Dodaj do ulubionych

CZERNIAKOWSKI

06.01.06, 12:08
Rodziłam na Czerniakowskiej i jestem bardzo zadowolona. Nie rozumiem
narzekających: czego wy chcecie? Nie jestem jakąś "szychą", po prostu
normalną matką i wszyscy bardzo troskliwie opiekowali się mną i moim synkiem.
Pielęgniarki z noworodków zabiegane- trudno się dziwić przy 30-tce dzieci-
ale uśmiechnięte , zawsze odpowiadały na pytania , udzielały rad, rozwiewały
wątpliwości.Przede wszystkim PROFESJONALISTKI!!!! Czego więcej wymagać?
Lekarze, zarówno pediatrzy i położnicy- kompetentni, rzeczowi i mogę tak
wymieniać i wymieniać. Krotko pisząc POLECAM
Obserwuj wątek
    • bruno31 Re: czerniakowski 28.03.06, 13:38
      No to się Ciesz że u ciebie było wszystko ok. przy porodzie,ja trafiłam na
      gorszy zespół chociaż miałam opłaconą położną p.Edytę to miałam vaccum czy jak
      sie tam to pisze chodzi o próżnociąg, a dziecko wypisali mi z gronkowcem i b.
      wysoka żółtaczką co w konsekwencji skończyło się pobytem w CZD w Międzylesiu.
      Rodziłam nie tak dawno bo w lipcu 2005r
      • gosia_grabosia Re: czerniakowski 28.03.06, 22:27
        ja też byłam bardzo zadowolona z Orłowskiego, mimo, że mój synek urodził się
        chory.

        a co do użycia vacuum to nikt nie używa go jeśli nie jest niezbędne i także
        nikt nie może założyć, że na 100% nie będzie potrzebne.

        Być może w zeszłym roku były tam inne zasady (chociaż nie wydaje mi się )co do
        żółtaczki, bo bardzo dziwne, że cię wypisali. Spędziłam tam 10 dni i wszystkie
        dzieci miały sprawdzaną żółtaczkę przed wyjściem a jeśli wyniki były w górnej
        części normy to rodzice mieli się zgłosić na kontrolę po 2 dniach do
        ambulatorium.
        • bruno31 Re: czerniakowski 12.04.06, 13:04
          I tak nie zmienia to mojej opini o tym szpitalu. A z zółtaczką i owszem
          wypisali mnie i powiem więcej nie chcieli zrobić oznaczenia poziomu bilirubiny.
          A jest to prawda, zresztą cała dokumentacja leży w CZD Międzylesiu z datą
          następnego dnia po wypisie z Czerniakowskiego.

          Tak na marginesie: W Międzylesiu też nie przyjmują na patologie noworodka
          jeżeli nie ma sytuacji bez wyjścia; Tam czeka się na łóżeczko po kilka miesięcy
          i jak tylko dotarliśmy tam na miejsce wszyscy byli zdziwieni że nas wypisali z
          taka żółtaczką więc zadzwonili do szpitala na Czerniakowską, żeby nas przyjeli
          z powrotem i co się okazało, że nas nie przyjmą bo mają gronkowca z którym
          zresztą nas i tak wypisali.

          Można by było jeszcze wiele opowiadać popierając dokumentacją, ale jak widzę
          nie ma to najmniejszego sensu, bo jeśli kogoś nie dotyczy problem bezpośrednio
          to wydaje się wszystko ok. Dziwię się tylko że jest takie znieczulenie i brak
          zrozumienia na przypadki,które zdarzają się naprawdę.
          • ewilczurek Re: czerniakowski 12.04.06, 17:05
            Jednak chyba sie cos zmienilo. Ja rodzilam tam 1 kwietnia i nie moge narzekac
            ani na opieke przy porodzie (nie mialam oplaconej poloznej)
            , ani na pobyt w szpitalu (wlacznie z przebojowa siostra przelozona, która o 7
            rano chciala myc oknasmile). O to jakie badania zostały dzieciaczkom zrobione,
            ile na wadze ubyło najlepiej bylo dowiedziec sie u pediatry prowadzacego
            bezposrednio, z czym nie bylo problemu (oprocz jednej takiej mlodej pyskatej
            lekarki). oprócz tego czesto przychodziły na sale same polozne i panie
            zajmujace sie laktacja i pytaly czy mamy jakies problemy, pytania odnosnie
            opiki nad dzieckiem.
            Pierwotnie planowalam porod na Starynkiewicza, ale na izbie przyjec, gdzie
            mialam skurcze co 3 min i rozwarcie prawie na 3palce pierwszym pytaniem bylo
            czyja jestem pacjentka. Niestety zadnego z lekarzy tu pracujacych - wiec
            powiedzianio mi ze nie ma miejsc .....i skierowano do sz. na Czerniakowskiej.
            Ja ze swojej strony moge polecic ten szpital, choc wiem ze sa rozne sytuacje i
            przypadki ale tego sie nie da uniknac.
            po
            • kleo881 Re: Do ewilczurek 13.04.06, 09:37
              A rodziłaś na sali ogólnej czy jedoosobowej?
              Jezeli na ogólnej to powiedz mi czy nie było problemu z obecnoscia męża przy
              porodzie i czy cos to kosztowało?
              • annaliszewska Re: Do ewilczurek 13.04.06, 11:20
                Ja rodziłam tam w grudniu 2004 r. Miałam to szczeście, że rodziłam z mężem. Za
                darmo, bo nie było miejsc w sali porodów rodzinnych. Poród koszmar, miał być
                jeden student było pięciu. Połozna chciała zakonczyc temat jak najszybciej,
                więc bez konsultacji dostawałam dozylnie "przyspieszacze". Na koniec nacięła
                krocze po skurczu, zaparła się na brzuchu i wycisnęła mojego Synka. Opieka
                poporodowa fatalna, pielęgniarki fatalne. Chodziły naburmuszone przez cały
                dzień. Niczego nie mozna się było od nich dowiedzieć. Jedyna osoba, którą miło
                wspominam to Pani neonatolog i Pani od laktacji. Dziecko zostało zarazone przy
                porodzie bakterią e-coli. Byłam tam trzy tygodnie, więc sie napatrzyłam. wiem
                jedno, nigdy tam nie wrócę.
              • ewilczurek Re: Do ewilczurek 13.04.06, 16:17
                Na ogólnej sali i bylam jedyną rodzącą i nie było problemu aby na sali był mąż.
                Maja tam tez osobną salę do porodów rodzinnych.Poród rodzinny jest płatny,
                tylko juz nie pamietam 700 albo 500 zł (męzulek wymiękł "przed"). Potem tez
                bylam na sali ogolnej - 4-osobowej (lepij nie trafic na te 6-osobowe bo to
                wtedy koszmarek).
                pozdr

                • gosia_grabosia Re: Do ewilczurek 14.04.06, 16:23
                  a pamiętasz jak nazywała sie ta pani od mycia okien??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka