Eh, widze, ze to tu popularny watek (pierwszy raz tu jestem), wiec pozwolcie,
ze sie wlacze i spytam: czy ktos ma termin na luty? Ja mam na koniec lutego i
troche mnie to rozsmiesza, bo a nuz trafi na 29?? Mysle sobie, ze to dobry
czas, sam koniec zimy, tylko miesiac do wiosny, zielonej trawki, ptakow... A
propos, chcecie znac plec dziecka? W czwartek mam USG, ale zgodnie
stwierdzilismy z mezem, ze lepsza bedzie niespodzianka. Moja mama twierdzi,
ze wtedy sie lepiej rodzi

Wiec do konca bedziemy mowic: dzieciatko.