pppolonistka
07.05.07, 13:06
Jestem bardzo zadowolona z przedszkola, do którego uczęszcza moja niespełna
4 - letnia córcia. Jedna sprawa mi się tam jednak nie podoba -
niekonsekwencja w kwestii codziennego przyjmowania dzieci przeziębionych.
W sierpniu 2006 roku mówiono nam na zebraniu, że pod żadnym pozorem nie będą
przyjmować dzieci chorych, a zdarzyło mi się niejednokrotnie widzieć dzieci z
fąflami i słyszeć kaszlące pociechy. Rozmawiałam już w tej sprawie i z
opiekunkami, i z dyrektorką (tak się składa, że dyrektorka jest jedną z
wychowawczyń grupy mojej córy) i nic konkretnego nie wskórałam. Jak sobie z
takim problemem radzicie? I co Was wkurza w przedszkolach?