Bo po 7 miesiącach od urodzenia pierwszego dziecka najprawdopodoniej znowu
jestem w ciąży

Wydawało mi się to mało prawdopodobne a jednak...
Ostatnio trochę dziwnie się czułam, choć najbardziej przypominało mi to stan
we wczesnej ciąży z pierwszym dzieckiem i wczoraj wieczorem zakupiłam w
aptece test, ot tak tylko żeby się uspokoić że to na pewno nie ciąża. W nocy
oka nie zmrużyłam, a dziś ryczę od rana, bo boję się przede wszystkim tego,
że nie dam rady, żadnej w pobliżu babci czy cioci, Boże, nie poradzę sobie...
Tak marzyłam o lecie w zwykłej fajnej sukience (bo odzyskałam już figurę
sprzed ciąży) i w ogóle brak mi tego życia sprzed ciąży w ogóle, nie jestem
typem matki-polki, choć mojego synka kocham jak nikogo w świecie...
No i w dodatku mam torbiel na jajniku, którą mieli mi wkrótce usunąć
chirurgicznie, tymczasem właśnie dowiaduję się, że usunąć operacyjnie torbiel
można dopiero w czwartym ms-cu ciąży. Czy ona do tego czasu nie będzie
zagrożeniem dla mnie? A przede wszystkim, czy operacja w ciąży nie zaszkodzi
dziecku?
Jestem kompletnie załamana, nie potrafię sobie miejsca znaleźć,
nie potępiajcie mnie proszę, bo to mnie jeszcze tylko dobije. Proszę tylko o
jakieś słowa otuchy, jeśli któraś z Was była w podobnej sytuacji.
Jutro jadędo szpitala w celu zrobienia testu z krwi w celu ustalenia czy to
na pewno ciąża czy jakieś zaburzenie hormonalne.