Dodaj do ulubionych

Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-(

05.01.05, 09:49
Słyszałyście juz o tym dziewczyny?? Mam znajomą,która tam pracuje i
zadzwoniła do mnie właśnie z takim newsem... załamka. Cennik wszedł w życie
od 1 stycznia, ceny mniej więcej takie:
- znieczulenie zewnątrzoponowe 500 zł
- poród rodzinny 400 zł
- wybór indywidualnej położnej 1000 zł
- wybór lekarza 2000 zł
dodatkowo dochodzą opłaty za nieuzasadnione KTG - 70 zł i USG 90 zł - dotyczy
to podobno licznych sytuacji, gdy przyjezdzają dziewczyny i domagają sie
wykonania tych badań pomimo, ze nie akurat najmnijeszych wskazań medycznych.
W przypadkach uzasadnionych te badania za darmo.

No i co Wy na to dziewczyny? Mnie to troche przybiło, termin mam na 25
stycznia i juz musze nastawic sie na ekstra wydatki.

milaja
mama Piotrusia 4 latka i II syneczka - 37 t.c.
Obserwuj wątek
    • melka_x Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 11:04
      Nie znam szpitala gdzie położna i lekarz wybrani przez pacjentkę i na
      wyłączność byliby w ramach ubezpieczenia i nie wydaje mi się, żeby wcześniej
      Instytut był wyjątkiem. Opłata za poród rodzinny to w rzeczywistości opłata za
      odzielną salę, czyli znowu nic nowegosmile
      • milaja Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:08
        melka_x - właśnie IMIDZ był jedynym szpitalem gdzie dosłownie wszystko było za
        darmo! za sale do porodu rodzinnego nic sie nie płaciło, za zzo także, nie bylo
        mozliwosci wybrania sobie poloznej i co się z tym wiąże opłacenie jej - po
        prostu byl to jedyny w W-wie niekomercyjny szpital, cennik wprowadzili od 1
        stycznia...
        • melka_x Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:19
          milaja napisała:

          > melka_x - właśnie IMIDZ był jedynym szpitalem gdzie dosłownie wszystko było
          za
          > darmo! za sale do porodu rodzinnego nic sie nie płaciło, za zzo także, nie
          bylo
          >
          > mozliwosci wybrania sobie poloznej i co się z tym wiąże opłacenie jej - po
          > prostu byl to jedyny w W-wie niekomercyjny szpital, cennik wprowadzili od 1
          > stycznia...

          A to przepraszam, dzięki za wyjaśnieniesmile.

          Niemniej nadal obstaję przy stwierdzeniu, że prywatne dyżury nie mogą być w
          ramach ubezpieczenia. A skoro pacjentki sobie życzą prywatnych dyżurów, to
          chyba nic dziwnego, że szpital postanowił im to umożliwićsmile. Pozdrawiam
          • kimot Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 08.01.05, 14:16
            Pod warunkiem ze polozna przychodzi w czasie wolnym a nie w trakcie swojej
            pracy. Czy Tobie ktos placi dodatkowo za obowiazki ktore do Ciebie naleza?\
        • aagulek Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:58
          czesc, ztgeo co slyszalam drugim takim "jedynym" niekomercyjnym jest
          Starynkiewicza,zamierzam tam rodzic ale nie z tego wzgledu, troche czasu mi
          zostalo bo termin mam na poczate lipca,powodzonka, Agnieszka i Maleństwo 15tc
    • mila401 Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 11:10
      czy IMIDz to szpital przy karowej? szukam o nim informacji i nie mogę znależć.
      • milaja Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:20
        IMIDz to Instytut Matki i Dziecka na ul. Kasprzaka
        Napewno znasz, logo IMIDz jest bardzo znane w całej Polsce, znajdziesz je na
        wszystkich soczkach, zupkach, pieluszkach, mlekach dla dzieci i innych
        produktach dla niemowląt i mam. IMIDz jest instytucją opiniującą jakość w/w
        produktów (napis na produktach: posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i
        Dziecka)
        www.imid.med.pl (czasami strona nie chce się otworzyc, nie wiem czemu)
      • melka_x Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:21
        mila401 napisała:

        > czy IMIDz to szpital przy karowej? szukam o nim informacji i nie mogę znależć.


        IMiDz jest na Kasprzaka.
    • imbirka Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:28
      Opłata za indywidualna opiekę położnej czy lekarza mnie nie bulwersują.
      Natomiast opłata za poród rodzionny - to skandal. No i uzasadnione KTG - jak
      KTG, podstawowe badanie rejestrujące tętno płodu moze być w jakimkolwiek
      przypadku nieuzasadnione!!!????
      • lolalilu Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:46
        KTG rejestruje czynność skuczową, tętno płodu sprawdza się małymi
        urzadzeniami... a Zapis KTG to dwadzieścia minut, wydruk itd. Oczywiście
        obserwuje się na nim też tętno płodu. Ale przede wszystkim skurcze.
      • milaja Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:48
        Imbirka - od pielegniarki wiem, ze sa rózne dziewczyny. Podobno zdarzają sie
        przypadki, gdy dziewczyny wpadają codziennie, zeby sprawdzic sobie ot tak czy
        wszystko jest O.K., świetnie się czują zadnych niepokąjacyh objawów, po prostu
        chcą zobaczyc dziecko lub posłuchac sobie tętna dziecka. Do tej pory za każdym
        razem robiono takie badania, nawet jeśli był to tylko kaprys ciążówki, niestety
        przez to naprawde potrzebujące mamy musiały czekać. Szpital to nie prywatny
        gabinet, gdzie ot tak chcesz sobie skontrolowac czy wszystko gra. Co innego gdy
        coś cie niepokoi, odbiega od normy - wtedy napewno nikt Ci nie powie, ze nie ma
        wskazań ku kontroli i trzeba zapłacić za badanie.
        Miałam okazje 3 razy w tej ciązy trafić do IMIDz - nikogo wtedy tam nie znałam -
        za każdym razem trafiałam na super ekipe, zawsze byłam wysłuchana, zbadana,
        zrobiono mi KTG i USG - udzielono mi odpowiedniej porady - nikt mi niczego nie
        odmawiał. Myśle, że nadal tak będzie. A przynajmniej mam taką nadzieję, bo
        coraz bardziej boje się zbliżającego się porodu.
        Pozdrawiam, Aga
        • imbirka Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:55
          No właśnie trudno określić kryteria oceny tego, kiedy badanie jest uzasadnione,
          a kiedy nie - wtedy, gdy wykaże że coś jest nie w porządku, czy gdy okaże się,
          że jest ok? Kiedy są wskazania do kontroli? Skąd kobieta ma wiedzieć, że jej
          stan odbiega od normy?
      • milaja Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 12:50
        Zgadzam się z Tobą - opłata za poród rodzinny to po prostu skandal.
    • lolalilu Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 13:05
      choć ja rodziłam na Żelaznej i czesto zdarza mi się dyskutować z osobami, które
      plują na ten szpital z powodu cennika, pozwól że napiszę kilka słów i tutaj.

      Ja wiecie według NFZ te wszystkie usługi są ponadstandardowe.
      IMID jest zadłużony. Jedyną szansą na jego prawidłowe funkcjonowanie,
      utrzymanie drogiego odziału neonatologicznego, kupowanie nowego sprzętu itd.
      jest "zarabianie". Cenną za to, że wszystko było darmowe jest zadłużenie - a to
      zaburza funkcjonowanie placówki i może wpłynąć na bezpieczeństwo pacjentów.
      Dlatego ucieczka w opłaty za usługi ponadstandardowe choć trudna do
      zaakceptowania była dla tej placówki jedynym wyjściem.

      Rozumiem jednak, że to jest bardzo trudne, bo takich szpitali jak Żelazna (o
      takim samym poziomie referencyjności, wyposażenia itd.) jest w Warszawie kilka
      (podobno - według wielu dziewczyn - Żelazna, to nic szczególnego i na jej
      poziomie są szpitale na Solcu, Madalińskiego, Inflanckiej, Wołoskiej, itd.)
      zatem pacjentka może sobie wybrać w zalezności od swoich możliwości finansowych
      szuka placówki dla siebie. We wszystkich przecież można "rodzić po ludzku".

      Natomiast takich placówek jak IMID czy Szpital Kliniczny na Karowej jest tylko
      kilka. I wiele pacjentek ze względu na stan dziecka czy inne problemy MUSI
      rodzić w tych wyżej wyspecjalizowanych placówkach. Teraz kiedy są w nich opłaty
      dla wielu kobiet oznacza to wybór - albo rezygnacja z porodu rodzinnego czy
      zzo, albo szukanie pieniędzy. Osoby te zostały "postawione pod ścianą" i muszą
      sobie z tym jakos poradzić. Z tego co wiem w tej chwili jedym szpitalem, w
      którym nie ma opłat jest bardzo zadłuzona klinika na Starynkiewicza. Ale ja
      osobiście wolałabym zapłacić niż rodzić w zadłuzonej placówce. Bo tam gdzie
      płacę mam przynajmniej poczucie bezpieczeństwa i pewność, że to co ja i dziecko
      dostajemy jest dobrej jakości. A lekarze i położne oraz pozostay personel
      otrzymuje regularnie pensje przyzwoitej wysokości...

      Dodam jeszcze tylko, że wbrew temu co tu często czytam na Żelaznej poród
      rodzinny jest darmowy - płaci się tylko za salę o podwyższonym standardzie
      (jedynka nowoczesnym łózkiem z wanną i innymi sprzętami). Ma nadzieję, że za
      opłatami w IMID będzie szło tez podwyższenie standardu!!!
      • imbirka Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 13:25
        Czy jesteś pewna, że na Żelaznej można rodzić z bliską osoba nie płacąc ? - na
        dwójce, za zgodą innej rodzącej taka sytuacja to konflikt dwóch praw pacjenta -
        do porodu rodzinnego (prawo do opieki sprawowanej przez bliską osobę) z prawem
        do poszanowania intymności i godności osobistej. To nie może byc standard, że
        trzeba rezygnować z jakiegoś prawa, na rzecz innego - zresztą z praw pacjenta
        nie da się zrezygnować, każdy je ma i tyle. Sala jednosobowa musi wreszcie
        zostać uznana za standard dostępny każdej kobiecie bez opłat, czy rodzi sama,
        czy z kimś. Tak samo, szpital nie ma prawa pobierać opłat za poród rodzinny.
        To trudna sytuacja - ja też bym zapłaciła za jedynkę na Żelaznej. Tylko że
        męczy mnie to, że postępujac w ten sposób utrwalam kompletnie chorą sytuację w
        warszawskich szpitalach. Są szpitale w Polsce, gdzie można rodzić w sali
        pojedynczej i z bliską osobą i nie płaci się za to - my w Warszawie nie mamy po
        prostu dostępu do takich usług.
        Poza tym wcale nie jestem pewna, czy wg NFZ pojedyncza sala czy poród rodzinny
        to usługi ponadstandardowe - nie ma ich na liście swiadczeń, za które NFZ nie
        płaci. One w ogóle nie są świadczeniami zdrowotnymi, a NFZ nie wnika w to, w
        jakich warunkach usługa pt. "poród" jest udzielana - czy w sali pojedynczej,
        czy w ogólnej, gdzie 4 łóżka są osłonięte zasłonkami. I zdaje sie że tutaj jest
        zasadnicza przyczyna - po prostu każdy dyrektor ustala sobie, co jest wg niego
        standardem, a co nie. A przestrzeganie praw pacjenta go nie obchodzi (bo
        przecież żadna z nas nie pójdzie ze skargą na to, że jej prawo do intymności
        jest naruszane).
        • lolalilu Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 13:59
          wiesz, nie znam dokładnie karty praw pacjenta. Wiem, że na sali ogólnej (dwa
          łóżka) za zgodą drugiej rodzącej można za darmo rodzić z mężem. Łóżka są od
          siebie oddzialane zasłoną. Niestety w wielu szpitalach tak jest... Sala darmowa
          (na której poród opłaca NFZ) jest zazwyczaj salą zbiorową - ogólną, nie wiem
          jak ją dobrze nazwać. Na Żelaznej mąż może na niej uczestniczyć w porodzi e za
          zgodą drugiej rodzącej - która jest za zasłoną. W innych szpitalach nie wiem -
          czy potrzebna jest taka zgoda innych kobiet oddzielonych nibyściankami,
          zasłonkami, czy parawanami...

          Rozumiem Twój sprzeciw - ale takie są niestety realia. Szpitale muszą
          jakoś "zarabiać" na utrzymanie deficytowych - a niezbednych oddziałów. A
          zarabiac mogą przez udostepnianie za opłat usług z poza standardu. Wiem, że sa
          szpitale w Polsce gdzie nie trzeba płacić za poród w sali pojedyńczej, ale są
          też szpitale w których nie można nawet za pieniądze liczyć na zzo - i takich
          jest większość. To o czym piszesz to są pojedyńcze przypadki i nie wiem jak to
          jest finansowane - może gmina opłaca coś takiego. A może poprostu jest tak mało
          porodów, że spokojnie można rodzić w jedynkach. Jak na Żelaznej sa pustki (co
          się prawie nie zdarza, ale...) to też pacjentki czasem rodzą za darmo w
          pojedyńczej sali. Jednak czytałam tu na forum o szpitalu w Poznaniu, gdzie nie
          można przebywać z dzieckiem... W Warszawie i tak standard ogólny jest wyższy.
          Właściwie w każdym szpitalu można przebywać z dzieckiem, sale są małe i często
          z łazienkami, noworodki mają robione badania, są porady laktacyjne,
          fizjoterapeuci itd. Za to pewne usługi są płatne. Coś za coś. Dopóki nie wejdą
          prywatne ubezpieczenia jak na całym świecie tak będzie.

          Natomiast to, że gdzies w Polsce to co w Warszawie jest płatne można miec za
          darmo ma pewnie swoje powody. Pomyśl co by się działo gdyby te np. na Żelaznej
          nie było opłat... teraz przy tych wyskokich stawkach jest tam 4000 porodów
          rocznie - najwięcej w całym województwie. Przy tym w 2004 roku 70% porodów
          odbyło sie w zzo. I zdarza się, że szpital pęka w szwach, można przeczytać o
          tym, że matki z dziećmi leżą na innych oddziałach - ginekologii czy patologii
          ciąży, bo się nie mieszczą na położniczym. Pacjentki są odsyłane do innych
          szpitali... Akurat na Żelaznej głównym problemem jest zabytkowy, mały budynek.
          Nie można go rozbudować. Nie można w nim wiele zrobić.

          Pamietaj jednak że do kiedy w Szpitalu na Żelaznej w maju 1992 roku nie odbył
          się pierwszy poród rodzinny w specjalnie wydzielonej sali nikomu w Polsce się
          nie śniło, że teraz będziemy to uznawac za normę... W innych szpitalach porody
          rodzinne pojawiły się kilka lat później. A do 1992 roku nie można było nawet
          pomarzyć o czymś takim jak poród z osobą towarzyszącą, czy odwiedziny na
          oddziale poożniczym (to też wprowadzono na Żelaznej w 1992 roku). Dlatego
          myślę, że wszystko to nie jest na złość kobietom, ale z powodu wyższych racji.
          Stąd rozumiem wprowadzenie cennika w IMID. Choć jak pisałam to jest trudne dla
          osób, które są skazane na ten szpital z niezaleznych powodów, niestety w
          ogólnym rozrachunku jest konieczne do zapenienia bezpieczeństwa kobiecie i jej
          dziecku. Tak na to trzeba patrzeć. A i warto pamietać o tym jak było jeszcze 13
          lat temu. Jesli na to co jest spojrzymy przez pryzmat ogromu przemian jakie
          zaszły łatwiej nam będzie o pozytywne nastawienie do pewnych spraw. I tak mamy
          dużo, dużo, dużo lepiej niż kobiety które rodziły 13, 14, 15... lat temu. Na
          przykład za sprawą danej nam swobody. Nikt nas już nie kładzie w I fazie porodu
          na łóżku-samolocie i nie przypina pasami. Myślmy pozytywnie.
          • imbirka Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 14:26
            lolalilu napisała:

            > wiesz, nie znam dokładnie karty praw pacjenta. Wiem, że na sali ogólnej (dwa
            > łóżka) za zgodą drugiej rodzącej można za darmo rodzić z mężem. Łóżka są od
            > siebie oddzialane zasłoną. Niestety w wielu szpitalach tak jest... Sala
            darmowa
            > (na której poród opłaca NFZ) -

            własnie NFZ poród płaca bez względu na to, w jakiej sali się on odbył.

            >
            > Rozumiem Twój sprzeciw - ale takie są niestety realia. Szpitale muszą
            > jakoś "zarabiać" na utrzymanie deficytowych - a niezbednych oddziałów. A
            > zarabiac mogą przez udostepnianie za opłat usług z poza standardu.

            Mnie najbardziej bulwersuje fakt, ze poród jest chyba jedynym świadczeniem
            zdrowotnym udzielanym w obecnosci osób trzecich - innych rodzacych. Cienka
            zasłonka, metrowa scianka - to nie jest wystarczająca osłona od innych kobiet.
            Czy wyobrażamy sobie zbiorowe badania prostaty - 4 mężczyzn na sali ? Albo
            rektoskopię? Chyba nie.

            >Wiem, że sa
            > szpitale w Polsce gdzie nie trzeba płacić za poród w sali pojedyńczej, ale są
            > też szpitale w których nie można nawet za pieniądze liczyć na zzo - i takich
            > jest większość. To o czym piszesz to są pojedyńcze przypadki i nie wiem jak
            to
            > jest finansowane - może gmina opłaca coś takiego. A może poprostu jest tak
            mało porodów, że spokojnie można rodzić w jedynkach.]

            Sa szpitale gdzie sa tylko jedynki - np. Żeromskiego w Krakowie. Z tego co wiem
            nie wprowadzono tam żadnych opłat.

            > Dlatego
            > myślę, że wszystko to nie jest na złość kobietom, ale z powodu wyższych
            racji.
            > Stąd rozumiem wprowadzenie cennika w IMID. Choć jak pisałam to jest trudne
            dla
            > osób, które są skazane na ten szpital z niezaleznych powodów, niestety w
            > ogólnym rozrachunku jest konieczne do zapenienia bezpieczeństwa kobiecie i
            jej
            > dziecku. Tak na to trzeba patrzeć. A i warto pamietać o tym jak było jeszcze
            13
            >
            > lat temu. Jesli na to co jest spojrzymy przez pryzmat ogromu przemian jakie
            > zaszły łatwiej nam będzie o pozytywne nastawienie do pewnych spraw. I tak
            >mamy dużo, dużo, dużo lepiej niż kobiety które rodziły 13, 14, 15... lat temu.
            >Na przykład za sprawą danej nam swobody. Nikt nas już nie kładzie w I fazie
            >porodu na łóżku-samolocie i nie przypina pasami. Myślmy pozytywnie.

            Niestety trudno mi mysleć pozytywnie, wiedząc, że 90 % pierworódek ma nacinane
            krocze, a nawet na Żelaznej coraz rzadziej się zdarza, żeby kobieta urodziła
            nie na fotelu. Chciałabym, mieszkając w Warszawie, urodzić aktywnie, nie być
            nacięta i zmuszona do parcia na fotelu i nie płacić za to, co po prostu powinno
            byc standardem...na razie pozostaje mi rodzić w domu, a to że mogę mieć
            nadzieję, że moja córka będzie miała dostęp do takiego porodu, średnio mnie
            pociesza.
            Argumenty finansowe tłumaczące obecną sytuację też mnie nie przekonują, bowiem
            w opiece zdrowotnej marnuje się miliony, również w położnictwie - chociazby
            medykalizując poród ile się da, a potem wydając pieniądze na leczenie powikłań.
            Np. czy zauważyłaś, jak wiele kobiet opisujacych poród na tym forum ma pękniętą
            szyjkę macicy? Po podanej oksytocynie i parciu na półleżąco...Ich
            hospitalizacja trwa dłużej i jest kosztowna.
            • lolalilu Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 17:18
              imbiroko, masz dużo racji, ale czy złoszczenie się na panujące zwyczaje coś
              pomoże? Niestety chyba nie - ja też się kiedyś złościłam... Co do pozycji
              końcówki porodu na łóżku porodwym - to możesz tu na forum poczytac, że
              dziewczyny na samą końcówkę porodu same wchodzą na łóżko porodowe. Nawet ktoś
              się śmiał, że na Żelaznej chyba najpopularniejszą pozycją przy końcówce produ
              jest pozycja na boku. I tyle, chciałam Ci pokazac pozytywy, ale widocznie mi
              sie nie udało. Przykro mi.
              • imbirka do lolalilu 05.01.05, 20:27
                Ja się nie złoszczę...a żeby dokladniej opisać moje emocje związane z polskim
                położnictwem, musiałabym napisać Ci o sobie dużo więcej, niż publiczne forum na
                to pozwala...
                Jeśli chodzi o Żelazną, znam parę kobiet, które bardzo chciały wyprzeć dziecko
                w kucki. Zostały zmuszone siłą "łagodnej perswazji" do wejścia na fotel. Trudno
                jest też pierworódkom uniknąć nacięcia krocza. I to mnie bardzo do tego
                szpitala zniechęca.
                • lolalilu Re: do lolalilu 05.01.05, 21:04
                  absolutnie tego nie oczekuję. Rozumiem, że wszystko nie jest takie proste i nie
                  da sie tu dokładnie oddać swoich emocji czy poglądów - to tylko publiczme forum
                  dyskusyjne...

                  A co do Żelaznej - nie namawiam Cie wcale do rodzenia w tym szpitalu. To co o
                  nim napisałam oparłam o pojawiające sie informacje na tym forum. Bo ja sama do
                  tej fazy porodu nie doszłam... Natomiast odnośnie krocza, to obawiam się, że
                  oceniając w tej kategorii Warszawskie szpitale do każdego powinnaś byc
                  zniechecona wink Z tego co wiem i tu czytam na Żelaznej znacznie bardziej niż w
                  innych szpitalach dba sie o ochronę krocza - ale mogę się oczywiście mylić - bo
                  jak już pisałam, swoją wiedzę opieram w dużej mierze napostach przeczytanych
                  na tym forum.
                • lolalilu P.S. 05.01.05, 21:09
                  jeszcze jeden drobiazg. Z własnego doświadczenia wiem, że czasem jest granica
                  między chcieć a móc... granica trudna do wychwycenia dla rodzącej kobiety. A
                  łagodne propozycje personelu mają na celu przede wszystkim dobro i
                  bezpieczeństwo pacjentki i dziecka. Ale skoro koleżanki Ci ten szpital
                  odradzały to pewnie coś w tym jest wink
                • monika_d_edziecko Re: do lolalilu 07.01.05, 20:41
                  Rodziłam na żelaznej z wynajetą położną i ona bradzo się starała żebym urodziła
                  bez nacinania krocza ale moje dziecię miało bardzo dużą głowę więc zdecydowała
                  się naciąć. nie zrobiła tego od razu rutynowo. Krocze zszyła mi profesionalnie
                  tak że po 2 dniach już nic nie czułam, nie miałam żadnych problemów z tym
                  związanych.

                  Poza tym w szkole rodzenia mówiono nam że czasem lesze jest nacięcie niż
                  pęknięcie. Myślę że wiele zależy od zszycia, ponieważ wiele mam tu na forum
                  skarży się że mają problemy z załatwianiem się czy z sexem. A pęknięcie też
                  trzeba zszywać.

                  Ja sobie Żelazną bardzo chwalę i zamierzam rodzić tam drugą córkę.
                  • lolalilu Re: do lolalilu 07.01.05, 20:57
                    to życzę powodzenia i przyjemnego drugiego porodu smile) Teraz podobno mają tam
                    straszny młyn - bo 5 oddziałów w Warszawie się remontuje, a i na Żelaznej blok
                    porodowy jest poddawany małym przeróbkom - więc porody odbywają się w salach
                    podwyższonego standardu (świeżo wyremontowanych) - ale nie jest łatwo - ponoć
                    poprzednia doba była rekordowa - 17 porodów... Ale do maja jeszcze masa
                    czasu smile))

                    Dodam, z własnego doświadczenia, że nie tylko opłacane położne chronią krocze -
                    tez dyżuru też to robią. Bo takie są zasady w tym szpitalu - jeśli tylko można
                    krocze należy chronić. Na tym przecież polega praca dobrej położnej...
          • milaja Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 14:41
            Lolalilu - ja rodzłam równo 4 lata temu na Madlińskiego - poród rodzinny z
            mężem, oddzielna sala, znieczulenie zewnątrzoponowe, położna, którą sobie
            wybrałam i ekstra opłaciłam, w sumie sporo kasy mnie to kosztowało ale chciałam
            mieć komfort... i rodziłam z nogami przypiętymi pasami, bo lekarzowi tak było
            wygodniej, wybłagałam pozycje półsiedzącą. Synek miał połamane obojczyki,
            znamiona wysiłkowe na twarzy, nie oddychał przez kilka minut, był siny, dostał
            9 a potem 8 punktów - na skutek długiego porodu i wysiłku miał zbyt niskie
            napięcie mięsniowe (18 godzin rodziłam). Potem 3 miesiące rehabilitacji bąbla i
            wizyty u neurologa.... Wszystko co usłyszelismy na szkole rodzenia okazało się
            jedną piękną bajką i wspaniałym porodzie.
            Dlatego teraz nie chciałam płacić za nic, nie wierze już w normalny poród ...
            No cóż będę musiała jednak naszykować sie na wydatki, chcę urodzić właśnie w
            IMIDz bo zależy mi na najlepszej opiece nad moim drugim synkiem. Potwornie się
            boje urazów okołoporodowych dziecka.

            A tak wogóle bardzo podobają mi się Twoje wypowiedzi na forum...
            Pozdrawiam, Aga
            • lolalilu Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 05.01.05, 17:21
              Nie wiem jak jest w IMID - na Żelaznej nikt by Ci nóg nie przypiąl pasami - bo
              nie ma tam już tradycyjnych łóżek porodwych... A Szpital na Madalińskiego nigdy
              nie należal do specjalnie dobrze obsadzonych - kadrowo szpitali. Stąd takie
              wspomnienia. Powinnaś była pociągnąć ich do odpowiedzialności!

              P.S. z tego co tu czytam w IMID mogłabyś się spotkać z podobnym podejściem sad
              Wszystko zależy od tego na jaki zespół się trafi.
              • edyciula Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 06.01.05, 09:22
                Jestem w 7 m-cu ciąży i od początku chodzę do IMiD. Lekarzam prowadzącym jest
                prof.Leibschang. Zanim zaszłam w ciążę, chodziłam do prof. Chazana (były
                dyrektor położnictwa, zdegradowany za swe niewygodne poglądy), ale w zeszłym
                roku odszedł z Instytutu. Teraz pracuje na Madalińskiego, jest dyrektorem.
                Jestem bardzo zadowolona z opieki prof. Leibschanga, podobnie jak Chazan to
                kompetentny lekarz i cudowny człowiek. Do zeszłego tygodnia byłam przekonana,
                że będę rodziła w Instytucie, ale... Najpierw dowiedziałam sie o cenniku. Dla
                mnie jest skandalem, bym musiała płacić za poród w normalnych warunkach. Nie
                wyobrażam sobie tych i tak trudnych dla mnie chwil bez męża. Ja dzięki Bogu
                jestem w takiej sytuacji, że stać mnie na pewna opłaty "nieprzewidziane", ale
                dla wielu osób 400 zł. to naprawdę dużo. Dlaczego kobiety biedniejsze muszą
                odmawiac sobie jedzenia np. owoców (witamin), aby móc rodzic z partnerem.
                Zarówno ja jak i mój mąż odprowadzamy ogromne pieniądze w skali roku na fundusz
                zdrowia, i co z tego? Niedługo dojdzie do tego, ze mężczyzna będzie stał pod
                balkonem a kobieta będzie na nitce spuszczała mu list z informacją kto sie
                urodził, czy jest zdrowy (chyba, że dędzie sie miało pieniadze).
                Jeśli chodzi o Instytut, to wyraźnie dzieje się tam cos niepokojącego. Od
                lutego odchodzi "mój" prof. Lebschang i jeszcze jacyś dobrzy lekarze.
                Odchodzą ...na Madalińskiego. Na razie wiem tyle, jutro jestem umówiona z
                profesorem, więc będę wiedziała więcej, taką mam przynajmniej nadzieję.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • lolalilu Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 06.01.05, 11:50
                  zawsze tak jest, że jak przechodzi Szef to ciągnie za sobą swoich oddanych
                  pracowników. Kiedy dr Puzyna odchodził z Karowej w 1992 roku, żeby objąć
                  stanowisko dyrektora na Żelaznej przeszło za nim kilkanascie osób. Placówka
                  medyczna to przede wszystkim ludzie, ale nie ma nic gorszego niż wlczące o
                  wpływy grupy tworzące wokół silnych osobowości.

                  O opłatach już pisałam. Z jednej strony zgadzam sie, że poród z mężem w
                  odpowiednich warunkach powinien być standardem, ale z drugiej strony rozumiem
                  sytuacje w jakiej znajduje sie IMID i dlaczego musiał wprowadzić opłaty. Takie
                  mamy realia. Niestety nie pozostaje nam nic innego niż pogodzić się z tym i
                  rozważniej wybierać polityków. Oj piszę już jakieś banały. Sorry.

                  Jestem jednak pewna, że kobieta której zależy na porodzie z mężem, która musi
                  rodzic w IMID, a jej nie stać, może napisac podanie do dyrekcji z prośbą o
                  zwolnienie z opłat i najprawdopodobniej je dostanie.

                  Pokazywanie dzieci (ich ojcom!) przez okno - np. w toalecie było normą dopóki w
                  1992 roku szpital na Żelaznej nie wprowadził odwiedzin na położnictwie, co
                  później zrobiły też i inne placówki.

                  Nadal pozostaje szpital na Starynkiewicza - tam opłat nie ma, a poziom jest
                  podobno taki sam... czemu tam nie mogą rodzić te osoby, które nie chcą płacić?
                  • iwcia75 Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 06.01.05, 12:01
                    poród rodzinny powinien byc w kazdym szpitalu darmowy! jednak uslugi na
                    zyczenie, jak znieczulenie czy wlasna polozna to juz luksusy, za ktore wypada
                    placic.
    • pulpcik Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 07.01.05, 14:05
      no pięknie sad
      ale może przez to będzie mniej chętnych - chociaż taki plus...
      a skor mozna już wybierać położna - to którą możecie polecić? ewentualnie
      którego lekarza?
    • arti.c Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 10.01.05, 12:06
      Witam!

      Dodam tylko że 400 zł to opłata TYLKO za obecność ojca przy porodzie, również
      wtedy gdy poród odbywa się na sali trzyosobowej! A na dodatek płatne z górysmile
    • j.andryka Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 10.01.05, 12:13
      no to pięknie, moja ginekolog mówi ze w Polsce w ogóle nie ma wraunków do
      rodzenia i wychowywania dzieci, moi znajomi we Francji (Polacy) od 8 miesiąca
      ciązy dostawali od Pąństwa 1000 franków aż do ukończenia przez dziecko 3 laqt!!
      a unas płaci się nawet za znieczulenie!! gdzie nasze uzbezpieczenie
      zdrowotne??!!!
    • marsvolta Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 10.01.05, 17:16
      To smutne. Rodziłam tam 2,5 roku temu i absolutnie za nic nie płaciłam,dodatkowo
      urodziłam 2 tyg po terminie i przez ten czas miałam robione ktg 2 razy dziennie
      + usg.Szkoda, że szpitale 100%publiczne nie mają szans się utrzymać. Teraz
      rodzę w kwietniu, i tak czy inaczej liczyłam się z kosztami ale jakoś
      nieuzasadnione ktg i usg super mnie odstraszają, no i jeszcze opłata za poród
      rodzinny to juz coś zupełnie nie fajnego.
      • agunek1 Re: Czy wiecie, że IMIDz wprowadził cennik??? :-( 11.01.05, 17:23
        Z jednej strony robi się nieciekawie, ale z drugiej nie dziwi mnie to. Byłam
        tam z dzieckiem (inny oddział) i byłam przerażona wyglądem szpitala, niejeden
        szpital powiatowy jest w lepszej sytuacji. Ale ceny są faktycznie wysokie.

        Pozdrawiam i życzę szybkich i bezbolesnych porodów.
        aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka