mika45
25.05.04, 12:15
dziewczyny czytam te posty i zastanawiam się - czy rzeczywiscie w Tychach
jest tak źle? Pzrecież jak chodzicie do gina, który pracuje w Tychach, to czy
rzeczywiscie nie zwraca uwagi na swoje pacjentki? No powiedzcie? Przecież
słyszałam, że jest odnowiony odział i co tam jest takiego "do bani", że każdy
rezygnuje? Czy ktoś zna moze nazwisko ordynatora, bądź jego zastepcy
oczywiscie na połozniczym? CZEKAM!!!