Dodaj do ulubionych

Trauma i histeria

04.09.06, 22:13
Jeden wielki płacz i rozpacz. 01.09 mój 3 letni Miłosz zadebiutował w
przedszkolu. Poszedł do sali z panią bez płaczu. W niedzielę wieczorem już
był płacz że on do przedszkola nie chce. Dziś od rana do przedszkola pujdzie
ale pod warunkiem że będziemy tam razem. W szatni przeżyliśmy koszmar, pani
musiała go szamocącego się wziąść na ręce a ja szybko wyjść. Koszmar.czułam
się fatalną wyrodną matką z ogromnym poczuciem winy, przed oczami miałam
tylko jego załzawioną twarzyczkę i przerażone oczka........ Jak go odbierałam
o 13.00 rozpłakał się ze szczęścia.Dziś od 17.oo w kółko jak nakręcony
powtarzał że on nie chce iść do przedszkola, tłumaczenie, nagabywanie i
jakakolwiek rozmowa na ten temat kończyła się płaczem. Zasypiając cały czas
powtarzał że on do przedszkola nie chce..........
jest mi strasznie smutno...jutro zaprowadza go mąż.....boję się poranka......
A jak u was.
Obserwuj wątek
    • mysz56 Re: Trauma i histeria 04.09.06, 22:25
      witaj,większość przedszkoli przynajmniej w wawie aby zapobiec tego typu
      sytuacjom organizuje tzw tydzień adaptacyjny podczas którego dziecko oswaja się
      z nowym miejscem ,paniami itd.to bardzo dużo daje ,jeżeli nie byliście na czymś
      takim to może poproś panią nauczycięlkę abyś mogła przez parę dni potowarzyszyć
      dziecku podczas zajęć aby mały się oswoił ,ja tak zrobiłam i adaptacja
      przebiegła o wiele spokojniej,a potem odwożił małego tata
      • mutti27 Re: Trauma i histeria 04.09.06, 22:33
        Niestety,odpowiedź odmowna. Powód? Pozostałe dzieci których rodzic nie może
        uczestniczyć w zajęciach wraz z nimi, mogą płakać, może być im przykro..itp.
        Niestety z wyboru przedszkola nie jestem zadowolona, ale nie miałam
        wyboru.....to długa historia....suma sumarum brak organizacji i wiele
        zastrzeżeń.......
        • mysz56 Re: Trauma i histeria 04.09.06, 23:06
          to nie wiem co ci poradzić,u mnie nie robiono żadnego problemu ale wcześniej
          rozmawiałam z panią i dyrektorką o tym w jaki sposób można by pomóc dziecku w
          adaptacji,a mój synek rozpaczał bardzo,krzyczał że sam nie
          zostanie,dezorganizując przy tym zajęcia no i panie zgodziły się ale to zależy
          od dobrej woli personelu
      • marcysia51 Re: Trauma i histeria 04.09.06, 22:35
        My rzucilismy Bartka na głęboka wodę,nie było dni adapcyjnych.W piatek była
        mała chwilka załamania na placu zabaw ale podobno szybko mineło.Dziś nie chciał
        leżakowac bo mu podobno tata zabronił smile)))
        Na jutro nastawił sobie budzik i usnął.Zobaczymy rano.
    • blou1 Re: Trauma i histeria 05.09.06, 09:46
      U mnie tragedia. Pierwszy dzien płacz, drugi płacz, dzisiaj płacz , mój po
      wyjściu synka z domu. Jade po niego z godzinę, jest w przedszkolu od 7.20.
      Zastanawiam się, jak ktos juz wspomniał, czy panie panują nad tym rozgardiaszem?
    • magdalenkaaa78 Re: Trauma i histeria 05.09.06, 13:50
      Moj poszedł w piątek. jak przyszliśmy nie było ani jednego dziecka ( była
      7.50 ) i nie chciał wejść na salę, położył się przed drzwiami i wrzeszczał.
      Panie były 3 zajęły się nim, ja z męzem wyszliśmy. Gdy zadzwoniłam pol godziny
      później, już były dzieci i cieszył się. Przyszłam po 4 godzinach i łaskawie
      wyszedł. W poniedzialek już poszedł bez placzu a dziś polecial na salę do
      dzieci niemal tratujac placzącego w drzwiach kolegę.
      Ale on jest po złobkusmile Pierwsze dwa - trzy tygodnie w złobku to był horror dla
      niego i dla nas, potem było już tylko lepiej smile Ale musialam go wczoraj zabrać
      na lody smile
      • arusak Re: Trauma i histeria 05.09.06, 14:20
        a ja pękłam i trzeciego dnia zamiast zostać w przedszkolu wrócił ze mna do
        domu, bo ie miałam serca żeby Panie odrywały go ode mnie i zapłakanego ciągnęły
        do sali, i nie wiem jak dalej będzie czy jeszcze pójdzie czy tez nie, i znów
        nici z pracy, ale dobro dziecka przede wszystkim
    • gaskama Re: Trauma i histeria 05.09.06, 14:19
      Mutti,
      przed tygodniem założyłam wątek "jak długo dzieci się przyzwyczajają do
      przedszkola". Wtedy jeszcze wiele mam pisało zachwycone maile w stylu "u nas
      pierszy dzień bez problemu; u nas świetny okres adaptacyjny itd."
      Jak było u mnie, pisałam wcześniej. Pierwszy tydzień był ekstra, w drugim
      tygodniu katar i siedzienie w domu, w połowie trzeciego tygodnia totalny
      KANAŁ!. Przez cały ubiegły tydzień mały wył, szarpał się, ostrzegał, że
      zemdleje, zwymiotuje itd. Ja przez tydzień schudłam 3kg, palce obgryzłam do
      krwi. Dwie panie przedszkolanki odrywały go ode mnie na siłe. Czułam się
      straszną matką. Nie będę wchodziła w dalsze szczegóły. Wczoraj też był płacz,
      ale wyczułam, że już taki trochę "rytualny" i wymuszony. Dziś pierszy dzięń bez
      płaczu. Oczywiście nie wiem, jak będzie jutro. Nie wiem, czy robię dobrze. Nie
      wiem, czy powinien zostać w domu z nianią. Nie wiem, czy nadaje się do
      przedszkola. Intuicyjnie przeczuwam, że powinien chodzić, że przyzwyczai się.
      Więc staram się być twarda. Jeśli nie masz innego wyboru i maluch musi chodzić
      do przedszkola, to po prostu nie zadręczaj się. Chyba większość dzieci ma
      kryzysy w przedszkolu, a jendak po jakimś czasie chodzą do niego chętnie.
      Pozdrawiam
      Wyrodna Gąskama

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka