duni26
21.09.07, 11:02
tak czytam i slucham - siebie tez, czego my wymagamy od przedszkolanek. To sa
normalne babki, ktore maja swoje lepsze i gorsze dni, ktorym sie czasami po
prostu nie chce, tak jak i nam w pracy. Czy my jestesmy caly dzien w 100%
zaangazowane w to co robimy, czy czasem nie chce nam sie "popierdziec w
stolek" No ja tak przynajmniej mam. Czasami wszystko mnie wkurza i odbebniam
prace. Macie tak? A one musza byc zawsze usmiechniete, zaangazowane,
skoncentrowane najlepiej najbardziej na naszym dziecku. Tez tak bym chciala,
ale to nie jest fizycznie mozliwe. I nie mozna tu mowiec ze one powinny miec
powolanie, bo powolanie to powinna miec kazda matka, a tez to bywa roznie, tez
jestesmy zmeczone, rozdraznione. Staram sie patrzec na nie z tej perspektywy.