weska3
21.11.08, 09:22
Dziewczyny, pomóżcie. Ja sobie już nie potrafię z tym poradzić. Jestem z mężem 2,5 roku po ślubie, O dzidzie staramy się o 1,5 roku. Natrętni ludzie, znajomi, codziennie albo kilka razy dziennie na ulicy, w pracy, w sklepie słyszę od ludzi pytanie: a wy się stracie o dziecko? A wy kiedy? itd... Jest mi strasznie przykro, tym bardziej, że jestem po 2 wczesnych poronieniach. Jest to dla mnie tak intymne pytanie, jakby ktoś zaglądał mi pod kołdrę i pytał się czy się zabezpieczam z mężem
Przechodziłam już chyba wszystkie etapy odpowiadania. Poprze: kiedy da czas, albo: sory ale to intymne pytanie, nie wiem, narazie o tym nie myślimy itd itd. Mam teraz strasznie zły czas i jak się znowu ktoś pyta czuje jak się robię czerwona na twarzy, zażenowanie, złość i myśl a co cie to obchodzi. Nie lubię już nawet na zakupy chodzić, ostatnio w jednym sklepie spotkałam 4 osoby i każda z nich się pytała: no a kiedy wy? Raz się wkurzyłam i powiedziałam, że nie mogę mieć dzieci. Wtedy faktycznie głupio się tej osobie zrobiło.
Zdarza się również jak odpowiadam, że jeszcze nie wiem czy chce mieć dzieci : kazanie na temat, że nie mamy z czym zwlekać, że później to trudno, że ludzi młodzi to są teraz tacy czy owacy. Ja już nie mam siły. Nie chce mi się nawet z domu wychodzić, żeby tych ludzi nie spotykać.
Jak sobie z tym radzicie? Co odpowiadacie? Chciałabym odpowiedzieć coś żeby ta osoba, która się pyta czuła się zażenowana a nie ja. Ale nie chce być opryskliwa i nie miła.