ka_lamasz
14.08.07, 12:15
Witam, meteorolodzy donoszą o pierwszym huraganie na Karaibach. Ja wybieram
sie na dominikanę w połowie Października i zastanawiam się czy dobrze
wybrałam. Czy ktoś z was spotkał się z tym, ze wykupił wycieczkę a nie miał
dokąd jechac bo huragan za bardzo zniszczył ich hotel? co wtedy robi biuro
podróży oddaje kase za wycieczkę czy to już nasz problem że akurat zdarzył się
huragan i wszystko tracimy.
Po wielu spokojnych miesiącach mieszkańcy Karaibów stają przed pierwszym w tym
roku cyklonem tropikalnym, który narodził się nad okolicami Wysp Zielonego
Przylądka, na zachodnich wybrzeżach Afryki. Cyklony pochodzące z tamtego
regionu zwykle bywają bardzo groźne, gdyż podczas swej wędrówki na zachód
przechodzą przez główne wyspy Karaibów i uderzają we Florydę. Wszystko
wskazuje na to, że cyklon imieniem Dean (czytaj Din) będzie się kierował
właśnie takim scenariuszem. Dean według prognoz amerykańskiego Krajowego
Centrum ds. Huraganów (NHC) będzie pierwszym w tym roku huraganem na wodach
Atlantyku. W piątek (17.08) dotrze łańcuszka niewielkich wysp nazywanych
Małymi Antylami, które stanowią wysuniętą najbardziej na wschód część
Karaibów. Wówczas też Dean przybierze na sile na tyle, że będzie go można
uznać za huragan pierwszej kategorii w 5-stopniowej skali siły tego typu
zjawisk. Oznacza to, że wiatr w jego ramionach przekroczy prędkość 120 km/h.
Od soboty (18.08) huragan Dean będzie pustoszyć od północy największe wyspy
Karaibów, najpierw Puerto Rico, a dzień później Haiti i Dominikanę. Ostatniego
dnia tygodnia ulewne deszcze i huraganowe wiatry zdemolują Bahamy i Kubę, a na
początku przyszłego tygodnia celem huraganu stanie się Floryda. Wciąż nie jest
pewne z jaką kategorią Dean uderzy od wschodu we Florydę i w całe
południowo-wschodnie wybrzeże USA, ale wielce prawdopodobne, że zarówno trasa
jak i jego siła będą zbliżone do huraganu Frances z początku września 2004
roku. Oznaczać to może co najmniej drugą kategorię i wiatr o prędkości ponad
170 km/h. Niewątpliwie Dean będzie pierwszym realnym zagrożeniem dla
mieszkańców Ameryki Środkowej i Północnej, a co za tym idzie będzie też
rozpoczynał sezon, który wciąż określany jest jako bardziej aktywny niż
zwykle. Mieszkańcy Karaibów przygotowują się już na nadejście huraganu,
gromadzą żywność i wodę, sprawdzają przygotowanie schronów. Pewne poruszenie
zauważalne jest również na Florydzie, gdzie ludzie z niepokojem śledzą
najnowsze prognozy meteorologów. Nikt nie ma już wątpliwości, że okres spokoju
właśnie dobiegł końca i teraz trzeba się ostro wziąć do pracy i dobrze
przygotować na nieprzewidywalny tropikalny huragan, który dotrze do USA już za
dokładnie tydzień. (14.08/04:02) twojapogoda.pl