marysienka44
03.09.08, 13:39
bo wczoraj rano zaprowadziłam córkę, a popołudniu odbierał ją mąż.
I co? nikt go o dowód osobisty nie poprosił.
Kazali na kartkach dowody wypisac? kazali, podałam i po co? dla formalności.
Przedszkole 150 dzieciaków, dużo miejscowych a dużo z okolicy jak my, nie
jesteśmy że tak powiem znani z "pyska" bo nie mieszkamy w centrum gdzie
mieszka prawie cały personel przedszkola, i wszyscy się znają, więc co to
miało byc?
I co zwrócic uwagę czy może czekac na jakąś wpadkę?(ale co ma ktoś obcy
odebrac dziecko i dopiero reagowac? bez sensu)
co byscie zrobiły:
a) zadzwonic do dyrekcji anonimowo i powiedziec jakie miejsce miała wczorajsza
sytuacja
b) zadzwonic i się przedstawic i powiedziec co i jak
c) powiedziec tylko pani która zajmuje się grupą
Rodzic zgłasza woźnej po jakie przyszedł dziecko a ta wywołuje oprzez domofon.