Dodaj do ulubionych

Odbieranie 3-latka, malucha.

05.09.06, 21:20
Witam Wszystkie poczatkujące Mamy -przedszkolaków.
Jestem ciekawa o której odbieracie swoje pociechY z przedszkola/państwowe/ i
jak to będzie później.
Mój mały 3-latek/pierwszy raz w przedszkolu w poniedziałek/ został odebrany
ok 15-tej, przedszkole jest do 17.30 i już bylo niewiele dzieciaczków w
grupie.
Czy wiecie jak jest później w następnych miesiącach, o której Wyplanujecie
odbierać pociech z przedszkola?
Dziękuję za odpowiedzi
Monika
Obserwuj wątek
    • marcysia51 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 05.09.06, 21:33
      My na razie odbieram Bartka ok.15 po leżakowaniu.Ale potem zobaczymy,pewnie ok
      16.
    • syrena2005 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 05.09.06, 22:03
      Moj synek zaczynal przygode z przedszkolem w tym roku w lutym majac 3,5 roczku.
      Odbieralam go kolo 16 i oprocz niego bylo kolo 6, 7 dzieci. Od piatku chodzi
      do niepublicznego przedszkola i odbierany jest przez meza kolo 15,30 i sa
      razem z nim 3,4 dzieciaki.
      Z tego wynika ze co przedszkole to inaczej. W tym starm przedszkolu w grupie
      bylo okolo 24 dzieci a tym jest 14, wiec roznica jest.
    • magda474 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 08:19
      Witam,
      u nas Pani radziła, by na początek małe dzieci nie zostawiać do samego końca
      (16,30) wczoraj byłam o 15,30 i moja mała została już tylko z naszą sąsiadką, z
      którą razem chodzą. Córce to nie przeszkadzało, bo Pani wymyślała im zabawy,
      poświęcała im naprawdę dużo czasu i energii, nawet nie przybiegła do mnie gdy
      mnie zobaczyła tylko dalej się bawiła zadowolona. Mam tylko swoje odczucia
      odnośnie pory przyprowadzania. Wolę dziecko zaprowadzić jak najwcześniej, by
      była czwartą, piątą osobą - łatwiej i szybciej się rozstać. Panie nie są zajęte
      trzymaniem i uspokajanie płaczących dzieci i moje dziecko się tak nie stresuje.
      Wczoraj zaprowadziłam ją 15 min później niż pierwszego dnia - to był koszmar
      dla mnie i mojego dziecka - krzyk i płacz innych dzieci był przerażający,
      miałam wrażenie że ona zaraż też wybuchnie. Dzisiaj przyszłyśmy wcześniej,
      chciała zostać ale z mamą. Poprosiłam Panią o jakąś układankę i mama już nie
      była jej potrzebna, nawet się na mnie nie obejrzała. Płacze i krzyki innych
      dzieci przychodzących pół godz. później już jej nie przeszkadzają - jest zajęta
      zabawkami.
      • jasiek33 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 08:34
        My odbieramy 3 latka przed spaniem czyli o 12.30 i być może tak będzie jeszcze
        w przyszłym tygodniu. Potem przez jakiś czas będzie odbierany po spaniu czyli
        około 14 - 14.30. Dopiero jak już przyzwyczai sie do przedszkola będize czekał
        na rodziców, którzy niestety mogą go odebrać dopiero ok. 16.30 - i uważam, ze
        na początek to jest za późno dla takiego malucha.
        Ania
        • pumaduma Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 09:10
          o rany załamka to ja pracuję do 17:00 albo18:00 więc nie będę synka odbierać
          jak wrócę do pracy. Na razie odebrałam go o 13 ale dziś został już na
          leżakowanie więc około 15:30.
    • esi1 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 09:27
      Mój będzie w przedszkolu od 6.40 do 15.15. Zawsze jest pierwszy rano i jeden z
      ostatnich po południu. Moja znajoma, która pracowała tak jak ja mówiła, że jej
      dzieci zawsze były pierwsze i ostatnie.
    • wintergirl Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 09:32
      Nasz Dzidziek chodzi do niepublicznego, które jest czynne od 6:30 do 16:30 ale
      zalecają, aby na początek Maluchy były tylko do 13:00 chociaż oczywiście wymogu
      nie ma.
      My mamy płacone za cały dzień, ale odprowadzamy Szkraba o 9:00 a odbieramy o
      13:00. Potem jedzie do swojej niani i wraca do domu ok.16-tej.
      W przyszłości będzie pewnie zostawał w niektóre dni dłużej - zależnie od tego
      jakie będą zaplanowane zajęcia popołudniowe. Jednak raczej tylko w niektóre dni
      i dopiero po tym jak się dobrze oswoi z przedszkolem i dziećmi.
    • maklima Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 12:58
      ja odbieram ok. 16 jest wtedy z 4-5 dzieciaczków
    • ewelineczka6 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 13:01
      Moja córka ma 3 latka, z przedszkola odbieram ja ok. godz 16.00 (w przedszkolu
      jest od 8 do 16). Przedszkole czynne jest do 16.30. O godz. 16-tej jak odbieram
      moja córcię tez jest malutko dzieci, a czasmi jest juz sama.
      • justakoko Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 14:03
        u mnie młody (3 lata) jest odbierany o 12.30 przez nianie. bedzie tak do konca
        roku, potem w styczniu bedzie w przedszkolu do 15-16 bo pojawi się rodzenstwo i
        niania bedzie zajęta małą smile
        • arla5 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 20:51
          Moj MIKOLAJ nie ma jeszcze 3 lat(bedzie mial w grudniu),do przedzskola maz go
          zawozi na 8 a ja go odbieram z mala Martyna o 12 po obiedzie,nie wiedze sensu
          zeby zostawal tam dluzej skoro ja jestem z mala w domu.przy okazji,pierwsze dwa
          dni byly super,dzis juz plakal bidulek,jesli taki stan bedzie trwal
          rezygnujemy...
          • anetazw Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 11:33
            Witam wszystkie Mamy
            niestety nie będzie to miły post za który z góry przepraszam, ale krew się we
            mnie gotuje cyt: " nie widzę sensu zeby zostawał tam dłuzej skoro ja jestem z
            mala w domu..."
            Przedszkola sa dla pracujących rodziców!~!!!
            Nie ma ani jednej placówki w której byłoby za mało chętnych pracujących
            obydwoje rodziców tak aby wbyły wolne miejsca dla tych gdzie jedno z rodziców
            jest w domu.
            Własnie przez takie zachowania jak wyżej nasze maluszki są "przy6gnębionbe" tym
            że siedzą jako ostatnie.
            Ja proacuję od 8 - 16.
            Młody jest w przedszkolu o 7.10 a obieram go o 16.50. Codzienniesłysze że jest
            od dwóch godzin sam w grupie.
            Jak ma nie być sam skoro niepracujące mamy oddają maluchy do przeskzola???
            sorrki, jeśli kogoś uraziłam, nie jest to personalnie ale wkurza m,nie taka
            sytuacja.!!!!!!
            • mama_oli_i_tomka Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 11:56
              Ja wprawdzie nie pracuję, ale dzieci z przedszkola zabieram teraz ok 15 ale
              chcą zostawać dłużej więc pewnie póki pogoda ładna będą siedzieć do ok 16
              (potem zobaczymy jak będzie, ale do 15 napewno). Wiem, że do tej godziny
              zostaje co najwyżej 4-5 dzieci. Też sie dziwię jak to jest - niby w pierwszej
              kolejności idą maluchy rodziców pracujących i samotnych ale na leżakowanie
              obecnie w 3-latkach zostaje 7! dzieci z grupy liczącej 28. I wiem, że za
              miesiąc czy dwa nie będzie ich specjalnie więcej. W ub roku jak córa była w 3-
              latkach na leżakowaniu była maks połowa grupy.
              Niemniej u nas w przedszkolu nie było kłopotu. Z wszystkich zgłoszonych dzieci
              tylko 3 czy 4 zostały umieszczone w innych okolicznych przedszkolach. Grupa
              wstępnie miała 32 osoby, 4 zrezygnowały i ostatecznie jest na dziś 28.
              Pozdrawiam
              • mama007 praca a odbieranie wczesniej!! 12.10.06, 08:21
                Też sie dziwię jak to jest - niby w pierwszej
                > kolejności idą maluchy rodziców pracujących i samotnych ale na leżakowanie
                > obecnie w 3-latkach zostaje 7! dzieci z grupy liczącej 28

                ja na przyklad pracuje do godz 11, corke odbieram po 12.15 (po obiedzie) -
                pracuje i jestem samotna matka (jeszcze nie na papierze niestety, ale od
                poltora roku jestesmy same). wiec jak widzisz wszystko jest mozliwe... smile
            • moofka Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 11:59
              o, jak Cie rozumiem smile
              troche nizej opisalam swoją przedszkolna historyjke
              o najpozniej odbieranym maluchu
              mozna sie poczuc autentycznie winnym, ze sie to biedne dziecko przetrzymuje "az
              do po czwartej" a przeciez, kurde po to jest to przedszkole
              ze kiedy sie idzie do pracy to sie dziecko tam odprowadza
              • maxi_74 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 10.09.06, 23:01
                Popieram. Oboje jestesmy pracujacy, bez dziadków i opiekunów. Pomimo kilku
                przedszkoli w mieście miałam duże problemy z zapisaniem dzieci- 2 stycznia!
                Pani dyrektor mi uswiadomiła, że nie jestem samotną matką i raczej nie mam
                szans na zapisanie dzieci do jej placówki, bo ona nie ma już miejsc! Znalazłam
                dopiero miejsce w oddalonym przedszkolu. Codziennie zaprowadzam na 8 a odbieram
                ok 15.40 (od godziny przeważnie siędzą same) , przedszkole do 16 i musze
                wychodzić wcześniej z pracy, bo w tych do 16.30 miejsca zabieraja nie pracujący
                rodzice. To irytujące. I chyba nie takie jest przeznaczenie tych placówek. Ktoś
                ma kaprys a inny męczarnie cały rok!
                Przepraszam, ale coś mnie ryszuło...
            • arla5 do anetazw 11.09.06, 20:47
              dlaczego tak sie zdenerwowalas tym ze siedze w domu i oddaje na 4 godziny syna
              do przedszkola,jesli postanowilam, ze na razie nie wracam do pracy i zajmuje
              sie moimi dziecmi, czy to oznacza ze nie moge go tam posylac,przeciez to bez
              sensu,przedszkole jest dla wszystkich dzieci!i jednoczesnie bardzo waznym
              przygotowaniem przed pojsciem do szkoly,dlaczego ja nie moge z tego skorzystac?
              dlatego ze nie pracuje zawodowo?!!!!
              • maxi_74 Re: do anetazw 12.09.06, 09:54
                Mieszkam w średnim mieście i mimo kilkunastu przedszkoli, większość dzieci jest
                zapisywana na zasadzie, ktoś znajomy pracuje i dziecko zapisane. Ja nie mam
                takiej możliwości, gdzie nie poszłam już w lutym! wszędzie mi mówiono, że brak
                miejc. Jak pisałam dzieci posłałam do oddalonego przedszkola, bo tylko tam były
                miejsca i jako nieliczne czynne tylko do 16 (inne dłużej)a ja do tej godziny
                pracuje. Muszę się zwalniać wcześniej i albo odpracowuje w sobotę albo co kilka
                dni biorę urlop na pokrycie tych godzin. Ja wiem, że do przedszkola powinny
                chodzić wszyskie dzieci, ale żyjemy w kraju, gdzie jest jak jest. Ktoś posyła
                dzieci bo ma taką możliwość a konsekwencja tego taka, że ktoś kto naprawdę
                potrzebuje odchodzi z kwitkiem, nie ma weryfikacji potrzebujących.
                Być może rowiązaniem były by przedszkola na 4-5 godzin, nie wiem, ale jak
                czytam to kląć mi się chce, że pomimo 2 przedszkoli na osiedlu woże dzieci
                prawie na drugi koniec miasta, muszę się wcześniej zwalniać aby wybrać a one
                już siedzą same od godziny rozżalone, tylko dla tego, że nie mam "dojść".
                Nie mam pretensji do nikogo konkretnego, chyba, że na system i podejście
                dyrektorek.
            • leeloo2002 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 11.10.06, 23:40
              jakas bzdure piszesz. mam 3,5 letnia corke ktora chodzi do przedszkola. Za
              kilka miesiecy urodze kolejne dziecko i sila rzeczy bede z nim w domu na
              macierzynskim, a pozniej moze troche na wychowawczym. Czy to oznacza, ze po
              urodzeniuu drugiego dziecka mam przestac posylac starsze do przedszkola?
              Przeciez przedszkole ma przede wszystkim spelniac funkcje edukacyjna dla
              dzieci, uczyc zachowania w grupie itd.
              Przepisy o pracujacych rodzicach sa wprowadzone w przedszkolach panstwowych.
              Ponadto tam pierwszenstwo maja rodzice samotnie wychowujacy dziecko - o tez cie
              wkurza?
              A swoja droga ta regulacja to bzdura, bo niby jak bezrobotna osoba ma zaczac
              szukac sobie pracy, skoro jej dziecku nie przysluje przedszkole?
            • monikaaapj Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 12.10.06, 12:16
              Mamy tu przykład kompletnie nie przemyślanego postu.

              Przedszkola są nie dla "pracujących rodziców", a dla dzieci - wiesz ?
              I każdy ma prawo posłac dziecko do przedszkola; przedszkola utrzymywane sa z
              naszych podatków, w przypadku mam niepracujących z podatków płaconych przez ich
              mężów.
              Dzieci w przedszkolu świetnie się rozwijają, mają tyle fajnych zajęć, uczą się
              życia w grupie...długo by wymieniac zalety.
              Więc przenyśl jeszcze raz to, co napisałaś.

              Moje dziecko jest w przedszkolu od 8 do 16,30-17,00.Większość rodziców odbiera
              dzieci ok.16,00-16,30. I nie mam pretensji do odbierająych dzieci wcześniej-ich
              prawo.
              Może Ty tak atakujesz bo masz poczucie winy? Nie miej, ja tez pracuję, tak musi
              być.Tu zadanie dla przedszkolanek, aby nie spuszczały z tonu, gdy większość
              dzieci wychodzi tylko do końca zabawiały nasze dzieci.
    • mondika Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 21:13
      Ja swoją córę odbieram w tym tygodniu około 14:30 - zaraz po podwieczorku.
      Jak się wdroży będzie siedziała trochę dłużej
      • meganm Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 06.09.06, 21:49
        ja odbieram synka pomiedzy 14:30-15:00. Jak juz oswoi sie z przedszkolem, to
        ten czas wydluze do najdalej do 16:00.
        • donciaw Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 12:00
          Odbieram synka około 16, ale za to przywożę go dopiero na 10smile Też pod koniec
          dnia jest tylko kilkoro maluchów, ale mi akurat to odpowiada. dzieci się bawią,
          panie mają dla nich duzo czasu i jest ok.
    • g0sik Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 12:34
      >Też sie dziwię jak to jest - niby w pierwszej
      >kolejności idą maluchy rodziców pracujących i samotnych ale na leżakowanie
      >obecnie w 3-latkach zostaje 7!

      Córeczka jest w przedszkolu od 8.15 do 15.00. Jesteśmy rodzicami pracującymi, a
      dziecko odpiera opiekunka. Z tego, co zauważyłam jest wielu rodziców, którzy
      uważają, że la takiego malucha 9-10 godzin poza domem to za dużo.
      • moofka Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 12:42
        zupelnie bez sensu wydaje mi sie angazowanie opiekunki dodatkowo, skoro dziecko
        chodzi do przedszkola
        ja na przyklad chcialam tego uniknac i celowo wybralam przedszkole, z ktorego
        sama moge dziecko odebrac
        • dz_joanna Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 10.09.06, 23:36
          Angażowanie opiekunki nie jest bez sensu, jest zwykłą koniecznością.
          Przedszkole jest czynne do 17.00, ja pracuję do 17.00 a jeszcze przecież muszę
          dojechać, czasem trzeba zostać w pracy dłużej...
          A skoro już angażuję opiekunkę, dlaczego nie ma odebrać Młodego po podwieczorku?
      • anetazw Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 08.09.06, 13:00
        Ja na zajęciach integracyjnych też usłyszałam od jednej z mam że powinnam
        zaangażować opiekunkęlub babcię żeby dziecka zbytnio nie przeciążać.
        Po pierwsze nie uważam że takie przekazywanie dziecka z rąk do rąk jest lepszym
        rozwiązaniem niż 10 godzin w jednym miejscu.
        Czy lepsze jest to że dziecko najpierw do przedszkola, potem opiekunka a potem
        rodzice?
        Nie wiem, nie wypowiadam się.
        Z całą stanowczościa w moim przedszkolu zaznaczyłam na wstępie że będę dziecko
        codziennie odbierała około 16.50 więc żeby były przygotowane do tego.
        Po prostu.
        Ja ze swojej strony staram sięjak najbardziej wspomóc przedszkole w sprawach
        typu puzzle, układanki, kredki, rysowanki czy nawet płyty CD do słuchania
        muzyki tak aby po południu maluch miał atrakcje tylko z Panią.
        Do tego liczę że jak będzie starsze to będę mogła porozumieć się z Panią
        przedszkolanką żeby uczyła go np. literek.
        • gyokuro Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 10.09.06, 23:26
          Kurczę - nasze przedszkole jest czynne do 17. I właściwie nie wyobrażam sobie,
          by mogło być krócej. Czynne jest od 6. Panie mają dyżury przez godzinę czy
          póltorej, zamiennie, i najpierw wszystkie dzieci są razem, potem rozchodzą się
          do swoich grup. Osttatnia godzina jest tak samo - wszystkie, które zostały
          sprowadzane są do jednej sali.
          Ja nie mogłabym odebrać Młodego wcześniej niż 14 - 15 (tak pracuję), ale mąż
          odbierał go wcześniej przez te pierwsze dni (do października ma wolne), przed
          leżakowaniem. Od jutra miał zostać dłużej, ale nic z tego, bo katar ma gigant!
          Jeśli w ogóle pójdzie, to wróci też wcześniej. Pewnie i tak zostanie w domu.
    • weronikarb Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 11.09.06, 08:57
      u nas przedszkole czynne jest od 6.30 do 16.00 i nie zdarzylabym na autobus
      gdybym miala zaprowadzac na ta godzine (autobus jedzie 6.16).
      Mam ten komfort ze maz ma prace w nielimitowanyn czasi epracy (24h/7dni w
      tygodniu) i bardzo czesto sluzyby ma na nocke oraz wolne dni w zmian, pozatym
      babcia jest na mieijscu, a przedszkole naprzeciwko.
      Synek 27 października skonczy 3 lata chodzi na 8.30 (na sniadanie) i jest
      odbierany o 11 lub 11.30.
      Jak narazie panie z przedskola mowai aby dac mu czas na zaaklimatyzowanie sie
      wiec jak mamy mozliwosc opieki, to niech chodzi na 2/3 godz. i tak narazie jest.

      Jak panie zdecyduja to zostanie dluzej do obiadu i po nim bedziemy go odbierac
      (ok 12.30)
      • weronikarb Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 11.09.06, 08:57
        acha a godzina odbioru "koncowa" to nam sie marzy 15 lub 15.30
    • g0sik Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 11.09.06, 11:23
      moofka napisała:

      >zupelnie bez sensu wydaje mi sie angazowanie opiekunki dodatkowo, skoro
      >dziecko chodzi do przedszkola

      Dla nas ma sens. Po pierwsze pracujemy do 17.00. Po drugie opiekunkę
      zatrudniamy nie tylko do odbierania córeczki z przedszkola, ale również do
      opieki w przypadku ewentualnej choroby. Pomimo, że córka przez ostatni rok
      chodziła do żłobka zatrudnialiśmy opiekunkę na cały etat i płaciliśmy jej za
      tzw. gotowość. Dzięki temu, gdy była chora nie mieliśmy problemu, z kim ją
      zostawić. Nie wyobrażam sobie chodzenia na 2- 3 tygodniowe zwolnienia lekarskie
      w miesiącu....
      • baron77 Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 12.09.06, 09:38
        W 100% zgadzam się z g0sik - zostawianie malucha na 10-12 godzin (tak byłoby w
        naszym przypadku - praca w innym mieście, 9 h +1,5 h dojazd) to przesada. Poza
        przedszkolem dodatkowy opiekun (babcia, opiekunka) jest niezbęda - właśnie np
        na czas choroby. Jeśli niktórzy uwazają, że przez przedszkole rozwiązuje temat
        całego roku (przechowalnia) i ani raz dziecko nie zachoruje, to współczuje
        takiego postawy. Choc widocznie są i takie sposoby myślenia - na spotkaniu
        organizacyjnym, jedna z mam zapytała: czy w przedszkolu jest izolatka dla
        chorych dzieci - no bo jak ona przyprowadzi chorego synka, to żeby nie zarażał
        innych. Przepraszam, ale takie myślenie po prostu mnie rozkłada. I choć w tym
        wątku wypowiadają się głównie mamy, to jako "tata" mam w tym temacie trochę
        doświadczenia. Codziennie odwoże Kubusia na 8, a zona odbiera go o 12 (po
        obiadku) - jak nam się powiększy rodzinka (będzie drugi dzidziuś za miesiąc),
        to nadal Kubuś nie będzie zostawał na cały dzień - na to ma czas w
        czterolatkach - teraz ma 2.3 roku i 4 godzinki są wystarczające. A potem i tak
        planujemy zatrudnić opiekunkę do odbierania Kuby (jesli pogoda nie pozwoliłaby
        żonie na wychodzenie z domu z maluszkiem). Pozdrawiam wszystkie mamysmile)))
        • kocianna Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 12.10.06, 10:24
          Faktycznie, przedszkole to nie przechowalnia. Zgadzam się w 100%. Ale...

          ... co mają robić ludzie mieszkający na peryferiach dużego miasta, pracujący od
          9-17 w budżetówce i spłacający kredyt na 30 lat, którzy pochodzą z "prowincji" i
          dziadków mają daleko?

          Po prostu - nie decydować się na posiadanie dzieci sad

          A w ostateczności, jak się już było tak nieodpowiedzialnym, hehe, i dziecko
          urodziło, wozić je przez całe miasto do przedszkola obok miejsca pracy sad

          Nie obrażajcie się - to tylko gorzki sarkazm.
          A co do niepracujących mam, których dzieci chodzą do przedszkola: fakt, każde
          dziecko ma prawo w przedszkolu być. Nie przeczę, że np. niemowlę w domu i
          ruchliwy trzylatak to mordercza praca. Ale w ten sposób odbiera się szanse na
          miejsce w przedszkolu dzieciom, których rodzice MUSZĄ pracować.
          • maklima Re: Odbieranie 3-latka, malucha. 12.10.06, 18:09
            dlatego ja nie biorąc udziału w rekrutacji państwowych przedszkoli odrazu
            zapisałam do prywatnego być moze tam też zablokowałam miejsce, (przynajmniej
            płacę za wszystko sama nie korzystając z dotacji państwowych) ale ja traktuję
            edukację mojego skarba jako inwestycję a nie możliwość przechowania i
            odsapniecia od obowiazków matki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka