goyka1981
19.10.05, 10:31
moje dziecko ma 4 latka i widziało swojego "tatusia"kilka razy...i nawet
przez te kilka chwil ten palant potrafił tylko na nie wrzeszczec...a mały
chciał tylko zwrócić jego uwagę...Tak mi żal mojej mysi,że nie ma taty.Ja
wychowałam się w domu pelnym ciepła i zawsze byłam pewna,że stworzę taki sam
dom...i się pomyliłam.Moje dziecko nie akceptuje teoretycznie żadnych
mężczyzn prócz mojego taty(niekiedy nazywa go tata,choć wie,że to dziadek)..
z reguły obraza się na mnie wiwyzywa,kiedy rozmawiam z kolegami...Tak bardzo
chciałabym stworzyć kochający dom...ale nie mam z kim...Pozdrawiam
samotnych...