Dodaj do ulubionych

lim/luxmed

02.06.12, 00:13
dziewczyny,
generalnie jestem zadowolona z lekarza, do którego chodzę, wydaje się miłym i rozsądnym człowiekiem, jest delikatnym i mądrym doktorem. mam tylko jedno "ale". wg niego moje niepowodzenia nie są niczym nienormalnym i mam jeszcze ponad rok, żeby naturalnie zajść w ciążę (wg Światowej Organizacji Zdrowia). mnie się nie uśmiecha takie czekanie.

doktor leczy moje torbiele, zlecił podstawowe badania (tokso, różyczka i inne, które się robi przed zajściem), skierował na USG piersi (jeszcze nigdy nie byłam), robił USG narządów (wszystko ok, poza tymi torbielami). i teraz nastawia się na czekanie...

czy możecie polecić lekarza w Warszawie (najlepiej w placówkach podanych w tytule), który zrobiłby coś więcej? na wstępie skierował na jakieś badania hormonalne, wykluczył ewentualne nieprawidłowości i generalnie nie czekał na to, co się stanie, a zaczął coś robić? wolałabym, żeby zajął się mną ktoś taki, a swojego lekarza nie będę o to błagać i uczyć go, co powinien zrobić (bo się na tym nie znam i nie mam ambicji bycia lepszą od doktora).

mam już prawie 25 lat, czyli można powiedzieć, że jestem w teoretycznie bezproblemowym wieku na zajście, nie mam jakichś szczególnych chorób, partner zdrowy, kilka lat starszy, od 5 miesięcy nie stosujemy żadnych zabezpieczeń, od 4 staramy się celować dokładnie i nic. wydaje mi się, że jednak nie powinno się tego odpuszczać i czekać na szczęście po tekście "ma pani jeszcze czas".
Obserwuj wątek
    • shi.raz Re: lim/luxmed 02.06.12, 00:34
      Dołączam się do Twojej prośby. Też szukam kogoś kompetentnego w luxmedzie. Narazie na swojego lekarza nie narzekam. Ale nie sądzę, ze zwykle się zajmuje "szukaniem problemu". Dał mi skierowanie na podstawowe badania krew, mocz, toxso itp i zrobił cytologię (usg nie robił) a M. polecił zrobić badanie nasienia. Jeszcze go nie zrobił, bo... juz nie chcę tłumaczyć. Więc narazie nic sie nie ruszyło dalej. Powiedział, ze jak wynik będzie ok to pomyslimy co dalej. To już nas 8cs.
      • kami-66 Re: lim/luxmed 02.06.12, 15:45
        Troszkę nie na temat
        Mój lekarz twierdził, że jak będę się badać wzdłuż i wszerz to istnieje duże prawdopodobieństwo, że się zablokuje i wtedy to na pewno nie zajdę w ciąże.
        Pierwsze badania jakie mielibyśmy robić to badanie nasienia po 6 miesiącach starań.
        Nie chcę bronic waszych lekarzy ale może oni myślą podobnie.
        Może faktycznie należy zacząć od badania M.
        Życzę dwóch kreseczek na teściesmile
        • skrytapiromanka Re: lim/luxmed 02.06.12, 16:29
          tu nie chodzi o bronienie lekarzy, bo ani ja, ani shi.raz (tak myślę) jakichś szczególnych pretensji do nich nie mamywink chodzi raczej o weryfikacje pewnych spraw.
          i zgadzam się z Tobą ogólnie, ale wiesz - z drugiej strony, kiedy wydaje ci się, że wszystko z tobą ok, a mimo wszystko nie możesz zajść, to też się mimowolnie blokujesz, projektujesz sobie pewne rzeczy.
          dlatego myślę, że jeśli (odpukać!) coś jest nie tak, to warto wiedzieć o tym jak najwcześniej, żeby móc działaćsmile

          ponawiam prośbę, może ktoś coś jednak poradzi.
          • kikka_77 Re: lim/luxmed 02.07.12, 09:59
            Cześć

            Z dużym prawdopodobieństwem mogę ci powiedzieć,że nikt w tego typu systemach medycznych nie zajmuje się profesjonalną i kompleksową diagnostyką przedciążową. Sama korzystałam z Medicover i po 2 latach chodzenia po lekarzach (a miałam 34 lata) dałam spokój. Wyglądało to tak, jak mówisz: podstawowe badania + zapewnienie, że trzeba czekac.
            Wybrałam się do Gamety (jestem z 3miasta, nie wiem, czy jest w Warszawie), która specjalizuje się w leczeniu niepłodności. Po 2 miesiącach badań i 1 próbie stymulowanej jestem w ciązy, teraz już w 7 miesiącu. Zatem mogę z czystym sumieniem polecić ekipę z 3miasta.
            I z obserwacji również prowadzenie ciąży warto wtedy powierzyć takim profesjonalistom - różnica w jakości sprzętu w takich ośrodkach specjalizowanych a w Luxmedzie czy Medicover jest gołym okiem widoczna, podobnie podejście lekarzy (czasami to te same osoby). Po prostu Luxmed czy medicover działają w modelu abonamentów i nie opłaca się im kierować cię na drogie badania. W Gamecie oczywiście płacę za wszystko sama, choć na podstawowe badania (krew, mocz) chodzę dalej do Medicover. Ale USG czy badania przesiewowe wolę by robił mi ekspert.
            powodzenia.
            Kikka
            skrytapiromanka napisała:

            > tu nie chodzi o bronienie lekarzy, bo ani ja, ani shi.raz (tak myślę) jakichś s
            > zczególnych pretensji do nich nie mamywink chodzi raczej o weryfikacje pewnych sp
            > raw.
            > i zgadzam się z Tobą ogólnie, ale wiesz - z drugiej strony, kiedy wydaje ci się
            > , że wszystko z tobą ok, a mimo wszystko nie możesz zajść, to też się mimowolni
            > e blokujesz, projektujesz sobie pewne rzeczy.
            > dlatego myślę, że jeśli (odpukać!) coś jest nie tak, to warto wiedzieć o tym ja
            > k najwcześniej, żeby móc działaćsmile
            >
            > ponawiam prośbę, może ktoś coś jednak poradzi.
            • kk_1976 Re: lim/luxmed 13.07.12, 00:03
              Dokladnie tak, jak pisze kikka_77, w Lim/Luxmed leczy sie standardowe schorzenia i wykonuje podstawowe badania, lekarzy od nieplodnosci tam nie ma, a ci, ktorzy cos wiedza na ten temat, maja wyrazne zalecenia, zeby nie kierowac pacjentek na drogie badania hormonalno-nieplodnosciowe, wiem, bo prosilam gina z Lim o przepisanie takich badan zleconych i nie zgodzil sie, tlumaczac jak wyzej... wyjasnil, ze pacjentka/ para,ktora chce leczyc nieplodnosc i tak stanie sie, predzej czy pozniej,klientem innej kliniki (wyspecjalizowanej w leczeniu nieplodnosci), w ktorej nie ma abonamentow i placi sie za wszystko, wiec jesli chcesz ruszyc z miejsca, udaj sie pod wlasciwy adres, tam, gdzie beda cie diagnozowac w tym kierunku... a moze rzeczywiscie daj sobie troche czasu...
              w Lim/Luxmed nawet nie chca prowadzic ciazy, w obu przypadkach bylam b. wyraznie zachecana, zeby zostac pod opieka swojego ginekologa, za to proste badania typu krew / mocz / glukoza przepisza ci na abonament bez problemu,
              kks
              • skrytapiromanka Re: lim/luxmed 13.07.12, 00:26
                > w Lim/Luxmed nawet nie chca prowadzic ciazy, w obu przypadkach bylam b. wyrazni
                > e zachecana, zeby zostac pod opieka swojego ginekologa, za to proste badania ty
                > pu krew / mocz / glukoza przepisza ci na abonament bez problemu,
                > kks

                ale tak to nie mów, bo to chyba nie prawdasmile u mojego lekarza w gabinecie wisi co najmniej kilkadziesiąt zdjęć maluchów, które to on "sprowadził" na światwink i wiecie co, ja wierzę, że to dobry lekarz, bo nie wygląda na takiego 'odwal się', tylko faktycznie jest po prostu ociągający się, nie spieszny do wysyłania na mniej lub bardziej skomplikowane badania kobiet przed 25 rż. aczkolwiek fakt, nie usprawiedliwia go to jednak.

                kolejna sprawa - znowu czytam o klinice leczenia niepłodności. rozumiem te rady, biorę do secra i dziękuję, ale... właśnie. czy ja jestem niepłodna? oby nie, wiadomowink ale przecież te problemy mogą wynikać z nierównowagi hormonalnej np. i wtedy to przecież nie jest pod żadnym pozorem niepłodność, ale - jak by to nazwać? - pewne zawirowanie, które po uregulowaniu lekami nie skutkuje niepłodnością. to tak jakby o kobietach z np. hashimoto mówić, że są niepłodne, to przecież nie prawda.

                mówiąc szczerze, w tym momencie nie uśmiecha mi się wizyta w klinice niepłodności. po pierwsze - mimo wszystko uważam, że jeszcze mam czas na tego typu ruch, po drugie - jeszcze nie mam przesłanek (za tydzień mam wizytę u gin-endo i jeśli on stwierdzi, że sprawa jest cięższa i nie wystarczy uregulowanie tarczycy, to wizyty w klinice na pewno nie odpuszczę), po trzecie - pojadę stereotypem, wybaczcie, mam świadomość, że może się łudzę, ale tego typu kliniki kojarzą mi się z trochę starszymi ode mnie kobietami, które starają się od lat i masa rzeczy zawodzi, po czwarte - tu mnie na pewno zrozumiecie, czysto psychiczne i strachliwe podejście: do tej pory po prostu staram się o dziecko i nie wychodzi, a podjęcie leczenia w tego typu klinice to będzie nowy etap. nie starań, a leczenia niepłodności właśnie. krótka piłka, boję się tegosad

                w każdym razie naprawdę bardzo dziękuję za rady doświadczonych koleżanek, nie puszczam ich mimo uszu, możecie być pewnesmile
    • katigr Re: lim/luxmed 13.07.12, 05:44
      Zrób sobie sama badanie na prolaktynę bez i po obciążeniu. Ja też chodziłam do róznych lekarzy i nic. Wreszcie trafiłam do Dr.Rogiewicza (często w TVN) w Komorowie pod Warszawą. I na pierwszej wizycie kazał mi zrobić to badanie. Oczywiście po obciążeniu norma parokrotnie przekroczona (nerwy, życie itp.) miesiąc brania nonprolacu i w ciąży. Po 3 latach chciałam zajść znowu w ciążę i sama wykonałam odpłatnie te badania. No i powtórka. Znów zaczęłam brać tabletki. Teraz jestem w 7 miesiącu. A inni lekarzy kazali mi się starać i nie stresować. Łatwo powiedzieć.
      • skrytapiromanka Re: lim/luxmed 13.07.12, 13:12
        dziękuję! zrobię to badanie.
        • kk_1976 Re: lim/luxmed 13.07.12, 19:58
          absolutnie nie zachecam cie na sile do wizyt w klinice nieplodnosci, szczegolnie jesli to dla ciebie problem psychiczny, miej tylko swiadomosc, ze tam tez nikt ci od reki nie bedzie proponowal in vitro ani innych skomplikowanych procedur, ja po 2 miesiacach wizyt w takim miejscu (1szy m-c: monitoring cyklu, 2-go m-c: leczenie farmakologiczne) zaszlam naturalnie w ciaze, to mi pozwolilo uniknac badan po omacku i chaotycznego testowania pod okiem roznych lekarzy, no i poniewaz diagnoza byla trafna juz po 1-szym miesiacu, a problem niewielki, zyskalam mnostwo czasu i oszczedzilam sobie stresu, tez nie mialam wtedy 40-tki smile no i za darmo nie bylo sad
          a co do prowadzenia ciazy - probuj, ale wierz mi, w dzisiejszych czasach taki abonament w Luxmedzie to juz norma i nie otwiera wszystkich drzwi,
          kks
          • skrytapiromanka Re: lim/luxmed 13.07.12, 20:20
            wiem, wiem...smile pod m.in. Twoim wpływem pogrzebałam dziś w necie, skupiłam się głównie na klinice Novum - jakoś strona była najbardziej przejrzysta na tle innych klinik i to, co na niej zawarte, najmniej strachotwórcze i dość ludzkie. w tej chwili przetwarzam to w moim mózgowym procesorze i przygotowuję się psychicznie do wizyty. muszę wziąć się w garść i przestać panikować, chociaż, nie ukrywam, siada mi psychika strasznie.
            • kikka_77 Re: lim/luxmed 08.08.12, 08:45
              Ja miałam podobne opory przed odwiedzeniem "klinik leczących niepłodność".
              I tak nam z mężem minęły 4 lata małżeństwa i nic. Niby diagnozy się odbywały, ale.....efektu nie było. Też nam się wydawało, że tacy młodzi jesteśmy, ale czas leciał.
              Mnie o tyle pomogła wizyta w klinice, że widziałam, że lekarz się zna na diagnozowaniu stanu kobiety pod kątem płodności i wie co badać, jakie parametry w jakim wieku niepokoją etc.
              Po 3 wizytach za pierwszym razem było bum!
              Dziś, gdy jestem na końcówce ciąży wiem mam przekonanie do dwóch rzeczy:
              - za długo czekałam (jeśli obecna ciąża skończy się cesarką to będę na 2 dziecko czekać 2 lata, a wtedy jako mama przed 40 będę już w okresie zagrożenia choróbskami i przypadłościami)
              - do zachodzenia w ciążę kliniki leczenia niepłodności są ok, ale potem najlepiej, by ciążę prowadził ktoś, kto pracuje w szpitalu położniczym... wiem, mnie też to wkurzało, że dlaczego wszystko trzeba mieć ustawione. Ale po miesiącu leżenia w szpitalu, po odejściu wód i doświadczaniu braku decyzyjności lekarzy, którzy są tylko na dyżurze wiem, że lekarz prowadzący powinien być kołem ratunkowym gdyby coś nie tak poszło w ciąży. Jak wszystko ok, to nie ma problemu, rodzić można prawie wszędzie.
              • ancica78 Re: lim/luxmed 09.08.12, 20:06
                a ja polecam doktora L.Grzeniewskiego- przyjmuje w prywatnym gabinecie (nigdy tam nie byłam) oraz w punkcie konsultacyjnym Kliniki Ginekologii i Ginekologii Onkologicznej (WOJSKOWY INSTYTUT MEDYCZNY Centralny Szpital Kliniczny MON - Szpital na Szaserów w Warszawie).
                miałam zaburzenia hormonalne, doktor na podstawie badań ustawił leki, a potem jak "dorosłam" do tematu (i inne wyniki badań pozwalały na staranie się o bobasa-miałam problem z nerką) to zaczęliśmy starać się o bobasa- i już pierwszy cykl był trafionysmile
    • anica_l7 Re: lim/luxmed 27.08.12, 20:10
      ja również początkowo próbowałam się doprosić o jakieś badania, ale po pół roku, gdy nic nie wychodziło udałam się do novum i po 4 miesiącach znalazła się przyczyna i po następnych dwóch byłam w ciąży. Z własnego doświadczenia mogę stwierdzić, że warto pójść do takiej kliniki, gdzie szybko zrobią odpowiednie badania i najczęściej szybko wiadomo co jest nie tak. Ciąży już nie prowadziłam w novum tylko w medicover z abonamentu, a pod koniec opłaciłam lekarza w państwowym szpitalu, żeby mieć zapewnioną opiekę.
      • shi.raz Re: lim/luxmed 23.01.13, 17:33
        Upłynęło już trochę czasu i w końcu zdecydowałam się na klinikę leczenia niepłodności. Poszliśmy dokładnie po roku starań. W końcu czułam, że ktoś profesjonalnie się mną zajął. W drugim stymulowanym cyklu już byłam w ciąży. Niestety niedawno poroniłam... ale wiem że tam wrócę, jak już będziemy mogli wrócić do starań. Zresztą ciągle jestem pod opieką gin z Novum. Nie mówię, ze trzeba biec po 3 nieudanych cyklach, ale po dłuższym czasie starań rozważyć taką opcję. Oczywiście są też minusy - koszt, ale z drugiej strony nie jest aż tak wygórowany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka