Dodaj do ulubionych

męczący kaszel nocą

09.10.06, 11:50
Mój synek 3,5 roku. Byl przeziebiony nie chodzil przez tydzien do przedszkola.
Mial katar i kaszale. Mialam wrazenie ze jest lepiej, ale dziasiaj w nocy to
naprawde koszmar. Mial meczący suchy kaszel ale gorączki nie ma. W ciągu dnia
nie kaszle. Dzisiaj popołudniu idziemy do lekarza, zobaczymy co powie. Mi ręce
juz opadają z sił. Doradzcie mi coś
Obserwuj wątek
    • mag_kak Re: męczący kaszel nocą 09.10.06, 12:01
      U mnie wypisz, wymaluj TO SAMO!!!! Też ide ją przebadac. W dzień spokój a w
      nocy tak od 2.00 zaczyna sie kaszel. Może nie jakis uporczymy, ale kilkakrtotne
      napady.
      • mamadamianka Re: męczący kaszel nocą 09.10.06, 12:03
        u nas minęłosmile mały dostaje clemastinum i sinecod (osłuchowo był ok)
    • agata_spadlo Re: męczący kaszel nocą 09.10.06, 12:22
      Moj zaczyna tez o 2, 3 w nocy dziasiaj rzeczywiście podalam mu sinecod.
      Clemastinum dawalam mu przez 7 dni. No zobazcymy co powie pediatra troche sie
      denerwuje.
      Pozdrawiam Agata
    • bea.bea Re: męczący kaszel nocą 09.10.06, 14:43
      zaczynaja sie chłodne dni, wiec naturalnie okna zostaja szczelniej zamkniete, a
      jednoczesnie włancza sie kaloryfery...czyli suche powietrze jak nic..

      u mnie ten moment tez zwykle objawia sie nocnym kaszlem....
      a w zimie ...smile...porannym kaszlem...zwylke w szatni przedszkola..smile
      juz się przyzwyczaiłam do zabijajacego mnie i mojego syna porannego spojzenia
      niektórych mam..smile

      u mnie pomaga dobrze wywietrzony na noc pokój i rozszczelnione okno...i
      zakrecony kaloryfer...czyli m zimniej tym lepiej
      • agata_spadlo Re: męczący kaszel nocą 09.10.06, 22:19
        No wiec byliśmy u lekarza Pani doktor nie potrafi powiedziec,czy to to samo czy
        coś innego . Przepisała actifed. Jak nie bedzie skutków po 3 dniach to jeszcze
        mam kupić 3-dniowy antybiotyk. Mam recepte, zobaczymy . Juz boje sie nocy
        Pozdrawiam Agata
        • aga305 Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 08:44
          możesz wypróbowac na noc krople Sinecod, one hamuja właśnie nocny kaszel, ale
          nie mozna stosowac dluzej jak tydzien. U nas pomoglo, bo kaszel w nocy jesyt
          dla dziecka bardzo meczoący
          • bydz Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 08:55
            U nas po zaziębieniu kaszel utrzymuje się jeszcze ponad tygodzień. Też są to
            przeważnie napady nocne.Dlatego zawsze synek zostaje jeszcze przez ten okres w
            domu, bo zalegająca wydzielina jest doskonałą pożywką dla kolejnych wirusów i
            bakterii. Ja zwracam uwagę na długość trwania kaszlu, bo synek jest alergikiem,
            a nocne napady kaszlu czasami oznaczają początek astmy. To Clemastinum daje
            dużo do myślenia - my jako alergicy też czasami go stosujemy.
    • kerstink Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 09:01
      A ja radze wieczorem dziecko wykapac oczywiscie w cieplej wodzie, po kapieli na
      pizame zalozyc bezrekawnik - mozna tez smarowac Pulmexem - i po pol godzinie
      porzadnie oklepac mu plecki, tak zeby wszystko wykaszlal przed spaniem. Na noc
      podwyzszyc lozko od strony glowy, tak zeby to co ew. zostalo po przeziebieniu
      splywalo.
      Natomiast nie dalabym dlugotrwale Clemastinum i te inne cuda, a napewno nie
      antybiotyk - ale ci lekarzy ida na latwizne.

      K.
    • mag_kak Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 09:03
      No więc bylismy sie pobadac, osłuchowo w porzadku, ale gardło wirusowo lekko
      zmienione, co było słychac w głosie małej. Zalecenia: eurespal, wapno, sinecod
      na noc i sama dołożyłam syropek prawoslazowy. Dzis w nocy było juz okey, kaszlu
      0. Ciagle mam jednak wrażenie, że mała ma zapczany nos i krtań, choc nic
      stamtąd nie leci. Do przedszkola poszła.
    • ankus2 Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 10:51
      U nas było to samo , z tym że kaszel przerobił sie na mokry i prawie zapalenie
      płuc. Młoda odstała antybiotyk i 2 tygodnie siedziała w domciu. Na kaszel w
      nocy dostała Clemastinum, pomogło! Teraz jest spokój, raz zdrzyło się że w nocy
      zakaszlała, oczywiście przeszły mnie ciary....na myśl o chorowaniu. Chodzi do
      przedszkola, ale jak długo tam zabawi ??Bozia wiesmile

      Ps. Na noc zakładam jej dodatkowy podkoszulek, na nogi cienkie skarpetki (młoda
      zawsze jest odkryta) i zakręcam grzejnik. Obowiązkowo wietrzenie pokoju przed
      snem.
      • gosiasos2 Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 13:45
        A u mnie było co innego. Pól roku latałam po lekarzach właśnie z powodu kaszlu.
        Też był w nocy trwał od 1 godz. do 3. Mała nabrała się syropów i antybiotyków,
        i ciag;le słyszałam no w sumie to nic jej nie jest. Lekko czerwone gardło,
        troche rozpulchnione w oskrzelach czysto i tak pół roku dziecko się męczyło a
        mnie serce pekało. I w końcu postanowiłam iść do alergologa bo lekarz żaden nie
        zasugerował nawet żeby iść na jakieś badania, albo do specjalisty. No i pani
        alergolog, stwierdziła na podstawie opisu objawów że mała ma alergię. Dostała
        inhalacje z Pulmicortu i przeszło. To było rok temu. Teraz od marca do maja
        Weroniśka brała inhalacje i ten rok minął bez kaszelków. Na razie nie wiemy na
        co jest uczulona bo jest za mała na testy, ale najprawdopodobniej na pyłki bo
        zawsze zaczynało się w okresie pylenia. Natomiast co do aktualnej pory roku, to
        pani alergolog kazała obserwować bo teraz są uczulenia na pleśnie, grzyby i
        roztocza. Wiec jeśli bedziecie chodzić do lekarzy a dziecko bedzie wciąż kasłać
        to same się skierujcie do alergologa. Bo nie leczone zamienia się w astmę.
        Pozdrawiamsmile
    • aniett Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 14:35
      Moją Zuzię też męczy uporczywy kaszel w drugiej polowie nocy. W dzień jest
      super. Od trzech tygodni nie chodzi do przedszkola, jest już po dwóch seriach
      antybiotyków, więc już STOP. Pediatra dała na noc SINECOD i ZYRTEC, bo
      osłuchowo jest OK. Narazie po dzisiejszej nocy nic się nie zmieniło. Atak
      kaszlu był. Natomiast lekarka kazała nam się zastanowić nad zakupem nawilżacza.
      Mam już dosyć tych wirusów...........
      Aneta
    • pszczolka Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 15:05
      Kochane mamy,
      u nas było to samo, ale w wakacje. Początkowo niby jakieśprzeziebienie z
      kaszlem, ale nic nadzwyczajnego, a potem co noc o 2- 3 pobudka i straszne
      kasłanie az do łez przez jakąś godzine. Podawałam Budezonit, bo osłuchowo w
      płucach było ciszo, nie było gorączki. Kaszel trwał prawie 1,5 miesiąca (po
      około 4 tygodniach przestała córeczka- 3 lata- kaszleć w noocy, ale po
      przebudzeniu rano, czy popołudniu kaszel był straszny. Podawałam jej różne
      środki- łącznie z sinecordem (podobno to nie leczy, tylko zmniejsza
      uporczywość kaszlu, by dziecko mogło pospać). W końcu poprosiłam o skierowanie
      na przewietlenie płuc i wyszło obustronne zapalenie płucsad naprwdę nic wiecej
      nie było tylko niekończący sie cieżki kaszel. Przy okazji trafiłam na bardzo
      fajna Panią doktor, która powiedziała, ze istnieja infekcje z kaszlem
      trwajacycm długo, ale kaszel nocny, a zwłaszcza jak trwa ponad 3 tygodnie to
      wskazanie na prześwietlenie płuc, bo tam sie pewnie coś dzieje. Julcia dostała
      antybiotyk (az 16 dni) i odpukać narazie jest dobrze. No oczywiście przy okazji
      wyszło, ze jest alergikiem (trawa),
    • pszczolka Re: męczący kaszel nocą 10.10.06, 15:07
      Kochane mamy,
      u nas było to samo, ale w wakacje. Początkowo niby jakieśprzeziebienie z
      kaszlem, ale nic nadzwyczajnego, a potem co noc o 2- 3 pobudka i straszne
      kasłanie az do łez przez jakąś godzine. Podawałam Budezonit, bo osłuchowo w
      płucach było ciszo, nie było gorączki. Kaszel trwał prawie 1,5 miesiąca (po
      około 4 tygodniach przestała córeczka- 3 lata- kaszleć w noocy, ale po
      przebudzeniu rano, czy popołudniu kaszel był straszny. Podawałam jej różne
      środki- łącznie z sinecordem (podobno to nie leczy, tylko zmniejsza
      uporczywość kaszlu, by dziecko mogło pospać). W końcu poprosiłam o skierowanie
      na przewietlenie płuc i wyszło obustronne zapalenie płucsad naprwdę nic wiecej
      nie było tylko niekończący sie cieżki kaszel. Przy okazji trafiłam na bardzo
      fajna Panią doktor, która powiedziała, ze istnieja infekcje z kaszlem
      trwajacycm długo, ale kaszel nocny, a zwłaszcza jak trwa ponad 3 tygodnie to
      wskazanie na prześwietlenie płuc, bo tam sie pewnie coś dzieje. Julcia dostała
      antybiotyk (az 16 dni) i odpukać narazie jest dobrze. No oczywiście przy okazji
      wyszło, ze jest alergikiem (trawa),a ja ją po każdej "kaszlacej" nocy ciągnęłam
      na łąkę by dziecko wypoczeło i dotleniło sie...niemądra- podobno ten kaszel po
      przebudzeniu to typowe dla alergii.
      Jeśli mozecie to sprawdżcie płucka- bardzo często nic nie słychać, a chorują.
      Ja czekałam 1,5 miesiaca, bo lekarze mówili "infekcja- przejdzie za tydzień,
      dwa", a potem dzieciaka meczyłam antybiotykami.
      pozdrawiam Maja
      P.S. oczywiście nie każdy kaszel, to zapalanie płucsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka