mama26
23.01.06, 16:38
Od dwóch tygodni synek nie chce chodzić do przedszkola. Do tej pory można
powiedzieć , że biegł z radością i nigdy nie uronił łezki z powodu
przedszkola nawet w pierwszych dniach - jest w grupie maluszków.
A teraz opowiada mi , że boi się , bo "Pani krzyczy" i chociaż po południu
wraca zadowolony i opowiada co robił tak rankiem wszystko zaczyna się na nowo
i widzę , że jest zmartwiony, że musi szykować się do wyjścia.
Proszę doradzcie czy już powinnam porozmawiać z Panią i jak delikatnie
zwrócić uwagę, żeby nie krzyczała.
Dzięki, Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczek i forumowiczów