Dodaj do ulubionych

Kto wyluzował?

08.01.08, 16:05
Jestem już po owulacji i teraz 10 dni do okresu (cykle 26 dni więc dość szybko
to u mnie leci). Kolejny cykl starań.
I chyba wyluzowałam...
Tzn. w moim przypadku zacznę świrować dopiero gdy {postanowienie noworocznesmile]:
1. nie dostanę @ (tylko wtedy!)
2. dopuszczam umiarkowane świrowanie przedokresowe gdy "powiększą" mi się za
klika dni piersi (bez tego sie nie nakręcam)
3. jeśli przed potencjalnym okresem nie zjedzie mi tempka (ostatnio jak w
zegarku - cały czas 37,2 a na dzien przed @ 36,4).
Na dzień dzisiejszy przyjmuję taki kierunek.
Bo to całe świrowanie i na siłę dopatrywanie sie objawów przed @ mnie ostatnio
wykończyło.
Z tymże trochę poznałam swój organizm - wnioski: bez powiększonego cyca,
wysokiej tempki nie ma szans.
I mam pytanie- czy któraś z Was po kilku bezowocnych cyklach i schizowaniu -
tez postanowiła wyluzować czyli nie szaleć zanim pojawi sie lub nie pojawi @???
Obserwuj wątek
    • nikka1975 Re: Kto wyluzował? 08.01.08, 18:02
      To ja dołączę smile
      To nasz 7-my cykl i pierwszy w którym trochę odpuściłam, jedynie mierzyłam temp
      i jakiekolwiek obliczenia - nawet jak termin "niespodziewanej" @ poczyniłam
      dopiero po trzeciej wyższej temp,
      Powinnam czekać do 18 wyższej temp (prawie pewna ciąża) ale wiem, że tyle to nie
      wytrzymam. Termin @ mam na 17-go czwartek więc czekam do soboty 19-go (w
      poprzednich miesiącach choć wiedziałam, ze nic z tego nie będzie zamiast czekać
      robiłam testy - strata kasy), choć pewnie @ wyprzedzi....

      No i by sie nie nakręcać nie czytałam często forum, ale teraz już po staraniach
      więc dałam sobie wolne świato smile

      Pozdrawiam
      • lili-a31 Re: Kto wyluzował? 08.01.08, 18:10
        O to będzie mi raźniej...
        Ja mam termin @ na 18.I.
        Ale tak jak pisałam po tempce będę wiedzieć (i po tym że mam brak objawów co do
        piersi).

        Też natraciłam kasy na testy - choć wiedziałam że nic z tego (bo np. temp. mi
        nagle spadła)

        To trzymajmy się razem w nienakręcaniu...smile
        • nikka1975 Lili 08.01.08, 18:57
          To fajnie, będziemy testować w tym samym czasie smile

          Czemu tak pilnujesz tych piersiowych objawów?
          Ja w pierwszej ciąży poza brakiem okresu nie miałam żadnych objawów, a drugim
          objawem (po braku @) był dopiero widoczny brzuszek smile
          Ale, że każda ciąża inna więc wypatruję czegokolwiek, choć jednak z dystansem.

          Który cykl się staracie?
          My 7-my sad, w tym 3-ci z termometrem

          Z tym testowaniem to było wariactwo, temp spadała, wszelkie objawy zbliżającego
          się okresu a ja test, kiedyś nawet zrobiłam test w czasie czy po okresie bo
          przecież zdarza się, że kobiety mają okres a są w ciąży... MASAKRA

          Może to głupie, ale paradoksalnie lubię ten czas oczekiwań, niby się dłuży ale
          przynajmniej nie odbiera marzeń, ze może się udało.

          smile)))

    • aga1981mdudi Re: Kto wyluzował? 09.01.08, 11:38
      Kochana ja zaszłam w ciąże dopiero jak wyluzowałam.Miałam prolaktyne
      w górnej granicy 25ng.Po drugiej nieudanej inseminacji postanowiłam
      co ma byc to będzie i wyluzowałam psychicznie.I zaszłam od razu!!!
      Po 16 cyklach starań,schizowania, mierzenia temperatury, prowadzenia
      kalendarzyka, przy idealnych wynikach (prócz lekko podwyższonej
      PrL). Winna była psychika. byłam kompletnie zaskoczona że sie udało-
      zrobiłam aż 3 testy ciążowe.
      Mój sukces: nie myslenie o ciązy, seksik dla przyjemności, potem
      spać,trafienie w czas owulacyjny.
      • nikka1975 Re: Kto wyluzował? 09.01.08, 17:51
        To pogratulować dzidzi smile)))
        wszystkie wiemy, ze trzeba wyluzować, ale ciężko sad((
        A najczęściej odpuszczamy, gdy już się załamiemy, gdy stracimy nadzieję itp

        Ja np już mam dość tych starań, mam wrażenie, że ostatnie miesiące są wyjęte z
        życiorysu, myślałam o jednym, nakręcałam sie, potem żal i od nowa analiza cyklu,
        kiedy, jak....
        Nastawialiśmy się z mężem na wiosenne dzieciątko, że może być wakacyjne szybko
        sobie poprzestawiałam, ze będzie fajnie a teraz już zrezygnowana jednego dnia
        zarzekam się, że robimy przerwę w staraniach, drugiego żal czasu, i wiek popędza
        i coraz większy synek...

        Pozdrawiam,
        Tak się wyżaliłam bo mnie chandra po "miłym" dniu pracy dopadła.



        • macda Re: Kto wyluzował? 09.01.08, 19:38
          Dziewczyny temperatura w ok 37st to podstawa.
          Nie musi być powiększonych piersi i może być nawet lekkie krwawienie - jeśli
          temperatura utrzymuje się właśnie na poziomie 37 i wyżej to ciąża zaklepana.
          Nie ma też opcji żeby ciąża była gdy temperatura spadnie - mogą boleć piersi i
          niewiadomoco wink jeszcze - niższa temperatura (a już zwłaszcza poniżej niższego
          poziomu) przekreśla możliwość ciąży.

          Temperatura w okolicach 37 (czyli 37 lub wyżej) świadczy o wysokim poziomie
          progesteronu.

          I jeśli przez jakieś 7 dni od momentu spodziewanej miesiączki temperatura
          utrzymuje sięwłaśnie w takich okolicach to na 99% jesteście w ciąży smile

          U nas poszło szybko, bo w pierwszych płodnych dniach wink
          Czego i Wam życzę smile
          • lili-a31 Re: Kto wyluzował? 10.01.08, 07:10
            Z tą temp. to się całkowicie zgadzam.
            Ja po 13 dc (cykle 26 dni) mam 37,2/37,1. I wiem, ze jak przed potencjalnym @ mi
            temp. spadnie (i zawsze spadała) to na mur-beton za 1,5 dnia mam okres.
            Dlatego to u mnie też pewnik...

            Teraz mam 17dc -ale się nie nastawiam- obstawiam 5% że mi się udało- na chwilę
            obecną...
    • filipineczka Re: Kto wyluzował? 10.01.08, 08:11
      Ja również wyluzowałam bo ten cały stres jedynie przeszkadza, NIE
      POMAGA. Mam nadzieje że może w tym miesiącu...
      • lili-a31 Re: Kto wyluzował? 10.01.08, 09:28
        Filipinka, no właśnie niby luzujemy a każdy na coś liczy....
        Taka jest prawda.
        Jednak teraz nastawiam się na 5%powodzenia...
        BO rozczarowanie przy nastawieniu nawet 50% jest już nie dla mnie...
        Może inaczej: i tak cały czas o tym myślę, ale daję sobie jeszcze kilka miesięcy
        prób
        • pumka10 Re: Kto wyluzował? 10.01.08, 10:30
          a ja nie potrafię wyluzować... choć to dopiero 3 cykl starań.. zobaczymy w
          niedziele.. zawsze myślałam, ze uda mi sie za pierwszym razem... właściwie to
          tylko o tym teraz myślę... no i nachodzi mnie coraz więcej pesymistycznych
          myśli, ze może mi sie nie udać...
          • nikka1975 Re: Kto wyluzował? 10.01.08, 20:54
            A ja myślę, że gdy myślimy czy się udało to nie znaczy, że nie wyluzowałyśmy

            według mnie wyluzować to:
            1) nie planować ciąży koniecznie w danym miesiącu, kochać sie kiedy mamy ochotę
            a nie kiedy wychodzi z kalendarza, po seksie nie zastanawiać sie czy co nie
            wypłynie...
            2) nie dopatrywać się ciążowych objawów (najwięcej ich mają nie zaciążone wink )
            bo racjonalnie rzecz biorąc tydzień przed okresem nie ma mowy o objawach
            ewidentnie ciążowych
            3) nie robić testów przed spodziewaną @, jak nie przyjdzie odczekać kilka dni i
            dopiero testować

            Oczywiście najlepiej w ogóle nie myśleć o ewentualnej ciąży, wręcz jej nie chcieć

            Z tym, że to ze mną nie przejdzie bo ja chcę dziecko i jak - mam sie sama
            okłamywać, że jest inaczej?

            Miłych i spokojnych oczekiwań smile)
            • hel77 Re: Kto wyluzował? 10.01.08, 22:22
              ja nie mierzylam temperatury, ale co mc robilam test - ato byly nieregularne
              cykle. masakara/wiem co czujecie. tak bylo do maja. i w koncu powiedzialam
              sobie, ze mam to w duszy, pojade sobie na swietne wakacje, bede szalec, a taka
              ciaza, to mi tylko przeszkadzac w tym bedzie. jesienia zaczne sie starac...no i
              w nastepnym mc znowu nie dostawalam @ w terminie, ale twardo nie robilam
              testu...wytrzymalam tydzien...za dwa tygodnie mam termin...wiem ze trudno sie
              wyluzowac psychicznie, ale to naprawde dziala...moja siostra prawie dwa lata
              robila testy(kupowalajuz takie duze opakowania) i doppiero jak zapisalisie do
              kliniki leczenia nieplodnosci i zrobili piersze badanie z krwi(poziom hormonow u
              matki i ojca) pojawila sie kreska...
              zyce powodzenia i dobrej zabawy...moze gdzies na ferie trzeba jechac.pozdrawiam
              • lili-a31 Re: Kto wyluzował? 11.01.08, 07:45
                Mądre słowa...
                Tylko u mnie dochodzi jeszcze wiek- przekroczona 30 - więc to mnie nakręca.

                Z drugiej strony- czytałam że 60% zarodkow ma wady i się "roni" i nawet nie
                zauważamy tego bo mamy normlany okres...
                czyli ja sobie tłumaczę: jak będzie silny zarodek, i dobre zagnieżdżenie to
                będzie ciąża. I nie ma bata.
                • kathreen28 Re: Kto wyluzował? 11.01.08, 14:25
                  Tak czytam wasze wypowiedzi ze zrozumieniem. My się staramy od
                  sierpnia i co miesiąc tez przeżywałam straszne rozczarowania. Był
                  płacz, złość, żal i wszystko inne. Teraz powiedziałam sobie,ze
                  dosyć. Nie jest jeszcze do końca tak,ze wyluzowałam bo tak zupłnie
                  do końca się nie da kiedy sie tak bardzo pragnie tego dziecka. Też
                  mi stuknęło wczoraj 31 więć czas goni. Mój partner jest duuużo ode
                  mnie starszy więć i to wywołuje presję. Obieacałam sobie,ze
                  wyluzuje. Dzisiaj zaczyna mi się znowu okres, ale nie będę z tego
                  powodu płakać - trudno. A wogóle to zapisuję się na jakiś areobik
                  od przyszłego tygodnia wink
                  • angelika783 Re: Kto wyluzował? 11.01.08, 14:40
                    Ja z meżem wybieramy sie na mazaż z akupresurą wink
    • lili-a31 Już po... 12.01.08, 09:46
      Dziś 20 dc (cykle 26dni).
      Od owulacji - 13dc temp. 37,2-codziennie a od dziś 36,7. U mnie to oznacza -
      zero szans na zaciążenie.
      Tak więc ja już nastawiam się na kolejne starania, które wypadną pod koniec
      stycznia i na początku lutego....

      Postanowiłam że jak temp. spadnie to już nie szaleje -po co płacić za testy-jak
      wiadomo???
      • myszkamini Re: Już po... 12.01.08, 09:57
        No i masz racje u mnie temp spadła z 37 na 36,7 a ja i tak test kupiłam i
        wydalam tylko kaske sad
        W przyszłym miesiącu tez tylko temp bede mierzyć, w ciągu cyklu w ogóle bede sie
        starała o tym nie mysleć tylko o diecie jaka własnie sobie narzuciłam i
        ćwiczeniach. Może to odwróci troszkę moją uwage od tych myśli
        • nikka1975 Re: Już po... 12.01.08, 11:08
          Dziewczyny, spokojnie, naoglądałam się już wykresów ciążowych - niżej link do
          zbioru takich wykresików, po takim jednodniowym spadku może wam pięknie skoczyć
          do góry a wtedy szansa na ciążę moim zdaniem wręcz zwiększa się smile

          www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=12&s_id=5&ss_id=8
          Pozdrawiam smile
          • macda Re: Już po... 12.01.08, 11:28
            > Dziewczyny, spokojnie, naoglądałam się już wykresów ciążowych - niżej link do
            > zbioru takich wykresików, po takim jednodniowym spadku może wam pięknie skoczyć
            > do góry a wtedy szansa na ciążę moim zdaniem wręcz zwiększa się smile

            Nie, w momencie kiedy spada ponizej poziomu nizszego, lub w czasie przypadajacej
            miesiaczki.
            Bo przed owulacja moze sobie skakac jak chce wink
            Powie Ci to kazdy lekarz, ktore ma jakiekolwiek pojecie o NPR smile
      • karolinazajac Re: Już po... 12.01.08, 11:25
        Llili-a31, akurat ten jeden spadek dobrze rokuje. Na
        wielu "ciążowych" wykresach ok. 7-10 dc widać jednodniowy
        spadek/skok temperatury, który pokazuje, że jajeczko się
        zagnieździło. Nie chcę spekulować czy tak jest u Ciebie, czy nie,
        ale takie są fakty. To się fachowo nazywa "implantation dip".
        • lili-a31 Re: Już po... 12.01.08, 18:28
          Dzięki za pocieszenie -ale wydaje mi się że na 100% nici z tego cyklu. już po
          tempce, biust-zero objawów, normalnie jak przed okresem...
          Mam biały gęsty śluz -ale taki mam często bez ciążysmile- więc nie będę naciągać
          faktów...
          Jeszcze się chyba trochę pomiotam i pomęczę z tym zachodzeniem...
          • karolinazajac Re: Już po... 12.01.08, 20:42
            Ale jak zmierzysz jutro temperaturę, to napisz jaka, dobrze? smile
            • lili-a31 Re: Już po... 13.01.08, 15:44
              Niby dziś mam znów 37.....
              Ale dałam sobie spokój. Biust-zero objawów.
              • karolinazajac Re: Już po... 13.01.08, 17:51
                Na te inne objawy jeszcze przyjdzie czas. Moim zdaniem (możesz się z
                nim zgodzić lub nie) szanse są bardzo duże, bo ten spadek naprawdę
                może oznaczać implantację. Zobaczymy za tydzień smile
              • nikka1975 Lili 13.01.08, 19:55
                A widzisz? Ten spadek naprawdę obiecujący smile) Może tam już coś się zagnieździło...

                A u mnie z temp. żadnych rewelacyjnych skoków, ale widziałam już wykresiki
                ciążowe, gdzie temp skakała dopiero około terminu @, więc do końca nie tracę
                nadziei, choć ogólnie to jakoś tak sceptycznie podchodzę sad
                • lili-a31 Re: Lili 14.01.08, 11:10
                  Nikka, ja już czekam na okres...
                  Ale widzę że tez jesteś pełna "optymizmu"smile........
                  Jaką masz tempkę???
                  Ja mam dziś 22dc a Ty?
                  • nikka1975 Re: Lili 14.01.08, 17:17
                    Ja w ogóle jestem niskotemp. Linia podstawowa na 36,2. Dziś miałam 36,6 co jak
                    na mnie i tak jest dużo bo w poprzednich cyklach zdarzała się po dwa razy na
                    cykl taka temp. a teraz w miarę od 7 dni utrzymuje się.

                    A Tobie wczoraj skoczyła a dziś jaka???

                    I czemu koniecznie dopatrujesz się jakiś objawów? Wiesz, każda ciąża jest inna,
                    pisały dziewczyny, które w jednej miały ful objawów a w drugiej zero.

                    U mnie dziś 26 dc (ostatnie dwa cykle po 30 dni, ale skok w tym miesiącu był dwa
                    dni wcześniej) Co by nie było jakby nie przyszlajała się @ to i tak czekam do
                    soboty, ale jak na razie zawsze mnie cholera wyprzedzała sad

                    Ech, gdzie się podział optymizm... Kilka miesięcy starań temu mi zaginął...

                    Kochana, czekamy, co nam pozostało smile

                    ps. nie wiem może za dużo o tym wszystkim teraz myślę bo właśnie mnie zaczął
                    boleć brzuch jak na okres....
                    • lili-a31 Re: Lili 15.01.08, 08:50
                      U mnie tempka już spada na łeb na szyję.
                      NO nic....- zero objawów.
                      Ja na serio czuję, że jak zajdę to będę to wiedzieć + objawy typu: tempka
                      wysoka, biust opuchnięty itd - a teraz nic- tylko tak jak przed normalnym
                      okresem.A ja przed okresem ma tylko "ćmienie" w brzuchu i minimalnie pełniejsze
                      cyce- ale to minimalnie.
                      A ty Nikka czekasz na dzień @ - czy się skusisz na test???
                      Jakie masz przeczucia???smile
                      • nikka1975 Re: Lili 15.01.08, 17:33
                        W zeszłym cyklu nie wytrzymałam i czy zatestuje dzień wcześniej uzależniałam od
                        temp., temp skoczyła, test "-", a następnego dnia przyszła @...

                        Na razie obstawiam sobotę, ale znając się będzie trudno, poza tym zaczęło mnie
                        pobolewać jak na okres więc pewnie nie zdążę z testem...

                        a co do objawów - uparcie wracam smile - to w pierwszej ciąży nie miałam ŻADNYCH
                        objawów poza brakiem okresu, kompletnie, żadne cycki, bóle, mdłości, czy co tam
                        jeszcze.

                        Lili-a. Póki masz temp. nad linią czekaj, postaraj się wytrzymać, pamiętasz,
                        miałyśmy nie wariować, więc trzymajmy się razem, masz termin @ na 18, ja sama
                        nie wiem 17 czy 18 więc jak nas nie wyprzedzi @ to testujemy razem smile)) Trzym się.
    • dotinka.d Re: Kto wyluzował? 12.01.08, 11:42
      Ja wyluzowałam i przestałam liczyć płodne dni i... od razu zaszłam w ciążęwink)))
    • agacciam Re: Kto wyluzował? 13.01.08, 08:26
      U mnie było tak. Niby z mężem się staraliśmy, ale chyba nigdy nie trafialiśmy w
      dni płodne, bo chyba za bardzo też się nie staraliśmy. Cały czas na luzie. W
      jednym miesiącu czekałam na @ a on nie przychodził, więc zrobiłam test i wyszły
      dwie kreseczki smile)

      Trzeba się wyluzować, żeby wyszło smile)
      • sylvie08 Re: Kto wyluzował? 14.01.08, 21:09
        To moze i ja sprobuje wyluzowacsmile
        W maju ub. roku poronilam na samym poczatku ciazy. Pozniej normalnie
        byly comiesieczne okresy. Jak 1.10 nie dostalam to po kilku dniach
        zrobilam test, wyszedl negatywny. Na miesiaczke czekalam 3 m-ce,
        lekarz przepisal mi luteine na wywolanie, po kilku dniach dostalam.
        Teraz mialam dostac 5 stycznia i nic. Test robilam, w ciazy nie
        jestem. Poczekam do nastepnego m-ca, moze dostane, jak nie to bede
        musiala jakies wyniki porobic, tylko jeszcze nie wiem jakiesad Moze
        ktos podpowie?
        Mam juz ponad 30 lat i nie mialabym nic przeciwko temu, zeby miec
        juz dziecko, chociaz prawde mowiac moj maz ma bardziej rozwiniety
        instynkt ojcowski niz ja matczynysmile Chcialby juz miec dziecko, a
        ja... denerwuje mnie juz ta cala sytuacja i mam juz dosc. Nie mysle
        obsesyjnie o dziecku, nie doszukuje sie w sobie objawow ciazy. Ale
        moglby sie moj organizm zdecydowac, albo okres co miesiac albo
        ciazasmile Temperatury nie mierze, dni nie licze, kochamy sie kiedy
        chcemy ale chyba nie trafiamy w te dni...
        Poki co... obmyslam plany na wrzesniowy urlop i mam nadzieje, ze
        pojedziemysmile
        • nikka1975 Re: Kto wyluzował? 15.01.08, 17:40
          Sylvie, witaj w gronie niewariujących wariatek smile))

          Z tymi nieregularnymi cyklami to może powinnaś zrobić jakieś badania...

          Co do instynktu to jak urodzisz to okaże się, kto ma jaki instynkt, na razie to
          chęć męża, w końcu to nie on rodzi, karmi wink Moja przyjaciółka gdy byłyśmy na
          studiach na widok dzieci prawie pluła, dziecko? za żadne skarby, cudze sią OK i
          wystarczy! a teraz jest cudowną mamą dwóch chłopaków, poza którymi świata nie
          widzi smile
    • nikka1975 Re: Kto wyluzował? 17.01.08, 20:39
      Ja odpadam, jak zwykle @ mnie wyprzedziła sad(( Mam już dość, powtarzam to co
      miesiąc ale teraz zniechęcenie sięgnęło maxa.

      Sama nie wiem, z jednej strony mam dość i chciałabym zrobić przerwę w staraniach
      z drugiej i mnie czas zaczął gonić, a co gorsza syn coraz większy, ewentualna
      różnica między rodzeństwem przestaje być zabawna sad((((

      Ja jedynaczka, mąż jedynak, wygląda na to że mały też będzie... A zarzekałam
      się, że nie chcę jednego dziecka a synkowi OBIECAŁAM że kiedyś będzie dzidzia -
      prosi nas o to wytrwale od 5 lat sad

      Do kitu
      Życzę Wam więcej szczęścia
      • sylvie08 Re: Kto wyluzował? 17.01.08, 21:03
        Nikka, ty chociaz masz jedno dziecko. Ja, mimo, ze jestem mniej
        wiecej w Twoim wieku, ciagle czekam na pierwsze. Co prawda wczesniej
        jakos nie bylo kiedy i staram sie dopiero niecaly rok, ale czas
        ucieka, a ja coraz mlodsza nie jestem...
      • lili-a31 Witaj w klubie 18.01.08, 07:29
        Ja niestety - dziś zaczynam 26 dc (cykle-26 dni) i jak w zegarku- już się
        rozkręca @....
        W sumie może dobrze że mnie z rana chwyciła- bo jeszcze bym poszła po test i
        marnowała kasę. A tempka wczoraj spadła do 36,4....-organizm jest niesamowity-
        to znaczy że to wszytko jest co do minuty i te tempki jednak są wyznacznikiem...
        Oczywiście jestem wq...rzona-delikatnie to ujmując...
        Ale NIKKA- tak jak pisze sylvia - ty masz już jedno dziecko...
        Ja mam tyle lat co ty -prawdopodobnie i niestety ani widu ani słychu...
        Co prawda nie staram się od 100 lat-ale miałam już rożne historie i próbuje
        jakoś sie trzymać.
        No nic- zmów zmieniłam taktykęsmile- zamówiłam sobie na Vital market- 30 testów owu
        (czułość chyba 10ml) plus chyba 2 testy ciąz. i zaopatrzam się na następne 3-4
        cykle. Będę sprawdzać owule od 10dc do 15dc. Nic mi nie pozostaje. A na żywioł
        tego nie zostawię- bo moja kumpela tak rok próbowała- niby spontan i dopiero jak
        sobie wyznaczyła super dokładnie owula- (jej wyszło grubo po połowie cyklu- a
        robiła ten błąd że myślała że ma powiedzmy po połowie ale nie aż tak)- to od
        razu zaszła...
        A z dziesiątej strony - to ja mam wrażenie że to jest gdzieś zapisane z góry.
        Bo jakbym nie chciała zajść to mogę się założyć że po jednym razie w 6dc bym
        wpadła...Takie mam wrażenie...
        Zresztą kiedyś myślałam: co to wielkiego zajść se w ciążę, byłam przekonana że
        jak jest owula i jak wtedy się "dokona czynności" smile to na mur -beton ciąża...a
        tu nie...Natura podobno wie co robi i zostawia tylko silne zarodki.....
        • nikka1975 Re: Witaj w klubie 18.01.08, 21:00
          Wiecie, dziewczyny, czy ma się już dziecko czy nie tak samo rozczarowuje @ sad

          U nas są dwie rzeczy:
          raz to że synek był właśnie taki jak pisze Lilia nieplanowany, tzn planowaliśmy
          zacząć starania w sierpniu a zaszłam w ciążę w marcu - zaskoczenie, miłe ale
          jednak, więc drugie chciałam by było planowane, wyczekiwane, testowane....
          dwa to, ze synek tak bardzo marzy o rodzeństwie, to trwa już 5 lat jak prosi,
          obiecaliśmy mu ze 2 lata temu, że kiedyś będzie dzidzia co go uspokoiło, ale
          ostatnio powiedział, ze już nie musi być brat, już nawet może być siostra byleby
          nie był sam sad To było tak żałosne a to był nasz nie wiem 5 czy 6 cykl
          starań.... On już zaplanował miejsce dla dzidzi w swoim pokoju, które zabawki
          jej odda , czego będzie uczył, co niebezpieczne, jest niesamowity smile

          A różnica wieku robi się duża, mały w listopadzie skończył 7 lat.

          Lilia, czyli nie wariujemy w lutym razem?

          A sylvia - dołączasz czy najpierw regulujesz cykl?

          • lili-a31 nadzieja na luty 19.01.08, 07:14
            Nie ma wyjściasmile - może luty będzie szczęśliwszy...
            Chociaż już sama nie wiem. Jestem skołowana tym wszystkim.
            Teraz zastosuję znów intensywnie testy owul. i nastawię się na to że mogę mieć
            późną a nie wczesną owulację...
            Sama siebie próbuję jakoś nastawić pozytywnie, ale mi się odechciewa...
            Znów to samo: nadzieja a potem nic z tego...
            Ale fajnie że razem będziemy się nękaćsmile
            Oby w lutym się udało!
            Ja dziś mam właściwie 1dc (bo teraz mi sie rozkręciła dopiero na dobre).

            • nikka1975 Re: nadzieja na luty 19.01.08, 12:23
              Masz krótsze cykle więc wspólne podejście do testowania nr 2 smile,
              u mnie 3dc (i coś jakby po @ co mnie martwi), ja niestety nie mam testów owu
              już nie zdążę kupić na allegro więc pozostaję przy tempkach i obserwacji śluzu...
              Jestem zniechęcona, ale powoli wracam do pionu, dzidzia miała być wiosenna,
              ewent. letnia, teraz już mi wszystko jedno, byle by była

              Pozdr.
    • chealsyka27 Re: Kto wyluzował? 20.02.08, 21:23
      Ja wyluzowala, ale i tak czuje ze nici z tego, bo NIC nie czuje..
      @ ma niby byc w sobote,,to czekam, a raczej niesmile
    • chealsyka27 Re: Kto wyluzował? 21.02.08, 08:51
      2cs i dzis przyszla@.
      Teraz czas na luz i po prostu sie starac...ale latwiej powiedziecsmile
      • gustmostwo Re: Kto wyluzował? 21.02.08, 16:53
        witajcie!!!
        ja mam zamiar zacząć starania od czerwca, ale bardzo się boję, bo
        teraz tyle dziewczyn ma problem z zajścem w ciążę. Zaczęłam brać
        kwas foliowy i czekam na ten czerwiec. Mam nadzieję, że szybko
        zleci. Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!
        • ka21sia Re: Kto wyluzował? 21.02.08, 18:30
          witajcie

          To nasz V cykl starań o nasze pierwsze dziecko. Nie jest łatwo. Z
          miesiąca na miesiąc nakrecam sie coraz bardziej. Jestem juz
          wykończona, zdołowana i powoli trace nadzieje. Tak czytam sobie na
          forum wypowiedzi dziewczyn i postanowiłam ,ze tez odpuszczam i to na
          dobre. Koniec z tym forum, koniec z odwiedzaniem znajomych z małymi
          dziecmi juz mam dosyc. W tym miesiący wszystko było spontaniczne nic
          nie planowałam. Co ma byc to bedzie jestem młoda i mam duzo czasu.
          Ale i tak trzymam za nas WSZYSTKIE kciuki. pozdrawiam papa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka