Czy dobrze kojarzę, że dowodem przebytej owulacji jest wyższa temperatura
utrzymująca się przez co najmniej 3 dni? Czy 2 dni to za mało? Moja
temperatura wzrosła jednego dnia dość znacznie. Równie wysoka była następnego
dnia, po czym kolejnego ranka spadła do wartości "sprzed owulacji" i tak już
została. Czy był to cykl bezowulacyjny?

Od kilku miesięcy biorę
clostilbegyl (miałam wtórne zatrzymanie miesiączki, ale teraz wszystko niby
wróciło do normy).