Dodaj do ulubionych

poroniłam

02.10.07, 10:29
w 6 tyg. zaczełam krwawić lekarka powiedziała, że już nie bije
serduszko. Usuneła mi maleństwo dwa dni potem. To było tydzień temu,
a ja ciągle krwawie, nie bardzo, ale teraz mocniej niż w zeszłym
tygodniu. Bolą mnie tez plecy, nic wiecej. Ale jestem juz wykończona
tym nie mogę przestać myśleć o tym co się stało bo ciągle ta krew mi
przypomina, dobrze że choć piersi wróciły do swoich rozmiarów, bo to
mnie już naprawde rozwalało jak ciągle były takie wielkie i obolałe
a już nie było ciązy! Czy któraś z Was przeszła to i jak to
wyglądało? Mam krwawic? Fakt, że pracuje cały czas no i mam 3 letnią
corcie i ciężko mi tylko leżeć i dbać o siebie, ale leżenie nie
służy mojej psychicesmile jeśli wiecie o czym mowie (pisze). To tak nie
powinno być. Sama nie wiem o co mi chodzi!
Obserwuj wątek
    • arszana Re: poroniłam 02.10.07, 10:59
      wprawdzie macica sie oczyszcza i krwawienie jest naturalne, ale
      chyba powinnas zadzwonic do swojego lekarza, tym bardziej, ze jak
      rozumiem mialas lyzeczkowanie, 6 tydzien to taki standard poronien
      ze az staje sie chyba ksiazkowym przykladem, ja poronilam dokladnie
      w tym samym tygodniu samoistnie i gdyby nie wymysl ostatnich lat w
      postaci testow, w ogole nie wiedzialabym ze bylam w ciazy, w szostym
      tygodniu juz slychac bylo bicie serca? hmm... nie bede glupio
      pocieszac, ale ciaza szescciotygodniowa jesli na tym etapie
      przestaje sie rozwijac, to ma ku temu istotne powody i poronienie
      jej jest wowczas rozwiazaniem matki natury. Ja krwawilam okolo 4
      dni, wiec Twoje krwawienie jest moim zdaniem niepokojace.
    • pla-cka Re: poroniłam 02.10.07, 11:58
      Dobrze rozumiem jak i co teraz czujesz. 27 czerwca, w 12 tc
      dowiedziałam się, że to nie będzie jeden aniołek lecz dwa
      aniołeczki. Chwilę później usłyszałam, że nie biją serduszka ani że
      się nie ruszają. Cały mój świat, moje marzenia i dążenia - wszystko
      straciło sens. Nie potrafałam na niczym się skupić, miałam wrażenie,
      że nikt mnie nie rozumie - nawet mąż. Płakałam, a wręcz wyłam z bólu
      i straty....Ciągle nasuwało mi się pyatnie "czemu akurat mnie to
      spotkało?". Rozumiałam wszystko, że musiało tak być, że musiała być
      jakaś wada genetyczna, że Bóg ich bardziej potrzebuje niż ja... ale
      nie umiałam się z tym pogodzić. Mam 30 lat i to była moja pierwsza
      ciąża. Ukojenie przynosiło mi zapalanie na jednym z przypadkowych,
      dziecięcych grobów zniczy. Tam jest symboliczny grób moich
      dziecinek. Teraz czuję się dużo lepiej, stramy się o kolejną ciążę -
      lekarz już pozwolił. W tą niedzielę byłam na cmentarzu. Wtedy minęły
      równe 3 miesiące od zabiegu. Obok grobku moich aniołków rośnie
      kasztanowiec. Spadał mi pod nogi kasztan w skorupce. Skorupka
      nadpękła a w środku były BLIŹNIAKI - 2 kasztany. Wzięłam je i noszę
      ze sobą w torebce.
    • grochalcia martekj 02.10.07, 13:29
      bardzo Ci współczuje. ja mialam zabieg w sierpniu. krwawilam tylko 3 dni, potem
      delikatne plamienie. bolaly mnie tez plecy. zadnych innych dolegliwosci nie mialam.
      wiem, ze jest Ci teraz bardzo ciezko, ale na pocieszenie powieml, ze od mojego
      zabiegu minelo 6 tygodni a ja juz zalozylam watek-staramy sie w pazdzierniku i
      sama staram sie poraz kolejny.
      nieststy do dzis zdarzaja sie dni, kiedy sobie poplacze, ale jest naprawde duzo,
      duzo lepiej.
      chcialabym Cie zaprosic na forum PROMYCZEK. znajduje sie na dziecku, na forach
      prywatnych. wyslij zdloszeni do e-dzieuni, przedstwa sie i przyjmie Cie od razu.
      Jest tam bardzo wesolo, jestesmy tam wszystkie po poronieniach, wiec Ci wiele
      osob pomoze.
      sciskam mocno.Kasia
      • martekj Re: martekj 02.10.07, 20:22
        dziekuje.
    • daisy233 Re: poroniłam 03.10.07, 09:46
      witaj, przykro mi, bo wiem co przezywasz. Sama przez to przeszlam,
      jedno poronienie, druga obumarla, ale nie poddalam sie i teraz lezy
      w lozeczku moj Skarb ktory ma dwa miesiacesmile
      Co do krwawienia, mialam ok 2-3 dni, pozniej plamienie, a 40 od
      zabiegu dostalam miesiaczke- bardziej obfita niz poprzednie i
      bolesna. Staraj sie jak najwiecej wypoczywac, choc wiem, ze przy
      coreczce nie masz jak za bardzo. Pozdrawiam serdecznie i glowa do
      gory
    • karolina33331 Re: poroniłam 03.10.07, 10:01
      Witaj! Przeżyłam to 2 razy i to dwie pierwsze ciąże-1 raz w 12 tyg,
      drugi raz w 9.
      Też w 6 tygodniu słyszałam bicie serca, ale potem echa nie było. Za
      drugim razem krwawiłam 3 tygodnie obficie i musiałam iść 2 raz do
      szpitala na obserwację. Wiem co czujesz, pozwól sobie na płacz,
      smutek, na żałobę...To oczyszcza i za jakiś czas się podniesiesz.
    • alicja0000 to normalne 03.10.07, 10:26
      spokojnie to normalne, ja też długo krwawiłam po zabiegu. 10 dni i
      lekarz powiedział mi , ze tak ma być. Widocznie Twój organizm tak
      własnie się oczyszcza. Pytałam go też czy mam to krwawienie
      traktować jako miesiączke? powiedział, ze nie ale równiótko za
      miesiąc dostałam swój okres. Współczuję Ci, wiem co czujesz, ja
      straciłam ciąże w 7 tygodniu. Dość długo pozbywałam się objawów
      ciązy ze swojego organizmu. Szczególnie piersi miałam ciżkie i
      obolałe. Z czasem wszystko mija i wraca równowaga psychiczna. Czas
      leczy rany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka