niunia64
26.11.05, 17:36
To był mój pierwszy poród, wszystko naturalnie, bez zadnych wspomagaczy.
Miałam swoją połoznaa i to bezwzględnie polecam, to nie są stracone
pieniądze, bez niej chyba bym nie dała rady, albo niedotlenila dziecko, bo
nie miałam już siły oddychać... miałam na dwa dni przed porodem skurcze, a ma
porodówce sędzilam 4 godziny. Choć poród to traumatyczne doswiadczenie,
najgorsze, ale i najpiekniejsze zarazem w moim zyciu, polecam ten szpital!
Nigdy mi niczego nie odmówiono, czy to tyczyło mnie, czy dziecka, nauczono
mnie karmic, jedna połozna nawet poszła mi do apteki po nakładki na sutki, bo
mam małe i mała nie mogla chwycic, myli mi dziecko w ciągu dnia, bo nie
dawałam sobie rady z przewijaniem na początku- córcia barzdzo tego nie lubi i
jej płacz mnie paraliżował. Poznałam tam fajne dziewczyny, jak macie jakieś
pytanka, to chetnie tu zajrzę (w wolnej chwili, a coraz ich mniej...) i
odpowiem. Pozdrawiamy (mama i 5-dniowa Blanka- 57 cm, 3400 gr.)