Zakończenie roku

25.06.07, 17:00
Hej, hej,
mój synek pierwszy rok chodzi do przedszkola i nie za bardzo orientuję się w zwyczajach. Czy na zakończenie roku daje się paniom kwiaty, czy raczej nie jest to przyjęte?
Lidka
    • nunik Re: Zakończenie roku 25.06.07, 20:27
      Moja chodzi też pierwszy rok i kupujeny Pani kwiatek, taki doniczkowy ładnie
      przybrany.
      • edzia.79 Re: Zakończenie roku 25.06.07, 22:56
        u nas w przedszkolu jedna z mam zbierala pieniadze na kwiaty i upominki dla dyrektorki,2 pan i pani do pomocy
        • dorotamakota1 Re: Zakończenie roku 26.06.07, 08:27
          A gdzie fundusze Rady Rodziców?
          To one powinny być poświęcone na upominki pożegnalne.
          Wtedy jeśli ktoś ma takie życzenie to może dokupić od siebie kwiatuszka by
          przedszkolak mógł dać go pani w podziękowaniu za całoroczną opiekę.
          • aniask2 Re: Zakończenie roku 26.06.07, 14:29
            Każda grupa składa się na prezent dla pani a od siebie jak ktoś chce, to kwiaty
            daje.
          • justi54 Re: Zakończenie roku 26.06.07, 14:51
            U nas fundusz Rady Rodziców idzie w 100% tylko i wyłącznie na potrzeby i
            atrakcje dla dzieci. Pieniądze czyli tak zwane zbiórki na dzień nauczyciela i
            zakończenie roku przedszkolnego to osobne datki. Nikt wtedy nam nie powie, że
            pieniądze z RR idą na panie nauczycielki. Nawet na zebrania RR przynosimy
            własną kawę i jakieś dobre domowe upieczone ciasto.
            • fruzia27 Re: Zakończenie roku 30.06.07, 00:03
              No właśnie, u nas też pieniądze z RR idą na materiały dla dzieci, wycieczki,
              imprezy, wyjścia do muzeów, a nie dla pań!
              U nas w grupie była zbiórka, nikt się nie buntował wink. Mamy z RR z naszej
              grupy kupiły upominki i kwiatki od całej grupy, a i tak większość przynosiła, a
              to kwiatki, a to czekoladki itp smile.
              Wiele osób uważa to za łapówkarstwo, a ja na to patrzę innym okiem. To już nie
              ciężkie czasy komuny, gdzie za "mydełko" można było coś załatwić! I cóż w tym
              złego jak ktoś w podziękowaniu przyniesie pani czekoladę czy inny drobiazg? Ona
              naprawdę ciężko pracują i ja jestem im bardzo wdzięczna - jasne, mają za to
              płacone, ale nie muszą w tym przypadku robić wielu rzeczy, a robią. Na pewno
              długo będę to pamiętać! To coś fantastycznego na początku edukacji spotkać tak
              wspaniałe osoby!!! I wg mnie nawet wypada w jakiś drobny, niezobowiązujący
              sposób podziękować. Ale każdy robi jak uważa.
Pełna wersja