ospa w przedszkolu

02.03.06, 15:44
Witajcie
Dzisiaj zadzwoniły do mnie panie z przedszkola,ze mały ma ospę. Pojechałam
natychmiast go odebrać.Kto zgadnie,gdzie wtedy było dziecko? Na angielskim z
innymi dziećmi, wtedy jeszcze pewnie zdrowymi...
Ręce opadają...
mawi_mawi
    • iwona371 Re: ospa w przedszkolu 02.03.06, 16:13
      Raczej malo prawdopodobne, by nie byly zarazone (przynajmniej wiekszosc), poniewaz chora osoba
      zakaza juz na 2 dni przed pojawieniem sie wysypki, a przestaje zakazac po przyschnieciu
      wszystkich pecherzyków.
      Pozdrawiam
      Iwona
      • malgorzata9 Re: ospa w przedszkolu 02.03.06, 19:31
        Dokładnie tak smile
    • marghe_72 Re: ospa w przedszkolu 02.03.06, 22:51
      wolałabyś,zeby zamknęli Towje dziecko w izolatce?
      Ospa zaraza zanim pojawia sie obiawy..
      • mawi_mawi Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 11:26
        Zakładam, że nie wszystkie dzieci które brały udział w zajęciach były zarazone
        A ospa zaraża się trochę dłużej niż do momentu wystąpienia wysypki
        z drugiej strony wysyłanie chorego dziecka z wysypką i temperaturą na angielski
        i tak jest dla mnie nie do przyjęcia.
        pozdrawiam
        mawi
        • dorota.oz Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 11:57
          Ospa jest tak bardzo zaraźliwa, że małe prawdopodobieństwo aby inne dzieci nie
          zaraziły się wcześniej. W przedszkolu nie ma izolatek, a poza tym jakby czuł
          się Twój mały sam w sali bez innych dzieci i kto by się nim wtedy opiekował.
          Przecież panie maja cała grupę na głowie. A poza tym może on sam chciał iść na
          angielski? Moja córka nawet jak się gorzej czuje nie odpuści dobrej zabawy,
          może z Twoim synkiem było tak samo?
          Pozdrawiam i życzę szybkiego wyzdrowienia.
          • mawi_mawi Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 13:16
            Panie w ilości sztuk 6 w czasie angielskiego siedziały przy stoliku i miały
            przerwę kawowo-pogaduchową, co miałam okazję widzieć na własne oczy, niestety...
            Przedkładam też zdrowy rozsądek opiekunek nad "chcę-nie chcę" mojego dziecka,
            szczególnie w sytuacji gdy naraża inne dzieci.

            pozdrawiam mawi
    • monika19782 Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 12:01
      Podziwiam zdrowy rozsądek autorki postu, widać że nie należy do bandy mającej
      gdzieś inne dzieci i przyprowadzajace swoje chore do przedszkola.
      • mawi_mawi Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 13:21
        dzięki za słowa wsparcia smile
        pozostanę przy swojej wersji -chore dziecko trzeba odizolować od zdrowych,
        szczególnie w przypadku tak zaraźliwych chorób.
        pozdrawiam
        mawi- mama Muchomora smile
      • marghe_72 Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 14:00
        kogo mial zarazić to zaraził kilka dni przed wysypką
        teraz łańcuchowo będą sie zarażać wszystkie dzieci

        nie porównywałabym ospy do innych chorób
    • magdola1 Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 14:01
      Z całym szacunkiem dla Ciebie - a Ty niczego rano nie zauważyłaś?
      • mawi_mawi Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 14:47
        no właśnie nic
        w całej okazałości wyszły dopiero wieczorem
        i wierz mi, nie ma siły,zeby nie zauważyć
        pozdr mawi
        • kate8025 Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 15:53
          Mały mógł zarazić dzieci kilka dni wczesniej, ale fakt, faktem panie mogły go odizolować jak stwierdziły gorączkę, zwłaszcza, że było ich sześć wolnych, a dzieci zajęte angielskim. Dobra z Ciebie mama mawi, skoro troszczysz się tez o inne dzieci,a nie tyulko o swoje. (sa pewnie i takie które mogłyby posłać z ospą juz zasuszoną bo pzrecież nie zaraża, a dziecko się świetnie bawi, przy wątku o chorobach były juz tego typu wypowiedzi)
          pozdrawiam
          • mawi_mawi Re: ospa w przedszkolu 03.03.06, 17:44
            stosuje zasade "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" smile
            pozdrawiam mawi
            • gochagocha Re: ospa w przedszkolu 05.03.06, 21:40
              Podpisuję się rękami i nogami pod tym, że należało dziecko odizolować jak
              również pod tym, że rodzice nie powinni posyłać do przedszkoli chorych dzieci.

              Mój synek - przedszkolak miał teraz rotwirusa. Wyzdrowiał ale ponieważ jeszcze
              zaraża nie pójdzie do przedszkola. Rodzice dziecka, które jego zaraziło
              niestety nie przejmowali się faktem, że ich dziecko zarazi inne dzieci.

              Gdy w przedszkolnej szatni słyszę kaszlące dzieciaki i babcie lub mamy
              podtykające im na odchodne syropki to szlag mnie trafia. Zwracam uwagę,
              przynajmniej tyle.

              Ale niestety, dla niektórych rodziców liczy się tylko ICH dziecko. Reszta
              dzieci może się pozarażać, pochorować, nie obchodzi ich to. Przykre.
Pełna wersja