Dodaj do ulubionych

przytulanie = molestowanie?

08.09.05, 09:41
tytul wątku może kontrowersyjny ale na to wychodzi crying. Wczoraj po zebraniu w
przedszkolu podczas nieoficjalnej rozmowy z wychowawczyniami usłyszałam ze
dostały odgórne zalecenie aby NIE przytulac i pocieszac dzieci kiedy się coś
im stanie (płaczą, maja jakiś problem, są nieszczęsliwe lub źle się czują),
bo może to zostać przez rodziców źle odczytane i wzięte za molestowanie.
Genezą tego polecenia była postawa jednej z mam dzieci z 1 grupy ktora
posadziła przedszkolanke o molestowanie własnie gdy ta utuliła jej
rozpaczające wkraczające własnie w przedszkolne zycie dziecko.

Ja wiem ze żyjemy w czasach jakich zyjemy, swojego syna nie spuszczam z oka i
staram się go uswiadamiac ze sa ludzie ktorzy moga mu zrobic krzywde, ale z
drugiej strony nalezy chyba miec odrobinę zaufania do ludzi, bo sami
doprowadzimy do sytuacji kiedy nikt nie udzieli pomocy naszemu dziecku bo
bedzie sie bał posadzenia o pedofilię.

Mnie przerazaja teksty pediatrow abysmy uwazały myjąc naszym dzieciom pupy
aby w przyszłosci nie posądziły nas o wykorzystywanie seksualne (tak tak to
tez kiedys usłyszałam od lekarza) albo ze kazda przedszkolanka tylko czycha
na niewinnosc naszych dzieci. Trzeba byc ostroznym ale chyba popadamy w
paranoję zabaranijac innym ludzkich odruchów?

W kazdym badz razie ja poprosilam panią Przedskzolanke aby "pomolestowała"
moje dziecko kiedy mu sie cos stanie i bedzie płakać.
Obserwuj wątek
    • agnieszka71 Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 09:58
      O Panie Jezu co się robi z tym światem- u nas nic takiego na zebraniu Rodziców
      ani Panie wychowawczynie ani Pani Dyrektor nie mówiły jeśli chodzi o takie
      molestowanie jak przytulenie , pogłaskanie czy wzięcie w ostateczności na ręce
      czy kolana to też pozwalam, ale rzeczywiście nie popadajmy w przesadę.
    • pawelek.mar Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 10:29
      Oczywiście, zgadzam sie z Goferem, że zdecydowanie takie przypadki, o których
      Gofer pisze to gruba przesada. Też jestem uczulony na kwestię molestowania,
      szczególnie w czasach, gdy tyle przypadków wychodzi na wierzch, ale nawet w tak
      trudnym temacie należy zachować zdrowy rozsądek, którego jako widac niektórym
      rodzicom brakuje.
      Słyszałem o przypadku, gdy w pewnym warszawskim przedszkolu przedszkolanki
      miały zakaz wycierania pup dzieciom po kupce, gdyz jedna z nich była wcześniej
      oskarżona przez jedną z mam o molestowanie...chore...
      • gugusiaczek Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 11:38
        U nas na zebraniu ,uslyszalam ze dziecko MUSI umiec samo 'obsluzyc' sie w
        toalecie,bo panie maja zakaz (jest podobno na to przepis)pomocy w podcieraniu
        pupy.Szkoda ze czasem sie zdaza ze dziecko chodzi z brudna pupa do przyjscia
        rodzica,mimo ze, jak proszono,dzieci maja przyniesione dodatkowe ubrania i
        bielizne.
        Pozdrawiam
        • anulla1 co za absurd 08.09.05, 14:42
          Niedługo dojdzie do tego że pani bedzie za szybą obserwować dzieci, bo
          przechodząc też sie może otrzeć o kogoś...
          A co do wycierania pup- nie rozumiem co z idiota wymyśla takie przepisy,
          niektóre trzylatki jeszcze pieluchy noszą (czego nie pochwalam- ale tak bywa) a
          tu mowa o podcieraniu się. Pracuje w przedszkolu z 3latkami i uważam że jest to
          nie wykonalne- chociażby ze względu higienę dzieci- zkaładająć nawet że sobie
          doprze wtyrze pupcie to czy jest gwarancja że sobie rączek nie pobrudzi, a
          jeśli sobie pobrudzi toczy sobie je umyje???
        • roman.gawron Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 15:25
          gugusiaczek napisała:

          > jest podobno na to przepis

          Guzik prawda.
    • mamaisynek2 Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 17:08
      Ja uważam, że ten niby przepis mówiący o molestowaniu to wymysł wygodnickich
      przedszkolanek, którym nie chce się dzieciom pup podcierać. Nie wierzę w to, że
      jakieś matki posądzają przedszkolanki o molestowanie, jeśli takie przypadki się
      zdarzają to muszą być bardzo sporadyczne i wówczas może nawet uzasadnione. Nie
      wierzę jednak że matki są takie nienormalne aby wysuwały bezpodstawne
      oskarżenia i żeby te w ogóle wysuwały takie oskarżenia jeśli mają do czynienia
      z normalnymi kobietami, które mają dbać w przedszkolu o dobro ich dzieci - a
      dobrem jest niedopuszczenie do zakażenia ukladu moczowego i innych problemów,
      które mogą być spowodowane przez niewytarcie pupy i niewłaściwą higienę. Nie
      wierzę też w to, że przedszkolanki - kobiety mogłyby molestować dzieci! Prędzej
      miałabym takie wątpliwości co do intencji osób zajmówiących się moim dizeckiem
      gdyby "przedszkolankiem" oskarżonym o molestowanie był facet. Niestety
      pedofilia jeśli już to przeważnie dotyczy facetów, ale ilu facetów widzi się w
      roli przedszkolanki??? Jak widać rola przedszkolanki nie zupełnie bez powodu
      jest przypisana kobietom a w kobiecej naturze leży aby dziecku pomagać, kiedy
      dzieko nie ma przy sobie tymczasowo matki.
      • pawelek.mar Re: przytulanie = molestowanie? 12.09.05, 15:11
        mamaisynek2 napisała:

        > Ja uważam, że ten niby przepis mówiący o molestowaniu to wymysł wygodnickich
        > przedszkolanek, którym nie chce się dzieciom pup podcierać. Nie wierzę w to,
        że
        >
        > jakieś matki posądzają przedszkolanki o molestowanie, jeśli takie przypadki
        się
        >
        > zdarzają to muszą być bardzo sporadyczne i wówczas może nawet uzasadnione.
        Nie
        > wierzę jednak że matki są takie nienormalne


        a ja bardzo w to wierzę, szczególnie odkąd zacząłem odwiedzać pewne popularne
        forum (dla ułatwienia na gazeta.pl) i od kiedy zacząłem czytać wypowiedzi
        baaardzo dużej ilości matek, które w moim przekonaniu mają niemały kłopot same
        ze sobą.


        aby wysuwały bezpodstawne
        > oskarżenia i żeby te w ogóle wysuwały takie oskarżenia jeśli mają do
        czynienia
        > z normalnymi kobietami, które mają dbać w przedszkolu o dobro ich dzieci - a
        > dobrem jest niedopuszczenie do zakażenia ukladu moczowego i innych problemów,
        > które mogą być spowodowane przez niewytarcie pupy i niewłaściwą higienę. Nie
        > wierzę też w to, że przedszkolanki - kobiety mogłyby molestować dzieci!
        Prędzej
        >
        > miałabym takie wątpliwości co do intencji osób zajmówiących się moim
        dizeckiem
        > gdyby "przedszkolankiem" oskarżonym o molestowanie był facet. Niestety
        > pedofilia jeśli już to przeważnie dotyczy facetów, ale ilu facetów widzi się
        w
        > roli przedszkolanki??? Jak widać rola przedszkolanki nie zupełnie bez powodu
        > jest przypisana kobietom a w kobiecej naturze leży aby dziecku pomagać, kiedy
        > dzieko nie ma przy sobie tymczasowo matki.
    • judytak Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 18:00
      zawsze można rozdać rodzicom oświadczenia (to teraz strasznie modne,
      oświadczenie na każdy możliwy temat ;oP)
      "życzę sobie / nie życzę sobie, aby wychowawca / pomoc wychowawcy / woźna
      przytulił/a moje dziecko w przypadku, kiedy dziecko płacze / jest smutne /
      poprosi o przytulanie"

      pozdrawiam
      Judyta
      • roman.gawron Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 20:15
        judytak napisała:

        > zawsze można rozdać rodzicom oświadczenia

        Żadnych kolejnych oświadczeń! Brrr! wink

        > "życzę sobie / nie życzę sobie, aby wychowawca / pomoc wychowawcy / woźna
        > przytulił/a moje dziecko w przypadku, kiedy dziecko płacze / jest smutne /
        > poprosi o przytulanie"

        Obojętne, co rodzice na ten temat sądzą, czy napiszą oświadczenie, czy nie, lub
        co w tym oświadczeniu napiszą, to przytulenie dziecka oraz podtarcie mu pupy w
        razie potrzeby jest _obowiązkiem_służbowym_ nauczyciela przedszkola.
        • judytak Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 11:10
          przecież ja się wygłupiam, nie słychać? ;o)

          J.
          • roman.gawron Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 12:10
            Ja tak tylko ogólnie smile

            Ale dodam jeszcze, że jak ktoś nie odróżnia molestowania seksualnego od
            wytarcia małemu dziecku pupci, czy od troskliwego, pełnego miłości przytulenia,
            nie powinien sprawować żadnych funkcji w systemie oświaty, tym bardziej nie
            powinien pracować w kuratorium.

            Nauczycielom natomiast zawsze radzę, aby być człowiekiem wewnątrzsterownym, nie
            zewnątrzsterownym.
    • bea.bea Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 18:14
      w przedszkolu mojego syna ...całuje dzieci...przytula.....a nawet o zgrozo
      podciera im pupę jak zrobia kupe....

      o rany do tego jest to katolickie przedszkole...to dopiero sodoma i gomora...smile))

      jak komus wali w czajnik to jego problem..za to w tym przedszkolu mało a nawet
      powiem bardzo mało dzieci płacze kiedy zostaja w przedszkolu...mali lubieżnicy smile))
      • roman.gawron Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 20:27
        bea.bea napisała:

        > jak komus wali w czajnik to jego problem..za to w tym przedszkolu mało a nawet
        > powiem bardzo mało dzieci płacze kiedy zostaja w przedszkolu...mali
        > lubieżnicy smile))

        smile))
    • kasikcz1105 Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 20:16
      Witam Rodziców! Po przeczytaniu tego wszystkiego dochodzę do wniosku, że pewnie
      wyjdę na pedofila. Jestem n-lką i przytulam dzieci, gdy płaczą, biorę na ręce.
      Ja nie wyobrażam sobie, jak mogłabym patrzeć obojętnie na płaczące straszliwie
      dziecko, które nie może sobie poradzić z nową sytuacją i nie pocieszyć i
      przytulić. Są n-lki, które uwarzają, że popłacze, popłacze i przestanie. Ja do
      nich nie należę. Jeżeli ktoś mnie będzie oskarżał o molestowanie dziecka, to
      rzucę tą pracę, bo jest i tak trudna i więcej już mi nie potrzeba. A co mam
      powiedzieć, jak koleżance maluch wkłada ręce pod bluzkę, bo mama długo go
      karmiła. To on ją wtedy molestuje. A jak moje przedszkolaki całują mnie, że się
      od nich nie można opędzić to jestem przecież ofiarą! Jak na razie miałam do
      czynienia z rozsądnymi rodzicami, którzy cieszyli się,że ich dziecko jest w
      dobrych rękach i bezpiecznie czuje się w p-lu i chce do niego chodzić.
      Pozdrawiam wszystkich normalnych rodziców! kasia
    • roman.gawron Re: przytulanie = molestowanie? 08.09.05, 20:37
      gofer73 napisała:

      > tytul wątku może kontrowersyjny ale na to wychodzi crying. Wczoraj po zebraniu w
      > przedszkolu podczas nieoficjalnej rozmowy z wychowawczyniami usłyszałam ze
      > dostały odgórne zalecenie aby NIE przytulac i pocieszac dzieci kiedy się coś
      > im stanie (płaczą, maja jakiś problem, są nieszczęsliwe lub źle się czują),
      > bo może to zostać przez rodziców źle odczytane i wzięte za molestowanie.

      Czy możesz napisać, które to kuratorium, która gmina? Walczę z takimi
      absurdami, więc chciałbym znaleźć jego autora.
      • anulla1 Każdy pedofil czeka na pozwolenie od rodziców 09.09.05, 10:56
        podejrzewam że każdy pedofil będzie czekał na pozwolenie na piśmie od rodziców,
        że może przytulac dziecko a jesli takiego nie dostanie to napewno - to dziecko
        nie będzie obiektem jego zinteresowań....
        Prawda jest taka że jak pedofil pracujew placówe to niezależne czy będzie można
        tam przytualać dzieci czy nie on i tak je będzie molestował.
      • mama403 Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 13:57
        O czymś takim słyszałam rok temu w Poznaniu. Panie nauczyczycielki wspominały o
        jakichś dziwnych zarządzeniach. Ale same stwierdziły, że przy przebieraniu, to
        koszulek i majtek dzieci nie zdejmą z powodu aby.... ale pupę jak zauważy, że
        dziecko ma taką potrzebę to wytrze. A ukochać i przytulać też będą.
    • mallard Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 13:39
      Żeby nie było za słodko wink, to ja napiszę, że słyszałem o matce, która
      powiedziała nauczycielkom, że nie życzy sobie, aby jej dziecko było przytulane
      i głaskane! Ale ona sama tego nie robiła, -takie jakieś miała zaburzenia! Więc
      powodował nią raczej jakiś rodzaj zazdrości chyba.
      Pozdrawiam.
      • roman.gawron Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 19:44
        mallard napisał:

        > słyszałem o matce, która powiedziała nauczycielkom, że nie życzy sobie, aby
        > jej dziecko było przytulane i głaskane!

        Obowiązkiem moralnym i prawnym nauczycielki dzieci młodszych jest przytulać i
        głaskać w razie potrzeby takie dziecko nawet wbrew woli rodziców.
    • gosia_grabosia Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 14:04
      Paranoja jest, to prawda. I to okropna. Dwie historyjki:

      W wakacje poznalam przemiłego człowieka prowadzacego ośrodek, gdzie na obozy
      przyjeżdżaja grupy dzieci i młodzieży. Opowaiadał nam, że zawse było tak, ze
      nazywały go wujkiem i jak przyjeżdzali na nastepny rok to rzucali mu sie na
      szyje itp. Nie widze w tym nic dziwnego bo jezdzac na kolonie to samo
      robilam smile A teraz on się boi, żeby np jakis rodzic nie oskarżył go o
      pedofilie, bo weźmie na kolana dziecko!!!! I jemu tez się nie dziwię, bo
      rodzice bywają różni.

      I tu druga historia: w zeszłym roku mielismy 2 wyjścia w przedszolu albo
      pielęgniarka raz w tygodniu albo lekarz co miesiąc innej specjalności.
      Wybralismy lekarza, bo co nam po pielęgniarce raz tygodniowo?? Jedna z mam
      powiedziala, że nie pozwoli przebadac swojego dziecka żadnemu lekarzowi, bo to
      zły dotyk!!!

      Myslę, że każdy z nas powinien mieć troche zdrowego rozsądku i wtedy wszystko
      będzie normalnie, a wycieranie pupy przez panią czy przytulenie nie bedzie
      traktowane jako pedoflia.

      A co do tego kuratorium, to jest duzo takich rzeczy, które sa tzw wewnetrznymi
      zaleceniami instytucji i nigdzie w przepisach ich nie znajdziemy (tak jak z
      niwydawaniem zwolnień na 2 tygodnie przed terminem porodów tylko zmuszanie do
      brania macierzyńskiego).

      Pozdrawiam wszystkich rozsądnych rodziców
      • dyrektor000 Re: przytulanie = molestowanie? 09.09.05, 19:05
        Jeśli nauczycielka w przedszkolu nie chce przytulić ,pogłaskać i pocałować np
        bolący paluszek to niech zmieni zawód / chciałam napisać spada na przysłowiowe
        drzewo / Wychowanie przedszkolne na tym polega mamy pilnować i dbać by maluchy
        czuły się dobrze .Dzisiaj spędziłam 2 godziny z bąblem na kolanach bo płakała
        za mamą - kryzys i co nie molestowałam ale całowałam główkę , głaskałam
        drapałam po pleckach , mała zasnęła mi na rękach i wcale się z tym źle nie
        czuję wręcz odwotnie . A jeśli chodzi o siusiu i kupkę to wolę by nauczycielki
        wytarły i umyły pupy niż dziecko miało iść do domu z odparzoną
        pupką ..................... Umiar i błagam najpierw poznajcie nauczycielki i
        personel a nie osądzajcie po pierwszym zebraniu , pierwszych kontaktach za
        kilka słów czy spojrzenie gest itp Powodzenia
        • mallard Pani dyrektor! 12.09.05, 14:49
          Ależ z wypowiedzi nauczycielek, które włączyły się do tematu, wcale nie wynika
          że one nie chcą! Proszę przeczytać!
          Pozdrawiam.
          • verdana Re: Pani dyrektor! 12.09.05, 16:40
            Niestety, moja znajoma psycholog własnie zna sprawę o molestowanie w przedszkolu
            - jej znajoma jest biegłym. Matka oskarżyła przedszkolanke o przytulanie dziecka
            i poklepanie po pupie.
            Niestety, zgodnie z tendencją panująca w dzisiejszyh sadac, nie wykluczone, że
            nauczycielka pójdzie siedzieć. Na razie jest odsunięta od wykonywania zawodu
            (drugi rok). Niestety, nie umiem dokładnie podać miejscowosci, ale gdzieś na
            prowincji.
            Wcale sie nie dziwię, że przedszkolanki sie boją. Ludzi ostatnio zupełnie porąbało.
            • roman.gawron Re: Pani dyrektor! 12.09.05, 18:55
              Verdano, czy możesz dla mnie ustalić (bez nazwisk), w jakim sądzie sprawa się
              toczy i nr akt sprawy?
          • dyrektor000 Re: Pani dyrektor! 12.09.05, 19:46
            Przepraszam ale źle odpisałam , nie chodziło mi o nauczycielki wypowiadające
            się na forum ale o takie które nie spełniają funkcji opiekuńczej czyli nie
            działają w myśl podstawowych zasad pedagogiki wychowania przedszkolnego .
            Smutne jest to że można w tak zły sposób odczytać działania nauczycielki ale
            cóż w czsach gdy Rodzice twierdzą że nauczycielka źle patrzy na dziecko
            wszystko jest możliwe . Pozostaje życzyć by ludzie zachowali umiar i rozsądek
            we wszystkich swych poczynaniach . Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka