Dodaj do ulubionych

Kopernik w Łodzi

15.11.05, 13:01
cześć, czy ktoś może mi opowiedzieć jak jest w łódzkim koperniku smile
Obserwuj wątek
    • olllla Re: Kopernik w Łodzi 30.12.05, 15:44
      czesc Dziewczyny, sama rozpoczelam ten watek i widze ze go skoncze. wlasnie
      wrocilam ze szpitala - mialam cc. naprawde warunki swietne, bardzo sympatyczne
      polozne, pielegniarki, gdy tylko jest potrzeba pomoga ( mialam problemy z
      karmieniem) uczyly nie tylko mnie ale i mojego synka jak ssac piers.
      naprawde polecam ten szpital

      pozdrawiam wszystkie mamy
      • czarna83 Re: Kopernik w Łodzi 12.01.06, 15:25
        witaj olllla ja bede rodzic w kwietniu chce isc do kopernika czy moglabys mi
        cos powiedziec na ten temat jak tam jest.chce rodzic z mezem.pozdrawiam i
        czekam na odpowiedz jakbys chciala pogadac to jest moj numer gg 3894915
    • malgos_wo Re: Kopernik w Łodzi 02.01.06, 18:45
      Zgadzam się z panią.Ja rodziłam kilka miesięcy temu.Jestem dość dobrze
      zbudowana więc z porodem nie powinno być żadnych problemów.Z ciążą wszystko
      było bardzo dobrze,żadnych komplikacji,dolegliwośći.Wszystkie USG znakomite.A
      jednak!!!Rodziłam 22 godziny.Na dyżurze akurat był ordynator.Nie mogłam
      wytrzymać z bólu, miałam kroplówkę i wręcz błagałam o znieczulenie.Później o
      cesarkę.To tylko marzenie!Wszyscy mowili:"urodzi pani,poród tyle
      trwa,znieczuleń nie mamy a jeśli chodzi o cesarkę to nie ma
      anestezjologa..."Istna kpina!!!Już nie wspomnę o bólu podczas badań przez jedną
      lekarkę i jej odpowiedź:"badanie musi boleć..."Dziecko urodziło się z 4
      punktowym Apgarem, w zamartwicy.Jak tętno maluszka zaczęło spadać ze 150 do 70
      wtedy anestezjolog się znalazł.Miałam cesarkę.SZPITAL KOPERNIKA W ŁODZI
      ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!!.Niewiele brakowało a dzisiaj nie byłoby z nami naszego
      ślicznego synka...
      • patipomoz Re: Kopernik w Łodzi 06.01.06, 20:10
        niedawno zwiedzaliśmy z mężem łódzkie porodówki i trafiliśmy do Kopernika.
        położna, z którą rozmawialiśmy była bardzo miła i wydawała się się być
        fachowa. oddział rzeczywiscie maleńki. i wszystko wydawało się ok dopóki nie
        spytalismy się o możliwość znieczulenia. położna odpowiedziała, że nie jest u
        nich raczej stosowane a gdy byłam zdziwiona powiedziała, że można zastosować
        znieczulenie w wyjątkowym przypadku, ale według zarządzenia ordynatora przy
        rodzącej musi być non stop nie tylko anestezjolog ale i ginekolog i że trzeba
        za to zapłacić. o dziwo, nie istnieje, żadna oficialna cena za znieczulenie,
        tak jak w innych szpitalach (ok 400 zl). zarządzenie, że przy rodzącej musi byc
        2 lekarzy naprawdę nas zaskoczyło, bo w każdym innym szpitalu zostaje tylko
        anestezjolog i cena znieczulenia obejmuje jego asystę. gdy spytalismy ile
        finalnie znieczulenie będzie kosztować położna powiedziała, że nie wiadomo, ale
        na szczęście (!!!!) jest właśnie pan ordynator i z nami porozmawia. pan
        ordynator zamknął się z nami w pokoju i dał długi wykład jak to znieczulenie
        się nigdy nie udaje, komplikuje poród i zawsze kończy się powikłaniami. ale
        oczywiście, gdy bedzie nam asystował lekarz to może bedzie ok, jednym słowem:
        jak pani zapłaci, to może komplikacji nie będzie.... byłam w szoku, bo nie
        cierpię "smarowania pod stołem", ale spytałam: ile? pan ordynator
        powiedział: "no wie pani, to zależy jak długo bedzie pani rodzić, jak w dzien
        to może kilkaset złotych, ale jak w nocy to.....; no i muszę zadzwonić do
        mojego kolegi anestezjologa i spytać ile on wezmie..." umówiliśmy się na
        telefon za parę dni. nie zadzwoniłam, szkoda, ciekawe ile by zaspiewał. nic
        dziwnego, ze pan ordynator wydał takie zarządzenie, ciekawe ile na tym
        zarabia...
        • malgos_wo Re: Kopernik w Łodzi 07.01.06, 22:49
          Do patipomoz: To kpina co dzieje się w tym szpitalu!!! Co do
          ordynatora...szkoda gadać.Rodziłam 22 godz(na całe nieszczęście akurat miał
          dyżur) i jestem w 100% pewna że tylko dlatego że nie dostał nawet grosika
          • dasia_p Re: do patipomoz 08.01.06, 11:11
            Zwiedzałaś może inne łódzkie porodówki? Jeśli tak opisz jakie były wrażenia? I
            do kogo można sie zgłosić zeby wejśc do szpitala i zobaczyć porodówke i
            ewentualnie porozmawiać z położną? Czy idzie sie bezpośrednio na oddział do
            położnych? Jak to wyglądą?
            • patipomoz Re: do dasi 08.01.06, 16:45
              byliśmy jeszce w Matce Polce, można po prostu iść na oddział, ja wczesniej
              zadzwoniłam to prosili przyjść w godzinach popołudniowych, bo mają wtedy mniej
              pracy. zaczepiłam pierwszą lepszą położną i poprosiłam o oprowadzenie. kazali
              tylko kupić fartuchy. porodówkę w Rydygierze zwiedzałam już w ramach szkoły
              rodzenia, bo w końcu zdecydowaliśmy się rodzić tam. i to już lada dzień...
              pozdrawiam,
              • dasia_p Re: do patipomoz 09.01.06, 10:15
                Dziękuję za odopowiedz. Jeśli zdążysz opisz wrażenia z MAtki Polki bo ja się
                tam wybieram, ale dopiero w czerwcu. Życzę szybkiego i lekkiego porodu.
                Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka