Dodaj do ulubionych

Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie

16.12.07, 21:18
Boże, muszę się w końcu gdzieś wygadać bo to wszystko jest już nie na moje
siły.Gdy zaszłam w ciąże byliśmy strasznie szczęśliwi. Niestety w 10tyg
pojawiło się plamienie i ból brzucha. Dostałam Douphaston na podtrzymanie oraz
leżenie i zalecenie aby wstrzymać się ze współżyciem. Od tego czasu słyszałam
ciągłe wymówki i pretensje. Jest mi z tym strasznie źle, ponieważ zawsze
bardzo lubiłam się kochać z moim partnerem i robiliśmy to bardzo często.Po
ostatniej wizycie doktor powiedziała że można powoli zacząć próbować, tylko
najpierw trzeba uporać się z infekcją która jeszcze dodatkowo się
napatoczyła.A to jakieś następne 2 tyg. Zależy mi na tym związku ale
usłyszałam już tyle przykrych rzeczy, włącznie z tym że jest mnóstwo innych
chętnych dziewczyn,że lekarz jest głupi, pakowanie się partnera w środku
nocy,że już naprawdę mam dosyć tego wszystkiego. Najważniejsze jest dla mnie
zdrowie dziecka i kropka.A są przecież inne "środki zastępcze i metody", które
zastępują normalny stosunek.Jednak to nie wystarcza. Ciągle są jakieś
awantury, ja też nie jetem aniołkiem, płaczę z byle powodu jak nigdy, czuję
się nierozumiana i rozgoryczona.Dochodzą nerwy. Mój chłopak ciągle siedzi w
internecie i ogląda filmy porno.Wtedy szlag mnie trafia. To już zaczyna być
wszystko jakieś chore.Wczoraj raz spróbowaliśmy i stwierdził że nie było tak
jak by chciał bo nie czuł żebym była wyluzowana i podniecona.Teraz jestem sama
zła na siebie, bo rzeczywiście nie wiem jak miałam być wyluzowana i
podniecona, skoro nie powinnam tego robić ze względu na tą infekcję. Jak to
wszystko wytrzymać? Bardzo proszę o jakąś radę jak przetrwać ten czas, może
któraś z Was miała podobne problemy i wie jak postępować. Na szczęście z
dzidziusiem jest wszystko w porządku, ale ja mam w domu ciągłe kłótnie, ciche
dni i już wszystkiego mi się odechciało.Buuuu.......
Obserwuj wątek
    • insomnia0 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 16.12.07, 21:32
      smutne to co piszeszsad(( musisz normalnie spokojnie porozmawiac z partnerem..ja
      rowniez od pocztku ciazy do 3 miesiaca mialam zakaz..ale nie mialam takich
      scen.. powiedzialam mezowi ze ze wzgledu na zdrowie dzidziusia musimy sie
      powstrzymac-nie wiedzialam na jak dlugo..i wytrwal.. w koncu ten czas nie trwa
      wiecznie..tylko rozmowa..spokojna..rzeczowa...powiedz mu co i Ty czujesz..jak
      Ty reagujesz na dodatkowy stres.. powinien zrozumiec.. przeciez chodzi o zycie,
      zdrowie waszego dziecka..nie ma nic wazniejszego...
      • mamemilka Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 16.12.07, 21:39
        Rozmowa na spokojnie powinna rozwiazac istniejacy koflikt, o ile Twoj partner
        jest w stanie zaakceptowac taka sytuacje, ze zdrowie dziecka jest teraz
        najwazniejsze. Przechodzilam podobna sytuacje rok temu, ale musze powiedziec,z e
        to co sie dzieje teraz nie wrozy dobrze na przyszlosc.Mam nadzieje,ze on
        dojrzeje i zrozumie,z e Ciebie krzywdzi
      • polla10 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 16.12.07, 21:45
        Mój mąż prawie rok musiał wytrzymać ponieważ cała ciąża zagrozona no
        i miesiąc po ciąży. Nigdy przenigdy niczego mi nie wypomniał, sam
        nie chciał zbliżeń bo mógłby się zapomnieć a tego by nie chciał.
        Teraz po kilku latach śmiejemy się z tych chwil z tej jego
        wytrwałości. Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu ale na pewno
        bym nie ustąpiła, bo jeśli odpukać puk puk coś by się stało to ten
        cały ciężar spadłby na Ciebie. warto ryzykować? Wątpie! Porozmawiaj
        z nim zapytaj czy jesteś warta aby poczekał na Ciebie jeszcze te
        kilka miesięcy czy tygodni. Jeśli poczeka chwała mu za to ale jeśli
        nie radze zmienic partnera.
      • anita125 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 16.12.07, 21:50
        Wiem , wiem, próbowaliśmy rozmawiać. Jest dobrze przez dzień lub dwa, a potem
        byle jaka sprzeczka i wszystko sprowadza się do tego samego tematu. Raz mówi, że
        mnie kocha i zrobi dla nas wszystko, zaraz potem że nie będziemy razem i on się
        wyprowadza. Potem przeprasza i mówi że życia sobie bez nas nie wyobraża i że bym
        tego nie brała na serio bo to w nerwach. Kocham go , tyle tylko że po prostu
        przestaję mu ufać po tych wszystkich huśtawkach.A nie raz urządził takie
        piekiełko, że myślałam że zawału dostanę albo wyprowadzę go sama. Ciągle mam
        nadzieję, że ten ciężki okres jakoś w końcu minie, jesteśmy przecież dorosłymi
        ludźmi, a życie nie opiera się tylko na seksie, czy chwilowym jego braku...
        • asik_cz Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 16.12.07, 22:45
          Trudno coś radzić, nie znamy całej sytuacji , całego Waszego
          związku. jak było przed ciążą, czy problem jest rzeczywiście "tylko"
          w braku seksu? Czy był miły, ciepły, wrażliwy, czy chciał tego
          dziecka i teraz nagle mu się rzuciło na mózg?
          Nie wiem, co rozmowa może pomóc. Zawsze mnie bawi, jak ktoś sądzi,
          że "szczera rozmowa z partnerem" będzie cudownym lekiem, po którym
          jemu sie nagle odechce, wszystko zrozumie i bedzie wyrozumiałym
          partnerem do końca ciąży, albo i całego życia. Ciąża partnerki u
          większości facetów nie wyzwala jak sądzę, nagle i automatycznie,
          nieujawninych dotąd pokładów czułości, wręcz przeciwnie - to trudny
          czas także dla niego, więc jeśli dotąd nie było idealnie, to teraz
          może być gorzej.
          Tulę, współczuję i nic nie radzę. Można spróbować przetrwać. Albo
          sie wyprowadzić. Pozdrawiam
          • mela42 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 00:11
            Nawet nie czytam rad Koleżanek, chociaż pewnie mądre i życzliwe. Ja mam trochę
            więcej niż 30 lat, niedawno urodziłam dziecko, a mój partner bywa w domu 6 m-cy
            w roku (taka praca). Okres ciąży, porodu i połogu był sprawdzianem prawdziwego,
            dorosłego uczucia. Zdaliśmy go na 6.
            Przepraszam, ale muszę to napisać: Twój partner jest gó..arzem.
            • agusiak27 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 00:32
              I tu się zgodze z koleżanką....zdrowie Twoje i dziecka jest ważniejsze!!Miałam taką sama sytuacje,od 2msca zakaz i ciągłe infekcje i tez miałam gadane,aż nie wytrzymałam.....bo czasami to wydawało mi sie ,ze dla niego wżniejszy sex niz dziecko!A skoro nie umie sobie poradzic to jego problem,tyle ze nam sie wogóle nie układało jakos i potem juz było coraz gorzej.Ale tak czy siak...partner powinie Cie zrozumiec ,jak nie...to wybacz,ale chyba mało dojrzały jest.To jest dziecko a nie zabawka...i broń swoich racji -Ty je w sobie nosiszsmileJa juz jestem w 35tc iniedługo bede to maleństwo mieć na rękachsmilePowodzenia a jemu wyrozumiałości życzetongue_out
        • bell1977 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 20.12.07, 10:44
          Anitko, ile let ma twój partner, bo jego zachowanie jest strasznie niedojrzałe.... Ja również miałam ciążę zagrożoną i zero seksu przez wiele miesięcy i powiem ci, że chociaż było to prawie 9 lat temu to nie przypominam sobie żadnych tego typu scen. Mieliśmy trudne chwile, ale można te sprawy załatwić bez ryzykowania życia waszego dziecka, mój mąż to rozumiał (chociaż też było mu ciężko i bywały między nami awantury ale o co innego). Może zapytaj go jak się poczuje jeśli mu ulegniesz i wasze maleństwo umrze... jak będzie się czuł wiedząc, że jego zachciewajka została okupiona taka stratą? Strasznie ci współczuję bo akurat teraz potrzebujesz wsparcia a nie awantur i tak jest ci ciężko ze świadomością, że masz zagrożoną ciążę. Ściskam cię cieplutko i myśl przede wszystkim o maleństwie i zaglądaj do nas w chwilach zwątpienia napewno otrzymasz pomoc.
    • izzunia Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 07:54
      mam pytanie - czy Twoj partner chce tego dziecka? Bo mi wyglada na to, ze nie.
      najwyrazniej nie dociera do niego, ze w Twoim przpadku albo sex albo dziecko.
      A jesli bedziesz miala jak ja - przez kilka miesiecy calkowity zakaz seksu, ba
      podniecania sie bo grozi przedwczesnym porodem? To co on wtedy zrobi? Dalej
      bedzie sie zachowywal jak rozpuszczony bachor?
      Jak on bedzie reagowal po porodzie, gdy przez 6 tygodni nie bedzie w ogole sexu,
      a pozniej moze bedzie - jesli nie bedziesz obolala, pocieta, etc?

      moze najwyzszy czas dorosnac?
      • anulka59 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 08:12
        Twój partner nie dorósł do założenia rodziny-my z mężem od początku(4tydz) ciąży
        musieliśmy zrezygnować nawet z pieszczot bo ja od razu miałam bolesne skurcze i
        niestey tak było całą ciążę ale oboje wiedzieliśmy dlaczego tak jest i że to nie
        trwa wiecznie.Porozmawiaj z partnerem tym bardziej ze gin pozwala wam już
        próbować więc może wszystko się ułoży.
        • kasiapro1 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 09:11
          Po prostu dzieciaczek,ktoremu w piekny swiat basni zakradl sie wrog-
          dziecko i jest zlyt.Niedojrzaly gow...rz!!!Moze on ma jakies
          problemy z seksem?Niech sie wyprowadzi,przynajmniej nie bedziesz sie
          denerwowac.Zaraz po urodzeniu wskoczy na ciebie czy nie bedzie
          czekal i zaliczy inna,nie odmawiajaca?Smutne to,ale w takich
          sytuacjach wychodzi niestety charakter czlowieka
    • ida_marcowa1 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 10:15
      rany...aż sie nie chce wierzyć, że takie sytuacje naprawdę się zdarzają.co to za
      człowiek?a gdybyś nie daj Boże była chora, miała połamane ręce i nogi , to co?
      poszukałby sobie innej, bo na seks z tobą musiałby za długo czekać?
      człowiek pokazuje prawdziwe oblicze w sytuacjach trudnych.a tutaj to nie ludzkie
      oblicze tylko jakiś ....gnom!
      nie daj się. teraz ty i dziecko jesteście najważniejsze.a jak chłopakowi to nie
      odpowiada, to niech spada do mamusi lub innej pani, która biedactwo dopieści.
      • aniesiak Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 10:28
        no cóż...właściwie wszystko już koleżanki napisały. Ja dodam tylko: kobieto
        szanuj siebie i dziecko, które nosisz w sobie i nie pozwól się traktować jak
        rzecz do zaspokajania potrzeb ...
        • yoo-yoo Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 11:03
          Moim zdaniem rozmowa nic nie da. Dziewczyna już tyle razy próbowała.
          Potrzebna profesjonalna pomoc typu terapia rodzinna, ale nie u
          jakiegoś domorosłego psychoanalityka tylko w jakims sprawdzonym
          miejscu, wiem, że bardzo dobre terapie robi Instytut Erikssonowski.
          A w ogóle to ja kiepsko widzę przyszłość tego związku. Przecież
          później będzie jeszcze gorzej. Po porodzie w ogóle nie będziesz
          do "użytku", potem w naturalny sposób bedziesz zmęczona, on ci
          pewnie nie będzie pomagał, tylko wiecznie będzie niezadowolony, bo
          przecież jego potrzeby są najważniejsze. Dziewczyno on nie dorósł,
          do poważnego życia, do ciebie, do bycia ojcem. Zerwać z nim
          całkowicie (wymazać z życia) nie możesz, bo w końcu już zawsze
          będzie ojcem twego dziecka, ale nie rób sobie zbyt wielkich nadziei
          na poprawę. Nie wiem co ci powiedzieć. Bardzo ci współczuję, bo
          kiedy ty potrzebujesz największego wsparcia i miłości nie
          otrzymujesz nic poza wyrzutami, awanturami i cichymi dniami. Bądź
          silna, przede wszystkim dla siebie, a zaraz potem dla dziecka,
          spróbuj to sobie jakoś poukładać, może znajdziesz właściwe
          rozwiązanie.
    • 24marta24 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 10:58
      Wiem że liczysz na pocieszenie ale tu mi się nic innego na usta nie ciśnie jak pocieszenie że zawsze możesz go spakować i wtedy będziesz żyła ze swoim dzidziusiem w spokoju, bo tu nic dodać nic ująć. straszenie że są inne chętne? no wolne żarty, tego kwiatu pół światu również płci męskiej, może jak go spakujesz to coś do tej łepetyny dotrze? chociaż trudno w to uwierzyć, przepraszam za szczerość
    • mamakacperka-pl czytam to wszystko i.. 17.12.07, 11:09
      jestem w szoku!!!! wybacz kochana ale ten Twoj facet nie dojzal
      jeszcze do bycia ojcem i do zycia "na powaznie". z tego co piszesz
      to liczy sie dla niego tylko seks a nie zdrowie Twoje i malenstwa a
      to juz daje do myslenia i jest nie wporzadku... do tego te jego
      teksty ze jest mnostwo innych dziewczyn chetnych to juz
      przegiecie... szantaz emocjonalny i tyle..a do tego daje ci do
      zrozumienia ze nie jestes jedyna...wspolczuje ci bardzo.. naprawde..
      ja rowniez mialam zakaz wspolzycia ze wzgledu na plamienia i ciaza
      zagrozona ale moj mąz to w zupelnosci zrozumial i sam jeszcze
      stopowal moje zapędy mowiac ze jeszcze nie mozna itpsmile) porozmawiaj
      ze swoim chlopakiem na spokojnie i szczerze... a najlepiej niech
      pojdzie z toba na kolejna wizyte do lekarza i wspolnie z nim
      porozmawiajcie.. moze wtedy do niego dotrze...
      trzymam kciuki za Ciebie i za Was
      • aga1981mdudi Re: czytam to wszystko i.. 17.12.07, 11:24
        O tak,wizyta u lekarza przydałaby sie temu facetowi. W przypadku ciąży
        zagrożonej, dla mnie wybór prosty-albo seksik albo dziecko. Dziwne tylko że twój
        chłopak tego nie rozumie.Anita 125-nie daj sie.Rób to co ci dyktuje
        instynkt.Rozumny facet nie namawia kobiety do seksu jesli to grozi dziecku.Wiem
        że dla faceta czasem to trudne,ale żeby sie tak zachowywać,i te strony
        porno...Spróbuj z nim porozmawiać.Może coś do niego dotrze.
        • ainer1 do elkarza z facetem koniecznie!!! 17.12.07, 11:29
          Anita- wez go do lekarza!!!
          Najpierw do ginekologa a potem do psychiatry. Nie żartuję- jeżeli nie rozumie
          Twoich argumentów albo Ci nie wierzy to fachowców faceci chętniej zwykle słuchają.
          • patotinek Re: do elkarza z facetem koniecznie!!! 17.12.07, 12:30
            nie znam całej sytuacji ale koleś chyba niedość że nie dorósł do ojcostwa to tak
            na dobrą sprawę do związku bo jeżeli Ty idziesz na u tępstwa to tym bardziej on
            teraz powinien powodzenia i dalej stanowczości ci życzę
    • dosia2308 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 13:18
      Kochana..ale trafiłaś! A jak nie będziesz mogła chodzić to będzie Cię
      szantażował: kromka chleba za sex?????!!!! Gratuuję mu! A niech idzie sobie
      ulżyć do innej! Jeszcze sama bym go spakowała. W worki na śmieci żeby było
      szybciej. Dziewczyno ocknij się! A jak dzieciaczek będzie miał kolkę to będzie
      Cię zmuszał do radosnych i spontanicznych stosunków z zatyczkami w uszach?!
      Radzę Ci - uciekaj póki możesz. Jestem po kilku związkach i rozstaniach. Obecnie
      w trzeciej ciąży, zagrożonej, duphastonie i nospie. Też przed ciążą mieliśmy
      cudowny sex. A teraz... Cóż jest nam trochę trudniej ale jest cała gama czułości
      do przerobieniasmile Dziewczyno, głowa do góry! Trochę dumy i godności!!!!! A temu
      kretynowi i neurotykowi nie należy się taki dar jak dziecko. Pomyśl o tym.
    • justa_m1 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 13:22
      Nic tylko konkretna rozmowa z partnerem o tym w jakim jesteś stanie zdrowotnym,
      albo wspólna wizyta u ginekologa tu pozostaje. A jeśli nie potrafi tego
      zrozumieć, to daj sobie spokój, nie zmuszaj się do współżycia, tylko po to żeby
      go zadowolić. Widocznie jest niedojrzały, aby zrozumieć powagę sytuacji. A co
      najgorsze nie jest gotowy na przyjęcie dziecka, skoro myśli tylko o zaspokojeniu
      własnej potrzeby i nawet inne formy kontaktu z Tobą mu nie wystarczają.
      Myśl teraz o dziecku i o sobie. A partner powinien Cię wspierać i nawet znosić
      Twoje teraźniejsze zmiany nastroju, bo to normalne w ciąży.
      Pozdrawiam i zdrowia życzę.
    • gosiak-1 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 13:40
      Jeżeli rozmowy nie pomagają to może weź go do ginekologa na następną
      wizytę, niech zobaczy Wasze dzieciątko na USG, poproś jeszcze raz
      lekarza o wytłumaczenie dlaczego musicie powstrzymać się od
      współżycia. Poza tym możecie popróbować jeszcze innych technik.
      Jestem teraz w 33 tyg. i od 3 mies.ciąży nie możemy się kochać.
      Twój partner musi chyba przejść szybki kurs dojrzewania. Jeżeli to
      nie pomoże to pamiętaj, że Ty i dzieciątko jesteście najważniejsze.
      Jeżeli on tego nie rozumie, to nie widzę go w roli dobrego tatusia,
      bo to źle wróży na przyszłość...
    • sharlee Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 17.12.07, 13:43
      Niestety zachowanie Twojego partnera świadczy jedynie o jego kompletnej
      niewiedzy, beztroski, egoizmu i co najgorsze zupełnej niedojrzałości do bycia
      ojcem. Współczuję Ci ogromnie!
    • nisar Zacznij mu przemycać w jedzeniu jakiś brom 17.12.07, 13:47
      albo coś w tym stylu.
      Gupek.
    • robatchek Do licha... 18.12.07, 13:36
      Irenka Kwiatkowska kiedyś śpiewała - katuj, tratuj, ja przebaczę wszystko ci jak
      bratu... Anitko, czy przypadkiem nie tli się w Tobie poczucie winy za to, że
      aktualnie jesteś, nazwijmy to, lekko niepełnosprawna? Masz żal do siebie o to,
      że Twój partner nie może otrzymać od Ciebie tego, co niby mu się należy. Dałaś
      mu wczoraj, i...? Porażka, nie? Powiem Ci, że to bardzo cwany chłopiec jest.
      Doskonale widzi, że może Tobą dowolnie manipulować, wymaga zrozumienia dla jego
      popędu i wybujałego libido. Nie dasz mi, wezmę sobie inną... Dziewczyny napisały
      już właściwie wszystko - że niedojrzały, że egoista, że do lekarza z nim
      koniecznie. Podpisuję się pod tym obiema rękami, pod jednym warunkiem - on do
      lekarza, owszem, zwłaszcza do psychiatry, bo jeśli chodzi o ginekologa, to może
      być różnie - zniechęci się zupełnie albo zacznie, na swój sposób, litować. Ale
      Ty także do specjalisty, psychologa. Bo to niemożliwe jest, żeby normalna,
      fajna, młoda dziewczyna, bez jakiejkolwiek przyczyny pozwalała sobie na takie
      zachowanie. Brak Ci pewności siebie, przyzwalasz mu na robienie tego, czego sama
      nie akceptujesz - filmy porno, awantury o seks, dobieranie się do Ciebie
      podstępem, po nocach. Tylko patrzeć, jak Ci czegoś usypiajcego dosypie i
      "weźmie" na śpiocha, nie myśląc o tym, że może własnemu dziecku zaszkodzić, bo
      parę ruchów posuwisto-zwrotnych jest więcej warte od zdrowia czy życia.
      Jeśli zaś nie chcesz psychologa, sama zrób sobie rachunek sumienia i zastanów
      się, skąd u Ciebie tyle uległości. Zależna jesteś od niego, i musisz się
      podporządkować? W Twoim domu rodzinnym ojcec tak matkę traktował, więc wydaje Ci
      się, że tak ma być? Może zwyczajnie boisz się samotności i etykietki rozbitej,
      czy, tfu, patologicznej rodziny?
      Piszesz, że Ci się odechciało... Czego? Faceta ignoranta, dziecka, ciąży,
      cichych dni, a może ciągłego ulegania jego zachciankom, bycia manipulowaną?
      Zastanów się...

      Życzę Ci dużo cierpliwości, zdrowiutkiego dzieciaczka i wiele zdrowego rozsądku.
      I przemyśl sobie to, co Ci napisałam....

      Pozdrawiam serdecznie!
      R.
      • aga1981mdudi Re: Do licha... 18.12.07, 15:04
        robatchek,doskonale to ujęłaś.Nic dodać nic ująć.
        • robatchek Re: Do licha... 18.12.07, 16:34
          Dziękuję! Taki ze mnie domorosły pseudopsycholog....
          Ale to, że być może trafiłam, wcale mi jakoś dumy nie przysporzyło... Trzeba
          pomóc dziewczynie, bo się zakręci i jeszcze jakie nieszczęście z tego wyniknie,
          ehhh...
    • alena30 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 19.12.07, 19:44
      Kurczę, jak przeczytałam ten wątek to w pierwszej chwili pomyślałam,
      że to tylko prowokacja i coś takiego raczej nie jest możliwe w
      dzisiejszych czasach. Prawdę mówiąc, brak mi słów!!! Naprawdę!
    • joasia81 Poślij Go do diabła!!!! 19.12.07, 20:16
      Nawet nie moge czytać takich postów bo szlag mnie trafia ale nie
      wiem czy byłabym zła bardziej na Twojego partnera za egoizm i
      beznadziejne zachowanie czy na Ciebie że w ogóle dyskutujesz z nim
      na temat seksu gdy życie Twojego dziecka jest zagrożone.
      Na zakończenie ja w 6tc trafiłam z krwawieniem do szpitala tabletki
      leżenie plackiem uspokoiło się w 14tc ale ciaza do końca juz była
      pod ścisłym nadzorem. Z mężem nie sypialismy przez całą ciąże!! w
      ogóle radzilismy sobie "ręcznie" chodzi o niego bo ja nie moglam. On
      mnie kocha i dziecko dlatego tak sie zachował.
      Twój partner kocha tylko siebie i zawarośc spodni.
      Przepraszam za dosłowność i jeśli Cię uraziłam

      Pozdrowienia i nie daj się
      • hancik5 Re: Poślij Go do diabła!!!! 20.12.07, 08:46
        Litości, dziewczyny, wybierajcie sobie normalnych facetów !! Wiążecie z dupkami,
        a potem płacz i zgrzytanie zębów.
        • 74agajg Re: Poślij Go do diabła!!!! 20.12.07, 11:36
          Dziewczyny już wszystko napisały, ja tylko dodam : dziewczyno
          zastanów się i to szybko czy ten d...pek jest wart Ciebie i tego
          dziecka ????
          Ja już bym go dawno spakowała.
          • morcheeba77 Re: tylko tyle 20.12.07, 12:35
            ...jeszcze nie jest za późno...przemyśl, to.Ten facet nie jest Ciebie wart.NIGDY
            nie licz na to,że KOMUKOLWIEK ZMIENI SIE CHARAKTER...Nigdy
            Morch
            • bell1977 Postawcie się w sytuacji Anity 20.12.07, 12:48
              Dziewczyny wiem, że macie dobre chęci i wasze wszystkie rady wynikają z dobrego serca, od jakiegoś czasu jestem na forum i nie mam co do tego wątpliwości, ale warto walczyć o związek tym bardziej dla dziecka. Ja sama miałam parę razy takie spięcia z mężem, że gdyby nie dziecko to rozstalibyśmy się a teraz jestem bardzo szczęśliwa i staramy się o rodzeństwo dla naszego synka. Po prostu niektórzy faceci nie zagłębiają się i nie analizują spraw i problemów tak jak my - kobiety. Mój mąż, na przykład, jak sie okazało po baaaardzo szczerej rozmowie, wcale nie zdawał sobie sprawy, że pewne jego zachowania i słowa mnie bardzo ranią, ale jak zobaczył to moimi oczyma to zmienił się (jestesmy małżeństwem 10 lat). Więc zamiast pakować go, to chyba jednak lepiej przynajmniej spróbować poskładać wszystko do kupy i stworzyć prawdziwą rodzinę dla mającego się narodzić maleństwa. A jeśli mimo wszystko się nie uda to przynajmniej będzie miała dziewczyna świadomość, że spróbowała. No i wszystko zależy oczywiście czy Anita go kocha, jeśli nie, to faktycznie lepiej dać sobie spokój teraz i poukładać wszystko od nowa , ale osobno, bo po porodzie z pewnościa nie będzie wcale łatwiej, wiem z doświadczenia i myślę, że każda z was to potwierdzi.
    • sylwia.ax Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 20.12.07, 12:40
      Współczuję. Skoro facet nie jest w stanie tego wytrzymać to co
      będzie jak pojawi się dziecko i nieprzespane noce. Przykro mi, ale
      jakiś nieodpowiedzialny gó..arz Ci się trafił.Ja zastanowiłabym się
      nad przyszłością.
      pozdrawiam i życzę szczęścia i zdrowia
    • renatz Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 20.12.07, 22:38
      taaaak.....mozna by wiele napisac, wiele zostalo powiedziane i
      napisane. /wez partnera na USG. Niech zobaczy dziecko, moze nawiaze
      jakas wez z dzieckiem. to chyba jedyna rada. trzymam kciuki.
    • szyszunia11 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 20.12.07, 23:22
      Dziewczyno, przepraszam ale ten człowiek z takimi tekstami, takim zachowaniem nie jest wart Ciebie ani dziecka. Moim zdaniem żadna "szczera rozmowa" tu nie pomoże... bardzo dobrze, że to wyszło teraz - moim zdaniem taki związek nie ma przyszłości, może to mocne słowa, ale jego zachowanie jest skandaliczne.
    • mamadana1984 Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 21.12.07, 17:40
      Bardzo mi przykro, że masz taki kłopot. Myślę, ze twój men jest typem
      seksocholika i bardzo przydałaby się rozmowa z psychologiem, a także z
      ginekologiem. Powiedz swojemu ginowi, że masz taki problem i żeby wytłumaczył
      twojemu menowi, jak bardzo może zaszkodzić. Zdrowie dziecka jest ważniejsze od
      jego zaspokojenia!
    • tulejka_lejka Re: Ratunku,14tc a zakaz seksu i ciągłe kłótnie 23.12.07, 13:58
      Tak przeczytałam to ze smutkiem ale i zrozumieniem, bo mnie
      przydarzyła się podobna historia i prawde mówiąc nigdy nie sądziłam
      że cokolwiek takiego mi się zdarzy. Byliśmy ze sobą ponad dwa lata,
      on bardzo dziecka chciał i mnie namawiał, ja jakoś nie rwałam się do
      tego. Wreszcie się zdecydowaliśmy i jak tylko się dowiedział zaczęła
      się szopka. Obrażanie mnie, traktowanie jak przedmiot i nie liczenie
      się z uczuciami. Tak jakby uznał że już sprawa jest załatwiona i
      może przestać się starać . Kiedy zostawił mnie teraz na święta samą
      zdążyłam sobie przemyśleć wszystko i dojść do tego czego nie chce.I
      wiem jedno źle wybrałam ojca dla mojego dziecka ale też nie mam
      zamiaru się męczyć. postanowiłam przeżyć tą ciążę i macierzyństwo
      sama,bo lepsze jest liczenie na samą siebie, niż facet obok który
      Cię rani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka