.01.03, 09:30
          Witam wszystkie sierpnióweczki i ich brzuszki :hello: !Ja co prawda termin mam na 29 lipca (przed usg był na 30.07), ale wiadomo jak to z tymi terminami bywa, dlatego zaglądam też do Was. Na pierwszym usg byliśmy w czwartek (16.01) i dzidzia dostała jak najlepsze oceny, a przez 12 tyg. i 2 dni urosła 5,2 cm (do pupci). Ja od usg czuję się coraz lepiej, moje całodobowe mdłości zaczęły mijać, za to apetyt i brzucho coraz większe (choć ciągle trudno zmusić mi się do twarożków i zieleniny, które przed ciążą jadłam namiętnie). Życzę Wam cierpliwości - niedługo poczujecie się na pewno wspaniale (bez mdłości, wymiotów i innych takich).Pozdrawiam serdecznie - dzoana i maleństwo
    • Gość: Pangios Re: sierpień 2003! IP: *.* 17.01.03, 12:59
      Uprzejmie zawiadamiam, iż dołączyłam do grupy mamuśsierpnia 2003! Ogromnie się cieszę i mam nadzieję, że i Waszemaleństwa i moje urodzą się piękne i zdrowe.Chętnie poznam wszystkie sierpniowe mamusie, a szczególniete, które mieszkają w pobliżu mnie (Warszawa - Ursynów).Pangios
      • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! IP: *.* 20.01.03, 17:16
        Witaj Pangios w klubie! :-) Ja niestety jestem ze Sczecina, ale to nieprzeszkadza przywitać się z Tobą. W końcu ja też sierpnióweczka :-)Pozdrowienia Marta mam Kamilka i brzusio 11 tyg.
        • Gość: Pangios Re: sierpień 2003! IP: *.* 21.01.03, 10:41
          Cześć Martusiu,Dziękuję za miłe powitanie. Nie byłam nigdy w Szczecinie,ale mój mąż urodził się w pobliżu i mówi, że jest tam fajnie.Masz już dzieciaczka, super. Ja będę miała dopiero pierwsze.Czuję się trochę jak w podróży w nieznane. Euforia się miesza ze strachem, ale i tak radość zwycięża.U nas dziś piękne słoneczko. Pogoda w sam raz na spacer.A jak u Was?PozdrawiamEwa (Pangios)
          • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! Do Pangios IP: *.* 24.01.03, 20:44
            Długo mnie nie było :-) No zaledwie kilka dni. Tak mam dzieciaczka i to już prawie kawaler ;-) (9 lat ). A teraz ten kawaler przygotowuje się na przyjęcie rodzeństwa. Życzę przyjemnego okresu ciąży :-) Dla mnie zaczął się on kilka dni temu, nareszcie ustąpiły mdłości, no i zakupiłam już pierwszą odzież ciążową WOW! :-) Tak więc cięzarówka pęłną gębą ;-) Pozdrawiam Marta
    • Gość: Emili Kostium kąpielowy IP: *.* 20.01.03, 13:29
      Dziewczyny, czy któraś wie, gdzie można kupić w Warszawie kostium kąpielowy ciążowy??? Mam już karnet na basen, ale brakuje mi stroju, tzn za jakiś czas będzie mi go brakowało, bo na razie mieszczę się w swój dotychczasowy.Jeżeli coś wiecie to bardzo proszę dajcie namiary!!!Emili + 9 tygodniowy "niutek"
      • Gość: Kasia_M Re: Kostium kąpielowy IP: *.* 21.01.03, 11:56
        w decathlonie na 1000% i jest spory wybór (przynajmnije przed latem był
    • Gość: mnp sierpień 2003! IP: *.* 28.01.03, 15:29
      Cześć,właśnie zalogowałam sie na forum dziecko. Nie wiem jeszcze jak sie tutaj poruszać, ale postanowiłam poszukać mam, które urodzą w sierpniu. Nasz maluch też ma wtedy pojawić się na świecie, to nasz pierwszu szkarb. Bardzo się cieszymy, ale i żyjemy w ciągłym strachu, bo ciągle mamy jakieś kłopoty. Właściwie już po 3 tygodniach dowiedziałam się, że nie wszystko jest w porządku i muszę leżeć. Nasi znajomi pocieszją nas, że to teraz normalne i większość Pań ma kłopoty. Ciekawa jestem czy jest tak rzeczywiście.PozdrawiamGizmo
      • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - do Gizmo IP: *.* 29.01.03, 23:44
        Hej Gizmo!Myślę, że Cię rozumiem. Też oczekuję pierwszego Bajbusa - termin na koniec sierpnia. Kilka dni po pojawieniu sie magicznej rózowej krechy na teście ciążowym wylądowałam w z krwawieniem w szpitalu. Dziką radość zastąpiło przerażenie: poronienie zagrażające. Stan był na tyle stabilny, że mogłam wrócić do domu, ale z przykazaniem leżenia i receptą na Duphaston (plus No-spę). Minął już ponad miesiąc: kilka plamień, ale od dłuższego czasu jest OK (odpukać! ;-)). Chodzę coraz więcej (za zgodą lekarza) i w poniedziałek zamierzam wrócić do pracy.W międzyczasie "przerobiłam" chyba wszystkie możliwe "dolne rejestry psychiczne" i chyba dobrze rozumiem Twój niepokój. Pomogło mi bardzo USG w ubiegłym tygodniu (26mm człowieka plus bijące serduszko!), planowanie szczegółów porodu ;-) i historie o tych wszystkich "leżących", które urodziły zdrowe, wspaniałe dzieciaki. Jest ich - nas naprawdę sporo!! Życzę Ci szybkiego powrotu do "pionu", a jeżeli musisz leżeć bezwzględnie - cierpliwości, spokoju i optymizmu na przekór wrednej naturze. Trzymaj się cieplutko!!
        • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - do Gizmo IP: *.* 30.01.03, 15:50
          Hej,U mnie w pierwszej ciąży były na początku problemy, musiałam leżeć, plamiłam i brałam zastrzyki na podtrzymanie. Bardzo się bałam, ale wszystko szybko się unormowało i później aż do końca ciąża przebegała super.Już niedługo skończy się pierwszy trymestr, więc wiele niebezpieczeństw mija, i mam nadzieję że u Ciebie też bedzie OKPozdrawiam,Kasia
    • Gość: agih sierpień 2003 - wracam! (uwaga - długie!) IP: *.* 30.01.03, 17:44
      Witajcie! Strasznie długo mnie tu nie było, jak widzę mój ostatni post wysłałam tuż przed świętami, a to już ponad miesiąc temu... Wczoraj oficjalnie skończyliśmy z Maleństwem 12 tydzień i oddech ulgi pozwolił mi odrobić zaległości w czytaniu forum - było tego trochę, ale u mnie też dużo się działo, więc trochę Wam opowiem ;-)Poprzednio pisałam coś o mdłościach - od połowy 6 tyg. trzymają mnie prawie na okrągło. W 7 tyg. przeszłam przeziębienie, które wydawało mi się końcem świata, ale na szczęście Maleństwu chyba nie zaszkodziło. 8 tydzień był pełen stresów, bo parę razy pojawiło się plamienie i już traciłam nadzieję, mimo że to w terminie planowej miesiączki itd. ale same wiecie, jak to jest...W 9 połowie tyg. zaliczyłam jeden, jedyny bieg do łazienki w celu wiadomym ;-), ale nawet mnie to ucieszyło, bo uwierzyłam, że jednak z ciążą wszystko ok.Ale ostatecznie uspokoiła mnie dopiero wizyta u lekarza i pierwsze USG, pod koniec 10 tygodnia. Wreszcie zobaczyłam jak Maleństwu bije serduszko, jak macha rączkami słodko trzymanymi przy buzi. Ale musiałam jeszcze parę razy obejrzeć w domu nagranie z kasety, żeby wszystko do mnie dotarło. Aha, z USG wyszło, że dzidziuś ma 3,1 cm (albo 3,5, zależy jak mierzyć) i że planuje się urodzić o 4 dni wcześniej, czyli 10 sierpnia.Co jeszcze? Od paru tygodni musiałam zmienić dolne części garderoby na bardziej luźne, brzuszek coraz bardziej wystaje, mimo że waga się za bardzo nie zmieniła (przez mdłości i brak apetytu schudłam 2 kg). Co do żywienia, to od połowy grudnia nie tykam wędlin, zapach wędzonek mną rzuca, żyję głównie na serkach, jogurtach i moich ulubionych jabłkach, gotowaną kapustę z grzybami wciągnę w każdej ilości, natomiast do słodyczy nie ciągnie mnie w ogóle (a to kolosalna zmiana ;-) ).Mdłości to dla mnie temat nadal aktualny, niestety, chociaż od jakiegoś czasu następują w nich przerwy wypełniane wilczym apetytem i potwornym ssaniem w żołądku. Mam nadzieję, że opuszczą mnie w 4 miesiącu, a nie (tak jak moją koleżankę) dopiero po porodzie =surprised.Ale się rozpisałam - ale chciałam nadrobić wszystkie wątki na raz.Pozdrawiamy serdecznie wszystkie sierpniowe Mamusie i sierpniowe dzieciaczkiAgi + Maleństwo (12 tyg.+1 dzień)
    • Gość: m_a_r_t_a Re: sierpień 2003! IP: *.* 02.02.03, 19:31
      Witam!Cieszę się, że mogę dołączyć do Was. Maleństwo ma już 14 tygodni i za dwa dni idziemy na pierwsze usg :-). Nie możemy się doczekać a do środy jeszcze kawał czasu.PozdrawiamMarta
    • Gość: Dorotka070803 Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.02.03, 13:15
      Witam!Chcę dołączyć do Waszego grona. Jestem z Wrocławia, mam 29 lat. To moje pierwsze maleństwo. Termin mam na początek sierpnia.Pozdrawiam, Dorotka.
      • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 04.02.03, 18:27
        Cześć Dorotka :-)Fajnie, że przybywa Wrocławianek. Już jest nas tu kilka.Ja też mam termin na początku sierpnia, to będzie mój drugi dzidziuś :-)Pozdrawiam,Kasia
    • Gość: mnp Re: sierpień 2003! IP: *.* 05.02.03, 12:36
      Cześć,dzisiaj czujemy się z maleństwem znacznie lepiej. Skończyły się kłopoty z plamieniem i nudnościami. Ale w końcu leżeliśmy grzecznie już od połowy grudnia i teraz czeka nas decyzja o powrocie do pracy. Zapadnie ona dzisiaj około 17-tej. Denerwujemy sie z tego powodu bardzo. Przyzwyczaliśmy się nic nie robić, tylko leżeć, jeść, spać, oglądać telewizję i oczywiście nudzić się. Najwyższy czas pójść do pracy, tylko strach nas obleciał. Jak to będzie? ZobaczymyNa razie mam inny problem, nie mamy sie w co ubrać. To dopiero koniec trzeciego miesiąca, a my mieścimy sie w jedną sukienkę na szelkach. Jak tak dalej pójdzie, to może być ciężko. Ale zawsze można owinąć sie w prześcieradło i udawać rzymskiego patrycjusza. A poważnie wybieramy sie na zakupy. Hura!!! Odkryłam fajny sklep tylko dla mam i kupię sobie ogrodniczki.Pozdrawiam serdecznieGizmo
      • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003! IP: *.* 05.02.03, 13:34
        Z tymi ogrodniczkami to wcale nie jest tak prosto. Ja jestem w 14 tyg i generalnie to tylko brzuszek mi sie uwypuklił. Oczywiście to jest świetny argument, żeby kupić sobie coś nowego. W ostatni weekend chodziłam po sklepach z odzieżą ciążową, ale wszystko było strasznie wielkie, a w takie fajne ogrodniczki to mogłabym się zmieścić dwa razy. Szukałam ogrodniczek w sklepach "jeansowych" bez rezulatu. To oczywiście nie zniechęciło mnie do dlaszych zakupów i kupiłam zwykłe spodnie tylko rozmiar większe. Na razie jest ok! ale mysle, że za jakiś miesiąc pójdę po nowe. Polecam pracę w ciąży. Mnie to mobilizuje i staram sie nad sobą nie rozczulać, nawet mdłości nie są takie straszne jak nie wiem "w co ręce włożyć" Pozdrawiam wszystkie sierpniówki Magda ( i 14 tyg. Ola lub Michał)
      • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003!- P&P czyli praca i portki IP: *.* 05.02.03, 18:00
        Hej!Ja również polecam pracę - w poniedziałek do niej powróciłam po ponad miesiacu przymusowej "odsiadki" w domu. Po pierwszych 8 godzinach w za ciasnych spodniach ruszyłam do sklepu p.t. "Mama i dziecko" i kupiłam... oczywiscie, ze ogrodniczki! Pokochałam je od pierwszego wejrzenia!! Wprawdzie moja figura jest trochę śmieszna: na górze żebra, na dole piszczele a w środku... sterczący baniaczek (a to dopiero 12 tydzień!), ale rzeczone ogrodniczki spisują się rewelacyjnie. Mają 2 regulowane gumki z przodu i z tyłu oraz dodatkową parę guzików na biodrach ("na potem"), wiec powinny starczyć jeszcze na dłuuuuugo. Życzę owocnych zawodowych decyzji i przyjemnych zakupów! POzdrawiam wszystkie Brzuchate Mamy!
        • Gość: magda9976 Re: sierpień 2003!- P&P czyli praca i portki IP: *.* 06.02.03, 08:43
          A gdzie ten sklep się znajduje. Zakładam, że gdzieś w warszawie. Te, w których ja byłam - nie były zbyt ciekawePozdr.Magda
          • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003!- portki IP: *.* 07.02.03, 16:09
            Hejka!Niestety - błędnę załozenie - mieszkam we Wrocławiu ;-). A sklepy typowo jeansowe odradzam - spędziłam pół soboty w takowych i tylko w jednym znalazłam "ogrodniczki", które zresztą miały tę podstawową wadę, ze nie były regulowane - czyli po miesiącu-dwóch: do szafy! Życzę owocnych poszukiwań w Stolicy!
      • Gość: Madaszka Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.02.03, 17:45
        Witam :-)Zgadzam się z Magdą, praca w ciąży zalecana! :-) Ja niestety od marca muszę na pół etatu, ale już przebolałam to, teraz najważniejsza jest dzidzia. A spodnie ogrodniczki już też nabyłam :-) Niestety wczoraj na wizycie lekarz przykazał trochę ujarzmić mój apetyt jaki mi od 2 tyg. dopisuje, bo 2 kilo miesięcznie to owszem, ale nie na tym etapie ciąży. A jak tu nie jeść kiedy zaczyna okrutnie ssać i dzidzia się domaga? ;-)Pozdrawiam wszystkie pracujące i nie pracujące sierpnióweczki :-)Marta mama Kamila i 13 tyg. brzusio
        • Gość: joanna7 Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.02.03, 17:57
          Czesc Zazdroszczę wszystkim pracującym, ja od nowego roku w domu siedzę i tak juz będzie dlugo długo jeszcze ...... :((((((((/niestety zwolnienie/Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i brzuszki tez :)JoAsKa i 15 tyg brzusio :)
    • Gość: joanna7 Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.02.03, 12:34
      Witam i gratuluje wszystkim sierpniowkom :) Ja mam termin na 5.08, moj maluszek ma juz 8 cmm i bardzo jestem ciekawa jak on(ona) miesci sie w srodku :) Pozdrawiam :)
      • Gość: mnp Re: sierpień 2003! IP: *.* 07.02.03, 19:06
        Cześć,w środę żaliłam się, że nie chce iść do pracy. Ale przekonałyście mnie, że praca jest wskazana i mój nastrój się zmienił. Już się ucieszyłam, że w końcu wyjdę z domu i w czwartkowy poranek zjawię się w swojej jedynej sukience, w jaką sie mieszczę w pracy. I co? Doktorka rzekła, że na razie nie ma mowy o pracy, ewentualnie za 2 tygodnie, jeśli nic się nie zmieni. I tak mój 7 tygodniowy "urlop przymusowy" trwa nadal. Ale nie ma się co martwić, mamy jeszcze kilka nie przeczytanych książek w zapasie. Zakupy znowu nam uciekły.Jedynym problemem jest moja waga. Przytyłam 2 kg w ciągu 2 tygodni i jest to trochę za dużo jak 13 tydzień. Doktorka pocieszyła mnie, "wie Pani, ale to nie od dziecka...". No cóż jemy tak mało, 4 posiłki dziennie + owoce. Zobaczymy co będzie dalej, chyba zaczniemy się odchudzać.PozdrawiamGizmo
        • Gość: pempi13 Re: sierpień 2003! IP: *.* 08.02.03, 09:49
          Witajcie !!!Dziewczyny....uwazajcie na siebie i jedzcie rozwaznie !!!!Ja sobie pofolgowalam w pierwszej ciazy, szczegolnie dwa ostatnie miesiace.....i bylo baaardzo ciezko zrzucic te dodatkowe kilogramy !!!!! ha ha ha Teraz w drugiej ciazy jak na razie jestem na minusie!Od 6 tyg. mialam straszne mdlosci....tak mnie trzymalo do 11 tyg. teraz jeszcze tego nie nadrobilam.Poza tym moja Sandy chorowala przez ostatnie dwa tygodnie.Pierwszy tydzien przeziebienie drugi zapalenie ucha srodkowego ( antybiotyki ) a od dwoch dni ma rozwolnienie....A wszystko sie zaczelo od stycznia odkad zaczela chodzic do opiekunki i miec kontakt z innymi maluchami......Poza tym praca ( pol etatu ) i codzienne obowiazki !!!Przez ten caly natlok czesto zapominam o 13- to tygodniowym czlowieczku...Musze w koncu zaczac sie lepiej odzywiac....!!!!Co do odziezy w pierwszej ciazy kupilam swietne spodenki ze specjalna wstawka na brzuszku z gumka.Te spodnie ""rosna razem ze mna"". Wcale nie widac ze to ciazowki, wygladaja zupelnie normalnie.Kupilam tez spodenki sportowe z rozciagajacego sie materialu, lejace sie ciemny granat.Tylko brzuszek szedl do przodu, wyglada sie w nich bardzo szczuplo !!!Wiosna pod palacem lub na stadionie ( Warszawa ), pelno jest fajnych sukienek letnich, luznych i naprawde ladnych.Zeszlego lata bardzo fajnie w nich wygladalam wyjatkowo dziewczeco z......duzym brzusiem ha ha ha. Udanych zakupow i trzymajcie sie ZANETA- mama Sandy i 13 tyg. brzusia
        • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - klapa!! IP: *.* 08.02.03, 17:44
          Czołem Mamuśki!No i się porobiło! Tak mi dobrze było w "normalnym zyciu", a tu... klapa! W piątek wylądowałam w szpitalu z powodu plamienia. Na szczęście po badaniu okazało sie, że wszystko "wygląda dobrze", więc mogłam isc do domciu pod nastepującymi warunkami: leżeć (zwolnienie na kolejne 2 tygodnie), brać Duphaston 2 razy dziennie i nie stresować ani siebie ani Maleństwa. Dostałam zatrzyk (luteinę?) na pożegnanie i wylądowałam w domciu :-(. Dobrze, ze mam blisko bibliotekę i komputerek przy łóżku!No i tak sobie leżę i myślę, czym mogłam tej Istotce zaszkodzić? Nie przemęczałam się, nie denerwowałam, nie wysilałam jakoś specjalnie... Moze to tem magiczny 12 tydzień...? Przyznaję, ze znowu mam lekkiego "cykora", ale tłumaczę sobie, ze to już ostatni taki wybryk i będzie dobrze... Dziewczyny, moze któraś z Was miał podobne problemy i możecie służyć dobrymi radami? Gizmo, zostań jeszcze w domciu, skoro doktor tak zdecydował/a. Jak widać "wyrywność" nie popłaca...Pozdrawiam Was mocno i ... trzymajcie za nas kciuki...!
          • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - klapa!! IP: *.* 10.02.03, 11:47
            Hej Maleństwa,Leż sobie spokojnie w domku i nic się nie martw. To na pewno nic groźnego, po prostu dzidzia nie chce wychodzić w taką pogodę :-)A tak poważnie, to mniej więcej w tym okresie łożysko przejmuje całkowicie funkcję ciałka żółtego, więc to pewnie jakieś zawirowania hormonalne. Mnie w dwunastym tygodniu strasznie bolała głowa, mimo że normalnie nigdy mnie nie boli
            • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - klapa!!-dzięki! IP: *.* 11.02.03, 11:24
              Hej Kachna!Dzięki za dobre słowo. Z tymi hormonami możesz mieć rację - tym bardziej, ze w 4 i 8 tygodniu "przerabiałam" podobne historie... Na razie sprawa sie normuje (odpukać!) ale grzecznie poleguję i biorę Duphaston. Nejwyraźniej Maleństwo woli domowe obiboctwo od pracy ;-)Pozdrawiam Ciebie i wszystkie Mamy-Kangurzyce.Paula z 12-13 tyg. Leniwcem
    • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 08.02.03, 14:28
      Bardzo mnie to dziwi, że tak szybko - wiedzialam że w kolejnych ciążach ruchy dzidziusia czuje się zazwyczaj szybciej, ale że aż tak? W każdym razie mniej więcej od tygodnia coś tam czuję, na początku wydawało mi się że to nie możliwe, ale teraz jestem pewna że to dzidzuś :-)
      • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 08.02.03, 17:50
        Aaaaaaaaaaaaaaaaaale super!!!!!!!!!!!! :-) Gratulacje!! Też bym już chciała ;-), ale chyba jeszcze trochę poczekam, bo to pierwszy dzidziuś...Pozdrowionka!
      • Gość: AnitaP Re: sierpień 2003! - ruchy i ... choroba! IP: *.* 08.02.03, 19:48
        Wiesz co, ja chyba też czuję już ruchy. nie jestem do końca pewna (mimo że to druga ciąża), czy to nie kotłuje mi się coś w żołądku, ale to chyba dzidzia!A teraz smutna wiadomość. Od ponad tygodnia mam zapalenie gardła. Początkowe leczenie łagodnymi środkami nie przyniosło efektu, więc wylądowałam u pani laryngolog, która bardzo długo wertowała książkę o antybiotykach (jestem uczulona na penicylinę) i w końcu wybrała dla mnie coś, co podobno ma nie zaszkodzić. Staram się o tym nie mysleć.Anita.
      • Gość: fran Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 09.02.03, 21:47
        ha, myslalam ze ja jedna jestem taka wyrywna do czucia dzidziusia, bo glowe dam se uciac ze od jakiegos tygodnia czuje jak mi skacze cos po brzusiu a to dopiero koniec 14 tygodnia. poza tym jak leze na brzusiu to czuje ze mam pileczke w srodkusmile wiec nie leze ne brzuszkusmile))ale moje mile prosze o dokladne relacje wagowe. Ilescie przytyly? bo ja sie martwie swoimi dwoma kilogramami, nie chce byc monstrumsadfran
        • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 10.02.03, 11:30
          Jak dotąd przytyłam tylko kilogram. Całkiem nieźle - w ciąży z Filipkiem w tym czasie miałam już jakieś 3 do przodu
        • Gość: agih Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 10.02.03, 17:25
          Dziewczyny, zdradźcie mi jak najłatwiej poczuć ruchy - w jakiej pozycji, w jakich okolicznościach i jak to odróżnić od procesów trawiennych? ;-))) U mnie to dopiero 14 tydzień i pierwsza ciąża, więc nie podejrzewam, żeby już, ale nie chcę tego przegapić!!!Co do wagi, to ja w pierwszych dwóch miesiącach schudłam 2 kilo, teraz chyba już to odrobiłam, ale trudno mi to stwierdzić, bo nie mam wiarygodnej wagi. W przyszłym tygodniu idziemy na kolejną wizytę, jestem bardzo ciekawa, ile wyjdzie. Za to od paru tygodni mierzę sobie obwód brzuszka no i regularnie wychodzi mi przyrost 1 cm tygodniowo - nie wiem, jakie są normy, ale rzeczy, które sobie kupiłam na początku 3 miesiąca (sama dzianina, na nieuciskających gumkach) jeszcze mi starczają. ;-)PozdrowionkaAgi + Maleństwo
          • Gość: pempi13 Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 10.02.03, 18:38
            Witajcie !!!W pierwszej ciazy pierwsze swiadome ruchy poczulam w 19 tyg. i 5 dniu.Wszesniej mialam takie moze bablowanie.....lecz nie wiedzialam to TO czy jeszcze nie.Lecz w 19 tyg. i 5 dniu ---to bylo na pewno TO.!!!Ciekawa jestem kiedy poczuje tym razem, na pewno wczesniej.Dzisiaj jestem m 14 tyg. i 1 dzien wiec na pewno juz wkrotce.....Niesamowite uczucie ktore bedzie nam towarzyszyc do samego konca.....Jak na razie chyba wciaz jestem na minusie jesli chodzi o dodatkowe kilogramy.W tym samym czasie z Sandy mialam juz na pewno jakis kilogram lub dwa dodatkowo...Kazda ciaza jest inna i inaczej przechodzi sie ja !!!Pozdrawiam Was i trzymajcie sie pa ZANETA---mama Sandy i 14 tyg. szkrabka
            • Gość: serducho Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 27.02.03, 18:58
              a ja ruchow nie czujem chociaz sie bardzo mocno wsluchuje w ten brzusio. natomiast co innego mnie ostatnio niepokoi - takie dziwne pobolewanie calkiem na dole brzucha. czy to sie wszystko rozciaga i tak boli? lekarz mowi ze tak, ksiazki mowia ze tak, wy co na to?natomiast co do kilogramow to sie troche martwie - czy ja nie za malo przytylam? zaczelismy wlasnie dzisiaj 16 tydzien, a na plusie jestesmy ok. 1,5kg. nie wymiotowalam na poczatku, zreszta w ogole nie wymiotowalam, czulam sie za to nie za bardzo, no i ten miesowstret co mi juz przehcodzi pomalutku, wiec czy te 1,5kg som ok?
              • Gość: joanna7 Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 28.02.03, 08:09
                czesc wszystkim :))))wiesz strasznie Ci zazdroszcze tych 1.5 kg mi od samego poczatku przybylo ich az 7 a bylam(jestem) szczupla. Dzidzie juz czuje :))))))))))))))))) super, we wtorek zaczelam 18 tydz od OM (termin na 05.08), dzidzia ma juz 11 cm.Pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamy i rosnace brzusie :)))
                • Gość: serducho Re: sierpień 2003! - A ja już czuję ruchy!!! IP: *.* 28.02.03, 20:10
                  kopnal(kopnela) mnie! dzisiaj! dwa razy!!! hurrrra~!!!!
      • Gość: Izabela1 Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź! IP: *.* 12.02.03, 08:44
        Witam Was! Ja też jestem przyszłą mama sierpniową i mam do was pytanie. Czy jak raz lub dwa (ten drugi to był bardziej delikatny) poczułam ruchy dziecka to powinnam je juz czuc ciągle? Czy mam powód do niepokoju? Jak często powinny byc wyczuwalne te ruchy?Monika
        • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź! IP: *.* 12.02.03, 11:39
          Hej,Nie musisz jeszcze czuć ruchów codziennie. To jeszcze zbyt wcześnie na taką regularność. Gdzieś ok. 20 tyg. stają się wyraźniejsze, więc jeszcze masz trochę czasu na martwienie się :-) A od 28 tyg. dopiero zaczyna się je liczyć.Pozdrawiam,Kasia
          • Gość: Elmira Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź! IP: *.* 18.02.03, 18:44
            Cześć dziewczynki! Ja też już czuję delikatene ruchy dzidzi. Jestem w 15 tygodniu i mam problem bo już się w nic nie mieszczę. Kasiu jesteś w Wrocławia więc powiedz gdzie są sklepy z odzieżą dla przyszłych mam. Te co widziałam to tragedia. Fason okropny i taaaaaakie wielkie rozmiary , że można się w nich utopić :) A szkoda wywalać mi pieniążki na ciuchy o rozmiarze 40, bo za miesiąc się w nie nie zmieszczę. A może inne dziewczyny z Wrocławia mają namiary na fajne sklepy dla nas. Z góry dziękuję. Pozdrawiam Was i Wasze brzuszki.Elmirka
            • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź! IP: *.* 18.02.03, 21:12
              Hej Wrocławianko :-)Na Dubois jest sklep Mama i Ja - tam można podobno kupić ubrania ciążowe ( nie wiem jaki jest wybór, bo jeszcze tam nie byłam). Słyszałam też o stoisku w Halach Strzegomskich. W Smyku w DH Centrum wisi kilka sztuk spodni i spódnic - głównie ogrodniczki. I to niestety wszystko ile wiem na temat sklepów dla ciężarówek. Jeżeli dowiesz się o czymś jeszcze to please, daj znać :-)Pozdrawiam,Kasia
              • Gość: Elmira Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź! IP: *.* 19.02.03, 20:18
                Dzięki za informację na temat sklepów. Ja nie jestem z Wrocławia. Mieszkam 60 km od Wrocławia, ale uwielbiam to miasto i jestem przynajmniej raz w tygodniu. Dzisiaj byłam u lekarza i idę na zwolnienie. Narazie tylko tydzień dla odpoczynku bo pracuję zawodowo, a tam jak to bywa w pracy stres. Widziałam dzisiaj bardzo dokładnie na USG mojego syka lub córeczkę. Przy następnej wizycie okaże się kto zamieszkał w moim brzuszku. Pozdrawiam gorącoElmirka
            • Gość: Malenstwa Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź!-sklep IP: *.* 19.02.03, 12:48
              Hej hej!Jeszcze na Traugutta (naprzeciwko WPO) jest sklep z ubraniami i bielizną ciązową. Kupiłam tam swego czasu ogrodniczki, bo to akurat mój styl, no i konieczność już mnie "przycisnęła" ;-) Ogrodniczki są regulowane na kilka sposobów, więc mają starczyć jeszcze na dłuuugo. Z tego, co widziałam były też inne fasony spodni i sukienek, więc chyba warto zajrzeć. Owocnego "polowania"!Paula z "piłeczką" z przodu
              • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! - Proszę o odpowiedź!-sklep IP: *.* 19.02.03, 13:59
                Dzięki Paula :-) Nie wiedziałam o tym sklepie na Traugutta. na pewno wpadnę tam, aby zobaczyć co tam ciekawego mają dla ciężarówek
    • Gość: Kasia_M Re: sierpień 2003! IP: *.* 12.02.03, 10:09
      ehh kobitki - wczoraj bylam u mojego kochanego lekarza (znowu przegadaliśmy godzinę) i jestem na zwolnieniu... na razie dużo odpoczywam ,śpię o ile Marta mi daje pospać (tez siedzi w domu bo przeziębiona) i byczę się za wszystkie czasy!!!moja dzidzia płci na razie niewiadomej (ale stawiam na dziewczynkę) ma już prawie 16 skończonych tygodni i spodziewam się lada moment poczuć ją na dobre. Juz jakies pierwsze objway nadspodziewanego ruchu w brzusiu są, ale podejrzewam że to na razie za przeproszeniam kiszki mi maszerująsmile ale kto wie. Nie wiem czy po nocy rano - jak leżycie jeszcze w łóżku tez macie takie odczucie jak ja - czuję jakby mi się małe budziło i zaczynało hasać - wyraźnie widze po brzuchu że ta piłka się przesuwa chociaz nie czuję dokładniesmile Więc spodziewam się energicznych kopniaków lada momentsmile))))Usg miałam robione w 12 tygodniu i małe miało 6 cm od głowy do pupy więc teraz pewnie już z 15 cm a to już kawał człowiekasmile))) po częstotliwości ruchów kopnięć wierceń etc na usg podejrzewam że spokoju z kopaniem to nie będę miała.....:) ale to dobrze - nigdy nei zapomnę jak w ciąży z Martą (w 6 miesiącu) poszłam głupia na Armagedon do kina i hałas tak mi dziecko wystraszyłze dwa dni się nie ruszała!!! koszmar... innym razem nażarłam się makowca i tez małe "przysnęło" na dłuzej - szok - usg, lekarze i dopiero w rozmowie wyszło że przesadziłam z makiem który jakby nie było nieźle otumania....:) więc uwazajcie z makiem i kinem hihihismilepozdrawiam i zapraszam na GG (1812068)Kasia_M & fasolka
      • Gość: Kachna29 Re: sierpień 2003! IP: *.* 12.02.03, 11:40
        Kasiu,Jak liczysz tygodnie? Według OM czy USG ?
        • Gość: Kasia_M Re: sierpień 2003! IP: *.* 12.02.03, 12:15
          aktualnie licze według USG, chociaz to też nie za dobrzesadznam mianowicie dokładną datę zapłodnienia i według tej daty ( 13 listopada) to wczoraj dokładnie skończyłam 13 tydzień i zaczęłam 14, na USG - z wielkości dziecka - wychodzi mi 15 tygodni, a z terminu miesiączki było by 17 tygodni. Z terminu miesiączki wogóle nei licze bo miałam cykle po 50 nawet dni i liczenie z teminu czyli liczenie z cyklu 28 dni jest nieadekwatne i całkowicie złe w moim przypadku. W pierwszej ciązy tez miałam z tym kłopot, zwłaszcza z wyliczeniem daty porodu - lekarz się uparł liczyć z miesiączki i w efekcie wyliczył mi termin na 3 tygodnie wczesniej niż powinien.Teraz zasadniczo zgłupiałam - mam 1000000% pewności co do dnia i nawet hihhihi godziny zapłodnienia a jednak na usg dzieciątko wymiarami wychodzi mi 1-2 tygodnie większe... Więc już się tego trzymam. Zwłaszcza że zasadniczo różnica jest m/w tydzień, półtora. pozdrawiamKAsia&fasolka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka