agamamaoli
31.05.06, 08:56
Właśnie wczoraj mieliśmy zebranie w przedszkolu i mam mocno mieszane uczucia,
względem podejścia Pani dyrektor i przedszkolanek do samodzielności dziecka,
tzn. dziecko musi być w pełni samodzielne. I nie mówię tu o pieluszkach, ale
samodzielne korzystanie z toalety, np podcieranie pupy. Wydaje mi się że po
kupce może być problem, albo się nie dotrze albo pobrudzi, a w konsekwencji
podrażni, co z pilnowaniem aby myło ręce. Samodzielnie ma się ubierać,
zakładać buty i jeść. Każdą z tych czynności moja córka byłaby w stanie
wykonać, chociaż musimy nad tym popracować. Na razie kiedy je sama to zjada
20% tego co jej nakładam. A chuda jest strasznie. Najbardziej martwi mnie
toaleta. Odniosłam wrażenie że dziecku w niczym się nie pomaga, bo to dla
jego dobra. Trochę mnie to przeraża, może jestem przwrażliwiona. A