Dodaj do ulubionych

Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy?

21.11.06, 10:22
czy też czasami po prostu nie chcą iść do przedszkola? Wydawało mi się, że po
czterech miesiącach sytuacja nam się unormowała. Nawet nie było wielkich
problemów po ostatniej chorobie. Teraz po raz pierszy mój syn chodził ciągiem
cztery tygodnie bez chorób i było już całkiem ok. Nie jest jakoś bardzo
zafascynowany, ale generalnie widzę, że się dużo uczy, mówi wierszyki i na
pytanie, czy lubi przedszkole odpowiada "trochę tak, trochę nie". Wczoraj
poszedł normalnie a dziś nagle płacz, że on nie chce chodzić do przedszkola.
Spóźniłam się do pracy 30 minut, bo chciałąm wyjaśnić skąd ta zmiana. Nie
dało się ustalić konkretnej przyczyny. Mówił, że wczoraj były parówki na
śniadanie, a on nie lubi parówek i nie lubi przedszkola itd. Obiecałam, że
niania powie przedszkolankom, że on parówek nie musi jeść i to go uspokoiło.
Ale przed chwilą zadzwoniłam do przedszkola i okazało się, że jednak płakał i
marudził przez godzinę. Doświadczone mamy, czy takie kryzysy mogą się
pojawiać ot tak, bo po prostu taki dzień, czy szukać na siłę przyczyny?

Gąskama
Obserwuj wątek
    • anulcia73 Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 21.11.06, 12:39
      MOja córcia chodzi do trzylatków...fascynacja przedszkolem trwała 3 dni...teraz
      mówi codziennie, że nie idzie tam, bo się nudzi....ale z tego co mówia
      koleżanki kryzysy przychodzą w róznych momentach i w różnym wieku. Córka
      koleżanki chodzi do czterolatków i własnie przeżywa załamanie...podobno po paru
      dniach to mija i znów na jakiś czas jest spokój
      • gaskama Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 21.11.06, 12:49
        To mnie pociesza. Moj mały miał kryzys w sierpniu po prawie dwóch tygodniach
        chodzenia. Potem były jeszcze kryzysy po chorobach. Ale teraz jest taki dół bez
        przyczyny. I to mnie dziwi. Jeszcze bym zrozumiała bezpośrednio po weekendzie,
        czyli wczoraj, ale wczoraj było ok.

        Pozdrawiam
        Gąskama
        • anulcia73 Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 21.11.06, 13:36
          może wydarzyło się cos, o czym nie chce mówić...bo sie boi, albo wstydzi...??
          • jasiek33 Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 21.11.06, 13:49
            Mój syn tez ma teraz taki kryzys - jest prawie tak samo źle jak było na pocztku
            wrzesnia. Ale jak ostatnio widzę nieszczęśliwą minę pani która rano ma dyżur
            to na miejscu mojego dizecka też nie chciałabym iść do przedszkola. Jest taka
            niezadowolona, taka zblazowana, ze aż żal patrzeć. Pomijam fakt, ze ostatnio
            dzieci jest kilkoro na krzyż w grupie - bo większosć chora- i mogłaby jakoś sie
            dziećmi zajmować. Ale to nie tylko ona - po południu odbieram syna z takiej
            łączonej grupy - dzieci moze 10 - dwie panie siedzą jedną przy biurku, druga na
            kzresełku gdzieś dalej, dzieci sie same bawią a moja sierota siedzi przy
            stoliczku sama, bez zabawek, ksiażeczki - niczego.Podejrzewam, ze zadna gwiazda
            nie podeszła do niego, nie zainteresowała go niczym , nawet nie dała kartki i
            kredek do rysowania - jak siedzi i nie płącze to luz - jeden mniej.
            Nie jestem jakaś histeryczna - ale mi go żal.
            Ania
            • gaskama Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 21.11.06, 14:03
              Kurcze,
              no tu to się nie dziwię, że syn ma kryzys. Też bym miała. Nie u mojego panie są
              bardziej zaangażowane. Zapewne też mają działana skierowane na przetrwanie
              (zauważyłam, że płacz u niektórych dzieci jest ignorowany, na zasadzie, ona/on
              tak ma, za chwilę przestanie). Ale generalnie wymyślają ciągle jakieś zabawy,
              rysunki. Realizują program.
              Ja niestety jestem histeryczka, przynajmniej jeśli chodzi o syna. W pracy
              raczej jestem opanowana i spokojna. Nie mam problemów z podejmowaniem szybkich
              decyzji, prezentacjami przed setką ludzi itp. A w domu całą noc się
              zastanawiam, czy na taką pogodę to małemu założyć rajstopki, czy wystarczą
              jeszcze skarpetki. A jak widzę jego łzy i latającą brodę z powodu przedszkola,
              to kurcze ... eeh, szkoda gadać.

              Pozdrawiam
              Gąskama
              • zosiasz Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 21.11.06, 15:30
                Gaskama

                Kochana to tak jak bym czytała o sobie, nie wiem dlaczego ale mi sie jakoś lzej
                zrobiło na duszy smile) nie miej mi tego za złe. Mam to samo , w
                pracy "rozstawiam" po kątach chłopów, mam swoje zdanie, które twardo egzekwuję
                nawet nie boję się spierac z szefem a jezeli chodzi o córę to ciągle mam do
                siebie uwagi i pretensje smile. Zresztą mam ten sam problem co TY. Od zeszłego
                tygodnia córeczka marudzi mi, że nie chce chodzic do przedszkola bo panie
                wymyslają leżakowanie, jedzenie jej nie samkuje, panie każą na leżakowaniu
                zamykac oczka itp. Rozmawiam z Paniami (fajne, zwłaszcza jedna) i proszę je o
                szczególną uwagę ale zdaję sobie sprawę, że to córa musi niestety sama dorosnąć
                i tak bardzo mi jej żal że jest tam bezemnie i nie mogę jej pomóc.

                pozdrawiam
                Monika
                • gaskama Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 22.11.06, 09:58
                  Moniko,
                  miło mi usłyszeć, że nie tylko ja jestem ... powiedzmy ... nie do końca
                  normalna. Nie chcę być szowinistką, ale życie kobiet dziś jakieś takie trudne
                  jest. Z jednej strony mamy możliwości zawodowe (w sensie jest dobra praca,
                  satysfakcjonująca, dobrze płatnia) a z drugieg głeboko siedzą nawyki wyniesione
                  często z domu, czyli kobieta jednak powinna być przy dziecku, aż ono nie
                  pójdzie do szkoły. Ja należę do tych, które chyba w pracy lepiej dają sobie
                  radę niż w domu. Przy wychowaniu dziecka jestem za bardzo rozhisteryzowana i
                  zdrowy rozsądek gdzieś się gubi.

                  Pozdrawiam
                  Gąskama
                  • zosiasz Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 22.11.06, 13:40
                    Witam Cię

                    myślę, że dużo mam ma takie podejście tylko się do tego nie przyznaje smile)
                    podejrzewam, że te moje wątpliwości wynikają z przygniatającego wprost poczucia
                    odpowiedzialności za moję dziecię. Wykańcza mnie również ta uwaga aby
                    nieobciążać tym rodziny, więc w domu staram się być "normalna" smile.
                    ALe pamiętam od zawsze moja rodzinka twierdziła że za dużo myślę.\

                    m.
    • mama007 do anulcia73 !! 21.11.06, 21:36
      nasze dzieciaki chyba zsie zgadaly, bo moja corka od jakiegos czasu pytana tez
      mowi, ze nie lubi przedszkola, bo jej sie nudzi. a to przedszkole akurat jest z
      tych, ktore przesadzaja 'w druga strone', bo tam tak realizuja program i tak
      adalje - ucza wierszykow itp, ze nie ma czasu sie nudzic, pogadac, nic-nie-robic...
      nie wiem skad jej sie wzielo to 'nudno jest' wink
      pozdrawiam

      no a tak w temacie -moja tez ma bunt. przed sala robi w tyl zwrot i 'nie ide'.
      wychowawczyni grupy stwierdzila, ze wiele dzieci tak robi i moze po prostu
      podpatrzyla u kogos i stad takie zachowanie...
      • anulcia73 Re: do mama007 22.11.06, 18:10
        a ja myślałam, że moja córcia jest jedyną, która się nudzi. Bardzo często o tym
        myślę i dochodzę do wniosku, że troszkę jest w tym prawdy...otóż moja mała dość
        długo siedziała ze mną w domu, a potem z moją mamą...bez przerwy uczyła się
        piosenek, wierszyków, "wypełniała" kolejne kolorowanki. Jak poszła do
        przedszkola okazało się, że większość wierszyków i piosenek zna, kolorowanki już
        ją nie interesują...teraz z uporem maniaka próbuje czytać książeczki, domaga
        się, żeby uczyć ją literek...zna prawie wszystkie litery, czyta, składa
        dwusylabowe wyrazy...a ja nie wiem co mam robić...czy spełniać jej prośby, czy
        nie...boję się, że będzie odstawała od rówieśników...a czy to dobrze??? Chyba nie...
        Martwi mnie to, że w ogóle nie bawi się lalkami, potrafi za to godzinami oglądać
        encyklopedie zwierząt i inne książeczki. Wieczorem prosi o bajkę ale nie taką
        czytaną, a opowiadaną. sama wymyśla temat, ja mam powiedzieć początek, a ona
        wymyśla zakończenie...
        Taka jest ta moja córcia...i co robić???
    • judytak Re: Czy Wasze przedszkolaki też miewają kryzysy? 22.11.06, 13:30
      gaskama napisała:

      > Doświadczone mamy, czy takie kryzysy mogą się
      > pojawiać ot tak, bo po prostu taki dzień, czy szukać na siłę przyczyny?

      przyczyna z cała pewnością istnieje, ale jeśli nie da się tak zwyczajnie dojść,
      o co chodzi, to najpewniej oznacza, że jest ona zbyt banalna, przynajmniej dla
      dorosłego...

      u mojej córki najczęstszą przyczyną były jakieś sprawy koleżankowe (typu "bo
      Kasia powiedziała, że głupia jestem, i nie będzie się ze mną bawić"), czasami
      jakieś nieprzemyślane słowa personelu ("bo pani powiedziała, że mnie wyśle do
      maluchów")

      u syna zazwyczaj oznaczało to, że będzie chore (okazało się to po 2-3 dniach)

      pozdrawiam
      Judyta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka