Dodaj do ulubionych

horrory w ciąży

15.10.08, 10:46
Dziewczyny co myślicie o oglądaniu horrorów w ciąży? Lubię oglądać
tego typu filmy ale też dosyć się boję a w ciąży chyba bardziejsmile
Obserwuj wątek
    • anick5791 Re: horrory w ciąży 15.10.08, 10:50
      Ja sobie darowałam, chociaż normalnie też lubię.
    • rybitka Re: horrory w ciąży 15.10.08, 11:12
      Fajnie że jest ktoś jeszcze kto nie trzęsie portkami na widok filmu typu "Ocean Strachu"Jestem już 39 tyg i nie miałam oporów co do oglądania takich filmów,ale przyznam że tylko do 25tyg.Po tym czasie zrobiłam się jakaś rozdrażniona,wyczulona i strachliwa.Pewnie taki okres ciąży.Pamiętam jak leżałam w szpitalu,to był 20tydz ciąży.Zapowiadał się długi pobyt,więc mąż zostawił mi laptopa.W domu nasze półki z filmami to w większości horrory.Kazałam sobie przynosić i oglądałam,nawet wtedy jak byłam całkiem sama na sali.Dziewczyny nie mogły się nadziwić i uciekały jak tylko na chwile spojrzały w ekran.Mowa tu o takich filmach jak Hostel,Piła,Droga bez powrotu itp.Bardziej mie przerażają sprawy przyziemne.W obecnej chwili nie oglądam,chyba że mąż jest w pobliżu.Teraz myślę tylko o jednym horrorze porodzie,który mi nie daje spać.Mam nadzieje że to będzie przyjemne a nie straszne.Pozdrawiam.
      • pychu Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:51
        Uwierz mi, że poród to nie horror. Dla mnie większym horrorem niż poród było by
        oglądanie pełnometrażowego wydania Kubusia Puchatka i Hefalumpów (nie wiem czy
        przez "h" czy przez "ch")smile
    • mamakostka Re: horrory w ciąży 15.10.08, 11:15
      ja tez lubia tego typu filmy i w ciazy sobie nie zalowalam
      efekt- smiech meza, ze urodzil nam sie wilkolaczek (maly mial
      delikatne wloski na uszach, i wybitny swiatlowstret smile)))
      • pingwinek13 Re: horrory w ciąży 15.10.08, 11:31
        Dziewczyny pocieszyłyście mnie i rozśmieszyłyście smile Dziś oglądam
        horror ale z mężem zawsze mu wtedy ściskam rękę tak że krew nie
        dopływa a co niech ma!!big_grin
    • deodyma Re: gdy bylam w ciazy, ogladalam horrory. 15.10.08, 11:57
      i zyje, nie umarlamsmile a nawet sie smialamsmile szczerze mowiac, to
      teraz juz nie robia takich dobrych horrorow, jak kiedys wiec
      bardziej dzis one smiesza, niz straszasmile
    • uccellino Re: horrory w ciąży 15.10.08, 12:05
      Twoje dziecko, dzięki neuroprzekaźnikom, dzieli Twoje emocje.
      Czyli np. zalewa je fala adrenaliny i kortyzolu.
      Jego sytuacja jest przy tym znacznie mniej komfortowa niż Twoja, bo
      ono się boi i nie wie czego. Nie wie, czy jesteście bezpieczni.

      Nie jestem za tym, żeby siedzieć pod kloszem i izolowac się od
      wszelkich źródeł stresu. Dziecko musi przyzwyczaić się też do
      negatywnych emocji, a przede wszystkim do tego, że po nich nastepuje
      rozluźnienie i powrót pozytywnych. Ale zwykłe życie funduje nam
      wystarczająco dużo napięć. Nie zapewniałabym dziecku dodatkowych.

      Ja miałam już w tej ciąży wystarczający horror - zmarł mi Dziadziuś
      i jestem pewna, że Mrówka to odczuła i nie pozostało to bez wpływu
      na nią. I chwatit.
      • mamakostka Re: horrory w ciąży 15.10.08, 13:07
        eee teraz juz nie ma takich horrorow jak kiedys, zeby sie naprawde
        bac...
        wecej adrenaliny mi sie wydziela jak czytam o platnych
        znieczuleniach, terrorze laktacyjnym w szpitalu itp
        Pozdrawiam
        • uccellino Re: horrory w ciąży 15.10.08, 13:18
          A co to jest terror (a może horror? wink) laktacyjny?
          Ciekawam, bo moja Mama jest konsultantem...

          A płatne znieczulenie jest mi obojętne.
          Nie mam zdania.
          Nie wyobrażam sobie, żebym kiedykolwiek zgodziła się je przyjąć,
          zresztą nie zamierzam rodzić w szpitalu, więc nie ma o czym mówić...
          • mamakostka Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:15
            dzizez kobito, dla mnie mozesz rodzic na ksiezycu-Twoja sprawa
            mialam na mysli, ze niektore sprawy szpitalno-porodowe bardziej
            ciezarna denerwuja i powoduja wieksze wydzielanie adrenaliny niz
            maraton horrorow.
            Pozdrawiam
            • uccellino Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:19
              No, ale ja tylko pytam, co to ten terror laktacyjny... uncertain
              O co chodzi? Nie możesz napisać?...

              Mnie sprawy porodowe nie denerwują, wręcz przeciwnie, ale to pewnie
              właśnie dlatego, że nie są szpitalne... Jakbym wybierała się do
              szpitala, to faktycznie byłabym spanikowana, co mi zrobią.
              • fabiankaa Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:22
                uccellino napisała:

                > No, ale ja tylko pytam, co to ten terror laktacyjny... uncertain
                > O co chodzi? Nie możesz napisać?...


                Podobno o to, ze w wielu szpitalach zmuszaja kobiety do karmienia
                piersia i nie potrafia lub nie chca zrozumiec, ze kobieta moze nie
                chciec karmic piersia. Napisalam podobno, bo nie spotkalam sie z tym
                osobiscie, tym bardziej, ze ja chcialam karmic piersia i karmilam.
                • uccellino Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:38
                  Dzięki.
                  Wiem od Mamy, że wielu konsultantów ma braki w zakresie psychologii
                  pacjenta, więc wierzę, że to możliwe...

                  Z drugiej strony nie potrafię sobie wyobrazić, że można tak całkiem
                  nie chcieć karmić, nawet przez tydzień czy dwa... Przecież każdy
                  dzień jest na wagę złota. Szanuję ten wybór, ale kompletnie nie
                  umiem go zrozumieć i pewnie mało kto umie - może stąd "terror"...?
                  • memphis90 Re: horrory w ciąży 22.10.08, 15:43
                    Taa, zgadzam się, że wielu doradców ma braki... Ja czekałam 3 dni na doradcę
                    laktacyjnego, z brodawkami pokrytymi dosłownie pęcherzami wypełnionymi krwią. Aż
                    żal mi było dawać to dziecku do buzi, a nie wiedziałam co robić źle. Nakładki
                    notorycznie spadały, mała nie chciała przez nie ssać. Po trzech dniach pojawiła
                    się pani doradczyni, zapytałam, czy to normalne, że moja brodawka po karmieniu
                    ma spłaszczony kształt- i usłyszałam odpowiedź, że mały biust nie oznacza, że
                    będę mieć mało mleka... Wychodząc ze szpitala byłam prawie zdecydowana na
                    przejście na butlę. Wszystko, co wiem o karmieniu wiem z forum (alleluja i niech
                    będą dzięki, ze istniejewink) i tylko dzięki niemu mój pulpet pasie się na mleku,
                    a nie na mieszance... No, ale dość horrorów, przejdźmy do tematu wątkuwink

                    Ja lubię filmy z dreszczykiem, ale nie cierpię "rzeźni" pozbawionych fabuły,
                    gdzie tylko latają flaki i krew się leje. Dlatego powyższych unikałam, nie tylko
                    w ciąży. Ale trillery- czemu nie?
    • fabiankaa Re: horrory w ciąży 15.10.08, 12:47
      Ja nie oglądałam, bo nie mialam ochoty i nastroju. Ale jak ktos
      lubi - to czemu nie? Chyba, ze potem nie moze spać przez 3 noce - to
      już raczej wtedy bym nie zalecała.
      • carolinecat Re: horrory w ciąży 15.10.08, 13:53
        ja lubię horrory i w ciąży oglądam ich tyle, co zwykle, czyli w sam raz smile
        najbardziej śmieszą mnie zalecenia, żeby unikać filmów z głośnymi wybuchami i
        krzykami, bo dziecko przestraszy się hałasu. to na tej zasadzie nie powinnam
        włączać pralki, odkurzacza, rozbijać kotletów, a wszystkim sąsiadom zabrać
        młotki i wiertarki udarowe... w końcu mieszkam w dużym mieście, a nie leśnej
        głuszy, i hałasy w naszym otoczeniu są nieuniknione.
        • uccellino Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:06
          Pralka czy odkurzacz to jednostajne hałasy, wręcz szumy, moga nawet
          usypiać, na pewno nie straszyć smile Ale nagłe głośne dźwięki (typu
          rockowy koncert, wizyta na budowie)... Cóż, jak nie trzeba, to nie
          warto.
          • frida_a Re: horrory w ciąży 15.10.08, 14:15
            .ja oglądałam namiętnie nawet Piła3 smile
            Dzidzia jest zdrowa i spokojna smile

            https://suwaczki.maluchy.pl/li-21088.png
          • klubgogo Re: horrory w ciąży 15.10.08, 15:55
            Ja oglądam i horrory i chodziłam do tej pory na koncerty również rockowe. Czasami w mieście są gorsze hałasy niż solidne brzmienie gitar i przerażajace dźwięki horrorów. Zresztą, pokażcie mi współczesny horror, na którym można się porzadnie wystraszyc? Co najwyżej zniesmaczyć ilością przelewanej krwi.
    • orginka Re: horrory w ciąży 21.10.08, 09:48
      horrory to przechodzę w nocy podczas snu i na ulicy, wydaje mi się że wszystkie
      zrobiłyśmy się bardziej wyczulone i to chyba naturalna reakcja, boimy się o
      naszą kruszynkę. Ale czasami to aż pukam się w głowę jaka ze mnie paranoiczka.
      Boję się np stojąc na przystanku że zaraz ktoś podleci i wepchnie mnie pod
      tramwaj... Jakby nagle wszyscy życzyli mi śmierci... A horrory bardziej mnie
      bawią chyba smile może dawno porządnego dreszczowca nie widziałam smile albo za duże
      oparcie mam w mężu tongue_outP pozdrawiam smile
    • alicja0000 Re: horrory w ciąży 22.10.08, 21:04
      ja oglądałam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka