Dodaj do ulubionych

co odpowiadacie wści...kim znajomy?

21.11.08, 09:22
Dziewczyny, pomóżcie. Ja sobie już nie potrafię z tym poradzić. Jestem z mężem 2,5 roku po ślubie, O dzidzie staramy się o 1,5 roku. Natrętni ludzie, znajomi, codziennie albo kilka razy dziennie na ulicy, w pracy, w sklepie słyszę od ludzi pytanie: a wy się stracie o dziecko? A wy kiedy? itd... Jest mi strasznie przykro, tym bardziej, że jestem po 2 wczesnych poronieniach. Jest to dla mnie tak intymne pytanie, jakby ktoś zaglądał mi pod kołdrę i pytał się czy się zabezpieczam z mężem
Przechodziłam już chyba wszystkie etapy odpowiadania. Poprze: kiedy da czas, albo: sory ale to intymne pytanie, nie wiem, narazie o tym nie myślimy itd itd. Mam teraz strasznie zły czas i jak się znowu ktoś pyta czuje jak się robię czerwona na twarzy, zażenowanie, złość i myśl a co cie to obchodzi. Nie lubię już nawet na zakupy chodzić, ostatnio w jednym sklepie spotkałam 4 osoby i każda z nich się pytała: no a kiedy wy? Raz się wkurzyłam i powiedziałam, że nie mogę mieć dzieci. Wtedy faktycznie głupio się tej osobie zrobiło.
Zdarza się również jak odpowiadam, że jeszcze nie wiem czy chce mieć dzieci : kazanie na temat, że nie mamy z czym zwlekać, że później to trudno, że ludzi młodzi to są teraz tacy czy owacy. Ja już nie mam siły. Nie chce mi się nawet z domu wychodzić, żeby tych ludzi nie spotykać.
Jak sobie z tym radzicie? Co odpowiadacie? Chciałabym odpowiedzieć coś żeby ta osoba, która się pyta czuła się zażenowana a nie ja. Ale nie chce być opryskliwa i nie miła.
Obserwuj wątek
    • abi19822 Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 09:41
      Weska rozumiem Cie bardzo... My z M staramy się już prawie 1,5 roku i też
      przeszliśmy te pytania. Powiem Ci że u nas najlepiej działa na takie pytanie
      odpowiedź że się staramy ale na razie nie ma, że nie wiemy czy możemy mieć
      dzieci.... owszem głupio się robi osobie pytającej, ale mam pewność że więcej
      nie zapyta!!!! Ważny jest też ton jakim to powiesz bo jeśli normalny a nie z
      żalem który ma się w sercu to atmosfera potem też jest ok. W rodzinie
      powiedzieliśmy chyba po ok 8 miesiącach starań że się staramy i nie wychodzi, od
      tamtej pory nie pytają a jak pojawi się ten temat to zapewniają o modlitwie.
      Wydaje mi się że tak jest dużo prościej!!!! Trzymaj się ciepło!!! Z całego serca
      życzę Ci dzidziusia!!!!!!!!!!!!!
    • carolinecat Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 09:42
      no to jest właśnie największy problem kobiet - wychowuje się nas tak, żebyśmy
      były miłe, nawet jak ktoś nam sprawia przykrość. masz rację, to są pytania o
      bardzo intymną sferę i w ogóle nie powinny mieć miejsca, ale żyjemy w takim, a
      nie innym społeczeństwie. powinnaś przede wszystkim chronić siebie i dać takim
      osobom do zrozumienia, że nie mają prawa o to pytać. w sumie jakie mają prawo,
      żeby wprawiać Cię w zakłopotanie? one nie przejmują się, czy nie są dla Ciebie
      niemiłe i nie sprawiają Ci przypadkiem przykrości.
      możesz z uśmiechem, ale stanowczo odpowiadać: to jest sprawa moja i męża (a jak
      ktoś już jest bardzo namolny dorzucić: ja Pani pod kołdrę nie zaglądam smile).
    • hoop_cola Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 09:45
      yyyh, co za ludziecrying

      odpowiedz ze juz jestes w ciązy i ze nie widac i juzsmile

      albo odpowiedz pytaniem z tej samej połki danej osobie:
      A czemu pani zyje moim życiem, czy ja panią pytam:
      - czy pani mąz wyleczył sie juz z prostaty
      - czy skonczyły sie panstwa problemy z bankiem/kredytem/itp
      - kiedy pani się odchudzi bo coś sie przytyło
      - gdzie sie pani strzygła, bo coś krzywo jakoś
      - itp

      albo z górbej rury: na razie nie chce dzieci bo sie boje ze beda takie jak pani nieznośne dzieciaki

      przyznam sie, ze nie miałabym problemów z opryskliwością, bo jak ktoś w buciorami wchodzi w moj swiat i moją intymność, to nie mam oporów i walę z grubej rury

      sciskam
      h_c
    • stelmaria Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 09:51
      mam tak samo jak ty, najgorzej jak jest jakiś zjazd rodzinny albo spotykam
      znajomą która jest szczęśliwe w ciąży, zaczynam sobie nie radzić z tymi
      odpowiedziami. Obecnie przyjęłam taktykę milczenia - słyszę pytanie i milczę
      siłując się na uśmiech i zmieniam temat. Tylko, że samo pytanie strasznie boli.
      Niestety musisz zrozumieć,że znajome, które zaszły w ciążę w pierwszym cyklu,
      rodzina, nie mają bladego pojęcia o takich problemach, myślą a co to za problem
      zrobić dziecko? rach ciach i już jest. I tu jest ten problem. Dlatego nie widzą
      niczego złego w zadawaniu takich pytań. To strasznie trudne, w moim przypadku
      milczenie jest najlepszym wyjściem żeby nie wybuchnąć.
      Trzymaj się na pewno kiedyś Ci się uda zafasolkować, głowa do góry.
    • uccellino Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 11:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=191&w=81181996&a=81181996
      Weska, na jakim etapie leczenia jestescie?
      • weska3 Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 12:23
        Od miesiąca zaczęłam leczenie w Provicie w Katowicach. Zmieniłam lekarza bo
        poprzedni(a chodziłam prywatnie do kilku) na ani jedne badania mnie nie
        skierowali, robili tylko w kółko USG. Teraz lekarka zleciła mi masę badań, w
        większości już jestem po nich. Oglądano mi w tym miesiącu owulacje i pęcherzyk
        ładnie rośnie i pęka. Więc obecnie czekam na miesiączkę. W poniedziałek będę się
        testować i mam kolejną wizytę u lekarza. Zobaczymy.
        • fabiankaa Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 13:19
          Weska, a "chłop" przebadany?
          Dobrze, ze zmienilas zwyklych ginów na profesjonalna klinike.
          Najgorzej to tracic czas u laików, ktorym sie wydaje, ze cos wiedza,
          albo co gorzej - udaja, ze wiedza wszystko. A tu mija cykl za
          cyklem, efektów nie widac, a frustracja rośnie.

          Powodzenia życze.
          • weska3 Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 13:42
            Chłop będzie się badał w poniedziałeksmile Na razie musieliśmy wykorzystać jego "robaczki" do innych celów wink
            A jeśli chodzi o tych lekarzy "małomiasteczkowych" boje się już, któremuś zaufać. Po dwóch poronieniach, żadnych nawet podstawowych badan mi nie zrobiono, usłyszałam tylko: ze zajść w ciąże to jak wyrzucić orzeł albo reszkę. Ja wyrzuciłam, 2 razy reszkę. Jakoś te słowa jak dzwon mi biją po głowie. Moim zdaniem to takie wnioski można wysunąć dopiero po zrobieniu badań, które pokazują, że wszystko w porządku.
    • fabiankaa Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 13:01
      "Kiedy bedzie czas - beda dzieci"
      "Kiedy Bóg da"
      "Kiedy nam sie zachce"
      "A co? Masz dośc swoich?"
      "Zajmij sie swoim życiem, baranie"
      "A co cie to obchodzi?"
      "TO sprawa moja i meza - chyba ze chcesz sie dolaczyc"

      CHamstwa i wscibstwa ludzi nie przeskoczysz. Ja staralam sie kilka
      lat i traktowalam te pytania jako norme. Nauczylam sie, ze COŚ
      trzeba ludziom odpowiedziec. Ale nie chcialam dawac im "satysfakcji"
      i pokazywac, ze ich pytanie mnie dotknelo. To byl moj mechanizm
      obronny. Wiec zazwyczaj odpowiadalam "jak przyjdzie odpowiedni czas".
      Staralam sie 4 lata.
      • mw144 Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 13:12
        Pozwolę sobie skorzystać przy okazji z Twojej ostatniej propozycjiwink
        A do autorki wątku: ja mam wrażenie, że tego typu pytania się nigdy
        nie kończą, jak będziesz miała jedno, to bedą pytali: A kiedy będzie
        następne?
        • fabiankaa Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 13:17

          mw144 napisała:

          > Pozwolę sobie skorzystać przy okazji z Twojej ostatniej
          propozycjiwink
          > A do autorki wątku: ja mam wrażenie, że tego typu pytania się
          nigdy
          > nie kończą, jak będziesz miała jedno, to bedą pytali: A kiedy
          będzie
          > następne?

          Dokladnie tak. Ja juz tak mam. Córka ma niecałe poltora roku,
          staralismy sie o nia 4 lata, a juz ludzie pytaja "kiedy nastepne?".
          Tak jakby to jakas fabryka byla.
          • kiniox Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 14:01
            A jak będzie drugie, to zaczną wam "radzić", żebyście już nie robili
            trzeciego. To się _naprwadę_ nigdy nie kończy.
      • weska3 Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 13:37
        Mi również najbardziej się podoba ostatnia wypowiedź i z niej skorzystam smile "TO sprawa moja i meza - chyba ze chcesz sie dolaczyc". HAHAHA Fajne smile
    • mama-ola Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 14:33
      Współczuję sad To musi być przykre sad
      Najlepiej chyba "trzymać twarz" i mówić, że się nie chce?
      Ech, "urok" małej miejscowości sad
      • fabiankaa Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 14:45

        mama-ola napisała:

        > Współczuję sad To musi być przykre sad
        > Najlepiej chyba "trzymać twarz" i mówić, że się nie chce?

        oj, zdecydowanie nie. To dopiero buudzi ciekawosc - "a dlaczego?
        czemu? przeciez KAZDY chce miec dziecko. A wasze na pewno bedzie
        takie sliczne.. dlaczego nie chcecie miec dzieci? a moze twoj maz
        strzela slepakami? a moze poklociliscie sie? wiem, ma kochanke..
        albo lepiej - jest gejem..."

        Lepiej mowic, ze "w swoim czasie"... bo bezdzietnosc to w Polsce
        jednak kuriozum i rzadko bywa zrozumiana.

        > Ech, "urok" małej miejscowości sad

        Mysle, ze i w Warszawie i w Krakowie wscibstwo ludzi jest takie samo.
    • zmyrena Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 21.11.08, 15:07
      Jak pytał mężczyzna, pytałam go od razu, czy chce nam pomóc, jak kobieta - że
      wszystko w swoim czasie albo jak Bóg da.
      Wkurzające są takie pytania, ale można się też odwdzięczyć, zapytując natręta,
      kiedy on/ona zamierza mieć dziecko.
      • abi19822 do Weski 21.11.08, 20:07
        Pisałaś że leczysz się w Provicie w Katowicach, ja z mężem zapisałam się tam na
        pierwszą wizytę. Czy możesz napisać jak ona przebiega, jak do niej się
        przygotować i w ogóle jakie są Twoje odczucia jeśli chodzi o tą klinikę? Znasz
        kogoś kto się tam leczył i im się udało? do jakiego lekarza chodzisz?
        Przepraszam Cię za tyle pytań ale naprawdę się denerwujemy tą wizytą , a mamy ją
        w środę... dziękuję i pozdrawiam!!!
        • weska3 Re: do Weski 22.11.08, 10:36
          Na pierwszej wizycie jest bardzo długi wywiad twój i męża. Wszystkie przebyte choroby, zabierz ze sobą wszelkie badania jakie miałaś do tej pory robione. Lekarz Cię zbada, zrobi USG i w zależności od twojej historii choroby dobierze badania jakie musisz przeprowadzić i sposob leczenia. Mąż też będzie musiał się przebadać ale nie na 1 wizycie. A jaki lekarz będzie twoim prowadzącym? Ja leczę się u Pani dr Biernat. Jak dla mnie wspaniała lekarka, dokładna, długo i dokładnie tłumaczy wszystko, wspiera na duchu i od razu widać po pierwszej wizycie jej profesjonalizm. Ja byłam pod ogromnym wrażeniem, poniewaz jak do tej pory chodziłam prywatnie do lekarzy, traktowali mnie przedmiotowo. Jakby chcieli krzyknąć: nastepna!
          Klinika również jest sympatyczna. Miłe pielęgniarki, recepcjonistki. Taki "domowy" klimat wink Jedyny mankament to to, że przy rejestracji dopytują się np. co będzie robione na następnej wizycie, albo: jakie badania miała pani robione, a ludzie siedzą za plecami. Największy mieliśmy problem umówić męża na badanie. W końcu doszliśmy do wniosku, ze zrobimy się telefonicznie.
          Z tego co wiem, wielu pacjentkom się tam udało. Zresztą to widać, bo chodzą tam dumne przyszłe mamusie z brzuszkami smile A ja myślę, kiedy to ja w końcu będę taka dumna? smile
          Nic się nie martw, ja mi przed 1 wizytą z nerwów ręce się pociły. Teraz wiem, że nie potrzebnie. Bardzo dużo daje wsparcie psychiczne lekarza. A taka jest Pani dr Biernat.
          Głowa do góry, pozdrawiam smile))
          • abi19822 Re: do Weski 22.11.08, 19:50
            Weska bardzo Ci dziękuję za odpowiedź!!!!! Uspokoiłaś mniesmile dalej się denerwuję
            ale już dużo mniej!!! My jesteśmy zapisani do dr. Tomasz Orlińskiego- wiesz coś
            o nim? Umawiałam nas przez telefon, powiedzieli mi że on ma najbliższy wolny
            termin, ale i tak czekaliśmy na wizytę prawie miesiąc... Trzymam za Was i nas
            kciukismile powodzenia!!!! pozdrawiamsmile
            • weska3 Re: do Weski 24.11.08, 19:16
              Niestety nie znam tego lekarza. Ale myślę, że jak klinika jest na poziomie to każdy lekarz jest tam profesjonalistą. Ja również życzę powodzenia i trzymam kciuki smileKiedy widzę tyle par czekających w poczekalni, jestem spokojniejsza, że nie jestem sama ze swoim problemem i tym bardziej mam więcej siły i wiary, że się uda.
              Tobie również tego życzęsmile) Pozdrawiam
    • afrikana Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 22.11.08, 01:24
      Mnie zawsze wkurzali ludzie, którzy bez przerwy pytali - no to kiedy
      ślub ? To ja z usmiechem na twarzy odpowiadałam, ze jak wejdziemy do
      Uniismile) A TY odpowiadaj, ze jak wejdziemy do strefy EurowinkTo pewnie
      potrwa jeszcze kilka latsmile
      Pozdro.
    • mmda4o Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 22.11.08, 09:19
      Życzę wytrwałości w odpieraniu ataków twojego otoczenia.Może już niedługo uda
      wam się zajść w ciążę .Wtedy trzeba będzie przygotować się na zaczepki typu
      :"nie dosyć,że starali się tak długo to jeszcze córka im się trafiła"-znam
      takich prymitywnych....
      • jmama Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 22.11.08, 10:25
        Ja nie miałam problemów z zajściem w ciążę i zaszłam 2 m-ce po
        slubie bo oboje tego chcieliśmy i usłyszałam, że świadomie i bez
        tzw. wpadki to zachodzi się w ciąże 3 lata po ślubiesmile Natomiast jak
        powiedziliśmy teściowej, że ponownie jestem w ciąży- chciałam
        różnice 3 lat i udało się- to po moim wyjściu spytała mojego męża
        czy wpadliśmy.
        Tak więc nieważne czy zajdziesz w ciąże czy nie, nie ominą Cię
        głupie pytania i komentarze.
        Poza tym pewnie też zauważyłyście, że człowiek zawsze musi sie
        tłumaczyć, że chciał mieć dzieko i dlatego jest w ciąży. To juz
        paranoja, ale jak od razu nie powiesz, że chciałaś dziecko to możesz
        byc pewna, że takie będzie nastepne pytanie.
    • kaamilka Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 23.11.08, 11:30
      mam jedną odpowiedź: ja już naprawdę nie wiem skąd się biorą dzieci, bo na pewno
      nie z seksu! wink
      to ucina wszelkie pytania i jest ok
    • martuszkaw Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 23.11.08, 12:21
      Kurcze, my mamy w rodzinie taką namolną ciotkę, która moją 35 letnią kuzynkę
      zawsze pyta o ślub, mimo, że dziewczynie zwyczajnie się w życu nie układa i
      raczej już panną młodą nie będzie. Mnie pewnego razu przy stole podczas
      rodzinnego obiadu zapytała o ciążę (o pierwsze dziecko się starałam i wrażliwa
      byłam na tego typu zaczepki). Nerwy mi puściły i wypaliłam - a jak tam cioci
      menopauza, uderzenia gorąca już cioci nie dokuczają. Brat się zakrzusił, a cisza
      trwała do drugiego dania, mama błagalnym wzrokiem prosiła, żebym się już
      przypadkiem nie odzywała, ale przynajmniej ulgę poczułam.
    • weska3 Re: co odpowiadacie wści...kim znajomy? 24.11.08, 19:09
      Dziękuje wszystkim za odpowiedzi i wsparcie. Doszłam do wniosku, że macie racje. Jak skończą się te pytania to zaczną inne. I tak w kółko. Więc będę teraz odpowiadać z uśmiechem na twarzy zawsze żartem i zadawać również intymne pytania osobie pytającej.
      Pozdrawiam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka