susy11
01.10.07, 13:33
Witam,
Kilka dni temu moja 3 letnia córeczka (debiutantka) powiedziała, że
Pani w przedszkolu przywiązuje jednego z chłopców do krzesła
sznurkiem.
Ta Pani od początku nie wzbudziła mojej sympatii, nie widziałam jej
uśmiechniętej. Chłopiec, którego ma ponoć przywiązywać jest
zaburzony - wcześniej chodził do przedszkola prywatnego ,ale
stamtąd go wydalili i zalecili umieszczenie w placówce
integracyjnej. Jednak do rodziców to nie przemówiło i wsadzili
dziecko do przedszkola państwowego. Pani najwyraźniej nie radzi
sobie z tym chłopcem, ale czy naprawdę przywiązuje go sznurkiem,
czy może tylko go tak straszy?
myślicie, że moja córeczka sobie to wymysliła?
Myślę o zabraniu swojego dziecka z tego przedszkola, ale czy nie
powinnam tego jakoś nagłośnić? Co robić?