witajcie,
będę rodzić na przełomie kwietnia i maja, teraz przed nami wybór szkoły
rodzenia, a wczesniej - szpitala. dzwoniłam do kilku, wiem mniej-więcej, jak
wyglądają warunki 'techniczne', opłaty etc., ale to nie jest dla mnie
najważniejsze (chociaż płacenie za to, co powinno być normalne za darmo,
wydaje mi się dyskusyjne). chciałabym mieć swobodę wyboru pozycji do rodzenia
w obu fazach i chcialabym, żeby traktowano mnie jak człowieka, który powinien
być informowany - a jeśli to tylko możliwe, móc uczestniczyć w podejmowaniu
decyzji, szczególnie o nacięciu.
z moich rozmów z kilkoma warszawskimi szpitalami niestety tylko odpowiedzi z
Żelaznej były satysfakcjonujące - rozmawia się z rodzącą, wspólnie podejmuje
decyzje, obowiązuje pełna informacja.
Karowa, Wołoska - II faza wyłącznie na fotelu, pozycja ginekologiczna;
nacięcie u pierwiastek jest rutyną i nie dyskutuje się z pacjentką (wie pani,
kobieta jak rodzi to nie zawsze jest w stanie normalnie rozmawiac, a co
dopiero podejmowac decyzje... porod prowadzi lekarz i on wie najlepiej...a czy
pani jest lekarzem, żeby zadawać takie pytania?).
Bielanski, Solec - nieco lepiej, chociaż II faza też na bank w fotelu.
oczywiście, zdaję sobie sprawę, że rozmawiałam z reguły tylko z jedną osobą,
może to jej własne podejście. dlatego bardzo jestem ciekawa Waszych
doświadczeń: czy miałyście możliwość wyboru, czy byłyście pytane o zdanie,
informowane. jesli ktoś decydował za Was, czy przynajmniej uzasadniał swoją
decyzję względami medycznymi?
i jeszcze jedna ważna sprawa: czy sądzicie, że to, jak byłyście traktowane,
zależało od tego, czy miałyście 'własną' położną, czy nie? czy dzięki temu
mialyście więcej do powiedzenia?
pisałam juz o tym w dwu wątkach, ale ponieważ posty pokazywały się gdzieś na
szarych końcach, nie było zbyt wielu reakcji - a sprawa dla mnie bardzo
istotna; czytałam też wiele postów/wątków, m.in. o nacinaniu, ale rzadko kto
pisze o tym, czy był pytany o zdanie i czy opłacenie położnej miało na to
wpływ. byłabym Wam bardzo wdzięczna za relacje, szczególnie z pierwszej ręki
(albo ew. wskazówki, gdzie indziej szukać takich informacji).
uściski dla szczęśliwych Mam, Tatów i Maluchów

katka