Dodaj do ulubionych

Trzeci ciaza - nadzieje i obawy

07.08.09, 22:48
Ja bardzo sie ciesze, ze juz niedlugo moja rodzinka powiekszy sie o
kolejnego potomka. Nadzieje mam, ze dam sobie wzorowo rade, a z
drugiej strony obawiam sie, ze nie podolam...szczegolnie, ze moj
najmlodszy syn bedzie mial dokladnie roczek, kiedy jego siostrzyczka
badz braciszek przyjda na swiat.
A jak to u Was jest badz bylo?? Czy macie podobne doswiadczenia,
nadzieje badz tez obawy??
Obserwuj wątek
    • sylwusiasr Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 31.08.09, 16:34
      wiesz ja jakoś nie mam zmartwień czy dam sobie radę czy nie ale
      jestem jak narazie szczęśliwa mamuśka mam syna 11 lat i drugiego 6
      lat a w pazdzierniku przyjdzie na świat CORECZKA i tak bardzo się
      cieszymy wszyscy POWODZENIA
      • 3.mamuska Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 03.09.09, 22:49
        Pewnie, że dasz radę, ja mam trzech wspaniałych synów i wiem, że jeśli świadomie
        rodzi się dzieci i kocha się je ponad wszystko, to pojawienie się ich na świecie
        daje tyle energii, że można góry przenosić. Mój starszy synek też miał niewiele
        ponad rok kiedy na świecie pojawił się jego braciszek, zajmowałam się nimi
        najlepiej jak umiałam i nie narzekałam, bo nie było powodów, wiele razy
        słyszałam od znajomych, że mnie podziwiają i wtedy zastanawiał się za co?
        Przecież zajmowałam się tylko swoimi dziećmi. Teraz mam trzecie maleństwo,
        starsi chłopcy chodzą do przedszkola i też sobie radzimy, bo jak powiadają "w
        grupie siła". Powodzenia smile
    • wysokieobcasy7 Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 03.09.09, 23:55
      3.mamuska ale mi zaimponowalas swoja odpowiedzia!!!! pieknie
      napisalas- jak sie rodzi z milosci i chce sie tego...
      ja wlasnie dzis wieczorkiem odkrylam (zrobilam test 3 godz temu!!)
      iz bede miala trzecie malenstwo (boze nadal nie powiedzilam jeszce
      mezowi!! nie moge w to uwierzyc! jestem w szoku wink) i tez sie boje
      jak autorka tego watku...
      czy podolam a glownie czy donosze ciaze bo bieganie wokol dwojki to
      juz nie jest to samo co lezenie przy pierwszym i odpoczywanie kiedy
      sie chce...

      boje si ez ewysilek fizyczny sie na dziecku zle odbije.. boje sie..
      ugh nie bede wymieniac..

      ale ogromnei si eciesze bo dziecko swiadomie poczynalismy wink) i
      bardzo bardoz chcemy miec trzecie.

      Mamy starsza coreczke 3 latka i 3 mce, synka roczek i 2 mce i teraz
      termin na Maj 2010. Czy podolam z trzema maluszkami wszystkie
      ponizej 5 roku zycia?? postaram sie! dziekuje 3.mamuska.

      napisz cos jeszzce czy bylo ci ciezko/ latwo na poczatku... dziekuje
      Ewa
      • trixie-hope Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 04.09.09, 05:57
        Wysokieobcasy7
        My zaczynamy starania o 3 maluszka. Mam dwóch synków w wieku 6i3
        lata.
        Tak jak Ty mam mnóśtwo dylematów. Praca, pieniążki,czas dla męża,
        siebie.Co z organizacją logistyczną? I takich pytań jeszcze
        tysiące...
        Przypominam sobie jak to było z drugim. Te same pytania i
        wątpliwości na które realnie nie było miejsca bo gdy dziecko
        przyjdzie na świat to po prostu nowa rzeczywistość styka się z
        naszym życiem, dociera przez pewien czas i płynie dalej.
        Będzie dobrze.Dasz sobie ze wszystkim radę. Zobaczysz.
        Jak długo trwały Wasze starania?
        • trixie-hope Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 04.09.09, 06:03
          trixie-hope napisała:

          > Wysokieobcasy7
          > My zaczynamy starania o 3 maluszka. Mam dwóch synków w wieku 6i3
          > lata.
          > Tak jak Ty mam mnóśtwo dylematów. Praca, pieniążki,czas dla męża,
          > siebie.Co z organizacją logistyczną? I takich pytań jeszcze
          > tysiące...
          > Przypominam sobie jak to było z drugim. Te same pytania i
          > wątpliwości na które realnie nie było miejsca bo gdy dziecko
          > przyjdzie na świat to po prostu nowa rzeczywistość styka się z
          > naszym życiem, dociera przez pewien czas i płynie dalej.
          > Będzie dobrze.Dasz sobie ze wszystkim radę. Zobaczysz.
          > Jak długo trwały Wasze starania?
          Zapomniałam o najważniejszym. GRATULACJE!!!smile
      • 3.mamuska Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 04.09.09, 10:07
        Gratuluje Ci serdecznie i trzymam mocno kciuki, bo wiem i jeszcze dobrze
        pamiętam ile trudu ode mnie wymagała ta moja trzecia ciąża. W zasadzie to od 7
        do 20 tyg. leżałam, w tym dwa razy w szpitalu bo miałam plamienia i krwawienia,
        spowodowane tym, że wcześniej miałam dwa razy cc, porobiły się zrosty, do tego
        krwiak, bo przed samymi Świętami Bożego Narodzenia poślizgnęłam się i
        przewróciłam, nie było łatwo. Wiele obowiązków spadło na męża, poranne ubieranie
        chłopców i karmienie, wożenie do przedszkola, potem odbieranie, odwiedzanie mnie
        jeszcze w szpitalu. Ale cały czas wierzyliśmy, że będzie dobrze i że damy radę,
        kiedy mnie zaczynało brakować nadziei mąż mnie wspierał, kiedy jemu, ja zawsze
        znalazłam dobre słowo. Kiedy jednak zaczął się 23 tydz. i było widać poprawę, ja
        też mogłam już swobodniej wychodzić z domu (oczywiście nie było mowy o dźwiganiu
        czegokolwiek i robieniu jakiś pieszych maratonów)ale zawsze nie było to ciągłe
        siedzenie w domu, mogłam już sama zawieść chłopców do przedszkola, odebrać,
        przygotować coś do jedzenia, chociaż włączyć pralkę, czy zmywarkę. I w zasadzie
        od tej pory czas poleciał mi już bardzo szybko, za nim się obejrzałam był koniec
        lipca i szłam do szpitala. Urodziłam zdrowiutkiego, ślicznego synka, na punkcie
        którego starsi bracia i mąż po prostu oszaleli. Mąż go kapie, najstarszy synek,
        zawsze przygotowuje ubranka, a średni pieluszki i chusteczki, a ja jak to kiedyś
        powiedział mój lekarz jestem królową matką smile I mogę powiedzieć z zupełną
        świadomością, że jestem szczęśliwa, a kiedy patrzę na mojego maleńkiego Jasia,
        to czasami trudno mi aż powstrzymać łzy wzruszenia. Trzymam za Ciebie kciuki i
        życzę wiele, wiele zdrowia i sił nie ukrywam będą potrzebne, ale wiara czyni
        cuda, pozdrawiam cieplutko
    • wysokieobcasy7 Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 05.09.09, 12:50
      3.mamuska przeczytalam twoja odpowiedz i sie poryczalam... jak
      pieknie napisalas... ja tez jakos tak wierze ze w trojce jest wielka
      sila.
      znam kilka kobiet ktore maja trojke dziecii zawsze wydaja mi si eone
      b silne i pewne siebie. Ja zawsze wierzylam ze bede mama trojki
      tylko tak jak piszesz- sama realizacja (czyt ciaza) jest ciezkim
      przezyciem...
      na razie pozostaje optymistyczna choc maz wlasnie wyszedl na spacer
      z dwojak abym troche dom oporzadzila a ja chodze z kata w kat i
      sobie poplakuje i na internecie siedze.. jakbym sie rozklejala..
      boze drogi a ja musze byc silna dla mojej obecnej dwojeczki.. ni
      ejest latwo ale sama tego chcialam i nie zamienilabym tego na nic w
      swiecie!

      w jakim wieku sa twoi chlopcy teraz? dzieki za wsparcie bardzo Ewa
      • juleg Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 05.09.09, 16:35
        U mnie też pełno obaw (10tc), ale tak jak napisała 3.mamuska kobieta ma jakąś
        energię z kosmosu, opiekując się ukochanymi dziećmi, ja też mam ruchliwych
        synków i zapanować nad nimi, z nimi ugotować obiad, sprzątać to wyzwanie a
        jednak działam i daję radę, choć czasem muszę sobie pokrzyczeć w przestrzeń wink
        jestem pewna, że damy radę, najważniejsze, żeby dzieci były zdrowesmile Znalazłam
        kiedyś fajne forum forum.gazeta.pl/forum/f,49913,Trojkowo.html
        trójkowesmile ale jakoś cicho u nich jest, może razem wniesiemy tam życie?smile
        • 3.mamuska Trójkowe forum 06.09.09, 20:43
          Fajne to forum i też myślę, aby wnieść tam więcej życia, choć z drugiej strony
          nie dziwię się, że jest tam tak spokojnie, bo przy trójce znaleźć trochę wolnego
          czasu, to już sztuka smile
      • 3.mamuska Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 06.09.09, 20:42
        Hej, w końcu znalazłam chwilę, aby usiąść przy komputerze, weekend pochłania
        zawsze mnóstwo mojego czasu, zakupy, obiad i kawa u jednych rodziców, u drugich
        i tak czas ucieka. Wysokieobcasy7, miło mi że mogę ci jakość pomóc, jeśli tylko
        będziesz miała ochotę to możemy zawsze sobie popisać, bo gg przy mojej "armii"
        nie wchodzi w gręsmile. Odpowiadam na Twoje pytanie moi chłopcy są w wieku 4 i 3
        latka oraz 5,5 tygodnia. Rozumiem Twoje obawy, przy pierwszym dziecku raczej ich
        się nie ma, przy drugim już trochę, a przy trzecim sporo więcej. Mnie też zdarza
        się zastanawiać jak to będzie za kilka lat, kiedy chłopcy pójdą do szkoły, na
        studia, ale jak na razie staram się żyć chwilą. Najważniejsze, że oboje z mężem
        mamy w miarę dobra, stałą pracę,nie najgorzej płatną, choć wiadomo czasy mało
        stabilne, a kredyt mieszkaniowy trzeba spłacać, ale czy warto zadręczać się na
        zapas? Dla mnie zawsze najważniejsze jest abyśmy byli zdrowi i zgodni ze sobą,
        wtedy zawsze znajdzie się na wszystko sposób smile, powodzenia i wiele optymizmu Basia
    • wysokieobcasy7 Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 10.09.09, 00:01
      dziekuje Basiu ale ty masz w sobie sil! Malutkich masz tych synkow,
      to bedzie podobie jak u mnie jesli dotrwam do maja wink czyli prawie
      4 latka, prawie 2 latka i noworodek ;-00
      Mowia iz trojka dzieciaczkow ponizej 5 roku zycia to jedno z
      najwiekszych wyzwan jakie moze wziasc na siebie kobieta chociaz ty
      tak nie brzmisz wink)

      Jak radzilas sobie psych podczas ciazy z faktem ze musialas siedziec
      w domu (szpitalu!) a dwojka synkow chciala zyc aktywnie tak jak
      dotad??
      Ja mam wlasnie z tym problem. z natury jestem b aktywna i non-stop
      im/ nam wymyslam jakies fajne miejsca gdzie chodzimy/ rowery/ parki/
      hustawki/ farmy zwierzat itd a teraz musze zwolnic i to jest takie
      ciezkie... Tlumacze sobie ze to dla dobra maluszka w brzuszku
      (chociaz tlumaczyc naprawde nie musze bo zmeczenie jest tak
      wszechogarniajace w tym pierwszym trymestrze ze po prostu padam juz
      w polowie dnia!!).

      A zatem psychicznie chce a fizycznie nie moge i to bardzo trudne do
      pogodzenia.

      Swietne to porownanie z krolowa matka... chociaz u nas chyba jednak
      tak nie bedzie z mezem wracajacym do domu o 21/ 22 i dwulatkiem wink)
      ale o tym jeszcze nie mysle. skupiam sie calkowicie na tym aby
      donosic. dziekuje pa Ewa
    • wysokieobcasy7 Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 10.09.09, 00:02
      PS Basiu mialam cie zapytac- co jeszcez robisz na forum 'W
      oczekiwaniu'?? przeciez juz nie oczekujesz (chyba...)? wink))
      • 3.mamuska Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 10.09.09, 12:55
        Nigdy nie mówię nigdy z tym oczekiwaniemwink, wpadam tutaj tak z przyzwyczajenia,
        a z drugiej strony zawsze można tutaj "spotkać" fajne dziewczyny, a mnie odkąd
        jestem w domu najbardziej brakuje rozmów z ludźmi, w pracy rozmawiałam z ich
        mnóstwem, a teraz tylko mąż, dzieci i rodzina, a ileż można mówić z mamą o
        zaprawianiu śliwek, czy z teściową o robieniu bigosu smilePytasz się mnie jak sobie
        radziłam w ciąży, można powiedzieć, że miałam to "szczęście", że chłopcy
        chodzili do przedszkola i żłobka, wiedziałam, że są w dobrym miejscu i maja
        właściwą opiekę. Mój mąż na całe szczęście, też pracuje w jakiś bardziej
        ludzkich godzinach 8-16, a więc popołudniu, kiedy dzieciaczki były w domu mogłam
        zawsze liczyć na jego pomoc. Wiem, że u Ciebie jest inaczej, ale zobaczysz te
        ciężkie dni szybko miną, ani się nie obejrzysz, a brzuszek się powiększy i
        będziesz czuła się lepiej, a na razie może myślałaś o poproszeniu kogoś
        bliskiego z rodziny o pomoc? Nie wiem jaka jest Twoja sytuacja, ale może
        dziadkowie, albo jakaś ciocia, znajoma mogłaby chociaż 2 godzinki dziennie
        poświęcić Twoim dzieciaczkom, Ty byś mogła sobie wtedy chociaż trochę odpocząć,
        a to ważne zwłaszcza na początku. W moim przypadku tak czasami było, ale moja
        rodzina cała mieszka w jednym mieście, więc nie było problemu. Pozdrawiam Cię
        cieplutko i twoje dzieciaczki, oczywiście razem z tym w brzuszku, dbaj o nie smile
        • wysokieobcasy7 Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 11.09.09, 23:40
          Dziekuje Basiu (mam nadzieje ze autorka postu nie ma nic przeciwko
          ze tak sobie piszemy ale w koncu to jest na temat bo obawy i obawy ;-
          ) ale ty jestes pomocna i taka ciepla. Bardoz ci dziekuje ze
          wsparcie..

          Zazdroszcze ci tej twojej calej rodziny w jednym miescie, mam i cioc
          dookola.. bardoz za tym tesknie zwl teraz jak zalozylam rodzine. Ja
          niestety/ stety wink od 12 lat mieszkam w londynie wiec najblizsza
          rodzina o tysiace km oddalona ;-(( Mama czasem przyjedzie ale na
          krotko.
          Rodzina mojego meza mieszka w UK ale ok 2 godzin od nas i niestety
          nie jest specjalnie pomocna, wrecz przeciwnie- niedzielne herbatki
          na 2 godziny raz na 2 mce to max!
          Moj maz pracuje w dobrej mdzn firmie ale niestety godziny pracy sa
          beznadziejne tj czesto zostaje do 21/ 22/ nawet polnocy. czasami az
          chce misie plakac ile trzeba sie poswiecic aby gdzies profesjonalnie
          zajsc. na razie do konca 2010 nie mamy wyboru bo do wtedy ma
          podpisany kontrakt.
          itd itd moglabym jeszce pisac i pisac i marudzic ale nie o to
          chodzi.

          Nauczylam sie juz z tym wszystkim zyc, teraz tylko musze nauczyc sie
          jeszcze jakos w to wszystko wkrecic maluszka. boje sie ak sobie sama
          z tym wszystkim poradze ale ja uwielbiam wyzwania choc zdrowie i
          szzcescie dzieci jest czyms co traktuje nadzwyczaj powaznie i nie
          chcialabym z niczym ryzykowac jesli nie musze...

          Basiu chcialam cie zapytac- czy twoja dwojka (a zwlaszcza mam na
          mysli to pierworodne bo wiadomo ono zawsze pierwsze jednak bylo)
          zazdrosna troche byla o trzecie malenstwo jak sie urodzilo??
          Troche sie tego boje (obawy!!) pomimo iz moja corka juz teraz
          starsza jest i wiele wiecej rozumie niz jak sie synek urodzil ale
          mimo wszystko wiem iz bedzie ja to troche kosztowalo...

          Ide spac bo jestem tak padnieta iz widze potrojnie (juz wink) pa
          Ewa
    • delfinela Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 12.09.09, 16:52
      Witam, nie sądzilam ze znajde na forum mamuski ktore mają już dwoje
      i oczekują trzeciego dzidziusia. Dziewczyny przylaczam sie do Was.
      Mam dwoch synów, a teraz oczekuje trzeciego dziecka - termin mam
      dopiero na maj. Na dwie kreseczki na tescie czekalam caly rok.
      Bardzo się cieszę z tej ciąży. Pozdrawaim trójkowe mamy.
      • wysokieobcasy7 Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 12.09.09, 20:09
        No to witamy delfinela! A w jakim wieku masz synkow?
        Ja tez mam termin na maj! na 3 maja wg moich na razie obliczen wink)
        Ewa
        • juleg Re: Trzeci ciaza - nadzieje i obawy 12.09.09, 20:50
          O dziewczyny to mamy terminy blisko siebiebig_grin ja kwiecień, mam również dwóch
          synków przekochanych a w poniedziałek pierwsze USGsmile
          Jeżeli chodzi o zazdrość to martwię się o młodszego, bo starszak sam mnie
          namawiał na dzidziusiawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka