Niedługo zakończą się zapisy do przedszkoli, dlatego chciałbym zachęcić
niezdecydowanych do rozpatrzenia propozycji Przedszkola nr 40 na Karowej.
Zalety:
1. Położenie (centrum miasta ze świetnym dojazdem od strony Wisły, ale po
remoncie Krakowskiego usprawni się również dojazd od tej strony miasta;
nowiuteńki i duży ogródek); 2. Wielkość przedszkola (maksmalnie 32 dzieci w
dwóch grupach - reszta zalet z tego wynikających jest znana każdemu
rodzicowi); 3. Dobry rodzinny klimat (przebywanie rodziców z początkującymi
przedszkolakami to już w zasadzie norma, ale z moich doświadczeń - 2 dzieci -
w gruncie rzeczy jest to potrzebne tylko w wyjątkowych sytuacjach - dzieciaki
po prostu nie chcą wychodzić do domu), 4. Personel (przyjdźcie Państwo i
porozmawiajcie chwilę o sprawach wychowawczych, ale dla mnie najważniejsze
jest to, że wychowawca nie ma swojego biurka w sali - jak to już widziałem w
innych placówkach - i pracuje nad tym, by nasze dzieci robiły ciekawe rzeczy -
o czym przekonują wyniki moich pociech); 5. Zaangażowani rodzice (może w to
ciężko uwierzyć, ale rodziców którzy tylko "odstawiają" swoje dzieci w
bezpieczne miejsce ja nie znam. Zapraszam do przedszkola do przejrzenia listy
z podziękowaniami poszczególnym rodzicom za większy i mniejszy wkład w
sprawne funkcjonowanie placówki - jest długa i obejmuje wiele rodzin).
Wady:
Ta placówka ma jedną wielką wadę. Gdy zapisałem 10 lat temu swojego syna na
Karową już na pierwszym spotkaniu z rodzicami usłyszałem, że na przedszkole
narzeka wspólnota mieszkaniowa, a także planowana jest reorganizacja
placówek, ponieważ miastu nie opłaca się utrzymywać tak małych przedszkoli.
Jeśli mógłbym tę wadę nazwać jednym wyrażeniem, to powiedziałbym tak:
wielkość i jakość tego przedszkola wykracza poza horyzonty troski niektórych
przedstawicieli administracji publicznej. Trwa to już od lat i trzeba
przyznać, że już się przyzwyczailiśmy do ustawicznych prób zamykania
placówki. Na szczęście sprzyja nam wciąż większość Radnych Warszawy, którzy
jak dotąd skutecznie hamują światłe myśli urzędników, by tworzyć wielkie
kombinaty, najlepiej połączone z podstawówkami. Ja osobiście jestem dobrej
myśli i na przyszły rok ponownie składam kartę na Karową, z czystym sumieniem
zapraszam też innych