Dodaj do ulubionych

co robić?

04.01.07, 10:29
Mam problem z synem - ma 3 latka, chodzi od września do przedszkola. Niestety
każdego ranka powtarza, że nie chce tam iść, że się boi (nie potrafi
powiedzieć czego), najgorzej jest gdy zaprowadzam go do jego sali - wtedy
jest płacz, odrywanie go ode mnie, brrr. Gdy rano mają zajęcia w innych
salach (przyprowadzam go na tyle wcześnie, że dzieci ze wszystkich grup są
jeszcze razem - codziennie w innej sali z inną panią)nie ma problemu -
biegnie chętnie, od razu przyłącza się do zabawy.
Rozmawiałam z jego wychowawczynią - podobno potem się uspokaja, ale mnie
martwi dlaczego to właśnie do swojej sali (pani?) nie chce iść? Dlaczego tam
się czuje źle? Panie wydają się miłe, nie skarżą się, że mały coś tam źle
robi czy jest niegrzeczny, jedyne co to niezbyt chętnie zjada posiłki - ale w
domu jest to samo...
Nie mam możliwości przepisania go do innej grupy, do innego przedszkola nie
chcę go dawać - kolejna zmiana nie byłaby dla niego dobra.
Możecie coś doradzić? Ciąle mam przed oczami widok jego zapłakanej buzi i ten
krzyk: ja nie chcę do mojej sali!
Obserwuj wątek
    • angela100 Re: co robić? 04.01.07, 12:55
      U mnie problemem było jedzenie. Moja miała jakąś blokade jedzenia w
      przedszkolu... im bardziej jej zmuszali, tym bardziej ona nie chciała jeść.
      Dlatego tez nie chciała chodzić do przedszkola, mówiła, że nie będzie jadła i
      już... I rzeczywiście tak było. Były dni, że tylko coś tam wypiła i przez cały
      pobyt w przedszkolu nie jadła.
      Okazało się, że kobitki jej na siłę wpychały do buzi jedzenie, aby tylko
      cokolwiek zjadła. Przyniosło to oczywiście odwrotny efekt(np. wymioty)
      Może taka jest przyczyna jego zachowania. Zmuszają go do czegoś czego nie chce
      zrobić.
      Ja porozmiawiałam z Panią i przyniosło to efekt. Teraz je i sama woła o bułe.
      Moja w styczniu kończy 3 latka. Do przedszkola chodzi od września.
    • majella Re: co robić? 04.01.07, 20:07
      Mój synek też bał się na początku. Na szczęście po niedługim czasie udało mi
      się z niego wyciągnąć o co chodzi. Mianowicie w ubikacji była czarna rura i
      Maciek zapierał się że nie załatwi się w chłopięcej części ( w naszy
      przedszkolu jest oddzielna część dla dziewczynek i oddzielna dla chłopców)
      Na szczęście Pani podeszła do problemu ze zrozumieniem i pozwoliła pomalować
      rurę na kolorowo!!!
      • damakama Re: co robić? 04.01.07, 20:18
        Dzięki.
        U nas podobno nie ma zmuszania do jedzenia - nawet trochę dostosowują dla niego
        posiłki - np. bułka tylko z masłem (nie jada kanapek), zupka - tylko "woda" itp.
        Mały nie chce powiedzieć co jest nie tak - pani czy sala - po prostu nie chce
        tam iść... Dziś znowu zapytałam dlaczego - odpowiedział - boję się, ale czego to
        już się nie dowiedziałam. Niestety rozmowa z panią nie przyniosła żadnego
        wyjaśnienia - w ogóle to mam wrażenie, że ta sytuacja jest dla niej nieprzyjemna
        - widziała kilka razy, że mały buntuje się tylko gdy ma iść do jej sali.
        Może wyrośnie? Albo dorośnie do tego, że będzie umiał wyjaśnić powód niechęci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka