Dodaj do ulubionych

Do rodziców

06.11.07, 10:24
Witam,

Czytajac różne posty na tym forum doszłam do wniosku, że podzielę się z wami
pewnymi spostrzeżeniami.
Miałam okazję pracować w różnych przedszkolach prowadząc tzw. zajęcia
dodatkowe i wiem bardzo dobrze jak wyglądają przedszkola od tak zwanego
"środka" i na codzień - kiedy nie ma rodziców.

Są przedszkola świetne = podejście pań do dzieci genialne, miłe panie i
jednocześnie konsekwentne, widzące, że dziecku rozwiązały się sznurowadła czy
jest mu prostu zimno.

ale są tez i takie - gdzie aż serce się ściska z trwogi - dzieci chodzą lewy
but na prawej nodze, gil wisi z nosa przez godzine i nikt sie tym nie
zainteresuje,dziecko o cos prosi a pani nawet nie ma ochoty go wysłuchac i coś
odburknie w taki sposób, że ... itp.

I moja uwaga - często właśnie te fajne panie nie maja dobrego "pijaru"smile, że
się tak wyraże i w kontakcie z rodzicami wcale nie są przekonywujące i nie
sprawiają super pozytywnego wrażenia.

Zdarza się natomiast tak, że pani - pod opieke której nie oddałabym dziecka
nawet na 2 godziny - rozmawiając z rodzicami po prostu przekształca się w
prawię "boska" istotę - ja widząc to po rprostu czasami mam ochotę coś
powiedzieć...

Dlatego moja rada - obserujcie swoje dziecko np. kiedy jest w ogródku - nawet
zza płota(oczywiście z ukrycia) - posłuchajcie jak odnoszą się panie do
waszych dzieci i jak je traktują
Czy są miłe czy po prostu "chamskie" bo tak też niekedy się zdarza
niestety...az włos się jeży na głowie...
Obserwuj wątek
    • justi54 Re: Do rodziców 06.11.07, 11:34
      Oj, ja to szpiegowałam wszystkie przedszkolne ogródki w naszej
      dzielnicy i wiele, wiele w mieście. I potwierdzam co napisała
      autorka. Przy wizycie zapoznawczej nauczycielki cud, miód, orzeszki
      a w przedszkolnym ogródku czy na spacerze w parku słychać "nie
      zawracaj mi głowy".
      • kraina.marzen Re: Do rodziców 06.11.07, 13:06
        Jako mam przedszkolaka, jako z racji swojego zawodu-na razie nie
        wykonywanego-wiem jak to wszystko wyglada od srodka. Słucham uwaznie
        co moje dziecko do mnie mówi-zdając niemal dokładna relacje z pobytu
        w przedszkolu wiem,że panie maja prawo miec gorsze dni. I gdy mój
        syn "poskarzyl" sie mi,że pani K. czegos mu tam nie pozwoliła wziąć
        wytłumaczyłam dziecku spokojnie-biorąc strone pani. Nie szpieguje
        syna w przedszkolu,mimo,iz mam ok 100m od domu.
        Obserwuję "powitanie" pani rano i "pożegnanie"-mimo,iz są to dwie
        różne osoby smile. Jestem zadowolona z wychowawczyń- jak na raziesmile
    • ariana1 Re: Do rodziców 06.11.07, 17:21
      Przyznaję, że czasami się tak zdarza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka