Dodaj do ulubionych

Super aklimatyzacja a niestety choroba

27.09.07, 13:23
Moja 2,8 letnia córa zaaklimatyzowała się już pierwszego dnia.
Chodzi z uśmiechem i w podskokach do przedszkola, niestety
już zaliczyliśy jelitówkę, 3 dni w przedszkolu i teraz dla odmiany
wielki katar.
A ja się tak cieszyłam, że wszystko tak fajnie poszłosad
Obserwuj wątek
    • miruka Re: Super aklimatyzacja a niestety choroba 27.09.07, 22:00
      my to samo, mała przepada za przedszkolem, chodziła trzy tygodnie, a
      w tym tygodniu z kaszlem została w domu, dziś po kontroli u lekarza
      widziała swoje dzieci w przedszkolnym ogródku, nie zapłakała ale
      stwierdziła, że za długo już siedzi w domu, teraz modlę się tylko,
      żeby się obyło bez antybiotyku bo takie zachorowania przynajmniej
      uodparniają, a jeszcze do tego zaczęły się zajęcia taneczne i ona
      pójdzie, jak dobrze będzie, dopiero na czwarte, najlepsze
      przedszkolne rzeczy ją omijają niestety
    • jj09 Re: Super aklimatyzacja a niestety choroba 28.09.07, 09:06
      A u nas był teatrzyk z Krakowasad
      Dzisiaj prawie skończył się katar, od rana mała kaszle.
      Też się modlę żeby skończyło się tylko na witaminach.
    • mikolunia Re: Super aklimatyzacja a niestety choroba 28.09.07, 09:30
      U nas tak samo - aklimatyzacja wspaniała a po 3 tyg (Mały zaczął w
      poł sierpnia)katar i kaszel. Trwa to do tej pory, bo okazało się, że
      katar ma podłoże alergiczne na zmutowany wirus. W międzyczasie
      bieganie co 2 dni do lekarza na kontrolę, bo kaszel brzmi okropnie,
      ale wszystko osłuchowo jest ok. Synek ma 2 latka i do tej pory nie
      chorował, więc nie znaliśmy lekarzy w przychodni - 3 razy
      zmienialiśmy pediatrę, bo: jedna pani dr radośnie przepisała
      antybiotyk! na katar i kaszel bez gorączki, druga swierdziła, że to
      wina mleka i kazała je odstawić (a Mały jest "nabiałowy" - podobno u
      tej pani całe zło świata to mleko!), dopiero 3 lekarka podeszła w
      miarę normalnie. Wkurza mnie nieodpowiedzialność i niedouczenie
      lekarzy, bo przez ich niekompetencję Mały 2 tyg siedział w domu i
      tęsknił do dzieci. Teraz biegnie z uśmiechem na ustach do
      przedszkola a ja co kilka dni przynoszę zaświadczenie, że jest
      zdrowy pomimo lekkiego kaszu i wody z nosa (kaszel ma już nawykowy,
      staramy się zwalczyćten odruch).
    • kanna Re: Super aklimatyzacja a niestety choroba 28.09.07, 12:27
      My niestety też, aklimatyzacja w sierpniu znakomicie (zajęcia dla
      matek z dziećmi od dawna + starszy brat w przedszkolu), a od trzech
      tygodni mała (2,7) plynnie przechodzi z jednej choroby w drugą.
      Ominęło ja pasowanie na przedszkolaka i teatrzyk sad

      Ania
      • miruka Re: Super aklimatyzacja a niestety choroba 30.09.07, 13:02
        mikolunia, mnie to pociesza, że moja mała jeszcze co raz kaszlnie,
        bo kiedyś tak było że nagle przestała, a okazało się że się wszystko
        zasklepiło w niesłyszalne zapalenie płuc i tylko moja lekarka -
        osoba z intuicją wysłała nas na rentgen kontrolny i tam wyszło
        dopiero, a ja myślałam że jej się mała spodoba, że kaszleć
        przestała ... jutro idziemy do kontroli, trochę katarku jeszcze
        wyciągamy i co jakiś czas kaszlnie, jak pisałam, może nawykowo, nie
        wiem, bo jak moja nie kaszle to w ogóle, chyba , że nieostrożnie je
        jabłko
        • kanna + stłuczony nos 02.10.07, 10:15
          Juz miała iść do przedszkola, ale zwaliła sie z worków z torfem i
          stłukła nos. Na prześwietlerniu nic nie widać, ale laryngolog
          obmacała i mowi, ze jest tam dziura. Teraz jeździmy co dwa dni na
          ogladanie tego nosa i czekamy, aż zejdzie opuchlizna.
          To bedzie czwarty tydzień nieobecności.
          A jak dziś zaprowadziłam synka, to pani powiedziała mi, że chyba
          zaczęła ospa panowac w przedszkolu, bo dwoje juz złapało...

          Jakbym nie miała mamy do pomocy, to bym chyba musiał pójść na urlop
          bezpłatny w pracy. Zwazywszy, ze jak raz wzięłam 4 (! bo piatki mam
          wolne, to nie brałam zwolnienie) dni opieki, to potem korespondencja
          w sprawie wypłacenia pieniędzy trwała pół roku.

          pozd smile Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka