Dodaj do ulubionych

pytania stażystki dot. niepokojących zachować...

06.10.05, 14:44
Jestem na stażu w przedszkolu w grupie 4latków.I piszę, bo chciałabym się
poradzić- sama za bardzo nie wiem jak się w takich sytuacjach zachować,co
powiedzieć dziecku,żeby moje słowa nie odbiły się na jego przyszłym życiu.

I sprawa - chłopczyk z grupy 4 latków notorycznie onanizuje się,co powinnam
zrobić w takiej sytuacji,co powiedzieć?

II sprawa- przyłapano dwie dziewczynki na tym,że nawzajem dotykały się po
narządach płciowych.

III sprawa- znów inna dziewczynka powiedziała mi,że jej starszy brat dotyka
ją po narządach płciowych i...zademonstrowała jak ją dotyka...Powiedzieć o
tym komuś?

Właściwie te sprawy trochę mnie przerastają,bo nie wiedziałam,że w grupie 4
latkow natrafię na takie problemy...
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 06.10.05, 16:36
      I zająć czymś dziecko - odebrać mu sytuacje w których się tak zachowuje
      II j.w.
      III. Koniecznie powiedzieć dyrekcji przedszkola i rodzicom!!!!
      Za jakiś czas sprawdzić co zrobiono w tej sprawie bo rodzic może nie
      uwierzyć i olać a to pod molestowanie podchodzi, zależnie od wieku brata...
    • inap Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 06.10.05, 18:20
      Zgodnie z tym co mówi psychologia
      Chłopiec - nie wracać uwagi, broń Boże nie karać, nie krzyczeć , nie upominać,
      odwracać uwagę innymi zajęciami, czymś ciekawym. Dzieci odreagowują napięcie w
      ten sposób, poza tym zauważają, ze daje to jakąś przyjemność ale nie ma to
      seksualnego podtekstu mimo tego jakie to robi wrażenie. Zalecenie
      najwazniejsze: redukcja stresów, zapewnienie poczucia bezpieczeństwa. Wtedy
      zachowania jeśli nie sa wzmacniane przez otoczenie (np. zwracaniem uwagi) mają
      szansę sie wyciszyć. Jęsli nie zredukuje sie przyczyny napięcia moze to być
      trudne.
      Dziewczynki - jeśli to jednorazowe to nic nie robić, a w tej konkretnie sytuacji
      po prostu zwrócić uwagę i zapobiec
      Co do trzeciej sytuacji - powiedziec rodzicom ? (moze psycholog przedszkolny
      cos doradzi w zalezności od wieku brata to ma inne znaczenie, ale tak czy tak
      trzeba powstrzymać
      • roman.gawron Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 09:35
        inap napisała:

        > Zgodnie z tym co mówi psychologia

        Czy psychologia jest nauką ścisłą? Jest tylko jeden jej nurt?

        > Chłopiec - nie wracać uwagi, broń Boże nie karać, nie krzyczeć, nie upominać,
        > odwracać uwagę innymi zajęciami, czymś ciekawym.

        Uważam inaczej. Upomnieć i zabronić takiego zachowania przy ludziach.

        > zachowania jeśli nie sa wzmacniane przez otoczenie (np. zwracaniem uwagi)
        > mają szansę sie wyciszyć.

        Czyli dziecko - co najmniej przez jakiś czas - nadal ma to twoim zdaniem robić
        publicznie?

        > Co do trzeciej sytuacji

        Się zgadzam.
        • inap Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 11:26
          Pozostawiam rozważania czy psychologia jest nauką ścisłą...)Jeśli chodzi o
          onanizm dziecięcy od dawna już funkcjonuje jak to nazywasz "jeden nurt".
          Konsekwencją karania w jakikolwiek sposób (też słownie) i sugerowania (nawet
          nie wprost, że to coś złego, brzydkiego) jest poczucie winy dziecka - większy
          stres - większa potrzeba redukowania napięcia co moze prowadzic do nasilenia
          zachowań. Nie mówię,zeby dziecko onanizujące się w grupie zostawić bez reakcji -
          ale reakcją powinno być odwrócenie uwagi dziecka, zajęcie czymś innym (co też
          ma spowodować przerwanie tej czynności). Na pewno nie jest to latwa sytuacja w
          przedszkolu, warto poradzic się psychologa przedszkolnego. w kazdym razie -
          immniej zwracania uwagi dziecku na to co robi (i innym dzieciom na tą sytuację
          tym lepiej). Kluczowe jest redukowanie stresów, zwiększenie poczucia
          bepzieczeństwa więc tez współpraca z rodzicami w tym zakresie.
          Podsumowując moim zdaniem-nie ma co się zastanawiać, najłatwiej uderzyć do
          przedszkolnego psychologa - najwięcej wyjaśni i będzie się mógł odnieść do tej
          konkretnej sytuacji
          • roman.gawron Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 17:54
            inap napisała:

            > Jeśli chodzi o onanizm dziecięcy od dawna już funkcjonuje jak to
            > nazywasz "jeden nurt".

            Wolę zdrowy rozsądek. Dla mnie - być może się powtarzam - publiczne łapanie się
            za siusiaka jest jak publiczne dłubanie w nosie. Z dłubaniem nikt się nie
            certoli i dziecku uwagę natychmiast zwraca, nie wnikając w miliony możliwych
            przyczyn tego zachowania i miliony potencjalnie niezaspokojonych potrzeb
            dziecka. A siusiak to jednak nadal temat tabu. Polityczna poprawnośc nakazuje
            nabrac wody w usta i z zażenowaniem tolerować zachowanie dziecka.
            Po prostu niezdrowy stosunek dorosłych do intymnych części ciała nabrał w
            dzisiejszych czasach odmiennych, ale jednak nadal patologicznych przejawów.

            > w kazdym razie - im mniej zwracania uwagi dziecku na to co robi tym lepiej.

            Ja tej teorii nie kupuję.

            A co do psychologów - oni ostatnio jak inkwizytorzy w czasach średniowiecza.
            Coraz ich więcej, to i czarownic przybywa.
            • dzidzia_bojowa1 Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 18:34
              Jasne, ze tak jest, bo facet sam zauważ, że dłubanie w nosie to tylko dłubanie w nosie, w ostateczności tylko obleśne zachowanie, którego i tak większość z nas dokonuje, tyle, że na osobności.
              A seklsualnośc, to kurka, jakby nieco więcej nie uważasz?
              Jak za jakiś czas wyrobi się jakiś dziwaczny odruch, jakikolwiek by nie był, czy poczucie winy to może być zwichrowany seksualnie - może mieć poczucie winy, że czuje popęd, albo w inną stronę zupełnie.
              Ot różnica.
              \Nie mogłam się nie odezwaćsmile
              • roman.gawron Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 21:48
                dzidzia_bojowa1 napisała:

                > to może być zwichrowany seksualnie - może mieć poczucie winy, że czuje popęd,

                Mój Boże! Żeby tylko zboczeńcem nie został, bo mu mama zwróciła uwagę, żeby się
                siusiakiem nie bawił!
                Trochę umiaru...

                > \Nie mogłam się nie odezwaćsmile

                Byłaś kiedyś chłopcem? Co możesz wiedzieć o męskiej i chłopięcej seksualności?
                /Nie mogłem nie zapytać/

                PS. Ktoś wcześniej napisał: wszyscy widzą, że coś jest nie tak, ale udają, że
                wszystko jest ok. Nie marzy mi się takie udawanie. Pamiętajmy o dziecięcej
                intuicji.
                Dopiero to chłopca może wpędzić w poczucie zagubienia, niepewności. Politycznie
                poprawni dorośli udają, że się cieszą, bo on się bawi siusiakiem, tylko z
                jakichś niewyjaśnionych przyczyn mają z tego powodu cholerne napięcie
                wewnętrzne.

                A tak w ogóle zostawcie ten problem może ojcom, Drogie Panie, będzie zdrowiej.
                Dla Was i dla dziecka.
                • roman.gawron Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 21:50
                  Ostatni apel był do matek, bo przedszkolanka powinna moim zdaniem reagować.
            • inap Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 10.10.05, 10:40
              Gdyby zdrowy rozsądek był dobrym rozwiązaniem to w ogóle żadna nauka nie byłaby
              potrzebna, bo po co. W końcu każdy z nas zdrowy rozsądek ma, szkoda tylko, że
              każdy ma inny.
              Bynajmniej nie chodzi o polityczną poprawność tylko o to by wybrnąć z całej
              sytuacji nie krzywdząc dziecka. To chyba troche co innego niż wstyd, czy
              unikanie tematu seksualności.
    • aniask_mama Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 10:35
      A moze podejdziesz do poradni pedagogiczno - psychologicznej w swoim mieście i
      zapytasz?
    • alergenzb Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 18:06
      Przyczyny, mogą i intbyć różne od medycznych po psychologiczne. Najlepiej
      porozmawiaj z rodzicami dzieci, może oni znajdą przyczynę i porozmawiają z
      dziećmi. Nikt sam nie powinien oceniać dzieci, bez konsultacji z rodzicami.
      Zrob to delikatnie bez obecności dziecka. Może wspólnie dojdziecie do przyczyn.
      • tane1 Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 19:16
        Troche mnie dziwi teoria, ze nie nalezy zwracać uwagi, kiedy dziecko publicznie
        się onanizuje. Właśnie to, moim zdaniem, czyni sytuację nienaturalną. Wszyscy
        wiedzą, ze coś jest nie tak, ale udaja, ze sytuacja jest normalna.
        Moim zdaniem nie należy robic z tego wielkiego problemu, ale spokojnie zwrócić
        uwage, ze siusiakiem przy innych się nie bawi.
        • jagoda2 Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 07.10.05, 22:45
          Niestety ja mam identyczny problem z córką (prawie 3 lata) i zupełnie nie wiem,
          jak sobie z nim radzić. Z jednej strony czytam, że nie powinnam absolutnie
          zwracać na to uwagi, nie krytykować, nie przygadywać, z drugiej - jak mam tego
          nie robić, kiedy córka onanizuje się niezależnie od miejsca pobytu i
          okoliczności jej towarzyszących? Zgodnie z zaleceniami próbowałam zaobserwować,
          kiedy córka tak się zachowuje i niestety nie ma reguły - może to zacząć robić
          wszędzie i dosłownie w każdym momencie, w sytuacji najmniej przeze mniej
          spodziewanej. Teorie o stresach i braku poczucia bezpieczeństwa w sytuacji
          mojej córki zupełnie do mnie nie trafiają (nie chodzi jeszcze do przedszkola, w
          domu otoczona jest pełną akceptacją, ciepłem i miłością) - chociaż psychologiem
          nie jestem, to fakt. Im mniej zwracamy uwagę na jej negatywne, w naszym
          odczuciu, zachowanie tym bardziej ono się nasila, w tej chwili nie ma już
          właściwie żadnego sposobu na przerwanie jej tej czynności. Zapytana dlaczego to
          robi, odpowiada "bo lubię". Zupełnie nie wiem, jak sobie z tą sytuacją
          poradzić. Martwi mnie to, że z wiekiem takie zachowania bardzo się nasiliły, z
          drugiej strony jest mi po prostu wstyd, kiedy córka robi to publicznie bez
          najmniejszych zahamowań. Może powinnam udać się z nią do psychologa? Dodam
          jeszcze, że zabranianie jej lub krytyka, także publiczna, tego zachowania nie
          daje najmniejszych rezultatów - dokładnie tak samo, jak nie reagowanie w ogóle
          i dawanie cichego przyzwolenia.
          Jagoda
          • sylwestrina Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 26.10.05, 12:31
            Odpowiadam, ponieważ sama przeszłam gehennę ze swoją córką i chcę cię
            pocieszyć: zgodnie z tym co już pewnie wyczytałaś te zachowania z wiekiem
            ustępują. Moja córeczka ma 4,5 roku i onanizuje sie już b. rzadko, wczesniej
            prawie codziennie. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale cierpliwości.
            • jagoda2 Re: pytania stażystki dot. niepokojących zachować 26.10.05, 18:52
              No tak, jest to z pewnością pocieszające, tylko pierwsza myśl jest taka "a jak
              jej to nie przejdzie, a jak się jeszcze bardziej nasili?" (o ile to w ogóle
              jest możliwe). Czy reagowałaś w jakikolwiek sposób na takie zachowanie córki?
              Pozdrawiam,
              Jagoda
          • sylwestrina Re: do jagody 2 26.10.05, 12:32
    • renche1 do stażystki... 07.10.05, 23:27
      nie umniejszając wagi poruszonemu problemowi - nie wypowiadam się na jego
      temat,
      lecz wyrażam wielkie zdziwienie, że osoba pracująca w przedszkolu, odbywająca
      staż - czyli mająca odpowiednie kwalifikacje - nie wie gdzie szukać
      pomocy i odpowiedzi na nurtujące ją pytania.
      To TY jako pracownik "oświaty" powinnaś udzielać wskazówek i rad rodzicom,
      a przy braku doświadczenia (to normalne i nic złego) wiedzieć, gdzie się udać,
      aby to doświadczenie zdobyć.
      Z całym szacunkiem dla forumowiczów, ale niektóre pytania młodych przedszkolanek
      typu: "skąd zdobyć szablony owoców", czy "te sprawy mnie przerastają" są
      adresowane moim zdaniem pod zły adres...
      To nieładnie świadczy o kadrze przedszkoli.
      Rodzice choć zawsze służą pomocą, oczekują twórczych i kompetentnych
      nauczucieli.
      Pozdrawiam - także przedszkolanka.
      • herr2 Do "także przedszkolanki" 08.10.05, 14:11
        Z całym szacunkiem, ale czy znalazłaś na tym forum post, w którym
        przedszkolanka pyta o szablony do owoców?
        Pozdrawiam
        • renche1 Re: Do "także przedszkolanki" 08.10.05, 18:35
          herr2 napisał:

          > Z całym szacunkiem, ale czy znalazłaś na tym forum post, w którym
          > przedszkolanka pyta o szablony do owoców?
          > Pozdrawiam

          :
          25.09.05 godz.19.00
        • alergenzb Re: Do "także przedszkolanki" 08.10.05, 21:21
          Jest takie pytanie na forum, o szablon owocow. Ja także czytałam.
        • alergenzb Re: Do herr2 08.10.05, 21:23
          Jest taki post. Ja także czytałam.
      • alergenzb Re: do renche1 08.10.05, 21:26
        Bardzo słuszna uwaga. Bardziej słuszna jest uwaga, że Pani stażystka nie miała
        do kogo zwrócić się w przedszkolu. Forum to forum, może bała się złego
        podsumowania przez koleżanki w pracy.
      • janet-a ... do renche1 11.10.05, 00:32
        renche1 napisała:

        > lecz wyrażam wielkie zdziwienie, że osoba pracująca w przedszkolu, odbywająca
        > staż - czyli mająca odpowiednie kwalifikacje

        odpowiednie kwalifikacja na pewno ma, ale doświadczenia nie - bo przecież jest
        stażystką

        >- nie wie gdzie szukać pomocy i odpowiedzi na nurtujące ją pytania.

        uważam, że wie (w sumie jako stażystka posiada opiekuna) tylko, myślę, że
        chodzi tu znowu o doświdczenie i przeżycia innych - jak widzicie na pytanie
        odpowiedziało wiele osób i znalazły się różne opinie


        > a przy braku doświadczenia (to normalne i nic złego) wiedzieć, gdzie się
        udać, aby to doświadczenie zdobyć.

        właśnie to robi - do was drodzy rodzice


        > Z całym szacunkiem dla forumowiczów, ale niektóre pytania młodych
        przedszkolanek typu: "skąd zdobyć szablony owoców", czy "te sprawy mnie
        przerastają" są adresowane moim zdaniem pod zły adres...
        > To nieładnie świadczy o kadrze przedszkoli.

        dlaczego?? powtórzę się, może i wie, jest wiele pozycji w bibliotekach i
        ksiegarniach, no i oczywiście w internecie - tylko właśnie tu jest coraz więcej
        NOWYCH, nieodkrytych i ciekawych stron - i jak widać wiele mam posiada takiego
        typu informacje i chętnie się nimi dzieli - zresztą nauczyciel nie ma czasu,
        żeby siedzieć 24h przed komputerem i szukać szablonów, po to jest to forum,
        żeby można było z niego korzystać i szukać (szybkiej) pomocy u innych!

        > także przedszkolanka
        będąc sama nauczycielem powinnać, więc coś wiedzieć na ten temat



        pozdrawiam
    • herr2 Stażystko! :) 08.10.05, 14:16
      Podaję Ci link do prywatnego forum (nie wiem, czy będzie działał), dla
      nauczycielek przedszkola. Tam możesz pytać o wszystko, nie narażając się na
      kąśliwe uwagi "koleżanek" wink.

      Oto on: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33314

      Pozdrowionka!
      • slonecznyraj Re: Stażystko! :) 17.10.05, 16:17
        Dziękuję Wam moi drodzy za odpowiedzi.
        Dawno tutaj nie zaglądałam...

        Zacznę od początku, jeszcze odpowiednich kwalifikacji do pracy w przedszkolu nie mam, bo jak na razie jestem w czasie studiów pedagogicznych;mam swojego nauczyciela-opiekuna, któremu powiedziałam o zaistniałych sytuacjach [szczególnie o tej dziewczynce,którą brat podobno molestuje], ale ona to ...szczerze mówiąc OLAŁA...uncertain
        Brat tej dziewczynki ma 7 lat - traktować to jako molestowanie czy co?Zabawę dzieci w lekarza, szpital?

        Zwróciłam się o pomoc na forum internetowym z tgeo względu,że właściwie nauczycielka-opiekunka olała ten problem, a ja nie chciałam od razu biec z tym do dyr.,żeby czasem nie rozpętać burzy w przedszkolu.
        Oczywiście również wiem,że mogę udać się na konsultację do poradni psychologicnzo-pedagogicznej,ale jak wcześniej wspomniałam najpierw wolałam zasięgnąć info. w internecie.

        Co do onanizującego się chłopczyka-trzeba go czymś zawsze zająć choć jest to trudne,bo za każdym razem szybko się tym zajęciem nudzi i powraca do swojej "zabawy"...uncertain
        A dziewczynki już w taki sposób nie bawią się odkąd zwróciłam im uwagę...

        Dziękuję serdecznie za rady i porady.
        Pozdrawiam
        • magda.evie.zoe Re: Stażystko! :) 26.10.05, 18:01
          Synek mojej koleżanki miał podobny problem. Panie przedszkolanki raczyły ją o
          tym poinformować dopiero w maju - a problem trwał od września - chłopiec nie
          umiał się zaaklimatyzować. Mama zajęła się psychoterapią (prywatnie) i o ile
          wiem, problem jest już rozwiązany.

          Myślę, że pierwsze co należy zrobić w pierwszej sytuacji to poinformować
          rodziców, zobaczyć jak zareagują.

          Druga sytuacja to wg mnie zwykła zabawa dzieci, ja bym od razu zwróciła uwagę
          ale nie robiła z tego wielkiego halo.

          Trzecia sytuacja też kwalifikuje się do poinformowania rodziców, a jeśli ich
          reakcja bedzie defensywna - to do psychologa (ponoć w przedszkolach są na
          etatach)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka