mamamukanka
15.09.05, 23:10
Czesc! Powiedzcie mi, drodzy doświadczeni Rodzice, jak to jest z tymi
państwowymi przedszkolami, tz ilu wychowawcow przypada na grupę? Ja posłałam
pierwszy raz małego do państwowego do najmłodszej grupy. Wiedziałam że będzie
27 dzieci ale mówiono też że będzie 2 wychowawców plus pomoc - woźna, czyli 3
osoby. Okazało się ze jest 1 wychowawca ( z super predyspozycjami, anielską
ciepliuwością i sercem), 1 pomoc (kompletnie się nie nadaje wg mnie: krzyczy
na dzieci w stylu: "No Zosiu nie becz (!), czego beczysz ? (!), mama
przyjdzie, to nie jedz jak nie chcesz, przestań już (!) ...itp", już nie
mówiąc o podejściu pedagogicznym. Woźna chwilowo na zwonieniu lekarskim, no
ale jak przyjdzie, to dowiedziałam sie ze ona będzie tylko od sprzątania po
dzieciach/ Tymczasem w grupe 3 latków drakońskie sceny: 3 dzieci non stop
płacze, 5 agresorów ustawia inne dzieci po kątach, 3 dzieci zalewa się w
łazience wodą (odkręca korki i nie umie zakręcić), 1 się nieomal oparzyło
gorącą wodą, 1 niechcący w zabawie kopnęło inne w głowę, że maluch aż się
zaniósł z płaczu i nikt nie wiedział dlaczego itp itd.. Ta jedna przemiła
wychowawczyni nie była w stanie zapanować nad sytuacją. Wszystko to widziałam
bo właśnie 1 raz małego zaprowadziłam i przez ten galimatjas pól godziny
stałam w drzwiach i nie wiedziałm czy bezpiecznie jest zostawić małego ...
Ponieważ mam nadwrażliwe i nerwowe dziecko i chodze do psychologa dla
rodziców ("jak wychowywać itd"), psycholog odradził takie przedszkole z racji
braku bezpieczeństwa. Jak jest u Was w przedszkolu? Przyjrzeliście się?