Dodaj do ulubionych

inflancka na planowane cc ?

06.06.05, 14:56
Witam dziewczyny,
Mam pytanie co sądzicie o wyborze szpitala na ul. Inflanckiej na planowane
cc? Mój lekarz prowadzący pracuje właśnie w tym szpitalu i byc może umówimy
się abym przyjechała na jego dyżur na cięcie . Widziałam już szpital, ale
bardzo chętnie poznam opinie dziewczyn które miały tam cc.
Z góry dziękuje
Ruda1021
Obserwuj wątek
    • ruda1021 Re: inflancka na planowane cc ? 06.06.05, 18:44
      żadna mi nie podpowie czy to dobry wybór??Odezwijcie sie prosze
      • keysy1 Re: inflancka na planowane cc ? 06.06.05, 21:23
        Moją ciążę prowadzi lekarz z Inflanckiej. Miałam kłopoty (krwawienie w 23 tc) i
        leżałam tam na patologii i jestem bardzo zadowolona. Jest ok
        • karotka11 Re: inflancka na planowane cc ? 06.06.05, 21:33
          Ja też tam miałam mieć cesarkę ok 15 lipca, ale wtedy właśnie zaczyna sie tam
          remont...Więc muszę pomyśleć o innym szpitalu.
          • keysy1 Re: inflancka na planowane cc ? 06.06.05, 21:44
            A skąd wiesz że wtedy tam będzie remont?? Proszę odpisz
            • karotka11 Re: inflancka na planowane cc ? 07.06.05, 12:55
              Mój lekarz pracuje w tym szpitalu. Niby to nie był termin na 100%, ale jeszcze
              tydzień temu nie uległ on przesunięciu. Będę na wizycie za tydzień, to się
              pewnie będzie już wiadomo.
              • mama-igorka Re: inflancka na planowane cc ? 07.06.05, 14:45
                miałam co prawda nieplanowaną cc na Inflanckiej i nie polecam, zszyta jestem
                paskudnie, minął właśnie rok, a blizna jest gruba, różowa i przez spodnie ją
                mozna wyczuć ręką. Opieka po cc fatalna, dziecko daja do karmienia po 15
                godzinach, dziecko jest wogóle na innym piętrze bo sala pooperacyjna jest na 1 a
                noworodki na 2, dziecko z łaska przynieśli mi pokazać 2 razy na 5 minut, po
                przejściu na salę normalną wrzucaja dziecko do pokoju i położne wogóle się nie
                interesują samopoczuciem matki,że nie może zwlec się z łóżka a po kilku krokach
                się mdleje, doradca laktacyjna pokpiła sprawę totalnie dając mi do karmienia
                kapturki , przez co karmiłam tylko 3 miesiące.

                Gorąco nie polecam.
                • mama-igorka Re: inflancka na planowane cc ? 07.06.05, 15:19
                  a te komentarze mówią same za siebie
                  baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowka/bz_sz_warszawa_sz_ginekologiczno__8211_polozniczy__inflancka_6
                • horoark Re: inflancka na planowane cc ? 07.06.05, 22:52
                  Przykro mi że masz takie doświadczenia.Przeczytałam twój list ze zdumieniem. Ja
                  też miałam cesarkę na Inflanckiej i :
                  sala pooperacyjna z całą pewnością znajduje się na II piętrze czyli tam gdzie
                  oddział noworodków, dziecko przynoszą od razu i od razu dali mi je do karmienia
                  ( nie minęło nawet pół godziny od przewiezienie mnie tam). Pani Kasia - doradca
                  laktacyjna, przemiła osoba bywała u mnie codziennie i pracowała ze mną. Fakt,
                  że na sali dzieckiem musiałam się opiekować sama, ale na prośbę pielęgniarki
                  zawsze pomagały i nie dały mi odczuć że są niezadowolone. Zależy co kto
                  oczekuje, ale generalnie nie było źle.
                  Ja z czystym sumieniem polecam!
                • horoark Re: inflancka na planowane cc ? 07.06.05, 22:59
                  Aha, co do rany, moja jest cudo, prawie niewidoczna. Ale chyba trochę
                  przesadziłaś. Z wykształcenia jestem biologiem i wiem, że o gojeniu się rany
                  często decydują osobnicze predyspozycje. U jednego nie będzie śladu, u drugiego
                  zostaje bliznowiec. Ale dla ciebie to oczywiście z całą pewnością wina
                  szpitala...
              • ruda1021 a propos remont 07.06.05, 16:53
                dziewczyny, byłam w szpitalu w tamtym tygodniu i od ordynatora dowiedziałam sie
                ze remont będzie trwal od 10.07 do 10.08 . Natomiast mój lekarz powiedział że
                dyzury bedę rozpisywać od około 15.08. Czyli lepiej założyć że dopiero od 15.08
                szpital bedzie normalonie funkcjonował.
                Pozdrawiam
    • mama-igorka Re: inflancka na planowane cc ? 07.06.05, 15:18
      zapraszam tu
      [url=baza.rodzicpoludzku.pl/pl/rpl/placowka/bz_sz_warszawa_sz_ginekologiczno__8211_polozniczy__inflancka_6]porody
      na Inflanckiej[url]

      komentarze mówią same za siebie
      • ruda1021 do mamy Igorka 07.06.05, 17:02
        Mamo Igorka,
        Niestety nie moge otworzyć podanej przez Ciebie strony z komentarzami. Cały
        czas mam komunikat że strona nie istnieje. Czy u Ciebie otwiera się ona
        normalnie ?
        Co do Twoich przezyć, to jest mi bardzo przykro. Mam pytanie- czy pamietasz kto
        robił twoje CC i tak paskudnie zszył ? Czy może ogólnie Twoje ciało nie goi się
        za dobrze i nie jest to wina CC ? Pytam, bo różnie w tej kwestii bywa.
        Czy możesz mi też napisać o jaki kapurki chodzi , przez które karmiłaś tylko 3
        m-ce. Czy to Pani Małgosia- znana mi tylko ze słyszenia - tak Ci doradziła?
        A Jaki rodzaj znieczulenia miałaś- czy pełna narkoza ??Pytam, bo wydaje mi się
        że jeśli byłaś nieprzytomna podczas operacji to może dlatego dali Ci dziecko
        dopiero po 15 godzinach.
        Uprzejmie prosze o informacje
        Pozdrawiam
        • mama-igorka Re: do mamy Igorka 08.06.05, 14:15
          jest to strona Fundacji Rodzic po ludzku, www.rodzicpoludzku.pl

          nie wiem kto mnie zszywał, goje sie dobrze poprostu miałam strasznie dużi skóry
          zebranej nitką i tak zostało
          Kaprutki do karmienia np.Avent, poleciła mi ta przemiła pani Małgosia, ona
          naprawdę jest miła tylko pomóc jakoś nie za bardzo potrafi.

          Znieczulona byłam od pasa w dół, zreszta na sali pooperacyjnej leżałyśmy we 3 i
          żadna z nas nie miała dziecka do karmiania, a rano błagałyśmy żeby nam je wogóle
          przynieśli i chociaż pokazali, jedna dziewczyna miała cc ok.24 i wogóle nie
          widziała dziecka oprócze tego co pokazali przy samym porodzie. Więc nie jest to
          jakiś zbieg okoliczności tylko tam poprostu tak jest i nie jestem odosobnionym
          przypadkiem.
        • doctor_g Re: do mamy Igorka 09.06.05, 20:12
          Nie kwestionuję ani nie chcę się wypowiadać drogie dziewczyny na temat waszych
          opinii o szpitalach. To wasze zdanie i macie do tego prawo, jakiekolwiek by ono
          nie było. Jednak hasło "rodzić po ludzku" wywołało u mnie sporo negatywnych (!)
          emocji.
          Jestem ginekologiem z jednych z warszawskich szpitali. Kilka lat temu była
          prowadzona przez Gazetę Wyborczą akcja "Rodzić po ludzku". Pacjentki
          wypełaniały ankiety i przesyłały do Gazety. Na jednym z dyżurów przyjęta
          została pani redaktor w jakiś sposób powiązana z Gazetą. Od początku były
          problemy. Pani nie życzyła sobie wenflonu i nie pomogły tłumaczenia, że jakby
          trzeba szybko podać lek lub zrobić cięcie, wszystko sie wydłuży o zakładanie
          go. Pani nie życzyła sobie, żeby w trakcie porodu na salę wchodził lekarz, nie
          życzyła sobie też tego po porodzie, gdyż razem z mężem i nowo narodzonym
          dzieckiem leżeli wszyscy nago w łóżku i tulili się do siebie. No cóż jej
          sprawa. Po wyjściu pani napisała list w którym dawała upust ogólnemu
          niezadowoleniu ZE WSZYSTKIEGO. Począwszy na tym ,że nie mówiono jej dzień dobry
          ( nieprawda ) skończywszy na tym, że leżała w brudnej pościeli ( nikomu tego
          nie zgłosiła . Akcja "Rodzić po ludzku" zakończyła się i Gazeta wydrukowała
          opinie o szpitalach. Niemal wszystki negatywne sprawy były żywcem przytoczone z
          tego JEDNEGO listu. To była zupełnie nieobiektywna opinia.
          Ku naszemu wielkiemu zdziwieniu ta sama pani przyjechała do naszego szpitala do
          drugiego porodu. Znowu wybrała tak zły szpital?
          Po całej akcji pozosatał nam tylko niesmak. Poprosimy o akcje: pracować po
          ludzku.
          Pozdrawiam was kochane pacjenteczki. Hodujcie brzuszki i miejcie dla nas trochę
          litości
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka