Nie będę oryginalna mówiąc, że moje dziecko (3latka) cały czas płacze w
przedszkolu. Wychowawczyni to posumowała tak: "Pani córeczka ma charakterek i
mocną osobowość, nie daje się uspokoić, a razem z nią zaczynają płakać inne
dzieci... nie wiem, czy da się to 'naprawić'...".
No więc Pani nie wie, może ktoś z Was, drogie forumowiczki, miał taki
problem, i jakoś go rozwiązał? Córeczka faktycznie jest dość uparta, ja sobie
z nią radzę w domu, na spacerku - słucha mnie. Czy jest szansa, że się
zaaklimatyzuje w przedszkolu? Z kolei myślę, że moja ewentualna rezygnacja z
przedszkola, tylko pogorszyłaby sytuację. A serce mi pęka jak kolejny dzień
zostawiam ją płaczącą w przedszkolu....

(((