Hej dziewczyny nie wiem jaka jest u Was sytuacja, ale mi sen z
powiek spędza to, że zaraz po macierzyńskim będę musiała wrócić do
pracy. Niestety po 1 ze względu na zarobki a po 2 zależy mi na pracy
i nie chcę przedłużać swojej nieobecności. Na samą myśl,
że "zostawie" dziecko pęka mi serce.
Następnym problemem jest co zrobić z dzieckiem. Na żłobek za
wcześnie, babcie młode aktywne zawodowo, moja babcia nie da rady,
opiekunka- cieżko znaleźć a jak już o jakiejś słyszę to liczy sobie
straaaasznie dużo....za dużo jak na nasze możliwości. No i jak widać
jestem w kropce

(
Licze że z czasem znajdzie się jakieś wyjście z sytuacji.
Kurcze zamiast tego becikowego rząd powinien pomóc kobietom w inny
sposob np. płatny wychowawczy ech........
Dajcie znać jak to będzie u Was wyglądało, może mnie przy okazji
oświeci. Pozdrawiam