Dodaj do ulubionych

zebrania z rodzicami trzylatków

26.04.06, 08:07
Witam serdecznie
Dzis po południu mam (a własciwie mamy) zebranie z rodzicami przyjetych od
wrzesnia 06 trzylatków. Cześć z nich juz znam (z tzw. adaptacji lub są to
rodzice starszych, przedszkolnych dzieci), ale części nie.
Ciekawa jestem z kim bede pracowała przez nastepne 4 lata (chyba, ze
szesciolatki zabiora do szkoły - wtedy 3 lata).
Czy w przedszkolach, do których dostało sie Wasze dziecko były juz zebrania?
Jezeli tak, to napiszcie jak przebiegały, co Wam sie podobało a co nie.
Obserwuj wątek
    • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 26.04.06, 08:17
      Jeszcze nie było, zaplanowane jest na maj, czerwiec.
      Czy Ty jesteś wychowawczynią przedszkolną? bo tak wnioskuje z postu, jeśli tak, to może udzielisz kilku rad, o co zapytać na takim spotkaniu?

      pozdrawiam
      • storczyk70 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 26.04.06, 09:02
        Jakiś czas temu pisałam o wypadku w przedszkolu mojego dziecka (miał wówczas 3
        latka - b. poważny wypadek). Dla mnie najistotniejszą sprawą jest
        bezpieczeństwo dzieci i przeszkolenie kadry pedagogicznej w kwestii udzielania
        pierwszej pomocy. To jest najważniejsze. Nie wszyscy opiekunowie
        przedszkolni "zaliczyli" kursy pierwszej pomocy. U nas zebranie i zajęcia
        adaptacyjne będą w maju.
        • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 26.04.06, 21:59
          Piekne dzieki za odpowiedzi.
          Wróciłam z zebrania - dla mnie bomba. Dlaczego? Fajni, rozsadni, uwazni, ale
          dociekliwi i pytajacy rodzice. Mówiłysmy (i dawałysmy od razu na kartkach) o
          najwazniejszych standardach w naszym przedszkolu wypracowanych głównie przez
          Rade Pedagogiczną ale akceptowane i dyskutowane z rodzcami. Dotycza one :
          - jedzenia (jak organizowane sa posiłki, jakie sa zasady, ze nie zmuszamy
          dzieci do jedzenia itd)
          - spania i odpoczynku (u nas nie ma lezakowania nawet w grupie 3
          latków;odpoczynek jest zorganizowany w inny sposób)
          - korzystania z toalety i higieny ( kto i kiedy pomaga, jak zachowujemy sie gdy
          dziecko sie zmoczy; kiedy i jak dzieci myja zeby, kiedy i ile razy dziennie
          wychodzimy na dwór)
          -adaptacji dziecka do przedszkola (rodzic-opiekun może być z dziecmi w
          poczatkowym okresie adaptacji, sa też zajęcia adaptacyjne )
          - współpracy rodziców z nauczycielami (rodzic może zawsze wejsc do nas do sali
          i być z dzieckiem, ale na zasadach okreslonych przez nauczyciela, który
          odpowiada za całą grupę dzieci; czego rodzice moga oczekiwac od nas, czego my
          oczekujemy od rodziców; formy współpracy z rodzicami prowadzone przez
          przedszkole).
          Niby to wszystko oczywiste, ale warto pytac własnie o podstawowe zasady, bo to
          one decdyduja o jakosci zycia waszych dzieci w przedszkolu...
          PS. Jedna z mam przytomnie zapytała o system kar i nagród stosowany w
          przedszkolu
          pozdrawiam emka (nauczycielka przedszkolna)
          • pia_ Re: zebrania z rodzicami trzylatków 27.04.06, 16:24
            Miałam zebranie w zeszłym tygodniu, ale nie zdążyłam zadać nurtujących mnie
            pytań, bo w domu miał miejsce wypadek ze strażą pożarną w roli głównej i
            wybiegłam z przedszkola w pośpiechu.
            Nie za bardzo podoba mi się brak możliwości spania - moja córka będzie w 25
            osobowej, łączonej grupie 3 i 4 latków, nie jest w stanie w obecnej chwili
            funkcjonować do wieczora, jeśli się nie zdrzemnie. Pani dyrektor proponowała, że
            jeśli dziecko będzie chciało odpocząć pójdzie do grupy żłobkowej (to zespół
            złobkowo-przedszkolny). Dla mnie to nienajlepszy pomysł, bo przecież żadne
            dziecko nie przyzna się, że jest zmęczone, aby uniknąć drwin ze strony min
            starszych kolegów. Poza tym grupa żłobkowa jest izolowana (inne choroby), więc
            jak to sie ma do wspólnego spania. No i jeszcze kwestia tych łączonych grup 3 i
            4 latków - moja córka i 2 pozostałych dzieci to jedyni "nowi", pozostałe dzieci
            to ubiegłoroczne trzylatki i 3-latki które przeszły z grupy żłobkowej. Jednym
            słowem "stare wygi" i 3-jka nowych. A mała na dodatek jest bardzo nieśmiała sad
            • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 28.04.06, 07:55
              Pia
              ja bym sie nie martwiła tym, ze tylko 3 dzieci bedzie "nowych". To oznacza, ze
              pani bedzie mogła poswiecic wiecej czasu i serca Twojej córeczce i dwójce
              pozostałych, bo cała reszta świetnie sobie poradzi. Z tym leżakowaniem w żłobku
              to faktycznie coś dziwnego (zwłaszcza dla dziecka, które tam nie chodziło).
              Poniewaz masz co do tego obawy, a ze zrozumiałych przyczyn (pozar)nie mogłas o
              to zapytać na zebraniu spróbuj umówić sie z dyrektorką i pogadac na ten temat:
              jak faktycznie to wyglada, czy nie ma innych mozliwości (np. drzemka na
              materacu).
              pozdrowienia emka
              • gyokuro Re: zebrania z rodzicami trzylatków 03.05.06, 14:45
                Jak miło, że taki post sie pojawił - u nas zebrania jeszcze nie było ,ale
                dobrze wiedzieć o co pytac poza tym, co samo przyjdzie mi do głowy...
    • ccleo Re: zebrania z rodzicami trzylatków 06.05.06, 18:16
      Emka, a Ty czysz w panstwowym przedszkolu?
      u nas zebranie w czerrwcu am byc i troche sie boję tego masowego zadawania
      pytan - bo nastaraszono mnie,z e w panstwowych rpzedszkolach nauczyciele są
      bardoz pewni siebie i swojej nieomylnosci. Np. ja wiem od pani dyr., ze
      obowiazkowe jest lezakowanie, ale cyz moge (pewnie tak zorbię) proponowac akas
      alterantywna forme wypoczynku, jesli dziecko nie sypia w dzien? itd..sad W
      dodatku na 'moim' zebrainu pewnie bede jedyną mama 4-latka, reszta to beda
      rodzice 3-latkow. Musze miec tylko nadzieje, ze moje dziecko z pomoca pań
      szybko i łątwo zaadaptuje sie do zasad wytworzonych juz w ciagu roku w jej
      grupie....
      • emka13 Re: Cleo 06.05.06, 21:09
        tak, pracuję w przedszkolu publicznym w w-wie. Uwazam, że rodzic ma prawo a
        nawet obowiązek pytać o wszystko co jest zwiazane ze swoim dzieckiem. Nie
        oznacza to, ze wszystkie sugestie, propozycje, żądania nauczyciele moga i
        powinni wprowadzac w zyce - warto pamietac, ze ilu rodziców tyle pomysłów. Dla
        nauczycieli przedszkola, w którym pracuję rodzice sa po prostu waznymi (choć
        nie zawsze łatwymi)partnerami w wychowaniu ich dzieci.Dlatego chetnie słuchamy,
        co mówią, wyjasniamy dlaczego jest tak a nie inaczej, pytamy o rózne rzeczy.
        Niektóre wprowadzamy w zycie majac ZAWSZE na uwadze kazde dziecko. Równiez
        gotowosć rodziców na zmiany - staramy sie przekonac, a nie na siłę.
        pozdrawiam emka
        • ccleo Re: Cleo 06.05.06, 22:00
          Emka, dzieki za odp.- moze bedizesz w 'naszym' przedszkolu? wink
          Pani dyrektor naszego wczesniej bardzo pozytywne wrazenie wywarla na mnie, bo i
          na mejle szeroko odpisywala i odbylysmy tez dlugą rozmowę w 4 oczy... tak ze
          mam nadzieję, ze i dalej bedzie ona i reszta personelu tak otwarta. Zdaję sobie
          sprawę z tego, ze duzo moich obaw to reperkusje mojej wlasnej przedskozlnej
          przeszlosci i negatwynych opowiesci obecnie niektorych znanych mi dzieic i
          rodzicow. dlatego ciesze się, ze moja corka dopiero teraz zacznie tę edukację-
          gdy jzu swobodnie sie porozumiewa i jest bardziej 'odklejona' ode mnei niz byla
          rok temusmile
          pozdrawiam!
          cleo
          • emka13 Re: Cleo 09.05.06, 08:00
            Chyba sie nie spotkamy we wspolnym przedszkolu, bo -jak pisałam- jestem juz po
            zebraniu z rodzicami, a Ty jeszcze prezd. Nic to jednak nie szkodzi, zebym
            trzymała kciuki za Twoja córcię i jej udany start w dobrym - mam nadzieje-
            przedszkolu.
            Odezwij sie, gdy juz bedziesz po zebraniu i napisz, co interesowało rodziców i
            jak wogóle było.
            pozdrawiam wiosennie - emka
            • dorotakgg Re: Cleo 09.05.06, 09:27
              Emka, a mozesz podac namiary na priva dorotak@atomnet.pl namiary na swoje
              przedszkole? Moja corcia w przyszlym roku pojdzie do przedszkola i zaczynam sie
              powoli zastanawiac, ktore byloby najlepsze.
              dzieki
              • emka13 Re: Dorota 09.05.06, 10:49
                Z zasady nie ujawniam rodzicom (ani innym osobom)gdzie jest to moje
                przedszkole. Nie ma wtedy problemu, ze robie tu autoreklamę. Mozna oczywiscie
                zarzucić, ze wypisuję banialuki, których nie da sie sprawdzic w rzeczywistosci.
                Podanie raz adresu mogłoby spowodować, że chetnych do nas byłoby jeszcze
                wiecej - a uwerzcie, ze przeprowadzanie naboru do przedszkola, gdzie
                podstawowym kryterium jest adres zamieszkania nie jest ani łatwe ani dobre. Nie
                dostaja sie dzieci i rodzice, którym mentalnie z nami po drodze, a czasem
                dostaja sie ci, którzy mieszkaja w rejonie, ale o wychowaniu mysla całkiem
                inaczej.
                Warto szukać przedszkola, w którym mozna chodzic z dzieckiem na
                zajecia "adaptacyjne" zanim podejmie się decyzje o zapisaniu do tego a nie
                innego przedszkola. Mozna wtedy w praktyce sprawdzić czy to co jest proponowane
                może byc przez Was zaakceptowane. Warto równiez pytać rodziców przedszkolaków,
                bo poczta pantoflowo-ogórdkowa jest najlepsza reklama lub antyreklamą. Trzeba
                tez wziąc pod uwage jakie sa szanse do dostania sie tam - jezeli to nie Wasz
                rejon
                pozdrawiam emka
                • dorotakgg Re: Dorota 09.05.06, 10:59
                  rozumiem i nie naciskamsmile Czy wiesz cos moze o przedszkolach na Kobielskiej 15,
                  Szaserów 119, Świętosławskiej 3, Chroszczewskiej 3/5 lub KOmorskiej 6? Wiem, ze
                  jest ich sporo, ale zapewne pracujac w branzy masz rzetelne informacje. Zalezy
                  mi przede wszystkim, aby dziecko traktowane było indywidualnie i nie mialo
                  pozniej problemow w szkole-byloodpowiednio przygotowane. Chce aby było otwarte,
                  pogodne i samodzielne. Aby nauczone było samodzielnego myslenia-na tyle na ile
                  przedszkole moze oczywiscie uzupelniec prace rodziców.
                  D.
                  • emka13 Re: Dorota 09.05.06, 19:43
                    Dzieki za zrozumienie. Co do wymienionych przez Ciebie przedszkoli nie mogę i
                    nie chce sie wypowiadać. Po pierwsze- nie wiem o nich nic (chyba tylko, ze sa
                    na Tarchominie?). Po drugie- nie smiałabym wypowiadac sie o innym, konkretnym
                    przedszkolu, (chyba, że znałabym go prawie tak dobrze jak swoje własne i to od
                    podszewki.) I to bez wzgledu na to czy ocena byłaby pozytywna czy negatywna.
                    Z tego co piszesz masz - jak wikszosć rodziców na tym forum- swój pomysł na
                    wychowania swojego dziecka. Myśle, że warto wejść przy okazji na stronę
                    Fundacji Rozwoju Dziecka (taka nazwe mozna wrzucic do wyszukiwarki)im.
                    Komeńskiego, a zwłaszcza przeczytać artykuł "Nigdy nie jest za późno"
                    psycholozki A. Ciupy. Daje tez on podstawe do postawienia konkretnych (uwazam,
                    że trudnych )pytań np. na zebraniu w przedszkolu
                    pozdrawiam emka
    • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 09:07
      Witam
      Ponawiam pytanie: czy juz jestescie po zebraniach w przedszkolach. Jak było?, O
      co sie pytacie? O co pytają inni rodzice?
      pozdrawiam emka
      • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 09:31
        U nas ciągle nie było sad czekam na telefon czy jakis list, jak zapisywałam córke to pani dyrektor mówiła, że w maju czercu będzie takie zebranie, więc nie moge się doczekać...
        pozdrawiam
        • jaroosi Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 11:02
          Witam,
          ja mam zebranie 23 maja, czyli dopiero przyszły tydzień. Nie mam pojęcia o co
          pytać. Zwróciłam sie o radę do koleżanki, której córcia rozpoczęła przedszkolę
          w zeszłym roku. Spytałam jak było u nich, o co pytali rodzice, o co ewentualnie
          zahaczyć samej. Zostałam wyśmiana, ze nie musze o nic pytać, nikt o nic nie
          zawracał głowy, że histeryzuję i za bardzo przeżywam.... Poszło mi w pięty,
          zamknęłam temat. Pozostają mi więc rady od Was drogie Forumowiczki smile) A może
          ja faktycznie panikuję, wygłupiam sie i zbytnio popadam w przesadę??
          • anola Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 11:09
            u nas zebranie 20 czerwca, mam nadzieję że nie będę musiała o nic pytać, że
            wszystko zostanie powiedziane smile Moja Marta dołącza do istniejącej już grupy
            (ma 4 lata) i pewnie powinnam o wiele rzeczy zapytać, ale nie mam pojęcia o co...
            pozdrawiam
            anóla
            • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 11:34
              wiecie co, jeśli jakas mama uważa, że nie ma o co pytac to chyba nie bardzo ją interesuje, gdzie oddaje swoje dziecko. Uważam, że to żadna histeria zapytac o jadłospis, spacery, opieke, mycie ząbków itd.

              pozdrawiam
              • anola Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 16:14
                Oj, nie! chyba mnie źle zrozumiałaś kate8025. bardzo mnie interesuje gdzie
                oddaje dziecko. Mam nadzieję, że w bardzo dobre ręce i dlatego mam nadzieję że
                prowadzący zebranie będą na tyle dobrze przygotowani, że sami wyjaśnią wszystko
                i liczne pytania będą zbędne

                pozdrawiam
                anóla
                • kate8025 anola to nie było do ciebie :) 16.05.06, 17:02
                  to było do koleżanki dziewczyny która wypowiadała sie przed Toba, przepraszam za zamieszanie smileMoja wypowiedz dotyczyła tego, że ktoś zarzucił dziewczynie że histeryzuje, bo chce sie dowiedziec jak najwiej

                  pozdrawiam
                  ja tez licze na to, że sami wiedza, o czym mają mówic, zreszta maja juz doświadczenie wieloletnie
          • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 17:07
            Ta twoja koleżanka to dziwna jakaś, jak histeryzujesz? Jak panikujesz? Nie rozumiem, to ty6lko dobrze o Tobie świadczy, że ważne jest dla Ciebie gdzie dziecko zostawiasz, że chcesz znać warunki. A koleżanka to może znieczulona jakaś.
            pozdrawiam
            • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.05.06, 17:08
              ta poprzednia wypowiedx to do jaroosi była, cos mi dzisiaj nie idzie wpisanie się tam gdzie chce smile
              • jaroosi Re: zebrania z rodzicami trzylatków 18.05.06, 17:28
                Dziekuje Dziewczyny za słowa pocieszenia i cieszę się, że zostałam zrozumiana.
                Wychodzi na to, że jednak jestem w normie smile) Bardzo się denerwuję. Dzisiaj
                rozmawiałam z koleżanką, której córeczka też została przyjęta i bedzie chodzić
                razem z moim synkiem. Mama Natalki też przeżywa. stwierdziła, że na 1-szy
                tydzień września to nawet bierze urlop i będzie wręcz " koczować pod
                przedszkolem " nasłuchująć czy jej córcia nie płacze i wszystko jest oki. Nadal
                jednak mam pustkę w glowie o co pytać na pierwszym zebraniu. jedyny sensowny
                temat jaki mi sie nasunął, w związku z innym wątkiem na forum, to zapytać o zaj
                ęcia dodatkowe a dokładniej w jakich godzinach się odbywają. Ktoś napisał, ze
                po 15-tej, inni, że w trakcie leżakowania. Jeśli chodzi o mojego szkraba to
                raczej istotne. Zresztą samo przedszkole ma skąpy program dodatkowy, bo:
                obowiązkową rytmikę, dodatkowo angielski i taniec towarzyski. No cóż, na
                angielski to podobo w pierwszej grupie nie ma sensu, więc zbytniego wyboru nie
                mam.
                • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 18.05.06, 19:18
                  A czego jestes ciekawa w przedszkolu? O co sie niepokoisz? Jezeli wypiszesz
                  sobie wczesniej odpowiedzi na te pytania, to bedziesz wiedziała równiez o co
                  zapytać. Mnie to pomaga.
                  Ja bywam zdenerwowana i niepewna, gdy moje dzieci przechodza nastepny próg
                  edukacyjny i widze, ze wiekszosc rodziców tak ma, wiec to norma a nie histeria.

                  PS Skapy program zajec dodatkowych - zakładajac, ze dobrze i ciekawie jest
                  prowadzony program główny- moze byc zaleta. W naszym przedszklolu zastanawiamy
                  sie czy (oprócz angielskiego od II grupy i instruktora umuzykalnienia z którym
                  współpracujemy na rytmice) nie zrezygnowac wogóle z zajęc dodatkowych.
                  pozdrawiam emka
    • maczwak Re: zebrania z rodzicami trzylatków 19.05.06, 11:38
      Ja byłam wczoraj na zebraniu rodziców trzylatków i wyszłam stamtąd... spokojna
      o los swojego dzieckasmile. Pani Dyrektor rzeczowa, sympatyczna, przedszkole
      zadbane, bogata oferta zajęć dodatkowych. Widać, że Pani Dyrektor i
      wychowawczynie mają być DLA DZIECI, a nie odwrotnie. Zajęcia adaptacyjne są dwa
      razy - w czerwcu i w sierpniu, więc jeśli zrodzą się "po drodze" jakieś pytania
      to będzie je jeszcze kiedy zadaćsmile
      Pozdrawiam, Marta.
      • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 08:21
        Maczwaku, napisz, co sprawiło, ze wyszłas z zebrania spokojna o los swojego
        dziecka. Co i jak powiedziały lub zrobiły nauczycielki i dyrektorka? To wydaje
        sie wazne nie tylko dla mnie jako nauczycielki, która takie zebrania z
        rodzicami prowadzi, ale równiez dla innych rodziców. Będą mogli poznać Twoje
        dobre doswiadczenia...
        pozdrawiam emka
    • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 08:22
      A u nas ciągle cicho :9 ani słowa o zebraniu, musze chyba w końcu zadzwonić do tego przedszkola zapytać, kiedy będzie, mam nadzieje, że mnie nie minęło, mówili, że zawiadomią.
      pozdrawiam
      • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 08:37
        w wielu przedszkolach zebrania bedą zapewne po 1 czerwca i nic dziwnego. W tej
        chwili trwają wielkie przygotowania do dnia mamy, pozegnania najstarszych
        dzieci odchodzacych do szkoły, 1 czerwca jest dzień dziecka i wielu
        przedszkolach sa wyjazdy lub imprezy często przygotowywane własnymi siłami
        przedszkolnymi. Pewnie zebrania z rodzicami presuniete sa z tego powodu na
        spokojniejszy czas.
        emka
        • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 08:54
          Pewnie masz rację smile
          ale napisałam maila do przedszkola, teraz czekam, co odpiszą.

          pozdrawiam
    • madzik5 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 10:08
      u nas zebranie będzie trzeciego lub czwartego września, dnia otwartego jako
      takiego dla wszystkich rodziców trzylatków nie będzie można się umówić z Panią
      przedszkolanką z I gr. i przyjść z dzieckiem w czerwcu na jakieś dwie godzinki
      aby poznało przedszkole
      • maasad Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 12:11
        U nas nie ma zebranie ani dnia otawrtego Gdy poszłam zapytac dyrektor o cos
        takiego to usłyszałam ze nie ma a jak mi sie nie podoba to mam złozyc
        rezygnacje z przedszkola.
        • filipinka51 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 05.06.06, 14:19
          Maasad, nie tylko w twoim przedszkolu nie ma dni otwartych, ani zebrania.
          Ja usłyszałam w odpowiedzi, ze zebranie z rodzicami to odbędzie się w połowie
          września, a "wyprawka" zostanie wywieszona na drzwiach przedszkola.
          No cóż, listę dzieci przyjętych wywieszono dopiero pod koniec maja, ale to
          pewnie dlatego, ze i tak zamierzali wszystkie przyjąć. To akurat są plusy
          mniejszych miast - na jedno miejsce w przedszkolu przypada jedno dzieckosmile
          Szkoda tylko, że w kwestii zebrań i informacji dla rodziców, przedszkola w
          mniejszych mastach jakoś nie potrafią zorganizować niczego sensownego, a w
          zasadzie niczego.
    • maklima Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 14:06
      a mój przedszkolak właśnie dostał piękne osobiste zaproszenie (na firmowym
      papierze z logo przedszkola) na zebranie 2 czerwca;
      do zaproszenia dodano 2*A4 tzw. porad na te trudne dla niektórych dzieci i
      rodziców dni np. żeby zapewniać o miłości, może wziac urlop na początki w
      przedszkolu, na początku odbierać wcześniej itp....
      jak była na "oglądaniu" przedszkola to na rozmowie mogłom spytać o wszystko i
      pani udzielała wyczerpujacych odpowiedzi a w tym czasie mOj maluszek z inna
      pania zwiedzał wszystki kąty- w efekcie nie chciała wyjąś z przedszkola...
      a zebranie ma formę rozmowy z rodzicami a dla dzieci przewidziane zabawy z
      panią tak napisane było na zaproszeniu.
      jak wrócę to dam znać jak było
      • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 16:12
        Maklimo - masz szczęście, że Twoje dziecko trafia do takiego przedszkola.
        Przeczytałas zapewne wczesniejszy post: przyznasz, ze jest duuuuza różnica w
        tym jak traktuja "na dzień dobry" rodzica i dziecko tam, a jak u Ciebie.
        Ciekawa jestem, co powiesz po zebraniu.
        PS A gdzie jest takie przedszkole?
        emka
    • kasinska Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 19:54
      Witam,
      moja córeczka równiez dostała pocztą list z przedszkola z zaproszeniem na
      wspólną zabawę czyli dni adaptacyjne.
      Zebranie dla rodziców juz było, a miało formę warsztatów - jak pomóc dziecku w
      adaptacji. Bardzo mi sie podobało.
      Pierwsze spotkanie dzieciaczków w czwartek. Zobaczymy jak bedzie...

      Pozdrawiam serdecznie
      K.
      • zuzia_i_werka Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 20:02
        Wczoraj było zebranie w naszym przedszkolu-bardzo fajne,każdy rodzic dostał
        opracowana książeczkę z najważniejszymi wiadomościami,poznałysmy Panią,była
        również psycholog. Obejrzalyśmy salę maluchów,łazienki itp 31 maja pierwsze
        zajęcia adaptacyjne-w sumie przewidzianych jest 4. Rodzice wydaja sie
        fajni,Pani sprawia bardzo sympatyczne wrażenie,jestem nastawiona pozytywniesmile
        • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.05.06, 22:00
          Moja córcia też dostała dzisiaj zaproszenie, na siebie zaadresowane smile A w nim zaproszenie na koncert i spotkanie dla rodziców i dzieci na 7 czerwca, już nie moge się dovczekać!
          Pozdrawiam
          • jaroosi Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po :-)) 24.05.06, 08:05
            Wczoraj miałam zebranie w przedszkolu. Wróciłam uspokojona i własciwie, to
            wrzesień może być juz jutro. Odnoszę wrażenie, że denerwowałam się na wyrost,
            bo chyba za bardzo myślałam, że teraz w przedszkolu jest tak jak 30 lat temu,
            kiedy ja chodziłam. A jednak nie. Przedszkole zdecydowanie nastawione na dobro
            dziecka, z głebokim zrozumieniem psychiki malca.
            Oto kilka detali:

            - 2 czerwca przedszkolaki mają z okazji dnia dziecka na ogrodzie organizowaną
            zabawę, tańce, konkursy i wszystkie dzieci przyjete od wrzesnia mają
            zaproszenie z rodzicami

            - od 15 czerwca możemy codziennie przychodzić ze swoimi szkrabami na 3 godzinki
            do przedszkola, wszystko po to aby maluszki zaaklimatyzowały sie i zaadaptowały
            w nowym miejscu

            - w pierwszym tygodniu września rodzice dzieci cięzko przeżywających rozstanie,
            bedą mogli pozostać z maluszkiem w przedszkolu ( oczywiście Pani dyrektor
            prosiła aby czynic to z rozsądkiem, ponieważ nie wszyscy rodzice będa mogli, ze
            względu na pracę, być z pociechami a dla wszystkich dzieci jest to ciężki
            okres, więc po co powodować sytuacje stresowe "mama Maćka jest z nim, a mojej
            tu nie ma" ) Istnieje taka mozliwość, a my rodzice musimy wykazać się umiarem.

            - bardzo spodobał mi się fakt, iz wszyscy rodzice zostali uprzedzeni, że nie
            dopuszcza się mozliwości przyprowadzenia malca do przedszkola i równoczesne
            wręczenie Pani buteleczki z lekarstwem czy antybiotykiem. Dziecko będące na
            antybiotyku jest dzieckiem chorym - koniec, chore dzieci nie chodzą do
            przedszkola

            - sprawa leżakowania - po obiadku dzieci mają czas spania, ale nie jest to tak
            jak za moich czasów - nic na siłę. Dzieci nie będą zmuszane do przebrania się w
            pidżamkę i " SPAĆ !!!". Jeśli maluszek nie chce spać, to nie musi przebierać
            się w pidżamkę, może położyć się w ubranku, a Pani dla tych dzieci cichutko
            czyta ksiązeczki, włącza muzyczkę relaksacyjną, opowiada bajki

            - nie ma przymusu " TERAZ WSZYSCY RYSUJEMY CZY LEPIMY Z PLASTELINY ", owszem
            dzieci mają zorganizowane w danym momencie takie zajęcia, ale jeśli jakiś
            maluch się tym znudzi, nie wykazuje zainteresowania lub bawi się brzydko, to
            opiekunka proponuje inne zajęcie, które w danym momencie zainteresuje dziecko.

            - W ciągu dnia, między posiłkami dziecko zawsze może napić się przygotowanych
            soków. Nie ma co do tego ograniczeń.

            - Do przedszkola maluszki mogą przynieść swoje ukochane misie, podusię, czy
            pieluszkę ( byle nie pistolety czy miecze )

            - Grupa liczy 28 dzieci i będzie prowadzona przez Panią Przedszkolankę oraz 2
            Panie pomagające

            - Spoko wymagania co do wyprawki. Nie ma tego wiele ( blok techniczny,
            rysunkowy, kredki woskowe, kredki szkolne, pisaki, papier kolorowy, klej,
            farbki ) to wszystko. Jak wyraziła sie Pani Dyrektor maluszkom zupełnie to
            wystarczy. Ich umiejętności manualne nie wymagają robienia ogromnych wyprawek
            szkolnych - a słyszałam o takich przypadkach, gdzie lista wyprawki do
            przedszkola była tak ogromna, ze koleżanka wydała na nią ponad 100 zł, a wcale
            nie kupowała firmowych , nadroższych rzeczy.

            - Dzieci zawsze i we wszystkim moga liczyć na pomoc Pań. Jedyny problem to to,
            iz muszą nauczyć się cierpliwości oraz zrozumienia, ze jeśli Pani pomaga innemu
            dziecku, to jak tylko skończy to podejdzie do mnie. Fakt, w domu malec jak coś
            chce, to przychodzi, mówi i ...ma. A w przedszkolu musi poczekać chwilkę, w
            końcu Pani ma do " obskoczenia " 28 szkrabów

            To chyba wszystko. Przepraszam za długość opisu, ale może dzięki temu bedzie
            Wam łatwiej zwrócić uwagę na jakieś aspekty w swych przedszkolach, lub o coś
            zapytać. Tak jak pisałam na forum, bardzo sie wszystkim denerwowałam,
            stresowałam ( koleżanka w pracy powiedziała, że histeryzuję ) a po w czorajszym
            zebraniu jestem zadowolona, uspokojona i cieszę się, ze mały trafił do tej
            placówki. Ja wiem, że problemy, kłopoty " wyjda w praniu", ze nie zawsze będzie
            tak różowo, ale pierwsze wrażenie mam pozytywne.
            Pozdrawiam wszystkie martwiące się mamy smile)
            • emka13 Re: Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po : 24.05.06, 08:36
              Bardzo sie ciesze Jaroosiu, że tak szczegółowo opisałaś swoje zebranie, no i ,
              ze miałaś co opisywać. Według mnie nauczyciele przedszkolni (w tym dyrektor)
              powinni zdawac sobie sprawę z lęków rodziców i z tego, jak niewiele trezba,
              zeby je zmniejszyć (przyjazna, partnerska atmosfera, wyjasnione podstawowe
              zasady, którymi przedszkole sie kieruje w stosunku do dzieci ale i rodziców,
              mozliwosć wczesniejszego poznania nauczycielek i samego przedszkola, opisanie
              jak jest w przedszkolu teraz). Pewnosć rodzica, ze dziecko bedzie w dobrych
              rękach iw dobrym miejscu udziela sie również dziecku - jaki to ma wpływ nie
              trzeba chyba tłumaczyć.
              pozdrawiam emka
              • jaroosi Re: Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po : 24.05.06, 08:58
                Tak to prawda, jasne przedstawienie zasad panujących w przedszkolu bardzo
                pomaga pokonanie strachu przed nowym, nieznanym etapem w zyciu dzieci. Na
                zebraniu Pani Dyrektor kilka razy podkreślała, że wie, iż często rodzice
                przeżywaja bardziej niż maluszki i nie wolno pokazywać tego dziecku. Jeśli
                malec wyczuje, że mama się denerwuje, martwi to automatycznie pomyśli, ze czeka
                go coś złego, mama prowadzi w miejsce którego się obawia , więc " ja tez muszę
                sie bać ". Dlatego spotkanie organizacyjne i zajęcia adaptacyjne powinny być
                organizowane w każdym przedszkolu - super sprawa. jest wiele pytań,
                niepewności.. U nas było " 100 pytań do " i na wszystkie uzyskiwaliśmy
                odpowiedź. Podoba mi się to przedszkole. Przypomniało mi się jeszcze jedna
                sprawa. Powiedzmy, że dane dziecko bedzie miało urodziny. Istnieje mozliwośc
                przyniesienia poczęstunku np; tortu ze świeczkami. wówczas kawałek zostaje
                schowany , jak cała żywność" dla badań sanepidu, a Pani przedszkolanka ma byc o
                tym powiadomiona 2-3 dni wcześniej, aby mogła z kilkoma dzieciakami przygotować
                niespodzianki, występy dla solenizanta. Niby nic... ale juz widze jak mój mały
                bedzie przeżywał, ze miał urodziny w przedszkolu i wszyscy spiewali mu "sto
                lat". Nie ma czegoś takiego, ze Pani Dyrektor czy Pani prowadząca grupę
                jest "instytucją sama sobie". Zawsze można podejśc i porozmawiać, zgłosić swe
                spostrzeżenia, problemy, obawy, czy propozycje. Wręcz byliśmy do tego
                obligowani i namawiani. No cóz zobaczymy smile)
                • emka13 Re: Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po : 24.05.06, 09:06
                  Nysle, że mozna dodać do tego, co napisałaś Jarosiu, że jasne, przedstawione
                  zasady, sa "prawem", do którego mozna się odwołać w kazdej chwili
                  przedszkolnego zycia. A odpowiedzi nauczycielek na "100 pytań" daja rodzicom
                  obraz ich fachowości, profesjonalizmu.
                  emka
            • maminka75 Re: Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po : 24.05.06, 14:18
              No to chyba nasze maluszki bedą chodzić do tego samego przedszkola (nr 20 w
              Krakowie). Jeśli masz ochotę to napisz a pewnie sie spotkamy 2 czerwca.
              Pozdrawiam,
              mama Krzysia
              • jaroosi Re: Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po : 24.05.06, 19:01
                Witaj maminka75 smile) Ale checa, no mój Oskar jest przedszkolakiem tego właśnie
                przedszkola. Czy Ty tez tak pozytywnie odebrałaś wczorajsze zebranie? Na 100%
                będę 2 czerwca, bo szkoda zmarnować szanse zabawy i adaptacji naszych synków w
                nowym miejscu. Bardzo się cieszę, ze znalazłam na forum "bratnią duszę", bo tak
                naprawdę to maluszki obawiają się nowego miejsca a my rodzice jesteśmy ciekawi
                siebie wzajemnie i jak będzie nam sie układać wspólpraca miedzyrodzicielska.
                Fajnie mieć zgraną grupę rodziców, łatwo osiągających porozumienie - razem, bez
                podziałów można forsować pomysły u Pań i Dyrekcji przedszkola, a przeciez tak
                naprawdę to jeszcze nie wiadomo co nas czeka.
                Super !!! Pozdrawiam cieplutko smile))
                • emka13 Re: Zebrania z rodzicami trzylatków - jestem po : 24.05.06, 20:51
                  Jarosi i Maminko- fajnie, ze się spotkałyscie i w przedszkolu i na forum.
                  Spróbujcie pomysleć o swoim przedszkolu i ludziach tam pracujacych (otwartych,
                  rozumiejacych, profesjonalnych), ze tam bedziecie mogły współpracować a nie
                  koniecznie coś forsować. Fajnie mieć nie tylko zgrana, rozumiejaca sie grupę
                  rodziców - jeszcze lepiej jest mieć i rodziców i nauczycielki, którzy chca i
                  potrafią współpracować, współwychowywać Wasze dzieci. Pamietajcie , ze od
                  rodziców tez duzo zależy.
                  emka
                  PS Fajnie byłoby, gdybyscie pociagneły ten wątek o waszym przedszkolu dalej.
                  • jaroosi Re: Zebrania z rodzicami do emka13, maminka75 25.05.06, 06:56
                    Witam ponownie smile)
                    Mam nadziję, że nie tylko dziciaczki ( wszystkie ) będą zadowolone z
                    przedszkola, ale i my Rodzice. Bardzo bym chciała, aby Rodzice byli zgraną
                    grupą, bo wówczas w nas jest siła, a od tego zależy sprawa priorytetowa -
                    szczęście i zadowolenie szkrabów. Ja jestem osobą komunikatywną, ruchliwą i
                    otwartą na współprace oraz działania. Moja praca i sytuacja rodzinna pozwala na
                    poświęcenie się i swego czasu dla wszystkich przedszkolaczków.( w miarę
                    rozsądku ). Rodzice i dzieci na pewno będa mogły na mnie liczyć, moge się
                    udzielać, lecz pod warunkiem, że bedzie w czym... Więc mam nadziję, że Rodzice
                    nie okażą się grupą " mruków ". Uwielbiam dzieciaki i moim marzeniem było
                    pracować z nimi. ( Co prawda nie przedszkole...., ale takie czasy, że mało
                    kiedy pracuje sie w zawodzie, zgodnie z kierunkiem wykształcenia. Nie ważne!!!
                    Może własnie to powoduje, że cieszę się, że będą wokół mnie sprawy mojego
                    synka, jego kolegów i całej grupy przedszkolnej). Dlatego mam nadzieję, że
                    będzie fajnie, że pomiędzy rodzicami nawiąże się nic porozumienia i współpracy.
                    Dlatego tak pozytywnie wyraziłam się o przedszkolu po pierwszym zebraniu.
                    Odniosłam wrażenie, iż tam ciągle sie coś dzieje, ze nasze szkraby będa pod
                    fachową opieką, zadbane, otoczone ciepłem, zrozumieniem Pań.
                    A teraz taka mała dygresja..., która odzwierciedli jak odbieramy placówke do
                    której idzi nasz Oskar: Maż wieczorem mówi tak; " Wiesz kogo dzisiaj
                    widziałem??? Zastanawiam się, szybko w głowie szukam kogo ze znajomych
                    wymienić, a tu słyszę " Widziałem dzieciaczki z naszego przedszkola, były na
                    spacerze z dwoma Paniami, szły wszystkie ślicznie za rączke, a wiesz kto szedł
                    na przodzie? Pani Dyrektor, Ta nasza Pani Dyrektor z zebrania!!!". Boże! Pełna
                    euforia biła z wypowiedzi mojego M, ale jakie to nasze przedszkole...?? Jeszcze
                    trochę...!!!! Mam nadziję, że takie same uczucia będa mi towarzyszyć przez cały
                    rok, że bańka mydlana nie pęknie po pierwszych tygodniach.
                    Maminka75 - odezwij się, napisz czy Ty tez widzisz przyszłośc naszych
                    przedszkolaków w takich świetlanych barwach.
                    A co do Twej prośby emka13 : "PS Fajnie byłoby, gdybyscie pociagneły ten wątek
                    o waszym przedszkolu dalej." - to pewnie bede nawijać tu sporo. Odezwę się i
                    opowiem co dalej się dzieje. Zobaczymy jak będzie na zabawie 2.VI. Zresztą na
                    100% będe zagladac na forum i dzielic sie opiniami, prosić o rady jak juz
                    zacznie się " prawdziwe, realne zycie przedszkolaka ".
                    Emka13 dzięki za ciepłe słowa. Pozdrawiam Wszystkie Mamy przedszkolaków.
                    Powodzenia i dużo uśmiechu na buźkach Waszych pociech smile))
                    • emka13 Re: Zebrania z rodzicami 25.05.06, 21:29
                      Ja chcę do Krakowa!!!
                      pozdrawiam emka
                    • maminka75 No to się zgłaszam! 26.05.06, 12:26
                      Mnie też jest bardzo miło poznać kogoś z kim mogę w przyszłości znaleźć nić
                      porozumienia przy kolejnych zadaniach dla naszych maluszków.
                      O ile się nie mylę to Oskarka widywałam w piaskownicy ale bardzo dawno temu.
                      2 czerwca postaram sie z calych sil przyjsc do przedszkola, ale bedzie to
                      trudne, bo ja pracuje i nie wiem jak sie wyrwac. Po 15 czerwca to z kolei jade
                      na dlugo wyczekiwany urlop i dopiero w ostatnim tygodniu czerwca bede mogla
                      skorzystac z Krzysiem z wolnego wstepu dla rodzicow i dzieci. pod koniec
                      sierpnia pojawie sie na pewno!
                      Co do przedszkola to od dawna mialam komfort dobrego wyboru, bo kuzyn Krzysia
                      chodzil tem przez 3 lata i cala rodzina byla zadowolona z wyboru przedszkola.
                      Po zebraniu, na ktorym zadawalam najwiecej pytan (więc chyba mnie wszyscy
                      zapamiętali smile) mam pewność, ze nasze dzieci dobrze trafily. zdaje sobie sprawe
                      z trudności adaptacyjnych naszych synkow i nie boje sie, bo wiem, że personel
                      jest do tego przygotowany.
                      Moge zaproponowac jeszcze jedno rozwiązanie: w piaskownicy pod blokiem (tam
                      przy Włodkowica, koło pompy) poznalam, a właściwie moj synek poznal Barusia,
                      ktory też bedzie uczęszczał do tej grupy trzylatków. Jeśli zapoznamy tych
                      trzech malców: Bartuś, Oskar i Krzyś to bedzie im raźniej we wrzesniu spotkać
                      sie w nowym miejscu ze znanymi juz kolegami. Jeśli też tak uważasz, to
                      zapraszam do tej właśnie piaskownicy ale dopiero w poniedziałek, bo dzis troche
                      pada i siedzenie w piasku nie jest najlepszym wyjściem.
                      Tak więc jeśli pogoda pozwoli w poniedziałek po 16 bede tam z Krzysiem.
                      Pozdrawiam
                      • azoorek Re: No to się zgłaszam! 28.05.06, 22:22
                        a jak to wyglada w przedszkolach od strony jedzenia. Chodzi mi o alergikow-
                        jest jakis wybor (ja mam dopiero przed soba zebranie) czy trzeba samemu
                        przynosic jedzenie. Troche niepokoi mnie to co bylo napisane o torcie.
                        Trzylatkowi trudno jest wytlumaczyc zeby czegos nie jadl, zwlaszcza jak inne
                        dzieci jedza.
                        • jaroosi Re: No to się zgłaszam! 29.05.06, 07:40
                          Witam, co do jedzenia dla alergików nie mam pojęcia. Nikt o to nie pytał, więc
                          temat umknął. W trakcie zebrania dostaliśmy ankiety do wypełnienia, gdzie były
                          pytania na temat uczuleń dzieci oraz leczenia w poradniach specjalistycznych.
                          Może będzie to brane pod uwagę i potem ewentualne rozmowy z rodzicami.
                          • emka13 Re: pytania o alergików 29.05.06, 10:13
                            Witam ponownie
                            Super pytanie, zwłaszcza, ze coraz wiecej dzieci jest na cos uczulone. Moze
                            brzmieć np. tak: Jak przedszkole radzi sobie w sytuacji, gdy dziecko ma na cos
                            alergię? Jak zorganizować urodziny lub imieniny dziecka w przedszkolu tak, aby
                            wszystkie dzieci mogły wziać w nich udział i cieszyc sie ze swieta kolegi? (to
                            równiez powinno zastanowic innych rodziców i uczulić na dobro wszystkich
                            dzieci).
                            pozdrawiam emka
                            • jaroosi Re: pytania o alergików 29.05.06, 13:36
                              Witam,
                              faktycznie jest to problem... Uważam jednak, iż nie istotnym i najważniejszym
                              jest tort urodzinowy, bo to akurat najmniejszy problem.
                              Po 1-sze, z tego co sie orientuję - mój mały cierpiał kiedyś na skazę białkową,
                              z której juz wyrósł, nawet jesli jednorazowo dziecko zje coś co może wywołac
                              reakcję alergiczną to nie tragedia. Zresztą pewne produkty należy szkrabowi
                              podawac co jakiś czas aby uczyć reakcji antyalergicznych i obronnych.
                              Po 2) ja podałam przykładowo tort a może to byc poprostu poczęstunek " dla
                              gości" po lizaku czy cukierku...
                              Po 3 ( chociaż to już za dużo kłopotu i nie wierzę aby którejś z mam się
                              chciało, chyba, że właśnie mamie małego alergika ), zawsze można przygotować
                              ciasta bez jajek, glutenu czy innych artykułów uczulających.
                              Natomiast faktem jest, ze nie zapytaliśmy na zebraniu o to jak przedszkole
                              zwraca uwagę w swych jadłospisach na dzieciaczki z takimi problemami. Co innego
                              jest raz na pół roku zjeśc kawałeczek ciacha, które ma w sobie miód i mogą
                              wyjśc mi plamki na policzkach, a zupełnie co innego, stale i zbyt
                              często "zarzucać organizm" produktami uczulającymi.
                              Widzicie, jak to dobrze, ze jest to forum smile) Juz mamy pytanie na kolejne,
                              organizacyjne zebranie wrzesniowe.
                              • gyokuro Re: pytania o alergików 29.05.06, 15:57
                                U nas zebranie jutro i nie omieszkam zdać relacji.
                                Powoli układam pytania w głowie i pewnie robi to też mój mąż, bo on też
                                koniecznie się wybiera.
                                Dzień otwarty 2 czerwca - można z malcem przyjść praktycznie na cały dzień (z
                                przerwą na obiad).
                                Kwestia alergii tez mnie interesuje, bo Młody alergik. Np. co może zjeść
                                zamiast płatków z mlekiem. Bo chyba nie SAME płatki (tym się przecież nie
                                naje...)
                                Po zebraniu wrócęsmile
                              • azoorek Re: pytania o alergików 29.05.06, 22:04
                                jaroosi troche masz blade pojecie o alergikach. U Twojego moze byly tylko
                                plamki, ale dzieci roznie reaguja, rowniez moze dojsc do wstrzasu. Wiec to nie
                                jest drobny problem. Moj na drugi dzien po zjedzeniu czegos uczulajacego jest
                                nie do zycia, nerwowy i placzliwy i jeszcze ma wiele innyc objawow (a tort- to
                                mleko, kakao, orzechy itp.). Wiec dla mnie to ma znaczenie, bo szkoda mi
                                dzieciaka, zwlaszcza jak mi sie pol nocy kreci i placze przez sen. I przy
                                diecie-nalezy unikac pewnych rzeczy, zeby organizm o nich zapomnial.
                                • emka13 tata i mama na zebraniu - do Gyokuro 30.05.06, 08:34
                                  Witam
                                  Fajnie, ze razem wybieracie sie na zebranie. Kazde z Was bedzie mogło zadac
                                  swoje wazne pytanie i usłyszec na nie odpowiedzi. Moze poznacie tez inne
                                  rodzicielstwa w komplecie. "Przedszkolnych tatusiów" przybywa coraz wiecej i
                                  bardzo dobrze, bo sa dla dziecka (i przedszkola) tak samo ważni jak mamy.
                                  pozdrawiam panią i pana Gyokuro i małe Gyokurątko- emka
                                • jaroosi Re: pytania o alergików 30.05.06, 08:39
                                  Okey, zgadzam się, że dzieci mogą mieć różne reakcje uczulające, to fakt.
                                  Jednak bladego pojęcia o alergikach to raczej nie mam ponieważ sama od ponad 30
                                  lat jestem alergikiem, z genetycznie wrodzoną nie tylko alergią ale i astmą
                                  alergiczną. Więc doskonale wiem czym to sie "je" oraz jak potrafi "umęczyć" bo
                                  boleć to raczej nie.
                                  Piszesz: "a tort- to mleko, kakao, orzechy itp.) - rany, czemu zaraz popadanie
                                  w skrajności, przecież są przepisy na torciki lekkie i specjalne dla dzieci...
                                  Poza tym w wypowiedzi wyżej powiedziałam, ze tort to tylko przykład, chodzi o
                                  poczęstunek i pamięć, może to być po lizaczku za 20 gr, czy po jabłku z
                                  namalowana uśmiechnieta buzią....
                                  Natomiast co do samej alrgii to nie zgodzę się z tobą, iż cyt: "I przy diecie-
                                  nalezy unikac pewnych rzeczy, zeby organizm o nich zapomniał". Nie prawda
                                  organizm nie ma o nich zapominac tylko stopniowo ma wytwarzać przeciwciała
                                  obronne aby z czasem móc przystosować się do ich obecności w organizmie.
                                  Dlatego co jakiś czas, po upływie nawet kilku miesięcy, podaje się dziecku dany
                                  artkuł zaczynając nawet od maleńkiej łyżeczki. Organizm staje się silniejszy i
                                  zaczyna normalnie reagować. Dlatego też alergia jest chorobą uleczalną i co
                                  pewien czas należy diete poszerzać o kolejne "specjały" aby sprawdzić reakcje
                                  organizmu. Tak się składa, że znam ten problem z autopsji i pamiętam jak po
                                  malutku wprowadzano mi kolejne poptrawy, z obawą i strachem, że nagle moge
                                  dostać ataku duszności. Najgorsze jest to, że 30 lat temu lekarze mieli blade
                                  pojęcie i tylko przez czysty przypadek nie jestem uczulona np; na psa czy
                                  kaktusy. Bo te żeczy były koło mnie i organizm naturalnie uczył się
                                  przystosowywac do nich. Od całej reszty byłam chroniona, lekarze
                                  nazywali "dziecko kret" bo najlepiej to zamknąć w piwnicy, bo jedzenie uczula,
                                  trawa, krzewy, słońce,..., wszystko uczula. Oczywiście ja cały czas mam na
                                  mysli alergię wziewna i pokarmową, pomijam probnlemy jakimi charakteryzuje się
                                  celiakia.
                                  A tak podsumowując, to nie chciałam rozpętac burzy na temat problemów
                                  zdrowotnych naszych maluchów. Chodziło o pokazanie jaki jest stosunek placówki
                                  przedszkolnej do dzieci, że ogólnie może będzie fajnie i nie powieje nudą,
                                  rutyną oraz stresem.
                                  Myślę, że najistotniejszym jest to, że dzieki naszej dyskusji pojawił sie
                                  kolejny problem i pytanie na zebranie: co z jedzonkiem dla alergików? Bo o ile
                                  jeden raz wroku - przykładowo - "nawiedzona mama Oskara poczęstuje dzieci czymś
                                  mało rozsądnym" ( daje tylko przykład, nie mam zamiaru nikoga truć !!!! ) nie
                                  jest nie do przeżycia, to codzienny, źle przygotowany jadłospis może byc juz
                                  poważnym problemem. Napiszcie, co mówiono w waszych przedszkolach na zebraniach
                                  o alergikach. Kto wie komu się jeszcze może to przydać.
                                  Pozdrawiam wszystkie zestresowane mamy przedszkolaków wink)
                                  • emka13 Jak tam zebranie Gyokuro? 31.05.06, 12:58
                                    Obiecałaś, że napiszesz, więc...
                                    • emka13 Re: Jak tam zebranie Gyokuro? 31.05.06, 21:13
                                      Czy było tak dobrze, czy tak źle, ze nie warto pisać?
                                      A jak tam w innych przedszkolach?
                                      • mamamada Re: Jak tam zebranie Gyokuro? 01.06.06, 10:13
                                        Witam,

                                        o wrażeniach po zebraniach - tych mniej pozytywnych, niestety sad pisze też
                                        kilka mam w wątku "samodzielność trzylatka"
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=587&w=42762992
                                        Emka, dzięki że ciągniesz ten temat!
                                        • azoorek Re: Jak tam zebranie Gyokuro? 01.06.06, 22:51
                                          u mnie bylo to samo- z tym ze samodzielnosc bedzie milo widziana, co mnie nie
                                          dziwi, bo w koncu pan bedzie 2 a dzieciaczkow 25. Problem w tym, ze dzieci
                                          wiekowo sa w rozpietosci od stycznia do grudnia. To co styczniowemu wychodzi
                                          dobrze, grudniowy moze nie potrafic. Kolezanka oddala corke do zlobka, po
                                          miesiacu dziewczynka sama sie ubiera i rozbiera. Wiec podejrzewam, ze w grupie
                                          bedzie inaczej i dziecko szybko sie nauczy. Co do alergii- z tego sie nie
                                          wychodzi, to sie ma cale zycie, a nawet jak znikna objawy, to moga powrocic
                                          nawet po 20 latach. Dotyczy to szczegolnie azs. A bolesne to to jest-
                                          szczegolnie skorne objawy, nie tylko uciazliwe. I dlatego robi sie przerwy i
                                          dopiero testuje po jakims czasie, zeby sprawdzic, czy organizm jest juz na tyle
                                          dojrzaly u malego dziecka, zeby sobie poradzicz produktem. Nie po to ktos
                                          chodzi do alergologa i dziecko jest na specjalnej diecie, zeby zmarnowac to
                                          przez poczestunek w przedszkolu. Zreszta sama jestes przykladem, ze alergia nie
                                          jest uleczalna- juz dawno organizm powinien sie "przyzwyczaic" do pylkow, na
                                          ktore jestes uczulona. Mysle, ze w tym przypadku powinno sie nie tylko
                                          rozmawiac z paniami w przedszkolu, ale tez z rodzicami zeby im uswiadomic, ze
                                          jak cos przynasza, to zeby przyniesli cos dla alergikow, bo nie kazdy ma
                                          swiadomosc tego problemu- chociazby lizaczka, zeby dzieci nie patrzyly sie i
                                          nie lykaly slinki.
    • maklima Re: zebrania z rodzicami trzylatków 02.06.06, 20:56
      obiecała że napiszę to piszę...ale nie wiem co żeby nie zanudzić
      dzieciaki bawiły się w jednej sali, były gazety reklamowe przedszkola plus
      drobny poczęstunek dla dzieci i po zebraniu dla rodziców
      spraw org mało po przy zapisaniu wszyscy i tak zadawali dręczące ich pytania,
      można byłom zadawać pytania zadzwonić w razie pytań a czysto podała kiedy
      start, kiedy mozna p[rzychodzić na tzw. adaptację...
      główny nacisk na ten czas kładziono na stronę psychiczną, adaptacyjną każdy
      dostał taki spis "porad" dla rodziców pani psycholog chodziła też po soli i
      obserwowała dzieci i rozmawiała z rodzicami
      mówili że kochają dzieci i dbają o ich rozwój nie było wymogów codo
      wyposarzenia, samodzielności co do alergi to już na karcie zgłoszeniowej były
      rubryki czy jadek czy nie, jak nie to co lubi jeść, czy ma alergie na co, jakie
      zdolnoćco co lubi robić jakima charakter tak ogółnie...
      w sumie pozytywnie, córcia zadowolona, czysto organizacyjne będzie we wrześniu
      jeszcze przed pasowaniem na przedszkolaka..
      ufff....
      co mnie zaszokowała to to że pani po otwarciu nam drzwi poznała mała i
      przywitała ją po imieniu!!!
      a przeciez byłyśmy tam raz i to w lutym??? ale pamięć, no nie???
      • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 04.06.06, 13:41
        Piękne dzięki za wypowiedzi o zebraniach. Piszczie też jakie pytania zadajecie
        sami i inni rodzice - cos, co dla przedszkola jest oczywiste, dla rodziców
        takie byc nie musi. Sami też oceniacie dobrze te spotkania, na których były
        podawane informacje zanim zadaliscie pytanie...
        Przez tydzień mnie nie bedzie, bo jade z najstarszymi przedszkolakami
        na "zielone przedszkole" i dlatego, na chwilę porzucam ten wątek.
        pozdrawiam emka
        • kate8025 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 04.06.06, 19:05
          to miłej zabawy z dzieciaczkami, i wspaniałej, słonecznej pogody!!!
          • gyokuro Re: zebrania z rodzicami trzylatków 04.06.06, 21:22
            Przepraszam, że jestem dopiero terazsmile
            I rzeczywiście fakt, nie bardzo jest o czym pisac póki co, bo to zebranie było
            bardzo ogólne. Wypełnialiśmy takie ankiety głównie dotyczące komunikacji z
            rodzicami. Mój małżonek nie był jedynym tatusiem, ale zbyt wielu panów nie
            było... Poznalismy panią Dorotę, która będzie sie Julkiem zajmowała, i pani
            dyrektor omówiła różne sprawy takie ogólne. Było o leżakowaniu, że odpoczynek
            jest konieczny, ale dzieci nie muszą spać. Wystarczy jak się wyciszą. Ale Julek
            jeszcze śpi w dzieńsmile W kwestii samodzielności, to najważniejszą sprawą jest by
            dziecko potrafiło powiedzieć o co mu chodzi - panie będą pomagać we wszystkim,
            jeśli będzie potrzeba. Nie podobają mi się posiłki, tzn. to, że maluch ma
            pożreć na raz taki wielki obiad, oraz to, że podwieczorek jest głównie słodki.
            Szczegóły dotyczące grypy będą dopiero na zebraniach w grupach we wrześniu, bo
            to było zebranie dla wszystkich nowoprzyjętych dzieciaczków (a raczej ich
            rodziców). Podział na grupy jest wstępny i nie był podany. Dopiero w sierpniu
            będą wywieszone.

            Szczerze mówiąc, dopiero na dniu otwartym dowiedziałam się więcej, bo popytałam
            panie w różnych grupach co i jak. I chyba jest ok.
            Miałam tylko scysję z mamusią, której synka Julek uderzył w głowę drewnianym
            klockiem. Dzieciak rozpłakał się, co jest oczywiście naturalne, ona przybiegła
            go ratować. Ja podeszłam wytłumaczyć Julkowi jego złe postępowanie, bez złości,
            spokojnie (nie wiedziałam wtedy, że Julek go uderzył celowo, myślałam, że
            rzucił klockiem i trafił niechcący). I kiedy doszłam do tego, że Julek powinien
            chłopca przeprosić, mamusia spojrzała na mnie wzrokiem morderczym i ostro
            powiedziała, że Julek go uderzył celowo, zabrała dziecko w drugi kąt sali... a
            ja zostałam taka zbita z tropu i moje dziecko też, bo nagle obiekt przerosin
            znikł. No i nie wiem, co zdaniem tej mamy powinnam była zrobić - dać dziecku w
            tyłek? Albo na nie nawrzeszczeć?
            No ale ten wypadek nie ma wiele wspólnego z przedszkolem.
            Sorry, że tak późno i że takie długiesmile
            • gyokuro Re: zebrania z rodzicami trzylatków 04.06.06, 21:46
              Szczegóły dotyczące grUpy, a nie grypy, oczywiście...

              I jeszcze mi się przypomniało:
              - wyprawki nie kupujemy, tylko dwa razy w roku jest zbiórka pieniązków na ten
              cel i panie kupują same.
              - przytulanke można mieć i inne rzeczy ulubione, byle nie zabawki militarne.
              - w kwestii jedzenia pytają rodziców - czy namawiać by jadło, czy odpuścic, itp.
              - gdyby dziecko umierało z głodu, to zawsze może dostać bułkę z masłem. I picie
              też dostanie.
              - Alergikowi mozna np. nie zabielać zupy (pani w kuchni odleje zanim zabieli).
              - Można przynosić swoje żarcie jeśli maluch jest np. uczulony na gluten, albo
              mleko sojowe, bo takich rzeczy przedszkole nie zapewnia - ciekawe jak to się
              odbija na cenie za jedzonko...
              - pieniążki na wyjścia kulturalne też zbiera się co jakiś czas większą sumę, a
              nie jednorazowo po 3 złote.

              O te zeczy szczegółowe, typu jak się odchodzi do dizeci w razie zsiusiania,
              jaki jest system kar i nagród i inne, będziemy pytali na zebraniu grupy we
              wrześniu. lub pójdę pogadać indywidulanie.
              Dnia otwartego już nie będzie, ale pani z pięciolatków powiedziała mi, że jak
              chcę, mogę z Młodym poprzychodzić trochę ot tak. Julek ma tam koleżankę Olę,
              która oczywiście w grupie w ogóle się nim nie interesujesmile W tym wieku trzy
              lata różnicy to dużo...
              Mam nadzieję, że wątek będzie kontynuowanysmile))
              • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 09.06.06, 18:58
                Jestem ponownie - własnie wróciłam z "Zielonego przedszkola" i wznawiam wątek.
                Jak Wasze zebrania ? Ponownie prosze o wrażenia: co sie podobało, a co nie, co
                było ciekawe, ważne lub irytujace?
                pozdrawiam emka
    • monique76 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 12.06.06, 22:15
      Witam
      ja dzis "zaliczylam" spotkanie dla rodzicow trzylatkow w naszym przedszkolu..
      spotkanie bylo jakies takie.. nijakie.. Pani dyrektor cos tam powiedziala o
      przedszkolu, o rozkladzie dnia, oplatach itp. Potem pani psycholog sporo mowila
      o problemach adaptacyjnych, ale mam nadzieje, ze nas one ominą, bo Dominika ma
      dwuletnie zlobkowe doswiadczenie.. Jak był czas pytań to jakos nikt sie nie
      wyrywałsmile Ja mialam partie pytan spisanych na podstawie tego wątku no i
      wyszlo, ze strasznie dociekliwa jestemsmile
      W przyszlym tygodniu mamy zajecia adaptacyjne i tu jestem bardzo ciekawa jak
      one zostaną zorganizowane.. no i oczywiscie czy moje dziecko odczepi sie
      chociaz na chwile od mojej nogiwink
      • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 14.06.06, 18:34
        Dzieki Moniqo za relację z Twojego zebrania.
        Chciałam dopytać, co to znaczy 'nijakie"? czy chodzi o brak pomysłu, czy
        atmosferę, czy moze oczekiwałaś niestandardowego spotkania, a dostałaś "zwykłe"
        typu: dyrektor za stolikiem, rodzice w opozycji i oczywisty w takiej sytuacji
        dystans, który nie inspiruje do zadawania pytań?
        pozdrawiam emka
        • olejek1 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 15.06.06, 15:33
          witam i podnosze, bo temat dla mnie b. interesujacy.
          od wrzesnia obejmuje grupe 3 latkow, a pod koniec sierpnia beda zaj. adapt.
          to w dodatku moja pierwsza praca po studiach i jestem b ciekawa. pozdr.
          • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 18.06.06, 22:08
            Witaj Olejku w gronie...
            Skad jestes, a raczej w jakim miejscu bedziesz pracowała (prz. publiczne,
            prywatne). Czy miałas juz zebranie z rodzicami Twoich trzylatków? Jak to
            przebiega w Twoim przedszkolu?
            pozdrawiam emka
        • monique76 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 15.06.06, 15:51
          Pomysłu na to spotkanie faktycznie chyba nie bylo - ot po prostu odczytanie
          pewnych rzeczy z kartek przez panią dyrektor, potem przez pania psycholog. I
          krotka wizyta w sali, do ktorej bedzie chodzilo dziecko..

          Dystans faktycznie byl - my po jednej stronie na malych dzieciecych
          krzeselkach, naprzeciwko pani dyrektor, 4 panie nauczycielki i pani psycholog.

          Na dodatek kilkoro z rodziców zabralo na zebranie swoje dzieci, ktore
          faktycznie troche przeszkadzaly - co nie zmienia faktu, ze pani dyrektor nie
          obdarzyla tych dzieciaczkow nawet jednym usmiechem.. OK, zabranie dzieci na
          zebranie nie bylo najlepszym pomyslem (ale moze ktos nie mial komu dzieciaczka
          zostawic), ale usmiech w strone dzieci, ktore np. pytaja teatralnym
          szeptem "kiedy ja do tego przedszkola pojde?? jest chyba dosc naturalny..
          Usmiechali sie wszyscy (i rodzice, i nauczycielki) poza pania dyrektor..
          osobiscie odnioslam wrazenie, ze ona nie lubi dzieciwink oby tak nie bylo..

          A tak po za tym to przygnebilo mnie troche samo przedszkole - niby je ogladalam
          wczesniej, ale to mi jakos nie wpadlo w oko.. Porownuje przedszkole ze zlobkiem
          Dominiki i pod wgledem wygladu sal i wyposazenia przedszkole niestety przegrywa:
          (

          Mam nadzieje tylko, ze w nadchodzacym tygodniu w czasie zajec adaptacyjnych
          moje zle wrazenie zniknie..
          • gyokuro Re: zebrania z rodzicami trzylatków 16.06.06, 23:27
            U nas też było dwóch chłopców, którzy bawili się nieco hałasując, ale pani
            dyrektor uśmiechała się i powiedziała, że widocznie dobrze się tu czująsmile Też
            niby siedzieliśmy na krzesełkach, a pani dyrektor i wychowawczyni naprzeciwko,
            ale nie było tak bardzo oschle.
            W dniu otwartym byłam z Julkiem aż do zamknięcia przedszkola, w różnych grupach
            z różnymi paniami i wszystkie miłe. Tylko dwa dni później Julek był chory
            (koleżanka z podwórka też). Zobaczymy jak to będzie we wrześniu...
    • ccleo Re: zebrania z rodzicami trzylatków 20.06.06, 12:35
      No, ja sie tez doczekalam- idziemy dzisiaj.oboje z męzem. Co prawda to
      spotkanie dla rodzicow 3-latków, ale pani bardzo serdecznie nas zaprosiła, choc
      pewnie jeszcez jedno dla tych kilkorga 4-latkow bedzie we wrzesniu. A w
      czwartek spotkanie integracyjne-cokolwiek to znaczy, bo przecez mialo byc
      chodzenie do ogrodka codzienne a ine jedno spotkanie hmm.
      oczywiscie nie mam listy pytań, ale moze zrobic?
      pozdrawiam i zdam relacjęsmile
      cleo
    • ccleo Re: zebrania z rodzicami trzylatków 21.06.06, 22:57
      No, byliśmy wczoraj- bardzo rzeczowo, sympatycznie, wszyscy równo na malutkich
      krzeslach-takze panie nauczycielki i pani dyrektor (która zreszta sama donosila
      spoznionym rodzicom krzeselka z sal). Panie o wszystkim opowiadaly, zachecaly
      do pytan, na kazde odpowiedzialy, bardzo podkreslaly swoje wyksztalcenie i to
      ze nie są 'opiekunkami', ale 'naucielkami'. Bardzo mnie uspokoil opis
      leżakowania (nie zmuszanie do snu, nie ma piżam, czytanie bajek, muzyka...).
      Rodzice dostali materiały na koniec- i to nie tylok informacyjne, o tym co
      przygotowac, ale glownie-JAK przygotowac dziecko psychicznie i umiejętnosciwoo
      do przedszkola.

      Choć zebranie bylo skierowane do rodzicow trzylatkow, my tez (rodzice 4-latki)
      sporo się dowiedzielismy, a i tak zaproponowano nam indywidualne spotkanie z
      nauczycielką 4-latków. I idziemy tam juz jutro-razem z córeczką, która będzie
      mogła pobawić się w ogrodzie, bo w teraz można codziennie przyprowadzać dzieci
      tak adaptacyjnie własnie.

      Trochę moze mnie zamrtwilo, takze zreszta pania dyrektor, to, ze w tym roku z
      powodu nieprzyjecia az 300 dzieci w rejonie trzem przedszkolom kazano zrobic
      dodatkowe grupy3-latkow- takze w tym anszym ma pwostac doatkowa grupa maluchow,
      co oznacza, ze brakuje sali. I to wlasnie grupa mojej coreczki bedzie w
      dotychczasowej sali do uroczystosci- czyli mniej okien i brak własnej łazienki.
      A sala na uroczystosci ma byc w adaptowanej wlasnie sali w piwnicy. Wszystko to
      oznacza, ze w przedszoklu przystosowanym na 100 dzieci, bedzie ich ok. 30
      wiecej...
      pozdrawiam
      cleo
      PS
      aha jest to przedszkole publiczne na Jelonkach (Wyki)
    • martamaria10 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 22.06.06, 14:52
      A ja byłam wczoraj (na Dużej Górze w Krakowie), i niestety jestem trochę
      przerażona. Po pierwsze pani dyrektor nie pofatygowała się osobiście, żeby
      chociaż się przywitać. Po drugie okazało się, że 3-latki właściwie wszystko
      powinny umieć. To, że mają same jeść czy umyć rączki to jeszcze rozumiem, ale
      żeby taki maluch miał sam wycierać sobie pupę po zrobieniu kupki, to już chyba
      lekka przesada. Panie twierdzą, że nie chcą być posądzane o molestowanie.
      Wygodna wymówka. I adaptacja. W szatni dziecko przekazujemy pani, która
      zaprowadza dziecko na salę, a tam przejmują je inne panie. Jak rzecz. Rodzice
      nie wchodzą. Wytłumaczenie? Jeśli wejdzie jeden rodzic, to inni również chcą. I
      tu mam pytanie do dyrektorów i przedszkolanek. Czy w Waszych placówkach jest
      podobnie? Jeśli tak, to dlaczego? Wszak psychologowie twierdzą, że dzieci
      lepiej się adaptują, jeśli wiedzą, że rodzic jest gdzieś obok. Mojemu dziecku
      wystarczyłaby godzina dziennie przez kilka dni, żeby adaptacja przebiegła
      bezproblemowo.
      Marta
      • maklima Re: zebrania z rodzicami trzylatków 22.06.06, 22:46
        u nas to nawet zachęcaja do pobytu razem z malcem jeśli on chce i jak się
        obiecało
        na spotkaniu była pani psycholog i rozmawiała o tym okresie adaptacji ( w ogóle
        na tym koncentrowało sie teraz spotkanie a na organizacyjne przyjdzie czas-
        powiedziała p. Dyr. bo i tak zapomnimi do września a teraz najważniejsza
        adaptacji) tak sie składa, ze z całej grupy było raptem troje "nieśmiałych" i w
        tym jedna płakała okrutnie a reszta ruszyła szturmem na zabawki...
        Pani psycholog poświeciła im i ich rodzicom wiecej czasu; w sumnie o takich
        rzeczach ja kupa czy karmienie nikt nie wspomniał....
        • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 22.06.06, 23:20
          Martamario
          - podobnie jak w przedszkolu Maklimy my zachecamy rodziców, zeby byli w trakcie
          adaptacji (we wrzesniu) ze swoim dzieckiem. Organizacyjnie kieruje tym
          nauczycielka i to ona ustala czego oczekuje od rodziców pozostajacych w sali
          lub przed salą. I rodzice bardzo chetnie sie dostosowuja, bo wiedzą, ze to
          pomaga adaptacji wszystkich dzieci a nie tylko jednego maluszka i umozliwia ich
          pobyt w przedszkolu. Kiedys tez mi sie wydawało, ze to utrudni, uniemożliwi, ze
          inne dzieci (bez rodzica) będą nieszcześliwe, bo ich mamy nie ma - powodów
          moich nauczycielskich lęków były tysiące. Nic takiego sie nie stało i teraz nie
          wyobrazam sobie pierwszych dni we wrzesniu bez rodziców - sa mi równiez pomocą
          w tych trudnych dla wszystkich chwilach.
          Co do wycierania pup dzieciecych: tego tez uczymy wspólpracujac z rodzicami -
          (ja w przedszkolu, oni w domu). Nie trzeba nikomu tłumaczyć, że samoobsługa w
          zakresie własnej higieny jest bardzo wazna dla dla człowieka (dziecka), bo
          uniezaleznia go od innych.
          Co do podejrzeń o molestowanie - miedzy innymi rodzice przychodza na spotkania
          adaptacyjne i sa cały czas ze swoimi dziećmi i z nauczycielkami, zeby przekonać
          sie czy moga, czy nie, miec do nas zaufanie.
          pozdrawiam serdecznie również CCleo i dziękuję, za obiecany wpis - emka
    • martamaria10 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 23.06.06, 11:41
      Dziękuję. Ale co w tej sytuacji zrobić? Porozmawiać z dyrektorką? Jak ją
      przekonać? Dzień otwarty był ok, a tu zaczynają piętrzyć się problemy, o
      których myślałam że już w przedszkolach są dawno rozwiązane. Żeby było
      śmieszniej, przedszkole to cieszy się opinią jednego z najlepszych w Krakowie.
      Marta
      • emka13 Re: zebrania z rodzicami trzylatków 26.06.06, 09:28
        Martomario - rozmawiac zawsze warto i z dyrektorka i z nauczycielką w grupie.
        Spróbuj przedstawic swoje własne lęki i jednoczesnie zaproponuj cos
        konstruktywnego, dotyczacego Twojego pobytu z dzieckiem.Np: dostosuje sie do
        wymagań nauczycielki (pomagam wszystkim dzieciom, albo siedze w kaciku - jak
        woli . jezeli to niemozliwe, to bede siedziała przed salą, a z pania i
        dzieckiem umówie sie, że może wyjrzec "czy jest mama" tylko gdy ja poinformuje
        wczesniej...
        Zaproponuj tez może pomoc przy czymś - pod koniec wakacji przedszkole
        przygotowuje sale do przyjscia dzieci i jest sporo roboty przy dekoracjach,
        układaniu zabawek itp - moze sie właczysz z własnym dzieckiem?
        Wazne, zeby nie tylko żadać, ale równiez miec gotowe propozycje rozwiazań, być
        otwarta na kompromis, no i zaoferować pomoc tam gdzie jej potrzebują (mozan tez
        zapytac w czym mozna pomóc)- ten ostatni fragment pisze jako mama dwóch synów,
        którzy przeszli przez całą edukację i nieraz przyszło mi "zawalczyc" o coś.
        Częściej udawało sie, gdy stosowałam opisane powyzej zasady.
        pozdrawiam emka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka