Dodaj do ulubionych

samotna matka a przedszkole

13.03.12, 14:59
byłam dziś w przedszkolu pytać o przyjęcia i mnie zatkało. pani mi mówi że muszę przynieść dokument potwierdzający to że samotnie wychowuje dziecko np. akt zgonu męża lub wyrok sądu.
na moje stwierdzenie że sama wychowuje ale ojciec je uznał i ma wszelkie prawa pani opowiedziała że będzie dziecko brane pod uwagę w rekrutacji jak dziecko z pełnej rodziny normalnie super. tylko że ja nie pracuje (legalnie) bo zajmuje się dzieckiem nie mam je z kim zostawić na tak długo a mam mieć pieczątkę z zakładu pracy bo inaczej dziecko będzie brane pod uwage dopiero po dzieciach rodziców pracujących pomijając fakt że nie wiem gdzie pracuje ojciec czy pracuje legalnie. normalnie ręce opadają pomoc dla samotnych matek super
Obserwuj wątek
    • aura1508 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 15:26
      Przykro, że zostałaś tak potraktowana ale popatrz na to z drugiej strony....
      Znam w Warszawie kilka przedszkoli, gdzie większość dzieci przyjętych jest właśnie z powodu "samotnych" matek. Czyli takich, które żyją w nieformalnym związku, prowadzą z partnerem wspólne gospodarstwo a zmiana stanu małżeńskiego nie dałaby możliwości przyjęcia dziecka do przedszkola i odebrałaby inne "samotne" przywileje. To nieuczciwe, prawda? Prawda.
      Dlatego też wprowadzono w niektórych przedszkolach taki zapis, że samotność matki trzeba jakoś udokumentować. Uważam, że dobrze zrobiono.
      Nie poradzę ci co zrobić bo nie mam pojęcia ale uważam, że wreszcie jakieś normalne przedszkole przeprowadza uczciwie rekrutację.
    • anna090481 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 15:32
      wystarczy że przyniesiesz zaswiadczenie o alimentach.
      to również świadczy że jestes samotną matka.
    • aagnes Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 16:16
      Coz, jezeli to prawda co piszesz to jestes jedna z wielu zapewne "ofiar" nagonki przemądrych mamusiek z watku obok. To sie nazywa wylewanie dziecka z kapielą, zeby uzyc kulturalnego stwierdzenia, idz tam teraz i ladnie podziekuj, leniwym panienkom zazwyczaj niepracujacym, ktore pozybwaja sie dziecka na pol dnia zeby obiad ugotowac.
      • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 16:48
        Ja się dołączam do "klubu ofiar". Samotnie wychowuję dziecko, żądnej rodziny pomocy, nic, ojciec je uznał i wyrokiem sądu płaci alimenty ale nic poza tym, z dzieckiem ma sporadyczny (i raczej wymuszony przez babcię) kontakt. Nie wiem czy się Synek dostanie do przedszkola (pracuję na pełen etat, dziecko jest w prywatnym żłobku do państwowego się nie dostał, nie stać mnie na ten żłobek mam już kilka tysięcy długów na opłacanie comiesięczne żłobka). Czuję się "wykorzystana" przez kłamiące ściemniajace baby bez sumienia!
        Ale rozmawiałam z dyrektorką jednego z okolicznych przedszkoli i powiedziała, że uznaje wyrok sądu o alimentach. Chociaż tyle...
        • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 18:01
          Ja mam wrażenie że żyję w alternatywnej rzeczywistości - Ty jesteś z Warszawy, prawda? Na papierach rekrutacyjnych w formach udokumentowania samotności jest u nas "oświadczenie rodzica". Ja w zeszłym roku złożyłam oświadczenie do dokumentów, zostało uzwględnione oczywiście. Syn się dostał.

          • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 18:21
            Jestem z Warszawy, może być oświadczenie, jasne, napiszę. Ale oświadczenie takie - jestem niemal pewna - napiszę także ze 100 pseudo-samotnych matek. Dołączając do papierów wyrok ws alimentów mam nadzieję stać się bardziej wiarygodną samotną mamą niż te z samych oświadczeń pseudo-samotne. Kurcze, tez mi się to nie podoba, że ja w takiej sytuacji i muszę udowadniać swoją uczciwość na siłę, ale niestety takie są realia sad

            PS: a w jakiej dzielnicy się dostał Syn? Tak z ciekawości.
            • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 18:23
              Żoliborz, bardzo oblegane przedszkole

              • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 20:47
                wrzesniowamama07 napisała:

                > Żoliborz, bardzo oblegane przedszkole

                Dzięki. Z ciekawości pytałam. Mam nadzieję, że nam też się uda, chociaż przy tym chorym systemie, braku miejsc i pseudo-samotnych to wszystko się może zdarzyć uncertain
    • madlaine Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 16:52
      A gdzie takie uczciwe przedszkole jest? Ja jestem mężatką i jestem zła na pseudo samotne matki, współczuję Tobie bo mężatki i samotne matki naprawdę przez to mają gorzej.
    • klubgogo Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 17:49
      Dziecko uznane to dziecko tożsame z dzieckiem ze związku małżeńskiego, nic tu nie zmienisz.
      • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 18:03
        nieprawda. Dziecko uznane nie jest tożsame z dzieckiem ze związku małżeńskiego. Chyba że uchwała rady gminy jest aktem wyższego rzędu niż ustawy stanowione przez Sejm - w tym ordynacja podatkowa, która stanowi że samotnym rodzicem jest m.in. panna wychowująca dziecko. Bez precyzowania, czy uznane, czy nieuznane.

        Aż mi się chce zrobić raban w tej sprawie, zupełnie pro bono, bo my już od roku w przedszkolu...
        • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 18:23
          wrzesniowamama07 napisała:

          > nieprawda. Dziecko uznane nie jest tożsame z dzieckiem ze związku małżeńskiego.
          > Chyba że uchwała rady gminy jest aktem wyższego rzędu niż ustawy stanowione pr
          > zez Sejm - w tym ordynacja podatkowa, która stanowi że samotnym rodzicem jest m
          > .in. panna wychowująca dziecko. Bez precyzowania, czy uznane, czy nieuznane.


          Dokładnie tak.
          Czyli że niby co, uznał ojciec po urodzeniu, potem zniknął z naszego życia, płaci (pokrywające 1/4 podstawowych potrzeb dziecka) alimenty, nie jest obecny w życiu dziecka ani moim, nie zostaje z chorym dzieckiem w domu, nie interesuje go nawet do którego przedszkola syn pójdzie i czy w ogóle pójdzie. To Też jest tożsame? He he he...
          • kajluna84 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 19:35
            hej.. u mnie bylo tak ze wystarczyl wyrok z alimentami i moje oswiadczenie... pani jeszcze zapytala czy tata ma zabrane prawa rodzicielskie.. powiedzialam ze nie.. to czy moglby przyjechac i podpisac wniosek o przyjecie do przedszkola... powiedzialam ze sie spytam i pewnie przyjedzie.. bo nie mamy jakis wielkich problemow komunikacyjnych, a ona na to ze jak beda z tym problemy to tez jakas ten wniosek przejdzie bez jego podpisow... u nas jest tak... mieszkamy osobno.. ja na razie nie pracuje..chce isc jak mlody pojdzie do przedszkola.. jest jeszcze starszy syn. tata placi alimenty ale spotyka sie z nimi zadko.. nie ze wzgledu na niechcenie a prace.. i wiem ze nie uchyla sie od tego bo mu sie nie chce.. jak bylismy razem tez tak bylo.. chce na jakotakim poziomie utrzymac dzieci..wiec cos za cos.. wiec wiem ze jedne z matek powiedzia ze tak naprawde nie jestem samotna bo ojciec pomaga finansowo.. placi alimenty..codzinnie jest kontakt telefoniczny z dziecmi.. a jak potrzeba jakiegos wsparcia finansowego... np wycieczka starszego.. jakis wiekszy zakup np. ubran zimowych to tez bez problemu daje.. tylko ze to ja jestem z dziecmi 24 h, ja sie nimi opiekuje, ja jestem gdy sa chodzy.. to ja bede brala zwolnienia.. ja chodze na wywiadowki, odwoze przywoze z zajec dodatkowych... i to ja jestem "uwiazana" do nich... tata spelnia sie w pracy... wiec jak... jestem ta samotna czy niewink
            • pysia_35 Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 11:38
              hej, u mnie sytuacja wyglada podobnie jak u kajluna84. Tyle, ze nawet nie mam orzeczonych alimentów. Tata płaci ( niewiele, bo i niewiele zarabia) dobrowolnie, nie mieszka z nami od 8 m-cy. Jeszcze nie załozyłam sprawy o alimenty, bo nie mam cisnienia. Płaci ile moze, interesuje sie nawet dzieckiem, tyle ze mieszka osobno - 500 km od nas i na codzień nie pomaga w logistyce, w opiece, w sprawach domowych itp. Więc ja jestem samotną mamą, czy mam na to papiery czy nie. Trudno zebym przedstawiła udokumentowanie samotności, skoro nigdy nie byliśmy małżeństwem - nie ma rozwodu, sepracji itp., ojciec dziecka nie przebywa w zakładzie karnym, żyje i dziecko odwiedza - ostatnio miesiac temusmile i następna wizyta na Wielkanoc.
              Nie widze sensu w licytowaniu sie na forum kto jest a kto nie jest samotną mamą w kontekście prawa gdyż przepisy mają luki prawne. NIe czuje sie mniej samotną mama od tych mam, które podobnie jak ja wychowuja same a mają rozwód czy orzeczenie o alimentach.
              Na praktyczne zycie z dzieckiem sie to nie przekłada i wkurzają mnie opinie mam mężatek ze jak ojciec praw nie ma zabranych albo nie siedzi w wieziniu to nie jest sie samotną matką ! Chetnie bym sie zamieniła z taką mamą formalistką na 2 tygdonie i ciekawa jestm czy po 14 dniach mojej codziennej gonitwy praca-dom-praca-chore dziecko-nieprzespanenoce-praca nadal nie byłabym w ich opinii samotna mamą...
              Druga sprawa to kombinowanie matek, które samotne nie są a nie mają skrupułów kłamać w sprawie miejsca w przedszkolu, ale tu zostało juz wszystko wczesniej napisane...
        • klubgogo Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 20:28
          Autorka napisała, że tatuś uznał dziecko i ma do niego pełnię praw, więc do opieki też. Jeśli nie ma zasądzonych alimentów to co tu mówić? Jest rodzicem.
          • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 20:45
            klubgogo napisała:

            > Autorka napisała, że tatuś uznał dziecko i ma do niego pełnię praw, więc do opi
            > eki też. Jeśli nie ma zasądzonych alimentów to co tu mówić? Jest rodzicem.

            Nie wiem jak w przypadku autorki wątku, mój uznał, prawa ma, alimenty płaci (ledwie ledwie), ale co z tego że ma prawo do opieki jak z niego nie korzysta i nie chce korzystać? Nie pomaga mi w żaden sposób, nie kontaktuje się ze mną itd. Jest rodzicem, ale jest NIEOBECNYM rodzicem. Wychowuję dziecko samotnie. Jestem samotną matką.
    • kasiazj31 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 21:08
      Przykro mi, ze tak Cię potraktowano ale podziękuj wszystkim pseudo-samotnym-krętaczom i kombinatorom! Ciekawe jak się teraz czują te mamusie, które tak pięknie kłamią w papierach, że są samotnie chociaż nie są? Pewnie mają to w du... niestety. Chory system i chory kraj!
    • mantha Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 21:30
      Podziekuj tym, ktorzy nie pracują i oddaja dzieci do przedszkola zajmujac miejsce tym, ktorzy normalnie pracują.
      A tak naprawde, to jezli chodzi o warszawe - miejsce sie gdzies znajdzie, teraz jak przegladam tabelke z miejscami - są.
      • domi_33 Re: samotna matka a przedszkole 13.03.12, 22:52
        koleżanka mi mówiła, że tym 'oświadczeniem rodzica' w tym roku jest PIT nie pamiętam który numer, ten który świadczy o samotnym wychowywaniu dziecka.
        • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 07:46
          Na pewno nie domyślnie, ale jeśli ktoś chce mieć pkt za rozliczanie się w warszawie i tak musi złożyć kopię pierwszej strony PIT-a, no to powinna być zbieżna z oświadczeniem wink
      • maggdat Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 10:52
        mantha napisała:

        > Podziekuj tym, ktorzy nie pracują i oddaja dzieci do przedszkola zajmujac miejs
        > ce tym, ktorzy normalnie pracują.

        ale przecież autorka wątku też nie pracuje, więc komu ma dziękować?? przecież jak jej dziecka nie przyjmą, to jak ma niby zostać "normalnie pracującą"?? błędne koło, które w dodatku same nakręcacie...
      • blaszany_dzwoneczek Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 10:55
        mantha napisała:

        > Podziekuj tym, ktorzy nie pracują i oddaja dzieci do przedszkola zajmujac miejs
        > ce tym, ktorzy normalnie pracują.

        No to ja się zapytam jakim cudem dostają się te dzieci wyklinanych tu w kółko niepracujących, skoro twierdzicie, ze sytuacja z miejscami tak dramatyczna, że nawet dzieci matek samotnych mają problem z dostaniem się ???
        • czarownica123123 Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 15:19
          dlaczego ludzie mylą dwa podstawowe pojęcia wychowanie a utrzymanie (płacenie) czy to że ojciec płaci alimenty odwiedza dziecko jak znajdzie czas na godzine od wielkiego dzwonu to już je wychowuje? wychowanie to jest bycie z dzieckiem, dbanie o nie o jego potrzeby, troska o nie, opieka podczas choroby, pokazywanie świata dobra i zła itp. a nie płacenie i to zasądzonych prze sąd alimentów.
          kim według ustawy na którą wszyscy się powołują jest osoba która mieszka sama z dzieckiem, dba o dobro i bezpieczeństwo dziecka, wychowuje je kim do chol... jest taka osoba? no fakt jest matką i ojcem w jednym więc samotna nie jest. to że tatuś ma daleko gdzieś czy dziecko jest zdrowe czy chore, czy ma co jeść w czym chodzić to według wielu to przecież jest wychowanie
          • justygo75 Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 15:41
            Czarownico, gdyby to byl FB to kliknelabym 1000x "lubie to".
            • czarownica123123 Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 15:50
              justygo75 napisała:

              > Czarownico, gdyby to byl FB to kliknelabym 1000x "lubie to".

              gdyby się tak dało
              ale daje sobie ręke uciąć że do większości ludzi to i tak nie dotrze bo on wiedzą wszytko lepiej
      • eo_wina Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 15:29

        > Podziekuj tym, ktorzy nie pracują i oddaja dzieci do przedszkola zajmujac miejs
        > ce tym, ktorzy normalnie pracują.


        A to jakim sposobem przepraszam??? Wszak i za "samotnosc" i za "zatrudnienie" dostaje sie punkty (za samotnosc oczywiscie duzo wiecej). Jesli ktos nie pracuje - to jest rubryka do odhaczenia i dziecko automatycznie dostaje mniej punktow niz takie, gdzie oboje rodzice pracuja. Z tego, co sie orientuje wymagane jest dostarczenie odpowiedniego kwitu z miejsca pracy. A jesli ktos nie pracuje, a wpisze, ze pracuje - to jest to takie samo oszustwo jak wpisanie, ze jest matka samotnie wychowujaca, podczas gdy rodzinka mieszka sobie w pelni, tyle, ze w zwiazku nieformalnym. Niestety, okazuje sie, za dyrekcji nawet sprawdzic tego nie wolno, ochrona praw itd.
        Dla mnie osobiscie pod pojecie "samotnie wychowujaca" podpada osoba:
        1) owdowiala
        2) rozwiedziona
        Pozostale przypadki sa sporne, bo niby jak udowodnic, ze dziecko jest ze zwiazku nieformalnego i tatus sie wypial, acz dziecko uznal?
        • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 14.03.12, 18:40
          eo_wina napisała:


          > Dla mnie osobiscie pod pojecie "samotnie wychowujaca" podpada osoba:
          > 1) owdowiala
          > 2) rozwiedziona
          > Pozostale przypadki sa sporne, bo niby jak udowodnic, ze dziecko jest ze zwiazk
          > u nieformalnego i tatus sie wypial, acz dziecko uznal?

          No moim zdaniem (jak w moim przypadku: związek bez ślubu, rozstanie, nie mieszkamy ze sobą od 2 lat i niemal się nie widujemy), teoretycznie wyrok sądu o alimentach jest takim "potwierdzeniem. Wydaje mi się, że w związkach nieformalnych (pseudo-samotne matki), jeśli rodzice mieszkają i żyją razem, zwyczajowo nie są zasądzane alimenty? Tak sobie rozumuję, że skoro w związku nieformalnym mają wspólne gospodarstwo domowe to nie latają po sądach za świstkiem tylko po to, żeby dziecko się do przedszkola dostało, nie?
          • lilith76 Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 09:56
            Tak sobie rozumuję, że skoro w związku nieformalnym mają w
            > spólne gospodarstwo domowe to nie latają po sądach za świstkiem tylko po to, że
            > by dziecko się do przedszkola dostało, nie?

            O alimenty na dziecko można wystąpić także w małżeństwie.
            Nie byłabym wcale taka pewna, że ludziom by się nie chciało uncertain W PRL rozwodzono się by zatrzymać dwa mieszkania. Kilka lat temu też przeszła fala rozwodów, bo coś się zmieniło w ustawie.
            Tyle, że trzeba o tym pomyśleć odpowiednio wcześniej, bo na termin rozprawy w niektórych miastach czeka się kilka miesięcy.
    • lilith76 Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 09:54
      Trzymając się niewolniczo przepisów definiujących samotne matki, pomyślałam sobie, że w takim razie jest nią (skorzystam z hiperbol, wybaczcie):
      - kobieta, której dziecko ma w papierach jako ojca NN, zarabiająca 10-20 tys miesięcznie - stać ją na opiekunkę lub prywatną placówkę
      - kobieta, której ojciec dziecka ma odebrane prawa rodzicielskie, mieszkająca ze swoimi rodzicami, którzy - z dobrej woli i miłości - finansują jej koszt czynszu, rachunków za media, odbierają i zaprowadzają dziecko do przedszkola
      Te kobiety mają prawo umieścić dziecko w przedszkolu, choć i sytuacja życiowa jest całkiem przyjemna.
      • binkaa Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 10:15
        to nie wina "samotnych " matek ojców itp
        wiadomo ze kazdy kto ma mozliwosc zrobić cokolwiek by dziecko sie dostało zrobi to
        nawet nakłamie, kazda inna osoba postawiona w tej sprzyjajacej sytuacji tez by nakłamała choć teraz np. twierdzi ze uczciwosc itd... ble ble, zmiana połozenia drastycznie by zmieniła podejscie
        to wina tego ze nie ma w przedszkolach miejsc
        kazde absolutnie kazde dziecko powinno miec możliwość isc do przedszkola i koniec
        to wina tylko i wyłącznie rzadzących


        dodam ze jestem matką mężatką i mam dwoje dzieci z ktorych jedno juz jest w szkole drugie lada moment skonczy byc w przedszkolu smile więc w sumie mi już te sprawy dośc obojetne są
        ale wiem ze jakbym byla samotna i nie miala innego wyjscia napisałabym w podaniu wszystko co tylko by mi pomogło w dostaniu sie dziecka do przedszkola
        • asia_i_p Re: samotna matka a przedszkole 16.03.12, 00:25
          Binko, trzy różne osoby proponowały mi dostanie się dziecka do przedszkola po znajomości i wszystkim trzem odmówiłam. Dwa lata z rzędu odrzucano moje podanie, dopiero w trzecim roku dziecko dostało się jako pięciolatka.
          • binkaa Re: samotna matka a przedszkole 16.03.12, 10:53
            tak tak
      • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 11:44
        Prawo do umieszczenia dziecka w przedszkolu publicznym mają również małżonkowie, z których:

        - mama jest wziętym radcą prawnym i zarabia nie mniej niż 15 tys. miesięcznie
        - ojciec jest notariuszem, i zarabia - same się domyślcie ile

        - ojciec jest wziętym artystą kabaretowym
        - mama jest co prawda tylko zwykłym stomatologiem, ale i ona na zarobki nie narzeka

        dwa prościutkie przykłady z mojego przedszkola, publicznego jak najbardziej. Na tym tle samotna matka z 10 tysiącami przychodów miesięcznie to naprawdę bida z nędzą. A przyjemną sytuację mają za to pełne rodziny...

        Przypominam, że nie ma kryterium dochodowego w rekrutacji do przedszkoli
        • matka-30tka Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 20:58
          Chciałabym poinformować Was że przedszkole to nie forma opieki społecznej a edukacji finansowana ze środków publicznych a więc należy się KAŻDEMU kto płaci podatki niezależnie od osiąganych dochodów (ten sekowany wyżej notariusz z pewnością niemałe więc proporcjonalnie więcej dokłada się do finansowania samego przedszkola). Co innego kryteria rekrutacji przy ograniczonej liczbie miejsc. Tu "samotne " matki są poza konkurencją - one rozbijają bank ze swoimi 128 pkt. na starcie i żaden pracujący rodzic z W-wy z takim samym małżonkiem nie ma szans nawet jak jest notariuszem, stomatologiem lub innym kułakiem.
          PS. jako mężatka z innym nazwiskiem i adresem niż mąż kilka razy byłam jednak pytana przez dyrektorkę przy składaniu wniosku czy oby się nie pomyliłam i nie zapomniałam zaznaczyć "samotna" a gdy powiedziałam że jestem mężatką i nie zamierzam kłamać spojrzała się na mnie jak na ufoludka. Są rzeczy dla których nie można się zeszmacić, a tak myślę o ludziach którzy to robią.
          PS 2. do państwowego żłobka moje dziecko dostało się normalnie z kolejki i mam nadzieję że i tym razem się uda (Ursynów), a jeżeli nie to wtedy poszukam prywatnego i wezmę ja i mąż kolejną chałturę na popołudnie lub weekend ale w twarz sobie w lustrze spojrzę.
          • ma_niusia Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 21:13
            matka-30tka napisała:

            > ale w twarz s
            > obie w lustrze spojrzę.

            Jedna z niewielu uczciwych osób pozostałych w tym mieście... Z mojej (równie uczciwej) strony - pełen szacunek. Nie tylko sama sobie spojrzysz w oczy, ale dziecku gratuluję rodziców, którzy są wzorem do naśladowania - a takich ostatnio rzadko można spotkać.

            Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!
          • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 21:20
            Jaki sekowany notariusz? Podałam przykład, że z publicznych przedszkoli korzystają bardzo dobrze sytuowane, pełne rodziny. Ani mnie to ziębi, ani grzeje.
            • matka-30tka Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 21:53
              Wyliczanie komuś że jest notariuszem, dentystą lub artystą z komentarzem na temat zarobków uważam za niekulturalne, ponieważ sama sobie ta osoba zarabia, zdobyła w tym kierunku wykształcenie, pracuje i płaci podatki więc nikomu do tego ile zarabia i czy "należy" się jej przedszkole. Oczywiście sytuacją idealną byłoby gdyby każdemu dziecku, niezależnie od tego gdzie mieszka i z jakiej pochodzi rodziny należało się miejsce w publicznym przedszkolu (jakoś w przypadku szkół podstawowych się to udaje! ) i zgadzam się, że gdy tych miejsc jest za mało jakieś zasady rekrutacji muszą istnieć. Jednak obecnie istniejący system uważam za nieuczciwy, premiujący cwaniactwo i krętactwo. Dla mnie samotny rodzic to taki u którego:
              - ojciec nieznany lub nie uznał dziecka
              - drugi rodzic nie żyje (w tym także matka!, czemu mówimy tylko o samotnych matkach, a tata sam nie może wychowywać dziecka)
              - rodzic w więzieniu, na misji wojskowej, przymusowym leczeniu psychiatrycznym itd
              - rodzic pobiera alimenty z Funduszu Alimentacyjnego - świadczy to o naprawdę niepełnej rodzinie, bo nikt przy zdrowych zmysłach nie przeszedłby gehenny komornika i starań o wypłaty z FA
              Stan cywilny, płacenie alimentów, miejsce ZAMELDOWANIA nie mają znaczenia. Jeżeli inna osoba chciałby skorzystać ze statusu i przywilejów samotnego rodzica to moim zdaniem powinna mieć możliwość zwrócenia się do MOPS o dobrowolny wgląd w sytuacje rodziny i wywiad środowiskowy i na tej podstawie móc dołączyć do w/w grona. Tylko wtedy mielibyśmy pewność że szczytny w zamiarze zapis w rozporządzeniu przynosi korzyść naprawdę potrzebującym. A grono samotnych rodziców stałoby się skromniutkie, oj skromniutkie.
              • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 22:12
                czytajże kobieto ze zrozumieniem cały wątek. Pisałam do lilith, która zaczęła się zastanawiać, czy samotnej matce zarabiającej 10-20 tysięcy miesięcznie należy się preferencja, czy też nie.

                Dodałam, że nie ma kryterium dochodowego w rekrutacji przedszkolnej, więc nie ma co komu zaglądać w kieszeń, ale gdyby się chciało, to są przykłady lepiej sytuowanych rodzin niż samotna matka z 10 tysiącami dochodów miesięcznie.

                Też się uczyłam, też ciężko pracuję, też biorę chałtury i pracuję nocami. I jestem samotną matką, choć nie spełniam Twoich wyśrubowanych bardziej niż przewiduje Ordynacja podatkowa kryteriów.

                • matka-30tka Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 22:25
                  Dlatego nie jestem autorką ordynacji podatkowej! Jedynie wyraziłam pogląd komu w mojej opinii powinno należeć się 128 pkt na dzień dobry (przy tym śmiesznie wręcz wyglądają 2 pkt za 2. lub więcej dzieci do 14 rż w rodzinie!). Tak realizowana jest polityka prorodzinna w naszym kraju. Co ciekawe kiedy składałam podanie w przedszkolu Pani Dyrektor zdziwiła się czemu mam tylko pierwsze strony PIT-ów, a gdy powiedziałam, że mam całe tylko złożyłam xero pierwszej bo podobno taki jest wymów rzuciła się obejrzeć stronę o dochodach jak również wypytywać o zawód. System rekrutacji systemem rekrutacji ale swoich i pożądanych (zawód - jakiś policjant z drogówki, lekarz w szpitalu, firma od której coś dla przedszkola da się wyciągnąć) lub odpowiednie dochody się przyda.
                  • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 15.03.12, 22:29
                    Dlatego ja bym całego zeznania do przedszkola nie przyniosła.

                    Na szczęście rok temu nie było potrzeby, a w tym roku dziecko mi wchodzi w obowiązek przedszkolny. Za rok, mam nadzieję, szkoła. I na zawsze już zostawię za sobą emocje związane z rekrutacją przedszkolną, głównie zresztą forumowe
                  • lilith76 Re: samotna matka a przedszkole 16.03.12, 10:16
                    To ja trochę wytłumaczę smile

                    Samotna matka z 10 tys dochodu, gdy dziecko nie dostanie się do państwowego przedszkola, ma większe pole manewru, więcej rozwiązań niż samotna matka, która ma miesięcznie razem z alimentami 2,5 tys. Dla drugiej przyjęcia dziecka w procesie rekrutacji to kwestia przetrwania. Dla pierwszej kwestia standardów edukacyjnych.

                    Różnica wychwycona?
                    • wrzesniowamama07 Re: samotna matka a przedszkole 16.03.12, 11:05
                      To trzeba byłoby wprowadzić kryterium dochodowe w rekrutacji dla wszystkich, a nie dzielić jedną kategorię aplikujących. Tylko że - jak słusznie zauważono - lepiej zarabiający nie są wykluczeni z usług komunalnych, na które bulą podatki.
    • martinhaa Re: samotna matka a przedszkole 21.03.12, 06:50
      No to co byście powiedziały na to, jak samotna matka (w pełnym tego słowa znaczeniu, bo ojciec nieznany i nie ma prawa do alimentów), mieszkająca sama z dzieckiem, nie otrzymująca jakiejkolwiek pomocy zostaje zapytana w przedszkolu, czy aby na pewno sama mieszka? A jak tak, czy babcie nie pomieszkuje w celu opieki/pomocy przy dziecku.
      Oni zaostrzają przepisy i sam termin samotnej matki. Do tej pory za samotną matkę uznawano wdowę lub gdy dziecko nie było uznane za ojca (kiedyś również rozwódkę lub pannę z dzieckiem uznanym przez ojca, obecnie już nie). Teraz, wypytują o babcie...
      • czarownica123123 Re: samotna matka a przedszkole 21.03.12, 15:51
        to jest dla mnie paranoja
        to że jest panna z dzieckiem uznanym przez ojca to już ją wyklucza z grona matek samotnych to jest dla mnie nie do pojęcia. Tak samo jak sytuacja kiedy mąż jest w więzieniu lub za granicą to jest się samotną matką a niby z jakiej racji?? tak powiedziała mi pani dyrektor przedszkola na moje pytanie jak to powiedziała że no przecież ojciec nie może odebrać dziecka z przedszkola. Na moje stwierdzenie że mojego dziecka ojciec nie będzie odbierał to pani stwierdziła że nie może wierzyć mi na słowo.
        Jeżeli moje dziecko dostanie się do przedszkola to tylko pod warunkiem że podejmę prace łatwo mówić siedząc na wygodnym stołeczku za biurkiem nie mając zielonego pojęcia o dzisiejszym rynku pracy. Po prostu ręce opadają
    • katrem Re: samotna matka a przedszkole 21.03.12, 15:57
      www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/walka-o-miejsca-w-przedszkolu/6815111
      • czarownica123123 Re: samotna matka a przedszkole 21.03.12, 16:34
        co ma powiedzieć kobieta która nie żyje w konkubinacie, ojciec interesuje się dzieckiem od wielkiego dzwonu, alimenty co prawda płaci bo ściąga komornik, i nie ma podstaw do odebrania praw rodzicielskich. chyba tylko ma siąść i płakać bo wszyscy ją mają gdzieś bo nie spełnia odpowiednich wymogów które wymyślił sobie nie wiadomo kto w przypływie chwili w której było potrzebne takie rozwiązanie
        może trzeba bardziej sprawdzać takie przypadki ok są rodzice którzy będą udawać ale oni wcześniej czy później się wycofają ci którzy naprawę mają trudną sytuacje życiową będą starali się z wszystkich sił to udowodnić, ludziom siedzącym tam gdzie siedzą bez odrobiny zrozumienia
        • hugo43 Re: samotna matka a przedszkole 21.03.12, 18:22
          a co ma zrobic zona pracujaca na dwie zmiany i jej maz,pracujacy po 12-14h dziennie,by zapewnic godny byt swej rodzinie?czy ich dziecku przedszkole mniej sie nalezy od poprzedniego przykladu.problem nie jest w konkubinatach,samotnych itd.problem jest w braku miejsc!
          • czarownica123123 Re: samotna matka a przedszkole 22.03.12, 14:18
            co do miejsc to się zgodzę
            ale na pewno łatwiej jest gdy obydwoje rodziców pracuje bez względu na to ile godzin na pewno ich bardziej stać na posłanie dziecka do przedszkola prywatnego lub opiekunkę
            taka jest prawda,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka